StoryEditor
Producenci
21.11.2019 00:00

Nestlé wspiera zatrudnienie kobiet na stanowiskach kierowniczych

Najnowsze dane dotyczące liczby kobiet zajmujących wyższe, decyzyjne stanowiska pokazują, że sytuacja na polskim rynku pracy stopniowo się zmienia. Jednak wciąż ważne są działania zrównujące status płci. 

Choć przyjęło się określać kobiety słabszą płcią, w rzeczywistości tak nie jest. Można śmiało założyć, że to kobiety stają się siłą napędową rozwoju i innowacji. Trend ostatnich lat wskazuje, iż wśród osób kończących studia aż 65 proc. stanowią kobiety, co więcej - ich liczba na kierunkach ścisłych, do tej pory stereotypowo zarezerwowanych dla mężczyzn, stale rośnie.

Co trzecia działalność gospodarcza w naszym kraju jest zakładana właśnie przez kobietę, co sytuuje nas w europejskiej czołówce. Jak podaje minister Jadwiga Emilewicz, aż 60 proc. kobiet, które podejmują taką decyzję, robi to nie z przymusu, ale po to, by rozwijać swoją karierę i się samodzielnie realizować. 

Nestlé wspiera rozwój kobiet w biznesie, zatrudniając obecnie 44 proc. pań. Ważny jest też odsetek kobiet na stanowiskach kierowniczych – w strukturach Nestlé Polska to już 43 proc., a w samym Zarządzie – 32 proc.. W działaniach na rzecz równowagi firma nie powiedziała ostatniego słowa. Nestlé dokłada starań, by kobiety rozwijały swoje kariery, przebiły mityczny szklany sufit i zajmowały najważniejsze miejsca w firmie na równi z mężczyznami.

Sukcesja na poszczególnych stanowiskach jest dokładnie planowana, brane są pod uwagę nie tylko kompetencje i umiejętności, ale również płeć, tak by zostały zachowane zasady równowagi. Wśród osób, które w Nestlé są przygotowywane do objęcia stanowisk menedżerskich w ramach wewnętrznych ścieżek rozwoju kariery kobiety stanowią w poszczególnych działach od 35 do 67 proc.

Globalnie firma przyjęła już kilka lat temu zobowiązanie, aby zwiększyć odsetek kobiet na 200 najwyższych stanowiskach kierowniczych Grupy z około 20 proc. do 30 proc. do 2022 r. Jest to kolejny krok na drodze Nestlé do parytetu płci.

- Wierzymy, że kluczem do sukcesu firmy są jej pracownicy, dlatego tak istotne jest wspieranie różnorodności zatrudnienia, w tym również ze względu na płeć. Jako Nestlé, od wielu lat zwiększamy liczbę pań na stanowiskach kierowniczych, uwzględniając zasadę równowagi płci w rekrutacji, zmianach stanowisk i awansach - komentuje Anna Durzyńska, dyrektor HR w Nestlé Polska.

- Obecnie w skali globalnej w naszych strukturach 37,6 proc. stanowisk kierowniczych zajmują właśnie kobiety. Przejawia się to także na wyższych szczeblach. Uważamy, że różnorodność pomaga w innowacyjnym myśleniu, przyczyniającym się do rozwoju firmy oraz realizacji jej celów biznesowych – podkreśla. 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Marketing i media
17.02.2026 08:32
Dove we współpracy z serialem Netflixa “Bridgerton” – kampania „Let Them Talk”
Dove

Najciekawsze współprace marek nie zaczynają się od produktu, lecz od wspólnej idei. „Let Them Talk” nie jest tylko hasłem. To spójna wizja: piękno nie potrzebuje aprobaty, a pewność siebie zaczyna się tam, gdzie przestajemy się tłumaczyć – komentuje Joanna Orzechowska, head of Marketing & Media w Unilever Personal Care Business, odpowiedzialna nie tylko za markę Dove, ale też Rexona i Axe.

Jak wyjaśnia Joanna Orzechowska, ta współpraca to naturalne, organiczne połączenie filozofii  Dove Real Beauty z narracją Bridgerton – mówi o odwadze bycia sobą mimo społecznych oczekiwań i „szeptów” otoczenia. W centrum kampanii stoją kobiety, które definiują piękno na własnych zasadach, z pewnością siebie i bez potrzeby dopasowywania się do norm, mówiące odważnie: „Let Them Talk” (Niech plotkują).

image

Brytyjska marka stworzyła perfumy we współpracy z... Netflixem. Co było inspiracją?

“Prawdziwe piękno zawsze znajdzie sposób, aby rozbłysnąć” - możemy usłyszeć w spocie, promującym kampanię Dove i Bridgertonów.

To przykład kolaboracji, w której marka spotyka się z silnym kontekstem kulturowym. W świecie nadmiaru komunikatów stawiamy na te projekty, które nie próbują mówić głośniej, lecz mówią mądrzej. Projekt obejmuje wiele rynków, twórców, a limitowana kolekcja zapachów współtworzona z Netflix jest dostępna w Rossmann, towarzysząc premierze 4. sezonu Bridgertonów – dodaje Joanna Orzechowska.

image

Florence Hunt nową ambasadorką Dior. Aktorka „Bridgerton” wzmacnia portfolio wizerunkowe marki luksusowej

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
16.02.2026 11:53
Kultowa marka kosmetyczna walczy o przetrwanie, na początek zwalnia jedną trzecią pracowników
Przypadek Glossier to ważna lekcja dla firm beauty i inwestorówGlossier

Marka Glossier zredukuje zatrudnienie o jedną trzecią – tak zadecydował nowy prezes Colin Walsh, rozpoczynający restrukturyzację firmy po trudnościach, jakie dotknęły ją w ciągu ostatnich lat. W sumie Glossier zwolnił ok. 54 pracowników ze 170 zatrudnionych. Marka zbudowała swoją reputację dekadę temu wokół koncepcji „beauty first, makeup second” – najpierw pielęgnacja, potem makijaż – oraz estetyki clean beauty i kilku kultowych produktów.

Redukcja etatów to pierwszy znaczący krok Walsha od czasu objęcia stanowiska w październiku ubiegłego roku. Nowy CEO ma na celu przywrócenie wzrostu jeszcze niedawno dynamicznie rozwijającej się marki kosmetycznej, oferującej sprzedaż bezpośrednią konsumentom.

Walka o powrót na kosmetyczny top

Glossier przechodzi transformację, aby najlepsze pomysły mogły szybciej się rozwijać, a marka mogła ponownie dominować na rynku. Nowy nacisk kładzie się na ponowne rozbudzenie odwagi, wolności i magii marki, która dekadę temu przekształciła branżę kosmetyczną. Oznacza to mniejsze, bardziej elastyczne zespoły, które mogą podążać za tempem kultury i umożliwiać inwestycje tam, gdzie najbardziej napędzają one biznes – oświadczył rzecznik firmy portalowi WWD.

Colin Walsh, który objął stery w Glossier jesienią 2025 roku, był wcześniej prezesem marek DevaCurl i Ouai, a także szefem działu kosmetyków specjalistycznych Procter & Gamble.

W czasach swojej świetności Glossier dynamicznie się rozwijał, nawiązując współpracę z takimi sieciami jak Sephora, Space NK i Mecca, jednocześnie wprowadzając na rynek kosmetyki z takich kategorii jak podkłady, perfumy, produkty do pielęgnacji ciała, balsamy do ust. Podczas gdy niektóre kategorie (głównie perfumy) radziły sobie dobrze, inne miały problemy z wyróżnieniem się na coraz bardziej nasyconym i konkurencyjnym rynku kosmetycznym. Eksperci są zdania, że Walsh przywróci marce jej pierwotne – minimalistyczne i lifestylowe – DNA.

Ze szczytu – w dół

Marka Glossier, założona w 2014 roku przez blogerkę Emily Weiss, stała się jednym z najbardziej znanych startupów kosmetycznych ostatniej dekady. Do 2021 roku zgromadziła 265 mln dolarów od inwestorów (w tym Sequoia Capital i Forerunner Ventures). W szczytowym momencie marka osiągnęła wycenę na poziomie 1,8 mld dolarów. Wzrost marki wyhamował w trakcie pandemii, kiedy to zwolniono ok. 200 pracowników z retailu, a następne cięcia miały miejsce w 2022 roku.

 

Przypadek Glossier to ważna lekcja dla firm beauty i inwestorów. Pokazuje, że nawet marka z silnym storytellingiem, aktywną społecznością i globalnym rozpoznaniem musi stale dostosowywać ofertę produktową do trendów, utrzymywać innowacje i komunikację z konsumentami, optymalizować model sprzedaży aby sprostać wymaganiom rynku i inwestorów.

Dla partnerów handlowych i detalistów Glossier pozostaje nadal marką o wysokim potencjale rozpoznawalności, ale jej przyszłość zależy od skutecznej restrukturyzacji oraz utrzymania zaangażowania klientów, którzy coraz częściej wybierają marki łączące wartości społecznościowe z realną wartością użytkową.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
17. luty 2026 09:22