StoryEditor
Producenci
20.01.2022 00:00

Tommy Hilfiger odłącza się od Estee Lauder i przenosi swój biznes kosmetyczny

Firma Tommy Hilfiger ogłosiła, że nawiązała nowe partnerstwo z globalną grupą kosmetyczną Give Back Beauty, która będzie posiadać wyłączną, ogólnoświatową licencję na biznes beauty i wellness pod marką Tommy Hilfiger, obejmującą perfumy, produkty do pielęgnacji skóry, pielęgnacji włosów i ciała, kosmetyki oraz zapachy do domu.

Firma kosmetyczna Tommy Hilfiger opuściła The Estee Lauder Companies i zawarła wyłączną umowę licencyjną z Give Back Beauty, która zajmuje się dystrybucją, licencjonowaniem i globalnymi partnerstwami prestiżowych zapachów i innych produktów kosmetycznych luksusowych marek.

Zgodnie z umową Give Back Beauty będzie komercjalizować istniejące zapachy Tommy Hilfiger, w tym kultową serię Impact i Tommy Now, a także tworzyć i dystrybuować nowe linie produktów od 2023 roku.

Współpraca z Give Back Beauty to ekscytujący nowy rozdział dla naszego biznesu kosmetycznego i wellness Tommy Hilfiger. Wykorzystując nasze wspólne zaangażowanie w kreatywność, zrównoważony rozwój i innowacyjność, jesteśmy przekonani, że Give Back Beauty przyspieszy globalny sukces tej kategorii, poprzez wprowadzenie nowych, świeżych linii produktów. Siła Give Back Beauty na rynku Direct-to-Consumer oraz współpraca z pokoleniem Z i młodszymi konsumentami będzie odgrywać kluczową rolę w dalszym wzmacnianiu zasięgu i wpływu naszej marki – powiedział Martijn Hagman, dyrektor generalny Tommy Hilfiger Global i PVH Europe.

Z kolei założyciel i dyrektor generalny grupy Give Back Beauty dodał, że wartości jego firmy są zgodne z wartościami marki Tommy Hilfiger.

Jesteśmy entuzjastycznie nastawieni do tego partnerstwa. Tommy Hilfiger ma niesamowity potencjał w branży kosmetycznej. Z dumą będziemy jeszcze bardziej wzmacniać jej obecność – podkreślił Corrado Brondi, założyciel i dyrektor generalny grupy Give Back Beauty.

Przeczytaj również: Rośnie rynek produktów luksusowych. Zapowiada się rekordowy rok. [WYNIKI BADANIA]

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 16:28
Zmiana na szczycie Eurofragance od 1 stycznia 2026 roku: Joan Pere Jiménez dyrektorem
Eurofragrance

Eurofragance poinformowało, że 1 stycznia 2026 r. stanowisko dyrektora generalnego objął Joan Pere Jiménez. Spółka, której centrala mieści się w Barcelonie, podkreśla, że nominacja jest elementem strategii opartej na rozwoju wewnętrznych talentów i ma wzmocnić jej pozycję w globalnym sektorze kompozycji zapachowych.

Nowy etap w zarządzaniu firmą opiera się na planie strategicznym zbudowanym wokół trzech filarów: innowacji, ludzi oraz klientów. Według zapowiedzi zarządu taki model ma przyspieszyć ekspansję na rynkach kluczowych i wzmocnić konkurencyjność Eurofragance w perspektywie kolejnych lat.

Proces sukcesji był planowany od 2023 r. i realizowany etapami w 2025 r., aby zapewnić ciągłość zarządzania. Dotychczasowy CEO, Laurent Mercier, który kierował spółką od 2018 r., pozostaje związany z Eurofragance jako członek rady dyrektorów, co ma zagwarantować stabilność strategiczną po zmianie na najwyższym stanowisku.

Joan Pere Jiménez jest związany z firmą od ponad 10 lat. Dołączył jako dyrektor operacyjny (COO), odpowiadając za efektywność operacyjną i rozwój zaplecza przemysłowego. Następnie kierował ekspansją w Europie, Afryce i Turcji, a później w regionie Azji i Pacyfiku. W okresie od stycznia 2024 r. do końca 2025 r. pełnił funkcję dyrektora ds. rynków (Chief Market Officer), zarządzając wszystkimi rynkami na poziomie globalnym.

Zapowiedziany plan działania obejmuje m.in. rozbudowę globalnej obecności poprzez nowe fabryki i Creative Centers oraz przyspieszenie cyfryzacji. Wśród priorytetów wskazano także taktyczne wykorzystanie narzędzi AI, które mają zwiększyć zwinność organizacyjną, tempo innowacji i bliskość współpracy z klientami na poszczególnych rynkach.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 14:09
Nomi Beauty pozywa Estée Lauder o kradzież technologii i potencjalne straty
Estée Lauder mierzy się z kolejną w tym miesiącu kontrowersją.Marzena Szulc

Startup Nomi Beauty złożył pozew w federalnym sądzie na Manhattanie, oskarżając Estée Lauder Companies o bezprawne wykorzystanie technologii, która miała zwiększać sprzedaż kosmetyków w hotelach i kanałach duty free. Spółka twierdzi, że po zerwaniu kontraktów w 2018 i 2020 r. koncern miał przejąć rozwiązania umożliwiające identyfikację rzeczywistych preferencji konsumentów, co — według pozwu — przełożyło się na „dosłownie miliardy dolarów” nowego przychodu po stronie Estée Lauder.

Nomi, której nazwa jest fonetyczną grą słów od „know me”, wskazuje, że jej „tajny składnik” był projektowany z myślą o zwiększaniu sprzedaży w luksusowych hotelach — zarówno w strefach duty free, jak i poprzez zakupy dokonywane bezpośrednio w pokojach. Rozwiązanie miało też ograniczyć zależność koncernu od tradycyjnych kanałów detalicznych i wspierać marki należące do grupy, takie jak Clinique oraz MAC Cosmetics.

Zgodnie z treścią skargi Estée Lauder, zamiast wywiązać się z umów lub sfinalizować rozmowy o przejęciu Nomi, miał „zagłodzić” partnerów hotelowych startupu poprzez ograniczenie dostaw produktów, a następnie wdrożyć konkurencyjne programy. Te inicjatywy uruchomiono m.in. w Chinach, Kostaryce, Malezji, Wielkiej Brytanii oraz w Stanach Zjednoczonych, a — jak twierdzi Nomi — miały one opierać się na tych samych tajemnicach handlowych, które startup przekazywał koncernowi przez lata.

image

Ronald Lauder zamieszany w plany Trumpa dt. Grenlandii? Konsumenci sugerują bojkot Estée Lauder

Nomi domaga się odszkodowania o nieujawnionej wartości, obejmującego roszczenia kompensacyjne, karne oraz potrójne. Prawnik spółki, Matthew Schwartz, stwierdził w korespondencji mailowej, że „skradzione innowacje Nomi wprowadziły Estée Lauder w erę informacji”, a koncern nadal „czerpie z nich ogromne korzyści finansowe”. Obie firmy mają siedziby w Nowym Jorku; Estée Lauder nie odpowiedział bezpośrednio na prośby o komentarz.

Pozew pojawia się w momencie, gdy Estée Lauder realizuje strategię „Beauty Reimagined”, ogłoszoną w lutym ubiegłego roku. Plan zakłada m.in. nowe premiery w segmencie prestiżowym, uproszczenie łańcucha dostaw oraz redukcję kosztów, w tym zapowiedź nawet 7 000 zwolnień, mających pomóc w odbudowie wyników po okresie spadków sprzedaży.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
24. styczeń 2026 23:36