StoryEditor
Producenci
31.10.2023 15:38

No7 wybiera Elizabeth Banks na pierwszą ambasadorkę marki w USA

Elizabeth Banks została nową twarzą brytyjskiej marki własnej Bootsa. / No7
Marka produktów do pielęgnacji skóry No7 wybrała aktorkę, reżyserkę i przedsiębiorczynię Elizabeth Banks na swoją pierwszą ambasadorkę w USA. Marka zorganizowała spotkanie w Nowym Jorku, podczas którego Banks udzieliła wywiadu dziennikarce telewizyjnej Henie Dobie na temat jej miłości do produktów No7 i linii Future Renew, która zadebiutowała na początku tego roku.

Elizabeth Banks potwierdziła, że nigdy nie poddawała się operacjom plastycznym twarzy i określiła siebie jako „naturalną piękność”. Hollywoodzka aktorka została poczyniła to wyznanie przy okazji ujawnienia, że w tym roku została pierwszą ambasadorką brytyjskiej marki kosmetycznej No7 w USA.

No7 to marka kosmetyków przeciwstarzeniowych, produktów do pielęgnacji skóry i kosmetyków opracowana przez Boots w Wielkiej Brytanii. Marka No7 została wprowadzona na rynek przez firmę Boots w 1935 roku jako wybór jedenastu produktów do pielęgnacji skóry, a w 1937 roku została rozszerzona o kilka kosmetyków kolorowych. Od momentu wprowadzenia marka przeszła osiem redesignów. W 2007 roku firma Boots rozszerzyła asortyment o produkty do ciała, podkłady, kremy i produkty do pielęgnacji skóry dla mężczyzn.

W 2021 roku Walgreens Boots Alliance (WBA), spółka będąca właścicielem marki, uruchomiła No7 jako odrębną firmę. Produkty i usługi No7 są dostępne w ponad 20 000 sklepów oraz online, na 16 rynkach na całym świecie. Marka reklamuje się jako „najpilniej strzeżona tajemnica piękna Wielkiej Brytanii” pod hasłem: „Nie żałuj, po prostu cofnij [efekty starzenia]". W USA produkty No7 można kupić w sklepach Walgreens, Ulta Beauty, Target, Walmart, a ostatnio w Amazon.

Elizabeth Banks to amerykańska aktorka, producentka filmowa i reżyserka, urodzona 10 lutego 1974 roku w Pittsfield, Massachusetts. Rozpoczęła swoją karierę aktorską w latach 90. na małym ekranie, a następnie przeniosła się na duży ekran. Wcieliła się w wiele różnorodnych ról filmowych, od komedii po dramaty. Jednak to rola w serii filmów "The Hunger Games" jako Effie Trinket przyniosła jej międzynarodową rozpoznawalność.

Czytaj także: Sephora, Boots UK i Space NK wezwały rząd Wielkiej Brytanii do zajęcia się „niedopuszczalnym” wzrostem przestępczości w handlu detalicznym

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Marketing i media
17.02.2026 09:46
Dove we współpracy z serialem Netflixa “Bridgerton” – kampania „Let Them Talk”
Dove

Najciekawsze współprace marek nie zaczynają się od produktu, lecz od wspólnej idei. „Let Them Talk” nie jest tylko hasłem. To spójna wizja: piękno nie potrzebuje aprobaty, a pewność siebie zaczyna się tam, gdzie przestajemy się tłumaczyć – komentuje Joanna Orzechowska, head of Marketing & Media w Unilever Personal Care Business, odpowiedzialna nie tylko za markę Dove, ale też Rexona i Axe.

Jak wyjaśnia Joanna Orzechowska, ta współpraca to naturalne, organiczne połączenie filozofii  Dove Real Beauty z narracją Bridgerton – mówi o odwadze bycia sobą mimo społecznych oczekiwań i „szeptów” otoczenia. W centrum kampanii stoją kobiety, które definiują piękno na własnych zasadach, z pewnością siebie i bez potrzeby dopasowywania się do norm, mówiące odważnie: „Let Them Talk” (Niech plotkują).

image

Brytyjska marka stworzyła perfumy we współpracy z... Netflixem. Co było inspiracją?

“Prawdziwe piękno zawsze znajdzie sposób, aby rozbłysnąć” - możemy usłyszeć w spocie, promującym kampanię Dove i Bridgertonów.

To przykład kolaboracji, w której marka spotyka się z silnym kontekstem kulturowym. W świecie nadmiaru komunikatów stawiamy na te projekty, które nie próbują mówić głośniej, lecz mówią mądrzej. Projekt obejmuje wiele rynków, twórców, a limitowana kolekcja zapachów współtworzona z Netflix jest dostępna w Rossmann, towarzysząc premierze 4. sezonu Bridgertonów – dodaje Joanna Orzechowska.

image

Florence Hunt nową ambasadorką Dior. Aktorka „Bridgerton” wzmacnia portfolio wizerunkowe marki luksusowej

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
16.02.2026 11:53
Kultowa marka kosmetyczna walczy o przetrwanie, na początek zwalnia jedną trzecią pracowników
Przypadek Glossier to ważna lekcja dla firm beauty i inwestorówGlossier

Marka Glossier zredukuje zatrudnienie o jedną trzecią – tak zadecydował nowy prezes Colin Walsh, rozpoczynający restrukturyzację firmy po trudnościach, jakie dotknęły ją w ciągu ostatnich lat. W sumie Glossier zwolnił ok. 54 pracowników ze 170 zatrudnionych. Marka zbudowała swoją reputację dekadę temu wokół koncepcji „beauty first, makeup second” – najpierw pielęgnacja, potem makijaż – oraz estetyki clean beauty i kilku kultowych produktów.

Redukcja etatów to pierwszy znaczący krok Walsha od czasu objęcia stanowiska w październiku ubiegłego roku. Nowy CEO ma na celu przywrócenie wzrostu jeszcze niedawno dynamicznie rozwijającej się marki kosmetycznej, oferującej sprzedaż bezpośrednią konsumentom.

Walka o powrót na kosmetyczny top

Glossier przechodzi transformację, aby najlepsze pomysły mogły szybciej się rozwijać, a marka mogła ponownie dominować na rynku. Nowy nacisk kładzie się na ponowne rozbudzenie odwagi, wolności i magii marki, która dekadę temu przekształciła branżę kosmetyczną. Oznacza to mniejsze, bardziej elastyczne zespoły, które mogą podążać za tempem kultury i umożliwiać inwestycje tam, gdzie najbardziej napędzają one biznes – oświadczył rzecznik firmy portalowi WWD.

Colin Walsh, który objął stery w Glossier jesienią 2025 roku, był wcześniej prezesem marek DevaCurl i Ouai, a także szefem działu kosmetyków specjalistycznych Procter & Gamble.

W czasach swojej świetności Glossier dynamicznie się rozwijał, nawiązując współpracę z takimi sieciami jak Sephora, Space NK i Mecca, jednocześnie wprowadzając na rynek kosmetyki z takich kategorii jak podkłady, perfumy, produkty do pielęgnacji ciała, balsamy do ust. Podczas gdy niektóre kategorie (głównie perfumy) radziły sobie dobrze, inne miały problemy z wyróżnieniem się na coraz bardziej nasyconym i konkurencyjnym rynku kosmetycznym. Eksperci są zdania, że Walsh przywróci marce jej pierwotne – minimalistyczne i lifestylowe – DNA.

Ze szczytu – w dół

Marka Glossier, założona w 2014 roku przez blogerkę Emily Weiss, stała się jednym z najbardziej znanych startupów kosmetycznych ostatniej dekady. Do 2021 roku zgromadziła 265 mln dolarów od inwestorów (w tym Sequoia Capital i Forerunner Ventures). W szczytowym momencie marka osiągnęła wycenę na poziomie 1,8 mld dolarów. Wzrost marki wyhamował w trakcie pandemii, kiedy to zwolniono ok. 200 pracowników z retailu, a następne cięcia miały miejsce w 2022 roku.

 

Przypadek Glossier to ważna lekcja dla firm beauty i inwestorów. Pokazuje, że nawet marka z silnym storytellingiem, aktywną społecznością i globalnym rozpoznaniem musi stale dostosowywać ofertę produktową do trendów, utrzymywać innowacje i komunikację z konsumentami, optymalizować model sprzedaży aby sprostać wymaganiom rynku i inwestorów.

Dla partnerów handlowych i detalistów Glossier pozostaje nadal marką o wysokim potencjale rozpoznawalności, ale jej przyszłość zależy od skutecznej restrukturyzacji oraz utrzymania zaangażowania klientów, którzy coraz częściej wybierają marki łączące wartości społecznościowe z realną wartością użytkową.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
17. luty 2026 11:50