StoryEditor
Producenci
15.06.2020 00:00

PARP przeznaczy 2,5 mld na bezzwrotną pomoc dla średnich przedsiębiorstw

„Dotacje na kapitał obrotowy to kolejne wsparcie dla przedsiębiorców w trudnej sytuacji ekonomicznej wywołanej epidemią” – powiedziała w trakcie webinarium Ministerstwa Rozwoju i PARP wicepremier Jadwiga Emilewicz. Od 15 czerwca na stronie Agencji rusza nabór wniosków o pomoc dla średnich przedsiębiorstw. Aby ją otrzymać, wystarczy udowodnić spadek obrotów o 30 proc. podczas epidemii.

Dotacje na kapitał obrotowy były tematem kolejnego webinarium z cyklu „Tarcza Antykryzysowa dla Biznesu” organizowanego przez Ministerstwo Rozwoju i Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości. Ma to być łatwo dostępna, bezzwrotna pomoc na zaspokojenie pilnych potrzeb przedsiębiorcy w zakresie utrzymania płynności i przezwyciężenia trudności finansowych, które zaistniały wskutek epidemii COVID-19. Skorzystanie z niej nie pozbawia właścicieli firm możliwości ubiegania się o inne formy pomocy zawarte w tarczy antykryzysowej.

„Upraszczane są maksymalnie procedury po to, aby po te środki sięgnąć. Mam nadzieję, że będzie to taka zmiana w procesach aplikacyjnych, która zostanie z nami i po pandemii, oraz że ośmielimy wiele firm, aby sięgały po środki europejskie i uwierzyły, że to nie są szczyty nie do zdobycia” – mówiła w trakcie webinarium Jadwiga Emilewicz, wicepremier i minister rozwoju.

Dotacje na kapitał obrotowy to bezzwrotne dofinansowanie przeznaczone na wydatki związane z bieżącą działalnością średnich firm. Średnie przedsiębiorstwa to podmioty zatrudniające co najmniej 50, lecz mniej niż 250 pracowników. Ich roczne obroty nie mogą przekraczać 50 mln euro lub rocznej sumy bilansowej - 43 mln euro.

Środki przeznaczone na dotacje pochodzą z dwóch europejskich programów operacyjnych. 500 mln zł z programu Polska Wschodnia trafi do średnich firm z pięciu województw położonych na wschodzie naszego kraju: lubelskiego, podkarpackiego, podlaskiego, świętokrzyskiego i warmińsko-mazurskiego. Kolejne 2 mld zł z programu Inteligentny Rozwój przeznaczone jest dla średnich przedsiębiorstw z pozostałych 11 województw.

„Będzie można je przeznaczyć na bieżącą działalność firmy, czyli pokrycie kosztów gazu, prądu, paliwa, wynajmu powierzchni, zakupu towarów, ubezpieczeń. Z dotacji na kapitał obrotowy będą mogli skorzystać ci przedsiębiorcy, którzy odnotowali spadek dochodów co najmniej o 30 proc. w dowolnym miesiącu po 1 lutego 2020 r., porównując ten spadek do poprzedniego miesiąca lub też analogicznego miesiąca ubiegłego roku” – mówiła Małgorzata Jarosińska-Jedynak, minister funduszy i polityki regionalnej. Innymi słowy, to przedsiębiorcy sami zadecydują, na co przeznaczą otrzymane pieniądze.

Minister Jarosińska-Jedynak podkreśliła, że wypełnianie wniosków na stronie PARP jest proste - intuicyjne i przejrzyste. Tak naprawdę trzeba będzie jedynie podać dane teleadresowe plus podstawowe informacje o firmie. Agencja wymaga zaledwie kilku dokumentów, ponieważ chce przyspieszyć wypłatę pieniędzy. Cała korespondencja, jak i zawarcie umowy z beneficjentem będzie się odbywać drogą elektroniczną, dlatego bardzo ważne jest podanie działającego adresu e-mail.

„Mamy nadzieję, że będzie to wsparcie, które pomoże Państwu w tych trudnych chwilach. Pomoże, ponieważ będziemy mogli finansować te wydatki, które Państwo muszą ponosić codziennie na swoją zwykłą działalność’ – powiedziała w trakcie webinarium Małgorzata Oleszczuk, prezes PARP.

Pomoc można będzie otrzymać na jeden, dwa lub trzy miesiące. Ma ona umożliwić przetrwanie firmy w najtrudniejszym okresie. „Ważne, by wnioskujący o pomoc przedsiębiorcy na koniec grudnia 2019 r. nie znajdowali się w trudnej sytuacji ekonomicznej. To znaczy, by nie zalegali z podatkami i płacili na czas wszystkie składki oraz zobowiązania u kontrahentów” – wyjaśniała Małgorzata Szczepańska, ekspert Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej.

Maksymalne dofinansowanie w ramach dotacji na kapitał obrotowy wynosi 429.827 zł.

„Ta liczba to iloczyn okresu i liczby pracowników z uwzględnieniem stawki dla każdego poziomu zatrudnienia, odpowiednik liczby etatów. To, co tu istotne i zachęcające, to zerowy wkład własny. Nie przewidujemy innego wariantu dofinansowania tego konkursu niż 100 proc.” – stwierdził Arkadiusz Dewódzki, ekspert PARP. Podkreślił, że przedsiębiorcy nie ponoszą żadnych kosztów w związku z realizacją projektów w ramach opisywanych instrumentów.

Więcej informacji o dotacjach na stronie PARP. Nabór wniosków trwa od 15 czerwca do 31 lipca 2020 r. Konkurs zostanie wcześniej zamknięty, jeśli pula środków się wyczerpie.

Na przedsiębiorców czekają kolejne wideokonferencje z cyklu „Tarcza antykryzysowa dla biznesu”. W poniedziałek 15 czerwca przedstawiciele Ministerstwa Rozwoju podejmą temat „Pakiet mieszkaniowy jako impuls dla gospodarki”.

Więcej informacji oraz szczegółowy harmonogram webinariów: www.parp.gov.pl/tarcza

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Ogłoszenia
25.09.2026 16:39
Transfer Anny Lewandowskiej do USA, sprzedaje udziały marki kosmetycznej
Anna Lewandowska Dorota Szulc

Anna Lewandowska może sprzedać udziały w marce kosmetycznej Phlov, którą współtworzy od 2019 roku. Jak podaje fashionbiznes.pl, rozmowy z potencjalnym kupcem trwają, jednak transakcja nie została dotąd oficjalnie potwierdzona. Jeśli transakcja dojdzie do skutku, może wywołać to poruszenie na rynku kosmetycznym.

Phlov pod młotkiem, czy Anna Lewandowska sprzedaje udziały? 

Jak czytamy w fashionbiznes.pl, Anna Lewandowska miała zdecydować się na sprzedaż swoich udziałów w brandzie Phlov. 

Phlov to marka kosmetyczna założona przez Annę Lewandowską i Justynę Żukowską-Bodnar, które poznały się w 2016 roku i połączyły doświadczenie w branży kosmetycznej z pomysłem na naturalne, wegańskie i innowacyjne produkty. Warto dodać, że Phlov miał swój debiut na rynku w roku 2019.

Moodiphy, spółka właścicielska Phlov, odnotowała około 1,67 mln zł zysku netto (około 390 tys. euro) przy przychodach przekraczających 20,9 mln zł (około 4,85 mln euro). Według portalu branżowego rozmowy z potencjalnym kupcem mają już trwać, ale nie wiadomo, do kogo miałyby trafić udziały.

Anna Lewandowska to polska przedsiębiorczyni, trenerka i była zawodniczka karate, a także żona piłkarza Roberta Lewandowskiego. Rozwija biznesy związane m.in. z fitnessem, zdrowym stylem życia i kosmetykami, w tym markę Phlov. 

image

Koniec rytuałów? Jeden kosmetyk chce zastąpić trzy. Skinimalizm i hybrydyzacja zmieniają rynek beauty [RAPORT WK]

Lewandowscy od lat angażują się również we współprace reklamowe. Wspólnie występowali m.in. w kampaniach Huawei, Head & Shoulders i Lidla, a Anna Lewandowska współpracowała także z takimi markami jak Calzedonia, Kinga Pienińska i 4F. Robert Lewandowski w 2026 roku bierze natomiast udział m.in. w kampaniach Hot Wheels i Banku Pekao.

Rozmowy na temat kupna Phlov trwają. Jak przekazuje serwisowi fashionbiznes.pl Anna Lewandowska: “rozmowy toczą się już od jakiegoś czasu, jednak – jak to w biznesie – wymaga to czasu, żeby obie strony były zadowolone”.

Dlaczego Phlov trafił na sprzedaż?

Jak czytamy w niemieckiej gazecie Bild, powodem ma być brak czasu po przeprowadzce rodziny do Chicago. Przedsiębiorczyni chce skoncentrować się na innych projektach, takich jak studio fitness Edan i program treningowy Kick The Barre.

Fashionbiznes.pl podaje, że część biznesów Lewandowskiej nadal działa w Europie, a wśród projektów, na których chce skupić więcej uwagi.

image

Phlov wchodzi w kategorię makijażową

Według doniesień medialnych właśnie zmiana miejsca zamieszkania i związane z nią ograniczenia czasowe są jednym z powodów planowanej sprzedaży udziałów w Phlov.

Na razie nie wiadomo, kto mógłby przejąć udziały Lewandowskiej ani jak zmieniłaby się struktura właścicielska Phlov po ewentualnej transakcji. Sprzedaż udziałów nie została dotąd oficjalnie potwierdzona.

Jak sprzedaż brandu może wpłynąć na rynek kosmetyczny?

Ewentualna sprzedaż Phlov może wpłynąć na dalszy rozwój marki i jej obecność na rynku kosmetycznym. Jeśli brand trafiłby do dużego koncernu kosmetycznego, mógłby zostać włączony do jego portfolio i zyskać dostęp do szerszej sieci dystrybucji. Marka mogłaby wówczas trafić do większej liczby sklepów, a jej oferta mogłaby zostać rozszerzona.

Osobnym kierunkiem rozwoju biznesowego Anny Lewandowskiej pozostają projekty związane z fitnessem i treningiem. Jej rozpoznawalność może ułatwiać rozwój kolejnych lokalizacji siłowni w Barcelonie, a także dalsze komercyjne wykorzystanie autorskich programów treningowych. Jeśli rodzina Lewandowskich na dłużej zwiąże swoją przyszłość ze Stanami Zjednoczonymi, jednym z potencjalnych kierunków ekspansji tych projektów może być również rynek amerykański.

Weronika Pisarska
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
24.09.2026 16:10
Unilever sprzedaje Zwitsal. Koncern upraszcza portfolio i inwestuje w globalne marki
Zwitsal

Unilever otrzymał wiążącą ofertę od holenderskiego producenta kosmetyków i produktów higieny osobistej Royal Sanders dotyczącą przejęcia marki Zwitsal. Transakcja ma objąć działalność brandu w Holandii, Belgii, Surinamie i na holenderskich Karaibach. Sprzedaż jest kolejnym elementem strategii Unilevera zakładającej koncentrację inwestycji na największych globalnych markach i kategoriach o najwyższym potencjale wzrostu.

Zwitsal to marka specjalizująca się w produktach do pielęgnacji niemowląt i całej rodziny. Jej portfolio obejmuje m.in. kosmetyki i produkty higieniczne przeznaczone do pielęgnacji skóry dzieci. Choć brand należy do najbardziej rozpoznawalnych marek kategorii baby care w Holandii, jego działalność ma przede wszystkim charakter regionalny. To odróżnia go od marek, na których Unilever chce koncentrować kapitał i zasoby marketingowe.

Nabywcą ma zostać Royal Sanders, holenderski producent specjalizujący się w wytwarzaniu produktów personal care, produkcji marek własnych oraz własnych brandów. W jego portfolio znajdują się m.in. Odorex, Melkmeisje, Sanicur, Van Gils, Fresh Up i ProSet. Transakcja ma zostać sfinalizowana w pierwszym kwartale 2027 r. Jej wartość nie została ujawniona. Unilever przy transakcji doradzała kancelaria Baker McKenzie.

Mniej marek, większa koncentracja

Sprzedaż Zwitsal wpisuje się w szerszą zmianę sposobu zarządzania portfolio Unilevera. Koncern chce kierować większą część inwestycji do marek o globalnym zasięgu, które mogą być rozwijane jednocześnie na wielu rynkach i wykorzystywane do wprowadzania innowacji w kolejnych krajach.

Według raportu rocznego Unilevera za 2025 r. marki Power Brands odpowiadały za 78 proc. całkowitych obrotów grupy. Jeszcze wyższy był ich udział w segmencie Personal Care. Marki takie jak Dove, Rexona, Axe, Lifebuoy, Lux, Pepsodent i Closeup odpowiadały łącznie za 90 proc. obrotów tej kategorii.

image

Iwona Towalska, Unilever: Rola sieci będzie się zwiększać. Wygra nie jeden kanał, lecz najlepiej połączony ekosystem

Jednocześnie koncern ogranicza liczbę produktów w portfolio. Od 2022 r. liczba SKU w segmencie Personal Care została zmniejszona o ponad 20 proc. Unilever określa efekt tych działań jako prostsze, bardziej globalne portfolio skoncentrowane wokół Power Brands.

W przypadku Zwitsal argumentem przemawiającym za sprzedażą jest więc nie tyle rezygnacja z kategorii produktów dla dzieci, ile ograniczenie zaangażowania w markę, której potencjał geograficzny jest znacznie węższy niż w przypadku największych brandów grupy. Royal Sanders ma natomiast przejąć markę wraz z możliwością dalszego rozwijania jej pozycji w regionie.

Personal Care pozostaje priorytetem

Sprzedaż Zwitsal nie oznacza ograniczania znaczenia kategorii Personal Care w strategii Unilevera. Wręcz przeciwnie – po wynikach za 2025 r. koncern zapowiedział większą koncentrację na segmentach Beauty & Wellbeing oraz Personal Care, a także na produktach premium, handlu cyfrowym oraz rozwoju działalności w Stanach Zjednoczonych i Indiach.

W 2025 r. Beauty & Wellbeing zwiększył sprzedaż bazową o 4,3 proc., a Personal Care o 4,7 proc. Oba segmenty należały do obszarów napędzających wyniki grupy. W pierwszym kwartale 2026 r. Power Brands zwiększyły sprzedaż bazową o 5 proc., podczas gdy dla całego Unilevera wzrost wyniósł 3,8 proc.

W tym samym okresie Dove i Vaseline odnotowały dwucyfrowy wzrost wolumenowy. Wyniki te wspierają kierunek, w którym koncern chce rozwijać portfolio: większe znaczenie mają mieć marki zdolne do generowania wzrostu poprzez innowacje, segmentację premium i rozwój na wielu rynkach.

67 proc. obrotów po podziale

Koncentracja portfolio będzie jeszcze bardziej widoczna po planowanym wydzieleniu działalności Foods. Unilever łączy ten biznes z amerykańskim producentem żywności McCormick, a pozostała część grupy ma koncentrować się na czterech obszarach: Beauty, Wellbeing, Personal Care i Home Care.

Według wcześniejszych informacji po zakończeniu tego procesu Beauty, Wellbeing i Personal Care mają odpowiadać za 67 proc. obrotów grupy, wobec 51 proc. w roku finansowym 2025. Oznacza to zmianę struktury działalności i jednocześnie zwiększenie znaczenia kategorii związanych z kosmetykami, pielęgnacją oraz higieną osobistą.

image

Unilever inwestuje w papierowe opakowania. Wchodzi do konsorcjum PaperFlex

Unilever równocześnie rozwija portfolio poprzez przejęcia. Do grupy dołączyły m.in. marka refillowych dezodorantów Wild oraz producent męskich produktów personal care Dr. Squatch. Oba brandy wpisują się w kierunek zakładający rozwój segmentów premium, marketing oparty na kanałach cyfrowych oraz możliwość ekspansji na kolejne rynki.

Regionalna marka poza grupą

Z perspektywy Unilevera sprzedaż Zwitsal jest potencjalnie elementem szerszej przebudowy portfolio. Koncern ogranicza liczbę SKU, koncentruje obrót wokół swoich power brandów i kieruje inwestycje do marek, które mogą być rozwijane międzynarodowo. Jednocześnie zwiększa znaczenie segmentów Beauty, Wellbeing i Personal Care w strukturze grupy.

Dla Royal Sanders transakcja oznacza przejęcie rozpoznawalnej marki z ugruntowaną pozycją w kategorii baby care. Dla Unilevera – kolejny krok w kierunku modelu, w którym mniejsza liczba marek otrzymuje większą część dostępnych zasobów. Finalizacja transakcji jest obecnie planowana na I kwartał 2027 r.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
25. wrzesień 2026 21:46