StoryEditor
Producenci
04.02.2022 00:00

Radosław Pelc, Santander: Od jakich czynników, w czasie kryzysu, zależy być albo nie być firm kosmetycznych [ANALIZA

Oczyszczanie się rynku z najsłabszych firm jest procesem naturalnym. Na koniec 2021 r. w Polsce aktywnych było ponad 1200 podmiotów zajmujących się produkcją kosmetyków, część z nich może nie przetrwać w zmiennej i niepewnej sytuacji rynkowej – Radosław Pelc, analityk sektora kosmetycznego w Santander Bank Polska, komentuje dla wiadomoscikosmetyczne.pl sytuację na konkurencyjnym rynku kosmetycznym i przedstawia kluczowe czynniki, od których zależy powodzenie na nim.  

Oceniając obecną sytuację oraz szanse przetrwania podmiotów działających w branży kosmetycznej trzeba wziąć pod uwagę wiele czynników. Do najważniejszych należą skala i strategia ich działania, jakość zarządzania, konkurencyjność branży, sytuacja rynkowa w danym segmencie, w krótkiej i w długiej perspektywie czasowej, oraz dynamika kosztów.

Mali mają najtrudniej

Obecnie mamy zmienną i niepewną sytuację rynkową. Z jednej strony rosną koszty, z drugiej konsumenci doświadczają inflacji, co może ograniczać ich skłonność do nabywania kosmetyków. Choć niektóre segmenty rynku zyskały na pandemii, np. mydło i środki do dezynfekcji, inne straciły, jak choćby kosmetyki kolorowe. Taki moment może spowodować wypadnięcie z rynku podmiotów najsłabszych i działających w najbardziej dotkniętych kryzysem segmentach rynku. Szczególnie, jeśli nałoży się na siebie kilka czynników, np. mała skala, działanie w słabo radzącym sobie segmencie produktowym, bez własnej produkcji, z ofertą z niskiej lub średniej półki cenowej, a więc wrażliwej cenowo i jednocześnie najbardziej konkurencyjnej. Jeśli taki podmiot nie ma odpowiedniego zaplecza kapitałowego, może nie przetrwać.

Takie oczyszczanie się rynku w trudnych momentach jest procesem naturalnym, dotyczy właściwie wszystkich branż, a szczególnie tych mocno konkurencyjnych. Ale trudną sytuację, choć pewnie w mniejszym stopniu, odczuwają też duzi gracze. Dla nich to jednak najczęściej dodatkowy bodziec do dokonywania weryfikacji strategii oraz przeglądu portfela marek i produktów, ewentualnie dokonywania w nich korekt, aby działać bardziej efektywnie i jeszcze mocniej wpisywać się w długoterminowe trendy rynkowe.

O miejsce na rynku walczy ponad tysiąc firm kosmetycznych

Branża kosmetyczna jest bardzo konkurencyjna. Bariery wejścia są niskie, ponieważ wcale nie trzeba wykładać kapitału na infrastrukturę produkcyjną, gdyż wytwarzanie kosmetyków można zlecić podwykonawcom. Pomijając słabszy 2020 rok, rynek krajowy od lat znajduje się w trendzie wzrostowym, co zachęca wiele osób do tworzenia własnych marek i otwierania firm kosmetycznych.

Oprócz globalnych koncernów oraz kilku największych lokalnych podmiotów, na polskim rynku działają obecnie  setki małych firm kosmetycznych oraz coraz więcej średnich, to jest z obrotami na poziomie kilkudziesięciu milionów złotych. Wg danych GUS na koniec 2021 r. w Polsce aktywnych było ponad 1200 podmiotów zajmujących się produkcją kosmetyków, z czego 90 proc. stanowiły firmy zatrudniające do 9 pracowników, a 36 proc – osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą.

To oznacza, że o uwagę konsumentów zabiegają dziesiątki, a może nawet setki tysięcy produktów kosmetycznych. Jednocześnie na półkach sklepowych czołowych sieci detalicznych (spożywczo-przemysłowych i drogerii), posiadających jako kanał dystrybucyjny większościowy udział w sprzedaży detalicznej kosmetyków w Polsce, jest miejsce tylko dla niewielkiego odsetka z nich. A to powoduje, że sieci posiadają dużą siłę przetargową i mogą dyktować warunki współpracy z dostawcami kosmetyków. Z kolei szybko rosnący i wydający się być bardzo atrakcyjnym kanał online jest coraz bardziej trudny do zagospodarowania, bo w nim działają właściwie wszyscy, a konsumentom bardzo łatwo jest porównywać oferty, w tym ceny.

Mała skala równa się wyższe koszty, czyli problem z konkurencyjnością

Wśród warunków stawianych przez sieci detaliczne, oprócz oczywistej już wysokiej i często specyficznej (najczęściej rzadko spotykane lub innowacyjne składy) jakości produktów oraz silnej marki – to znaczy rozpoznawalnej i budzącej określone pozytywne skojarzenia – zasadniczym kryterium wyboru jest cena. I tu się pojawia kolejne zagrożenie związane ze skalą działania i realizowaną strategią.

Naturalne jest, że małe podmioty z uwagi na małą skalę działania mają gorszą pozycję kosztową. Kupują niewielkie ilości od producentów kontaktowych lub samodzielnie produkują na małą skalę, co oznacza wyższe koszty jednostkowe. Do tego uzyskiwaną niższą marżą muszą pokrywać koszty stałe, często niekoniecznie rosnące liniowo wraz ze wzrostem skali działania. Trudno im również narzucić cokolwiek sieciom detalicznym, dla których taki dostawca niewiele znaczy w obrotach i łatwo go zamienić na jednego z wielu podobnych. Z drugiej strony współpraca z siecią może stanowić dźwignię do wejścia na zupełnie inny poziom działania, zatem firmom kosmetycznym może na niej szczególnie zależeć.

Ważna jest dywersyfikacja portfela produktowego

Istotnym elementem jest strategia działania. Wiele firm z branży kosmetycznej ma charakter marketingowy i handlowy, to znaczy skupiają się na budowaniu marki oraz sprzedaży, a opracowywanie receptur i produkcję zlecają innym podmiotom. W takim modelu część marży zostawiają zatem podmiotom produkcyjnym.

Drugim ważnym elementem jest odporność segmentu produktowego na wahania koniunktury lub zdarzenia losowe. Pandemia spowodowała załamanie sprzedaży kosmetyków kolorowych, nawet do dziś segment ten uzyskuje wyniki gorsze niż przed jej wybuchem z uwagi głównie na upowszechnienie pracy zdalnej i mniejszą aktywność konsumentów poza domem. Wobec tego na pewno wskazana jest dywersyfikacja portfela produktowego. Jednak małe podmioty mogą mieć dylemat, bo przy ich niewielkiej skali działania, budując wizerunek marki na pewno bardziej efektywne jest skupienie się na wybranych segmentach produktowych.

Spójność między skalą działania i strategią

Duże znaczenie ma również wybór odpowiedniej półki jakościowej i cenowej. Im wyższa, tym większe szanse na uzyskiwanie wyższych marż nawet przy małej skali działania i wysokich kosztach jednostkowych, a co za tym idzie tym większa marżowa poduszka bezpieczeństwa na wypadek zawirowań rynkowych. Naturalnym kierunkiem rozwoju są wszelkie nisze produktowe, choć obecnie – na skutek intensywnej konkurencji – trudno jest szukać takich zupełnie niezagospodarowanych, gdyż wiele podmiotów właśnie w ten sposób szuka swojego miejsca na rynku. Pozostają też innowacje składnikowe, ale tu pytanie, czy małe podmioty mają potencjał intelektualny i kapitałowy do ich kreowania.

Zatem z punktu widzenia prawdopodobieństwa przetrwania ważna jest pewna spójność między skalą działania i strategią. Mała skala działania już sama w sobie powoduje słabszą pozycję przetargową i trudność w konkurowaniu, jednak jeśli popełni się błędy przy wyborze oferty i budowaniu wizerunku, można łatwo wypaść z rynku podczas turbulencji. Przy tym w przypadku zdarzeń losowych to nawet niekoniecznie musi być kwestia błędów, a raczej świadomego podejmowania ryzyka o niskim prawdopodobieństwie, które jednak właśnie się materializuje, jak w przypadku firm, których domeną są kosmetyki kolorowe.

Rynek nie wybacza błędów w zarządzaniu

Za spójną strategię odpowiadają zrządzający firmą właściciele lub menedżerowie. Podobnie za szereg innych decyzji, jak choćby dotyczących polityki marketingowej i wizerunku marki. Zbyt mały budżet marketingowy może sprawiać, że choć mamy doskonałe produkty, świat może się o nich nie dowiedzieć. Przestrzeni do popełniania błędów jest naprawdę dużo, a w małych firmach ich skutki są o wiele bardziej odczuwalne. Często w przypadku małych podmiotów pasja właścicieli może nie wystarczać, a mała skala działania i niskie budżety na wynagrodzenia mogą utrudniać przyciągnięcie profesjonalistów z poszczególnych obszarów funkcyjnych, m.in. z marketingu, sprzedaży, finansów, technologii. A to oznacza, że największe talenty pracują u większych konkurentów.

Koszty surowców i presja na wzrost wynagrodzeń

Z punktu widzenia kosztów najważniejsza jest dynamika cen materiałów z uwagi na ich największy udział w kosztach operacyjnych producentów, który jest bliski 60proc W 2021 r. rosły zarówno ceny surowców do produkcji, jak i opakowań. Przyczyną był wysoki popyt na materiały z uwagi na dobrą globalną koniunkturę, przy jednoczesnej ograniczonej dostępności wielu z nich, czy globalnych problemach logistycznych.

Należy wziąć pod uwagę, że branża jest mocno wrażliwa na trend proekologiczny, a kolejne regulacje dotyczące składów, emisyjności czy ekologiczności opakowań mogą być kolejnym czynnikiem wpływających na wzrost kosztów materiałów. Branża kosmetyczna nie jest jednak energochłonna (koszty energii stanowią 1 proc. kosztów operacyjnych), zatem mniejsze znaczenie ma dla niej wzrost cen energii i surowców energetycznych.

Na pewno producenci powinni zakładać dalszą presję na wzrost wynagrodzeń, w tym momencie już nie tylko z uwagi na ograniczoną dostępność pracowników, ale też chęć kompensowania przez pracowników wysokiej inflacji czy zmian podatkowych.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Ciało
21.04.2026 10:20
Dove rozwija antyperspiranty typu refill. Ambitne plany Unilevera
Nowe dezodoranty Dove typu refillDove

Unilever wprowadza linię antyperspirantów wielokrotnego użytku Dove w Wielkiej Brytanii i Irlandii. Celem jest osiągnięcie 15–20 proc. udziału w całej kategorii dezodorantów w ciągu pięciu lat.

W tym artykule przeczytasz:

  • Unilever stawia na skalę
  • Dlaczego Dove inwestuje w refill?
  • Jak wygląda nowy produkt Dove?
  • Ambitny cel – 20 proc. i kampania marketingowa za 7,5 mln funtów
  • Refill potrzebuje więcej niż marketingu
  • Inspiracja marką Wild

Unilever stawia na skalę

Unilever, wprowadził właśnie na rynek w Wielkiej Brytanii i Irlandii linię antyperspirantów wielokrotnego użytku pod marką Dove, a w dalszej kolejności planuje rozszerzenie projektu na Europę. Wprowadzenie produktu przyciąga uwagę ze względu na swoją skalę.

W 2025 roku Unilever osiągnął roczne przychody na poziomie 50,5 mld euro oraz 6,2 mld euro zysku netto. Segment produktów do pielęgnacji osobistej (w którym znajdują się dezodoranty) pozostaje największym obszarem działalności firmy, generując 13,2 mld euro przychodów, wyprzedzając żywność (12,9 mld euro), beauty i wellbeing (12,8 mld euro) oraz home care (11,6 mld euro).

Dlaczego Dove inwestuje w refill?

– Gdy marka o skali Dove wchodzi w segment refill, pomaga to przesunąć kategorię z niszy do mainstreamu – powiedziała Jo Chidley, ekspertka ds. gospodarki obiegu zamkniętego i założycielka startupu Beauty Kitchen oraz platformy Reposit. – To sygnał dla detalistów, dostawców i konsumentów, że refill nie jest jedynie eksperymentem w zakresie zrównoważonego rozwoju, ale rozwiązaniem, które może stać się częścią codziennych nawyków – dodała.

Jak podkreśla, duże firmy często testują, uczą się i wprowadzają kolejne iteracje, zanim rozwiązanie osiągnie skalę, dlatego pozytywnym sygnałem jest fakt, że Dove rozwija modele refill zamiast traktować je jako jednorazowe eksperymenty.

image

Producent Dove i Rexony redukuje zatrudnienie w swoim polskim zakładzie

Jak wygląda nowy produkt Dove?

Po ponad pięciu latach testów i iteracji — w tym pilotażu dezodorantu refill w USA w 2021 roku — marka opracowała rozwiązanie, które pozwala umieścić niezmienioną formułę antyperspirantu o 72-godzinnym działaniu w trwałych, wielokrotnego użytku opakowaniach wykonanych w 70 proc. z materiałów z recyklingu.

Produkt wprowadzono w formie trzech zestawów startowych zawierających opakowanie i wkład w trzech wariantach zapachowych i kolorystycznych: original (jasnoniebieski), Violet & Tonka (fioletowy) oraz Peony & Pineapple (różowy). Opakowania i wkłady są wymienne.

Łącznie marka wprowadziła sześć wkładów: trzy podstawowe zapachy oraz Macadamia & Coconut, White Flower & Heliotrope i Lily & Green Lime. Cena zestawu wynosi 16 funtów, a pojedynczy wkład kosztuje 7 funtów.

Ambitny cel – 20 proc. i kampania marketingowa za 7,5 mln funtów

Wprowadzenie produktu wspiera kampania marketingowa o wartości 7,5 mln funtów, obejmująca działania cyfrowe na platformach YouTube, TikTok, Meta i Pinterest, obecność w telewizji, pop-upy w sklepach oraz ekspozycje w punktach sprzedaży.

Celem jest zwiększenie udziału antyperspirantów refill z obecnych 3–4 procdo 15–20 proc. całej kategorii dezodorantów w ciągu pięciu lat — poinformował Chris Barron, dyrektor generalny ds. personal care w Unilever UK & Ireland.

– Nawet 15 proc. udziału w rynku to bardzo ambitny cel – powiedział Barron. – Można to porównać do zajęcia 20 proc. półki sklepowej. To nie tylko innowacja, ale realna zmiana systemowa w kategorii, która daje konsumentom możliwość korzystania z refill w ramach znanych i lubianych marek. –

image

Algorytm vs. autentyczność: Nowa kampania Dove rzuca wyzwanie cyfrowym standardom piękna

Refill potrzebuje więcej niż marketingu

Chidley określiła wprowadzenie produktu jako "pozytywny i istotny krok”. Podkreśliła, że prostota rozwiązania — polegająca na wymianie wkładu w opakowaniu wielokrotnego użytku — obniża barierę wejścia i ułatwia powtarzalność zachowania.

– Jeśli chcemy zmiany zachowań na dużą skalę, system musi być intuicyjny i atrakcyjny dla konsumenta – powiedziała.

Dodała, że oprócz samego opakowania produkt musi być łatwy w użyciu, dostępny w sklepach oraz wiarygodny pod względem działania.

Viola Jardon z Cambridge Institute for Sustainability Leadership wskazała, że kluczowe dla sukcesu refill są:

  • wygoda i prostota użytkowania
  • jasna propozycja wartości
  • cena odpowiadająca oczekiwaniom konsumentów

– Badania pokazują, że konsumenci rzadko wybierają refill, jeśli nie są one równie proste i niezawodne jak dotychczasowe rozwiązania – powiedziała.

Dodała również, że konsumenci oczekują konkretnych korzyści, zarówno funkcjonalnych, jak i finansowych.

Inspiracja marką Wild

Barron zaznaczył, że celem Unilever jest uczynienie refill dostępnymi i atrakcyjnymi dla konsumentów.

– Widzimy wyraźny sygnał, że konsumenci tego oczekują – powiedział.

Jako przykład wskazano markę Wildlidera rynku refill w Wielkiej Brytanii, przejętego przez Unilever w ubiegłym roku. Od 2020 roku rozwija ona kategorię refill i pokazuje, jak ważna jest atrakcyjność produktu w kontekście zrównoważonego rozwoju.

Dove współpracuje z zespołem Wild, aby rozwijać swoje rozwiązania i korzystać z doświadczeń tej marki.

Wild pracuje również nad rozwiązaniami refill w innych kategoriach, takich jak dezodoranty roll-on i żele pod prysznic, co wskazuje kierunek rozwoju całej branży.

 

Źródło: Beauty Matter

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
21.04.2026 09:33
Pat McGrath Labs wychodzi z restrukturyzacji. Nowy etap dla marki
Pat McGrath Labs wychodzi z restrukturyzacji (fot. Instagram)Instagram

Marka Pat McGrath Labs zakończyła proces ochrony upadłościowej (Chapter 11) i rozpoczyna nowy etap działalności pod kontrolą funduszu GDA Luma. Spółka zapowiada stabilizację operacyjną oraz dalszy rozwój oparty na innowacjach i wzmocnionej pozycji finansowej.

W tym artykule przeczytasz:

  • Koniec procesu restrukturyzacji
  • Jak wygląda nowa struktura firmy?
  • Założycielka pozostaje na czele kreatywnym
  • Co dalej z marką?

Koniec procesu restrukturyzacji

Jak poinformował nowy większościowy właściciel, zakończenie procesu restrukturyzacji finansowej zapewniło firmie solidne podstawy do dalszego rozwoju. Plan reorganizacji zatwierdzony przez sąd ma umożliwić poprawę efektywności operacyjnej oraz realizację długoterminowej strategii wzrostu.

W ramach procesu spółka otrzymała ponad 65 mln dolarów finansowania, co przełożyło się na wzmocnienie bilansu i zwiększenie elastyczności finansowej.

Jak wygląda nowa struktura firmy?

Firma wskazuje, że w ostatnich miesiącach zainwestowała w łańcuch dostaw oraz strukturę komercyjną. Celem tych działań jest poprawa dostępności produktów, optymalizacja zapasów oraz lepsze dopasowanie do rosnącego popytu.

Jednocześnie marka rozwija współpracę z kluczowymi partnerami detalicznymi i dostawcami na rynkach międzynarodowych. Jak podkreślono, działalność operacyjna była utrzymywana bez zakłóceń przez cały okres restrukturyzacji.

Pierwsze efekty działań są widoczne w wynikach — spółka notuje poprawę sprzedaży oraz wzrost dynamiki w kanałach retail.

image

Pat McGrath Labs na aukcji za bezcen. Viral gwoździem do trumny

Założycielka pozostaje na czele kreatywnym

Pat McGrath pozostaje na stanowisku chief creative officer i będzie odpowiadać za dalszy rozwój kreatywny marki.

– Tworzenie beauty, które ma znaczenie dla ludzi, pozostaje moim priorytetem. Wspólnie z GDA Luma chcemy rozwijać markę i patrzymy w przyszłość z optymizmem – podkreśliła.

Co dalej z marką?

Nowy właściciel deklaruje ścisłą współpracę z zarządem w celu poprawy efektywności operacyjnej i wzmocnienia realizacji strategii biznesowej. W centrum działań pozostaje rozwój innowacji produktowych, pogłębianie relacji z klientami i ekspansja na rynkach międzynarodowych.

Jak wskazują przedstawiciele GDA Luma, celem jest połączenie dyscypliny operacyjnej z kreatywnym DNA marki.

 

Źródło: Fashion Network

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
21. kwiecień 2026 16:01