StoryEditor
Producenci
27.01.2020 00:00

JARS – profesjonalne badania laboratoryjne

Masz pomysł na nowoczesny kosmetyk, ale poszukujesz firmy, która stworzy mu formułę? Sieć handlowa, do której chcesz wprowadzić produkty domaga się dodatkowych badań gwarantujących ich bezpieczeństwo? Nie wiesz co możesz zakomunikować na etykiecie i dla jakich deklaracji potrzebna jest dodatkowa dokumentacja?Chcesz uzyskać dla swojego zakładu certyfikat GMP? Zamierzasz eksportować na rynki poza Unią Europejską? O możliwościach jakie daje współpraca z wyspecjalizowanym, profesjonalnym laboratorium zewnętrznym opowiada Mateusz Kirzyński, wiceprezes zarządu JARS SA.

Polski rynek kosmetyczny jest bardzo rozdrobniony. Dla takiej firmy jak JARS to idealne środowisko rozwoju – małe i średnie firmy, a tym bardziej start-upy, raczej nie inwestują we własne laboratoria. Jacy klienci z rynku kosmetycznego czy chemii domowej zgłaszają się do was najczęściej?  

Obsługujemy zarówno największych globalnych graczy, jak firmy średniej oraz mniejszej wielkości. Współpracujemy także z podmiotami posiadającymi we własnych strukturach wewnętrzne laboratoria kontroli jakości. Takie laboratoria w firmach kosmetycznych funkcjonują po to, aby badać jakość bieżącej produkcji oraz prowadzić bieżące analizy próbek dostarczonych surowców. Akredytowane laboratoria zewnętrzne, takie jak JARS SA, mają o wiele szerszy zakres usług, bardziej rozbudowaną infrastrukturę i bardziej kompleksowy rynkowy know-how. Dodatkowo posiadamy wszystkie wymagane przez prawo i regulacje rynkowe akredytacje, co zapewnia naszym klientom pełne  bezpieczeństwo kontrolowanych procesów wobec inspekcji lub kontroli prowadzonych przez sieci handlowe, dystrybutorów czy urzędy państwowe. Nasze wyniki są dla takich firm potwierdzeniem odpowiednio prowadzonego systemu zapewnienia jakości oraz najwyższych standardów bezpieczeństwa produktów.

Czy oprócz badań gotowych produktów można wam zlecić stworzenie formuł czy nawet opracowanie innowacyjnych rozwiązań? 

Jako firma dostarczająca kompleksowe rozwiązania dla branży kosmetycznej, zapewniamy usługi także w kontekście wprowadzania nowych produktów na rynek polski i obsługiwane przez nas rynki zagraniczne. Realizujemy badania nie tylko produktów gotowych, ale również surowców, które są składnikami produktu gotowego. Wykonujemy wszystkie badania, które są potrzebne do stworzenia Raportu Oceny Bezpieczeństwa. Wykonujemy badania mikrobiologiczne, gdzie oceniamy czystość mikrobiologiczną, prowadzimy testy konserwacji, badania fizykochemiczne, badania potwierdzające deklaracje marketingowe produktów kosmetycznych czyli np. badania aplikacyjne aparaturowe, dermatologiczne, badania współczynnika ochrony przeciwdrobnoustrojowej SPF, sensoryczne oraz testy konsumenckie. Przygotowujemy Raporty Oceny Bezpieczeństwa, receptury produktów, projektujemy oraz  weryfikujemy etykiety produktów kosmetycznych i ich specyfikacje, pomagamy przy rejestrowaniu produktów kosmetycznych w systemie CPNP umożliwiającym sprzedaż i dystrybucje na terenie UE.

Możemy również pomóc przy certyfikacji zakładu w oparciu o normę PN EN ISO 22716 – Dobre Praktyki Produkcji Kosmetyków (GMP), standard IFS HPC czy BRC CP. Pomagamy również – przy współpracy ze strategicznym partnerem Registar Corp. – wprowadzać kosmetyki na rynek USA. W ramach współpracy z sieciami handlowymi prowadzimy audyty dostawców i tym samym audyty zakładów produkcyjnych. Dysponując naszym wewnętrznym Centrum Konsultacyjnym, które działa w trybie 24-godzinnym, pomagamy we wszystkich kwestiach związanych z produkcją czy doborem właściwych badań. Uczestniczymy także wraz z naszymi klientami w projektach unijnych, aby pomóc im uzyskać innowacyjny produkt bądź pokazać specjalne działania produktu.

Firma JARS SA pomaga również rozwiązywać wszystkie problemy związane z ochroną środowiska danego zakładu produkcyjnego – od ekspertyz środowiskowych (np. oddziaływanie zakładu na środowisko czy przygotowanie operatów wodno-prawnych) poprzez badania wód czy ścieków. Prowadzimy także badania i ekspertyzy podczas procesu inwestycyjnego – możemy zapewnić kompleksowe wsparcie w sprawach geologicznych, geotechnicznych i hydrogeologicznych.

Na życzenie klientów pomagamy im wprowadzać do zakładów odpowiednie normy badawcze czy procedury postępowania z surowcami i produktami gotowymi. Pracują nad tym nasi eksperci z działu R&D, posiadający wieloletnie doświadczenie również w pracy w zakładach produkcyjnych. Ponadto prowadzimy szkolenia z zakresu bezpieczeństwa kosmetyków, legislacji, metod badawczych, obszarów zapewnienia jakości produkcji, nadzoru nad sprzętem w laboratoriach zakładowych i wspieramy firmy w procesach uzyskiwania akredytacji. 

Z jakich innowacji jesteście szczególnie dumni w obszarze kosmetyków czy chemii domowej?

Prowadzimy w tym zakresie bardzo intensywną współpracę z naszymi partnerami i klientami. Najnowszym trendem obserwowanym wśród producentów są badania ukierunkowane na potwierdzenie stabilności innowacyjnych związków recepturowych a co za tym idzie potwierdzanie deklaracji marketingowych w całym cyklu funkcjonowania produktu na rynku.

Dzięki pracy uruchomionego w ubiegłym roku Laboratorium Kosmetycznego, możemy pochwalić się najnowocześniejszymi metodami i technologiami funkcjonującymi na polskim rynku. W szczególności rozwijamy badania aparaturowe oraz badania potwierdzające stabilność produktów w czasie, z wykorzystaniem najnowocześniejszych komór starzeniowych. Nasze badania wykonujemy terminowo, bardzo dokładnie, z najwyższą jakością i dostarczamy je na rynek w konkurencyjnych cenach. Przykładamy też dużą wagę do sprawnej komunikacji – stale informujemy kontrahentów o najnowszych usługach i wprowadzaniu nowych metodyk badań do zakresu usług.  

Zgodnie z nowymi przepisami o produktach kosmetycznych deklaracje marketingowe zamieszczone na opakowaniach podlegają obecnie znacznym ograniczeniom. Jeśli firmy chcą informować, że ich produkty są np. hipoalergiczne to muszą to potwierdzić badaniami laboratoryjnymi. Czy od wejścia w życie tych przepisów znacząco wzrosła liczba zleceń od producentów? 

Tak, niektóre firmy się do tego w szybkim tempie dostosowują, sukcesywnie badając swoje produkty. Interesującym zjawiskiem jest wysoka aktywność działów marketingu, przez co należy nadać szybsze tempo pracy w potwierdzaniu proponowanych przez nie deklaracji (śmiech). Na pewno ilość zleceń będzie ulegać stałemu wzrostowi, jest to związane z urzędowymi kontrolami produktów oraz sankcją wysokich kar w przypadku braku potwierdzenia badanych deklaracji. 

Jakiego wsparcia udzielacie w przypadków planów eksportowych? Na wielu rynkach pozaeuropejskich wymagania co do składów czy obowiązujących badań bardzo różnią się od naszych krajowych czy unijnych. Czy cały proces dopuszczenia produktu do sprzedaży np. w USA, Chinach czy w krajach arabskich można zostawić w Waszych rękach – od rozeznania przepisów, poprzez ewentualne zmiany w formułach, aż  po zdobycie odpowiednich certyfikatów (np. halal) i uzyskanie zgodny na wprowadzenie  produktu na półki?

Tak oczywiście. Bardzo chętnie weryfikujemy takie produkty i ich zgodność z prawem obowiązującym w danym kraju, badając także opcje np. zastąpienia jednego surowca innym. Pracujemy tutaj z kilkoma globalnymi partnerami, m.in z wcześniej wspomnianą amerykańską firmą – Registrar Corp., dzięki czemu zapewniamy kompleksowe usługi zarówno w Unii Europejskiej, regionie EMEA, jak i na rynku USA. Zwiększający się eksport produktów kosmetycznych z Polski powoduje, że producenci muszą dostosować się do nowych wymagań w czym chętnie im pomagamy, bez względu na zawiłość przepisów danego rynku, tym bardziej, że to prawo unijne jest często bardziej restrykcyjne niż w pozostałych krajach. Prowadzimy również certyfikację produktów dzięki czemu producenci mają pewność spełnienia wymagań, oszczędzają czas i pieniądze, unikając dodatkowych audytów zlecanych przez zleceniodawcę. Wielokrotnie właśnie ta usługa jest punktem wyjścia do rozpoczęcia szerszej współpracy, otwiera drogę na rynki zagraniczne – dostawcy z innych krajów przekonują się do podjęcia współpracy z certyfikowanym producentem.  Wiedzą, że skoro produkcja odbywa się według norm uznanych na całym świecie to poziom produkcji spełnia ich wymogi. Takim kryterium jest np. certyfikat ISO 22716, gwarantujący jakość produktów i działalności przedsiębiorstwa jako dostawcy.  

Macie ambicję stać się krajowym liderem rynku w zakresie badań kosmetyków i chemii gospodarczej. Jakim zapleczem dysponujecie obecnie i jakie inwestycje jeszcze macie w planie? 

Zaplecze, które posiadamy to 5 tys. mkw. powierzchni laboratoryjnej, 40 obszarów badawczych, szerokie grono ekspertów związanych z branżą nie tylko laboratoryjną, ale i produkcji kosmetyków. W swojej ofercie posiadamy wszystkie badania oraz usługi, które gwarantują bezpieczeństwo produktów. Plany rozwojowe branży są imponujące – uwzględniamy to, chcąc nadążać za powiększającą się liczbą kosmetyków w Polsce oraz tych produkowanych na eksport. Zapewniamy efektywną obsługę wszelkiej skali firm produkcyjnych, dystrybutorów oraz sieci handlowych.

Jako JARS SA uczestniczymy także w pracach związanych z legislacją produktów kosmetycznych w ramach Komitetu Technicznego ds. Kosmetyków i Chemii Gospodarczej przy PKN oraz w Stowarzyszeniu Przemysłu Kosmetycznego i Detergentowego. Omawiamy tu m.in. nowe metody badań kosmetyków, gwarantujące pełne bezpieczeństwo konsumentów stosujących te produkty.

materiał partnera
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
27.03.2026 15:39
Kontrowersje wokół talku wracają. Johnson & Johnson na celowniku
Przełom w sprawie talku J&JShutterstock

W tym artykule przeczytasz:

  • Sąd uchyla wielomilionowe odszkodowanie
  • Tysiące pozwów i brak globalnego rozwiązania
  • Wycofanie publikacji "The Lancet” stawia sprawę w nowym świetle
  • Spór o naukę i wiarygodność badań
  • Branża kosmetyczna pod presją?

Sąd uchyla wielomilionowe odszkodowanie

Sąd w Kalifornii uchylił karę odszkodowawczą w wysokości 950 mln dolarów zasądzoną wobec Johnson & Johnson w sprawie dotyczącej międzybłoniaka. Sprawa dotyczyła użytkowniczki kosmetycznego talku, u której rozwinęła się choroba powiązana z ekspozycją na azbest. 

Sędzia uznała, że nie przedstawiono wystarczających dowodów na to, iż firma świadomie ukrywała ryzyko lub działała ze złą wolą. Jednocześnie utrzymano w mocy odszkodowanie kompensacyjne w wysokości 16 mln dolarów, uznając, że istnieją podstawy do powiązania produktu z chorobą.

Tysiące pozwów i brak globalnego rozwiązania

Sprawa jest jedną z dziesiątek tysięcy podobnych postępowań. Johnson & Johnson mierzy się obecnie z ok. 67 tys. pozwów związanych z produktami zawierającymi talk, w których powodowie wskazują na potencjalny związek z nowotworami. 

Dotychczasowe próby rozwiązania sporów poprzez postępowania upadłościowe zostały odrzucone przez sądy, co oznacza, że firma nadal będzie prowadzić liczne procesy indywidualne. 

image

Johnson & Johnson zapłaci 4,7 mln dolarów w sprawie naruszeń danych biometrycznych

Wycofanie publikacji "The Lancet” stawia sprawę w nowym świetle

Równolegle The Lancet wycofał komentarz naukowy z 1977 roku dotyczący bezpieczeństwa talku kosmetycznego. Powodem była ujawniona po latach współpraca autora z przemysłem kosmetycznym, która nie została wcześniej zadeklarowana.

Publikacja ta była przez lata wykorzystywana jako argument wspierający bezpieczeństwo talku w sporach sądowych. Jej wycofanie może wpłynąć na ocenę dowodów naukowych w trwających postępowaniach. 

Spór o naukę i wiarygodność badań

Johnson & Johnson kwestionuje zarówno zasadność wycofania artykułu, jak i argumenty przeciwników, określając je jako element strategii procesowej. Firma podkreśla, że jej produkty są bezpieczne, nie zawierają azbestu i nie powodują nowotworów. 

Jednocześnie część badań i opinii ekspertów wskazuje na możliwy związek między stosowaniem talku a niektórymi nowotworami, co pozostaje przedmiotem intensywnej debaty naukowej i prawnej.

Branża kosmetyczna pod presją?

W odpowiedzi na rosnące kontrowersje Johnson & Johnson już wcześniej wycofał talk z formuły swoich zasypek dla dzieci, przechodząc na alternatywy oparte na skrobi kukurydzianej. Kwestia bezpieczeństwa składników kosmetycznych coraz częściej analizowana jest nie tylko w kontekście regulacyjnym, ale także reputacyjnym i prawnym. Dla branży oznacza to rosnącą presję na transparentność badań i jakość danych naukowych.

 

Źródło: Personal Care Insights

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
27.03.2026 13:00
Herbalife wzmacnia segment wellness po przejęciu Bioniq
Herbalife przejmuje BioniqShutterstock

Globalny koncern wellness Herbalife ogłosił przejęcie wybranych aktywów brytyjskiej spółki Bioniq, specjalizującej się w personalizowanych suplementach diety. Transakcja wpisuje się w strategię budowy platformy zdrowia opartej na danych i indywidualnym podejściu do konsumenta.

W tym artykule przeczytasz:

  • Strategiczny ruch w kierunku "data-driven wellness”
  • Herbalife stawia na personalizację
  • Globalna skala dzięki sieci Herbalife
  • Transakcja z potencjałem do 150 mln dolarów
  • Rynek zmierza w stronę indywidualizacji

Strategiczny ruch w kierunku "data-driven wellness”

Ogłoszona 26 marca 2026 roku umowa zakłada przejęcie wybranych aktywów Bioniq, a nie całej spółki. Celem jest przede wszystkim pozyskanie technologii umożliwiającej tworzenie spersonalizowanych formuł suplementów.

Herbalife podkreśla, że transakcja ma przyspieszyć transformację firmy w kierunku platformy zdrowia opartej na danych. Kluczowe znaczenie ma tu integracja technologii Bioniq z wcześniejszymi inwestycjami koncernu, m.in. w Pro2col i Link BioSciences.

Jak wskazał CEO firmy, przyszłość rynku zdrowia i wellness będzie coraz silniej opierać się na personalizacji i analizie danych użytkowników.

Herbalife stawia na personalizację

Bioniq rozwija rozwiązania oparte na analizie biomarkerów, danych zdrowotnych oraz stylu życia użytkownika. Na tej podstawie firma tworzy indywidualne formuły suplementów, dopasowane do konkretnych niedoborów mikroelementów. 

Technologia ta bazuje na autorskim silniku personalizacji oraz rozbudowanej bazie danych, obejmującej miliony punktów informacji. Dzięki temu możliwe jest przejście od standardowych, "uniwersalnych” produktów do modelu precision nutrition.

Oferta Bioniq skierowana jest zarówno do konsumentów dbających o zdrowie, jak i do sportowców wyczynowych – wśród użytkowników znajduje się m.in. Cristiano Ronaldo, który jest również inwestorem spółki.

image

Herbalife przejmuje trzy firmy. Nowe inwestycje za 30 mln dolarów

Globalna skala dzięki sieci Herbalife

Jednym z kluczowych elementów transakcji jest możliwość skalowania technologii Bioniq dzięki globalnej infrastrukturze Herbalife. Firma działa na ponad 90 rynkach i dysponuje rozbudowaną siecią niezależnych dystrybutorów.

Spersonalizowane suplementy mają trafić do sprzedaży jeszcze w 2026 roku – początkowo w wybranych krajach Europy i Stanach Zjednoczonych, a następnie na kolejnych rynkach.

Transakcja z potencjałem do 150 mln dolarów

Wartość przejęcia wynosi 55 mln dolarów, z możliwością zwiększenia do 150 mln dolarów w zależności od wyników biznesowych.

Dodatkowo Herbalife zabezpieczyło opcję nabycia Bioniq LAB – platformy rozwijającej rozwiązania oparte na małych cząsteczkach i peptydach, co może otworzyć drogę do dalszej ekspansji w obszarze zaawansowanej suplementacji.

Rynek zmierza w stronę indywidualizacji

Transakcja potwierdza rosnące znaczenie segmentu personalized nutrition, który przestaje być niszą, a staje się jednym z głównych kierunków rozwoju branży suplementów.

Integracja danych zdrowotnych, technologii i produkcji wskazuje na zmianę modelu rynkowego, która stopniowo odchodzi od masowej oferty do rozwiązań dopasowanych do jednostki. Dla producentów oznacza to konieczność większej elastyczności w formulacji, logistyce i zarządzaniu danymi.

 

Źródło: Herbalife

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
27. marzec 2026 19:20