StoryEditor
Producenci
01.04.2020 00:00

Zaplanuj powrót do gry: jakie podjąć działania średniookresowe na rok 2020? [McKinsey]

- Nie można zaprzeczyć, że pandemia COVID-19 sprawiła, że rok 2020 będzie trudny. Dla niektórych firm nawet przetrwanie będzie wyzwaniem. Jeśli jednak firmy odzieżowe i kosmetyczne podejmą odważne działania, mogą nie tylko stawić czoła kryzysowi, ale wyjść z niego jeszcze silniejsze - uważają analitycy raportu McKinseya, którzy opracowali kryzysową strategię dla przedsiębiorstw. 

Niektóre działania mogą pomóc firmom zminimalizować negatywne skutki i zmaksymalizować szanse w drugiej połowie roku. Poniższe kroki dotyczą większości przedsiębiorstw, a wariancja podyktowana jest głównie wielkością sieci sklepów.

1. Przygotuj się do ponownego otwarcia sklepów i kierowania ruchem

Podejmuj przemyślane decyzje „od sklepu do sklepu” po ponownym otwarciu sieci sklepów, nie tylko w celu ochrony zdrowia i zaufania pracowników i konsumentów, ale także dlatego, że większość przedsiębiorstw będzie ograniczona operacyjnie. Możesz zdecydować, że niektóre sklepy powinny zostać ponownie otwarte z zupełnie inną wydajnością - na przykład, obsługując segment konsumentów bardziej zorientowany na wartość i pomagając usunąć nadmiar produktu - lub w ogóle nie powinny być ponownie otwierane.

Oczekujemy, że większość sprzedawców detalicznych zastosuje podejście regionalne w celu ponownego otwarcia sklepów: stopniowe zwiększanie liczby pracowników (szczególnie jeśli konieczne jest ponowne zatrudnienie po dłuższym zamknięciu), cyfrowe zaangażowanie lojalnych klientów, aby zaprosić ich z powrotem do sklepów, testowanie zlokalizowania promocji i zgodność z lokalnymi wymogami. Zachowania i preferencje konsumentów mogły ulec zmianie w czasie kryzysu, więc wybiegający w przyszłość detaliści zostaną ponownie otwarci dzięki nowemu modelowi operacyjnemu skoncentrowanemu na zaangażowaniu klientów i stylizacji (na przykład aby ułatwić bezproblemowy odbiór zamówień online w sklepie i umożliwienie skanowania produktów, które łączą kupujących z recenzjami produktów online).

2. Ponowna ocena planów merchandisingowych na jesień 2020 r. i wiosnę 2021 r

Tygodnie przestojów prawie na pewno zmienią kształt ożywienia w każdej branży. Oczekujemy kontynuacji telepracy, zmniejszenia liczby podróży oraz odwołania lub przełożenia specjalnych wydarzeń (takich jak wesela i festiwale muzyczne). Oczekujemy również wpływu na wydobycie, przy znacznych zmianach w zaopatrzeniu i produkcji. Na przykład producenci odzieży w Bangladeszu stracili 1,5 miliarda dolarów w anulowanych zamówieniach z Europy i Ameryki Północnej.

Marki powinny monitorować dane dotyczące sprzedaży i wymieniać się spostrzeżeniami ze swoimi dostawcami i dostawcami, a następnie przeglądać swoje plany merchandisingowe na jesień i wakacje 2020 i sezon wiosna 2021. Konsumenci próbowali nowych marek i nowych kategorii podczas tego kryzysu, więc - dla marek i sprzedawców detalicznych posiadających zasoby do inwestowania i gotowość do podejmowania ryzyka - może istnieć możliwość pozyskania nowych konsumentów.

Przemysł kosmetyczny wielokrotnie udowodnił, że potrafi odkrywać na nowo siebie i dostosowywać się do tego, gdzie, co i jak kupują konsumenci.

3. Połącz się z lojalistami marki

Najpierw spójrz na swoich najbardziej lojalnych konsumentów, aby przyspieszyć wzrost. Często zdarza się, że 10 procent bazy konsumentów marki zwiększa 60 procent sprzedaży, co sprawia, że ​​aktywacja tych VIP-ów jest koniecznością. Tacy konsumenci prawdopodobnie będą zalewani ofertami innych marek, więc będziesz musiał ustawić poprzeczkę wysoko, aby się wyróżnić; personalizacja będzie najlepszym sposobem na to. Dostosowane promocje, wczesny dostęp do nowych produktów lub limitowanych edycji oraz zaproszenia na wrażenia tylko dla VIP-ów mogą być skutecznymi dźwigniami. Jednocześnie wielu konsumentów może znajdować się w innej sytuacji finansowej niż przed kryzysem. Szczegółowa segmentacja konsumentów i spersonalizowane promocje (nie tylko rabaty, ale oferty zapewniające znaczącą wartość) będą miały kluczowe znaczenie dla utrzymania lojalistów.

Kształtuj kolejne, już "normalne" długoterminowe działania strategiczne

Dyrektorzy generalni powinni wyjść poza dane epidemiologiczne i sprzedażowe, aby sformułować pogląd, w jaki sposób pandemia COVID-19 przekształci ich ekosystemy i jak ich firmy mogą wykorzystać nowe możliwości. Poniższe działania długoterminowe zasługują na uwagę kierownictwa.

1. Mapa strategicznej drogi do odporności finansowej

Kryzysy mogą stworzyć nowe możliwości rozwoju. Firmy wejdą w kryzys z różnych pozycji siły, więc możliwości rozwoju będą w pewnym stopniu ograniczone pozycjami początkowymi. Ale wszystkie firmy powinny dobrze przyjrzeć się portfolio: Czy grasz w najbardziej atrakcyjnych przestrzeniach i kanałach? Czy jesteś skonfigurowany do skutecznego wykonywania, aby wychwycić popyt? Czy istnieje możliwość konsolidacji lub nabycia marek, aktywów lub możliwości w atrakcyjnych wielokrotnościach, które pozwoliłyby lepiej służyć swojemu głównemu klientowi? Dokonaj ważnego wyboru tego, jakie marki, partnerstwa i zmiany organizacyjne należy realizować, ale także o tym, czego nie realizować. Kryzys może doprowadzić do masowego wstrząsu, a gracze, którzy zadają trudne pytania i odpowiedzą na nie, będą lepiej przygotowani do ożywienia swojej działalności.

2. Zbuduj swój model operacyjny na bazie cyfrowej i stań się prawdziwie wielokanałowy

Podczas gdy w krótkim okresie szok popytowy spowodował spadek konwersji online i sprzedaży, uważamy, że w dłuższej perspektywie mogą wystąpić trwałe zmiany w zachowaniach zakupowych konsumentów, które zwiększą ruch i kategorie w Internecie. Na przykład w Chinach nowe segmenty klientów i rynki skłaniają się ku e-commerce; to samo może się zdarzyć w Ameryce Północnej.

Detaliści mogli zobaczyć szersze zastosowanie e-handlu wśród wcześniej niedostatecznie nasyconych kategorii i segmentów konsumenckich (takich jak wyżu demograficznego, a nawet pokolenia Z, którzy według ostatnich badań McKinsey częściej niż milenialsi chodzą do centrów handlowych).

Skorzystaj z okazji, aby wskoczyć na cyfrową arenę, czyniąc ją centrum swojego modelu operacyjnego. Zacznij od zmiany celów miksu kanałów i alokacji inwestycji, aby zwiększyć udział kanałów online. Przyspiesz personalizację w marketingu cyfrowym, abyś mógł zapewniać taką samą jakość interakcji online, jak klienci są przyzwyczajeni w sklepach. Odkryj nowe sposoby współpracy z detalistami internetowymi, aby zyskać dynamikę wzrostu poprzez ich kanały, jednocześnie chroniąc kapitał swojej marki.

3. Przewiduj zmiany nastrojów i zachowań konsumentów

Chociaż nikt nie jest w stanie przewidzieć, jak będzie wyglądać sytuacja, gdy wrócimy do normalności, oczekujemy silnego pragnienia ze strony konsumentów, aby powrócić do swoich nawyków, gdy tylko warunki na to pozwolą. Niektóre tematy, które zaczęły pojawiać się w badaniach konsumenckich i dyskusjach z dyrektorami generalnymi, obejmują:

• Czas wolny. Wiele osób powróci do zupełnie innego środowiska pracy - takiego, w którym telepraca, elastyczne godziny pracy i nacisk na równowagę między życiem zawodowym a prywatnym to nowe normy. Komfort może stać się najważniejszym czynnikiem przy zakupie odzieży czy kosmetyków. Trend „kazualizacji”, który był już silny przed kryzysem, może jeszcze przyspieszyć.

Koncentracja na elastycznych łańcuchach dostaw. Wiele firm będzie szukało onshoringu lub nearshoringu, ponieważ zaczynają cenić elastyczny łańcuch dostaw w stosunku do taniego.

Ewolucja w "czystym pięknie". Może nastąpić zmiana w tym, co „czyste piękno” oznacza w kosmetykach i produktach do pielęgnacji ciała, ponieważ konsumenci coraz częściej kładą nacisk na bezpieczeństwo i jakość produktów w stosunku do składników organicznych lub całkowicie naturalnych.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Biznes
26.08.2026 14:24
Ozempic czy Mounjaro napędzają nowy rynek suplementów i beauty. W użytkowników GLP-1 celuje nie tylko Nestle. Eksperci ostrzegają
Ankieta Instytutu Gallupa - wyniki dotyczące stosowania GLP-1Gallup

Preparaty białkowe, witaminy i minerały, elektrolity, produkty wspierające jelita, a także suplementy na włosy i skórę — wokół osób stosujących leki GLP-1 powstaje nowa kategoria produktów „towarzyszących”. O ten rynek rywalizują już producenci suplementów, żywności i składników oraz firmy farmaceutyczne. Wejście Nestlé potwierdza potencjał kategorii. Esperci ostrzegają, że nie każdy produkt czy oznaczenie GLP-1 ma uzasadnienie naukowe.

Leki z grupy agonistów receptora GLP-1, takie jak Ozempic, Wegovy, Mounjaro czy Zepbound, nie zmieniają wyłącznie rynku farmaceutycznego. Ich rosnąca popularność wpływa także na sposób odżywiania, sprzedaż żywności funkcjonalnej, suplementów diety i produktów beauty-from-within.

Jak podaje portal "NutraIngredients", 11 proc. dorosłych Amerykanów przyjmuje obecnie leki GLP-1 w celu redukcji masy ciała. To wystarczająco duża grupa konsumentów, by wokół potrzeb pojawiających się podczas terapii zaczął powstawać odrębny rynek tzw. companion nutrition, czyli żywienia i suplementacji wspierających osoby stosujące te leki.

image
Ankieta Instytutu Gallupa - wyniki dotyczące stosowania GLP-1
Gallup

Nestlé zmienia zagrożenie w szansę biznesową

Dla największych koncernów spożywczych leki ograniczające apetyt początkowo były przede wszystkim zagrożeniem: ich upowszechnienie może zmniejszać popyt na przekąski, napoje i żywność paczkowaną. Nestlé próbuje jednak wykorzystać tę zmianę do stworzenia nowego obszaru działalności.

image

Nestlé chce zarobić na lekach odchudzających. Rozwija produkty dla użytkowników GLP-1

W 2024 r. Nestlé Health Science uruchomiło w Stanach Zjednoczonych platformę żywieniową dla użytkowników GLP-1. Łączy ona produkty i materiały dotyczące m.in. zachowania masy mięśniowej, zdrowia jelit, odpowiedniej podaży mikroskładników, nawodnienia, kondycji skóry i włosów oraz kontroli ponownego wzrostu masy ciała. W ofercie znalazły się marki należące do koncernu, m.in. Garden of Life, Boost, Nature’s Bounty, Nuun i Vital Proteins.

W sierpniu 2026 r. firma poinformowała, że dalej rozwija tę strategię. Według Reutersa Nestlé wykorzystuje sztuczną inteligencję i wiedzę z zakresu żywienia do analizowania badań klinicznych, identyfikowania połączeń składników oraz projektowania produktów odpowiadających na potrzeby osób stosujących GLP-1. Koncern przygląda się m.in. utracie masy mięśniowej oraz zmianom wyglądu twarzy towarzyszącym szybkiemu chudnięciu.

Suplementy były pierwsze, ale konkurencja szybko rośnie

Producenci suplementów wcześniej niż wielkie firmy spożywcze zaczęli odpowiadać na nowe potrzeby tej grupy konsumentów. Na rynek trafiały produkty z białkiem, błonnikiem, witaminami i minerałami, elektrolitami, probiotykami oraz składnikami kierowanymi do osób obawiających się pogorszenia kondycji włosów i skóry podczas szybkiej redukcji masy ciała.

Scott Dicker, dyrektor ds. analiz rynkowych w SPINS, ocenia na łamach NutraIngredients, że zaangażowanie firm spożywczych, suplementacyjnych, składnikowych i farmaceutycznych wokół tej samej potrzeby konsumenckiej świadczy o dojrzewaniu kategorii. Wejście dużych graczy może powiększyć cały rynek, ale jednocześnie zwiększa presję na wyspecjalizowane marki suplementów.

image

Honorata Jarocka, Mintel: Efekt Ozempiku w koszyku. Jak leki GLP-1 redefiniują strategię marek spożywczych? [Retail Trends 2026]

Koncerny dysponują skalą, rozbudowaną dystrybucją, dużymi budżetami badawczo-rozwojowymi i szerokim zasięgiem konsumenckim. Mniejsze marki mogą konkurować szybkością wprowadzania innowacji, wyspecjalizowanymi recepturami, wiarygodnością w środowisku medycznym oraz lepszym rozpoznaniem potrzeb użytkowników.

Granice między branżami już się zacierają. Novonesis i Novo Nordisk rozpoczęły współpracę badawczą dotyczącą mikrobiomu i zdrowia metabolicznego. Firmy analizują m.in. możliwość wykorzystania rozwiązań synbiotycznych oraz biomarkerów mikrobiomu. Pokazuje to, że rynek produktów towarzyszących GLP-1 może objąć nie tylko klasyczne suplementy, ale też żywność funkcjonalną, składniki specjalistyczne i rozwiązania rozwijane wspólnie z sektorem farmaceutycznym.

Obietnice dotyczące „Ozempic face”

Nie wszystkie segmenty nowej kategorii mają jednak równie mocne uzasadnienie. Dr Kantha Shelke, wykładowczyni Johns Hopkins University i założycielka firmy Corvus Blue, wskazuje, że największe znaczenie ma gęstość odżywcza produktów. Przy mniejszym apetycie i ograniczonej ilości spożywanego jedzenia trudniej dostarczyć odpowiednią ilość białka, witamin i składników mineralnych.

image

Firmy kosmetyczne wprowadzają pielęgnację korygującą tzw. Ozempic face

Najsilniejsze podstawy naukowe ma wsparcie podaży białka i ochrona beztłuszczowej masy ciała, szczególnie w połączeniu z treningiem oporowym. Uzasadnione może być także zwrócenie uwagi na mikroskładniki i nawodnienie. Nie oznacza to jednak, że każdy taki produkt wymaga specjalnej receptury „dla GLP-1” — podobne potrzeby mogą występować również u innych konsumentów jedzących mniej lub szybko tracących masę ciała.

- Znacznie ostrożniej należy podchodzić do produktów kosmetycznych i suplementów obiecujących przeciwdziałanie tzw. Ozempic face. Określenie to opisuje widoczną utratę tkanki tłuszczowej w obrębie twarzy podczas szybkiego chudnięcia. Nie jest ona skutkiem niedoboru kolagenu, a obecnie nie ma dowodów, że doustne przyjmowanie kolagenu może odtworzyć utraconą objętość twarzy lub w sposób ukierunkowany napiąć luźną skórę — podkreśla Shelke.

Dla branży beauty rosnące zainteresowanie kondycją skóry i włosów w trakcie terapii GLP-1 otwiera przestrzeń do wprowadzania nowych produktów.

Komunikacja powinna opierać się na realnym działaniu składników i dowodach, a nie na obietnicy rozwiązania skutków szybkiej utraty tkanki tłuszczowej.

Sama zmiana etykiety nie wystarczy

Według ekspertki wiele firm na razie przede wszystkim zmienia pozycjonowanie już istniejących produktów. Znacznie mniej marek rzeczywiście modyfikuje receptury pod kątem osób przyjmujących GLP-1. Tymczasem użytkownicy tych leków mogą jeść mniejsze porcje, inaczej odczuwać apetyt i wybierać inne smaki, co stawia przed producentami konkretne wyzwania formulacyjne i sensoryczne.

W dłuższej perspektywie określenie „GLP-1 companion” może stracić na znaczeniu, a produkty zostaną włączone do szerszych kategorii zdrowia metabolicznego, kontroli masy ciała i wellness. Konsumenci szukają bowiem nie tyle produktów związanych z mechanizmem działania leku, ile konkretnych korzyści: sytości, zachowania mięśni, komfortu trawiennego, nawodnienia i odpowiedniego odżywienia.

Na trwałym wzroście popytu mogą więc skorzystać segmenty białka, błonnika, probiotyków, elektrolitów i celowanej suplementacji witaminowo-mineralnej. W obszarze beauty-from-within przewagę zyskają natomiast marki, które potrafią udokumentować działanie i uczciwie określić granice swoich produktów. Sama etykieta z hasłem GLP-1 może przyciągnąć uwagę, ale wraz z dojrzewaniem rynku przestanie wystarczać.

*Opracowanie własne na podstawie artykułu Danielle Masterson „GLP-1 nutrition race heats up as Nestlé, supplements and pharma target ‘companion’ market”, opublikowanego 25 sierpnia 2026 r. w serwisie NutraIngredients, informacji Nestlé Health Science oraz Reutersa.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
25.08.2026 15:26
Branża beauty ostro krytykuje reformę podatkową rządu. Wyższy CIT uderzy w wiele firm kosmetycznych [LISTA]
materiał partnera

Wzrost stawki z 19% do 22% dla podmiotów o rocznych przychodach przekraczających 50 mln euro (200 mln zł). Zmiana może objąć około 4,4 tys. podatników - w tym perły polskiego eksportu oraz dziesiątki rozwijających się i zatrudniających setki tysięci osób firm z branży beauty: Ziaja, Eris, Bieledna czy Eveline Cosmetics, które ostro skrytykowały reformę.

Rząd serwuje polskiej gospodarce potężne obciążenia. Największe przedsiębiorstwa (o przychodach powyżej 50 mln euro) zapłacą podatek CIT według stawki 22 proc. zamiast dotychczasowych 19 proc. Oznacza to realny wzrost stawki aż o 16 proc. Zmiana dotknie około 4,4 tys. podmiotów – w tym perły polskiego eksportu. Firma wykazująca 100 mln zł dochodu zapłaci nawet 3 mln zł dodatkowego podatku rocznie.

Eveline Cosmetics i Ziaja: Wyższy CIT to hamulec dla inwestycji i innowacji

Ekonomiści, m.in. przedstawiciele Business Centre Club, wskazują, że choć zmiana ma być teoretycznie neutralna dla budżetu, to de facto przesuwa obciążenia na kapitał. W praktyce wyższy CIT może stać się hamulcem inwestycyjnym. Skutki reformy jako pierwsi odczują giganci produkcyjni z sektora beauty.

– Dla polskich producentów kosmetyków, którzy na co dzień ostro konkurują z zagranicznymi korporacjami na rynkach globalnych, podniesienie CIT do 22 proc. to potężny cios w budżety inwestycyjne. Zamiast reinwestować wypracowane zyski w nowoczesne laboratoria, innowacyjne formuły i zrównoważoną produkcję, będziemy musieli oddać te środki fiskusowi. To krok, który ewidentnie osłabi konkurencyjność całej branży beauty w Polsce, z której nasz kraj słynie na świecie – komentuje przedstawiciel zarządu Eveline Cosmetics.

Podobne obawy płyną z otoczenia innych dużych graczy rynkowych, takich jak Ziaja, dla których uszczuplenie kapitału na rozwój może spowolnić dynamikę rynkową i wymusić podniesienie cen produktów docelowych na półkach sklepów.

Kosmetyczne zmiany uderzą w ryczałtowców

Rząd zapowiedział zmiany w podatku dochodowym od osób fizycznych (PIT) - ograniczają się one do podniesienia progu stawki 12 proc. ze 120 tys. do 130 tys. zł oraz wprowadzenia nowej stawki buforowej w wysokości 24 proc. dla przedziału 130–150 tys. zł. Stawka 32 proc. będzie obowiązywać dopiero powyżej 150 tys. zł.

Jak wynika z wyliczeń ekspertów, maksymalna korzyść dla podatnika wyniesie zaledwie 3600 zł rocznie, czyli około 300 zł miesięcznie. Co kluczowe, miliony osób zarabiających poniżej 120 tys. zł nie zyskają na reformie ani złotówki. To zmiana wyłącznie dla wąskiego wycinka klasy średniej.

Drastycznemu cięciu ulega również limit przychodów uprawniający do korzystania z ryczałtu – z 2 mln euro spadnie on do zaledwie 250 tys. euro (obniżka o ponad 87 proc.). Oznacza to wypchnięcie tysięcy średnich firm usługowych do rozliczeń według skali. Dodatkowo danina solidarnościowa dla najbogatszych wzrośnie z 4 proc. do 5 proc.

Przedstawiciele biznesu oraz ekonomiści (m.in. Business Centre Club) oceniane zmiany widzą jako próbę ograniczenia tzw. arbitrażu podatkowego – czyli zmniejszenia różnic w opodatkowaniu etatu i samozatrudnienia. Wskazują jednak na poważne ryzyka:

- Hamulec inwestycyjny: Wyższy CIT dla największych graczy może bezpośrednio obniżyć ich skłonność do reinwestowania zysków, co w dłuższej perspektywie grozi spowolnieniem wzrostu gospodarczego.

- Zbytnia ciasnota nowych progów: Przedział stawki 24% (130–150 tys. zł) jest bardzo wąski (20 tys. zł), co zdaniem biznesu wymaga rozszerzenia, by stawka ta spełniała rolę trwałego bufora.

- Wypychanie z ryczałtu: Odrzucenie limitu ryczałtu do 1 mln zł uderzy w średnie przedsiębiorstwa i firmy usługowe, zmuszając je do powrotu na rozliczenie według skali lub podatku liniowego.

Czołowe firmy branży kosmetycznej i beauty w Polsce

Reforma dotknie zarówno wielkie koncerny objęte wyższym CIT-em, jak i mniejsze podmioty produkcyjne czy sieciowe z sektora beauty. Do największych polskich producentów i marek kosmetycznych należą:

  • Ziaja – jeden z liderów polskiego rynku z szerokim portfolio kosmetyków pielęgnacyjnych.
  • Bielenda Kosmetyki Naturalne – dynamicznie rozwijający się producent (właściciel m.in. marek Soraya i Dermika).
  • Dr Irena Eris – znany producent kosmetyków premium i dermokosmetyków oraz operator instytutów i hoteli SPA.
  • Eveline Cosmetics – duży producent i eksporter kosmetyków pielęgnacyjnych oraz kolorowych.
  • Oceanic – producent specjalistycznych dermokosmetyków (m.in. marka AA).
  • Inglot – międzynarodowa polska marka z sektora kosmetyków do makijażu.
  • Cosmo Group – lider rynku stylizacji paznokci (właściciel marki NEONAIL).
  • Global Cosmed – duży wytwórca kosmetyków i chemii gospodarczej (marki Apart, Bobini).
  • Torf Corporation – producent kosmetyków pielęgnacyjnych marki Tołpa.

 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
27. sierpień 2026 09:15