StoryEditor
Producenci
28.07.2023 10:40

Prestige Beauty, produkty do włosów i dezodoranty napędzają sprzedaż Unilever w drugim kwartale 2023 r.

Produkty do higieny osobistej, które stanowią 23 proc. obrotów Unilever, odnotowały w pierwszym półroczu wzrost sprzedaży o 10,8 proc., napędzany wzrostem cen o 7,3 proc. i wzrostem wolumenu o 3,2 proc., a także wysoką sprzedażą dezodorantów, szczególnie w Europie i obu Amerykach. / archiwum wiadomoscikosmetyczne.pl
Sprzedaż produktów do pielęgnacji urody, dobrego samopoczucia i higieny osobistej firmy Unilever rośnie na wysokim poziomie od drugiego kwartału/pierwszej połowy roku fiskalnego 2023. Uroda i dobre samopoczucie, które stanowią 20 proc. obrotów grupy, odnotowały wzrost sprzedaży o 9,1 proc. rok do roku, przy obrotach w wysokości 6,2 miliarda euro, co oznacza wzrost o 8,6 proc. w porównaniu z tym samym okresem 2022 r. Obroty w drugim kwartale wzrosły o prawie 9 proc., na łączną kwotę 3,1 miliarda euro.

We wtorek Unilever poinformował, że pobił podstawowe prognozy wzrostu sprzedaży po ponownym podniesieniu cen, aby zrekompensować wyższe koszty. Brytyjska firma odnotowała wzrost sprzedaży bazowej o 7,9 proc. w drugim kwartale, pokonując średnią prognozę analityków na poziomie 6,4 proc., wynika z konsensusu dostarczonego przez firmę. Firma podała, że spodziewa się, że bazowy wzrost sprzedaży w całym roku wyniesie powyżej 5 proc., wyprzedzając jej wieloletni zakres, przy jednoczesnym umiarkowanym wzroście cen w ciągu roku.

Wzrost wolumenu w dywizji wyniósł 3,8 proc., na co złożyły się dwucyfrowe wzrosty w prestiżowych kosmetykach, a także wysoki jednocyfrowy wzrost w dziedzinie pielęgnacji włosów, szczególnie w obu Amerykach. Warto zauważyć, że Sunsilk i TRESemmé odnotowały dwucyfrowy wzrost. Masowa sprzedaż produktów do pielęgnacji skóry wzrosła średnio jednocyfrowo, na czele z gamą produktów Gluta-Hya firmy Vaseline. Prestiżowe wyniki prowadziły Paula’s Choice, Dermalogica i Hourglass. Obroty produktów higieny osobistej w pierwszym półroczu wyniosły 6,9 miliarda euro, co oznacza wzrost o 10,8 proc. rok do roku, podczas gdy sprzedaż w drugim kwartale wyniosła 3,5 miliarda euro, co oznacza wzrost o 9,0 proc. w porównaniu z tym samym okresem 2022 roku.

 

To, co pozytywnie odbiera dziś rynek, to fakt, że nie zaobserwowano gwałtownego spadku wolumenów pomimo nacisków na ceny

– powiedział Richard Saldanha, zarządzający funduszem w firmie Unilever, inwestor Aviva. Unilever powiedział, że spodziewa się, że inflacja materiałów netto w 2023 r. wyniesie około 2 miliardów euro, z czego 400 milionów przewiduje się w drugiej połowie roku.

Produkty do pielęgnacji ciała, które stanowią 23 proc. obrotów grupy, odnotowały w pierwszym półroczu wzrost sprzedaży o 10,8 proc., napędzany wzrostem cen o 7,3 proc. i wzrostem wolumenu o 3,2 proc., a także wysoką sprzedażą dezodorantów, szczególnie w Europie i obu Amerykach. Kluczowymi producentami dezodorantów były Axe i Rexona. W międzyczasie sprzedaż portfolio produktów do higieny osobistej Dove powiększyła się dwucyfrowo, podczas gdy oczyszczanie skóry osiągnęło jednocyfrowy wzrost, napędzany przez Amerykę Łacińską i Azję Południową. Pielęgnacja jamy ustnej wzrosła w wysokich jednocyfrowych wartościach.

Czytaj także: Unilever zatwierdza pobór rosyjskich pracowników

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
05.02.2026 15:29
Akcje Novo Nordisk tracą 13,8 proc. Spółka prognozuje nawet 13 proc. spadku sprzedaży w 2026 roku
Getty Images

Akcje Novo Nordisk gwałtownie zareagowały na najnowsze prognozy finansowe spółki. We wtorek kurs producenta leków spadł o 13,8 proc., do poziomu 50,83 dol. za akcję. Rynek negatywnie odebrał zapowiedź wyraźnego pogorszenia wyników sprzedażowych w 2026 roku, co oznacza jedną z najmocniejszych jednodniowych przecen walorów firmy w ostatnich kwartałach.

Duński koncern poinformował, że w 2026 roku spodziewa się spadku sprzedaży w przedziale od 5 proc. do 13 proc.. Prognoza jest znacząco słabsza od oczekiwań rynkowych – analitycy zakładali dotychczas jedynie około 2 proc. spadku przychodów. Zarząd wskazuje, że głównym czynnikiem presji jest rosnąca konkurencja w segmencie leków na otyłość, który w ostatnich latach odpowiadał za istotną część wzrostu przychodów firmy.

Pesymistyczne perspektywy przedstawiono równolegle z publikacją wyników za czwarty kwartał. Zysk operacyjny spadł o 14 proc. rok do roku do 31,7 mld koron duńskich. Wynik ten okazał się nieznacznie wyższy od konsensusu analityków, którzy szacowali 31,2 mld koron, jednak sama dynamika spadku została odebrana jako sygnał pogarszającej się rentowności operacyjnej.

image

Novo Nordisk tnie koszty po boomie na Ozempic. Co to oznacza dla rynku beauty?

Informacje z Danii przełożyły się także na notowania innych firm działających w obszarze terapii otyłości. Akcje Eli Lilly spadły o 3,4 proc. w popołudniowym handlu. W segmencie mniejszych biotechnologii przecena była jeszcze wyraźniejsza: Structure Therapeutics stracił 5,4 proc., Altimmune również 5,4 proc., Viking Therapeutics obniżył się o 3,7 proc., a Amgen spadł o 1,4 proc.

Tegoroczna przecena wpisuje się w szerszy trend spadkowy kursu Novo Nordisk. Od początku 2025 roku akcje firmy potaniały łącznie o około 42 proc., co oznacza istotne obniżenie kapitalizacji rynkowej spółki w porównaniu z ubiegłorocznymi maksimami. Skala spadku pokazuje, że inwestorzy coraz ostrożniej oceniają tempo dalszego wzrostu rynku leków na otyłość.

Zaprezentowane dane sugerują, że 2026 rok może być dla producentów farmaceutycznych działających w tym segmencie okresem silniejszej presji konkurencyjnej i spowolnienia sprzedaży. W przypadku Novo Nordisk kluczowe znaczenie będą miały zarówno utrzymanie marż, jak i zdolność do obrony udziałów rynkowych w obliczu nowych terapii wprowadzanych przez rywali.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
05.02.2026 14:26
Estée Lauder Cosmetics ukarana grzywną 750 tys. dolarów za naruszenie prawa środowiskowego w Kanadzie
M.Szulc

Kanadyjski sąd nałożył na Estée Lauder Cosmetics Ltd. karę finansową w wysokości 750 tys. dolarów amerykańskich (ok. 1 mln dolarów kanadyjskich) za naruszenie przepisów ustawy Canadian Environmental Protection Act z 1999 r. Spółka przyznała się do dwóch wykroczeń środowiskowych. Wyrok zapadł 13 stycznia 2026 r. przed Ontario Court of Justice i dotyczył niezgłoszenia określonych działań związanych z wprowadzaniem produktów kosmetycznych zawierających substancje z grupy PFAS.

Postępowanie wynikało z kontroli przeprowadzonej w maju 2023 r. przez Environment and Climate Change Canada. Inspektorzy stwierdzili, że wybrane eyelinery marki zawierały Perfluorononyl Dimethicone – związek należący do per- i polifluoroalkilowych substancji (PFAS), określanych jako tzw. „forever chemicals” ze względu na ich bardzo wysoką trwałość w środowisku i trudność w biodegradacji. PFAS są przedmiotem rosnącej presji regulacyjnej w Ameryce Północnej i Europie.

Sąd uznał, że spółka nie poinformowała władz federalnych o „znaczącej nowej aktywności” (significant new activity), czyli zmianie wymagającej wcześniejszej notyfikacji regulatora. Dodatkowo firma nie zastosowała się do późniejszego nakazu zgodności środowiskowej. Zgodnie z kanadyjskim prawem import, sprzedaż lub dystrybucja kosmetyków zawierających wskazany składnik wymagają uprzedniej oceny ryzyka dla zdrowia i środowiska.

image

Nomi Beauty pozywa Estée Lauder o kradzież technologii i potencjalne straty

Całość grzywny – 750 tys. dolarów – trafi do Environmental Damages Fund, funduszu przeznaczonego na projekty naprawcze i ochronę środowiska. Poza sankcją finansową sąd zobowiązał spółkę do poinformowania akcjonariuszy o wyroku. Firma zostanie także wpisana do publicznego rejestru Environmental Offenders Registry, co zwiększa transparentność i może wpływać na ocenę ryzyka reputacyjnego przez inwestorów oraz partnerów handlowych.

Dla branży beauty sprawa ma wymiar precedensowy i compliance’owy. Pokazuje, że organy nadzorcze egzekwują obowiązki notyfikacyjne nawet w przypadku pojedynczych składników funkcjonalnych, a brak dokumentacji lub opóźnienie w zgłoszeniu może skutkować wysokimi karami finansowymi i sankcjami pozafinansowymi. W praktyce oznacza to konieczność wzmocnienia systemów kontroli receptur, śledzenia łańcucha dostaw i audytów surowcowych.

Wyrok wpisuje się w szerszy trend zaostrzania przepisów dotyczących PFAS i innych trwałych zanieczyszczeń. Regulatorzy sygnalizują, że producenci kosmetyków muszą nie tylko spełniać wymagania formalne, lecz także proaktywnie zarządzać ryzykiem środowiskowym. Dla międzynarodowych koncernów działających na wielu rynkach oznacza to rosnące koszty zgodności, większą odpowiedzialność raportową oraz potencjalne zmiany w formulacjach produktów.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
06. luty 2026 10:19