StoryEditor
Producenci
04.12.2019 00:00

Nie wszyscy przedsiębiorcy muszą dokonać wpisu do BDO. Kto należy do wyjątków?

Przypomnijmy, że pierwszy element BDO, czyli Rejestr-BDO został uruchomiony już w styczniu 2018 r. Obowiązkiem wpisu do rejestru objęte zostały m.in. podmioty wytwarzające, transportujące odpady oraz prowadzące ewidencję tych odpadów, jak również wprowadzający na terytorium kraju opakowania, produkty w opakowaniach oraz gospodarujący odpadami. Jednak są wyjątki, które zwalniają z obowiązku rejestracji - podaje bdo.mos.gov.pl.

Wpisowi do Rejestru-BDO czyli Bazy Danych Odpadowych nie podlegają:
- osoby fizyczne oraz jednostki organizacyjne niebędące przedsiębiorcami wykorzystujące odpady na potrzeby własne np. wykorzystanie gruzu, betonu z rozbiórek i remontów do utwardzania powierzchni lub budowy fundamentów;
- osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą lub przedsiębiorcy, którzy w ramach prowadzonej działalności wytwarzają jedynie odpady o składzie i charakterze odpadów komunalnych i objęci są systemem odbioru odpadów komunalnych (np. drobne usługi, działalność administracyjno-biurowa, zakłady fryzjerskie, kosmetyczne, o ile nie wytwarzają np. odpadów niebezpiecznych);
- władający powierzchnią ziemi, na której są stosowane komunalne osady ściekowe;
- prowadzący działalność inną niż działalność gospodarcza w zakresie gospodarowania odpadami (tzw. nieprofesjonalna działalność w zakresie zbierania odpadów), np., systemy zbierania odpadów w szkołach, placówkach oświatowo-wychowawczych, np. zbieranie nakrętek podczas akcji charytatywnych;
- transportujący wytworzone przez siebie odpady; np. właściciel nieruchomości transportujący skoszoną trawę do PSZOK-u,
- rolnik gospodarujący na powierzchni użytków rolnych poniżej 75 ha, o ile nie podlega wpisowi z tytułu innej działalności, np. rolnik, który uprawia pszenicę na powierzchni 50 ha.
przedsiębiorcy, którzy będą wytwarzać tylko odpady, dla których nie ma obowiązku prowadzenia ewidencji o kodach i w ilościach wymienionych w (odpady wymienione w rozporządzeniu Ministra Środowiska z dnia 12 grudnia 2014 r. w sprawie rodzajów odpadów i ilości odpadów, dla których nie ma obowiązku prowadzenia ewidencji odpadów).

Ponadto obowiązek rejestracji nie dotyczy firm, które zlecają wykonanie usługi innemu podmiotowi, gdyż  w wyniku zleconej usługi wytwórcą odpadów staje się podmiot, któremu ją zlecono. Warto więc pomyśleć  o zawarciu odpowiedniej umowy.

Na przykład, jeśli w danym przedsiębiorstwie prowadzącym działalność biurową, wymieniane są świetlówki, a usługa jest wykonywana przez inną firmę w ramach umowy, to zgodnie z ustawą z dnia 14 grudnia 2012 r. o odpadach wytwórcą odpadów powstałych w wyniku świadczenia danej usługi będzie podmiot, który świadczy tę usługę (chyba że umowa stanowi inaczej). A więc to firma świadcząca usługę konserwacji i naprawy oświetlenia będzie zobowiązana do wpisu do Rejestru-BDO.

Dlatego warto zadbać o odpowiednie zapisy w umowie, dzięki którym można zastrzec, że to właśnie firma świadcząca usługę odpowiada za odpady. W takim przypadku firma prowadząca działalność biurową nie musi się rejestrować w Rejestrze-BDO (jeśli oczywiście nie wytwarza jeszcze innych rodzajów odpadów innych niż komunalne).

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
04.03.2026 12:20
Bloomberg: Pat McGrath Labs z finansowaniem i zmianą kontroli właścicielskiej
Sklep Pat McGrath w Szanghaju.Robert Way

Marka kosmetyczna Pat McGrath Labs, założona przez wizażystkę Pat McGrath, znaną m.in. z pracy przy wizerunku Taylor Swift, zawarła porozumienie w sądzie upadłościowym, które umożliwia jej wyjście z restrukturyzacji zadłużenia. Warunkiem umowy jest jednak oddanie kontroli nad spółką. Na mocy uzgodnień McGrath przekaże 65 proc. udziałów zwykłych funduszowi GDA Luma Capital Management, tracąc większościowy wpływ na firmę.

Z przeanalizowanych przez Bloomberga dokumentów złożonych w sądzie upadłościowym na Florydzie wynika, że GDA Luma obejmie 65 proc. common equity w Pat McGrath Labs, a dodatkowo otrzyma nowe udziały uprzywilejowane w zamian za umorzenie długu, którego wcześniej udzielił spółce. Zadłużenie to wynikało z pożyczki zaciągniętej w kwietniu 2025 r. Porozumienie obejmuje również nowy pakiet finansowania o łącznej wartości 30 mln dolarów.

Pakiet ten został zatwierdzony przez sąd w Miami i obejmuje 10 mln dolarów finansowania typu debtor-in-possession (DIP), które umożliwia spółce dalsze funkcjonowanie w trakcie postępowania, oraz dodatkowe 20 mln dolarów kapitału obrotowego po wyjściu z restrukturyzacji. Oznacza to, że łączne nowe środki dostępne dla marki w procesie naprawczym i po jego zakończeniu wyniosą 30 mln dolarów.

image

Pat McGrath Labs na aukcji za bezcen. Viral gwoździem do trumny

Spółka złożyła wniosek o ochronę przed wierzycielami w trybie Chapter 11 w dniu 22 stycznia w Sądzie Okręgowym dla Południowego Dystryktu Florydy. Procedura Chapter 11 pozwala przedsiębiorstwom kontynuować działalność operacyjną przy jednoczesnym nadzorze sądu nad restrukturyzacją zobowiązań. Wniosek pojawił się kilka tygodni po doniesieniach o planowanej przez zabezpieczonego wierzyciela aukcji aktywów firmy, która ostatecznie została odwołana.

Sytuacja finansowa marki kontrastuje z jej wcześniejszą wyceną. W 2018 r. fundusz Eurazeo Brands zainwestował w Pat McGrath Labs 60 mln dolarów, wyceniając firmę na ponad 1 mld dolarów. Oznaczało to wówczas status tzw. jednorożca w branży beauty. Według źródeł branżowych sprzedaż marki w ubiegłym roku wynosiła około 50 mln dolarów. W porównaniu z wyceną przekraczającą 1 mld dolarów sprzed kilku lat oraz obecnym pakietem finansowania na poziomie 30 mln dolarów, dane te pokazują znaczącą zmianę skali działalności i struktury kapitałowej spółki. Restrukturyzacja oznacza nie tylko redukcję zadłużenia, ale również trwałą zmianę układu właścicielskiego i kontroli nad marką.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Marketing i media
03.03.2026 20:52
Gisele Bündchen globalną twarzą Garnier. Zwrot marki w stronę „High-Tech Nature”
Garnier mat.pras.

W marcu 2026 roku branża kosmetyczna odnotowała jeden z najsilniejszych transferów ambasadorskich ostatnich lat. Garnier, marka z 120-letnim dziedzictwem należąca do portfela L’Oréal, ogłosiła Gisele Bündchen swoją pierwszą globalną ambasadorką. To nie tylko zmiana wizerunkowa, ale precyzyjnie zaplanowany ruch biznesowy, mający na celu redefinicję segmentu mass-market w kierunku profesjonalnej skuteczności i holistycznego dobrostanu.

Filar strategii: demokratyzacja jakości salonowej

Mianowanie Bündchen zbiega się z promocją nowej wizji marki – High-Tech Nature. Z punktu widzenia B2B, Garnier rzuca wyzwanie markom profesjonalnym, pozycjonując swoje produkty (m.in. nową linię Fructis Diamond Sleek) jako zaawansowane technologicznie rozwiązania, które zapewniają efekty "jak z salonu" w domowym zaciszu i przystępnej cenie.

Marc Baland, globalny prezes Garnier, podkreśla, że współpraca ta opiera się na synergii między nauką a naturą. Dla dystrybutorów i sieci handlowych to jasny sygnał: Garnier przesuwa akcent z prostego kosmetyku drogeryjnego na produkt wysokofunkcjonalny, wspierany autorytetem ikony promującej zdrowy styl życia.

Co to oznacza dla rynku?

Partnerstwo z Gisele Bündchen zostało obudowane wokół konkretnych wartości biznesowych, które odpowiadają na aktualne potrzeby konsumentów w 2026 roku:

  • Bezkompromisowa skuteczność: wykorzystanie wizerunku Bündchen jako ikony pielęgnacji włosów ma uwiarygodnić moc sprawczą nowych receptur. To uderzenie w segment premium, sugerujące, że wysoka cena nie jest już jedynym gwarantem jakości.
  • Holistyczne piękno (Look Good & Feel-Good): marka odchodzi od powierzchownej estetyki na rzecz well-being. W dobie rosnącej popularności neurokosmetyki, Garnier stawia na emocjonalne powiązanie wyglądu z samopoczuciem.
  • Świadoma konsumpcja i etyka: Bündchen, znana z selektywnego podejścia do produktów, firmuje swoim nazwiskiem wegańskie składniki (99,9 proc.) oraz certyfikat Cruelty Free International. Dla partnerów biznesowych to potwierdzenie zgodności marki z rygorystycznymi normami ESG.
  • Aktywizm ekologiczny: Zaangażowanie modelki w ochronę środowiska wzmacnia wiarygodność proekologicznych inicjatyw Garnier, co jest kluczowe w walce o portfele świadomych ekologicznie Millenialsów i Gen Z.

image

Dorota Gardias – ambasadorką marki Deborah Milano w Polsce

Kampania „The Signature” i ekspansja rynkowa

Startowi współpracy towarzyszy kinowy film „The Signature”, który ma budować autentyczność przekazu. Z perspektywy handlowej najważniejszym momentem będzie premiera linii Fructis Diamond Sleek, która otwiera globalną ofensywę marki w marcu 2026 roku.

Gisele Bündchen będzie również reprezentować flagowe serie, takie jak Fructis Sleek & Shine oraz Hair Food.

Nowy rozdział w segmencie masowym: dostępne i odpowiedzialne piękno

Ruch Garnier to podręcznikowy przykład adaptacji marki masowej do wymogów współczesnego rynku premium. Angażując postać o tak silnym profilu etycznym i ekologicznym jak Gisele Bündchen, Garnier nie tylko zabezpiecza swoją pozycję lidera, ale wyznacza nowy standard w komunikacji B2B: piękno musi być skuteczne, dostępne i odpowiedzialne.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
04. marzec 2026 18:39