StoryEditor
Producenci
27.11.2017 00:00

Wioletta Rosołowska, L‘Oréal Polska: Konsumenci współtworzą marki

Wioletta Rosołowska – jako pierwsza kobieta trzy lata temu stanęła na czele polskiego oddziału L‘Oréala. W tym roku objęła także stanowisko dyrektora generalnego HUB L‘Oréal Polska i Kraje Bałtyckie. Wcześniej jako pierwsza kobieta i cudzoziemka zasiadała w zarządzie Tchibo GmbH. W 2007 roku „Financial Times Deutschland” uznał ją za jedną z najbardziej wpływowych kobiet w niemieckim biznesie. Wierzy w magię marek i za ogromną wartość uznaje możliwość bezpośredniego dialogu z konsumentami, który umożliwiła digitalizacja. – Możemy adiustować nasze działania w czasie rzeczywistym. Dostajemy natychmiastową odpowiedź, czy się coś klientowi podoba, czy nie. To jest wspaniałe! – mówi w rozmowie o kobietach, dominujących trendach w kosmetycznym świecie i zmieniającej się relacji na linii konsument – marka.

Ponieważ jestem tego warta – slogan wszech czasów, hasło używane w kontekście marki L’Oréal nieprzerwanie od 40 lat. Jak Pani je rozumie?

To motto dotyczy wielu aspektów. Jednym z nich jest to, że to my, nie tylko kobiety, również mężczyźni, dokonujemy wyboru tego, co dla nas ważne i wartościowe, ponieważ uważamy, że na to zasługujemy. Jako marka mówimy: jesteś tego wart jako człowiek, żeby traktować siebie dobrze i wybierać dobre rzeczy. To nie dotyczy sensu stricte wyglądu, ale w ogóle świadomych wyborów, jakich dokonujemy w życiu, żeby miało ono sens i wartość. Dotyczy zadbania o siebie w kontekście wewnętrznym i zewnętrznym, również samorozwoju. Jeśli ja jako kobieta traktuję siebie dobrze, stawiam się na równym poziomie, otoczenie, środowisko inaczej będzie na mnie reagować. Chodzi więc o moje postrzeganie siebie.

Choć tym hasłem posługiwano się do reklamowania produktów z kategorii beauty, podobno było odbierane jako głos pokolenia kobiet, rodzącego się feminizmu. Wydaje się, że w kontekście pozycji kobiet w świecie nadal jest aktualne. Ciągle kobiety nie są traktowane tak, jak powinny.

To bardzo szerokie zagadnienie, nie generalizowałabym. Gdybyśmy ograniczyły się do biznesu i popatrzyły na statystyki to Polki nie są ani uprzywilejowane, ani pokrzywdzone. Statystycznie nie zarabiamy mniej niż mężczyźni, nie jesteśmy też w mniejszości w strukturze zatrudnienia czy zajmowania kierowniczych stanowisk. Choć oczywiście bywa różnie w zależności od branży, jakiej się przyglądamy. Brakuje na przykład reprezentacji kobiet w nauce. Im wyżej w hierarchii zawodowej i naukowej, tym mniej kobiet. Stąd między innymi nasz program „For Women in Science”, poprzez który wspieramy kobiety – naukowców w rozwoju ich kariery wierząc w siłę różnorodności zespołów badawczych

Czy kobietom jest trudniej w biznesie?

Myślę, że formułując pytania dotyczące kobiet w biznesie, nie ujmujemy całości tego tematu. Bo różnorodność to nie tylko płeć. De facto chodzi o różnorodność w sposobie myślenia, która bierze się także z osobistej historii życiowej, religii, doświadczeń, rasy i wielu innych czynników. Różnorodność w kontekście obecnego świata ma ogromne znaczenie, ponieważ następuje bardzo dynamiczna zmiana modeli biznesowych, zmiana zachowań konsumentów, co wymaga od nas bardzo kreatywnego podejścia, posiadania określonej strategii, a zarazem zachowania w niej elastyczności. Jednolity, zunifikowany sposób myślenia długofalowo jest po prostu dla biznesu niebezpieczny.  

Wejście kobiet do biznesu na pewno spowodowało zmiany w sposobie pracy. To, że myślimy inaczej niż mężczyźni, inaczej się komunikujemy powoduje, że dynamika pracy zespołu jest inna. Jest to duże wyzwanie dla liderów przyzwyczajonych do jednolitych zespołów w sposobie myślenia – jak nimi zarządzać, gdy są o wiele bardziej zróżnicowane.

Zarządza Pani polskim oddziałem L’Oréala od trzech lat. Jak podsumowałaby Pani ten okres?

Bardzo rozwijający, jeśli chodzi o moje umiejętności zarządzania, a także rozumienie konsumenta. Bardzo pozytywny w kontekście relacji z ludźmi. Zarazem bardzo dynamiczny, ponieważ taka jest branża kosmetyczna. Poziom innowacji jest ogromny, w niektórych kategoriach 40 proc. obrotu jest realizowane przez nowości. Był to też okres wymagający w kontekście adaptacji do innej kultury organizacyjnej.

Co czuła Pani, dołączając do rodziny L’Oréal – największego koncernu kosmetycznego na świecie z ponad 100-letnią tradycją? Satysfakcję, euforię, strach przed odpowiedzialnością?

L’Oréal to wspaniałe kategorie i marki. Operujemy też wieloma modelami biznesowymi, nie wszystkie firmy z naszej branży mają własną sieć sklepów czy e-commerce. Jest to więc nieprawdopodobnie interesujące i rozwojowe. Dołączyłam do firmy w momencie transformacji obejmującej wiele obszarów, w tym digitalizację, i byłam tym pozytywnie podekscytowana. Każda zawodowa zmiana niesie też oczywiście ze sobą pewne poczucie ryzyka i jest wyzwaniem, ale z mojego doświadczenia wynika, że zmiana jest przede wszystkim motorem rozwoju. To jest wartość sama w sobie.

W L’Oréal rozwijamy modele, które poznałam w poprzedniej firmie, np. własne sklepy i własny e-commerce. Ta wiedza i doświadczenie są bardzo przydatne. Podobnie jak fakt, że zarządzałam kilkoma krajami, ponieważ L’Oréal Polska tworzy w tej chwili HUB z krajami bałtyckimi.

Do L’Oréal przeszła Pani z najwyższego stanowiska menedżerskiego w firmie Tchibo, z imponującymi osiągnięciami w branży FMCG. Często mówi się, że branży spożywczej i kosmetycznej nie jest ze sobą po drodze, że trudno odnieść do siebie specyfikę szybko rotujących, niezbędnych ludziom produktów i emocjonalnego świata kosmetyków. Czy faktycznie te dwa światy się od siebie różnią, czy Pani raczej tę magię kosmetyków odczarowuje, bo biznes to biznes i niezależnie od branży rządzi się twardymi prawami?

Pasja to jest to, co jest fundamentalne i wspólne dla każdego, kto chce odnieść sukces w biznesie, bez względu na to, w jakiej firmie się pracuje. Druga rzecz – to umiejętności zarządzania. Zawsze pozostają ważne. Kolejne ogniwo to konsument – na początku i na końcu jest on. Orientacja na konsumenta jest fundamentalna. Podobnie jak respekt i szacunek do klientów. Są więc elementy spójne, bez względu na to, w jakiej branży i firmie działamy.

W L’Oréal rozwijamy modele, które poznałam w poprzedniej firmie, np. własne sklepy i własny e-commerce. Ta wiedza i doświadczenie są bardzo przydatne. Podobnie jak fakt, że zarządzałam kilkoma krajami, ponieważ L’Oréal Polska tworzy w tej chwili HUB z krajami bałtyckimi.

Są oczywiście różnice między żywnością a kosmetykami. Inne są motywacje konsumentów, inne ścieżki zakupów. Niektóre trendy trwają o wiele krócej i znikają, bo kategorie kosmetyczne są bardzo dynamiczne. Digitalizacja jest wprowadzana na większą skalę w naszych kategoriach niż w żywności i ma ogromne znaczenie.

To co pozostaje wspólne, to jakość produktów, naturalność oraz to, że konsument nadal kocha marki. Ta koncepcja „lovebrands” ma ogromne znaczenie w każdej kategorii. Natomiast nigdy nie odczarowałabym magii kosmetyków, bo one pozwalają nam w jakimś sensie zmieniać siebie. I to jest niezwykłe.

Internet prowadzi nas do konsumenta. Jakie ten współczesny konsument stawia dziś wyzwania przed producentami i markami?

Internet jest niesamowitym narzędziem, które pozwala na nieustanny dialog z konsumentami. Korzystamy z opinii konsumentów publikowanych w internecie oraz wykorzystujemy wpływ influencerów, jeszcze zanim produkty znajdą się na rynku.

Rozwijamy sprzedaż internetową. W ubiegłym roku rozpoczęliśmy sprzedaż online produktów marki Kiehl’s, NYX Professional Makeup, a jeszcze wcześniej Urban Decay. W tym roku wystartowała platforma My demacenter, na której sprzedajemy marki Vichy i La Roche-Posay, a eksperci udzielają porad z zakresu dermokosmetyków.

Internet dla nas to nie tylko sprzedaż, ale też wykorzystanie nowych technologii do stworzenia inteligentnych i szybkich rozwiązań, przez które zacieśniamy relacje z konsumentami. Ich przykładem jest np. aplikacja Makeup Genius, czyli wirtualny doradca-wizażysta. Aplikacja, pobrana już przez 20 mln użytkowników, pozwala wykonać wirtualny makijaż w czasie rzeczywistym i testować wszystkie gamy produktów L’Oréal. Inny przykład to aplikacja Matrix Color Lounge – narzędzie, które ułatwia wybór koloru włosów. Dzięki niej można tworzyć wirtualne metamorfozy, niejako „przymierzyć” odcienie z palety kolorów Matrix.

Kiedyś marka zwracała się do klienta w pewnym sensie z pozycji siły. Teraz jest coraz bardziej partnerska. Mówimy wręcz o współtworzeniu marki.

Powiedziała Pani, że konsumenci kochają marki. Czy faktycznie tak nadal jest? Owszem konsumenci, znają marki, cenią, ale nie mają do nich bezkrytycznego stosunku, nie czują się nimi onieśmieleni. Nie boją się pytać, oceniać, a nawet oskarżać. Nie są lojalni. Można szybko zyskać uznanie i natychmiast je stracić albo stać się wrogiem.

Zdecydowanie kupujemy marki, a nie produkty. Wizerunek marki ma ogromne znaczenie. Marka sensu stricte ma ogromną wartość, bo jest związana z określoną filozofią, modelami zachowań, osobistym doświadczeniem. Taki jest globalny trend i taki sam panuje w Polsce. Natomiast marka, która nie potrafi budować relacji – a buduje się je m.in. poprzez interesujące produkty, innowacje, dialog, zaangażowanie konsumentów, do mediów społecznościowych – nie ma szansy na sukces.

Konsument jest nielojalny w tym sensie, że bariery zmiany marki są bardzo niskie – na jego zachowania wpłynęła chociażby możliwość robienia zakupów online. Porównuje ofertę, ceny, sam podejmuje decyzje. W tym kontekście budowanie wizerunku marek ma jeszcze większą wartość. To, co oferuje marka poprzez konkretne doświadczenia, jakość, emocjonalną więź, zaangażowanie, ma ogromne znaczenie dla sukcesu biznesowego. Jestem o tym przekonana.

Sposób komunikacji z marką zmienił się, to czujemy wszyscy. 20-30 proc. wydatków mediowych kierowanych jest już do digitalu, na social media. Bycie „every day on” w relacji z konsumentem wymaga innego działania ze strony firmy i marketingu. I to jest w tej chwili dla nas największym wyzwaniem.

Zmieniły się też relacje konsument – marka. Kiedyś marka zwracała się do klienta w pewnym sensie z pozycji siły. Teraz jest coraz bardziej partnerska. Mówimy wręcz o współtworzeniu marki. Konsumenci stają się współkreatorami niektórych rozwiązań, produktów, trendów. Następuje też permanentna weryfikacja jakości, składników, haseł reklamowych. Konsument jest coraz bardziej wymagający, ale jest to niezwykle ciekawe, wręcz atrakcyjne z naszego punktu widzenia.

A ta relacja nie zamienia się przypadkiem w konsumencki szantaż – albo będziecie robić to, co chcemy, albo przestajecie dla nas istnieć?

W ogóle nie mamy takiego poczucia. Wręcz przeciwnie. Konsument jest dla nas priorytetowy, w każdym wymiarze. To w jakiej jesteśmy z nim relacji jest najważniejsze. Proszę sobie wyobrazić, że my dostajemy natychmiastową odpowiedź, czy się coś klientowi podoba, czy nie. To jest wspaniałe! Możemy adiustować nasze działania w czasie rzeczywistym. Wprowadzamy produkty i natychmiast widzimy, czy one się sprzedają. Każdego dnia otrzymujemy raporty z obszaru e-commerce z całego świata. Dostajemy jakościowe komentarze, możemy zobaczyć jaki trend pojawia się w danej kategorii. To ma ogromną wartość dla prowadzenia biznesu. Jest to oczywiście potężne wyzwanie, co z tą wiedzą robimy i na ile jesteśmy elastyczni, żeby ją wykorzystać, ale jest to nieprawdopodobna siła.

Są oczywiście tematy drażliwe, które pokazują jedynie, że klient potrzebuje edukacji, rzetelnej wiedzy. Jednak, żeby ją przyjął musi nam zaufać. W związku z tym to, jak my prowadzimy z nim dialog, ma fundamentalne znaczenie.

Takim tematem, ogniskiem zapalnym jest testowanie kosmetyków na zwierzętach. Co jakiś czas jesteście atakowani za obecność w Chinach, które wymagają testowania produktów na zwierzętach. To problem etyczny i wizerunkowy.

L’Oréal nie testuje żadnych swoich produktów ani składników na zwierzętach, a także nie zlecamy takich testów innym podmiotom. Było to możliwe dzięki opracowaniu technologii Episkin, czyli sztucznej skóry, która powstała w laboratoriach L’Oréal. To właśnie na tym syntetycznie stworzonym naskórku przeprowadzane są w tej chwili badania naszych kosmetyków pod kątem bezpieczeństwa i skuteczności stosowania.

Jeśli chodzi o Chiny to wykorzystujemy naszą obecność na tym rynku, by szerzyć wiedzę na temat alternatywnych metod testowania kosmetyków. Dzięki naszej obecności i innowacji władze Chin zaakceptowały alternatywne metody badań dla takich produktów, jak żele pod prysznic, szampony czy kosmetyki do makijażu.

Wielu mówi: ustalony porządek się skończył, konsumenci są znudzeni tym, co było. Wchodzą nowe, niszowe marki i teraz jest ich czas. Czy czuje Pani presję wynikającą z tego, że konsumenci chcą ciągle „świeżej krwi”?

Marki, które mają ciekawą i wiarygodną historię do opowiedzenia, mogą liczyć na lojalność konsumentów. Mamy szczęście posiadać w portfolio L’Oréal Polska wiele takich marek. Budujemy je w oparciu o wspomnianą już ideę „lovebrands”, która stawia konsumenta w centrum działań. Czasy, w których zwracało się uwagę jedynie na ilość kontaktów z konsumentami, dawno minęły. Dlatego w naszej definicji „lovebrands” stawiamy na jakość tych kontaktów i podejmowanie decyzji na podstawie wskaźników zaangażowania konsumentów. A konsumenci pragną przede wszystkim unikalnych produktów i doświadczeń, które pozwolą im na wyróżnienie się. Mogę z całym przekonaniem powiedzieć, że L’Oréal to lider innowacji w zakresie unikalnych rozwiązań. Stale inwestujemy w badania naukowe. Tworzymy innowacje we wszystkich obszarach, w jakich funkcjonujemy: w zakresie technologii, marketingu, produktów. Wystarczy wspomnieć choćby plastry UV, które pomagają racjonalnie korzystać ze słońca, czy bioprinting włosów opracowany z firmą Poiets.

L’Oréal wspiera start-upy. Jakimi innowacjami jesteście najbardziej zainteresowani?

Współpracujemy z inkubatorem start-upów technologicznych Founders Factory. Co roku wybieramy w tym projekcie pięć przedsiębiorstw, które tworzą rozwiązania dla branży beauty, będziemy je wspierać finansowo i merytorycznie. Na początku tego roku taką szansę dostały pierwsze start-upy, w tym polska firma Cosmose założona przez Mirona Mironiuka. Wykorzystuje ona zaawansowane technologicznie lokalizacje, które pozwalają sprzedawcom na kierowanie reklam online do klientów sklepów stacjonarnych.

Zmiany demograficzne związane ze starzeniem się społeczeństw sprawiają, że coraz bardziej zacierają się różnice między kategoriami produktów takich jak kosmetyki, farmaceutyki, żywność, napoje – wszystko jest ukierunkowane na zdrowy styl życia.

Jakie główne trendy konsumenckie wynikające ze zmian gospodarczych, socjologicznych, demograficznych będą Pani zdaniem rządzić w najbliższym czasie rynkiem kosmetycznym?

Jednym z najważniejszych globalnych trendów jest ten związany z doświadczeniem – konsumenci nie oczekują już jedynie samego produktu, ale unikalnych doświadczeń związanych z marką. Doświadczenie marki przesuwa się na doświadczenie w miejscu sprzedaży. Odpowiadamy na ten trend takimi działaniami, jak np. Studio Koloru, które stworzyliśmy w drogeriach sieci Rossmann. To specjalnie zaaranżowana przestrzeń, gdzie konsumentki mogą teraz dużo łatwiej i szybciej znaleźć produkt do koloryzacji włosów dla siebie. Salon Emotion to z kolei projekt zbudowany z naszymi partnerskimi salonami fryzjerskimi, w których prowadzona jest głęboka diagnoza w zakresie pielęgnacji i koloryzacji włosów.

Koncept kolejnej naszej marki – Kiehl’s – opiera się o spersonalizowany dobór kosmetyków do indywidualnych potrzeb skóry. Z kolei produkty NYX dostępne są w firmowych butikach opartych na interaktywności i wykorzystaniu treści tworzonych przez użytkowników, wyświetlanych na zainstalowanych w sklepie ekranach i tabletach.

Innym ważnym trendem jest personalizacja. Konsumenci poszukują doświadczeń i produktów dopasowanych do ich indywidualnych potrzeb, stylu życia i otoczenia. L’Oréal jest pierwszą firmą na świecie, która zaczęła badać potrzeby skóry i włosów kobiet z różnych stron świata, co pozwala nam tworzyć kosmetyki z uwzględnieniem specyfiki różnych kontynentów, stref klimatycznych itp.

Natomiast zmiany demograficzne związane ze starzeniem się społeczeństw sprawiają, że coraz bardziej zacierają się różnice między kategoriami produktów takich jak kosmetyki, farmaceutyki, żywność, napoje – wszystko jest ukierunkowane na zdrowy styl życia. To trend, który my nazywamy holistycznym wellnessem.

Bardzo silnym zjawiskiem jest też moda na kosmetyki naturalne i organiczne.

Zdecydowanie tak. Kładziemy nacisk na składniki pochodzenia naturalnego w kosmetykach L’Oréal, takie jak woda termalna czy glinki. Rozwijamy też segment kosmetyków odpowiadających na trend naturalności. Przykładem takich produktów jest marka Botanical Fresh Care. To kosmetyki do pielęgnacji włosów nasycone roślinnymi substancjami aktywnymi, marka zainicjowana w wyniku wprowadzenia nowej formy współpracy między rolnikami, dostawcami, naukowcami i inżynierami. Surowce zostały starannie wyselekcjonowane zarówno ze względu na ich właściwości, jak i  wysoką jakość oraz stosowny proces ekstrakcji. Butelki inspirowane tradycyjnymi flakonami używanymi przez botaników są wykonane z w 100 proc. odzyskanego i podlegającego recyklingowi materiału PET.

Inny przykład to produkty z linii Aura Botanica marki Kerastase, które są w 97 proc. oparte o naturalne składniki. Zupełnie wyjątkowa jest też gama produktów Matrix Biolage R.A.W. – zawiera składniki pochodzenia naturalnego ze zrównoważonych i odpowiedzialnych dostaw, których rzetelność podlega też zewnętrznej weryfikacji.

Czy jesteśmy w Polsce na czasie z trendami świata beauty?

Większość występuje w Europie i w Polsce, różnią się jedynie nasileniem. Szczególnie silne trendy w naszej części świata to digitalizacja, poszukiwanie doświadczeń, unikalność, personalizacja, holistyczny wellness oraz poszukiwanie naturalności.

W odróżnieniu od Europy Zachodniej, w Polsce mniej widoczny jest trend związany z różnorodnością i mieszaniem się kultur, a także etycznych wyborów, szczególnie jeśli dotyczą one ekologii i zrównoważonego rozwoju. Europejski konsument przywiązuje też dużo większą wagę do minimalizowania swojego wpływu na środowisko niż konsument polski.

Czy Polki, jako konsumentki, wyróżniają się czymś na tle innych kobiet w Europie?

Nie ma różnicy między Polkami a innymi Europejkami, jeśli chodzi o standardy podejścia do wyglądu, piękna, do dbania o siebie. Pewne różnice w potrzebach konsumentek wynikają ze stref klimatycznych, w jakich żyjemy. W Polsce zmienność pogody, różnice temperatur wpływają na wysoką wrażliwość skóry, w związku z tym właściwa pielęgnacja ma ogromne znaczenie i musi być bardzo systematyczna. Polki z reguły mają też delikatne i cienkie włosy – produkty pielęgnacyjne muszą być dopasowane do ich struktury. Konsumentki w Polsce cechuje też bardzo mocne zaangażowanie w relacje i w dialog z marką.

W najbliższych latach w samą fabrykę w Polsce planujemy zainwestować niemal 250 mln zł. Prognozowana produkcja w horyzoncie 3 lat ma przekroczyć 400 mln sztuk rocznie.

Jakie znaczenie dla grupy L’Oréal globalnie ma Polska? Na ile jesteśmy ważnym rynkiem, patrząc nie tylko na obroty, ale i miejsce produkcji czy tranzytu na kraje ościenne?

Polska jest bardzo ważnym rynkiem w naszej strukturze – jesteśmy obecni w Polsce od 25 lat. Pojawiliśmy się tutaj, gdy tylko to było możliwe. Systematycznie inwestujemy nad Wisłą. Nasze działania świadczą o dużym zaangażowaniu i chęci rozwijania polskiego rynku kosmetycznego. To właśnie w Polsce znajduje się największa fabryka L’Oréal na świecie, z której kosmetyki trafiają do 33 krajów, głównie na rynek europejski. Od rozpoczęcia działalności, czyli od 1997 roku, fabryka ponad 45-krotnie zwiększyła roczną produkcję, z 7 mln sztuk do 380 mln sztuk w 2016 roku.

W najbliższych latach w samą fabrykę planujemy zainwestować niemal 250 mln zł, z czego ponad połowę w działania z zakresu zrównoważonego rozwoju. W kolejnych latach planowane są dalsze inwestycje.. Prognozowana produkcja w horyzoncie 3 lat ma przekroczyć 400 mln sztuk rocznie.

Jakie główne cele stoją przed Panią i zespołem L’Oréal Polska? Czy e-commerce i sklepy firmowe to najważniejszy z nich? W jakie nowe obszary chce Pani wprowadzić firmę i w jakim okresie?

Digitalizacja jest na pewno jednym z najważniejszych elementów transformacji L’Oréal. To zarówno zwiększanie naszego udziału w e-commerce, jak i poszukiwanie nowych rozwiązań w zakresie komunikacji z konsumentami w kanałach online.

Sklepy firmowe to drugi z filarów naszego rozwoju. Tutaj przodują takie marki jak Kiehl’s oraz NYX – oba to unikalne projekty nastawione na wyjątkowe doświadczenia klienta w miejscu sprzedaży. Pierwszy salon Kiehl’s został otwarty w Polsce w 2014 roku, w ubiegłym roku otworzyliśmy 6 salonów – w tym trzy marki NYX. W tym roku przybędzie 6 sklepów NYX i 2 butiki Kiehl’s w największych miastach w Polsce.

Niedawno objęła Pani także funkcję dyrektora generalnego L’Oréal Baltic. Co to oznacza w praktyce dla firmy i odbiorców, partnerów biznesowych?

Zmiana ta oznacza bliższą współpracę pomiędzy Polską a krajami bałtyckimi oraz lepsze skoordynowanie działań i usprawnienie funkcjonowania obu organizacji. Dzięki powstaniu HUB L’Oréal Polska i Kraje Bałtyckie będziemy mieć możliwość szybszego podejmowania decyzji i reagowania na potrzeby konsumentów. To oznacza dla nas pracę z kilkoma modelami biznesowymi i na różnych rynkach.

Branża kosmetyczna jest wyjątkowa, na całym świecie rośnie o kilka procent rocznie. W Polsce, w zależności od statystyk o 5 do 7 proc. Szacujemy, że kanał e-commerce w Polsce wart jest 2 mld zł, a na świecie 1,7 mld euro tylko w kategoriach beauty. W ostatnich latach dynamika wzrostu sprzedaży internetowej wynosiła 20 proc. To pokazuje, jakie zmiany są przed nami.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
30.10.2026 13:18
Ponad 100 mln zł na nową fabrykę Zdrovitu. Powstaną suplementy, leki i kosmetyki
Zdrovit zainwestuje ponad 100 mln zł w nową fabrykęShutterstock

Ponad 100 mln złotych zainwestuje Zdrovit Consumer Health w budowę nowego zakładu produkcyjnego w Komorowie w powiecie ostrowskim. W fabryce mają powstawać m.in. suplementy diety, preparaty lecznicze, leki, wyroby medyczne i kosmetyki. Inwestycja obejmie adaptację istniejącego budynku, budowę hali produkcyjno-magazynowej oraz zakup wyposażenia. Spółka planuje również utworzenie 20 nowych miejsc pracy.

W tym artykule przeczytasz:

  • Nowa fabryka Zdrovitu w Komorowie
  • Polski rynek suplementów wciąż rośnie
  • Inwestycja z możliwością uzyskania zwolnienia podatkowego

Nowe przedsięwzięcie otrzymało decyzję o wsparciu w ramach Polskiej Strefy Inwestycji. Wydała ją Suwalska Specjalna Strefa Ekonomiczna (SSSE). Wartość kosztów kwalifikowanych inwestycji określono na 100 618 650 złotych.

Nowa fabryka Zdrovitu w Komorowie

Planowana inwestycja zakłada utworzenie nowoczesnego zakładu produkcyjnego w Komorowie, w powiecie ostrowskim. Spółka zamierza kupić zabudowaną nieruchomość i dostosować istniejący budynek do potrzeb produkcji. Projekt obejmuje także budowę nowej hali produkcyjno-magazynowej oraz zakup maszyn, urządzeń i licencji na oprogramowanie.

Zakład ma wytwarzać szeroką gamę produktów: preparaty lecznicze, leki, suplementy diety, wyroby medyczne oraz kosmetyki.

Po uruchomieniu zakładu spółka planuje zatrudnić 20 nowych pracowników. Wartość kosztów kwalifikowanych przedsięwzięcia przekracza 100,6 mln złotych.

Polski rynek suplementów wciąż rośnie

Inwestycja przypada na okres, w którym suplementy diety umacniają swoją pozycję w wydatkach polskich konsumentów. Według analizy OC&C Strategy Consultants, opublikowanej w sierpniu 2026 roku, Polacy przeznaczają na witaminy i suplementy średnio około 43 euro rocznie na osobę. To więcej niż mieszkańcy Niemiec i Francji, gdzie wydatki wynoszą około 35–37 euro. Wyższe wartości odnotowują Wielka Brytania (58 euro) i Włochy (74 euro).

Eksperci zwracają uwagę, że dalszy rozwój rynku będzie zależał nie tylko od pozyskiwania nowych konsumentów, lecz także od coraz bardziej wyspecjalizowanych potrzeb osób, które już regularnie sięgają po suplementy. Rośnie zainteresowanie preparatami odpowiadającymi na konkretne oczekiwania dotyczące zdrowia, samopoczucia i wyglądu.

Wśród najszybciej rozwijających się kategorii OC&C wymienia produkty wspierające dobry nastrój i wyciszenie, których sprzedaż zwiększa się średnio o ponad 20 proc. rocznie. Preparaty wspomagające układ pokarmowy notują wzrost na poziomie 14,2 proc., a produkty adresowane do mężczyzn – 12,9 proc. Dwucyfrową dynamikę mają również segmenty związane m.in. z energią, pamięcią, koncentracją, zdrowiem kobiet i wyglądem.

image

Suplementy na zdrowie mózgu mogą osiągnąć wartość 35 mld dolarów do 2035 roku

Inwestycja z możliwością uzyskania zwolnienia podatkowego

Decyzja wydana przez Suwalską Specjalną Strefę Ekonomiczną pozwala spółce ubiegać się o zwolnienie z podatku dochodowego w ramach Polskiej Strefy Inwestycji. Maksymalna intensywność pomocy publicznej w powiecie ostrowskim wynosi 40 proc. kosztów kwalifikowanych dla dużych przedsiębiorstw, 50 proc. dla średnich oraz 60 proc. dla mikro- i małych firm.

Wysokość możliwego wsparcia zależy więc od wielkości przedsiębiorstwa i spełnienia warunków przewidzianych w programie. Polska Strefa Inwestycji obejmuje nie tylko budowę nowych zakładów, ale również m.in. rozbudowę istniejących przedsiębiorstw, zwiększanie zdolności produkcyjnych czy wprowadzanie nowych produktów i procesów.

Inwestycja Zdrovit Consumer Health to kolejny projekt produkcyjny realizowany na obszarze zarządzanym przez SSSE. Dla powiatu ostrowskiego oznacza nowe miejsca pracy i rozwój lokalnej infrastruktury przemysłowej. Z perspektywy rynku zdrowia i urody istotne będzie natomiast to, jakie moce produkcyjne zapewni nowy zakład i jak wpłynie na dalszy rozwój oferty spółki.

 

Źródło: Suwalska Specjalna Strefa Ekonomiczna

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
28.10.2026 00:10
Polska napędza europejski wzrost L’Oréal. Wyjątkowy trzeci kwartał. Dyrektor generalny: popularność GLP-1 wpłynie na popyt na kosmetyki
Kalendarz adwentowy L‘OréalL‘Oréal

L’Oréal zwiększył sprzedaż w ciągu dziewięciu miesięcy 2026 roku do 35,3 mld euro. Najszybciej rozwijają się kosmetyki profesjonalne i dermatologiczne, a Polska wraz z krajami bałtyckimi należy do motorów wzrostu koncernu w Europie. Łukasz Bobiński z L’Oréal podczas Forum Branży Kosmetycznej 2026 wskazywał na dwucyfrową dynamikę polskiego rynku kosmetyków premium i potencjał dalszej ekspansji luksusowych marek.

L’Oréal zakończył dziewięć miesięcy 2026 roku sprzedażą na poziomie 35,34 mld euro, o 7,7 proc. wyższą niż rok wcześniej. Wzrost w ujęciu porównywalnym wyniósł 6,9 proc. Koncern rozwijał się we wszystkich czterech dywizjach i regionach geograficznych, utrzymując dynamikę wyższą od globalnego rynku kosmetycznego.

Szczególnie dobre wyniki przyniósł trzeci kwartał, w którym sprzedaż wyniosła 11,56 mld euro. Skorygowany wzrost porównywalny przyspieszył do 7,7 proc., wobec 7,2 proc. przed korektą.

Najważniejszymi motorami wzrostu pozostają produkty do pielęgnacji włosów oraz zapachy. Jednocześnie poprawiają się wyniki kategorii pielęgnacji skóry, w której koncern rozwija m.in. zaawansowane kosmetyki dermatologiczne i przeciwstarzeniowe.

– Globalny rynek kosmetyczny po raz kolejny wykazał odporność w wymagającym otoczeniu, a my nadal rozwijaliśmy się znacznie szybciej od niego – podkreślił Nicolas Hieronimus, dyrektor generalny L’Oréal, komentując wyniki finansowe (tłum. red.).

Prezes wskazał na skuteczność strategii innowacji, wzrost sprzedaży internetowej oraz dobre wyniki na rynkach rozwiniętych, ze szczególnym uwzględnieniem Europy. E-commerce L’Oréal wzrósł w omawianym okresie o około 17 proc., wyraźnie przewyższając dynamikę całego internetowego rynku kosmetycznego.

Polska i kraje bałtyckie wśród liderów europejskiego wzrostu

Europa pozostaje największym regionalnym rynkiem L’Oréal. Sprzedaż koncernu w pierwszych dziewięciu miesiącach 2026 roku wyniosła tutaj 12,18 mld euro, rosnąc o 7 proc. w ujęciu porównywalnym skorygowanym oraz o 9,6 proc. według danych raportowanych.

W trzecim kwartale dynamika była jeszcze wyższa – skorygowany wzrost porównywalny osiągnął 8,9 proc.

L’Oréal podkreśla, że w Europie rozwijał się szybciej niż rynek kosmetyczny we wszystkich kategoriach, zarówno w handlu stacjonarnym, jak i internetowym.

Wśród liderów wzrostu koncern wymienia dwa klastry: Hiszpanię i Portugalię oraz Polskę i kraje bałtyckie. Nasz region został także wskazany jako jeden z najbardziej dynamicznych w Dziale Produktów Profesjonalnych, obok krajów DACH oraz Hiszpanii i Portugalii.

To istotne wyróżnienie dla polskiego rynku, choć L’Oréal nie podaje odrębnych danych dotyczących wartości sprzedaży ani dynamiki wzrostu w samej Polsce.

W europejskim Dziale Produktów Konsumenckich sprzedaż napędzały przede wszystkim kosmetyki do włosów i makijażu. Koncern wskazuje również na pozyskiwanie nowych klientów przez markę Mixa w pielęgnacji ciała oraz L’Oréal Men Expert w produktach higienicznych.

W kategorii luksusowej dominowały perfumy, zwłaszcza zapachy męskie i marki Couture. W kosmetykach profesjonalnych szczególnie dynamicznie rozwijała się pielęgnacja włosów premium, natomiast w segmencie dermatologicznym – pielęgnacja przeciwstarzeniowa, regeneracyjna i przeciwsłoneczna.

Premiumizacja napędza wzrost. Polski rynek kosmetyków premium rozwija się dwucyfrowo

Wyniki L’Oréal wpisują się w zmiany obserwowane również na polskim rynku, gdzie coraz większe znaczenie zyskuje segment kosmetyków premium.

Podczas Forum Branży Kosmetycznej 2026, zorganizowanego 15 października w Warszawie przez Wydawnictwo Gospodarcze, mówił o tym Łukasz Bobiński, Chief Growth Officer Lux Division w L’Oréal.

image

Beauty 2030. Jak rosnąć w warunkach presji cenowej i rosnących kosztów? L’Oréal, INGLOT, Unilever i Arvato o branży dla branży [FBK 2026]

Według niego polski rynek kosmetyków premium rozwija się w tempie dwucyfrowym, a jednym z czynników podtrzymujących wzrost jest gotowość konsumentów do wydawania większych kwot na produkty oferujące szczególne doświadczenie.

Bobiński podkreślał, że premiumizacja będzie sprzyjać jakościowemu wzrostowi sektora beauty. Zwrócił jednak uwagę na postępującą polaryzację rynku luksusowego.

– Klienci chcieli i dalej będą chcieli płacić za doświadczenie – mówił podczas Forum Branży Kosmetycznej 2026.

Z jednej strony rośnie znaczenie segmentu ultra-luxury, w którym – jak wskazywał – notowane są największe przyrosty. Z drugiej zwiększa się grupa konsumentów aspirujących do luksusu, ale poszukujących produktów w bardziej dostępnych cenach.

Dla marek oznacza to konieczność rozwijania oferty odpowiadającej na różne poziomy aspiracji i możliwości zakupowych. Sama wyższa cena nie wystarcza – musi być uzasadniona jakością, wizerunkiem marki i doświadczeniem konsumenta.

Przedstawiciel L’Oréal wskazał również na potencjał rozwoju dystrybucji selektywnej w Polsce. Koncern dostrzega możliwość zwiększenia dostępności luksusowych kosmetyków poprzez dalszą rozbudowę sieci perfumerii.

Produkty profesjonalne rosną o 12,3 proc. Pielęgnacja włosów premium coraz ważniejsza

Najszybciej rozwijającą się częścią biznesu L’Oréal pozostaje Dział Produktów Profesjonalnych. Jego sprzedaż w pierwszych dziewięciu miesiącach 2026 roku wyniosła 4,39 mld euro, rosnąc o 12,3 proc. w ujęciu porównywalnym skorygowanym.

Koncern łączy te wyniki z premiumizacją pielęgnacji włosów oraz rozwojem strategii omnichannel. Wzrost napędzały zarówno liczba sprzedawanych produktów, jak i wartość sprzedaży.

image

Łukasz Bobiński, L’Oréal: Premiumizacja i doświadczenie napędzają rynek beauty. Co dalej z luksusem? [FBK 2026]

L’Oréal wskazuje także na oznaki ożywienia w kanale salonowym. Równolegle rozwija ofertę usług i produktów odpowiadających na bardziej sprecyzowane potrzeby konsumentów.

Wśród marek wspierających wzrost znalazły się Kérastase, Redken i L’Oréal Professionnel. Kérastase osiągnął dwucyfrową dynamikę sprzedaży, m.in. dzięki liniom Gloss Absolu, Genesis i Chronologiste. Wzrost wspierały także nowe produkty Redken Acidic Grow Full i L’Oréal Professionnel Keratin Alpha Sleek.

Dobre wyniki klastra Polska–kraje bałtyckie w tym segmencie pokazują znaczenie profesjonalnej pielęgnacji włosów dla regionalnego biznesu koncernu.

Dermatologia kosmetyczna z dwucyfrowym wzrostem. Anti-aging i regeneracja skóry w centrum zainteresowania

Drugą najszybciej rozwijającą się dywizją L’Oréal jest Dermatological Beauty. W okresie od stycznia do września sprzedaż wzrosła o 11,6 proc. w ujęciu porównywalnym skorygowanym, osiągając 6,09 mld euro.

Trzy największe marki dywizji – La Roche-Posay, CeraVe i SkinCeuticals – zanotowały dwucyfrowy wzrost

La Roche-Posay korzystała z popularności linii Cicaplast oraz nowych produktów Mela B3 Double-Dose i Anthelios UV Air. CeraVe utrzymała wysoką dynamikę m.in. w Ameryce Północnej, a SkinCeuticals osiągał dobre wyniki w Stanach Zjednoczonych i Chinach.

L’Oréal podkreśla także sukces serum SkinCeuticals A.G.E. Interrupter Ultra, rozwijanego w odpowiedzi na potrzeby pielęgnacyjne związane z utratą jędrności skóry.

Wyniki dywizji potwierdzają znaczenie segmentów przeciwstarzeniowego, regeneracyjnego i przeciwsłonecznego w strategii koncernu. Jednocześnie L’Oréal poszukuje nowych grup konsumentów, których potrzeby pielęgnacyjne zmieniają się pod wpływem czynników wykraczających poza tradycyjny rynek kosmetyczny.

GLP-1 tworzy nowe potrzeby pielęgnacyjne. Nicolas Hieronimus wskazuje na wpływ leków odchudzających

Jednym z takich zjawisk jest szybki wzrost popularności leków GLP-1, stosowanych m.in. w leczeniu otyłości.

Podczas rozmowy z inwestorami 22 października Nicolas Hieronimus zwrócił uwagę, że rosnąca liczba osób korzystających z tych terapii zaczyna wpływać na zachowania konsumentów na rynku kosmetycznym.

– Wzrost wykorzystania GLP-1 ma wpływ w szczególności na konsumpcję kosmetyków i produktów do pielęgnacji skóry – powiedział prezes L’Oréal, cytowany przez Cosmetics Business (tłum. red.).

Hieronimus potwierdził, że koncern rozwija już produkty odpowiadające na potrzeby osób stosujących leki GLP-1, w tym kosmetyki marek SkinCeuticals i Kiehl’s.

image

GLP-1 zmienia rynek zapachów; gourmand zaczyna być substytutem rozkoszy podniebienia

Chodzi przede wszystkim o pielęgnację skóry, której wygląd może zmieniać się w wyniku szybkiej utraty masy ciała. Zmniejszenie objętości tkanki tłuszczowej twarzy może prowadzić do większej widoczności zmarszczek, utraty pełności twarzy i wiotczenia skóry.

Jednym z produktów prezentowanych przez L’Oréal w tym kontekście jest SkinCeuticals A.G.E. Interrupter Ultra Serum. Już w materiałach dotyczących wyników półrocznych koncern wskazywał, że produkt był testowany klinicznie pod kątem potrzeb osób stosujących GLP-1.

Wśród innowacji powiązanych z tym trendem znalazły się również Kiehl’s Ice-Collagen Plump Serum oraz linia do włosów Redken Acidic Grow Full.

Wzrost zainteresowania lekami GLP-1 jest zjawiskiem globalnym. Według danych Gallupa z lipca 2026 roku 11 proc. dorosłych Amerykanów deklarowało aktualne stosowanie tych leków w celu redukcji masy ciała, a 15 proc. korzystało z nich kiedykolwiek.

Z kolei w Polsce, według danych YouGov z września 2026 roku, 4,5 proc. respondentów deklarowało stosowanie GLP-1, a kolejne 9 proc. rozważało ich używanie w perspektywie 12 miesięcy.

Dla producentów kosmetyków rosnąca popularność farmakoterapii otyłości oznacza pojawienie się nowej grupy konsumentów poszukujących rozwiązań pielęgnacyjnych. Trend ten łączy się z rozwojem kosmetyków dermatologicznych, anti-aging i produktów wpisujących się w szerszy nurt longevity.

Jednocześnie istotne pozostaje rozróżnienie między kosmetyczną poprawą wyglądu skóry a rzeczywistym przeciwdziałaniem zmianom wynikającym z utraty tkanki tłuszczowej. Skuteczność poszczególnych produktów wymaga potwierdzenia odpowiednimi badaniami.

L’Oréal nie ujawnia na razie odrębnych danych sprzedażowych dla produktów kierowanych do osób stosujących GLP-1. Włączenie tego zjawiska do komentarza prezesa przy okazji wyników kwartalnych pokazuje jednak, że koncern dostrzega jego znaczenie dla przyszłości rynku pielęgnacji.

Luksus przyspiesza. Perfumy nadal głównym motorem wzrostu

W Dziale L’Oréal Luxe sprzedaż w pierwszych dziewięciu miesiącach 2026 roku wyniosła 12,17 mld euro, rosnąc o 5,8 proc. w ujęciu porównywalnym skorygowanym. W trzecim kwartale dynamika przyspieszyła do 7 proc.

Najważniejszym motorem wzrostu pozostawały perfumy, zwłaszcza marki Yves Saint Laurent, Prada i Armani. Dobrze rozwijała się również przejęta marka Creed, wzmacniająca obecność koncernu w segmencie luksusowych zapachów kolekcjonerskich.

W pielęgnacji skóry rosło znaczenie segmentu ultra-premium, w którym L’Oréal wskazywał na bardzo dobre wyniki marki Helena Rubinstein i linii Re-Plasty. Dynamicznie rozwijała się również marka Medik8.

Wyniki te korespondują z obserwacjami Łukasza Bobińskiego przedstawionymi podczas Forum Branży Kosmetycznej 2026. Z jednej strony konsumenci coraz chętniej inwestują w najbardziej ekskluzywne produkty i doświadczenia, z drugiej – marki luksusowe poszukują sposobów dotarcia do nowych grup klientów.

ZDANIEM REDAKCJI

Anita Leowska Skiba, Redaktor Prowadząca Wiadomości Kosmetyczne

Co wyniki L’Oréal mówią o perspektywach polskiego rynku kosmetycznego? 

Wyniki L’Oréal za dziewięć miesięcy 2026 roku wskazują kilka obszarów, które mogą mieć szczególne znaczenie dla dalszego rozwoju branży kosmetycznej w Polsce.

Pierwszym jest premiumizacja. Dwucyfrowy wzrost polskiego rynku kosmetyków premium, na który zwracał uwagę Łukasz Bobiński, oraz dobre wyniki globalnego Działu Produktów Profesjonalnych pokazują, że konsumenci nadal są gotowi płacić więcej za produkty o określonych właściwościach i doświadczenie związane z marką.

Drugim kierunkiem jest rozwój zaawansowanej pielęgnacji skóry, szczególnie dermokosmetyków, produktów regeneracyjnych i przeciwstarzeniowych. W tym obszarze znaczenie mogą zyskiwać także nowe potrzeby związane ze starzeniem się społeczeństwa i upowszechnieniem terapii GLP-1.

Trzecim pozostaje rozwój dystrybucji. L’Oréal notuje wysoką dynamikę e-commerce, a jednocześnie dostrzega potencjał rozbudowy sieci selektywnych perfumerii w Polsce. Pokazuje to, że rozwój sprzedaży internetowej nie eliminuje znaczenia sklepów stacjonarnych, szczególnie w kategoriach premium i luksusowych, w których istotną rolę odgrywa doświadczenie zakupowe.

Koncern wskazuje również na sztuczną inteligencję jako jeden z czynników wspierających dalszy rozwój biznesu. Podczas Forum Branży Kosmetycznej Łukasz Bobiński wymieniał zrozumienie wpływu AI na rynek beauty wśród najważniejszych wyzwań nadchodzących lat.

Dla polskiego sektora kosmetycznego szczególnie istotne pozostaje to, że klaster Polska–kraje bałtyckie został ponownie wyróżniony w globalnych wynikach L’Oréal. Nie oznacza to jednak, że dysponujemy dokładnymi danymi o wzroście sprzedaży koncernu w Polsce.

W połączeniu z wypowiedziami przedstawicieli L’Oréal podczas Forum Branży Kosmetycznej wyniki wskazują na dalszy potencjał rynku w segmentach premium, profesjonalnej pielęgnacji włosów, dermokosmetyków i zapachów luksusowych.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
31. październik 2026 14:15