StoryEditor
Producenci
16.01.2020 00:00

Jakub Koss, RTV Euro AGD: Na suszarkę do włosów za 2 tys. zł też są klienci

Od suszarek do włosów, przez specjalistyczne trymery, po urządzenia do mikrodermabrazji i depilacji światłem – oferta urządzeń do pielęgnacji urody, stale się powiększa. Ich sprzedaż rośnie – w perspektywie 5 lat o ponad 5 proc. rocznie. – Dla klientów liczy się przede wszystkim marka, w dalszej kolejności dobra cena. Zauważamy tendencję do kupowania produktów premium – mówi Jakub Koss, kierownik działu handlowego w RTV Euro AGD.

Dostawcy akcesoriów kosmetycznych podkreślają, że rozwój kategorii, którymi się zajmują jest wprost zależny od rozwoju rynku kosmetyków. Czy podobnie ma się rzecz w przypadku urządzeń AGD służących do pielęgnacji urody?

Rynek produktów beauty systematycznie rośnie, ale nie jest to spektakularna dynamika. Szacowany globalny wzrost sprzedaży urządzeń do pielęgnacji w latach 2019-2025 wyniesie ponad 5 proc. rocznie. Podobna dynamika zachowana jest także w Polsce. W tym samym czasie rynek artykułów kosmetycznych rozwija się znacznie dynamiczniej, w latach 2018-2024 ma wzrosnąć o około 19 proc. Małe AGD do pielęgnacji urody ma zatem niższą dynamikę wzrostu niż sektor kosmetyczny.

Jak można scharakteryzować polskiego odbiorcę tego rodzaju produktów AGD?

Jest to odbiorca bardzo wrażliwy na zmianę ceny. Rynek produktów beauty jest dość specyficzny, bo one są stosunkowo niewielkie, łatwo je przewieźć w obrębie krajów Unii Europejskiej, łatwo wprowadzić do obrotu na platformach sprzedażowych i w sklepach online, więc też jest spora presja cenowa ze strony małych graczy rynkowych. W konsekwencji marże na produktach stale maleją.

Czy w związku z tym rynek jest bardzo konkurencyjny?
Tak. Klienci są wrażliwi na cenę i przy produkcie za 1000 zł różnica w cenie w granicach 50 zł potrafi radykalnie zmienić poziom sprzedaży. Aby konkurować na takim rynku, trzeba utrzymać bardzo niskie ceny i mieć bardzo szeroką, atrakcyjną ofertę.

Na co, poza ceną, zwracają uwagę klienci wybierając urządzenia z kategorii zdrowie i uroda?

Istotne znaczenie w tym segmencie produktów ma marka. Z naszych badań wynika też, że 80 proc. klientów zapłaciłoby więcej za sprzęt elektroniczny, gdyby wiedzieli, że będzie im dłużej służył i mniej szkodził środowisku.

Zarówno w przypadku akcesoriów pielęgnacyjnych dla kobiet, jak i dla mężczyzn, marki renomowane cieszą się większą popularnością, natomiast dużo trudniej jest uzyskać dużą sprzedaż i przebić się na rynku markom własnym lub markom z kategorii B czy C. Z jednej strony nowe trendy i innowacyjne rozwiązania tworzone są przez topowe brandy, które spore nakłady finansowe przeznaczają na rozwój i badania, a w związku z tym te nowe trendy kształtują. A z drugiej, do pielęgnacji twarzy, włosów i ciała klienci chcą używać produktów sprawdzonych, do których mają zaufanie. Zatem mocne marki są liderami rynku. Konsument kupuje marki dobrej jakości, ale oczekuje konkurencyjnych cen.

Jak kształtuje się sprzedaż bardziej zaawansowanych produktów np. urządzeń do domowej mikrodermabrazji, sonicznych szczoteczek, do depilacji światłem i innych, które zastępują zabiegi w profesjonalnych gabinetach?

Można zaobserwować większą dynamikę w segmencie produktów do mikrodermabrazji czy IPL, ale z drugiej strony obserwujemy też małą stabilność tego rynku. Charakteryzuje się on dużą sezonowością i podatnością na działania marketingowe. Ewidentnie mocne kampanie reklamowe producentów mają duże znaczenie w kształtowaniu trendów i potrzeb konsumenckich. O ile w innych segmentach, takich jak np. sprzedaż żelazek, rynek jest stabilny, to rynek produktów do pielęgnacji jest mocno podatny na kreowanie nowych wzorców zachowań i nowych potrzeb.

Jak mocny jest ten wpływ reklam, kampanii marketingowych na poziom sprzedaży?

Bardzo wysoki. Aby produkt się sprzedawał, potrzebne są inwestycje w komunikację z klientem. Po uruchomieniu działań ATL, BTL, mediów społecznościowych, bardzo szybko widzimy wzrost sprzedaży. Kiedy rynek przestaje być pobudzany, dynamika natychmiast spada.

Chciałbym też zaznaczyć, że nie wystarczy inwestycja w kampanię u jednej czy nawet pięciu blogerek modowych. Muszą to być większe nakłady, np. 10 bardzo mocnych blogerek lub 50 o mniejszym zasięgu, albo ATL. Rynek jest podatny na trendy, ale te trendy są tworzone przez dostawców i producentów.

Czy rośnie sprzedaż produktów dla mężczyzn?

Moda na brody powoduje wzrost sprzedaży trymerów do brody, a także produktów hybrydowych, czyli np. takich, które są połączeniem golarki i trymera, np. OneBlade Phillipsa, Durablade Remingtona.

Co w tym przypadku jest ważne przy wyborach zakupowych? Cena, marka, jakość, opinie, serwis?

Dla klienta liczy się przede wszystkim marka. Po dokonaniu pierwszej selekcji i wyborze spośród określonej gamy produktów, kieruje się on już ceną, w związku z tym jest dosyć duża presja na marżę.

Na rynku jest kilka silnych podmiotów handlowych, które oferują produkty z tego segmentu oraz aktywizujące się okazjonalnie niewielkie firmy, korzystające z wyprzedaży w innych krajach. Mogą sprzedawać te same produkty, te same modele i marki, choć nie każdy oferuje taki sam serwis i obsługę.

Gdzie klienci kupują? Czy więcej sprzedaje się stacjonarnie, czy online?

Większość produktów sprzedawana jest stacjonarnie. Prowadzimy regularnie badania całego rynku elektroniki, z których wynika, że mimo zmian pokoleniowych 83 proc. klientów w grupie wiekowej 25-29 lat dokonuje zakupu sprzętu RTV i AGD w sklepach stacjonarnych, a przez internet – 36 proc. Z kolei w grupie osób w wieku 50-59 lat – 78 proc. w kupuje elektronikę w sklepach stacjonarnych, a 35 proc. przez internet.

Okazuje się, że młodzi ludzie w takim samym stopniu korzystają ze sklepów stacjonarnych, co osoby ze starszych grup wiekowych. Produkty do pielęgnacji urody są jedną z wiodących grup, obok czajników, które są oglądane i kupowane głównie w sklepach stacjonarnych. Myślę, że wiąże się to ze specyfiką produktu. Suszarki do włosów, prostownice, golarki do twarzy to produkty niewielkie, łatwo je transportować, a jednocześnie ważna jest dla klienta ich estetyka, szczegóły, design, więc woli obejrzeć je na żywo i od razu kupić.

Czy zagrożeniem dla kategorii są akcje in-out prowadzone przez dyskonty?

Akcje in-out nie są dla nas konkurencją. Sprzedajemy produkty wysokiej jakości, uznanych, często globalnych marek, które przeznaczają ogromne nakłady na badania funkcjonalności produktów i bezpieczeństwo użytkowania. Mamy świadomość, że klienci nie szukają markowego produktu w dyskoncie, choćby dlatego, że nie jest on w stałej ofercie sklepu. Przy okazji innych zakupów mogą kupić coś dodatkowo, ale kiedy planują zakup konkretnego sprzętu, nie będą czekać na akcje in-outowe, bo one są okazjonalne i ograniczone czasowo.

Jaka będzie przyszłość tego rynku? Jakie są przewidywania dotyczące rozwoju segmentu zdrowie i uroda, wydatków, kanałów sprzedaży?

Trudno jest przewidywać, co wydarzy się na rynku produktów do pielęgnacji urody, ponieważ dosyć istotne są tu trendy. Na pewno zauważamy obecnie większą skłonność do kupowania produktów premium, której wcześniej nie było. Jeszcze do niedawna najdroższa suszarka do włosów kosztowała w granicach 600-800 zł, a teraz pojawiają się suszarki nawet za około 2 tys. zł i są na nie odbiorcy.

Cechy tych produktów są zupełnie inne niż produktów popularnych. To nam sprzyja, bo takie produkty kupowane są w specjalistycznych sklepach z elektroniką. Klienci ewidentnie mają obawy przed kupowaniem takich artykułów w sklepach nierenomowanych. Zyskujemy na tym, że jesteśmy dużą siecią, która ma wysoką lojalność klientów. Widzimy, że zwłaszcza w przypadku drogich produktów, klienci ufają nam bardziej niż innym podmiotom. Większe zainteresowanie produktami premium to trend wyraźnie widoczny w Europie i Polska ewidentnie w tym obszarze ją dogania.

Magda Głowacka
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
25.10.2026 21:40
Beauty 2030. Jak rosnąć w warunkach presji cenowej i rosnących kosztów? L’Oréal, INGLOT, Unilever i Arvato o branży dla branży [FBK 2026]
Iwona Towalska, Head of Customer Strategy Planning Personal Care w Unilever oraz Bartosz Woźnicki, Wiceprezes INGLOTwiadomoscikosmetyczne.pl

Ograniczenie ryzyka nietrafionego zakupu, innowacje o dłuższej żywotności i sprawne zaplecze rozwoju — te kierunki wskazywali przedstawiciele Unilevera, Inglota i Arvato podczas Forum Branży Kosmetycznej 2026. Ich wypowiedzi pokazują, gdzie firmy mogą szukać wzrostu w warunkach presji cenowej i rosnących kosztów działalności.

Po latach dynamicznych, dwucyfrowych wzrostów polski rynek kosmetyczny wchodzi w etap dojrzałości i weryfikacji dotychczasowych strategii biznesowych. Warto spojrzeć na najnowsze, twarde dane z raportów branżowych, które wyznaczyły tło dla dyskusji:

Sytuacja makroekonomiczna i polska potęga (Raporty PZPK i WiseEuropa):

Polska pozostaje 5. największym rynkiem kosmetycznym w Unii Europejskiej z wartością przekraczającą 30 mld zł i ogromną siłą eksportową. Raporty Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego wskazują jednak na wyraźne wyhamowanie dynamiki wolumenowej. Producenci mierzą się z presją marżową, rosnącymi kosztami surowców, energii i transportu oraz nadchodzącym tsunami regulacyjnym – z rozporządzeniem PPWR (opakowania) i paszportami cyfrowymi (DPP) na czele. Czysty wzrost oparty na podnoszeniu cen właśnie się wyczerpał.

Mimo wyzwań makro, rynek kosmetyczny w Polsce rośnie wartościowo – w 2025/2026 roku zanotowaliśmy wzrost na poziomie 7,8 proc. (produkty +7,5  proc., usługi +8,8 proc.). Co kluczowe, polski konsument kupuje inaczej: rośnie liczba transakcji o wysokiej wartości. Liczba paragonów powyżej 500 zł wzrosła o 8,3 proc. w produktach i aż o 12,1 proc. w usługach. Raport wskazuje jednoznacznie: weszliśmy w ‘Erę Rezultatów‘ (Outcomes Era). 

Klient nie płaci już za obietnice – oczekuje dowodów naukowych, diagnostyki, hiperpersonalizacji opartej na AI (z której korzysta już 58 proc. poszukujących wiedzy) oraz holistycznego podeście do długowieczności (Longevity/Healthy Ageing).

Weryfikacja operacyjna i e-commerce:

Nawet najbardziej genialna nauka i koncept marketingowy runą, jeśli zawiedzie egzekucja. Rynek e-commerce nie wybacza opóźnień ani błędów. Obietnica złożona klientowi musi zostać bezbłędnie dowieziona – zwłaszcza w szczytach sprzedażowych (peaki), przy zachowaniu pełnego bezpieczeństwa magazynowego.

Jak budować wartość, którą konsument dostrzeże i za którą będzie gotowy zapłacić? To pytanie połączyło perspektywy producentów, handlu i operatora logistycznego podczas debaty „Inspiring growth. Budowanie wartości dla konsumenta w sektorze beauty”, zorganizowanej 15 października w Warszawie podczas Forum Branży Kosmetycznej.

– Konsument nadal wydaje pieniądze na kosmetyki, ale coraz uważniej ocenia, co za nie otrzymuje. Szuka skuteczności, wygody, dopasowania do własnych potrzeb i wiarygodnych argumentów przemawiających za wyborem konkretnego produktu – mówił otwierający debatę Łukasz Stępniak, redaktor naczelny wiadomoscihandlowe.pl.

W rozmowie uczestniczyli Łukasz Bobiński z L’Oréal, Iwona Towalska z Unilevera, Bartosz Woźnicki z Inglota, Grzegorz Gęsik-Rudnicki z Douglasa i Przemysław Klich z Arvato. Dyskusję prowadzili Łukasz Stępniak i Anita Leowska-Skiba.

Konsument chce mieć pewność, że dobrze wybrał

Z perspektywy Unilevera budowanie wartości zaczyna się od zaufania. Iwona Towalska, odpowiedzialna za strategię komercyjną kategorii Personal Care w Unilewerze, zwracała uwagę na znaczenie ograniczania ryzyka zakupowego:.– Wzrosty nie będą wynikały z samej ceny, choć ona wciąż jest ważna. Niezwykle ważne będzie ograniczenie ryzyka nietrafionego zakupu, budowanie zaufania 

Wskazała trzy obszary rozwoju, które wylistowaliśmy skrótowo:

  • nowe okazje użycia produktów,
  • upowszechnianie skuteczniejszych rozwiązań 
  • precyzyjne dopasowanie asortymentu do kanałów sprzedaży.

Przykładem pierwszego kierunku są dezodoranty do całego ciała. Drugi oznacza udostępnianie szerszej grupie klientów korzyści popartych nauką. Trzeci wymaga rozpoznania, z jaką potrzebą konsument przychodzi do konkretnego sklepu.

Mniej premier, więcej trwałych innowacji - wyzwanie podjęte producentów na FBVK 2026 

Rozpoznanie przyszłych potrzeb klientów wymaga od marek wyjścia poza badanie bieżących deklaracji zakupowych. Zwróciła na to uwagę współprowadząca debatę.

– Konsument nie zawsze potrafi powiedzieć, czego będzie potrzebował za dwa czy trzy lata. Firmy muszą więc nie tylko badać deklaracje klientów, ale także rozumieć zmiany stylu życia, demografię, nowe nawyki i sytuacje zakupowe – podkreśliła Anita Leowska-Skiba, redaktor prowadząca wiadomoscikosmetyczne.pl.

Bartosz Woźnicki, wiceprezes Inglot, postawił wtedy pytanie o jakość innowacji w branży. – Ostatnio nadprodukujemy nowości, ale brakuje prawdziwych innowacji – takich, które będą relewantne nie przez miesiąc, lecz przez 5 czy 10 lat.

W jego ocenie przewagę mogą zdobywać firmy wprowadzające mniej produktów, ale utrzymujące ich znaczenie dla klientów przez dłuższy czas.

Woźnicki wskazał również eksport jako przestrzeń rozwoju. Potencjał P-beauty wiązał z zapleczem produkcyjnym i międzynarodową obecnością polskich firm. Zastrzegał jednak, że stworzenie rozpoznawalności porównywalnej z K-beauty wymaga szerszego wsparcia państwa. Sam udział w targach z pomocą PAIH uznawał za niewystarczający. Wśród marek z potencjałem dalszego skalowania wymienił Inglot, Dr Irena Eris i Oceanic.

FBK 2026: Logistyka może ułatwić ekspansję firm kosmetycznych 

Dyskusja o wartości obejmowała równo też zaplecze operacyjne marek i handlu. Jak zaznaczyła Anita Leowska-Skiba, logistyka „decyduje o tym, czy obiecana klientowi wartość rzeczywiście do niego dociera”.

Przemysław Klich, dyrektor ds. sprzedaży w Arvato, pokazał operacyjny wymiar wzrostu. Dla rozwijających się firm współpraca z operatorem logistycznym może ułatwiać ekspansję bez konieczności samodzielnego budowania infrastruktury i kompetencji potrzebnych do jej obsługi.

Jednocześnie logistyka mierzy się z rosnącymi kosztami paliw, energii, surowców i wynagrodzeń oraz niepewnością geopolityczną. Klich przestrzegał przed podejmowaniem decyzji pod wpływem strachu.

Wskazywał także na automatyzację, której opłacalność trzeba oceniać w odniesieniu do skali obsługiwanych produktów. To istotne zastrzeżenie dla marek planujących inwestycje: wybór technologii powinien wynikać z potrzeb i ekonomiki działalności.

Zestawienie tych perspektyw pokazuje, że strategia wzrostu wymaga połączenia obietnicy składanej konsumentowi z produktem i możliwościami firmy. Zaufanie pomaga zdobyć klienta, trwała innowacja daje powód do powrotu, a sprawna organizacja pozwala rozwijać sprzedaż.

Kryzys zaufania do tradycyjnego marketingu 

Zaledwie kilka dni przed FBK światem branży wstrząsnął incydent nazwany przez mediów ‘Eye Patch Gate‘. Trzy globalne marki (Fenty, Glow Recipe, Huda Beauty) wprowadziły na rynek niemal identyczny produkt w tym samym opakowaniu od jednego dostawcy kontraktowego. Konsumenci na TikToku natychmiast to wychwycili. Wyedukowany konsument wie dziś, jak działa produkcja kontraktowa, czyta składy, zna fabryki w Seulu i odrzuca marketingowe ‘gotowce‘.

 

 

Ciekawe wnioski panelistów FBK 2026 - FAQ: 

Za co konsument jest gotowy zapłacić więcej?

Unilever: zaufanie, skuteczność i ograniczenie ryzyka zakupu. ów i udostępnianie lepszych rozwiązań szerszej grupie klientów.

Gdzie technologia przynosi wymierną korzyść?

Arvato: automatyzacja uzasadniona skalą działalności. Do uzupełnienia konkretnymi przykładami AI i personalizacji od pozostałych rozmówców.

Co pozwala marce zwiększać skalę działalności?

Inglot: eksport i budowanie P-beauty.

Arvato: zaplecze logistyczne ułatwiające ekspansję.

Na czym budować wzrost do 2030 roku?

Iwona Towalska, Unilever Ograniczać ryzyko nietrafionego zakupu, budować zaufanie i zapewniać przyjemne doświadczenie związane z produktem. Rozwijać nowe okazje użycia, udostępniać lepsze korzyści szerszej grupie klientów i dopasowywać ofertę do misji zakupowych w poszczególnych kanałach.

Jakie innowacje mają potencjał?

Bartosz Woźnicki, Inglot Produkty o trwałym znaczeniu dla konsumenta. Większa liczba premier sama w sobie nie zapewnia sukcesu.

Co jest potrzebne do rozwoju P-beauty?

Bartosz Woźnicki, Inglot Wykorzystanie potencjału eksportowego i szersze wsparcie państwa w budowaniu rozpoznawalności polskich kosmetyków.

Jak ułatwić ekspansję marki?

Przemysław Klich, Arvato: Operator logistyczny może zapewnić infrastrukturę i kompetencje bez konieczności samodzielnego budowania zaplecza.

Kiedy automatyzacja ma sens?

Przemysław Klich, Arvato Gdy uzasadnia ją skala obsługiwanych produktów. Wdrożenie powinno uwzględniać opłacalność.

 

Źródło: relacje dziennikarzy z FBK 2026: 

Iwona Towalska — trzy filary wzrostu personal care

Bartosz Woźnicki — P-beauty i innowacje

Przemysław Klich — logistyka i automatyzacja

 

 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.10.2026 10:59
Oriflame traci klientów i notuje kolejne spadki. Sprzedaż w Europie niższa o 19 proc.
Oriflame traci klientów. Sprzedaż spadła o 23 proc.Oriflame

Oriflame zakończyło trzeci kwartał 2026 roku ze spadkiem sprzedaży o 23 proc. i stratą operacyjną EBITDA na poziomie 1,5 mln euro. Szwedzka firma ogranicza koszty, zmienia model sprzedaży i rozwija wybrane linie kosmetyczne, ale problemem pozostaje malejąca liczba aktywnych klientów i konsultantów. W ciągu roku ich społeczność skurczyła się o ponad jedną czwartą.

W tym artykule przeczytasz:

  • Sprzedaż spada, a aktywna społeczność się kurczy
  • Które kategorie kosmetyków radzą sobie lepiej?
  • Oriflame tnie koszty i zmienia model sprzedaży
  • Mniej zapasów, ale nadal trudna sytuacja finansowa

Sprzedaż spada, a aktywna społeczność się kurczy

W okresie od lipca do września 2026 roku przychody Oriflame wyniosły 97,6 mln euro, wobec 126 mln euro rok wcześniej. To spadek o 23 proc. W całym okresie od stycznia do końca września sprzedaż osiągnęła 338,5 mln euro, czyli o 16 proc. mniej niż w analogicznym okresie 2025 roku.

Jednym z najważniejszych sygnałów jest liczba aktywnych członków społeczności Oriflame, obejmującej konsultantów i klientów, którzy złożyli zamówienie w ostatnich kampaniach. Na koniec września grupa ta liczyła 1,023 mln osób, wobec 1,388 mln rok wcześniej. Oznacza to spadek o 26 proc.

Firma wskazuje, że na wyniki wpłynęło m.in. ograniczenie aktywności sił sprzedaży oraz mniejsza liczba rekrutowanych osób. W Europie i krajach Wspólnoty Niepodległych Państw sprzedaż spadła o 19 proc., w Azji o 22 proc., a w regionie Turcji i Afryki aż o 26 proc. Najmniejszy spadek odnotowano w Ameryce Łacińskiej – o 5 proc.

Na wyniki wpłynęła także decyzja o zakończeniu sprzedaży produktów wytwarzanych w polskiej fabryce na rzecz zewnętrznych odbiorców. Oriflame szacuje, że zmniejszyło to kwartalną sprzedaż o około 4 punkty procentowe. Po wyłączeniu tego efektu spadek przychodów wyniósłby około 18 proc.

image

Oriflame ma nowego CEO. Kenneth Benaim Campbell zastępuje Annę Malmhake

Które kategorie kosmetyków radzą sobie lepiej?

Raport pokazuje, że problemy nie dotyczą wyłącznie jednej części portfolio. Sprzedaż pielęgnacji skóry pozostaje poniżej ubiegłorocznego poziomu, przede wszystkim z powodu mniejszej liczby aktywnych klientów i ograniczonej dostępności niektórych produktów. Wzrosty linii Novage+ i Diamond Cellular częściowo zrównoważyły spadki Optimals, Love Nature i Royal Velvet.

Podobna sytuacja występuje w kategorii wellness. Sprzedaż osłabiają starsze linie suplementów i produktów zastępujących posiłki, choć Oriflame odnotowuje wzrosty w przypadku Beauty Collagen Complex, Metabo Boost i Gluco Shape. Firma zapowiada rozwój produktów łączących różne obszary dbania o zdrowie i urodę oraz rozwiązań opartych na subskrypcji.

W makijażu presja na wolumen sprzedaży utrzymuje się w kategoriach produktów do twarzy i oczu. Lepsze wyniki wybranych marek premium, w tym Giordani Gold, oraz wzrost Waunt nie wystarczyły jednak, by odwrócić ogólny trend.

Na tle pozostałych kategorii wyróżniają się akcesoria. Choć ich sprzedaż również była niższa niż przed rokiem, segment ten poradził sobie lepiej niż cała grupa. Wsparciem okazała się biżuteria, nowe kolekcje i produkty do stylizacji paznokci. Słabiej wypadły natomiast narzędzia kosmetyczne i akcesoria modowe.

Oriflame tnie koszty i zmienia model sprzedaży

Oriflame kontynuuje restrukturyzację oraz ograniczanie wydatków. W trzecim kwartale koszty sprzedaży i marketingu zmniejszyły się o 25 proc. rok do roku, do 31,9 mln euro. Spadły również koszty administracyjne, m.in. w następstwie zmian organizacyjnych i redukcji wydatków na personel, IT oraz podróże.

Oszczędności nie wystarczyły jednak, by zrównoważyć spadek przychodów. Skorygowana EBITDA za kwartał wyniosła minus 1,5 mln euro, podczas gdy rok wcześniej firma wykazała 0,5 mln euro zysku. Po dziewięciu miesiącach wskaźnik ten był już ujemny i wyniósł minus 12,5 mln euro, wobec dodatnich 0,4 mln euro w 2025 roku.

Firma rozwija jednocześnie model sprzedaży skoncentrowany na kanałach cyfrowych, w tym handel społecznościowy. Testuje również narzędzia wykorzystujące sztuczną inteligencję do marketingu, rekrutacji i kontaktu z klientami. Wśród priorytetów znalazły się uproszczenie procesu dołączania do społeczności, personalizacja komunikacji oraz nowe rozwiązania motywacyjne dla sprzedawców.

Ważnym elementem zmian jest także reorganizacja produkcji. W trzecim kwartale Oriflame zakończyło przekazanie działalności produkcyjnej w Indiach i zawarło z nabywcą długoterminową umowę produkcyjno-dostawczą. Transakcja przyniosła około 5 mln euro wpływów gotówkowych.

image

Oriflame: nauka o długowieczności zmienia podejście branży beauty do starzenia się skóry

Mniej zapasów, ale nadal trudna sytuacja finansowa

W trzecim kwartale Oriflame wygenerowało 3,7 mln euro skorygowanych przepływów pieniężnych przed finansowaniem. Poprawę wsparło przede wszystkim zmniejszenie zapasów o 8,3 mln euro i należności o 5,3 mln euro. To część działań mających uwolnić kapitał zamrożony w działalności operacyjnej.

Na koniec września firma dysponowała jednak 23,2 mln euro gotówki, wobec 69 mln euro na koniec 2025 roku. Wyniki wskazują więc, że poprawa zarządzania zapasami nie rozwiązuje wszystkich problemów finansowych spółki.

Dla Oriflame kluczowe pozostaje teraz nie tylko ograniczanie kosztów, lecz także odbudowa aktywnej bazy klientów i konsultantów. Bez odwrócenia tego trendu nawet dalsze oszczędności i rozwój sprzedaży cyfrowej mogą nie wystarczyć do powrotu do wzrostu.

 

Źródło: Raport Oriflame Interim Management Statement 1 January - 30 September 2026

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
25. październik 2026 23:46