StoryEditor
Producenci
01.04.2020 00:00

Zaplanuj powrót do gry: jakie podjąć działania średniookresowe na rok 2020? [McKinsey]

- Nie można zaprzeczyć, że pandemia COVID-19 sprawiła, że rok 2020 będzie trudny. Dla niektórych firm nawet przetrwanie będzie wyzwaniem. Jeśli jednak firmy odzieżowe i kosmetyczne podejmą odważne działania, mogą nie tylko stawić czoła kryzysowi, ale wyjść z niego jeszcze silniejsze - uważają analitycy raportu McKinseya, którzy opracowali kryzysową strategię dla przedsiębiorstw. 

Niektóre działania mogą pomóc firmom zminimalizować negatywne skutki i zmaksymalizować szanse w drugiej połowie roku. Poniższe kroki dotyczą większości przedsiębiorstw, a wariancja podyktowana jest głównie wielkością sieci sklepów.

1. Przygotuj się do ponownego otwarcia sklepów i kierowania ruchem

Podejmuj przemyślane decyzje „od sklepu do sklepu” po ponownym otwarciu sieci sklepów, nie tylko w celu ochrony zdrowia i zaufania pracowników i konsumentów, ale także dlatego, że większość przedsiębiorstw będzie ograniczona operacyjnie. Możesz zdecydować, że niektóre sklepy powinny zostać ponownie otwarte z zupełnie inną wydajnością - na przykład, obsługując segment konsumentów bardziej zorientowany na wartość i pomagając usunąć nadmiar produktu - lub w ogóle nie powinny być ponownie otwierane.

Oczekujemy, że większość sprzedawców detalicznych zastosuje podejście regionalne w celu ponownego otwarcia sklepów: stopniowe zwiększanie liczby pracowników (szczególnie jeśli konieczne jest ponowne zatrudnienie po dłuższym zamknięciu), cyfrowe zaangażowanie lojalnych klientów, aby zaprosić ich z powrotem do sklepów, testowanie zlokalizowania promocji i zgodność z lokalnymi wymogami. Zachowania i preferencje konsumentów mogły ulec zmianie w czasie kryzysu, więc wybiegający w przyszłość detaliści zostaną ponownie otwarci dzięki nowemu modelowi operacyjnemu skoncentrowanemu na zaangażowaniu klientów i stylizacji (na przykład aby ułatwić bezproblemowy odbiór zamówień online w sklepie i umożliwienie skanowania produktów, które łączą kupujących z recenzjami produktów online).

2. Ponowna ocena planów merchandisingowych na jesień 2020 r. i wiosnę 2021 r

Tygodnie przestojów prawie na pewno zmienią kształt ożywienia w każdej branży. Oczekujemy kontynuacji telepracy, zmniejszenia liczby podróży oraz odwołania lub przełożenia specjalnych wydarzeń (takich jak wesela i festiwale muzyczne). Oczekujemy również wpływu na wydobycie, przy znacznych zmianach w zaopatrzeniu i produkcji. Na przykład producenci odzieży w Bangladeszu stracili 1,5 miliarda dolarów w anulowanych zamówieniach z Europy i Ameryki Północnej.

Marki powinny monitorować dane dotyczące sprzedaży i wymieniać się spostrzeżeniami ze swoimi dostawcami i dostawcami, a następnie przeglądać swoje plany merchandisingowe na jesień i wakacje 2020 i sezon wiosna 2021. Konsumenci próbowali nowych marek i nowych kategorii podczas tego kryzysu, więc - dla marek i sprzedawców detalicznych posiadających zasoby do inwestowania i gotowość do podejmowania ryzyka - może istnieć możliwość pozyskania nowych konsumentów.

Przemysł kosmetyczny wielokrotnie udowodnił, że potrafi odkrywać na nowo siebie i dostosowywać się do tego, gdzie, co i jak kupują konsumenci.

3. Połącz się z lojalistami marki

Najpierw spójrz na swoich najbardziej lojalnych konsumentów, aby przyspieszyć wzrost. Często zdarza się, że 10 procent bazy konsumentów marki zwiększa 60 procent sprzedaży, co sprawia, że ​​aktywacja tych VIP-ów jest koniecznością. Tacy konsumenci prawdopodobnie będą zalewani ofertami innych marek, więc będziesz musiał ustawić poprzeczkę wysoko, aby się wyróżnić; personalizacja będzie najlepszym sposobem na to. Dostosowane promocje, wczesny dostęp do nowych produktów lub limitowanych edycji oraz zaproszenia na wrażenia tylko dla VIP-ów mogą być skutecznymi dźwigniami. Jednocześnie wielu konsumentów może znajdować się w innej sytuacji finansowej niż przed kryzysem. Szczegółowa segmentacja konsumentów i spersonalizowane promocje (nie tylko rabaty, ale oferty zapewniające znaczącą wartość) będą miały kluczowe znaczenie dla utrzymania lojalistów.

Kształtuj kolejne, już "normalne" długoterminowe działania strategiczne

Dyrektorzy generalni powinni wyjść poza dane epidemiologiczne i sprzedażowe, aby sformułować pogląd, w jaki sposób pandemia COVID-19 przekształci ich ekosystemy i jak ich firmy mogą wykorzystać nowe możliwości. Poniższe działania długoterminowe zasługują na uwagę kierownictwa.

1. Mapa strategicznej drogi do odporności finansowej

Kryzysy mogą stworzyć nowe możliwości rozwoju. Firmy wejdą w kryzys z różnych pozycji siły, więc możliwości rozwoju będą w pewnym stopniu ograniczone pozycjami początkowymi. Ale wszystkie firmy powinny dobrze przyjrzeć się portfolio: Czy grasz w najbardziej atrakcyjnych przestrzeniach i kanałach? Czy jesteś skonfigurowany do skutecznego wykonywania, aby wychwycić popyt? Czy istnieje możliwość konsolidacji lub nabycia marek, aktywów lub możliwości w atrakcyjnych wielokrotnościach, które pozwoliłyby lepiej służyć swojemu głównemu klientowi? Dokonaj ważnego wyboru tego, jakie marki, partnerstwa i zmiany organizacyjne należy realizować, ale także o tym, czego nie realizować. Kryzys może doprowadzić do masowego wstrząsu, a gracze, którzy zadają trudne pytania i odpowiedzą na nie, będą lepiej przygotowani do ożywienia swojej działalności.

2. Zbuduj swój model operacyjny na bazie cyfrowej i stań się prawdziwie wielokanałowy

Podczas gdy w krótkim okresie szok popytowy spowodował spadek konwersji online i sprzedaży, uważamy, że w dłuższej perspektywie mogą wystąpić trwałe zmiany w zachowaniach zakupowych konsumentów, które zwiększą ruch i kategorie w Internecie. Na przykład w Chinach nowe segmenty klientów i rynki skłaniają się ku e-commerce; to samo może się zdarzyć w Ameryce Północnej.

Detaliści mogli zobaczyć szersze zastosowanie e-handlu wśród wcześniej niedostatecznie nasyconych kategorii i segmentów konsumenckich (takich jak wyżu demograficznego, a nawet pokolenia Z, którzy według ostatnich badań McKinsey częściej niż milenialsi chodzą do centrów handlowych).

Skorzystaj z okazji, aby wskoczyć na cyfrową arenę, czyniąc ją centrum swojego modelu operacyjnego. Zacznij od zmiany celów miksu kanałów i alokacji inwestycji, aby zwiększyć udział kanałów online. Przyspiesz personalizację w marketingu cyfrowym, abyś mógł zapewniać taką samą jakość interakcji online, jak klienci są przyzwyczajeni w sklepach. Odkryj nowe sposoby współpracy z detalistami internetowymi, aby zyskać dynamikę wzrostu poprzez ich kanały, jednocześnie chroniąc kapitał swojej marki.

3. Przewiduj zmiany nastrojów i zachowań konsumentów

Chociaż nikt nie jest w stanie przewidzieć, jak będzie wyglądać sytuacja, gdy wrócimy do normalności, oczekujemy silnego pragnienia ze strony konsumentów, aby powrócić do swoich nawyków, gdy tylko warunki na to pozwolą. Niektóre tematy, które zaczęły pojawiać się w badaniach konsumenckich i dyskusjach z dyrektorami generalnymi, obejmują:

• Czas wolny. Wiele osób powróci do zupełnie innego środowiska pracy - takiego, w którym telepraca, elastyczne godziny pracy i nacisk na równowagę między życiem zawodowym a prywatnym to nowe normy. Komfort może stać się najważniejszym czynnikiem przy zakupie odzieży czy kosmetyków. Trend „kazualizacji”, który był już silny przed kryzysem, może jeszcze przyspieszyć.

Koncentracja na elastycznych łańcuchach dostaw. Wiele firm będzie szukało onshoringu lub nearshoringu, ponieważ zaczynają cenić elastyczny łańcuch dostaw w stosunku do taniego.

Ewolucja w "czystym pięknie". Może nastąpić zmiana w tym, co „czyste piękno” oznacza w kosmetykach i produktach do pielęgnacji ciała, ponieważ konsumenci coraz częściej kładą nacisk na bezpieczeństwo i jakość produktów w stosunku do składników organicznych lub całkowicie naturalnych.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
28.04.2026 10:35
Hydior vs DIOR – siła renomy znaków towarowych w sektorze beauty
Natalia Basałaj, radca prawny, Kancelaria Hansberry Tomkielmat.pras.

W niniejszym artykule na przykładzie sprawy dotyczącej sprzeciwu spółki Dior wobec zgłoszenia znaku towarowego „Hydior” chciałam zwrócić uwagę przede wszystkim producentów z branży beauty, jak szeroka i skuteczna jest ochrona renomowanych znaków towarowych. Warto zachować dużą ostrożności przy kreowaniu oznaczeń inspirowanych znanymi markami – pisze Natalia Basałaj, radca prawny, Kancelaria Hansberry Tomkiel.

100 Najlepszych Globalnych Marek 2025

Międzynarodowa firma konsultingowa Interbrand opublikowała kolejny ranking „Najlepszych Globalnych Marek 2025” (tzw. Best Global Brands 2025), sklasyfikowanych według ich wartości w miliardach dolarów, przy uwzględnieniu trzech kryteriów: wyników finansowych produktów lub usług oznaczonych daną marką, roli marki w procesie podejmowania decyzji zakupowych oraz siły marki rozumianej jako jej zdolność do generowania przyszłych przychodów.

Na szczycie zestawienia niezmiennie od lat znajduje się marka Apple, a tuż za nią marki innych technologicznych gigantów, tj. Microsoft (2. miejsce), Amazon (4.) i Google (5.). Wśród 100 najbardziej wartościowych marek świata nie zabrakło kilku marek z branży beauty: Louis Vuitton (12.), Chanel (24.), Gucci (69.), L’Oréal (59.), Dior (84.), a także Sephora, która zajmuje miejsce 93. 

Jeśli chodzi o markę Dior, to w 2025 r. (względem 2024 r.) odnotowała spadek wartości o 10% (do 9,3 mld USD). Nie świadczy to jednak o jej słabości, lecz raczej o wolniejszym tempie wzrostu dużych marek kosmetycznych w stosunku do marek z innych branży, a także o rosnącej konkurencji.

Jednocześnie handlujące kosmetykami platformy sprzedażowe (np. Amazon) i dystrybutorzy kosmetyków (Sephora) odnotowali wzrost (odpowiednio o 7%, do 319,9 mld USD i 7,7 mld USD). Może to wynikać z faktu, że obecnie rynek kosmetyczny jest rozdrobniony, a tego typu podmioty sprzedają produkty wielu marek i zwiększają swój udział w sprzedaży. Dodatkowo wartość marek technologicznych, takich jak Apple czy Microsoft, rośnie szybciej, podnosząc ogólny poziom rankingu. Przez to nawet stabilne marki kosmetyczne mogą wypadać względnie słabiej.

image

NIVEA vs. NIVELIUM: jak nie wpaść w pułapkę przesadnej inspiracji cudzą marką?

Obecność takich marek jak Chanel i Dior w rankingu potwierdza silną pozycję luksusowych domów mody w branży kosmetycznej. Jednocześnie wszystkie marki ujęte w rankingu można uznać za renomowane nie tylko w potocznym znaczeniu, ale także w rozumieniu prawa własności przemysłowej. Choć przepisy nie zawierają ścisłej definicji pojęcia renomy, zgodnie z utrwalonym podejściem doktryny i orzecznictwa, renoma oznacza, że znak towarowy:

•    jest rozpoznawalny wśród znacznej części właściwego kręgu odbiorców, 

•    kojarzy się z wysoką jakością i określonymi, stale spełnianymi cechami towarów lub usług. 

Sprawa dotycząca sprzeciwu do unijnego zgłoszenia „Hydior”

Praktyczne znaczenie kwestii renomy znaków towarowych wyjaśnia poniżej omawiany spór dotyczący oznaczeń DIOR vs. Hydior. Zapadła w tej sprawie decyzja EUIPO w przystępny sposób pokazuje, jak w praktyce: wykazać renomę znaku towarowego, oceniać podobieństwo oznaczeń oraz towarów i usług, a także jakie znaczenie mają realia rynkowe branży beauty dla przedsiębiorców.

3 marca 2025 r. spółka Parfums Christian Dior z siedzibą w Paryżu (dalej „Wnosząca sprzeciw” lub „Dior”) wniosła sprzeciw wobec zgłoszenia unijnego znaku towarowego „Hydior” (EUTM 19112537), dokonanego przez osobę fizyczną, Chengnv Chen z Shenzhen w Chinach (dalej: „Zgłaszający”). Sprzeciw oparto na wcześniejszym francuskim znaku towarowym „DIOR” (FR 1319530), podnosząc zarzut naruszenia jego renomy oraz istnienia wprowadzającego w błąd podobieństwa między oznaczeniami.

Decyzją z 26 marca 2026 r. (B 3235486) EUIPO uwzględniło sprzeciw w całości ze względu na naruszenie renomy wcześniejszego znaku „DIOR” i odrzuciło zgłoszenie.

Odmówiono rejestracji znaku „Hydior” ponieważ zostały łącznie spełnione trzy wskazane w rozporządzeniu Unii Europejskiej przesłanki:

1.    Wcześniejszy znak cieszy się renomą we Francji; 

2.    Oznaczenia są podobne;

3.    Używanie późniejszego znaku bez uzasadnionej przyczyny mogłoby przynieść Zgłaszającemu nienależną korzyść.

Ad. 1 Jak wykazać renomę oznaczenia na przykładzie Dior

Zdaniem EUIPO wnosząca sprzeciw wykazała, że znak towarowy „DIOR” cieszy się renomą we Francji, w szczególności w odniesieniu do kosmetyków i perfum w klasie 3.

Na potwierdzenie renomy Dior przedstawił szeroki materiał dowodowy, obejmujący w szczególności:

•    materiały reklamowe, 

•    oświadczenia dotyczące danych sprzedażowych za lata 2022–2024, 

•    sprawozdania roczne za lata 2018–2023, 

•    artykuły prasowe (np. „Początki Diora i historia kultowego domu mody” w Vogue France z 2023 r.) opisujące rozwój marki od 1947 r., 

•    pozycję w rankingach marek, w tym we wspomnianym rankingu Interbrand „Best Global Brands” (lata 2021–2024), 

•    dane o obecności w mediach społecznościowych i Internecie (m.in. LinkedIn, TikTok, Pinterest, Facebook), 

•    informacje dotyczące udziałów rynkowych, wydatków reklamowych oraz inwestycji w latach 2017–2024.

Zwracam uwagę, że Wnoszący sprzeciw musi udowodnić, że znak towarowy, na którym opiera się sprzeciw, uzyskał renomę jeszcze przed datą zgłoszenia spornego oznaczenia, a w tym wypadku przed 3 marca 2025 r. 

Moim zdaniem najbardziej przekonującymi dowodami na renomę znaku towarowego najczęściej będą raporty finansowe oraz dane dotyczące nakładów na działania marketingowe, a także publiczne rankingi branżowe czy wyniki badań opinii publicznej potwierdzające wysoki poziom rozpoznawalności wśród odbiorców.

Ad. 2 Poza renomą konieczne jest podobieństwo oznaczeń

EUIPO uznało, że oznaczenia „DIOR” i „Hydior” są podobne wizualnie i fonetycznie, ponieważ wcześniejszy znak „DIOR” jest w całości zawarty w zgłoszonym oznaczeniu:

W ocenie Urzędu część właściwego kręgu odbiorców może postrzegać element „DIOR” jako nazwisko, co wzmacnia prawdopodobieństwo skojarzenia obu znaków. W konsekwencji istnieje ryzyko, że konsumenci dokonają ich powiązania i uznają je za pochodzące z tego samego lub powiązanego źródła. 

Urząd wskazał, że porównywane znaki są słowne, więc chronione jest samo słowo, a nie jego zapis. W konsekwencji dla oceny podobieństwa oznaczeń (wizualnego i fonetycznego) nie ma znaczenia użycie wielkich lub małych liter, o ile zapis jest typowy (bez szczególnych elementów graficznych, stylizacji czy wyróżników, które mogłyby zmieniać jego odbiór). EUIPO uznało więc, że podobieństwo wizualne i fonetyczne ma na tyle intensywny charakter, że może prowadzić do natychmiastowego mentalnego skojarzenia znaku „Hydior” ze znaną marką „DIOR” w świadomości odbiorców.

Co istotne, przy renomie porównywane towary nie muszą być do siebie podobne

Pomimo że sporne towary w klasie 21, takie jak puste butelki, flakony, butelki szklane, atomizery, spraye czy pojemniki nie są identyczne ani wysoce podobne z towarami Dior, zostały uznane za powiązane funkcjonalnie i rynkowo z kosmetykami i perfumami. 

Produkty te mogą służyć do przechowywania, dozowania lub stosowania kosmetyków, na przykład do mieszania rozcieńczonych perfum lub olejków eterycznych z wodą w celu tworzenia dyfuzorów zapachowych, nadawania zapachu pomieszczeniom lub używania perfumowanych mgiełek do ciała z dodatkami dekoracyjnymi, takimi jak drobinki połysku lub brokat. Takie powiązanie zwiększa prawdopodobieństwo skojarzenia oznaczeń przez konsumentów.

Urząd bierze pod uwagę także realia rynkowe

Domy mody, szczególnie w segmencie luksusowym, często wprowadzają na rynek butelki i pojemniki jako element rozszerzania oferty o produkty związane z dekoracją i wyposażeniem wnętrz. Odzwierciedla to szerszą strategię brandingu lifestylowego, w ramach której konsumenci zachęcani są do kontaktu z estetyką marki w różnych kategoriach produktów. W efekcie te same grupy klientów mogą interesować się różnymi produktami tej samej marki i nie można wykluczyć istnienia powiązania rynkowego między porównywanymi produktami.

Ad. 3 Nieuczciwe wykorzystanie renomy wcześniejszego znaku

Skoro wcześniejszy znak towarowy Dior cieszy się renomą, a oznaczenia są podobne, EUIPO przystąpiło do oceny, czy używanie oznaczenia „Hydior” może prowadzić do uzyskania nienależnej korzyści.

Aby stwierdzić istnienie ryzyka szkody, konieczne jest ustalenie, czy – biorąc pod uwagę wszystkie istotne okoliczności – właściwy krąg odbiorców dostrzeże związek (skojarzenie) między porównywanymi znakami.

Przy ocenie tego „związku” EUIPO uwzględniło w szczególności:

•    stopień podobieństwa oznaczeń, 

•    charakter towarów, 

•    siłę renomy wcześniejszego znaku, 

•    jego zdolność odróżniającą. 

W konsekwencji Urząd uznał, że używanie znaku „Hydior” mogłoby prowadzić do nieuczciwego wykorzystania renomy znaku Dior. Istniało również ryzyko osłabienia jego zdolności odróżniającej i wizerunku, ponieważ Zgłaszający mógłby korzystać z prestiżu i atrakcyjności renomowanej marki bez ponoszenia własnych nakładów marketingowych.

Komentarz ekspercki:

System znaków towarowych w UE zapewnia wyjątkowo szeroką ochronę markom renomowanym, takim jak Dior, ponieważ nie wymaga, aby towary lub usługi były podobne do tych objętych spornym oznaczeniem.

W praktyce oznacza to, że rejestracja znaku „Hydior” mogłaby zostać uznana za naruszenie funkcji reklamowej znaku „DIOR”, ponieważ pozwalałaby na wykorzystanie budowanej przez 70 lat „siły przyciągania” oraz renomy marki w celu budowania skojarzeń z luksusem i wysoką jakością.

EUIPO podkreśla, że nawet niewielkie podobieństwo oznaczeń może prowadzić do naruszenia, jeżeli wywołuje skojarzenie z marką o silnej renomie. Im większa renoma znaku, tym szersza i bardziej rygorystyczna ochrona.

Dla branży beauty oznacza to w praktyce konieczność:

•    tworzenia wyraźnie odróżniających się nazw marek, 

•    wcześniejszego badania zdolności rejestrowej oznaczeń oraz  

•    uwzględniania ryzyka sprzeciwu już na etapie brandingu. 

W przeciwnym razie przedsiębiorcy narażają się nie tylko na odmowę rejestracji, ale również na konieczność kosztownego rebrandingu.

Natalia Basałaj, radca prawny, Kancelaria Hansberry Tomkiel

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
27.04.2026 11:29
Miliard dolarów pod znakiem zapytania. P&G ostrzega przed wpływem cen ropy na zyski w 2027 roku
Miliard dolarów to cena, jaką P&G płaci za globalną niestabilnośćshutterstock

Geopolityczne turbulencje na Bliskim Wschodzie zaczynają bezpośrednio uderzać w fundamenty największych graczy FMCG. Procter & Gamble (P&G), właściciel takich marek jak Pantene, Olay czy Tide, ostrzegł inwestorów przed potencjalnym spadkiem zysków o blisko 1 miliard dolarów w roku fiskalnym 2027. Powód? Ceny ropy naftowej oscylujące wokół poziomu 100 USD za baryłkę, które windują koszty surowców i logistyki.

Mimo solidnych wyników sprzedażowych w bieżącym kwartale, koncern przygotowuje się na długofalowe skutki inflacji kosztowej. Dyrektor finansowy P&G, Andre Schulten, wskazuje wprost: duża część materiałów produkcyjnych opiera się na produktach ropopochodnych, co przy obecnej dynamice rynkowej stanowi ogromne wyzwanie dla marż.

Ropa po 100 dolarów. Dlaczego branża beauty traci najwięcej?

Dla giganta takiego jak P&G, którego całkowity koszt sprzedanych towarów wyniósł w 2025 roku niemal 41 mld dolarów, każdy wzrost cen surowców energetycznych ma efekt domina.

  • Surowce: składniki bazowe wielu kosmetyków i detergentów to pochodne ropy.
  • Logistyka: blokada cieśniny Ormuz i zakłócenia na Bliskim Wschodzie drastycznie podnoszą koszty transportu morskiego.
  • Koszty towarowe: tylko w czwartym kwartale fiskalnym 2026 P&G spodziewa się dodatkowego obciążenia w wysokości 150 mln dolarów z tytułu wzrostu cen surowców.

Bogaci kupują Pantene, ubożsi szukają oszczędności

Paradoksalnie, mimo czarnych chmur nad zyskami w 2027 roku, obecne wyniki P&G są lepsze od prognoz. Sprzedaż kwartalna wzrosła o 7 proc., osiągając 21,24 mld dolarów. Najsilniejszym motorem wzrostu okazał się segment beauty (+5 proc. organicznie).

Na rynku wyraźnie rysuje się jednak dwutorowość zachowań konsumenckich:

  • Segment Premium: zamożniejsi klienci w Ameryce Północnej i Europie chętnie sięgają po nowości produktowe, takie jak zaawansowane szampony Pantene czy kremy Olay, akceptując wyższe ceny.
  • Segment Value: gospodarstwa domowe o niższych dochodach, przyciśnięte kosztami życia, coraz częściej rezygnują z markowych produktów na rzecz tańszych zamienników.

Zwiększamy inwestycje, aby utrzymać tempo wzrostu mimo trudnego otoczenia geopolitycznego” – zadeklarował Shailesh Jejurikar, nowy CEO P&G, który objął stery na początku tego roku.

Walka o marże i niespodzianka z Sądu Najwyższego

Mimo wzrostu sprzedaży marża brutto P&G spadła o 100 punktów bazowych – to już szósty kwartał spadków z rzędu. Oprócz surowców winne są cła. Tutaj jednak pojawia się szansa na oddech: Sąd Najwyższy USA unieważnił w lutym część ceł nałożonych w ramach ustawy International Emergency Economic Powers Act. P&G planuje ubiegać się o zwroty z tego tytułu, co może podratować bilans o blisko 400 mln dolarów, choć termin wypłat pozostaje niepewny.

image

Miliardy dolarów do odzyskania: L‘Oréal, Bausch + Lomb i Sol de Janeiro walczą z USA o zwrot ceł

Konkurencja nie śpi: L’Oréal i Beiersdorf w ofensywie

P&G nie jest osamotnione w swoich prognozach. Nestlé również ostrzega przed skutkami blokady szlaków handlowych. Z kolei L’Oréal raportuje najszybszy wzrost od dwóch lat, napędzany popytem na luksusowe zapachy i pielęgnację włosów. W odpowiedzi na rosnące koszty surowców, producent Nivei – Beiersdorf – już zapowiada rozważenie kolejnych podwyżek cen w drugiej połowie roku.

Sytuacja P&G to barometr dla całej branży retail i kosmetycznej. Rok 2026 upłynie pod znakiem walki o efektywność logistyczną i próbę utrzymania lojalności konsumentów przy jednoczesnym przerzucaniu kosztów ropy na cenę końcową.

Kluczowe wnioski:

  • Innowacja produktowa (np. nowe linie Pantene/Olay) pozwala na podnoszenie cen bez drastycznej utraty wolumenu.
  • Zależność od produktów ropopochodnych staje się krytycznym ryzykiem operacyjnym w strategiach ESG i finansowych.
  • Rynek luksusowej pielęgnacji włosów i twarzy wykazuje największą odporność na kryzys inflacyjny.
Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
28. kwiecień 2026 12:06