StoryEditor
Producenci
23.06.2022 00:00

Rośnie popyt na luksusowe kosmetyki pomimo wojny i inflacji

Sprzedaż osobistych dóbr luksusowych, takich jak ubrania, torebki czy kosmetyki, zwiększyła się w pierwszym kwartale rok do roku aż o 17-19 proc. –  wynika z najnowszego raportu Bain & Company. Analitycy przewidują, że jeśli tempo wzrostu utrzyma się, w całym roku sprzedaż sięgnie 320-330 mld euro i będzie wyższa o 10-15 proc. w stosunku do 2021.

Wzrost sprzedaży w pierwszych trzech miesiącach tego roku to w głównej mierze zasługa dobrych nastrojów konsumenckich w Europie i Stanach Zjednoczonych. Luzowanie obostrzeń covidowych i powrót do przedpandemicznej normalności sprawił, że klienci bardzo chętnie powrócili do zakupów. Nastrojów nie był w stanie popsuć wzrost inflacji, spowolnienie gospodarcze ani wybuch wojny w Ukrainie.

– Popyt na towary luksusowe rośnie pomimo splotu tylu negatywnych czynników, które wydawać by się mogło powinny popsuć nastroje konsumentów. Po dwóch latach pandemii, ludzie chcą znów żyć normalnie i czerpać radość z wyjątkowych przedmiotów – mówi Katarzyna Wal, senior manager w Bain & Company.

W Europie wzrostowi popytu pomogło otwarcie granic i powrót podróży, na razie głównie w obrębie Unii Europejskiej. W opinii analityków Bain & Company, nastroje w Europie są na tyle dobre, że powrót do poziomu sprzedaży sprzed pandemii ma szansę nastąpić rok wcześniej niż przewidywano, czyli w 2023 roku. W Stanach Zjednoczonych konsumenci są również optymistyczni. Do wzrostów przyczyniła się zmiana podejścia marek luksusowych, które postawiły na różnorodność i inkluzywność, dzięki czemu dotarły do szerszej grupy klientów.

Nad rynkiem chińskim, który odpowiada za ok. 20 proc. globalnej sprzedaży, nadal ciążą ograniczenia covidowe. Jednak jak pokazują dane sprzedażowe z przypadającego na luty Chińskiego Nowego Roku, popyt konsumentów na luksusowe dobra jest silny w Państwie Środka i odbicie na tym rynku nastąpi na przełomie tego roku.

Wojna w Ukrainie ma, jak na razie, ograniczony wpływ na globalny rynek towarów luksusowych. Jej negatywny wpływ widać głównie na rynku rosyjskim, który ucierpiał ze względu na wprowadzenie sankcji oraz spadek wartości rubla.

W pierwszych trzech miesiącach 2022 roku do najlepiej sprzedających się produktów luksusowych należały akcesoria, w tym eleganckie obuwie i torebki, biżuteria oraz zegarki.

Jak wynika z szacunków ekspertów Bain & Company, którzy wraz z mediolańską Fondazione Altagamma analizują trendy w branży, jeśli przyśpieszenie inflacji i dalsze osłabienie wzrostu gospodarczego będą miały negatywny wpływ na nastroje konsumentów, a do odbicia w Chinach dojdzie nieco później, to w tym roku globalna sprzedaż może sięgnąć 305-320 mld euro, co nadal nie jest wynikiem złym i oznacza 5-10 proc. wzrost w stosunku do 2021 roku.

Bez względu na to, czy tegoroczna dynamika sprzedaży wyniesie 10-15 proc. w scenariuszu bardziej optymistycznym, czy 5-10 proc. jak przewiduje scenariusz mniej optymistyczny, eksperci Bain & Company podtrzymali średnioterminową prognozę, według której wartość rynku sięgnie 360-380 mld euro w 2025 roku.

W opinii ekspertów Bain & Company marki luksusowe mają nadal duże pole do rozwoju. Jednym z obiecujących obszarów są cyfrowe towary, na co pozwala rozwój metaverse, mediów społecznościowych i gamingu. Eksperci szacują, że w 2030 roku cyfrowe dobra i metaverse będą odpowiadały za 5-10 proc. rynku towarów luksusowych.

– Kilka znanych marek luksusowych, jak Gucci, Balenciaga, Burberry czy Louis Vuitton już mają za sobą pierwsze doświadczenia z wirtualnym światem. Warto zwrócić uwagę, że wirtualna wersja kultowej torebki Gucci – Dionysus, została sprzedana na aukcji za 1000 dolarów więcej niż jej prawdziwa wersja. Z kolei marka Dolce & Gabbana sprzedała w zeszłym roku kolekcję dziewięciu ubrań haute couture, z których cztery były wirtualne w wersji NFT za niebagatelną kwotę 6 milionów dolarów – opowiada Katarzyna Wal.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.09.2026 16:12
Eveline Cosmetics z nagrodą e-Commerce Polska Awards w kategorii Best Producer in E-commerce
Jury zwróciło szczególną uwagę na wyniki na rynku polskim, gdzie kategoria kosmetyczna jest najbardziej dojrzała, a konkurencja najsilniejsza. Wzrost wynikał tu przede wszystkim z poszerzenia grona klientów marki. Materiał Partnera

Marka Eveline Cosmetics została laureatem XIV edycji e-Commerce Polska Awards w kategorii Best Producer in E-commerce. Jury doceniło konsekwentny rozwój sprzedaży internetowej marki: ekspansję na rynki zagraniczne, modernizację platformy sklepowej i rozbudowę obecności na marketplace‘ach. Wszystkie te działania zrealizował wewnętrzny zespół.

Gala finałowa XIV edycji e-Commerce Polska Awards odbyła się 16 września 2026 roku w warszawskim Hotelu Bellotto. Organizatorem konkursu jest Izba Gospodarki Elektronicznej, a kategoria Best Producer in E-commerce to jedna z kilkunastu w module e-commerce, obok m.in. Best in crossborder, Best e-commerce retailer czy Best in omnichannel. Jurorzy oceniali zgłoszenia na podstawie danych sprzedażowych i realnych efektów biznesowych. 

Wzrost w kanałach online 

Podstawą zgłoszenia były wyniki, jakie Eveline Cosmetics osiągnęła w 2025 roku w sprzedaży internetowej. Marka odnotowała wzrost we wszystkich kanałach online, zarówno w sklepach własnych, jak i na platformach marketplace. 

Jury zwróciło szczególną uwagę na wyniki na rynku polskim, gdzie kategoria kosmetyczna jest najbardziej dojrzała, a konkurencja najsilniejsza. Wzrost wynikał tu przede wszystkim z poszerzenia grona klientów marki. 

Spójna strategia na wielu rynkach 

Jednym z największych wyzwań była obsługa kilku rynków jednocześnie. Każdy z nich ma własną walutę, inne warunki konkurencyjne i inne oczekiwania klientów. Zespół wypracował wspólne podejście do zarządzania ofertą, które łączy spójność na poziomie całej marki z elastycznością na poszczególnych rynkach. 

Równolegle firma przeprowadziła modernizację platformy sklepowej. Projekt realizowano jednocześnie z otwieraniem nowych rynków i rozwojem marketplace‘ów, według jasno ustalonych priorytetów. 

Lokalna adaptacja zamiast jednego szablonu 

Zagraniczne sklepy marki zostały w pełni zlokalizowane i działają w językach poszczególnych krajów. Ofertę uzupełnia sklep europejski, który obsługuje klientów z pozostałych państw Unii. 

Adaptacja nie ograniczyła się do tłumaczenia serwisów. Metody dostawy i płatności dostosowano do lokalnych przyzwyczajeń zakupowych klientów w każdym kraju. Na rynku ukraińskim, mimo trwającej wojny, marka utrzymała ciągłość obsługi klientów. Eveline Cosmetics rozwijała też obecność na wiodących platformach marketplace w Polsce i za granicą. 

Kompetencje budowane wewnątrz organizacji 

W zgłoszeniu najmocniej wybrzmiały nie same wyniki, lecz sposób pracy. Za rozwój sprzedaży online, rynki zagraniczne, kanały marketplace i platformę sklepową odpowiada jeden zespół e-commerce, który prowadzi te obszary wewnątrz organizacji. 

Nagroda e-Izby wpisuje się w szerszy obraz rozwoju marki. Eveline Cosmetics konsekwentnie rozbudowuje obecność na rynkach zagranicznych, poszerza portfolio i wzmacnia pozycję w kanałach cyfrowych. Pozostaje przy tym jedną z najbardziej rozpoznawalnych polskich firm kosmetycznych. Statuetka w kategorii Best Producer in E-commerce potwierdza, że sprzedaż online stała się samodzielnym filarem rozwoju firmy, a nie jedynie uzupełnieniem tradycyjnej dystrybucji.

image
Jury doceniło konsekwentny rozwój sprzedaży internetowej marki: ekspansję na rynki zagraniczne, modernizację platformy sklepowej i rozbudowę obecności na marketplace‘ach.
Materiał Partnera
ARTYKUŁ SPONSOROWANY
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
21.09.2026 12:36
Huggies zmienia nazwę pieluszek dla mikrowcześniaków; od teraz są to Little Fighters
Pieluszki dla mikrowcześniaków są niewiele większe od wacików.Huggies

Huggies zmienia nazwę pieluszek dla najmniejszych wcześniaków na Little Fighters. Produkt został opracowany we współpracy z personelem oddziałów intensywnej terapii noworodków i jest przeznaczony dla dzieci o masie poniżej ok. 1800 gramów. Od 2013 r. producent poddaje każdą taką pieluszkę ręcznej kontroli jakości.

Wrzesień, obchodzony w USA jako Miesiąc Świadomości Oddziałów Intensywnej Terapii Noworodków, marka Huggies wykorzystuje do komunikowania wsparcia dla rodzin dzieci przebywających na oddziałach intensywnej terapii noworodków (NICU). Jednym z elementów tegorocznej aktywności jest zmiana nazwy specjalistycznych pieluszek Huggies Little Snugglers na Huggies Little Fighters. Rebranding obejmuje dwa najmniejsze warianty – nano preemie i micro preemie – przeznaczone dla wcześniaków wymagających szczególnej opieki.

Ponad 38 mln ręcznie sprawdzonych pieluszek

Zmiana nazwy ma podkreślać wytrzymałość i odporność dzieci urodzonych przedwcześnie. Huggies wskazuje jednocześnie na wieloletnie doświadczenie w opracowywaniu produktów dla oddziałów neonatologicznych. Pieluszki Little Fighters zostały zaprojektowane we współpracy z pielęgniarkami i terapeutami pracującymi z wcześniakami, z uwzględnieniem ich specyficznych potrzeb rozwojowych i pielęgnacyjnych.

image

Pieluszki... motywacyjne? Dada aktywizuje rodziców w specjalnej akcji

Jednym z wyróżników produktu jest ręczna kontrola jakości każdej pieluszki przed dostarczeniem jej do oddziałów neonatologicznych. Jak podaje producent, od 2013 r. w zakładzie w Neenah w stanie Wisconsin ręcznie skontrolowano już ponad 38 mln pieluszek w rozmiarach micro preemie i nano preemie. Skala procesu pokazuje, że specjalistyczne produkty dla wcześniaków stanowią odrębną kategorię produktową, w której wymagania dotyczące jakości i dopasowania są szczególnie wysokie.

Wariant nano preemie jest przeznaczony dla dzieci ważących mniej niż 2 funty, czyli około 0,9 kg, natomiast micro preemie – dla wcześniaków o masie poniżej 4 funtów, czyli około 1,8 kg. Są to produkty kierowane do grupy pacjentów, dla których standardowe rozwiązania stosowane w pielęgnacji niemowląt mogą być nieodpowiednie ze względu na rozmiar i stan zdrowia.

Konstrukcja podporządkowana potrzebom neonatologii

Konstrukcja Little Fighters została dostosowana do warunków opieki nad wcześniakami. Pieluszki mają elastyczny i chłonny wkład, który ma dopasowywać się do bardzo małego ciała dziecka. Zastosowany system zapięcia umożliwia regulację dopasowania i pozostawia przestrzeń na przewody oraz rurki wykorzystywane podczas leczenia.

Istotnym elementem projektu jest również ograniczenie wpływu pieluszki na pozycjonowanie dziecka. Według producenta konstrukcja została opracowana tak, aby wspierać pozycjonowanie odpowiednie dla rozwoju wcześniaka. Huggies deklaruje ponadto brak agresywnych substancji drażniących oraz zastosowanie materiałów zapewniających delikatną ochronę skóry.

Za zmianą nazwy stoi więc nie tylko działanie marketingowe, ale także próba mocniejszego powiązania marki z wyspecjalizowaną kategorią produktów dla wcześniaków. Huggies podkreśla, że określenie Little Fighters ma odzwierciedlać doświadczenia rodzin i personelu medycznego oraz wieloletnie zaangażowanie firmy w rozwój pieluszek przeznaczonych dla dzieci wymagających intensywnej opieki.

We wrześniu marka zamierza również publikować historie rodzin związanych z oddziałami intensywnej terapii neonatologicznej i kontynuować wsparcie dla nich za pośrednictwem Derick Hall One Percent Foundation. Z perspektywy branży kosmetycznej i szerzej rozumianego rynku produktów higienicznych przykład Huggies pokazuje jednocześnie, jak producenci rozwijają wyspecjalizowane linie produktowe poprzez łączenie funkcjonalności, współpracy z ekspertami medycznymi i komunikacji opartej na doświadczeniach konkretnych grup konsumentów.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
23. wrzesień 2026 17:53