StoryEditor
Producenci
04.01.2019 00:00

Menedżer w handlu detalicznym może zarabiać nawet 40 tys. zł miesięcznie

Firmy walczą o najlepszych kandydatów, m.in. podnosząc wynagrodzenia. W handlu detalicznym miesięczne zarobki menedżerów najwyższego szczebla mogą sięgać nawet 40 tys. zł brutto. Niektórzy specjaliści mogą liczyć nawet na 14 tys. zł brutto. To dane z najnowszego Raportu Płacowego Hays Poland.

Większość firm zakłada w 2019 r. dużą aktywność w obszarach związanych z zasobami ludzkimi. 87 proc. pracodawców planuje zwiększyć zatrudnienie. Ambitne plany firm stawiają je wobec wyzwań w rekrutacji. W tym roku jeszcze większy odsetek organizacji niż w roku ubiegłym spodziewa się trudności w pozyskiwaniu nowych pracowników. Główną przyczyną jest niedobór odpowiednich kandydatów na rynku – wskazywany przez niemal 50 proc. firm. Problematyczne pozostają również zbyt wysokie oczekiwania finansowe kandydatów oraz duża konkurencja pod postacią innych pracodawców.

Kluczowe aktywności podejmowane przez firmy dotyczyć będą zwiększania zatrudnienia, jak również organizowania praktyk, umożliwiających młodym ludziom dołączenie do organizacji i po okresie stażu – związanie się z nią na stałe. Wiele firm równolegle będzie stawiać na wzmacnianie marki pracodawcy na rynku i świadome inwestowanie w działania wspierające wizerunek. Jednym z kluczowych celów strategii budowania atrakcyjnej marki staje się zyskanie rangi pracodawcy pierwszego wyboru, gdzie budować bądź rozwijać karierę chcą zarówno młodzi absolwenci, jak również specjaliści z wieloletnim doświadczeniem zawodowym.

Oprócz wyzwań związanych z pozyskiwaniem nowych pracowników na konkurencyjnym i wymagającym rynku, firmy zwiększają swoje wysiłki w celu zatrzymania obecnych – zwłaszcza najlepszych – pracowników. Jednym z rozwiązań, po które sięgają pracodawcy, jest składanie kontroferty pracownikom rozważającym zmianę pracy. Odsetek firm, które decydują się na przedstawienie takiej oferty przynajmniej niektórym pracownikom, jest wyższy od zeszłorocznego.

– Pracodawcy zwiększają swoje wysiłki w celu zatrzymania obecnych pracowników – podkreśla Agnieszka Kolenda, dyrektor w Hays Poland. – Jednym z rozwiązań jest składanie kontroferty gwarantującej wzrost wynagrodzenia, dodatkowe benefity, awans lub zmianę stanowiska pracownikom rozważającym zmianę pracy.

Odpowiedzią na trudności w pozyskiwaniu i zatrzymywaniu pracowników pozostają również podwyżki i oferowanie kandydatom atrakcyjnego wynagrodzenia. Aż 83 proc. firm zdecydowało się na podwyżki w 2018 roku, a dynamika nie zwalnia tempa i również w nadchodzących miesiącach trzech na czterech pracodawców chce podnieść wynagrodzenia swoich pracowników – w większości przypadków o 2,5 proc.-5 proc.

Najczęściej rośnie wynagrodzenie maksymalne – górna granica widełek płacowych. Przykładem są role dyrektorów sprzedaży oraz ekspertów w obszarze kontrolingu, finansów i księgowości. Poszerza się również zakres widełek na poszczególnych stanowiskach, pozwalający uzależnić poziom wynagrodzenia od wielu czynników. Rosną także wynagrodzenia na stanowiskach młodszych specjalistów.

– Aż 75 proc. firm deklaruje plany podwyżkowe na rok 2019. Wzrost wynagrodzeń w wielu branżach i obszarach specjalizacyjnych pozostaje elementem kluczowym do zatrzymania wykwalifikowanych pracowników, których kompetencje i doświadczenie są niezbędne dla dalszego rozwoju biznesu – wyjaśnia Paula Rejmer, dyrektor w Hays Poland. – Pracodawcy nie chcą jednak konkurować wyłącznie poziomem oferowanego wynagrodzenia i coraz większy nacisk kładą na pozapłacowe elementy oferty oraz możliwości rozwoju pracowników – dodaje.

Raport płacowy Hays jest zestawieniem poziomów wynagrodzeń dla specjalistów i kadry menedżerskiej w podziale na 19 specjalizacji. Uzupełniono je wnioskami i komentarzami ekspertów oraz wynikami badania na temat rynku pracy, które zostało przeprowadzone pod koniec 2018 r. W raporcie uwzględniona jest perspektywę firm – ponad 3 000 organizacji działających w Polsce – oraz perspektywę pracowników i kandydatów – ponad 8 700 osób.

Hays Poland jest firmą doradztwa personalnego należącą do międzynarodowej grupy Hays plc, która jest największą na świecie firmą zajmującą się rekrutacją specjalistyczną. Działając na rynku rekrutacyjnym od 50 lat, Hays posiada 257 biur w 33 krajach. Łącznie pracuje w nich niemal 11000 ekspertów w 20 specjalizacjach.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
03.04.2026 10:53
Zmiany demograficzne jako największe wyzwanie i jednocześnie największa szansa dla branży kosmetycznej
Zmiany demograficzne jako największe wyzwanie i jednocześnie największa szansa dla branży kosmetycznejMateriał Partnera

Kiedy analitycy rynku kosmetycznego wskazują kluczowe siły wzrostu, najczęściej mówią o technologii, nowych kanałach sprzedaży czy trendzie wellness. Tymczasem obok nich działa czynnik znacznie bardziej fundamentalny, choć rzadziej nazywany wprost: transformacja demograficzna, która w ciągu najbliższych kilkunastu lat gruntownie zmieni rynek beauty. Starzejące się społeczeństwa Europy, malejąca liczba urodzeń oraz wydłużająca się aktywność życiowa konsumentów 50+ tworzą nową mapę potrzeb pielęgnacyjnych. Marki, które jako pierwsze zrozumieją tę zmianę, zyskają trwałą przewagę - nie dzięki szybszym taktykom marketingowym, lecz dzięki głębszemu zrozumieniu potrzeb i zbudowaniu prawdziwej długofalowej więzi z konsumentem.

Zmieniająca się struktura konsumentów

Przez dekady strategie marek opierały się na konsumentce w wieku 18–35 lat. Dziś ta grupa kurczy się zarówno liczebnie, jak i relatywnie pod względem siły nabywczej. Równocześnie rośnie znaczenie konsumentów 50+. Już teraz stanowią oni ponad 36% społeczeństwa w Polsce, a osoby w wieku 45–65 lat często dysponują wyższymi dochodami rozporządzalnymi, mają stabilniejszą sytuację finansową i większą lojalność wobec marek. W skali Europy trend jest jeszcze wyraźniejszy – do 2050 roku co trzecia osoba będzie miała ponad 65 lat. Polska podąża w tym samym kierunku i to w szybkim tempie. W praktyce oznacza to, że do 2030 roku konsument 50+ stanie się dominującą grupą na rynku kosmetycznym. W tym kontekście szczególne znaczenie zyskają marki oparte na zaufaniu, bezpieczeństwie i prostocie – wartościach, które mogą być uniwersalne niezależnie od wieku.

Witajcie w epoce „positive ageing”

Przez lata komunikacja marek kosmetycznych opierała się na narracji walki ze starzeniem: „redukcja zmarszczek”, „cofanie czasu”, „zatrzymanie wieku”. Dziś ten język przestaje rezonować. Konsumenci 50+ nie chcą walczyć ze swoją tożsamością. Coraz częściej odrzucają komunikację opartą na lęku, a szukają marek, które rozumieją ich styl życia, traktują ich z szacunkiem i pozwalają starzeć się po swojemu.

Nieodwracalnie kończy się czas „anti ageing”, a na pierwszy plan wysuwa się podejście „positive ageing”, w którym wiek nie jest problemem do rozwiązania, lecz naturalnym etapem życia. Marka przestaje być ekspertem „cofającym czas”, a staje się partnerem wspierającym jakość życia i longevity.

Positive ageing przestaje być niszą – staje się nowym standardem myślenia o sobie. Konsumenci 45+ nie definiują się przez wiek, ale przez to, jak chcą żyć: aktywnie, świadomie i w zgodzie ze sobą. Nie szukają już obietnic cofania czasu, lecz realnego wsparcia dla energii, mobilności i codziennego dobrostanu. Dlatego rola marki się zmienia – z tej, która obiecuje tuszować wiek, w partnera, który pomaga czuć się dobrze w swoim ciele i w swoim czasie.– mówi Magdalena Rzewuska (Marketing & Medical Manager w Laboratoires Expanscience).

Przesunięcie akcentu z „wyglądaj młodziej” na „czuj się lepiej” to fundamentalna zmiana wartości całej branży kosmetycznej. Laboratoires Expanscience, francuska firma z ponad 75-letnim doświadczeniem, od lat rozwija podejście do pielęgnacji oparte na nauce i długofalowym dobrostanie, opracowując innowacyjne rozwiązania wspierające zdrowie skóry oraz leczenie choroby zwyrodnieniowej stawów. Produkty firmy, w tym dwie wiodące marki Mustela i Piascledine 300, są dziś obecne w ponad 120 krajach.

Dziś Expanscience poszerza swój portfel o rozwiązania wspierające positive ageing, ukierunkowane na mobilność, energię, zdrowy sen oraz codzienny dobrostan. Nowe produkty będą wprowadzane na rynkach międzynarodowych, także w Polsce pod marką IANA, której DNA jest filozofia positive ageing. IANA to naturalna odpowiedź na potrzeby współczesnych konsumentów 45+, którzy chcą starzeć się bez tabu, na własnych zasadach, z godnością i w równowadze. Więcej informacji: https://iana-bynature.pl.

ARTYKUŁ SPONSOROWANY
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
03.04.2026 09:42
One ELC – nowa strategia operacyjna Estée Lauder Companies. Czy pozwoli odzyskać rentowność?
M.Szulc

Estée Lauder Companies (ELC) oficjalnie zaprezentowało nowy model operacyjny o nazwie "One ELC". Inicjatywa ta jest kluczowym elementem szeroko zakrojonego planu naprawczego i ma na celu zwiększenie szybkości działania, spójności oraz efektywności egzekucji strategii w całej organizacji. Równolegle gigant kosmetyczny potwierdza zaawansowane rozmowy w sprawie potencjalnej fuzji z hiszpańską Grupą Puig.

Wdrożenie modelu "One ELC" stanowi istotny kamień milowy w realizowanym przez firmę Programie Restrukturyzacji w ramach Planu Odzyskania Rentowności i Wzrostu (Profit Recovery & Growth Plan - PRGP), który z kolei jest centralnym filarem strategii "Beauty Reimagined".

Od czasu rozszerzenia programu restrukturyzacji w lutym 2025 r., Estée Lauder Companies konsekwentnie wdraża zmiany mające na celu redukcję kosztów strukturalnych i realokację uwolnionych zasobów na inwestycje zorientowane bezpośrednio na konsumenta.

Jak podkreślił Stéphane de La Faverie, prezes i CEO koncernu, model "One ELC" jest już w pełni zaimplementowany. Oczekuje się, że przełoży się on na dalszą poprawę wydajności operacyjnej i zdynamizowanie przyszłego wzrostu sprzedaży.

Opierając się na naszych silnych wynikach za pierwszą połowę roku obrotowego 2026, które obejmowały zwiększone inwestycje prokonsumenckie w celu przywrócenia zrównoważonego wzrostu sprzedaży, ogłosiliśmy dziś ważny kamień milowy w Programie Restrukturyzacji PRGP – powiedział de La Faverie.

CEO Estée Lauder dodał również, że firma zatwierdziła inicjatywy pozwalające na osiągnięcie górnej granicy docelowego zakresu oszczędności brutto. Potwierdził także, że koncern jest na dobrej drodze do zrealizowania zdecydowanej większości pełnych korzyści z planu PRGP do roku obrotowego 2027. 

PRGP zaszczepił w naszej organizacji silne poczucie dyscypliny kosztowej, która jest teraz wpisana w nasze metody pracy – dodał Stéphane de La Faverie.

Trzy filary modelu "One ELC"

Nowy model operacyjny "One ELC" opiera się na trzech fundamentalnych komponentach, wdrażanych sukcesywnie w ciągu ostatniego roku:

  • One Team (Jeden Zespół): inicjatywa wprowadzona w lipcu 2025 r., mająca na celu uproszczenie struktury organizacyjnej, polegająca na redukcji zbędnych szczebli zarządzania i silosów, doprecyzowaniu zakresu odpowiedzialności oraz przyspieszeniu procesów decyzyjnych.
  • One Culture (Jedna Kultura): uruchomiona w lutym 2026 r., koncentruje się na kształtowaniu zachowań w miejscu pracy, kładzie nacisk na odpowiedzialność (accountability), zdolność do adaptacji oraz myślenie przedsiębiorcze.
  • One Operating Ecosystem (Jeden Ekosystem Operacyjny): rozwijany w ciągu ostatniego roku, integruje wspólne platformy, dane oraz partnerów zewnętrznych. Celem jest wsparcie bardziej spójnych i skalowalnych operacji we wszystkich markach portfolio i regionach geograficznych.

Fuzja Estée Lauder i Puig na horyzoncie? Transakcja warta 40 mld dolarów!

Ogłoszenie nowej strategii operacyjnej zbiega się w czasie z sensacyjnymi doniesieniami o rozmowach Estée Lauder Companies z hiszpańską Grupą Puig w sprawie potencjalnego połączenia obu przedsiębiorstw.

image

Czy czeka nas fuzja gigantów? Estée Lauder i Puig negocjują fuzję wartą 40 mld dolarów

W oficjalnym oświadczeniu wydanym w zeszłym tygodniu Estée Lauder potwierdziło wejście w fazę dyskusji, zastrzegając jednocześnie, że nie podjęto jeszcze żadnych ostatecznych decyzji ani nie zawarto wiążącej umowy. Firma dodała, że na obecnym etapie nie ma pewności, czy transakcja dojdzie do skutku, ani jakie mogłyby być jej ostateczne warunki.

Ewentualne przejęcie lub fuzja stanowiłoby jedną z największych transakcji w historii globalnej branży beauty, łącząc dwóch potężnych graczy i ich obszerne portfolia marek premium i luksusowych. Choć konkretne szczegóły finansowe pozostają nieujawnione, raporty rynkowe sugerują, że łączna wartość połączonych podmiotów mogłaby osiągnąć poziom blisko 40 mld dolarów.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
03. kwiecień 2026 14:28