StoryEditor
Producenci
04.05.2023 00:00

L’Oréal Professionnel kontynuuje przygodę w wirtualnym świecie. Proponuje kolejne fryzury w Metaverse

Jedna z fryzur z kolekcji Gravitas / fot. materiały prasowe
L’Oréal Professionnel, czyli dział profesjonalnych kosmetyków fryzjerskich firmy L’Oréal Paris, poszerza ofertę fryzur dla awatarów o kolejne pięć stylizacji. Zostały one zaprojektowane we współpracy z artystą CGI i światowym stylistą fryzur.

L‘Oréal Professionnel Paris to pierwsza fryzjerska marka, która wkroczyła do Metaverse. Odbyło się to w listopadzie 2022 roku, kiedy to na platformie Ready Player Me udostępniono pięć stylizacji włosów zaprojektowanych we współpracy z artystą CGI (computer-generated imagery), Evanem Rochette. Fryzury spotkały się z zainteresowaniem graczy i znalazły się w pierwszej piątce najczęściej pobieranych elementów stylizacji na platformie.

Czytaj też: L’Oréal Professionnel wkracza do Metaverse, prezentując wirtualne fryzury

Na fali sukcesu marka L’Oréal Professionnel Paris postanowiła rozszerzyć kolekcję fryzur o kolejnych pięć stylizacji. Gravitas, tak jak i poprzednie fryzury, również stworzono we współpracy z artystą 3D, Evanem Rochette. Tym razem działał on razem z francuskim artystą fryzur – Charliem Le Mindu.

Oprócz platformy Ready Player Me, światowego lidera w dziedzinie awatarów do wykorzystania w wielu aplikacjach, kolekcja Gravitas jest dostępna również na platformach Roblox i Zepeto. Przewiduje się, że zasięg nowych fryzur osiągnie poziom 234,5 mln pobrań, których użytkownicy dokonają w ponad 40 mln gier łącznie.

– Wprowadzenie do Metaverse kolejnych niezwykle nowoczesnych fryzur wzbudza w nas ogromną ekscytację. To następny przełomowy krok w naszej podróży, której metą jest całkowite zniesienie granic eksponowania piękna włosów oraz samoekspresji w wirtualnym świecie. Jako lider w swojej kategorii jesteśmy w wyjątkowej pozycji umożliwiającej nam rozwój branży, artystów CGI oraz konsumentów. Dla pogłębienia jakości przeżyć doświadczanych w rozszerzonej rzeczywistości – mówi Anne Machet, międzynarodowa dyrektor generalna L‘Oréal Professionnel Paris.

W 2023 roku L’Oréal Professionnel Paris będzie kontynuował projektowanie i wprowadzanie do Metaverse nowych fryzur. Marka planuje konsekwentnie rozwijać je zarówno pod kątem kreatywnym, jak i technologicznym, aby docelowo zapewnić graczom nieskończenie wiele różnorodnych opcji personalizowania awatarów.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 16:28
Zmiana na szczycie Eurofragance od 1 stycznia 2026 roku: Joan Pere Jiménez dyrektorem
Eurofragrance

Eurofragance poinformowało, że 1 stycznia 2026 r. stanowisko dyrektora generalnego objął Joan Pere Jiménez. Spółka, której centrala mieści się w Barcelonie, podkreśla, że nominacja jest elementem strategii opartej na rozwoju wewnętrznych talentów i ma wzmocnić jej pozycję w globalnym sektorze kompozycji zapachowych.

Nowy etap w zarządzaniu firmą opiera się na planie strategicznym zbudowanym wokół trzech filarów: innowacji, ludzi oraz klientów. Według zapowiedzi zarządu taki model ma przyspieszyć ekspansję na rynkach kluczowych i wzmocnić konkurencyjność Eurofragance w perspektywie kolejnych lat.

Proces sukcesji był planowany od 2023 r. i realizowany etapami w 2025 r., aby zapewnić ciągłość zarządzania. Dotychczasowy CEO, Laurent Mercier, który kierował spółką od 2018 r., pozostaje związany z Eurofragance jako członek rady dyrektorów, co ma zagwarantować stabilność strategiczną po zmianie na najwyższym stanowisku.

Joan Pere Jiménez jest związany z firmą od ponad 10 lat. Dołączył jako dyrektor operacyjny (COO), odpowiadając za efektywność operacyjną i rozwój zaplecza przemysłowego. Następnie kierował ekspansją w Europie, Afryce i Turcji, a później w regionie Azji i Pacyfiku. W okresie od stycznia 2024 r. do końca 2025 r. pełnił funkcję dyrektora ds. rynków (Chief Market Officer), zarządzając wszystkimi rynkami na poziomie globalnym.

Zapowiedziany plan działania obejmuje m.in. rozbudowę globalnej obecności poprzez nowe fabryki i Creative Centers oraz przyspieszenie cyfryzacji. Wśród priorytetów wskazano także taktyczne wykorzystanie narzędzi AI, które mają zwiększyć zwinność organizacyjną, tempo innowacji i bliskość współpracy z klientami na poszczególnych rynkach.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 14:09
Nomi Beauty pozywa Estée Lauder o kradzież technologii i potencjalne straty
Estée Lauder mierzy się z kolejną w tym miesiącu kontrowersją.Marzena Szulc

Startup Nomi Beauty złożył pozew w federalnym sądzie na Manhattanie, oskarżając Estée Lauder Companies o bezprawne wykorzystanie technologii, która miała zwiększać sprzedaż kosmetyków w hotelach i kanałach duty free. Spółka twierdzi, że po zerwaniu kontraktów w 2018 i 2020 r. koncern miał przejąć rozwiązania umożliwiające identyfikację rzeczywistych preferencji konsumentów, co — według pozwu — przełożyło się na „dosłownie miliardy dolarów” nowego przychodu po stronie Estée Lauder.

Nomi, której nazwa jest fonetyczną grą słów od „know me”, wskazuje, że jej „tajny składnik” był projektowany z myślą o zwiększaniu sprzedaży w luksusowych hotelach — zarówno w strefach duty free, jak i poprzez zakupy dokonywane bezpośrednio w pokojach. Rozwiązanie miało też ograniczyć zależność koncernu od tradycyjnych kanałów detalicznych i wspierać marki należące do grupy, takie jak Clinique oraz MAC Cosmetics.

Zgodnie z treścią skargi Estée Lauder, zamiast wywiązać się z umów lub sfinalizować rozmowy o przejęciu Nomi, miał „zagłodzić” partnerów hotelowych startupu poprzez ograniczenie dostaw produktów, a następnie wdrożyć konkurencyjne programy. Te inicjatywy uruchomiono m.in. w Chinach, Kostaryce, Malezji, Wielkiej Brytanii oraz w Stanach Zjednoczonych, a — jak twierdzi Nomi — miały one opierać się na tych samych tajemnicach handlowych, które startup przekazywał koncernowi przez lata.

image

Ronald Lauder zamieszany w plany Trumpa dt. Grenlandii? Konsumenci sugerują bojkot Estée Lauder

Nomi domaga się odszkodowania o nieujawnionej wartości, obejmującego roszczenia kompensacyjne, karne oraz potrójne. Prawnik spółki, Matthew Schwartz, stwierdził w korespondencji mailowej, że „skradzione innowacje Nomi wprowadziły Estée Lauder w erę informacji”, a koncern nadal „czerpie z nich ogromne korzyści finansowe”. Obie firmy mają siedziby w Nowym Jorku; Estée Lauder nie odpowiedział bezpośrednio na prośby o komentarz.

Pozew pojawia się w momencie, gdy Estée Lauder realizuje strategię „Beauty Reimagined”, ogłoszoną w lutym ubiegłego roku. Plan zakłada m.in. nowe premiery w segmencie prestiżowym, uproszczenie łańcucha dostaw oraz redukcję kosztów, w tym zapowiedź nawet 7 000 zwolnień, mających pomóc w odbudowie wyników po okresie spadków sprzedaży.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
23. styczeń 2026 20:24