StoryEditor
Producenci
21.06.2019 00:00

P&G rozpoczyna wieloletni program edukacji ekologicznej „Czysta Ziemia”

Procter & Gamble, globalny koncern FMCG. rozpoczął w Polsce pierwszą edycję programu „Czysta Ziemia”. To wieloletnia inicjatywa stanowiąca element strategii zrównoważonego rozwoju firmy. W realizację projektu, który edukuje uczniów szkół podstawowych w zakresie segregacji odpadów, procesu odzyskiwania tworzyw sztucznych oraz dbania o środowisko naturalne, zaangażowani są wolontariusze firmy oraz Fundacja Nasza Ziemia.

Pierwsza edycja programu „Czysta Ziemia” realizowana jest w 20 szkołach na terenie Aleksandrowa Łódzkiego oraz warszawskiego Targówka, czyli w lokalizacjach, gdzie P&G prowadzi swoją działalność operacyjną. Dzięki przygotowanym przez P&G oraz Fundację Nasza Ziemia materiałom edukacyjnym, uczniowie wzięli udział w zajęciach, podczas których dowiedzieli się w jaki sposób należy segregować odpady, jak odzyskiwać surowce wtórne z odpadów oraz poznali zasady, dzięki którym proces ten jest maksymalnie skuteczny. Do akcji włączyli się również wolontariusze firmy, którzy wczesną wiosną tego roku przeprowadzili lekcje w kilkunastu szkołach.

- Inicjatywa „Czysta Ziemia” ma na celu kształtowanie proekologicznej postawy wśród najmłodszych. Mamy nadzieję, że udział w porządkowaniu najbliższej okolicy pozwoli młodzieży nie tylko utrwalić zdobytą podczas zajęć lekcyjnych wiedzę poprzez wprowadzenie jej w praktykę, ale także uwrażliwi młodzież na kwestie czystości jej najbliższego otoczenia i będzie wspierał poczucie odpowiedzialności za środowisko, w którym żyjemy – Małgorzata Mejer, manager ds. komunikacji korporacyjnej Procter & Gamble w Europie Środkowej. 

Program zakładał również wsparcie szkół w czasie akcji sprzątania świata, która odbyła się 28 maja br. w Aleksandrowie Łódzkim i 14 czerwca br. na warszawskim Targówku. W ramach akcji, firma P&G zapewniła sprzęt niezbędny do porządkowania terenów w najbliższym sąsiedztwie. Placówki, które w tym roku zostały objęte inicjatywą, otrzymały od firmy rękawice, worki, chwytaki oraz koszulki, które pozwoliły dzieciom w bezpieczny i czysty sposób zaangażować się w sprzątanie okolic swoich szkół. 

- Fundacja Nasza Ziemia już od 25 lat pracuje nad budowaniem lokalnych partnerstw dla działań na rzecz czystego środowiska i edukuje jak na co dzień pomagać naturze. Sprzątanie świata i edukacja odpadowa to ważny i dostępny dla każdego sposób na bycie przyjaznym Ziemi. Program "Czysta Ziemia" doskonale komponuje się z naszą misją - a jest także dobrze planowanym, wieloletnim i kompleksowym prośrodowiskowym działaniem firmy o olbrzymich możliwościach wpływu na konsumentów. Jestem pewien, że przyniesie on dobre skutki. Cieszę się, że Fundacja Nasza Ziemia została zaproszona do prac nad przygotowaniem programu i zachęcam do udziału w nim – komentuje Sławomir Brzózek, prezes zarządu Fundacji Nasza Ziemia.

Procter & Gamble od dawna wpisuje w swoją strategię działania zmniejszające ślad środowiskowy firmy, jej produktów i konsekwentnie je realizuje. Koncern ogłosił Strategię Zrównoważonego Rozwoju Ambicja 2030, która uwzględnia cele i planowane działania zarówno w obrębie marek, łańcucha dostaw, jak również tych skierowanych do pracowników i społeczeństwa, które firma chce osiągnąć w ciągu najbliższych 11 lat. Jednym z głównych założeń ogłoszonej strategii zrównoważonego rozwoju P&G jest dążenie do rozwiązań opartych na zasadach gospodarki obiegu zamkniętego.

Szczególny nacisk firma kładzie na działania wokół tematu przetwarzania odpadów plastikowych. W ramach tego zobowiązania, do produkcji opakowań produktów P&G w coraz większym stopniu wykorzystuje tworzywo sztuczne pochodzące z recyklingu, czyli tzw. PCR (Post Consumer Recycled resin). Obecnie 86 proc. opakowań produktów firmy można poddać dalszemu przetwarzaniu, a plan do 2030 roku zakłada, że wszystkie opakowania produktów marek z portfolio P&G, będą nadawały się recyklingu. 

Kolejnym obszarem są zakłady produkcyjne Procter & Gamble. Już w 2014 roku, Polska, jako drugi kraj na świecie mogła pochwalić się tym, że wszystkie zlokalizowane na jej terenie fabryki P&G  osiągnęły status Zero Odpadów na Wysypiska, poddając 100 proc. odpadów przemysłowych recyklingowi lub przetworzeniu na energię. Plastikowe odpady  z produkcji rączek do maszynek Gillette produkowanych w łódzkiej fabryce P&G są przetwarzane na wieszaki do ubrań i doniczki. Około 2 000 ton odpadów z produkcji pieluszek Pampers, które powstają się na warszawskim Targówku, każdego roku zostaje poddane unikalnemu procesowi odzysku pochłaniacza wilgoci. W zakładach P&G w Łodzi i Aleksandrowie Łódzkim z procesów produkcji odzyskiwana jest także energia, którą wykorzystuje się ponownie do ogrzewania budynków. 

Program Czysta Ziemia, będący elementem wszechstronnych działań firmy  na rzecz zrównoważonego rozwoju, będzie miał swoją drugą odsłonę już we wrześniu 2019 roku, kiedy do inicjatywy zostaną zaproszone kolejne szkoły

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
01.10.2026 04:40
Bartosz Woźnicki przechodzi z Avalon do zarządu INGLOT. Wesprze nowy etap globalnego rozwoju marki
Bartosz Woźnicki wraz z Mileną Inglot oraz Grzegorzem Inglotem, tworzy obecnie nowy Zarząd spółki INGLOT Cosmeticsmat.prasowe/LinkedIn

Bartosz Woźnicki wszedł do zarządu firmy INGLOT Cosmetic z funduszu Avallon. Funkcję wiceprezesa Zarządu ds. Komercyjnych pełni oficjalnie od 24 września. Wraz z Mileną Inglot oraz Grzegorzem Inglotem będzie odpowiedzialny za poprowadzenie polskiej marki kosmetycznej przez kolejny etap jej globalnego rozwoju.

Nowy wiceprezes jest związany z firmą INGLOT od półtora roku. Jego relacja z marką rozpoczęła się od etapu inwestycyjnego i procesu due diligence w ramach przejęcia części udziałów przez fundusz Avallon. Do projektu zaprosili go m.in. Tomasz Stamirowski oraz Agnieszka Pakulska z funduszu. Po okresie analiz biznesowych i pełnienia roli doradczej, menedżer podjął decyzję o bezpośrednim wejściu w struktury zarządcze firmy.

– INGLOT to firma z ogromnym dorobkiem, silną marką i globalną obecnością, a jednocześnie z bardzo dużą przestrzenią do dalszego wzrostu – podkreśla Bartosz Woźnicki. – Wejście Avallon otwiera nowy rozdział w historii firmy. Przed nami sporo pracy, dużo decyzji i zapewne kilka niespodzianek po drodze.

Szanse, plany i wyzwania stojące przed firmą z pewnością będą jednym z tematów  kuluarowych Bartosz Woźnicki został zapowiedziany jako prelegent tego wydarzenia. Nowy wiceprezes INGLOT Cosmetics weźmie udział w debacie „Inspiring Growth”, podczas zbliżającego się Forum Branży Kosmetycznej 15 października 2026. 

 Wraz z przedstawicielami największych firm kosmetycznych w Polsce jak L‘Oreal, Unilever, Douglas i Kaufland będzie dyskutować o przyszlości branży kosmetycznej i wyznaczać drogie jej wzrostu aż do 2030 r. Tematem będą strategie skalowania biznesu, poszukiwania nowych rynków czy budowane przewagi konkurencyjnej w dynamicznie zmieniającym się otoczeniu rynkowym.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
30.09.2026 14:46
Usterka przyprawiająca o ból zębów: Dyson wycofuje część szczoteczek CameraJet
Dyson

Dyson wszedł we wrześniu na rynek produktów do higieny jamy ustnej z zaawansowaną technologicznie szczoteczką CameraJet. Debiut urządzenia za 419,99 funta zbiegł się jednak z problemami technicznymi. Firma zidentyfikowała wadliwą partię elementów odpowiadających za działanie strumienia wody, a część produktów trafiła do klientów z usterkami. Dyson odseparował objęte problemem zapasy i zaoferował posiadaczom wadliwych urządzeń pełny zwrot pieniędzy.

Dyson, firma kojarzona przede wszystkim z odkurzaczami, suszarkami i urządzeniami do stylizacji włosów, 1 września 2026 r. oficjalnie wszedł w nową kategorię: produkty do higieny jamy ustnej. Debiutująca szczoteczka CameraJet jest pierwszym urządzeniem tego typu w portfolio firmy. Jej cena na rynku brytyjskim wynosi 419,99 funta, natomiast w Stanach Zjednoczonych – 499 dolarów. W Polsce szczoteczkę można zakupić za ok. 2 tysiące złotych.

Produkt ma łączyć funkcję szczoteczki elektrycznej z technologią czyszczenia przestrzeni międzyzębowych za pomocą strumienia płynu. Urządzenie wyposażono także w kamerę oraz system sztucznej inteligencji, który w czasie rzeczywistym analizuje przestrzenie między zębami i uruchamia skierowany w nie strumień.

Sześć lat prac nad szczoteczką

CameraJet jest efektem około sześciu lat prac badawczo-rozwojowych. Dyson pozycjonuje higienę jamy ustnej jako kolejny strategiczny obszar rozwoju firmy, po sukcesie urządzeń do pielęgnacji włosów. Szczoteczka wykorzystuje dwurzędowe włosie oraz dyszę wodną. Kamera z systemem Gap Optical Targeting ma działać podobnie do endoskopu i umożliwiać precyzyjne lokalizowanie przestrzeni wymagających dodatkowego oczyszczenia. Zastosowany obiektyw makro ma rozdzielczość 100 tys. pikseli.

System wykorzystuje uczenie maszynowe do wykrywania, śledzenia i przewidywania położenia przestrzeni między zębami w czasie rzeczywistym. Algorytm może następnie uruchomić impuls strumienia płynu w kierunku wykrytego obszaru. Skala oprogramowania jest znacząca jak na urządzenie konsumenckie. CameraJet wykorzystuje około 16 mln linii kodu, a system uczenia maszynowego został wytrenowany z wykorzystaniem 470 tys. obrazów stomatologicznych zgromadzonych podczas prac rozwojowych. Dyson zamierza rozwijać wokół tej technologii całą kategorię produktów do higieny jamy ustnej. Firma wcześniej informowała, że planuje m.in. wprowadzenie własnej pasty do zębów, w tym produktu niepieniącego się.

Problem z elementem odpowiedzialnym za strumień wody

Krótko po premierze CameraJet zaczęły pojawiać się jednak informacje o problemach z działaniem urządzenia. Użytkownicy publikowali w mediach społecznościowych relacje o szczoteczkach, które zwalniały, przestawały działać lub wyłączały się po krótkim czasie użytkowania. W jednej z dyskusji na Reddicie użytkownik opisał, że urządzenie przestało reagować już po pierwszym użyciu, a w komorze baterii znalazł wodę. Kolejni uczestnicy dyskusji potwierdzali występowanie podobnych problemów.

21 września Dyson oficjalnie przyznał, że niewielka liczba urządzeń z pierwszych partii produkcyjnych doświadczyła problemu z komponentem. Firma poinformowała jednocześnie o niedoborach produktu wynikających zarówno z wysokiego popytu, jak i zwiększania mocy produkcyjnych. W późniejszym komunikacie, przekazanym Bloomberg News, producent doprecyzował źródło problemu. Jak wyjaśnił rzecznik firmy, jedna partia produkcyjna przewodów odpowiadających za strumień wody miała problem procesowy, który mógł prowadzić do przeciekania wody i pogorszenia działania części urządzeń.

Woda mogła przedostawać się do wnętrza szczoteczki, potencjalnie wpływając na jej działanie. Dyson zdecydował się odizolować zapasy pochodzące z partii objętych problemem. Skutkiem była czasowa niedostępność CameraJet w części kanałów sprzedaży. Firma zapewnia obecnie, że urządzenie znajduje się w pełnej produkcji, a dostawy do partnerów handlowych zostały wznowione.

Problemy pojawiły się już po premierze

Kłopoty z CameraJet były widoczne także w sprzedaży detalicznej. Według informacji przytaczanych przez Bloomberg część dużych sprzedawców, w tym amerykański Best Buy, usunęła produkt ze swoich stron internetowych niedługo po premierze. Opóźnienia dotyczyły również dostaw do klientów i sklepów. Dyson deklaruje, że w przypadku urządzeń objętych problemem zapewnia klientom pełny zwrot pieniędzy. Wcześniej niektórzy użytkownicy mieli otrzymywać propozycję wymiany baterii.

image

Jacek Kraj, Polkard Bis: Gadżety nie mogą nas odrywać od tego, co jest najważniejsze w higienie jamy ustnej

Jedna z osób cytowanych przez Bloomberg opisywała, że jej pierwsze urządzenie przestało działać po około 20 sekundach. Wymieniona szczoteczka działała około minuty, po czym również zaczęła regularnie przerywać pracę. Użytkownik relacjonował następnie wielotygodniowy kontakt z działem obsługi klienta w sprawie zwrotu pieniędzy. Dyson przeprosił klientów, których dotknął problem, i zadeklarował dalsze wsparcie. Jak stwierdził jeden z użytkowników Instagrama, "500 dolarów za mycie zębów przez sztuczną inteligencję? Przesiąkanie wody [do środka] to najmniejszy z ich [klientów] problemów."

Dyson chce zbudować kolejną kategorię

Problemy z pierwszym urządzeniem do higieny jamy ustnej pojawiają się w momencie, gdy Dyson próbuje rozszerzyć działalność poza dotychczasowe główne segmenty. Firma ma za sobą zarówno nieudane wejścia w nowe kategorie, jak i sukcesy. Produkcja pralek została zakończona w 2005 r., natomiast projekt samochodu elektrycznego porzucono w 2019 r. Z kolei wejście w urządzenia do pielęgnacji włosów okazało się istotnym sukcesem. Dyson wprowadził suszarkę Supersonic w 2016 r., a następnie rozwijał portfolio urządzeń do stylizacji włosów.

Według danych przytaczanych przez Bloomberg w 2023 r. urządzenia do stylizacji włosów odpowiadały za około 30 proc. działalności Dysona w Stanach Zjednoczonych. Firma rozwija także inne kategorie produktów, m.in. przenośne urządzenia chłodzące. Wejście w segment higieny jamy ustnej ma być kolejnym etapem dywersyfikacji. CameraJet pokazuje przy tym, jak Dyson próbuje przenieść charakterystyczną dla swoich produktów strategię – połączenie wzornictwa, zaawansowanej elektroniki, oprogramowania i wysokiej ceny – na rynek produktów związanych z higieną jamy ustnej.

W przypadku pierwszej szczoteczki firma musi jednak jednocześnie rozwiązać problem jakościowy, który pojawił się już na początku komercyjnego debiutu. Odseparowanie wadliwej partii i wznowienie produkcji mają umożliwić dalsze skalowanie sprzedaży urządzenia na globalnym rynku.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
01. październik 2026 18:26