StoryEditor
Producenci
29.01.2024 14:43

Suave Brands Company przejmuje markę ChapStick

Pomadka ChapStick jest dostępna na rynku od ponad 150 lat. / ChapStick
Firma Yellow Wood Partners ogłosiła, że firma Suave Brands Company przejmie markę ChapStick od Haleon. Oczekuje się, że transakcja zostanie sfinalizowana w pierwszej połowie 2024 r., do czasu uzyskania zgód organów regulacyjnych. ChapStick, założona w latach 80. XIX wieku, jest globalną marką produktów do pielęgnacji ust. Firma Yellow Wood utworzyła Suave Brands Company w maju 2023 r. po przejęciu Suave od Unilever.

Haleon sprzedaje ChapStick firmie Suave Brands Company za kwotę szacowaną na 510 mln dolarów. Dyrektor generalny brytyjskiej grupy zajmującej się opieką zdrowotną, Brian McNamara, powiedział, że odciąża ona markę produktów do pielęgnacji ust, aby mogła „uprościć” swoje operacje i „szybciej spłacić zadłużenie”. Suave Brands Company, należąca do amerykańskiej firmy private equity Yellow Wood Partners, ma przejąć markę w drugim kwartale 2024 roku. Jest to jednak uzależnione od spełnienia zwyczajowych warunków zamknięcia.

Zgodnie z warunkami transakcji Haleon otrzyma około 430 mln dolarów wpływów gotówkowych przed opodatkowaniem. Jak również pasywny pakiet mniejszościowy w Suave o wartości około 80 mln dolarów. Firma ChapStick, która powstała na początku lat osiemdziesiątych XIX wieku, wygenerowała w ubiegłym roku sprzedaż na poziomie 112 milionów funtów.

Haleon jest właścicielem innych marek gospodarstwa domowego, takich jak pasta do zębów Sensodyne, środek przeciwbólowy Panadol i witaminy Centrum. Dyrektor generalny Suave Brands Company, Daniel Alter, powiedział, że firma jest „podekscytowana” dodaniem ChapStick do swojego portfolio. Marka ma o tyle kształtujące rynek znaczenie, że wyraz „chapstick” stanowi angielski parasolowy termin na wszelkie pomadki do pielęgnacji ust, podobnie jak w języku polskim wyraz „pampersy".

Czytaj także:​ Chanel tworzy sojusz branżowy w celu poprawy traceability w łańuchu dostaw

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 16:28
Zmiana na szczycie Eurofragance od 1 stycznia 2026 roku: Joan Pere Jiménez dyrektorem
Eurofragrance

Eurofragance poinformowało, że 1 stycznia 2026 r. stanowisko dyrektora generalnego objął Joan Pere Jiménez. Spółka, której centrala mieści się w Barcelonie, podkreśla, że nominacja jest elementem strategii opartej na rozwoju wewnętrznych talentów i ma wzmocnić jej pozycję w globalnym sektorze kompozycji zapachowych.

Nowy etap w zarządzaniu firmą opiera się na planie strategicznym zbudowanym wokół trzech filarów: innowacji, ludzi oraz klientów. Według zapowiedzi zarządu taki model ma przyspieszyć ekspansję na rynkach kluczowych i wzmocnić konkurencyjność Eurofragance w perspektywie kolejnych lat.

Proces sukcesji był planowany od 2023 r. i realizowany etapami w 2025 r., aby zapewnić ciągłość zarządzania. Dotychczasowy CEO, Laurent Mercier, który kierował spółką od 2018 r., pozostaje związany z Eurofragance jako członek rady dyrektorów, co ma zagwarantować stabilność strategiczną po zmianie na najwyższym stanowisku.

Joan Pere Jiménez jest związany z firmą od ponad 10 lat. Dołączył jako dyrektor operacyjny (COO), odpowiadając za efektywność operacyjną i rozwój zaplecza przemysłowego. Następnie kierował ekspansją w Europie, Afryce i Turcji, a później w regionie Azji i Pacyfiku. W okresie od stycznia 2024 r. do końca 2025 r. pełnił funkcję dyrektora ds. rynków (Chief Market Officer), zarządzając wszystkimi rynkami na poziomie globalnym.

Zapowiedziany plan działania obejmuje m.in. rozbudowę globalnej obecności poprzez nowe fabryki i Creative Centers oraz przyspieszenie cyfryzacji. Wśród priorytetów wskazano także taktyczne wykorzystanie narzędzi AI, które mają zwiększyć zwinność organizacyjną, tempo innowacji i bliskość współpracy z klientami na poszczególnych rynkach.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 14:09
Nomi Beauty pozywa Estée Lauder o kradzież technologii i potencjalne straty
Estée Lauder mierzy się z kolejną w tym miesiącu kontrowersją.Marzena Szulc

Startup Nomi Beauty złożył pozew w federalnym sądzie na Manhattanie, oskarżając Estée Lauder Companies o bezprawne wykorzystanie technologii, która miała zwiększać sprzedaż kosmetyków w hotelach i kanałach duty free. Spółka twierdzi, że po zerwaniu kontraktów w 2018 i 2020 r. koncern miał przejąć rozwiązania umożliwiające identyfikację rzeczywistych preferencji konsumentów, co — według pozwu — przełożyło się na „dosłownie miliardy dolarów” nowego przychodu po stronie Estée Lauder.

Nomi, której nazwa jest fonetyczną grą słów od „know me”, wskazuje, że jej „tajny składnik” był projektowany z myślą o zwiększaniu sprzedaży w luksusowych hotelach — zarówno w strefach duty free, jak i poprzez zakupy dokonywane bezpośrednio w pokojach. Rozwiązanie miało też ograniczyć zależność koncernu od tradycyjnych kanałów detalicznych i wspierać marki należące do grupy, takie jak Clinique oraz MAC Cosmetics.

Zgodnie z treścią skargi Estée Lauder, zamiast wywiązać się z umów lub sfinalizować rozmowy o przejęciu Nomi, miał „zagłodzić” partnerów hotelowych startupu poprzez ograniczenie dostaw produktów, a następnie wdrożyć konkurencyjne programy. Te inicjatywy uruchomiono m.in. w Chinach, Kostaryce, Malezji, Wielkiej Brytanii oraz w Stanach Zjednoczonych, a — jak twierdzi Nomi — miały one opierać się na tych samych tajemnicach handlowych, które startup przekazywał koncernowi przez lata.

image

Ronald Lauder zamieszany w plany Trumpa dt. Grenlandii? Konsumenci sugerują bojkot Estée Lauder

Nomi domaga się odszkodowania o nieujawnionej wartości, obejmującego roszczenia kompensacyjne, karne oraz potrójne. Prawnik spółki, Matthew Schwartz, stwierdził w korespondencji mailowej, że „skradzione innowacje Nomi wprowadziły Estée Lauder w erę informacji”, a koncern nadal „czerpie z nich ogromne korzyści finansowe”. Obie firmy mają siedziby w Nowym Jorku; Estée Lauder nie odpowiedział bezpośrednio na prośby o komentarz.

Pozew pojawia się w momencie, gdy Estée Lauder realizuje strategię „Beauty Reimagined”, ogłoszoną w lutym ubiegłego roku. Plan zakłada m.in. nowe premiery w segmencie prestiżowym, uproszczenie łańcucha dostaw oraz redukcję kosztów, w tym zapowiedź nawet 7 000 zwolnień, mających pomóc w odbudowie wyników po okresie spadków sprzedaży.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
25. styczeń 2026 06:58