StoryEditor
Producenci
14.09.2021 00:00

True men skin care – marka dla nowoczesnego mężczyzny

Debiut i Perła Rynku Kosmetycznego w tym samym roku? To trudne, ale nie niemożliwe. Spotkało to markę wegańskich kosmetyków dla mężczyzn True™ men skin care.

True™ men skin care to polska pielęgnacyjna marka premium stworzona z myślą o nowoczesnych, dbających o siebie mężczyznach 35+. Właścicielem i producentem marki jest firma FerrumLabs, a pomysłodawcą przedsięwzięcia doświadczony biznesmen i twórca marek, Maciej Adamaszek, który dostrzegł niszę na rynku kosmetyków dla mężczyzn. Jako entuzjasta sportu i zdrowego stylu życia, z wiekiem zaczął zwracać coraz większą uwagę nie tylko na swoją kondycję fizyczną, ale także na wygląd i stan skóry twarzy. Po dogłębnej analizie rynku doszedł do wniosku, że ciężko jest znaleźć produkty w rozsądnej cenie, które jednocześnie miałyby wysokiej jakości skład. Tak narodził się pomysł na True™ men skin care.

Pierwsza linia produktowa True™ men skin care jest dostępna w sprzedaży od początku 2021 roku. Mimo krótkiej obecności na rynku, spółka stawia na dynamiczny rozwój i szeroką dystrybucję – produkty weszły już na osiem rynków europejskich. Poza Polską można je kupić w Wielkiej Brytanii, Niemczech, Szwajcarii, Austrii, Hiszpanii, Francji oraz we Włoszech. Firma ma status paneuropejskiego partnera Amazon Prime – największej platformy e-commerce na świecie. W Polsce kosmetyki True™ men skin care są dostępne w sprzedaży drogeryjnej, ale są też dystrybuowane do specjalistycznych salonów kosmetycznych w całej Polsce.

Czytaj też: Maciej Zakościelny twarzą i akcjonariuszem marki True men skin care

Perłą Rynku Kosmetycznego został nagrodzony zestaw true day & night complete skin care set – nawilżający krem na dzień true hydrating day cream oraz regenerujący krem na noc true regenerating night cream. Te dwa preparaty składają się na prosty i skuteczny rytuał pielęgnacyjny skrojony na miarę współczesnego mężczyzny – minimum produktów, maksimum efektywności. Intensywnie nawilżają i zapewniają aktywną ochronę w ciągu dnia oraz dogłębną regenerację w nocy. 


 

Opinie jurorów badania Perły Rynku Kosmetycznego 2021

Bez wątpienia można się w nich zakochać – eleganckie opakowanie z higienicznym aplikatorem, bogata formuła. Świetne produkty dla mężczyzn zaczynających swoją przygodę z pielęgnacją. Dobrze nawilżają, nadają się także do stosowania wokół oczu, likwidują uczucie ściągnięcia po aplikacji. Dzięki filtrowi UV mogą także zapewniać ochronę przeciwsłoneczną i nie zmuszają do stosowania kolejnego kremu z filtrem. Ceny są adekwatne do jakości. Tekturowe opakowanie z recyklingu + prośba o oddanie go do ponownego przetworzenia to rozwiązanie bardzo na czasie. W środku ulotka z kompletem informacji – wszystko przejrzyście i prosto opisane. Estetyczny, ciemny design opakowań i męski zapach zapewne zachęcą mężczyzn do zakupu.

Maciej Adamaszek, twórca True™ men skin care i prezes FerrumLabs 

Wyróżnienie w postaci Perły Rynku Kosmetycznego jest dla nas szczególnie istotne. Jesteśmy młodą marką, więc docenienie naszych produktów w tak prestiżowym konkursie, na tak wczesnym etapie działalności, stanowi dla nas ogromnego "kopa motywacyjnego" do dalszego rozwoju. Wprawdzie podkreślamy wszędzie, że nie mamy żadnych kompleksów, jeśli chodzi o stworzone przez nas kremy, jednak fakt, że potwierdza to także rynek i szanowne grono ekspertów, jest dodatkowym sygnałem dla naszych klientów, że mamy faktycznie do zaoferowanie bardzo wysoką jakość. To również dodatkowa afirmacja wiarygodności i skuteczności naszych produktów.

Naszą misją jest tworzenie prostych, ale skutecznych rytuałów pielęgnacyjnych dla mężczyzn i chcemy podążać właśnie tą ścieżką. Pracujemy już nad uzupełnieniem naszej pierwszej linii produktowej o dwie kolejne pozycje, które zapewnią kompleksową pielęgnację naszym klientom. Mamy też w planach wprowadzenie w przyszłym roku nowej linii produktowej dla mężczyzn, zgodnej z kolejnym silnym, globalnym trendem kosmetycznym. Chcemy aspirować do pozycji lidera na rynku kosmetyków dla mężczyzn w segmencie premium. Wyróżnienia branżowe, takie jak Perły Rynku Kosmetycznego, na pewno stanowią do tego dodatkową motywację.

O marce: 

Filozofia marki True™ men skin care zakłada docieranie do mężczyzn, którzy dbają o siebie, ale także o innych. Dlatego w 2021 roku firma planuje przekazać 5 proc. zysku ze sprzedaży swoich produktów na rzecz Fundacji Dorastaj z Nami. Pomaga ona dzieciom bohaterów, którzy zginęli lub zostali poszkodowani na służbie.

Wszystkie produkty marki True™ men skin care, są w 100 proc. wegańskie, nietestowane na zwierzętach, produkowane w Polsce, a surowce i opakowania pochodzą w 100 proc. z UE. W swoim składzie są wolne od olejów mineralnych, parabenów, oleju parafinowego, siarczanów, SLS, SLES, DEA i alkoholu. Ponadto wyróżniają się najwyższym dopuszczalnym na rynku stężeniem składników aktywnych.

Poznaj markę i nawiąż współpracę:

IG: https://instagram.com/true_men_skin_care?utm_medium=copy_link

Mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. oraz Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

materiał partnera
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Biznes
10.04.2026 12:37
L’Oréal łączy świat beauty z potęgą Amazon: Stijn Demeersseman nowym globalnym dyrektorem handlowym (CCO) w CPD
Shutterstock

Koncern L’Oréal poinformował o mianowaniu Stijna Demeerssemana na stanowisko Global Chief Commercial Officer (CCO) w Dywizji Produktów Konsumenckich (CPD). Jego powrót do L’Oréal po kilkuletniej misji w Amazonie to ruch, który definiuje nową fazę rozwoju lidera rynku – fazę, w której retail media, AI i nowe modele handlu stają się fundamentem komercyjnej strategii grupy w 2026 roku.

Demeersseman będzie ściśle współpracował z rynkami i partnerami detalicznymi, aby przyspieszyć wzrost marek konsumenckich, takich jak L’Oréal Paris, Maybelline czy Garnier, kładąc szczególny nacisk na demokratyzację innowacji kosmetycznych w skali globalnej.

Profil lidera hybrydowego: doświadczenie z P&G, L’Oréal i Amazon

Kariera Stijna Demeerssemana to niemal podręcznikowy przykład lidera przyszłości w sektorze FMCG.

  • bogate fundamenty: 10 lat spędzonych w Procter & Gamble (P&G) dało mu solidne podstawy zarządzania kategoriami masowymi.
  • DNA L’Oréal: spędził już wcześniej w grupie 8 lat, pełniąc kluczowe role, m.in. jako dyrektor zarządzający CPD w Australii oraz szef operacji komercyjnych w regionie APAC i Wielkiej Brytanii.
  • Cyfrowy szlif w Amazon: przez ostatnie lata Demeersseman pracował w Amazonie, gdzie ostatnio pełnił funkcję Head of UK Retail Media & Advertising Account Management, a wcześniej zarządzał dywizją Amazon Fashion Europe.

To właśnie doświadczenie z Amazon jest kluczowe. W dobie, gdy algorytmy decydują o widoczności marki na cyfrowej półce, L’Oréal zyskuje lidera, który doskonale rozumie mechanizmy konwersji w ekosystemach e-commerce – komentują branżowe media.

Strategia 2026: komercja w erze algorytmów

Nowy Global CCO dołącza do zespołu w momencie, gdy rola lidera komercyjnego staje się bardziej strategiczna niż kiedykolwiek. Jak sam podkreśla, tradycyjna sprzedaż musi dziś współgrać z nowoczesnymi narzędziami:

Dołączam w czasie, gdy przywództwo komercyjne staje się bardziej strategiczne niż kiedykolwiek. Retail media, sztuczna inteligencja (AI) i nowe modele handlu redefiniują sposób, w jaki marki łączą się z konsumentami i jak intencja zakupowa zmienia się w działanie. To stwarza ogromną szansę na budowanie silniejszych partnerstw z detalistami i bardziej angażujących doświadczeń dla konsumentów – mówi Stijn Demeersseman.

Wzmocnienie partnerstw detalicznych

Jednym z głównych zadań Demeerssemana będzie zacieśnienie współpracy z kluczowymi partnerami detalicznymi. W świecie rozdrobnionych kanałów sprzedaży, L’Oréal chce oferować swoim kontrahentom nie tylko produkt, ale całe ekosystemy sprzedażowe oparte na danych i spersonalizowanej ofercie.

Dlaczego ten transfer jest ważny?

Dla branży beauty transfer ten jest potwierdzeniem trzech kluczowych trendów na 2026 rok:

  • Przejmowanie talentów z Big Tech: wielkie koncerny kosmetyczne aktywnie rekrutują kadrę z firm technologicznych (Amazon, Google, Meta), by szybciej wdrażać rozwiązania z zakresu retail advertising.
  • AI jako standard operacyjny: komercyjne wykorzystanie sztucznej inteligencji do przewidywania trendów i optymalizacji zapasów u detalistów staje się priorytetem.
  • Dywizja Consumer Products jako inkubator innowacji: największa dywizja L’Oréal nie jest już postrzegana jako „tradycyjna”, lecz jako lider cyfrowej transformacji w skali masowej.
Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
10.04.2026 10:42
Jo Malone CBE odpowiada na pozew Estée Lauder: „Nie sprzedałam swojej tożsamości”
Jo Malone w kampanii perfum, które powstały dla sieci Zaramat.pras.

W świecie luksusowych zapachów doszło do rzadko spotykanego starcia między korporacyjnym gigantem a legendarną kreatorką, która stworzyła jego potęgę. Jo Malone CBE, założycielka marek Jo Malone London (obecnie własność Estée Lauder) oraz Jo Loves, oficjalnie odpowiedziała na pozew o naruszenie znaków towarowych wytoczony przez Estée Lauder Companies (ELC). Spór, w który zaangażowany jest również gigant retailu – Grupa Inditex (Zara), stawia kluczowe pytania o granice prawa do nazwiska w biznesie luksusowym.

Kontekst sporu: dziedzictwo pod młotkiem

Przypomnijmy: w 1999 roku Jo Malone sprzedała swój pierwotny brand, Jo Malone London, koncernowi Estée Lauder, pozostając jego dyrektor kreatywną do 2006 roku. Po okresie karencji powróciła na rynek z nowym projektem – Jo Loves. Problemy zaczęły się, gdy Malone nawiązała szeroką współpracę z siecią Zara, tworząc kolekcje zapachów sygnowane jako „Jo Loves x Zara”, na których często pojawiało się jej pełne nazwisko w kontekście autorskim.

Estée Lauder Companies (ELC) twierdzi, że sposób ekspozycji nazwiska „Jo Malone” na produktach Zary wprowadza konsumentów w błąd, sugerując powiązania z marką Jo Malone London, co ma stanowić naruszenie praw do znaku towarowego i nieuczciwą konkurencję.

image

Estée Lauder pozywa Jo Malone i Zarę. Walka o prawo do nazwiska w segmencie luksusowych perfum

Linia obrony: nazwisko jako atrybut twórcy, a nie tylko znak

W oficjalnej odpowiedzi na pozew Jo Malone CBE oraz jej zespół prawny przedstawili argumentację, która może zrewolucjonizować podejście do „marek założycielskich” w branży beauty:

Prawo do identyfikacji autora: Malone argumentuje, że ma niezbywalne prawo do informowania opinii publicznej o tym, kto jest twórcą danego zapachu. Według niej użycie nazwiska w kampaniach Zary ma charakter deskryptywny (opisowy), a nie służy budowaniu nowej marki konkurencyjnej wobec Jo Malone London.

Transparentność brandingu: obrona podkreśla, że na produktach Zary widnieje wyraźne logo „Jo Loves”, a nazwisko Jo Malone pojawia się w kontekście „created by” (stworzone przez). Zdaniem projektantki, konsument segmentu luksusowego oraz masstige jest dziś na tyle świadomy, by odróżnić historyczny brand od aktualnej działalności twórczej artystki.

Brak „sprzedaży tożsamości”: najmocniejszy punkt argumentacji dotyczy umowy z 1999 roku. Jo Malone CBE twierdzi, że sprzedając firmę, sprzedała markę handlową, a nie prawo do bycia osobą publiczną i profesjonalistą występującym pod własnym imieniem i nazwiskiem.

To walka o prawo do bycia sobą w branży, którą współtworzyłam. Sprzedałam biznes, ale nie sprzedałam swojej duszy ani nazwiska, które noszę od urodzenia” – sugeruje linia obrony kreatorki.

image

Twórca odchodzi, marka zostaje. Prawa do nazwiska w branży kosmetycznej

Dlaczego ten proces jest tak ważny dla branży?

Dla branży beauty – od menedżerów wyższego szczebla po prawników korporacyjnych i założycieli startupów – proces ten stanowi case study  jest o ogromnym znaczeniu:

  • Wycena personal brand w umowach M&A: spór pokazuje, jak precyzyjnie muszą być konstruowane umowy sprzedaży marek osobistych. Brak jasnych wytycznych dotyczących aktywności założyciela po 20 latach od transakcji generuje dziś miliony dolarów kosztów procesowych.
  • Siła gigantów vs. autentyczność: ELC walczy o ochronę wartych miliardy dolarów aktywów. Z drugiej strony, Jo Malone reprezentuje rosnący trend founder-led brands, gdzie autentyczność twórcy jest silniejsza niż korporacyjny logotyp.
  • Rola partnera strategicznego (Zara): Inditex  jako współpozwany, dysponuje ogromnym zapleczem prawnym. Ich zaangażowanie po stronie Malone sugeruje, że gigant retailu był świadomy ryzyka i jest gotowy bronić modelu demokratyzacji luksusu poprzez współpracę z wielkimi nazwiskami.

Co dalej? Scenariusze na przyszłość

Eksperci przewidują dwa główne scenariusze:

  1. Ugoda pozasądowa: ELC, dbając o wizerunek marki „przyjaznej twórcom”, może dążyć do ograniczenia wielkości fontu nazwiska Malone na produktach Zary w zamian za wycofanie pozwu.
  2. Precedensowy wyrok: jeśli sprawa znajdzie finał w sądzie, wyrok zdefiniuje, czy założyciel, który sprzedał markę-nazwisko, może kiedykolwiek ponownie użyć go w celach komercyjnych bez zgody nabywcy.
Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
10. kwiecień 2026 15:04