StoryEditor
Producenci
26.07.2023 11:34

LVMH notuje rekordowe przychody w pierwszej połowie 2023 r.

Do grupy LVMH należą takie marki jak Louis Vuitton, Moët & Chandon, Hennessy, Christian Dior, Givenchy, Fendi, TAG Heuer, Sephora i wiele innych znanych luksusowych marek. / 663highland, CC BY-SA 3.0, via Wikimedia Commons
LVMH (Louis Vuitton Moët Hennessy), wiodąca na świecie grupa produktów luksusowych, odnotowała przychody w wysokości 42,2 miliarda euro w pierwszej połowie 2023 r., co oznacza wzrost o 15 proc. Wzrost przychodów organicznych wyniósł 17 proc. w porównaniu z tym samym okresem w 2022 roku. Wszystkie grupy biznesowe osiągnęły dwucyfrowy wzrost przychodów organicznych w ciągu półrocza, z wyjątkiem Wines & Spirits, które miały szczególnie wysoką podstawę porównawczą.

Grupa biznesowa Perfumy i kosmetyki odnotowała organiczny wzrost przychodów o 13 proc. w pierwszej połowie 2023 r. dzięki silnemu impetowi osiągniętemu dzięki innowacjom w połączeniu z wysoce selektywną polityką dystrybucji. Zysk z operacji powtarzalnych wzrósł o 15 proc. Christian Dior osiągnął niezwykłe wyniki, umacniając swoją pozycję lidera na strategicznych rynkach. Sauvage potwierdził swoją pozycję wiodących światowych perfum, podczas gdy kultowe zapachy damskie J’adore i Miss Dior kontynuują swój wieloletni sukces. Makijaż również przyczynił się do mocnego zestawu wyników grupy, w szczególności Dior Addict Lip Maximizer i podkład Forever Skin Correct.

Wreszcie produkty do pielęgnacji skóry osiągnęły doskonałe wyniki, szczególnie w segmencie premium w Azji dzięki bardzo popularnej gamie Prestige. Guerlain nadal się rozwijał, napędzany w szczególności żywotnością konsumencką produktów do pielęgnacji skóry Abeille Royale i kolekcją perfum l’Art et la Matière, wzbogaconą o nową kreację Jasmin Bonheur. Givenchy skorzystał na doskonałym przyjęciu swojego nowego zapachu Gentleman Society. Benefit z powodzeniem rozszerzył swoją linię produktów do pielęgnacji skóry The Porefessional, a najnowszy produkt Fenty Beauty, tusz do rzęs Hella Thicc, jest już jednym z bestsellerów grupy.

Dzięki atrakcyjności naszych marek podchodzimy do drugiej połowy roku z ufnością i optymizmem, ale pozostaniemy czujni w obecnym otoczeniu i liczymy na zwinność i talent naszych zespołów w celu dalszego wzmocnienia naszej globalnej pozycji lidera w dziedzinie dóbr luksusowych w 2023 r.

powiedział Bernard Arnault, prezes i dyrektor generalny LVMH.

W drugim kwartale grupa zanotowała organiczny wzrost przychodów o 17 proc., co jest zgodne z trendami zaobserwowanymi w pierwszym kwartale. Zysk z operacji powtarzalnych w pierwszej połowie 2023 roku wzrósł o 13 proc., osiągając poziom 11 574 milionów euro. Marża operacyjna sięgnęła 27,4 proc. przychodów. Udział Grupy w zysku netto zwiększył się o 30 proc. do 8 481 milionów euro.

Czytaj także: Współpraca Deppa i Diora okazała się najbardziej lukratywnym kontraktem na bycie twarzą męskich perfum w historii

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 16:28
Zmiana na szczycie Eurofragance od 1 stycznia 2026 roku: Joan Pere Jiménez dyrektorem
Eurofragrance

Eurofragance poinformowało, że 1 stycznia 2026 r. stanowisko dyrektora generalnego objął Joan Pere Jiménez. Spółka, której centrala mieści się w Barcelonie, podkreśla, że nominacja jest elementem strategii opartej na rozwoju wewnętrznych talentów i ma wzmocnić jej pozycję w globalnym sektorze kompozycji zapachowych.

Nowy etap w zarządzaniu firmą opiera się na planie strategicznym zbudowanym wokół trzech filarów: innowacji, ludzi oraz klientów. Według zapowiedzi zarządu taki model ma przyspieszyć ekspansję na rynkach kluczowych i wzmocnić konkurencyjność Eurofragance w perspektywie kolejnych lat.

Proces sukcesji był planowany od 2023 r. i realizowany etapami w 2025 r., aby zapewnić ciągłość zarządzania. Dotychczasowy CEO, Laurent Mercier, który kierował spółką od 2018 r., pozostaje związany z Eurofragance jako członek rady dyrektorów, co ma zagwarantować stabilność strategiczną po zmianie na najwyższym stanowisku.

Joan Pere Jiménez jest związany z firmą od ponad 10 lat. Dołączył jako dyrektor operacyjny (COO), odpowiadając za efektywność operacyjną i rozwój zaplecza przemysłowego. Następnie kierował ekspansją w Europie, Afryce i Turcji, a później w regionie Azji i Pacyfiku. W okresie od stycznia 2024 r. do końca 2025 r. pełnił funkcję dyrektora ds. rynków (Chief Market Officer), zarządzając wszystkimi rynkami na poziomie globalnym.

Zapowiedziany plan działania obejmuje m.in. rozbudowę globalnej obecności poprzez nowe fabryki i Creative Centers oraz przyspieszenie cyfryzacji. Wśród priorytetów wskazano także taktyczne wykorzystanie narzędzi AI, które mają zwiększyć zwinność organizacyjną, tempo innowacji i bliskość współpracy z klientami na poszczególnych rynkach.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 14:09
Nomi Beauty pozywa Estée Lauder o kradzież technologii i potencjalne straty
Estée Lauder mierzy się z kolejną w tym miesiącu kontrowersją.Marzena Szulc

Startup Nomi Beauty złożył pozew w federalnym sądzie na Manhattanie, oskarżając Estée Lauder Companies o bezprawne wykorzystanie technologii, która miała zwiększać sprzedaż kosmetyków w hotelach i kanałach duty free. Spółka twierdzi, że po zerwaniu kontraktów w 2018 i 2020 r. koncern miał przejąć rozwiązania umożliwiające identyfikację rzeczywistych preferencji konsumentów, co — według pozwu — przełożyło się na „dosłownie miliardy dolarów” nowego przychodu po stronie Estée Lauder.

Nomi, której nazwa jest fonetyczną grą słów od „know me”, wskazuje, że jej „tajny składnik” był projektowany z myślą o zwiększaniu sprzedaży w luksusowych hotelach — zarówno w strefach duty free, jak i poprzez zakupy dokonywane bezpośrednio w pokojach. Rozwiązanie miało też ograniczyć zależność koncernu od tradycyjnych kanałów detalicznych i wspierać marki należące do grupy, takie jak Clinique oraz MAC Cosmetics.

Zgodnie z treścią skargi Estée Lauder, zamiast wywiązać się z umów lub sfinalizować rozmowy o przejęciu Nomi, miał „zagłodzić” partnerów hotelowych startupu poprzez ograniczenie dostaw produktów, a następnie wdrożyć konkurencyjne programy. Te inicjatywy uruchomiono m.in. w Chinach, Kostaryce, Malezji, Wielkiej Brytanii oraz w Stanach Zjednoczonych, a — jak twierdzi Nomi — miały one opierać się na tych samych tajemnicach handlowych, które startup przekazywał koncernowi przez lata.

image

Ronald Lauder zamieszany w plany Trumpa dt. Grenlandii? Konsumenci sugerują bojkot Estée Lauder

Nomi domaga się odszkodowania o nieujawnionej wartości, obejmującego roszczenia kompensacyjne, karne oraz potrójne. Prawnik spółki, Matthew Schwartz, stwierdził w korespondencji mailowej, że „skradzione innowacje Nomi wprowadziły Estée Lauder w erę informacji”, a koncern nadal „czerpie z nich ogromne korzyści finansowe”. Obie firmy mają siedziby w Nowym Jorku; Estée Lauder nie odpowiedział bezpośrednio na prośby o komentarz.

Pozew pojawia się w momencie, gdy Estée Lauder realizuje strategię „Beauty Reimagined”, ogłoszoną w lutym ubiegłego roku. Plan zakłada m.in. nowe premiery w segmencie prestiżowym, uproszczenie łańcucha dostaw oraz redukcję kosztów, w tym zapowiedź nawet 7 000 zwolnień, mających pomóc w odbudowie wyników po okresie spadków sprzedaży.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
24. styczeń 2026 16:31