StoryEditor
Rynek i trendy
03.11.2022 00:00

71 proc. dorosłych ma wrażliwą skórę. Główny winowajca to stres

Niedawny, zlecony przez Aveeno przegląd opublikowanej literatury wykazał, że odsetek osób z wrażliwą skórą zgłaszaną przez samych pacjentów wynosił 71 proc. w populacji ogólnej, co stanowi wzrost o 55 proc. w ciągu zaledwie dwóch dekad.

Jednak w niedawno opublikowanym Raporcie o stanie wrażliwości skóry Aveeno wskazuje, że „wrażliwa skóra” – zwykle definiowana jako „nieprzyjemne reakcje czuciowe na bodźce, które nie powinny wywoływać takich wrażeń” – sama w sobie nie jest diagnozą kliniczną. Może obejmować szereg problemów skórnych, od reakcji na zewnętrzne czynniki środowiskowe, produkt lub składnik, po objawy podstawowej choroby skóry.

Relacja skóra-psyche

Aby lepiej zrozumieć przyczyny wrażliwej skóry i zbadać związek między ciałem, umysłem i skórą, marka Johnson & Johnson (właściciel Aveeno) przeprowadziła ankietę internetową wśród 1000 uczestników (800 kobiet, 200 mężczyzn, w wieku 18-65 lat), którzy samookreślili się jako posiadacze skóry wrażliwej o różnym pochodzeniu etnicznym. Badania potwierdzają związek między emocjami a postrzeganiem wrażliwej skóry.

Wyniki pokazują, że konsumenci uważają, że stres i współistniejące obciążenia psychiczne powodują większość reakcji skórnych. Co więcej, osoby, które zidentyfikowały jako wyjątkowo wrażliwe, miały 200 proc. większe prawdopodobieństwo zdiagnozowania egzemy, trądziku różowatego, trądziku lub alergii niż osoby, które określiły się jako mało wrażliwe.

Szacuje się, że jedna trzecia pacjentów z chorobami skóry, takimi jak trądzik, atopowe zapalenie skóry, łuszczyca i trądzik różowaty, zmaga się z zaburzeniami emocjonalnymi, w tym lękiem i depresją. Ponadto 50 proc. dorosłych z umiarkowanym lub ciężkim atopowym zapaleniem skóry stwierdziło, że pogarsza to ich funkcjonowanie społeczne, sen, wydajność pracy, zajęcia rekreacyjne i relacje rodzinne. – Leczenie pacjentów wykracza daleko poza zwykłą analizę ich skóry. Chodzi o to, jak ich skóra wpływa na ich ogólne samopoczucie emocjonalne, i konsekwentnie widzę to u moich pacjentów – powiedziała dr Mara Weinstein Velez, dermatolożka i płatna konsultantka Aveeno.

Czytaj także: Skóra wrażliwa nie musi unikać kwasów

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
28.04.2026 12:31
Od „anti-age” do „no-age”. Jak zmienia się język, oferta i odpowiedzialność marek w starzejącym się społeczeństwie?
Od „anti-age” do „no-age”. Jak zmienia się język, oferta i odpowiedzialność marek w starzejącym się społeczeństwie?Materiał Partnera

Starzenie się przez dekady było jednym z najlepiej monetyzowanych „problemów” w marketingu, ponieważ branża beauty i wellness budowała wzrost na narracji deficytu, w której najpierw wskazywano zagrożenie w postaci zmarszczek czy utraty jędrności, a następnie oferowano produkt jako rozwiązanie. Dziś ten model wyraźnie się wyczerpuje, a zmiana widoczna na poziomie języka, gdzie „anti-age” ustępuje miejsca „pro-age”, jest jedynie symptomem głębszej transformacji w sposobie myślenia o wieku, zdrowiu i dobrostanie.

Konsumenci coraz rzadziej chcą walczyć z czasem, natomiast coraz częściej oczekują wsparcia w dobrym funkcjonowaniu na każdym etapie życia, co znajduje potwierdzenie w danych rynkowych. Mintel od lat obserwuje spadek zainteresowania hasłami „anti-ageing” przy jednoczesnym wzroście wyszukiwań „healthy ageing” i „well-ageing”, co w praktyce oznacza przesunięcie punktu ciężkości z wyglądu na jakość życia. Jednocześnie rośnie presja na autentyczność, ponieważ według Ipsos Generations Report 2025 jedynie 19% osób powyżej 55. roku życia uważa, że nowe produkty odpowiadają na ich realne potrzeby, co jasno pokazuje, że zmiana języka bez zmiany oferty przestaje być akceptowalna.

Równolegle zmienia się struktura potrzeb, ponieważ McKinsey wskazuje, że 60% konsumentów traktuje zdrowe starzenie się jako jeden z kluczowych priorytetów, rozumiany jako utrzymanie energii, sprawności i dobrostanu psychicznego. W efekcie rynek przesuwa się w stronę rozwiązań bardziej holistycznych, które wykraczają poza pielęgnację skóry i obejmują szersze podejście do funkcjonowania organizmu.

Na tym tle wyróżniają się marki, które przekładają zmianę narracji na realne działania produktowe, czego przykładem jest IANA rozwijana przez Laboratoires Expanscience, firmę działającą w modelu B Corp i od lat budującą swoje podejście do zdrowia w oparciu o długofalowy dobrostan. Powstanie marki zostało poprzedzone analizą danych wskazujących, że ponad 40% osób po 45. roku życia doświadcza dolegliwości stawowych, 60% odczuwa ich wpływ na sen i samopoczucie, a 68% deklaruje pogorszenie jakości życia, co pokazuje, że starzenie się należy rozpatrywać nie jako kategorię estetyczną, lecz jako doświadczenie zdrowotne i funkcjonalne.

To podejście przekłada się bezpośrednio na ofertę, ponieważ zamiast obietnicy odmładzania pojawia się wsparcie codziennego funkcjonowania w obszarach takich jak mobilność, energia czy sen, co redefiniuje rolę produktu i jego miejsce w życiu konsumenta. Jak podkreśla Wanda Mizera – Product Manager marki IANA, „Starzenie się nie jest defektem, lecz etapem życia, który wymaga realnego wsparcia, dlatego positive ageing oznacza partnerstwo w budowaniu jakości życia, a nie obietnicę cofania czasu”.

Dla branży oznacza to fundamentalną zmianę roli, ponieważ marki przestają być jedynie dostawcami produktów, a zaczynają funkcjonować jako partnerzy w długoterminowym dobrostanie konsumenta, co wymaga spójności między komunikacją, portfolio i rzeczywistą wartością. Positive ageing przestaje być trendem komunikacyjnym i staje się kryterium wiarygodności, które w warunkach starzejących się społeczeństw będzie coraz silniej definiowało przewagę konkurencyjną.

ARTYKUŁ SPONSOROWANY
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Handel
28.04.2026 10:13
Polacy na zakupach chemii domowej. Absolutna dominacja dyskontów!
Katarzyna Borowiec
Katarzyna Borowiec
Odkamieniacze do pralek i płyny do płukania tkanin to kategorie, które wykazują się największą dynamiką sprzedaży rok do roku (fot. Shutterstock)Shutterstock

Mimo że rynek chemii domowej wykazuje zaskakującą stabilność cenową, klienci są w podejściu do niej dość pragmatyczni. Dziś skupiają się na szukaniu oszczędności, ale jutro będą wybierać produkty antybakteryjne, wysoce specjalistyczne oraz te, które zagwarantują im wygodę i przyjemność.

Rynek chemii domowej, obejmujący środki do prania oraz środki do sprzątania, wygenerował w ostatnich 12 miesiącach* łączną sprzedaż o wartości przekraczającej 8 mld zł. Kategori...

Dziękujemy, że nas czytasz!
Pozostało jeszcze 97% tekstu

Jeśli widzisz ten tekst, oznacza to, że próbujesz przeczytać artykuł premium, dostępny wyłącznie dla zalogowanych użytkowników.

Zaloguj się i uzyskaj nieograniczony dostęp do naszego portalu.

Katarzyna Borowiec
Katarzyna Borowiec
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
28. kwiecień 2026 19:21