StoryEditor
Producenci
25.11.2022 00:00

P&G i Fundacja Nasza Ziemia kolejny rok razem

Procter & Gamble oraz Fundacja Nasza Ziemia ogłosiły kolejną edycję wspólnego projektu – programu edukacji ekologicznej „Czysta Ziemia”. Organizacje współpracują ze sobą od ponad 20 lat. 

Procter & Gamble ponad dwie dekady temu rozpoczął współpracę z Fundacją Nasza Ziemia, by wspólnie chronić środowisko naturalne. Chociaż w tamtym okresie o ekologii mówiło się jeszcze niewiele, to obie organizacje od początku miały wspólną wizję – chciały podejmować konkretne działania na poziomie lokalnym na rzecz planety.

Dziesiątki projektów ekologicznych, tony śmieci zebranych podczas Akcji Sprzątania Świata oraz ponad 2 tys. szkół zaangażowanych we wspólne inicjatywy – to przykłady działań, które udało im się zrealizować przez ponad 20 lat. W Akcjach Sprzątania Świata angażowali się pracownicy firmy, zapraszając do tego także społeczność lokalną. Sprzątnięto okolice szkół podstawowych w Łodzi, Aleksandrowie Łódzkim oraz na warszawskim Targówku, czyli w miejscach, gdzie znajdują się fabryki P&G. Na przestrzeni dwóch dekad w takich projektach wzięło udział setki wolontariuszy. Uczestnicy akcji zebrali tony odpadów pozostawionych w lasach, nad brzegiem Wisły i na plażach. W ramach ostatniej współpracy oczyszczona została plaża nieopodal Międzyzdrojów, a także Woliński Park Narodowy. Wskazali je konsumenci, którzy wzięli udział w głosowaniu, podczas wakacyjnej kampanii pt. „Wody, Lasy, Góry – działaj z nami dla natury”, zorganizowanej przez P&G i jej partnerów handlowych.

Od czterech lat P&G i Fundacja Nasza Ziemia realizują program edukacyjny „Czysta Ziemia”, skierowany do uczniów szkół podstawowych. Właśnie ruszyła jego kolejna edycja. Głównym celem programu jest wsparcie edukacji uczniów w zakresie odpowiedzialnej konsumpcji i zachęcenie ich do dbania o środowisko. Uczniowie uczą się tego w sposób kreatywny i angażujący - korzystają z animacji, nowoczesnych kart pracy, projektów grupowych czy domowych eksperymentów. Wszystkie materiały dostępne są do pobrania dla nauczycieli i rodziców za darmo: tutaj.  Z materiałów skorzystało do tej pory już ponad 30 tys. uczniów w niemal 2 tys. szkół w całej Polsce.

Zwycięski projekt grantowy Nadzieja dla Ziemi, szkoła w Siechnicach

„Czysta Ziemia” to także konkursy grantowe, dzięki którym uczniowie mogą przekuć wiedzę w praktykę i wygrać finansowanie swojego projektu na rzecz klimatu.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 16:28
Zmiana na szczycie Eurofragance od 1 stycznia 2026 roku: Joan Pere Jiménez dyrektorem
Eurofragrance

Eurofragance poinformowało, że 1 stycznia 2026 r. stanowisko dyrektora generalnego objął Joan Pere Jiménez. Spółka, której centrala mieści się w Barcelonie, podkreśla, że nominacja jest elementem strategii opartej na rozwoju wewnętrznych talentów i ma wzmocnić jej pozycję w globalnym sektorze kompozycji zapachowych.

Nowy etap w zarządzaniu firmą opiera się na planie strategicznym zbudowanym wokół trzech filarów: innowacji, ludzi oraz klientów. Według zapowiedzi zarządu taki model ma przyspieszyć ekspansję na rynkach kluczowych i wzmocnić konkurencyjność Eurofragance w perspektywie kolejnych lat.

Proces sukcesji był planowany od 2023 r. i realizowany etapami w 2025 r., aby zapewnić ciągłość zarządzania. Dotychczasowy CEO, Laurent Mercier, który kierował spółką od 2018 r., pozostaje związany z Eurofragance jako członek rady dyrektorów, co ma zagwarantować stabilność strategiczną po zmianie na najwyższym stanowisku.

Joan Pere Jiménez jest związany z firmą od ponad 10 lat. Dołączył jako dyrektor operacyjny (COO), odpowiadając za efektywność operacyjną i rozwój zaplecza przemysłowego. Następnie kierował ekspansją w Europie, Afryce i Turcji, a później w regionie Azji i Pacyfiku. W okresie od stycznia 2024 r. do końca 2025 r. pełnił funkcję dyrektora ds. rynków (Chief Market Officer), zarządzając wszystkimi rynkami na poziomie globalnym.

Zapowiedziany plan działania obejmuje m.in. rozbudowę globalnej obecności poprzez nowe fabryki i Creative Centers oraz przyspieszenie cyfryzacji. Wśród priorytetów wskazano także taktyczne wykorzystanie narzędzi AI, które mają zwiększyć zwinność organizacyjną, tempo innowacji i bliskość współpracy z klientami na poszczególnych rynkach.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 14:09
Nomi Beauty pozywa Estée Lauder o kradzież technologii i potencjalne straty
Estée Lauder mierzy się z kolejną w tym miesiącu kontrowersją.Marzena Szulc

Startup Nomi Beauty złożył pozew w federalnym sądzie na Manhattanie, oskarżając Estée Lauder Companies o bezprawne wykorzystanie technologii, która miała zwiększać sprzedaż kosmetyków w hotelach i kanałach duty free. Spółka twierdzi, że po zerwaniu kontraktów w 2018 i 2020 r. koncern miał przejąć rozwiązania umożliwiające identyfikację rzeczywistych preferencji konsumentów, co — według pozwu — przełożyło się na „dosłownie miliardy dolarów” nowego przychodu po stronie Estée Lauder.

Nomi, której nazwa jest fonetyczną grą słów od „know me”, wskazuje, że jej „tajny składnik” był projektowany z myślą o zwiększaniu sprzedaży w luksusowych hotelach — zarówno w strefach duty free, jak i poprzez zakupy dokonywane bezpośrednio w pokojach. Rozwiązanie miało też ograniczyć zależność koncernu od tradycyjnych kanałów detalicznych i wspierać marki należące do grupy, takie jak Clinique oraz MAC Cosmetics.

Zgodnie z treścią skargi Estée Lauder, zamiast wywiązać się z umów lub sfinalizować rozmowy o przejęciu Nomi, miał „zagłodzić” partnerów hotelowych startupu poprzez ograniczenie dostaw produktów, a następnie wdrożyć konkurencyjne programy. Te inicjatywy uruchomiono m.in. w Chinach, Kostaryce, Malezji, Wielkiej Brytanii oraz w Stanach Zjednoczonych, a — jak twierdzi Nomi — miały one opierać się na tych samych tajemnicach handlowych, które startup przekazywał koncernowi przez lata.

image

Ronald Lauder zamieszany w plany Trumpa dt. Grenlandii? Konsumenci sugerują bojkot Estée Lauder

Nomi domaga się odszkodowania o nieujawnionej wartości, obejmującego roszczenia kompensacyjne, karne oraz potrójne. Prawnik spółki, Matthew Schwartz, stwierdził w korespondencji mailowej, że „skradzione innowacje Nomi wprowadziły Estée Lauder w erę informacji”, a koncern nadal „czerpie z nich ogromne korzyści finansowe”. Obie firmy mają siedziby w Nowym Jorku; Estée Lauder nie odpowiedział bezpośrednio na prośby o komentarz.

Pozew pojawia się w momencie, gdy Estée Lauder realizuje strategię „Beauty Reimagined”, ogłoszoną w lutym ubiegłego roku. Plan zakłada m.in. nowe premiery w segmencie prestiżowym, uproszczenie łańcucha dostaw oraz redukcję kosztów, w tym zapowiedź nawet 7 000 zwolnień, mających pomóc w odbudowie wyników po okresie spadków sprzedaży.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
24. styczeń 2026 21:24