StoryEditor
Producenci
04.02.2022 00:00

Yope od tego roku będzie przeznaczać 1 proc. obrotu na ekologię i działania CSR

Marka Yope zadeklarowała, że od 2022 roku będzie przeznaczać 1 proc. swojego obrotu na działania dla Ziemi i dla społeczności. Deklaracja jest częścią nowej strategii marki: #YOPEforGOOD.

Yope w ramach wykorzystania 1 proc. inwestuje w nowoczesne ekologicznych opakowania, certyfikowane składniki, rozwój sieci stacji refill, ale też akcje charytatywne i społeczne, wsparcie finansowe oraz rzeczowe na rzecz fundacji oraz w promocję i komunikację wartości społecznej odpowiedzialności biznesu.

– Po raz pierwszy policzyliśmy, ile przeznaczamy na inicjatywy z zakresu zrównoważonego rozwoju – w skali roku może to być nawet ponad pół miliona złotych – zdradził Paweł Kosowicz, współwłaściciel marki.

Firma jest znana z prospołecznych i proekologicznych działań. Niedawno wspierała seniorów, a wcześniej przekazywała część swoich zysków na wysiewanie łąk i sadzenie lasów czy budowę hoteli dla dzikich pszczół.

O planetę dba również poprzez swoje produkty. Opakowania Yope wykonane są między innymi z plastiku pochodzącego w 100 proc. z recyklingu, ze szkła i z bio-plastiku, etykiety drukowane są na folii z trzciny cukrowej, a dzięki stacjom refill marka udostępnia klientom możliwość ponownego napełniania opakowań swoimi produktami.

Czytaj też: Yope planuje zainstalować 100 refillomatów

– Społeczna odpowiedzialność to istotna kwestia dla konsumentów, którzy w decyzjach zakupowych zwracają uwagę nie tylko na jakość produktu, ale również na wartości i realne działania stojące za daną marką. Odbiorcy patrzą firmom na ręce i rozliczają z konkretnych działań. Nie wystarczą już okrągłe hasła o „przyczynianiu się do zrównoważonego rozwoju”. Nabierają znaczenia stojące za deklaracjami liczby, które są elementem transparentności marki i budowania zaufania wśród konsumentów – mówi Joanna Pawełczak, odpowiedzialna w Yope za działania CSR.

Czytaj też: Mintel: Konsumenci chcą widzieć efekty deklarowanej przez marki etyki biznesu [TRENDY 2022]

Plany Yope na 2022 rok obejmują między innymi dalszą współpracę z fundacjami i zaangażowanie w kolejne akcje społeczne i charytatywne, redukcję ilości plastiku używanego w opakowaniach nawet o 30 proc. (oznacza to zmniejszenie ilości używanego plastiku rocznie przynajmniej o 10 ton), zwiększenie ilości opakowań pochodzących z recyklingu, rozwinięcie sieci stacji refill – w 2022 roku będzie ich aż 200 w całej Polsce.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 16:28
Zmiana na szczycie Eurofragance od 1 stycznia 2026 roku: Joan Pere Jiménez dyrektorem
Eurofragrance

Eurofragance poinformowało, że 1 stycznia 2026 r. stanowisko dyrektora generalnego objął Joan Pere Jiménez. Spółka, której centrala mieści się w Barcelonie, podkreśla, że nominacja jest elementem strategii opartej na rozwoju wewnętrznych talentów i ma wzmocnić jej pozycję w globalnym sektorze kompozycji zapachowych.

Nowy etap w zarządzaniu firmą opiera się na planie strategicznym zbudowanym wokół trzech filarów: innowacji, ludzi oraz klientów. Według zapowiedzi zarządu taki model ma przyspieszyć ekspansję na rynkach kluczowych i wzmocnić konkurencyjność Eurofragance w perspektywie kolejnych lat.

Proces sukcesji był planowany od 2023 r. i realizowany etapami w 2025 r., aby zapewnić ciągłość zarządzania. Dotychczasowy CEO, Laurent Mercier, który kierował spółką od 2018 r., pozostaje związany z Eurofragance jako członek rady dyrektorów, co ma zagwarantować stabilność strategiczną po zmianie na najwyższym stanowisku.

Joan Pere Jiménez jest związany z firmą od ponad 10 lat. Dołączył jako dyrektor operacyjny (COO), odpowiadając za efektywność operacyjną i rozwój zaplecza przemysłowego. Następnie kierował ekspansją w Europie, Afryce i Turcji, a później w regionie Azji i Pacyfiku. W okresie od stycznia 2024 r. do końca 2025 r. pełnił funkcję dyrektora ds. rynków (Chief Market Officer), zarządzając wszystkimi rynkami na poziomie globalnym.

Zapowiedziany plan działania obejmuje m.in. rozbudowę globalnej obecności poprzez nowe fabryki i Creative Centers oraz przyspieszenie cyfryzacji. Wśród priorytetów wskazano także taktyczne wykorzystanie narzędzi AI, które mają zwiększyć zwinność organizacyjną, tempo innowacji i bliskość współpracy z klientami na poszczególnych rynkach.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 14:09
Nomi Beauty pozywa Estée Lauder o kradzież technologii i potencjalne straty
Estée Lauder mierzy się z kolejną w tym miesiącu kontrowersją.Marzena Szulc

Startup Nomi Beauty złożył pozew w federalnym sądzie na Manhattanie, oskarżając Estée Lauder Companies o bezprawne wykorzystanie technologii, która miała zwiększać sprzedaż kosmetyków w hotelach i kanałach duty free. Spółka twierdzi, że po zerwaniu kontraktów w 2018 i 2020 r. koncern miał przejąć rozwiązania umożliwiające identyfikację rzeczywistych preferencji konsumentów, co — według pozwu — przełożyło się na „dosłownie miliardy dolarów” nowego przychodu po stronie Estée Lauder.

Nomi, której nazwa jest fonetyczną grą słów od „know me”, wskazuje, że jej „tajny składnik” był projektowany z myślą o zwiększaniu sprzedaży w luksusowych hotelach — zarówno w strefach duty free, jak i poprzez zakupy dokonywane bezpośrednio w pokojach. Rozwiązanie miało też ograniczyć zależność koncernu od tradycyjnych kanałów detalicznych i wspierać marki należące do grupy, takie jak Clinique oraz MAC Cosmetics.

Zgodnie z treścią skargi Estée Lauder, zamiast wywiązać się z umów lub sfinalizować rozmowy o przejęciu Nomi, miał „zagłodzić” partnerów hotelowych startupu poprzez ograniczenie dostaw produktów, a następnie wdrożyć konkurencyjne programy. Te inicjatywy uruchomiono m.in. w Chinach, Kostaryce, Malezji, Wielkiej Brytanii oraz w Stanach Zjednoczonych, a — jak twierdzi Nomi — miały one opierać się na tych samych tajemnicach handlowych, które startup przekazywał koncernowi przez lata.

image

Ronald Lauder zamieszany w plany Trumpa dt. Grenlandii? Konsumenci sugerują bojkot Estée Lauder

Nomi domaga się odszkodowania o nieujawnionej wartości, obejmującego roszczenia kompensacyjne, karne oraz potrójne. Prawnik spółki, Matthew Schwartz, stwierdził w korespondencji mailowej, że „skradzione innowacje Nomi wprowadziły Estée Lauder w erę informacji”, a koncern nadal „czerpie z nich ogromne korzyści finansowe”. Obie firmy mają siedziby w Nowym Jorku; Estée Lauder nie odpowiedział bezpośrednio na prośby o komentarz.

Pozew pojawia się w momencie, gdy Estée Lauder realizuje strategię „Beauty Reimagined”, ogłoszoną w lutym ubiegłego roku. Plan zakłada m.in. nowe premiery w segmencie prestiżowym, uproszczenie łańcucha dostaw oraz redukcję kosztów, w tym zapowiedź nawet 7 000 zwolnień, mających pomóc w odbudowie wyników po okresie spadków sprzedaży.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
24. styczeń 2026 15:23