StoryEditor
Producenci
02.04.2020 00:00

Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego powołał sztab kryzysowy

– Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego powołał 9-osobowy kosmetyczny sztab kryzysowy, który 24 godziny na dobę prowadzi dialog ze stroną rządową i partnerami zewnętrznymi w kluczowych dla branży sprawach w okresie licznych zmian i rządowych obwieszczeń dotyczących pandemii – informuje Blanka Chmurzyńska-Brown, dyrektor generalna związku – organizacji skupiającej ponad 180 przedsiębiorstw działających w sektorze kosmetycznym.

Od 11 marca br., od pierwszych rządowych obwieszczeń dotyczących zakażeń SARS-CoV-2, przez okres obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego, po wprowadzenie stanu epidemii – towarzyszymy polskiej branży kosmetycznej we wszystkich etapach procesu zmian, z którym przychodzi nam się mierzyć. Każdy z ostatnich dni wypełniony był nowymi wyzwaniami, dziesiątkami rozmów telefonicznych oraz spotkań online

Powołaliśmy 9-osobowy kosmetyczny sztab kryzysowy, który 24 godziny na dobę prowadzi dialog ze stroną rządową i partnerami zewnętrznymi. Nasz głos jest słyszalny w rozmowach z Ministerstwem Rozwoju, Ministerstwem Finansów, Ministerstwem Zdrowia, Ministerstwem Aktywów Państwowych, Ministerstwem Rolnictwa, Konfederacją Lewiatan, Polską Radą Centrów Handlowych, Związkiem Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy i wieloma innymi stowarzyszeniami i organizacjami.  Na bieżąco komunikujemy wszystko na stronie internetowej i naszym profilu LinkedIn.

Konsultacje z firmami

Prowadzimy aktywne konsultacje z firmami członkowskimi reprezentującymi producentów i dystrybutorów kosmetyków, środków biobójczych i opakowań. Dziś to towary o fundamentalnym znaczeniu dla bezpieczeństwa i zdrowia obywateli – czujemy więc wyjątkową odpowiedzialność za to, by włączyć się w walkę z pandemią.

Od 20 marca  trwają liczne konsultacji dotyczące uproszczonych rozwiązań prawno-podatkowych wśród członków związku przed przygotowaniem rekomendacji dla Ministerstwa Finansów.

Konsultacje Lewiatan

W sprawie niwelowania negatywnych skutków epidemii koronawirusa dla biznesu działamy ramię w ramię z Konfederacją Lewiatan. 24 marca przedstawiliśmy propozycje zmian w projekcie tarczy antykryzysowej.

Szybka ścieżka rejestracji produktów biobójczych

Od pierwszych chwil wspieramy firmy we wprowadzaniu do obrotu produktów biobójczych zgodnie z procedurą art. 55, prowadząc bieżące doradztwo, przygotowując mailingi, obsługując dotąd około 90 zapytań członkowskich dotyczących dokumentacji, oznakowania, składania wniosków, deklaracji, potwierdzania skuteczności. Nasze działania objęły:

-  „Gorącą linię” – bieżące kontakty z Urzędem Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych w sprawie, wyjaśnianie na bieżąco wątpliwości interpretacyjnych:

- 14-16 marca – Urząd Rejestracji wprowadza ułatwienia proceduralne dotyczące tzw. „szybkiej ścieżki” rejestracji produktów biobójczych

- 24 marca – po interwencji związku Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych  dopuścił Profil Zaufany i uporządkował procedury przyjmowania wniosków

- Przygotowanie dla firm dokumentacji potwierdzającej skuteczność etanolu do przedłożenia w Urzędzie Rejestracji;

- Przygotowanie przewodnika o oznakowaniu produktów biobójczych.

Etanol i  skażalniki

Związek współpracuje z Ministerstwem Finansów, by nawiązać tymczasową współpracę administracyjną w zakresie stosowania etanolu do produkcji środków dezynfekujących i żeli antybakteryjnych. Doradzamy i szczegółowo informujemy, jakie są problemy firm związane z pozyskaniem etanolu, skażalników, ograniczeniami wywozu itp.

- 23 marca – prezentacja mapy problemów dotyczących dostępności etanolu w Polsce w Ministerstwie Finansów;

- 24 marca – konsultacje dotyczące uwolnienia alkoholu poprzez możliwość jego skażania in situ dla Ministerstwa Finansów.

 Ograniczenia eksportu

Współpraca z Ministerstwem Rozwoju i Głównym Inspektoratem Sanitarnym w celu wypracowania korzystnego dla sektora stanowiska, że kosmetyki nie podlegają ograniczeniom wywozu obowiązującym dla produktów do dezynfekcji.

Rezerwy Materiałowe

Kontakt z Ministerstwem Rozwoju i Ministerstwem Aktywów Państwowych i wypracowanie stanowiska w sprawie problemu interpretacyjnego, czy niektóre surowce kosmetyczne podlegają przepisom o rezerwach materiałowych.

Webinar – handel z Chinami

Wspólnie z chińskim partnerem, REACH24, przygotowaliśmy specjalny bezpłatny webinar na temat wpływu koronawirusa na sektor kosmetyczny i współpracę z firmami Państwa Środka dla członków Związku – zapraszamy 30 marca br.

Definicja drogerii

Po opublikowaniu pierwszego rozporządzenia dotyczącego ograniczeń w handlu i rozmowach z firmami członkowskimi szybko zorientowaliśmy się, że niezbędna jest zmiana definicji drogerii w galeriach handlowych. Wyspy handlowe, czyli punkty oferujące wybrane kosmetyki do makijażu, pielęgnacji rąk czy paznokci, w opinii zarządców centrów handlowych traktowane były jak drogerie

- 19 marca – prezentacja stanowiska branży kosmetycznej w sprawie punktów handlowych otwartych w galeriach w Ministerstwie Zdrowi i Ministerstwie Rozwoju;

-  20 marca –  zmiana definicji drogerii w nowym rozporządzeniu Ministerstwa Zdrowia, zgodna z rekomendacjami Związku.

MŚP z sektora beauty

Jako organizacja branżowa zrzeszająca zarówno mikro, małe, średnie, jak i duże przedsiębiorstwa monitorujemy, konsultujemy i zbieramy postulaty wszystkich grup firm związanych z sektorem kosmetycznym związane z przeciwdziałaniem skutkom pandemii koronawirusa dla polskiej gospodarki. Upomnieliśmy się o zapomnianą grupę przedsiębiorców, tj. małych producentów kosmetyków i cały sektor beauty (salony spa, salony kosmetyczne, fryzjerskie inne), bez których stracą także inne grupy np. cały sektor kosmetyki profesjonalnej.

- 23 marca – przygotowaliśmy stanowisko w sprawie MŚP, które wysłaliśmy do Ministerstwa Rozwoju.

Business Matching

Uruchomiliśmy m.in. projekt Business Matching, którego celem jest ułatwienie nawiązywania kontaktów biznesowych, umożliwiających zdobycie trudno dostępnych surowców i opakowań oraz zbycie gotowych produktów antybakteryjnych (kosmetyków i środków biobójczych). Robimy wszystko, co w naszej mocy, by ułatwiać firmom kosmetycznym w Polsce funkcjonowanie i minimalizować ich straty.

- 20 marca – konsultacje z ZP PPS w sprawie dostępności etanolu w zakładach produkcyjnych na terenie Polski;

- 24 marca – otwarcie komunikacji pomiędzy producentami antybakteryjnych produktów kosmetycznych i produktów biobójczych do dezynfekcji a instytucjami publicznymi poszukującymi ich dostawców i między producentami ww. preparatów kosmetycznych i biobójczych, a dostawcami etanolu i zagęstników do ich produkcji, dostawcami opakowań oraz drukarniami.

Krem do zadań specjalnych

Jesteśmy dumni ze wszystkich inicjatyw firm członkowskich i fundacji – między innymi Fundacji Piękniejsze Życie prowadzonej przez Związek, które dobrowolnie przekazują produkty antybakteryjne, kosmetyki, środki ochrony osobistej szpitalom, ośrodkom zdrowia i innym potrzebującym.

Stanowisko sektora kosmetycznego w UE dotyczące żeli do rąk

TF COVID – bierzemy udział w grupie Cosmetics Europe i w przygotowaniu przewodnika do kosmetyków antybakteryjnych dla przemysłu kosmetycznego.

Media

O bieżących problemach branży kosmetycznej informujemy szeroko kluczowe media w Polsce.

Przed nami kolejne wyzwania i trudności, ale wierzę, że dzięki wsparciu firm członkowskich – zaangażowaniu we wszystkie konsultacje czy zaufaniu, przejawiającym się w zgłaszaniu nam bieżących problemów – krok po kroku będziemy je pokonywać. Nie może zabraknąć nam energii,  bo w obliczu pandemii COVID-19 i konieczności zapewnienia obywatelom bezpieczeństwa, sektor kosmetyczny w Polsce stał się sektorem strategicznym.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
28.04.2026 10:35
Hydior vs DIOR – siła renomy znaków towarowych w sektorze beauty
Natalia Basałaj, radca prawny, Kancelaria Hansberry Tomkielmat.pras.

W niniejszym artykule na przykładzie sprawy dotyczącej sprzeciwu spółki Dior wobec zgłoszenia znaku towarowego „Hydior” chciałam zwrócić uwagę przede wszystkim producentów z branży beauty, jak szeroka i skuteczna jest ochrona renomowanych znaków towarowych. Warto zachować dużą ostrożności przy kreowaniu oznaczeń inspirowanych znanymi markami – pisze Natalia Basałaj, radca prawny, Kancelaria Hansberry Tomkiel.

100 Najlepszych Globalnych Marek 2025

Międzynarodowa firma konsultingowa Interbrand opublikowała kolejny ranking „Najlepszych Globalnych Marek 2025” (tzw. Best Global Brands 2025), sklasyfikowanych według ich wartości w miliardach dolarów, przy uwzględnieniu trzech kryteriów: wyników finansowych produktów lub usług oznaczonych daną marką, roli marki w procesie podejmowania decyzji zakupowych oraz siły marki rozumianej jako jej zdolność do generowania przyszłych przychodów.

Na szczycie zestawienia niezmiennie od lat znajduje się marka Apple, a tuż za nią marki innych technologicznych gigantów, tj. Microsoft (2. miejsce), Amazon (4.) i Google (5.). Wśród 100 najbardziej wartościowych marek świata nie zabrakło kilku marek z branży beauty: Louis Vuitton (12.), Chanel (24.), Gucci (69.), L’Oréal (59.), Dior (84.), a także Sephora, która zajmuje miejsce 93. 

Jeśli chodzi o markę Dior, to w 2025 r. (względem 2024 r.) odnotowała spadek wartości o 10% (do 9,3 mld USD). Nie świadczy to jednak o jej słabości, lecz raczej o wolniejszym tempie wzrostu dużych marek kosmetycznych w stosunku do marek z innych branży, a także o rosnącej konkurencji.

Jednocześnie handlujące kosmetykami platformy sprzedażowe (np. Amazon) i dystrybutorzy kosmetyków (Sephora) odnotowali wzrost (odpowiednio o 7%, do 319,9 mld USD i 7,7 mld USD). Może to wynikać z faktu, że obecnie rynek kosmetyczny jest rozdrobniony, a tego typu podmioty sprzedają produkty wielu marek i zwiększają swój udział w sprzedaży. Dodatkowo wartość marek technologicznych, takich jak Apple czy Microsoft, rośnie szybciej, podnosząc ogólny poziom rankingu. Przez to nawet stabilne marki kosmetyczne mogą wypadać względnie słabiej.

image

NIVEA vs. NIVELIUM: jak nie wpaść w pułapkę przesadnej inspiracji cudzą marką?

Obecność takich marek jak Chanel i Dior w rankingu potwierdza silną pozycję luksusowych domów mody w branży kosmetycznej. Jednocześnie wszystkie marki ujęte w rankingu można uznać za renomowane nie tylko w potocznym znaczeniu, ale także w rozumieniu prawa własności przemysłowej. Choć przepisy nie zawierają ścisłej definicji pojęcia renomy, zgodnie z utrwalonym podejściem doktryny i orzecznictwa, renoma oznacza, że znak towarowy:

•    jest rozpoznawalny wśród znacznej części właściwego kręgu odbiorców, 

•    kojarzy się z wysoką jakością i określonymi, stale spełnianymi cechami towarów lub usług. 

Sprawa dotycząca sprzeciwu do unijnego zgłoszenia „Hydior”

Praktyczne znaczenie kwestii renomy znaków towarowych wyjaśnia poniżej omawiany spór dotyczący oznaczeń DIOR vs. Hydior. Zapadła w tej sprawie decyzja EUIPO w przystępny sposób pokazuje, jak w praktyce: wykazać renomę znaku towarowego, oceniać podobieństwo oznaczeń oraz towarów i usług, a także jakie znaczenie mają realia rynkowe branży beauty dla przedsiębiorców.

3 marca 2025 r. spółka Parfums Christian Dior z siedzibą w Paryżu (dalej „Wnosząca sprzeciw” lub „Dior”) wniosła sprzeciw wobec zgłoszenia unijnego znaku towarowego „Hydior” (EUTM 19112537), dokonanego przez osobę fizyczną, Chengnv Chen z Shenzhen w Chinach (dalej: „Zgłaszający”). Sprzeciw oparto na wcześniejszym francuskim znaku towarowym „DIOR” (FR 1319530), podnosząc zarzut naruszenia jego renomy oraz istnienia wprowadzającego w błąd podobieństwa między oznaczeniami.

Decyzją z 26 marca 2026 r. (B 3235486) EUIPO uwzględniło sprzeciw w całości ze względu na naruszenie renomy wcześniejszego znaku „DIOR” i odrzuciło zgłoszenie.

Odmówiono rejestracji znaku „Hydior” ponieważ zostały łącznie spełnione trzy wskazane w rozporządzeniu Unii Europejskiej przesłanki:

1.    Wcześniejszy znak cieszy się renomą we Francji; 

2.    Oznaczenia są podobne;

3.    Używanie późniejszego znaku bez uzasadnionej przyczyny mogłoby przynieść Zgłaszającemu nienależną korzyść.

Ad. 1 Jak wykazać renomę oznaczenia na przykładzie Dior

Zdaniem EUIPO wnosząca sprzeciw wykazała, że znak towarowy „DIOR” cieszy się renomą we Francji, w szczególności w odniesieniu do kosmetyków i perfum w klasie 3.

Na potwierdzenie renomy Dior przedstawił szeroki materiał dowodowy, obejmujący w szczególności:

•    materiały reklamowe, 

•    oświadczenia dotyczące danych sprzedażowych za lata 2022–2024, 

•    sprawozdania roczne za lata 2018–2023, 

•    artykuły prasowe (np. „Początki Diora i historia kultowego domu mody” w Vogue France z 2023 r.) opisujące rozwój marki od 1947 r., 

•    pozycję w rankingach marek, w tym we wspomnianym rankingu Interbrand „Best Global Brands” (lata 2021–2024), 

•    dane o obecności w mediach społecznościowych i Internecie (m.in. LinkedIn, TikTok, Pinterest, Facebook), 

•    informacje dotyczące udziałów rynkowych, wydatków reklamowych oraz inwestycji w latach 2017–2024.

Zwracam uwagę, że Wnoszący sprzeciw musi udowodnić, że znak towarowy, na którym opiera się sprzeciw, uzyskał renomę jeszcze przed datą zgłoszenia spornego oznaczenia, a w tym wypadku przed 3 marca 2025 r. 

Moim zdaniem najbardziej przekonującymi dowodami na renomę znaku towarowego najczęściej będą raporty finansowe oraz dane dotyczące nakładów na działania marketingowe, a także publiczne rankingi branżowe czy wyniki badań opinii publicznej potwierdzające wysoki poziom rozpoznawalności wśród odbiorców.

Ad. 2 Poza renomą konieczne jest podobieństwo oznaczeń

EUIPO uznało, że oznaczenia „DIOR” i „Hydior” są podobne wizualnie i fonetycznie, ponieważ wcześniejszy znak „DIOR” jest w całości zawarty w zgłoszonym oznaczeniu:

W ocenie Urzędu część właściwego kręgu odbiorców może postrzegać element „DIOR” jako nazwisko, co wzmacnia prawdopodobieństwo skojarzenia obu znaków. W konsekwencji istnieje ryzyko, że konsumenci dokonają ich powiązania i uznają je za pochodzące z tego samego lub powiązanego źródła. 

Urząd wskazał, że porównywane znaki są słowne, więc chronione jest samo słowo, a nie jego zapis. W konsekwencji dla oceny podobieństwa oznaczeń (wizualnego i fonetycznego) nie ma znaczenia użycie wielkich lub małych liter, o ile zapis jest typowy (bez szczególnych elementów graficznych, stylizacji czy wyróżników, które mogłyby zmieniać jego odbiór). EUIPO uznało więc, że podobieństwo wizualne i fonetyczne ma na tyle intensywny charakter, że może prowadzić do natychmiastowego mentalnego skojarzenia znaku „Hydior” ze znaną marką „DIOR” w świadomości odbiorców.

Co istotne, przy renomie porównywane towary nie muszą być do siebie podobne

Pomimo że sporne towary w klasie 21, takie jak puste butelki, flakony, butelki szklane, atomizery, spraye czy pojemniki nie są identyczne ani wysoce podobne z towarami Dior, zostały uznane za powiązane funkcjonalnie i rynkowo z kosmetykami i perfumami. 

Produkty te mogą służyć do przechowywania, dozowania lub stosowania kosmetyków, na przykład do mieszania rozcieńczonych perfum lub olejków eterycznych z wodą w celu tworzenia dyfuzorów zapachowych, nadawania zapachu pomieszczeniom lub używania perfumowanych mgiełek do ciała z dodatkami dekoracyjnymi, takimi jak drobinki połysku lub brokat. Takie powiązanie zwiększa prawdopodobieństwo skojarzenia oznaczeń przez konsumentów.

Urząd bierze pod uwagę także realia rynkowe

Domy mody, szczególnie w segmencie luksusowym, często wprowadzają na rynek butelki i pojemniki jako element rozszerzania oferty o produkty związane z dekoracją i wyposażeniem wnętrz. Odzwierciedla to szerszą strategię brandingu lifestylowego, w ramach której konsumenci zachęcani są do kontaktu z estetyką marki w różnych kategoriach produktów. W efekcie te same grupy klientów mogą interesować się różnymi produktami tej samej marki i nie można wykluczyć istnienia powiązania rynkowego między porównywanymi produktami.

Ad. 3 Nieuczciwe wykorzystanie renomy wcześniejszego znaku

Skoro wcześniejszy znak towarowy Dior cieszy się renomą, a oznaczenia są podobne, EUIPO przystąpiło do oceny, czy używanie oznaczenia „Hydior” może prowadzić do uzyskania nienależnej korzyści.

Aby stwierdzić istnienie ryzyka szkody, konieczne jest ustalenie, czy – biorąc pod uwagę wszystkie istotne okoliczności – właściwy krąg odbiorców dostrzeże związek (skojarzenie) między porównywanymi znakami.

Przy ocenie tego „związku” EUIPO uwzględniło w szczególności:

•    stopień podobieństwa oznaczeń, 

•    charakter towarów, 

•    siłę renomy wcześniejszego znaku, 

•    jego zdolność odróżniającą. 

W konsekwencji Urząd uznał, że używanie znaku „Hydior” mogłoby prowadzić do nieuczciwego wykorzystania renomy znaku Dior. Istniało również ryzyko osłabienia jego zdolności odróżniającej i wizerunku, ponieważ Zgłaszający mógłby korzystać z prestiżu i atrakcyjności renomowanej marki bez ponoszenia własnych nakładów marketingowych.

Komentarz ekspercki:

System znaków towarowych w UE zapewnia wyjątkowo szeroką ochronę markom renomowanym, takim jak Dior, ponieważ nie wymaga, aby towary lub usługi były podobne do tych objętych spornym oznaczeniem.

W praktyce oznacza to, że rejestracja znaku „Hydior” mogłaby zostać uznana za naruszenie funkcji reklamowej znaku „DIOR”, ponieważ pozwalałaby na wykorzystanie budowanej przez 70 lat „siły przyciągania” oraz renomy marki w celu budowania skojarzeń z luksusem i wysoką jakością.

EUIPO podkreśla, że nawet niewielkie podobieństwo oznaczeń może prowadzić do naruszenia, jeżeli wywołuje skojarzenie z marką o silnej renomie. Im większa renoma znaku, tym szersza i bardziej rygorystyczna ochrona.

Dla branży beauty oznacza to w praktyce konieczność:

•    tworzenia wyraźnie odróżniających się nazw marek, 

•    wcześniejszego badania zdolności rejestrowej oznaczeń oraz  

•    uwzględniania ryzyka sprzeciwu już na etapie brandingu. 

W przeciwnym razie przedsiębiorcy narażają się nie tylko na odmowę rejestracji, ale również na konieczność kosztownego rebrandingu.

Natalia Basałaj, radca prawny, Kancelaria Hansberry Tomkiel

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
27.04.2026 11:29
Miliard dolarów pod znakiem zapytania. P&G ostrzega przed wpływem cen ropy na zyski w 2027 roku
Miliard dolarów to cena, jaką P&G płaci za globalną niestabilnośćshutterstock

Geopolityczne turbulencje na Bliskim Wschodzie zaczynają bezpośrednio uderzać w fundamenty największych graczy FMCG. Procter & Gamble (P&G), właściciel takich marek jak Pantene, Olay czy Tide, ostrzegł inwestorów przed potencjalnym spadkiem zysków o blisko 1 miliard dolarów w roku fiskalnym 2027. Powód? Ceny ropy naftowej oscylujące wokół poziomu 100 USD za baryłkę, które windują koszty surowców i logistyki.

Mimo solidnych wyników sprzedażowych w bieżącym kwartale, koncern przygotowuje się na długofalowe skutki inflacji kosztowej. Dyrektor finansowy P&G, Andre Schulten, wskazuje wprost: duża część materiałów produkcyjnych opiera się na produktach ropopochodnych, co przy obecnej dynamice rynkowej stanowi ogromne wyzwanie dla marż.

Ropa po 100 dolarów. Dlaczego branża beauty traci najwięcej?

Dla giganta takiego jak P&G, którego całkowity koszt sprzedanych towarów wyniósł w 2025 roku niemal 41 mld dolarów, każdy wzrost cen surowców energetycznych ma efekt domina.

  • Surowce: składniki bazowe wielu kosmetyków i detergentów to pochodne ropy.
  • Logistyka: blokada cieśniny Ormuz i zakłócenia na Bliskim Wschodzie drastycznie podnoszą koszty transportu morskiego.
  • Koszty towarowe: tylko w czwartym kwartale fiskalnym 2026 P&G spodziewa się dodatkowego obciążenia w wysokości 150 mln dolarów z tytułu wzrostu cen surowców.

Bogaci kupują Pantene, ubożsi szukają oszczędności

Paradoksalnie, mimo czarnych chmur nad zyskami w 2027 roku, obecne wyniki P&G są lepsze od prognoz. Sprzedaż kwartalna wzrosła o 7 proc., osiągając 21,24 mld dolarów. Najsilniejszym motorem wzrostu okazał się segment beauty (+5 proc. organicznie).

Na rynku wyraźnie rysuje się jednak dwutorowość zachowań konsumenckich:

  • Segment Premium: zamożniejsi klienci w Ameryce Północnej i Europie chętnie sięgają po nowości produktowe, takie jak zaawansowane szampony Pantene czy kremy Olay, akceptując wyższe ceny.
  • Segment Value: gospodarstwa domowe o niższych dochodach, przyciśnięte kosztami życia, coraz częściej rezygnują z markowych produktów na rzecz tańszych zamienników.

Zwiększamy inwestycje, aby utrzymać tempo wzrostu mimo trudnego otoczenia geopolitycznego” – zadeklarował Shailesh Jejurikar, nowy CEO P&G, który objął stery na początku tego roku.

Walka o marże i niespodzianka z Sądu Najwyższego

Mimo wzrostu sprzedaży marża brutto P&G spadła o 100 punktów bazowych – to już szósty kwartał spadków z rzędu. Oprócz surowców winne są cła. Tutaj jednak pojawia się szansa na oddech: Sąd Najwyższy USA unieważnił w lutym część ceł nałożonych w ramach ustawy International Emergency Economic Powers Act. P&G planuje ubiegać się o zwroty z tego tytułu, co może podratować bilans o blisko 400 mln dolarów, choć termin wypłat pozostaje niepewny.

image

Miliardy dolarów do odzyskania: L‘Oréal, Bausch + Lomb i Sol de Janeiro walczą z USA o zwrot ceł

Konkurencja nie śpi: L’Oréal i Beiersdorf w ofensywie

P&G nie jest osamotnione w swoich prognozach. Nestlé również ostrzega przed skutkami blokady szlaków handlowych. Z kolei L’Oréal raportuje najszybszy wzrost od dwóch lat, napędzany popytem na luksusowe zapachy i pielęgnację włosów. W odpowiedzi na rosnące koszty surowców, producent Nivei – Beiersdorf – już zapowiada rozważenie kolejnych podwyżek cen w drugiej połowie roku.

Sytuacja P&G to barometr dla całej branży retail i kosmetycznej. Rok 2026 upłynie pod znakiem walki o efektywność logistyczną i próbę utrzymania lojalności konsumentów przy jednoczesnym przerzucaniu kosztów ropy na cenę końcową.

Kluczowe wnioski:

  • Innowacja produktowa (np. nowe linie Pantene/Olay) pozwala na podnoszenie cen bez drastycznej utraty wolumenu.
  • Zależność od produktów ropopochodnych staje się krytycznym ryzykiem operacyjnym w strategiach ESG i finansowych.
  • Rynek luksusowej pielęgnacji włosów i twarzy wykazuje największą odporność na kryzys inflacyjny.
Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
28. kwiecień 2026 19:39