StoryEditor
Producenci
06.07.2018 00:00

W branży kosmetycznej pracuje ok. 19 tys. osób

W polskim przemyśle kosmetycznym zatrudnionych jest dziś ok. 19 tys. osób. Nasz kraj jest też jedynym obok Litwy krajem w Europie, w którym kosmetologia nauczana jest na poziomie uniwersyteckim. Możemy się pochwalić ok. 400 producentami – wylicza parkiet.com.

Jak podaje serwis parkiet.com, centralnie sterowana gospodarka nie wpłynęła negatywnie na rozwój krajowej branży kosmetycznej. Dziś Polska zajmuje czołowe miejsce na światowych rynkach. Polskie kosmetyki można znaleźć w 130 krajach na całym świecie, co świadczy o tym, że cieszą się dużą popularnością.

Zdobyte przez ponad 40 lat wiedza i doświadczenie, a także zbudowana infrastruktura produkcyjna zagwarantowały doskonały start przemysłu kosmetycznego w nowych, trudnych warunkach gospodarki wolnorynkowej – czytamy.

W tym czasie wiele zakładów produkcyjnych sprywatyzowano, a ich nabywcami zostały światowe koncerny kosmetyczne, m.in.: Cussons, Henkel, L'Oreal czy Beiersdorf. Wiele zagranicznych firm, wśród nich m.in. Avon czy Procter & Gamble, zainwestowało także w budowę nowych zakładów w Polsce. Równocześnie powstawały i dynamicznie rozwijały się rodzime firmy kosmetyczne: Laboratorium Kosmetyczne Dr Irena Eris, Soraya, DAX Cosmetics, Ziaja, Kolastyna, Oceanic etc.

Parkiet.com przypomina, że wraz z wstąpieniem Polski do Unii Europejskiej polski przemysł kosmetyczny uzyskał łatwiejszy dostęp do unijnych rynków, stanowiących tradycyjne kierunki eksportu polskich kosmetyków. Zalety unijnego członkostwa to nie tylko ułatwienia na granicy, lecz także jednolite prawo dla wszystkich przedsiębiorców, brak rozbieżności między ustawodawstwem krajowym a unijnym oraz wspólna notyfikacja kosmetyków.

Duży wpływ na rozwój innowacyjności polskich firm kosmetycznych miały także unijne fundusze. Wielu spośród dużych i małych producentów kosmetyków skorzystało m.in. z dotacji w ramach programu „Innowacyjna gospodarka". Tylko na ten cel przeznaczono ponad 10 mld euro, z których 85 proc. pochodziło z Europejskiego Funduszu Regionalnego.

Dzięki rozwojowi w obszarze innowacji polski standard w tej dziedzinie nie odbiega od standardów międzynarodowych korporacji. W największych polskich firmach normą stały się inwestycje w innowacje, które w przypadku większości uznanych producentów oscylują w granicach 20 proc. wszystkich wydatków.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Biznes
15.05.2026 13:58
“Czasem potrzebujesz nowej gry”. Piotr Janiak przechodzi z Unilever do Mondelēz
Piotr Janiak/LinkedIn

Piotr Janiak, dotychczasowy marketing lead home & hygiene w firmie Unilever Polska, przeszedł do Mondelēz International. Wcześniej związany był też z markami Coty, Avon i Sanofi Polska. W Mondelēz objął stanowisko menedżera ds. marketingu odpowiedzialnego za markę rogalików 7Days.

Kończę etap w Unilever. Mój najlepszy zawodowo czas do tej pory. Ikoniczne marki, ogromne spektrum wyzwań i świetni ludzie – dzięki temu urosłem jako marketer i jako lider” – napisał Piotr Janiak na LinkedInie. “Jestem już w Mondelēz International i obejmuję markę 7Days. Nowa kategoria, nowe oczekiwania, nowa gra – dokładnie to mnie napędza. Cieszę się na współpracę i na to, co zbudujemy razem” dodał Janiak.

Piotr Janiak w Unileverze pracował od 2023 roku, ostatnio jako marketing lead home & hygiene odpowiedzialny za marki Domestos i Cif, a także senior brand manager odpowiedzialny za marki dezodorantów. Wcześniej pracował także w Coty, Avon i Sanofi Polska.

Czasem nie potrzebujesz lepszego ruchu. Potrzebujesz nowej gry. (...) Co zabieram ze sobą najbardziej? Doświadczenie z decyzji. Testowałem ruchy odważne i te bardziej zachowawcze. Widziałem na własne oczy, jak jedna decyzja potrafi zmienić trajektorię marki - na półce i w głowie konsumenta. Utwierdziłem się też, że bez prawdziwej wiedzy o konsumencie łatwo się pomylić, a bez gry zespołowej nie dowozi się niczego na serio. I jeszcze jedno: kierunek i jasna strategia wygrywa z fajerwerkami, czyli nerwowymi ruchami – konsekwencja robi wynik” – podkreślił na LinkedIn Piotr Janiak.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Perfumerie
15.05.2026 13:00
Luare trafia do sieci Sephora: historyczny debiut polskiego startupu w segmencie premium
Monika Frydrych, Luaremat.prasowe

Polska marka Luare, specjalizująca się w luksusowej pielęgnacji włosów, rozpoczyna wyłącznościowe partnerstwo z siecią Sephora. To przełomowy moment dla rodzimego sektora beauty – Luare zostaje pierwszą polską marką w kategorii haircare dostępną u tego globalnego lidera oraz pierwszym polskim startupem z tak szeroką obecnością omnichannel (online i offline) jednocześnie na rynku polskim i czeskim. Ekspansja zbiega się z rekordowymi wynikami polskiej branży kosmetycznej, która w 2026 roku umacnia swoją pozycję lidera wzrostu w Unii Europejskiej.

Dzięki tej strategicznej współpracy, produkty Luare pojawią się w 12 topowych lokalizacjach Sephora w Polsce i Czechach. Marka zostanie zaprezentowana w dedykowanych przestrzeniach typu end-cap (końcówki gondoli), co ma zagwarantować spójne i luksusowe doświadczenie zakupowe zgodne ze standardami segmentu premium.

Od początku wiedzieliśmy, że nie szukamy wyłącznie dystrybucji. Szukaliśmy partnera biznesowego, który rozumie nasze podejście do rozwoju i potrafi je wspierać w długiej perspektywie. Sephora była dla nas naturalnym wyborem – ze względu na selektywne podejście do portfolio oraz wyjątkowy, inkubacyjny sposób pracy z markami. To właśnie w tym środowisku rozwijały się marki wyznaczające dziś kierunki całej branży beauty” – mówi Monika Frydrych, założycielka marki Luare. – „W Luare od początku myślimy globalnie. Wierzymy, że polskie marki kosmetyczne nie mają powodów do kompleksów – zarówno pod względem jakości, jak i ambicji. Dlatego cieszymy się, że dołączamy do grona marek, które – dzięki partnerstwu z Sephora – definiują przyszłość branży beauty.”

Współpraca ta wpisuje się w imponujący obraz polskiego rynku, który według raportu „Kosmetyczna Polska 2025” rośnie dwukrotnie szybciej niż średnia unijna (16,8 proc. r/r). Polska, jako 7. największy eksporter produktów do włosów w Europie, staje się kluczowym hubem innowacji, a debiut Luare w Sephora to potwierdzenie aspiracji polskich marek do konkurowania w najbardziej prestiżowych kanałach sprzedaży.

image

Monika Frydrych, Luare: Brakowało mi polskiej marki, oferującej luksusową pielęgnację, świetne składniki i czyste składy

Sephora to wiodąca na świecie, prestiżowa marka beauty należąca do koncernu LVMH, obecna w 35 krajach z siecią ponad 3400 punktów sprzedaży. Firma oferuje unikalne portfolio blisko 500 marek, nieustannie wyznaczając standardy w zakresie inkluzywności oraz personalizowanych doświadczeń zakupowych.

Luãre to polska marka haircare nowej generacji, która redefiniuje pielęgnację włosów poprzez koncepcję „garderoby kapsułowej” i wielofunkcyjne, luksusowe formuły. Produkty marki, łączące skuteczność z dopracowanym designem, uzupełniają ręcznie tworzone akcesoria powstające w renomowanych manufakturach we Francji, Włoszech i Szwajcarii.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
15. maj 2026 18:24