StoryEditor
Producenci
29.05.2024 10:09

Mocny wzrost Dr. Miele Cosmed Group w Q1 2024; EBITDA podwojona

„Naszą siłą jest konsekwencja i koncentracja na realizacji zamierzonych celów. Silne brandy to pierwszy krok” - powiedziała Magdalena Miele, prezeska zarządu. / Dr Miele Cosmed Group
W pierwszym kwartale 2024 roku Dr. Miele Cosmed Group, czołowy polski producent kosmetyków i chemii gospodarczej, odnotował imponujący wzrost EBITDA, który niemal podwoił się w porównaniu z poprzednim rokiem, osiągając wartość 132 milionów złotych. Zysk netto wzrósł o 49 milionów złotych, osiągając 66 milionów złotych.

Dr. Miele Cosmed Group (do niedawna znana jako Global Cosmed) kontynuuje swoją silną passę, zdobywając rynek po rynku dzięki solidnym strategiom sprzedaży swoich brandów. Wyróżniające się marki jak Kret, Sofin, Bobini, czy Apart, znacząco przyczyniają się do rosnących przychodów firmy. Szczególnie warto zwrócić uwagę na rynek niemiecki, gdzie przychody w I kwartale 2024 roku potroiły się w porównaniu do analogicznego okresu rok wcześniej.

Expansja na nowe rynki azjatyckie, takie jak Tajwan, Malezja i Singapur, oraz trudny, ale owocny proces łączenia spółek w Polsce, to kluczowe elementy strategii, które przynoszą coraz to lepsze wyniki. Prezeska zarządu, Magdalena Miele, w komunikacie prasowym podkreśla, że realizacja długoterminowych celów i konsekwencja w działaniach są fundamentem sukcesu.

image
Dr. Miele Cosmed Group S.A.

Oprócz solidnych wyników finansowych, Dr. Miele Cosmed Group intensyfikuje swoje działania w obszarze odpowiedzialności społecznej i ekologicznej. Wprowadzone innowacje oraz zrównoważone praktyki produkcyjne, jak również skoncentrowanie się na lokalnych dostawcach i redukcji odpadów, składają się na zieloną strategię firmy, która zyskuje uznanie zarówno w kraju, jak i za granicą. Grupa kapitałowa przeszła też suchą stopą proces zmiany struktury organizacyjnej w Polsce poprzez połączenie dwóch spółek.

Czytaj także: Dr. Miele Cosmed Group S.A notuje rekordową dywidendę

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 16:28
Zmiana na szczycie Eurofragance od 1 stycznia 2026 roku: Joan Pere Jiménez dyrektorem
Eurofragrance

Eurofragance poinformowało, że 1 stycznia 2026 r. stanowisko dyrektora generalnego objął Joan Pere Jiménez. Spółka, której centrala mieści się w Barcelonie, podkreśla, że nominacja jest elementem strategii opartej na rozwoju wewnętrznych talentów i ma wzmocnić jej pozycję w globalnym sektorze kompozycji zapachowych.

Nowy etap w zarządzaniu firmą opiera się na planie strategicznym zbudowanym wokół trzech filarów: innowacji, ludzi oraz klientów. Według zapowiedzi zarządu taki model ma przyspieszyć ekspansję na rynkach kluczowych i wzmocnić konkurencyjność Eurofragance w perspektywie kolejnych lat.

Proces sukcesji był planowany od 2023 r. i realizowany etapami w 2025 r., aby zapewnić ciągłość zarządzania. Dotychczasowy CEO, Laurent Mercier, który kierował spółką od 2018 r., pozostaje związany z Eurofragance jako członek rady dyrektorów, co ma zagwarantować stabilność strategiczną po zmianie na najwyższym stanowisku.

Joan Pere Jiménez jest związany z firmą od ponad 10 lat. Dołączył jako dyrektor operacyjny (COO), odpowiadając za efektywność operacyjną i rozwój zaplecza przemysłowego. Następnie kierował ekspansją w Europie, Afryce i Turcji, a później w regionie Azji i Pacyfiku. W okresie od stycznia 2024 r. do końca 2025 r. pełnił funkcję dyrektora ds. rynków (Chief Market Officer), zarządzając wszystkimi rynkami na poziomie globalnym.

Zapowiedziany plan działania obejmuje m.in. rozbudowę globalnej obecności poprzez nowe fabryki i Creative Centers oraz przyspieszenie cyfryzacji. Wśród priorytetów wskazano także taktyczne wykorzystanie narzędzi AI, które mają zwiększyć zwinność organizacyjną, tempo innowacji i bliskość współpracy z klientami na poszczególnych rynkach.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 14:09
Nomi Beauty pozywa Estée Lauder o kradzież technologii i potencjalne straty
Estée Lauder mierzy się z kolejną w tym miesiącu kontrowersją.Marzena Szulc

Startup Nomi Beauty złożył pozew w federalnym sądzie na Manhattanie, oskarżając Estée Lauder Companies o bezprawne wykorzystanie technologii, która miała zwiększać sprzedaż kosmetyków w hotelach i kanałach duty free. Spółka twierdzi, że po zerwaniu kontraktów w 2018 i 2020 r. koncern miał przejąć rozwiązania umożliwiające identyfikację rzeczywistych preferencji konsumentów, co — według pozwu — przełożyło się na „dosłownie miliardy dolarów” nowego przychodu po stronie Estée Lauder.

Nomi, której nazwa jest fonetyczną grą słów od „know me”, wskazuje, że jej „tajny składnik” był projektowany z myślą o zwiększaniu sprzedaży w luksusowych hotelach — zarówno w strefach duty free, jak i poprzez zakupy dokonywane bezpośrednio w pokojach. Rozwiązanie miało też ograniczyć zależność koncernu od tradycyjnych kanałów detalicznych i wspierać marki należące do grupy, takie jak Clinique oraz MAC Cosmetics.

Zgodnie z treścią skargi Estée Lauder, zamiast wywiązać się z umów lub sfinalizować rozmowy o przejęciu Nomi, miał „zagłodzić” partnerów hotelowych startupu poprzez ograniczenie dostaw produktów, a następnie wdrożyć konkurencyjne programy. Te inicjatywy uruchomiono m.in. w Chinach, Kostaryce, Malezji, Wielkiej Brytanii oraz w Stanach Zjednoczonych, a — jak twierdzi Nomi — miały one opierać się na tych samych tajemnicach handlowych, które startup przekazywał koncernowi przez lata.

image

Ronald Lauder zamieszany w plany Trumpa dt. Grenlandii? Konsumenci sugerują bojkot Estée Lauder

Nomi domaga się odszkodowania o nieujawnionej wartości, obejmującego roszczenia kompensacyjne, karne oraz potrójne. Prawnik spółki, Matthew Schwartz, stwierdził w korespondencji mailowej, że „skradzione innowacje Nomi wprowadziły Estée Lauder w erę informacji”, a koncern nadal „czerpie z nich ogromne korzyści finansowe”. Obie firmy mają siedziby w Nowym Jorku; Estée Lauder nie odpowiedział bezpośrednio na prośby o komentarz.

Pozew pojawia się w momencie, gdy Estée Lauder realizuje strategię „Beauty Reimagined”, ogłoszoną w lutym ubiegłego roku. Plan zakłada m.in. nowe premiery w segmencie prestiżowym, uproszczenie łańcucha dostaw oraz redukcję kosztów, w tym zapowiedź nawet 7 000 zwolnień, mających pomóc w odbudowie wyników po okresie spadków sprzedaży.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
24. styczeń 2026 22:58