StoryEditor
Producenci
02.08.2022 00:00

Właściciele znanych firm kosmetycznych na liście „50 po 50” Forbesa

Twórcy i szefowie firm kosmetycznych Dr Irena Eris, Ziaja, Bielenda, Yonelle, Inglot, Hagi Cosmetics, Tołpa znaleźli się na liście „50 po 50” przygotowanej przez magazyn Forbes. To plebiscyt prezentujący znane osoby, które będąc już w dojrzałym wieku dokonały zmian w swoim zawodowym życiu i osiągnęły sukces.

Magazyn biznesowy Forbes opublikował listę osób, które znalazły się w pierwszej 50. plebiscytu „50 po 50”. To menedżerowie, którzy po przekroczeniu pięćdziesiątego roku życia zaskoczyli rynek nową udaną inwestycją, z sukcesem się przebranżowili lub nadali nowy ton swojej dotychczasowej działalności.

Jak podkreślają twórcy plebiscytu, za każdą osobą stoi interesująca historia, a każda z nich jest inspirującym materiałem do przemyśleń w momencie, kiedy może się wydawać, że to już "nie czas na zmiany".

Na liście doświadczonych i kreatywnych przedsiębiorców wskazanych przez 21-osobową kapitułę plebiscytu znaleźliśmy kilka nazwisk znakomitych menedżerów z branży kosmetycznej. Oto oni i opublikowane przez Forbes uzasadnienie ich obecności na liście „50 po 50”.

Marek Bielenda (50 lat)

Udziałowiec i prezes rodzinnej firmy Bielenda Kosmetyki Naturalne; w pięćdziesiątkę wkracza bogatszy o właśnie przejęte konkurencyjne marki kosmetyczne: Dermika i Soraya. Bielenda kupiła je w 2021 roku, we współpracy z funduszem Innova Capital, od Orkla Group za 215 mln zł.

Zbigniew Inglot (67 lat)

Szef kosmetycznej firmy Inglot. To fizyk i naukowiec, ma na koncie kilkanaście publikacji naukowych. Głównym twórcą rodzinnego biznesu był jego brat, Wojciech. Zbigniew dołączył do firmy najpierw w roli przewodniczącego rady nadzorczej, zaś po przedwczesnej śmierci brata w 2013 roku, mając już ponad 50 lat, wziął na swoje barki ciężar prowadzenia rodzinnej spółki. I robi to z sukcesem od tamtej pory, dzisiaj jako jej prezes.

Hanna Kurcińska (61 lat)

Z sukcesem prowadzi firmę kosmetyczną produkującą naturalne mydła, kremy i świece Hagi Cosmetics. Pierwsze podejście do tego biznesu miała jeszcze w latach 90. Polski rynek nie był wtedy jednak na takie produkty gotowy. Niedawno spróbowała więc ponownie, będąc już po pięćdziesiątce, tym razem z dwiema dorosłymi córkami – Agatą i Gabrielą – i za tym podejściem wyszło im wzorcowo. Notorycznie się dokształca i doucza, jest strategicznym mózgiem firmy.

Henryk Orfinger (71 lat), Irena Szołomicka-Orfinger (72 lata)

Założyciele i właściciele spółki kosmetycznej Dr Irena Eris, która bezbłędnie nadąża za rynkowymi trendami i cały czas rośnie. Do tego członkowie kapituły podkreślali probiznesową aktywność Henryka Orfingera, który Konfederację Lewiatan współtworzył, mając prawie 50 lat, a teraz współpracuje z The Family Business Network (jest tam członkiem zarządu).

Wojciech Piasecki (63 lata)

To on, będąc już po pięćdziesiątce, tchnął nowe życie w markę Tołpa i spowodował, że dziś jest ona jedną z najbardziej rozpoznawalnych i najdynamiczniej rosnących marek kosmetycznych. Stało się tak dzięki nakierowaniu jej na młodsze konsumentki. Zarządzanie Tołpą przejął od Barbary Piaseckiej-Johnson, której jest bratankiem. Jego Torf Corporation ma dziś ponad 120 mln zł przychodów rocznie.

Zenon Ziaja (76 lat)

Twórca przedsiębiorstwa kosmetycznego Ziaja, jednego z największych w tej branży w kraju. Firmę założył, mając już 43 lata, i niesamowicie konsekwentnie ją rozwija. Spółka ma przychody rzędu 290 mln zł i sprzedaje swoje kosmetyki na całym świecie. Okres prosperity i umacniania się na rynku Ziai przypada już na czas po pięćdziesiątce jej założyciela.

Jolanta Zwolińska (71 lat)

Założycielka Yonelle, a wcześniej Dermiki i Soraya. Dwie marki zbudowane przez nią wcześniej, w 2020 roku, odkupiło od szwedzkiej grupy Orkla Group kosmetyczne imperium rodziny Bielenda. Zwolińska sprzedawała swoje firmy i natychmiast zabierała się do budowania nowej. Yonelle to jej najmłodsze biznesowe dziecko. Marka kierowana jest do kobiet po czterdziestym roku życia. Zaistniała na rynku, gdy jej założycielka miała już ponad 60 lat.

Na liście „50 po 50” kapituła plebiscytu umieściła także Jacka Szwajcowskiego, założyciela grupy Pelion, w ramach której działają m.in. sieci drogerii Natura i aptek DOZ.

Jacek Szwajcowski (58 lat)

Założyciel i szef spółki Pelion. Od lat rozwija swoje firmy w branży farmaceutycznej, jednak bardzo intensywny rozwój jego biznesu nastąpił dopiero niedawno, po ukończeniu przez Szwajcowskiego 50 lat. Pelion współtworzy polską gospodarkę, obsługując wszystkie segmenty dystrybucji farmaceutycznej: hurtowy, detaliczny i szpitalny, dodatkowo rozwijając teraz działalność także na Litwie i w Szwecji.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
06.11.2026 10:41
Koniec promocji? Estée Lauder stawia na marki własne
Dominik Saczko
Dominik Saczko
Estée Lauder reorganizuje strategię rabatów.Shutterstock

Estée Lauder zmienia swoją strategię. Rezygnując stopniowo z rabatów, chce skoncentrować się na rozwoju w marki własne. Wszystko wynika z nowego trendu, generującego popyt na perfumy luksusowe. Jak się okazuje, kilka miesięcy temu koncern zrezygnował ze sprzedaży części swoich marek własnych.

Estée Lauder chce skorzystać z nowego trendu

Estée Lauder – amerykańska grupa marek kosmetyków luksusowych – ogranicza działania promocyjne i inwestuje w swoje marki. Jak podaje portal retaildetail.eu, Firma Estée Lauder w coraz mniejszym stopniu polega na rabatach, na rzecz nowego trendu – silnego popytu na luksusowe perfumy a także ożywienia na rynku chińskim.

Wyniki za pierwszy kwartał okazały się lepsze od oczekiwanych przez koncern, a ten podnosi swoje prognozy roczne. W III kwartale 2026 roku przychody grupy wzrosły o 7% – do 3,72 mld dolarów. Sprzedaż w I kwartale 2026 wzrosła o 7% – do 3,72 mld dolarów, co przebiło oczekiwania analityków. Prognozowany przez nich wzrost miał wynieść 5% (do 3,65 mld dolarów) – według danych London Stock Exchange Group. Spółka przewiduje w roku obrotowym 2027 wzrost sprzedaży organicznej w przedziale 4-5,5% (wcześniejsze prognozy wynosiły 3-5%)

Akcje spółki wyniosły w tym roku 4%. W środę rano spadły do około 1%. Prognozowany roczny skorygowany zysk ma wynieść natomiast od 3,2 do 3,45 dolara na akcję (wcześniejszy przedział wynosił 3,1-3,35 dolara na akcję)

Skorygowany zysk na poziomie 72 centów na akcję okazał się wyższy od prognozowanych 51 centów.

Nie będzie sprzedaży marek. Estée Lauder chce inaczej zreorganizować portfolio

Latem Wiadomości Kosmetyczne donosiły, że Estée Lauder Companies zrezygnowało ze sprzedaży trzech znanych marek ze swojego portfolio. Zamiast sprzedaży marek Too Faced, Smashbox i Dr.Jart+, firma stawia na ich reorganizację.

image

Estée Lauder nie sprzeda Too Faced, Smashbox i Dr.Jart+. Koncern zmienia strategię

Największe zmiany dotyczą pierwszej z nich. Too Faced ma być przeniesiona z Los Angeles do Nowego Jorku, dołączając do klastra marek makijażowych Estée Lauder Companies. Smashbox ma z kolei działać w mniejszej strukturze organizacyjnej, a rozwojem Dr.Jart+ zajmie się Ye Jin Kim, odpowiadająca za globalny rozwój i kreacje.

Pracowała w Estée Lauder. Teraz rozwija AI w branży kosmetycznej

Jak pisaliśmy w tym tygodniu, w Wielkiej Brytanii działalność rozpoczęła platforma Parfumerie. Jej najważniejszym narzędziem jest asystent AI – Iris. Zamiast wpisywać nazwę konkretnego produktu lub marki, za pomocą narzędzia można opisać własne preferencje, nastrój, okazję czy nuty zapachowe, które się lubi. Punktem wyjścia może być nawet zapach, który użytkownik chce rozpoznać. Iris potrafi porównywać produkty, proponować sposoby łączenia zapachów, a następnie kierować do sklepów, w których można je kupić.

Platformę założyły Shannon Edwards i Natalie Varma. Pierwsza z nich ma kilkanaście lat doświadczenia w branży kosmetyków i luksusowych perfum, m.in. w Estée Lauder, ale także w Charlotte Tillbury.

Projekt, który właśnie rozpoczął działalność w Wielkiej Brytanii, pozyskał 2 mln funtów finansowania na etapie pre-seed.

Źródła: retaildetail.eu, wiadomoscikosmetyczne.pl

Dominik Saczko
Dominik Saczko
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
04.11.2026 12:20
Marc Jacobs Beauty wraca do gry. Coty przedłuża współpracę z marką o 40 lat
Coty przedłuża licencję Marc Jacobs Beauty o 40 latInstagram Marc Jacobs

Coty zabezpieczyło współpracę z Marc Jacobs Beauty na kolejne cztery dekady. Nowi właściciele domu mody – WHP Global i G-III Apparel Group – podpisali z koncernem kosmetycznym umowę przedłużającą licencję na produkcję i rozwój produktów beauty. Jak informuje WWD, szczegółów finansowych porozumienia nie ujawniono. Długoterminowa umowa potwierdza znaczenie segmentu kosmetycznego dla dalszego rozwoju marki Marc Jacobs.

40 lat współpracy Coty i Marc Jacobs

Przedłużenie licencji nastąpiło kilka miesięcy po zmianie właściciela marki Marc Jacobs. We wrześniu 2026 roku LVMH Moët Hennessy Louis Vuitton sfinalizowało sprzedaż domu mody na rzecz WHP Global i G-III Apparel Group. Transakcja opiewała na około 925 mln dolarów. Obie firmy objęły po 50 proc. udziałów w marce, a G-III przejęło dodatkowo jej działalność operacyjną.

Nowi właściciele zdecydowali się kontynuować współpracę z Coty, które odpowiada za rozwój biznesu kosmetycznego Marc Jacobs od 2003 roku. W tym czasie koncern wprowadził na rynek kolejne linie zapachowe, w tym Daisy Marc Jacobs, Daisy Wild i Perfect Marc Jacobs.

– Marc Jacobs to silna globalna marka z dużym potencjałem i perspektywami rozwoju. Kosmetyki odgrywają istotną rolę w relacji marki z konsumentami, a Coty odegrało kluczową rolę w budowaniu biznesu zapachowego Marc Jacobs i ponownym uruchomieniu Marc Jacobs Beauty – powiedział Yehuda Shmidman, założyciel, prezes i dyrektor generalny WHP Global, cytowany przez WWD.

image

LVMH sprzedaje kolejną markę. Patou wraca do poprzedniego właściciela

Marc Jacobs Beauty wróciło na rynek z nową linią makijażu

Jednym z najważniejszych elementów współpracy jest rozwój kosmetyków kolorowych. W 2023 roku Coty zapowiedziało uruchomienie nowej odsłony makijażowej marki Marc Jacobs Beauty. Jej pierwsza wersja zadebiutowała w 2013 roku pod skrzydłami Kendo Brands, jednak została wycofana z rynku w 2021 roku.

Nowa linia makijażu oficjalnie trafiła do sprzedaży w maju 2026 roku i jest obecnie dostępna w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Australii oraz Kanadzie. Produkty można kupić w perfumeriach Sephora i za pośrednictwem kanałów internetowych.

Według danych przekazanych przez Coty, początek sprzedaży przekroczył oczekiwania koncernu. Produkty Marc Jacobs Beauty osiągają wyniki powyżej założonych celów, a marka znalazła się wśród 20 najlepiej sprzedających się marek makijażowych w Sephora w Wielkiej Brytanii oraz Australii i Nowej Zelandii. W Stanach Zjednoczonych eyeliner i cienie do powiek marki zajęły miejsca w pierwszej piątce w swoich kategoriach w Sephora.

– Marc Jacobs to jedna z wielkich kreatywnych marek w świecie mody. Jesteśmy dumni z tego, co wspólnie zbudowaliśmy przez ponad dwie dekady. Przedłużenie umowy jest potwierdzeniem pozycji Coty jako partnera dla czołowych luksusowych marek modowych i lifestylowych – skomentował Markus Strobel, prezes wykonawczy i tymczasowy dyrektor generalny Coty.

Nowi właściciele mają plan

Zadowolenia z przedłużenia współpracy nie kryje również G-III Apparel Group. Jej prezes i dyrektor generalny Morris Goldfarb podkreślił, że Coty dysponuje doświadczeniem i globalnym zasięgiem niezbędnymi do dalszego rozwijania biznesu beauty Marc Jacobs. Dodał, że nowa umowa odzwierciedla wspólne przekonanie partnerów o długoterminowym potencjale marki.

Czterdziestoletnia licencja daje Coty możliwość dalszego rozwijania zarówno portfolio zapachowego, jak i kosmetyków kolorowych pod szyldem Marc Jacobs. Dla koncernu to także umocnienie współpracy z jednym z rozpoznawalnych nazwisk świata mody.

 

Źródło: WWD

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
06. listopad 2026 14:12