StoryEditor
Producenci
25.01.2022 00:00

Fundusze i koncerny ruszyły na zakupy. Na celowniku lokalne marki kosmetyczne [ANALIZA]

Kryzys zawsze wywołuje ruchy własnościowe wśród firm. W biznesie kosmetycznym rozpoczął się sezon na zakupy i przejęcia. Lokalne marki trafiają w ręce funduszy lub koncernów. Widać to na światowych rynkach i na naszym polskim. Niektóre firmy nie wytrzymują też tempa zmian i zamykają działalność. Czy biznes kosmetyczny już zaciągnął hamulec, czy rodzinne firmy boją się jutra? Oto nasza analiza oraz komentarz ekspertów z Instytutu Biznesu Rodzinnego, doradców przy transakcjach fuzji i przejęć z CMT Advisory dr hab. Maciej Stradomskiego i Marty Latoń.  

W czasie kryzysu rynek spowalnia, kondycja firm, które nie mają poduszki finansowej i opierają biznes na jednej działalności spada, natomiast silni gracze wyruszają na zakupy, albo – mówiąc bardziej obrazowo – na polowanie. Widać to wyraźnie w sektorze kosmetycznym.

Wystarczy spojrzeć na światowego giganta – koncern Procter & Gamble, który od końca ubiegłego roku skupuje marki kosmetyczne wzbogacające jego portfolio, a sprzedaje te, które do niego nie pasują. Na liście kupionych znalazły się m.in. marki Tula Skincare – specjalizująca się w pielęgnacyjnych produktach opartych na probiotykach czytaj więcej o transakcji,  Quai – pielęgnacyjna marka z segmentu premium specjalizującą się produktach do włosów czytaj więcej o transakcji  oraz Farmacy Beauty – niezależna marka zajmująca się kosmetykami pielęgnacyjnymi do twarzy czytaj więcej o transakcji.

Na markach spełniających warunki produktów zrównoważonych, czyli przyjaznych środowisku zamierza skupić się Henkel i takie marki, jak zapowiedział Carsten Knobel, prezes zarządu Henkla, będzie kupować. Czytaj: Henkel sprzedaje część marek ze swojego portfolio. Skupi się na innowacjach, zrównoważonym rozwoju i cyfryzacji

Na zakupach jest koncern L’Oréal. W styczniu ubiegłego roku największy gracz na światowym rynku kosmetycznym przejął japońską firmę kosmetyczną Takami, która sprzedaje na zasadzie licencji produkty do pielęgnacji skóry doktora Hiroshiego Takami, założyciela dwóch tytułowych klinik dermatologicznych i estetycznych w Tokio czytaj więcej o transakcji.  Natomiast w grudniu francuski gigant ogłosił, że do jego portfolio wchodzi kalifornijska marka Youth to the People produktów do pielęgnacji skóry inspirowanej ekstraktami z superfoods czytaj więcej o transakcji.  

W połowie ubiegłego roku koncern Shiseido pozbył się marek BareMinerals, BUXOM i Laura Mercier czytaj więcej o transakcji  Kupił je fundusz inwestycyjny Advent International specjalizujący się w skupowaniu marek od globalnych firm. Zakup trzech marek od Shiseido Americas to druga inwestycja Advent w branży kosmetycznej w ciągu ostatnich dwóch lat, po przejęciu prestiżowej marki kosmetyków do pielęgnacji włosów Olaplex w styczniu 2020 roku.

Duże transakcje zdarzyły się także w ciągu dwóch ostatnich lat na polskim rynku. Fundusz Innova Capital w styczniu 2021 r. przejął większościowy pakiet od właścicieli polskiej firmy Bielenda Kosmetyki Naturalne czytaj więcej o transakcji  Następnie Bielenda odkupiła marki pielęgnacyjne Dermika i Soraya od Orkla Group oraz kupiła polską markę She Cosmetics specjalizującą się w kosmetykach do dłoni i stóp.

W lutym ubiegłego roku media obiegła wiadomość, że jeden z największych graczy na rynku lakierów Hybrydowych, firma Nesperta, sprzedała większościowy pakiet udziałów funduszowi Resource Partners, który ma w swoim portfolio także inną polską firmę kosmetyczną Torf Corporation, właściciela marki Tołpa czytaj więcej o transakcji. 

Właściciela zmieniła Miya Cosmetics – młoda marka kosmetyków naturalnych, która znakomicie wystartowała w 2016 r. i zrobiła furorę na rynku kosmetycznym. Twórczynie marki i właścicielki firmy Kanani Europe sprzedały ją rodzinnej firmie inwestycyjnej TDJ. Finansowo zaangażował się w nią również Leszek Kłosiński, menedżer związany od lat z rynkiem kosmetycznym (wcześniej Oceanic), który objął stanowisko prezesa czytaj: Twórczynie marki Miya żegnają się z nią   

Właściciele dobrze prosperujących polskich firm rodzinnych przyznają, że są obiektem zainteresowania funduszy inwestycyjnych i globalnych konkurentów. – Dostaję stale zapytania o sprzedaż udziałów, wykup. Nie jestem zainteresowany – mówił w wywiadzie Jesteśmy firmą rodzinną i tak zostanie dla wiadomoscikosmetyczne.pl Waldemar Ostrowski, właściciel i prezes firmy Marion.

Korzystając z dobrej koniunktury i niezwykle dynamicznego wzrostu rynku kosmetycznego, firmy i marki beauty rosły na polskim rynku jak grzyby po deszczu. W latach 2016-2020 co piąta firma kosmetyczna z sektora MŚP w Europie została założona właśnie w Polsce. Wiele z nich to rodzinne przedsiębiorstwa, mające pomysł na markę, ale zlecające jej produkcję zewnętrznym laboratoriom i fabrykom. Może się jednak okazać, że czynniki zewnętrzne gospodarczo-polityczne zahamują ten trend. Początek bieżącego roku przyniósł informacje, że nie wszyscy są w stanie w warunkach kryzysu nadal prowadzić działalność. Ostatnie 2 lata były dla nas bardzo trudne – każdy wie, jak wiele nieprzewidzianych czynników skumulowało się w tym czasie. – Najbliższy rok, niestety, nie zapowiada się ani trochę łaskawszy – czytamy w komunikacie polskiej firmy Neuty Minerals, która z końcem 2021 r. postanowiła zakończyć produkcję.

Czy to dopiero początek żniw, które wśród polskich firm zbierze kryzys wywołany pandemią? Czy rodzinne firmy będą przechodziły w ręce funduszy inwestycyjnych i koncernów, które wolą kupować dobre projekty niż tworzyć je od nowa? Czy to sposób gigantów na oczyszczenie rynku z konkurencji, czy raczej szybszy sposób na rozbudowanie portfolio i dobre marki lokalne mają szansę stać się globalnymi? O komentarz poprosiliśmy ekspertów z Instytutu Biznesu Rodzinnego (IBR) analizujących kondycję przedsiębiorstw rodzinnych i trendy w tym sektorze biznesu, a zarazem doradców w firmie CMT Advisory specjalizujących się w transakcjach fuzji i przejęć.

KOMENTARZ EKSPERTÓW CMT ADVISORY dla wiadomoscikosmetyczne.pl:

dr hab. Maciej Stradomski, prof. UEP – przewodniczący Rady Programowej IBR / członek Zarządu CMT Advisory

Marta Latoń, młodszy menedżer CMT Advisory

Od lat obserwujemy zarówno konsolidacje z udziałem inwestorów finansowych – funduszy inwestycyjnych, jak również inwestorów strategicznych – w ramach łączenia firm najczęściej z tej samej branży. Według danych S&P Global Market Intelligence, w okresie ostatnich 10 lat w Europie miało miejsce ponad 300 transakcji sprzedaży kontrolnego pakietu udziałów przedsiębiorstw z branży beauty care. W 2021 roku fundusze inwestycyjne typu private equity zainwestowały między innymi w takie prywatne firmy jak Nesperta (producent lakierów i innych produktów do paznokci pod marką Semilac, Hi Hybrid) oraz Bielenda Kosmetyki Naturalne (producent produktów pielęgnacyjnych).

Wzrost aktywności w obszarze przejęć niekoniecznie musi być związany z kryzysem, jak również nie musi skutkować likwidacją marek, czy ograniczeniem różnorodności produktowej. Marka jest elementem komunikacji z klientem, często firmy posiadają wiele marek kierunkując je na dane grupy docelowe. Celem nabycia firmy jest często przejęcie marki i jej utrzymanie. Przykładowo, w latach 2019-2021 Bielenda Kosmetyki Naturalne nabyła marki BodyBoom, Soraya, Dermika, a grecka grupa Sarantis nabyła markę Luksja. Wymienione przejęte marki są dalej na rynku i są rozwijane.

Na atrakcyjność branży kosmetycznej pod względem inwestycyjnym wpływają takie czynniki jak: potencjał skalowalności dzięki szerokiej grupie odbiorców – potencjał wzrostu sprzedaży poprzez wejście na kolejne rynki geograficzne bądź produktowe oraz rosnący popyt na dane produkty, jak również potencjał zyskowności – relatywnie wysokie marże. Jednak kluczowa jest zdolność przedsiębiorstwa do generowania zysków, na co wpływa wiele aspektów, w tym: zarządzanie, relacje z klientami, komunikacja marki, produkty (ich jakość, innowacyjność, skład) wpisujące się megatrendy gospodarcze (jak np. trend eko).

Od lat współpracujemy z firmami rodzinnymi i rozumiemy wyzwania, jakie stoją przed nimi, w szczególności na tak konkurencyjnym rynku jakim jest są kosmetyki. Oferta jest bardzo obszerna – niektóre firmy wprowadzają po sto nowych wariantów produktów rocznie, a do tego należy dodać relaunching obecnych produktów. Natomiast nowe marki i firmy wciąż znajdują swoją niszę, głównie dzięki internetowym kanałom sprzedaży.

Obecne i prognozowane otoczenie makroekonomiczne, które implikuje wzrost kosztów prowadzenia działalności jest wyzwaniem dla wielu przedsiębiorstw, w tym branży kosmetycznej. Otwarte pozostaje pytanie, czy obserwowany trend wzrostu wydatków konsumentów na kosmetyki ulegnie zmianie? Utrzymująca się inflacja może bowiem wpływać na coraz większy spadek siły nabywczej konsumenta.

Analiza aktywności M&A europejskiej branży beauty w latach 2020-2021

Według bazy danych S&P Capital IQ Pro na przestrzeni lat 2020-2021 w Europie w branży beauty care miały miejsce 32 zakończone przejęcia pakietów kontrolnych i 4 transakcje w trakcie finalizacji.

Łączna wartość wszystkich transakcji, dla których szczegóły zostały ujawnione do informacji publicznej wynosi blisko 1,5 mld dolarów a ich mediana to 70 mln dolarów. Warto podkreślić, iż największa transakcja opiewała na kwotę 900 mln dolarów i było to przejęcie Charlotte Tilbury Beauty przez BDT Capital Partners i Puig Beauty & Fashion Group w 2020 roku.

Charlotte Tilbury Beauty Ltd. To założona w 2012 w Londynie marka, która produkuje kosmetyki do pielęgnacji oraz makijażu twarzy. Firma posiada szeroką ofertę asortymentową a swoje produkty dystrybuuje głównie online. BDT Capital Partners oferuje przedsiębiorstwom finansowanie, które pozyskuje w ramach swoich funduszy. Puig Beauty & Fashion Group jest przedsiębiorstwem działającym w ponad 150 krajach. Firma operuje w branży kosmetyczno-odzieżowej.

Najbardziej aktywnymi krajami na rynku M&A (fuzji i przejęć) w branży beauty care były Wielka Brytania (11 transakcji) i Francja (8 transakcji), co wynika z faktu, że te kraje znajdują się w pierwszej 5 największych graczy na rynku kosmetycznym.

Zestawienie wybranych transakcji M&A w branży beauty care w Europie w latach 2020-2021

Źródło: opracowanie CMT Advisory sp. z o.o. na podstawie bazy danych S&P Capital IQ Pro dla wiadomoscikosmetyczne.pl 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
27.10.2026 01:15
Historyczny sukces branży kosmetycznej. PE rzyjął pakiet Omnibus VI, w którym wybrzmiał silny głos Polski
Omnibus chemiczny - historyczny sukces Polski. Konferencja PZPK 23.10.2026PZPK

Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego (PZPK) z ogromną satysfakcją przyjął wynik głosowania w Strasburgu. Nowe regulacje to starannie wypracowany kompromis oparty na aktualnej wiedzy naukowej, który pozwala na uniknięcie automatycznego nakładania na firmy obowiązków bez uwzględnienia ich rzeczywistych skutków.

Ostateczny kształt przepisów pokazuje, jak fundamentalne znaczenie ma merytoryczna współpraca krajowych delegacji z instytucjami Unii Europejskiej.

O szczegółach tego historycznego rozstrzygnięcia oraz jego wpływie na rynek dyskutowano podczas briefingu prasowego zorganizowanego w biurze Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego.

Kulisy negocjacji i przewidywalność prawa

Jak podkreślił Piotr Müller, poseł do Parlamentu Europejskiego i główny sprawozdawca komisji IMCO ds. Omnibusa VI, wypracowanie kompromisu wymagało żmudnego przekonywania posłów z różnych komisji i grup politycznych. Europoseł zaznaczył, że dzięki temu udało się odrzucić poprawki, które mogłyby istotnie zaszkodzić branży. Zwrócił także uwagę na fakt, że nadmierne obciążenia regulacyjne dławią europejskie firmy i ograniczają ich zdolność do wdrażania nowoczesnych technologii, w tym sztucznej inteligencji. Środki przeznaczane na dostosowywanie się do wciąż zmieniających się przepisów nie mogą być jednocześnie inwestowane w rozwój.

Dyrektor generalna PZPK, dr inż. Justyna Żerańska, wskazała, że znaczenie pakietu Omnibus VI wykracza daleko poza redukcję formalności administracyjnych. Proponowane przepisy warunkują dostępność surowców, koszty wytwarzania, planowanie produkcji oraz możliwości prowadzenia działalności badawczo-rozwojowej.

image

Michał Rudecki, NielsenIQ: Co będzie napędzać rynek beauty do 2030 roku? [FBK 2026]

Jednocześnie przypomniała, że decydujące będą kolejne etapy prac legislacyjnych – zwłaszcza przygotowanie aktów wykonawczych i wytycznych Komisji Europejskiej, które w praktyce zdefiniują skalę ułatwień dla biznesu.

Perspektywa biznesu: co zmiany oznaczają w praktyce?

O praktycznych konsekwencjach nowelizacji dyskutowali również wiceprezesi, członkowie Rady Nadzorczej PZPK oraz reprezentanci firm: Joanna Zboch (Estée Lauder Poland Sp. z o.o.), Bartosz Ziaja (Ziaja Ltd Zakład Produkcji Leków Sp. z o.o.) i Blanka Chmurzyńska-Brown (HUB L’Oréal Polska i Kraje Bałtyckie).

image

Polski rynek kosmetyczny urósł do 6,4 mld euro. Awans w rankingu eksporterów [RAPORT PZPK]

Eksperci wspólnie apelowali o odejście od automatyzmu prawnego na rzecz oceny ryzyka opartej na dowodach naukowych, rzeczywistym stężeniu i poziomie narażenia, co jest kluczowe choćby przy stosowaniu substancji zapachowych i surowców pochodzenia naturalnego.

Głosy rynku zwróciły ponadto uwagę na kilka strategicznych wyzwań.

Przewidywalność i okresy przejściowe

Bartosz Ziaja zaznaczył, że zmiany prawa wprowadzane bez realistycznych okresów przejściowych oznaczają konieczność przyspieszonych reformulacji i wymiany opakowań. Dla firm z szerokim portfolio to olbrzymie obciążenie organizacyjne i finansowe. Dodatkowo ciągłe modyfikacje etykiet i wyrzucanie starych materiałów stoją w sprzeczności z celami zrównoważonego rozwoju.

Ryzyko utraty konkurencyjności.

Joanna Zboch ostrzegła, że rosnące koszty wytwarzania w Europie mogą zachęcać koncerny do przenoszenia produkcji poza granice Unii Europejskiej. Reprezentanci branży podkreślili, że europejscy producenci zderzają się z firmami z krajów takich jak m.in. Korea Południowa, gdzie biznes funkcjonuje w odmiennych, często wspieranych przez państwo warunkach. Utrzymanie pozycji Starego Kontynentu wymaga stworzenia środowiska promującego inwestycje i innowacje, a także zapewnienia konkurencyjnych cen energii.

Równe zasady dla wszystkich

Wskazano na pilną potrzebę skutecznego nadzoru nad rynkiem, w tym dokładnego egzekwowania unijnych norm wobec produktów importowanych spoza UE, sprzedawanych bezpośrednio konsumentom przez platformy internetowe.

Pakiet Omnibus VI jest dla branży sygnałem, że w procesie stanowienia prawa decydenci wzięli pod uwagę głos ekspertów, stawiając na innowacyjność i wsparcie lokalnego przemysłu bez kompromisów w kwestii bezpieczeństwa.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
26.10.2026 16:10
Szef Riway przed sądem. Kiedy polskie urzędy zareagują?
Riway bazuje na swoim suplemencie z łożyska jelenia.Riway

Malezyjski sąd rozpatruje zarzuty wobec dyrektorów firmy Riway dotyczące promocji systemu piramidowego i naruszenia warunków licencji sprzedaży bezpośredniej. Sprawa zwraca uwagę branży beauty na ryzyka związane z promowaniem suplementów w salonach i kanałach sprzedaży kosmetycznej. Purtier Placenta jest suplementem diety, a nie kosmetykiem, jednak jego marketing odwołuje się do zdrowia, witalności i zachowania młodości — obszarów bliskich komunikacji marek beauty.

23 września 2026 r. przed malezyjskim sądem sesyjnym stanęli Lim Boon Hong, dyrektor generalny Riway, oraz dyrektorka spółki Ong Sim Yee. Oboje są obywatelami Singapuru i nie przyznali się do zarzutów. Według New Straits Times dotyczą one promowania systemu piramidowego oraz naruszenia warunków licencji sprzedaży bezpośredniej przez zastosowanie niezatwierdzonego planu marketingowego.

Zarzut dotyczący systemu piramidowego oparto na malezyjskiej ustawie o sprzedaży bezpośredniej i systemach antypiramidowych z 1993 r. W przypadku skazania grozi za niego grzywna od 50 tys. do 1 mln ringgitów malezyjskich (RM), kara do pięciu lat więzienia albo obie sankcje. Za naruszenie warunków licencji przewidziano grzywnę do 100 tys. RM, do trzech lat więzienia albo obie kary. Oskarżeni zostali zwolnieni za kaucją i mają zgłaszać się władzom co dwa miesiące. Kolejny termin rozprawy wyznaczono na 2 listopada 2026 r. Zarzuty nie przesądzają o winie.

Suplement promowany językiem beauty

Riway działa w modelu marketingu wielopoziomowego i koncentruje się na suplementach diety. Firma powstała w 2008 r., ma siedzibę w Singapurze i deklaruje obecność na rynkach azjatyckich, m.in. w Malezji, Indonezji, Tajlandii, Mjanmie, na Filipinach, Tajwanie i w Japonii. Jej flagowym produktem jest Purtier Placenta, kapsułkowany suplement, którego głównym składnikiem ma być łożysko jelenia z Nowej Zelandii. Riway przedstawia produkt jako swoją „7. edycję”.

image

Czy polskie organy zajmą się Riway? Kolejne kontrowersje wokół MLMu.

W materiałach promocyjnych produkt wiązany jest z młodością, witalnością i poprawą zdrowia. Publikowane są także relacje użytkowników deklarujących poprawę samopoczucia lub stanu zdrowia. To przekazy istotne dla firm kosmetycznych i salonów beauty: skojarzenie suplementu z pielęgnacją czy odmładzaniem może zacierać granicę między kosmetyczną obietnicą a deklaracją działania zdrowotnego. W komunikacji handlowej znaczenie ma więc nie tylko nazwa kategorii produktu, lecz także to, jakie efekty przypisują mu sprzedawcy.

Purtier nie jest kosmetykiem, a podane informacje nie zawierają danych o wielkości polskiego rynku kosmetycznego ani jego sprzedaży. Liczbowe wskaźniki dotyczą przede wszystkim skali działania Riway i sankcji przewidzianych w Malezji. Według Similarweb we wrześniu 2026 r. witrynę Riway odwiedziło około 59,1 tys. użytkowników. Największy udział w ruchu, jak donosi BehindMLM.com miała Japonia (46%), następnie Tajwan (22%), Singapur (20%) i Malezja (7%).

Wcześniejsze interwencje i pytania o Polskę

Spółka była już przedmiotem działań regulatorów. W czerwcu 2018 r. filipińska FDA wydała ostrzeżenie dotyczące Purtier Deer Placenta Plus, wskazując na niezatwierdzone i potencjalnie wprowadzające w błąd twierdzenia reklamowe. W Japonii w 2021 r. władze zarzuciły Riway naruszenie przepisów o transakcjach handlowych i zawiesiły działalność firmy w całym kraju na sześć miesięcy. W Singapurze firma była ścigana w związku z nieprawdziwymi oświadczeniami zdrowotnymi dotyczącymi Purtier. W 2025 r. czeskie służby zatrzymały dwie przesyłki produktów o łącznej masie blisko sześciu ton; według przekazanych informacji towaru nie dopuszczono do obrotu w UE z powodu wymogów dotyczących składnika kwalifikowanego jako nowa żywność.

image

Dlaczego kosmetyki MLM to biznesowy strzał w stopę dla salonu?

W Polsce redakcja Network Magazyn sprawdzała status produktów i sposób ich dystrybucji. Według informacji uzyskanych od Głównego Inspektoratu Sanitarnego Purtier Placenta nie figurował w rejestrze powiadomień o suplementach. W rejestrze znajdowało się natomiast zgłoszenie Purtier Soft Gel, złożone przez Riway Poland w 2025 r.; jego status określono jako „postępowanie w toku”. Samo powiadomienie nie jest potwierdzeniem skuteczności produktu. Z kolei według relacji redakcji sprawa działalności Riway została zgłoszona do prokuratury przez Główny Inspektorat Farmaceutyczny. Szczegółów postępowania nie ujawniono. Firma nie udzieliła redakcji merytorycznej odpowiedzi na pytania.

Ryzyko dla firm kosmetycznych

W rozmowach opisanych przez Network Magazyn przedstawiciele Riway mieli wskazywać rekomendowane wydatki na produkt na poziomie około 5 tys. zł miesięcznie. To kwota, która może mieć znaczenie dla oceny modelu sprzedaży i obciążeń ponoszonych przez uczestników sieci. O legalności systemu MLM decydują jednak konkretne zasady sprzedaży i wynagradzania, a nie samo używane nazewnictwo.

Dla przedsiębiorców beauty praktyczny wniosek dotyczy kontroli przekazów wykorzystywanych w salonach, materiałach promocyjnych i mediach społecznościowych. Polecanie suplementu w kontekście leczenia, zapobiegania chorobom lub potwierdzonego efektu odmładzającego może wiązać markę i sprzedawcę z twierdzeniami, których statusu nie potwierdzają przedstawione informacje. Sprawa Riway pokazuje, że działania wobec dystrybutorów mogą obejmować zarówno kontrolę składu i dopuszczenia produktu do obrotu, jak i ocenę reklamy oraz modelu sprzedaży.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
27. październik 2026 05:16