StoryEditor
Producenci
06.03.2024 14:27

Kylie Jenner wchodzi na rynek ze swoim pierwszym zapachem: czy Cosmic stanie się hitem sprzedażowym?

Nowy zapach Kylie Jenner będzie dostępny w sprzedaży od 7. marca. / Kylie Cosmetics
Pierwszy zapach marki Kylie Jenner dostępny będzie w trzech rozmiarach i zawiera cytrusowe, słodkie i drzewne nuty zapachowe. Perfumiarski debiut przedsiębiorczyni pod marką Kylie Cosmetics pojawi się na rynku w tym tygodniu.

Nuty głowy zapachu zostały opisane jako posiadające cytrusowo-słodki zapach, uwydatniony przez zawarty w nich jaśmin gwiaździsty i krwistą pomarańczę. Nutami serca są akord złotej ambry i akord czerwonej piwonii, a zapach dopełnia akord wanilii, piżma i drzewa cedrowego, dodając drzewnego i ciepłego wykończenia. Jenner powiedziała, że projekt butelki został stworzony tak, aby wyglądał jak „dzieło sztuki z innego świata”.

Cosmic będzie dostępny w sprzedaży od 7 marca. Zapach zostanie wprowadzone na rynek w różnych wielkościach: 30, 50 oraz 100 ml (warianty do uzupełniania), a także w formie przenośnej (spray podróżny). Interesujące jest to, że każda pojemność flakonu charakteryzuje się indywidualnym designem, przy czym wszystkie zostały stworzone w taki sposób, aby wygodnie mieścić się w dłoni. Nie wiadomo jeszcze, czy zapach to woda perfumowana, perfumy, woda toaletowa czy inny wariant.

Założycielka marki już wcześniej zapowiadała premierę perfum w lutym, po tym, jak zamieściła na Instagramie karuzelę, na której trzyma próbkę perfum. Chociaż są to pierwsze perfumy marki Kylie Cosmetics, Jenner już wcześniej wypuściła na rynek zapach we współpracy ze swoją siostrą, Kim Kardashian, w 2019 roku. Działo się to pod dawną marką perfum Kardashian, KKW Fragrance. Wejście Kylie Cosmetics do kategorii zapachów nastąpiło również po wprowadzeniu na rynek w styczniu 2024 roku pierwszego podkładu – Power Plush Longwear Foundation. Jenner założyła markę w 2014 roku, gdy miała zaledwie 17 lat. Gigant kosmetyczny Coty nabył 51 proc. udziałów w firmie produkującej kosmetyki do makijażu w 2019 roku za 600 mln dolarów i jest współwłaścicielem firmy.

Czytaj także: Khloé Kardashian współpracuje z Luxe Brands nad nową linią zapachową

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 16:28
Zmiana na szczycie Eurofragance od 1 stycznia 2026 roku: Joan Pere Jiménez dyrektorem
Eurofragrance

Eurofragance poinformowało, że 1 stycznia 2026 r. stanowisko dyrektora generalnego objął Joan Pere Jiménez. Spółka, której centrala mieści się w Barcelonie, podkreśla, że nominacja jest elementem strategii opartej na rozwoju wewnętrznych talentów i ma wzmocnić jej pozycję w globalnym sektorze kompozycji zapachowych.

Nowy etap w zarządzaniu firmą opiera się na planie strategicznym zbudowanym wokół trzech filarów: innowacji, ludzi oraz klientów. Według zapowiedzi zarządu taki model ma przyspieszyć ekspansję na rynkach kluczowych i wzmocnić konkurencyjność Eurofragance w perspektywie kolejnych lat.

Proces sukcesji był planowany od 2023 r. i realizowany etapami w 2025 r., aby zapewnić ciągłość zarządzania. Dotychczasowy CEO, Laurent Mercier, który kierował spółką od 2018 r., pozostaje związany z Eurofragance jako członek rady dyrektorów, co ma zagwarantować stabilność strategiczną po zmianie na najwyższym stanowisku.

Joan Pere Jiménez jest związany z firmą od ponad 10 lat. Dołączył jako dyrektor operacyjny (COO), odpowiadając za efektywność operacyjną i rozwój zaplecza przemysłowego. Następnie kierował ekspansją w Europie, Afryce i Turcji, a później w regionie Azji i Pacyfiku. W okresie od stycznia 2024 r. do końca 2025 r. pełnił funkcję dyrektora ds. rynków (Chief Market Officer), zarządzając wszystkimi rynkami na poziomie globalnym.

Zapowiedziany plan działania obejmuje m.in. rozbudowę globalnej obecności poprzez nowe fabryki i Creative Centers oraz przyspieszenie cyfryzacji. Wśród priorytetów wskazano także taktyczne wykorzystanie narzędzi AI, które mają zwiększyć zwinność organizacyjną, tempo innowacji i bliskość współpracy z klientami na poszczególnych rynkach.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 14:09
Nomi Beauty pozywa Estée Lauder o kradzież technologii i potencjalne straty
Estée Lauder mierzy się z kolejną w tym miesiącu kontrowersją.Marzena Szulc

Startup Nomi Beauty złożył pozew w federalnym sądzie na Manhattanie, oskarżając Estée Lauder Companies o bezprawne wykorzystanie technologii, która miała zwiększać sprzedaż kosmetyków w hotelach i kanałach duty free. Spółka twierdzi, że po zerwaniu kontraktów w 2018 i 2020 r. koncern miał przejąć rozwiązania umożliwiające identyfikację rzeczywistych preferencji konsumentów, co — według pozwu — przełożyło się na „dosłownie miliardy dolarów” nowego przychodu po stronie Estée Lauder.

Nomi, której nazwa jest fonetyczną grą słów od „know me”, wskazuje, że jej „tajny składnik” był projektowany z myślą o zwiększaniu sprzedaży w luksusowych hotelach — zarówno w strefach duty free, jak i poprzez zakupy dokonywane bezpośrednio w pokojach. Rozwiązanie miało też ograniczyć zależność koncernu od tradycyjnych kanałów detalicznych i wspierać marki należące do grupy, takie jak Clinique oraz MAC Cosmetics.

Zgodnie z treścią skargi Estée Lauder, zamiast wywiązać się z umów lub sfinalizować rozmowy o przejęciu Nomi, miał „zagłodzić” partnerów hotelowych startupu poprzez ograniczenie dostaw produktów, a następnie wdrożyć konkurencyjne programy. Te inicjatywy uruchomiono m.in. w Chinach, Kostaryce, Malezji, Wielkiej Brytanii oraz w Stanach Zjednoczonych, a — jak twierdzi Nomi — miały one opierać się na tych samych tajemnicach handlowych, które startup przekazywał koncernowi przez lata.

image

Ronald Lauder zamieszany w plany Trumpa dt. Grenlandii? Konsumenci sugerują bojkot Estée Lauder

Nomi domaga się odszkodowania o nieujawnionej wartości, obejmującego roszczenia kompensacyjne, karne oraz potrójne. Prawnik spółki, Matthew Schwartz, stwierdził w korespondencji mailowej, że „skradzione innowacje Nomi wprowadziły Estée Lauder w erę informacji”, a koncern nadal „czerpie z nich ogromne korzyści finansowe”. Obie firmy mają siedziby w Nowym Jorku; Estée Lauder nie odpowiedział bezpośrednio na prośby o komentarz.

Pozew pojawia się w momencie, gdy Estée Lauder realizuje strategię „Beauty Reimagined”, ogłoszoną w lutym ubiegłego roku. Plan zakłada m.in. nowe premiery w segmencie prestiżowym, uproszczenie łańcucha dostaw oraz redukcję kosztów, w tym zapowiedź nawet 7 000 zwolnień, mających pomóc w odbudowie wyników po okresie spadków sprzedaży.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
24. styczeń 2026 14:25