StoryEditor
Rynek i trendy
16.06.2026 11:54

AI to nowa elektryczność. Branża kosmetyczna u progu głębokiej redefinicji

Goście debaty „Redefining Beauty: AI, Innovation & Sustainability” zorganizowanej przez Ambasadę Brytyjską w Warszawie / mat. prasowe

To główne wnioski z debaty „Redefining Beauty: AI, Innovation & Sustainability” zorganizowanej przez Ambasadę Brytyjską w Warszawie przy okazji akcji GREAT British Beauty Summer. Wzięli w niej udział m.in. eksperci firmy Unilever: Joanna Orzechowska, Head of Marketing & Media Personal Care oraz dr inż. Justyna Żerańska, dyrektor generalna Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego - oraz Heloise Prieur, dyrektor komunikacji i marketingu brytyjskiego związku kosmetycznego - CTPA (Cosmetic, Toiletry and Perfumery Association), a także dwóch innowatorów technologicznych z firm Beauty by Holition i Shellworks.

W tym artykule przeczytasz:

  • AI jako nowa infrastruktura biznesu 
  • Wyzwania AI a autentyczność 
  • Zrównoważony rozwój i rewolucja w opakowaniach 
  • Aspekty prawne i legislacja 
  • Przeciwdziałanie jednolitym i szkodliwym kanonom
  • Prawo kontra technologia: Nowe wyzwania dla marketingu

Sztuczna inteligencja przestała być futurystycznym gadżetem. Stała się infrastrukturą, bez której nowoczesny biznes kosmetyczny nie utrzyma się na powierzchni. Zdaniem ekspertów algorytmy AI rewolucjonizują personalizację produktów i diagnostykę skóry, ale niosą ze sobą wyzwania etyczne dotyczące standardów piękna. 

–  Sztuczna inteligencja pozwala na kreatywność i emocjonalne przeżycia. Daje klientom możliwość odkrywania różnych aspektów własnej osobowości i eksperymentowania z wyglądem przed dokonaniem zakupu, co silnie wspiera inkluzywność – podkreśliła Heloise Prieur. 

Dyskusja zarysowała strategiczne wyzwania, przed którymi stoi dziś sektor kosmetyczny. 

AI jako nowa infrastruktura biznesu 

Eksperci zgodnie stwierdzili, że AI w branży beauty przestaje być eksperymentem, a staje się infrastrukturą nowoczesnego biznesu. Wdrażana powinna być więc w każdym obszarze: od prognozowania popytu w oparciu o trendy, przez łańcuchy dostaw, procesy R&D, po zrównoważony rozwój.

- AI nie jest już technologią przyszłości. Stała się infrastrukturą – jak prąd. Niedługo przestaniemy w ogóle mówić o „używaniu AI”, bo będzie ona po prostu wbudowana w DNA każdej firmy. Już dziś widzimy setki zastosowań AI w całym łańcuchu wartości: od marketingu i analizy trendów, przez prognozowanie popytu i logistykę, aż po R&D i obsługę klienta. AI przyspiesza segmentację, optymalizuje inwestycje medialne i pozwala tworzyć trafne treści na masową skalę. AI pomaga pracownikom działać szybciej i skupiać się na tym, co naprawdę wymaga człowieka. Sedno jest jedno: AI nie może zastąpić ludzkiego myślenia. Jej największa wartość pojawia się wtedy, gdy pomaga ludziom podejmować lepsze decyzje, lepiej służyć konsumentom i szybciej wdrażać innowacje. Tu właśnie widzę prawdziwą szansę biznesową –  podkreśliła Joanna Orzechowska, Head of  Marketing & Media w Unilever Personal Care. 

Isabel Regino, Strateg ds. Kreatywnych Technologii i Innowacji w firmie Holition i  Dyrektor Zarządzająca Holition Cultural Laboratory, podkreśliła, że w relacjach z klientami AI powinna pomagać w głębokiej personalizacji produktów i przełamywaniu "paraliżu wyboru".

Ta wiodąca brytyjska firma z sektora beauty-tech od kilku lat wprowadza na rynek opartą na AI diagnostykę skóry. Jej portfolio obejmuje również technologie wirtualnego przymierzania kosmetyków (virtual try-on) oraz rozszerzoną rzeczywistość (AR), które wdrożone zostały już przez wiele globalnych marek kosmetyków. 

Opatentowany przez Holition zestaw FaceSDK (autorska biblioteka rozwiązań AR) wykorzystuje uczenie maszynowe (ML) i sztuczną inteligencję (AI) do analizy 3000 tysięcy punktów danych na ludzkiej twarzy, związanych z kształtem i kondycją skóry.  Pozwala to na trafne wskazanie konsumentowi specyficznych problemów dermatologicznych i dostarczanie rekomendacji dla każdego rodzaju cery.  

image
materiały prasowe Ambasady UK

– Jesteśmy nie tylko pionierami rozwiązań kosmetycznych opartych na AI i AR, ale nasza technologia udowodniła również, że pięciokrotnie zwiększa intencję zakupu, wydłuża czas interakcji z produktem średnio do ponad 2 minut i zwiększa konwersję o 24 proc  – powiedziała Isabel Regino - AI analizuje stan skóry konsumenta w czasie rzeczywistym, dobierając receptury "szyte na miarę" z precyzją, która redefiniuje pojęcie kosmetyki spersonalizowanej. 

To dlatego nie mówimy już o "ciekawych funkcjach na stronie WWW", ale o silniku operacyjnym sprzedaży. Kto dziś nie zaimplementuje AI do swoich struktur marketingowych i logistycznych, ten jutro zniknie z rynku – dokładnie tak, jak sto lat temu znikały fabryki, które odmówiły przejścia na energię elektryczną. 

Wyzwania AI a autentyczność - niepokojące dane z rynku polskiego

Pod wpływem nowych technologii  definicja piękna ulega całkowitej zmianie. Istotnym wątkiem debaty były więc zagrożenia wynikające z popularyzacji treści generowanych przez sztuczną inteligencję (szacuje się, że niedługo stanowić one będą nawet 90 proc. materiałów marketingowych).

– Kiedy mówimy o AI i pięknie, musimy zadać fundamentalne pytanie: kto powinien definiować piękno w przyszłości – ludzie czy algorytmy? AI uczy się na miliardach obrazów, które często powielają uprzedzenia i nierealistyczne standardy. Jeśli nie będziemy ostrożni, AI nie zdemokratyzuje piękna – zautomatyzuje i wzmocni wąskie ideały na niespotykaną dotąd skalę. A konsekwencje są już widoczne: 90 proc. nastolatek modyfikuje swój wygląd za pomo, bo czuje, że nie dorównuje obrazom, które widzi każdego dnia. To nie jest problem technologiczny. To problem społeczny. I marki muszą wziąć za niego odpowiedzialność – przez autentyczność, transparentność i uczciwe komunikowanie tego, jak i gdzie AI jest wykorzystywana – podkreśliła Joanna Orzechowska, Head of  Marketing & Media w Unilever Personal Care. 

Według badań Dove aż 81% nastolatek w Polsce nie ma wysokiej samooceny. 91% z nich modyfikowało swój wygląd lub używało filtrów, by stworzyć "idealne" selfie. Połowa nastolatek czuje, że nie potrafi dorównać kanonom piękna z social mediów (dane za PAP MediaRoom).

- Algorytmy nie powinny decydować o tym, jak wygląda prawdziwe piękno. Piękno jest z natury różnorodne, ludzkie i kulturowe, czego nie zastąpi żaden kod. W erze AI autentyczność stanie się najcenniejszą walutą marek. Wygrają nie te, które najsprawniej wdrożą technologię, ale te, które użyją jej odpowiedzialnie, stawiając w centrum prawdziwych ludzi, prawdziwe historie i prawdziwe piękno – dodała Joanna Orzechowska. 

image
materiały prasowe Ambasady UK w Polsce

Zrównoważony rozwój i rewolucja w opakowaniach 

Transformacja w kierunku "zielonych" rozwiązań to drugi filar redefinicji branży. W tym obszarze innowacje prezentowała firma Shellworks, zajmująca się biomateriałami. Opracowała ona materiał o nazwie Vivomer – w pełni biodegradowalną i wolną od plastiku alternatywę, stworzoną w celu zastąpienia tradycyjnych opakowań kosmetyków. 

– Rozwiązanie to jest już używane przez duże marki konsumenckie i wyróżnia się skalowalnością oraz konkurencyjnością cenową. Jako zamiennik dla plastiku udowadnia, że ekologiczne i zrównoważone rozwiązania mogą być opłacalne i produkowane na masową skalę - powiedział Anand Jay Gaston Head of Materials, Shellworks.

Z globalnego badania PwC wynika, że 80 proc. konsumentów deklaruje gotowość zapłacenia więcej za produkty zrównoważone (średnio o około 10 proc.). W rzeczywistości jednak wrażliwość cenowa pozostaje wysoka – wygrywa wartość i wygoda. 

- AI stanie się w branży beauty niewidoczna. Będzie tak głęboko wbudowana w każdy etap – od rozwoju produktu aż po doświadczenie klienta – że przestaniemy ją w ogóle zauważać. Ale sama obecność technologii niczego nie gwarantuje. Zrównoważony rozwój zadziała tylko wtedy, gdy zostanie zaszyty w tych systemach nie jako dodatek, ale jako domyślne założenie. Dlatego kluczowe pytanie na nadchodzącą dekadę brzmi: czy AI pomoże nam produkować i konsumować więcej, czy przeciwnie – stanie się narzędziem, które prowadzi nas ku mądrzejszym, bardziej odpowiedzialnym wyborom – uważa Joanna Orzechowska. - uważa Joanna Orzechowska.

Aspekty prawne i legislacja. Przeciwdziałanie jednolitym i szkodliwym kanonom

Jak zaznaczono podczas debaty firmy muszą radzić sobie ze zmieniającymi się, ewoluującymi przepisami prawnymi (tzw. evolving regulatory landscapes), które definiują proces przejścia na ekologiczne rozwiązania i narzucają nowe ramy dla wykorzystania narzędzi opartych na sztucznej inteligencji. 

– Wymaga to bliskiej współpracy międzynarodowej i dialogu między sektorem prywatnym a organizacjami zrzeszającymi przemysł. AI ma ogromny potencjał we wspieraniu różnorodności i inkluzywności w branży beauty, jednak efekt ten zależy w głównej mierze od tego, w jaki sposób firmy i programiści zaprojektują te narzędzia  – podkreśliła Justyna Żerańska z PZPK. 

Jednym z głównych zagrożeń jest zdaniem ekspertów i innowatorów to, że pozostawione same sobie algorytmy mogą generować obrazy wyłącznie jednego typu urody (np. młodych kobiet o jasnej karnacji), co wpływa destrukcyjnie na samoocenę – szczególnie w przypadku nastolatek, z których aż 90 proc. nie wygląda jak osoby prezentowane w mediach. Świadome ukierunkowanie AI na autentyczność i różnorodność może ograniczyć to zagrożenie.

- AI może wspierać różnorodne podejście do piękna, ale nie powinno zastępować ludzkiego osądu. Jego największa wartość pojawia się wtedy, gdy pomaga ludziom podejmować lepsze decyzje, lepiej służyć konsumentom i szybciej wdrażać innowacje - dodała Joanna Orzechowska z Unilever. 

image

Cosmoprof Bolonia 2026: Nowa era piękna pod znakiem technologii i longevity

Prawo kontra technologia: Nowe wyzwania dla marketingu

Dużą część porannego spotkania poświęcono dynamicznie zmieniającym się przepisom (m.in. unijnemu AI Act). Prelegenci zwrócili uwagę na rosnącą popularność AI influencerów oraz generowanie kampanii marketingowych w całości przez algorytmy.

Dla marek kosmetycznych oznacza to konieczność transparentnego oznaczania treści – Konsument musi wiedzieć, że modelka na zdjęciu lub postać w social mediach została wygenerowana cyfrowo oraz rygorystycznego podejścia do praw autorskich i ochrony danych osobowych i wizerunku twarzy przy skanowaniu skóry – wskazała Justyna Żerańska. 

Innowacje nie znoszą próżni, ale tworzenie nowych ram prawnych powinno uwzględniać czas na przygotowanie się firm do wprowadzania zmian. Dyrektor Żerańska na koniec podkreśliła, że 12 sierpnia wchodzą w życie unijne przepisy, regulacje i wymogi, których branża nie ma szans spełnić. 

 

 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
29.10.2026 14:31
Pinterest: różowe włosy trendują, a precyzja zapytań rośnie
Włosy w nienaturalnych kolorach już od ponad dekady święcą triumfy.Marina Demeshko

Pierwszy raport Pinterest poświęcony trendom beauty wskazuje na rosnące zainteresowanie bardziej precyzyjnie określonymi stylizacjami. W danych dotyczących włosów uwagę zwracają wyszukiwania różowych pasemek, zestawień z turkusem i fryzur typu peekaboo. Wśród cotygodniowych użytkowników platformy 85% deklaruje, że odkryło na niej nowe trendy lub pomysły beauty, zanim zobaczyło je gdzie indziej, a 64% uważa ją za lepsze miejsce do wyszukiwania aktualnych trendów.

Raport pokazuje zmianę widoczną w sposobie opisywania inspiracji. Użytkownicy nie szukają już wyłącznie ogólnych kategorii, takich jak bob czy czerwony manicure, lecz wpisują bardziej szczegółowe określenia: teksturowany French bob albo ciemnoczerwony manicure cat-eye. Podobny poziom precyzji widać w wynikach dotyczących koloryzacji. Zamiast jednego, jednolitego koloru różowego pojawiają się zapytania o konkretne odcienie, połączenia barw i rozmieszczenie pasemek.

W danych Pinterest rośnie zainteresowanie różem jako akcentem we fryzurze, a niekoniecznie kolorem na całej długości włosów. Wyszukiwania hasła „dark pink peekaboo hair”, odnoszącego się do różowych pasm ukrytych pod wierzchnią warstwą włosów, wzrosły o 481%. Zapytanie „pink hair stripe”, dotyczące różowego pasma, odnotowało wzrost o 463%. O 190% wzrosły wyszukiwania „pink hair dye streaks”, czyli pasemek uzyskanych za pomocą różowej farby.

image

Beauty wysyła sprzeczne sygnały. Co mówią o kondycji branży wyniki gigantów i jakie są wnioski dla polskiej półki? [ANALIZA WK]

Wyniki wskazują również na zainteresowanie różnymi odcieniami i sposobami ich łączenia. Hasło „teal and pink hair”, dotyczące zestawienia różu z turkusem, zanotowało wzrost o 273%, a „dusty rose pink hair”, odnoszące się do przygaszonego, pudrowego różu, o 198%. W przypadku frazy „pink money piece hair brunette”, opisującej różowe pasma okalające twarz na brązowych włosach, wzrost wyniósł 33%. Z kolei „pink wig hairstyle”, czyli fryzury z różową peruką, wyszukiwano o 84% częściej.

Róż pojawia się także w zapytaniach związanych z warkoczami. Wyszukiwania „black and pink knotless braids” wzrosły o 87%, a „blonde and pink box braids” o 37%. Zestawienia pokazują, że kolor jest łączony z określonym rodzajem fryzury, bazowym odcieniem włosów lub techniką zaplatania. Tak szczegółowe frazy pozwalają odróżnić poszczególne warianty trendu, które przy ogólnym haśle „różowe włosy” mogłyby być trudniejsze do rozpoznania.

W raporcie pojawia się również akcesorium do włosów: wyszukiwania „bedazzled claw clip”, czyli ozdobnej klamry typu claw clip z dekoracyjnymi elementami, wzrosły o 749%. To najwyższy wzrost wśród wymienionych w zestawieniu zapytań. Różnica między tym wynikiem a wzrostem dla haseł dotyczących koloryzacji pokazuje, że zainteresowanie obejmuje zarówno zmianę koloru i fryzury, jak i dodatki uzupełniające stylizację.

Czy róż zawsze jest "in"?

Róż regularnie powraca w trendach beauty, ale jego popularność nie utrzymuje się na stałym poziomie. Zmieniają się zarówno odcienie, jak i sposób wykorzystania koloru: raz dominuje intensywny róż na całej długości włosów, innym razem pojawia się jako subtelne pasemko, akcent ukryty pod wierzchnią warstwą lub kontrastowy detal przy twarzy. Wyszukiwania na Pinterest pokazują, że zainteresowanie różem jest aktualne, lecz przybiera różne formy.

Takie wahania nie oznaczają, że kolor znika z rynku. Raczej przesuwa się między niszowymi i bardziej wyrazistymi zastosowaniami, dostosowując się do zmieniających się preferencji użytkowników. Wzrost wyszukiwań fraz dotyczących różowych pasemek, połączeń różu z turkusem czy fryzur peekaboo sugeruje, że odbiorcy nadal sięgają po ten kolor, ale coraz częściej szukają sposobu, by włączyć go do stylizacji na własnych warunkach.

image

Plastikowe cyrkonie wracają. Viralowy trend na whimsy napędza sprzedaż, ale rodzi pytania o odpady

Dane wskazują na dużą różnorodność form, które użytkownicy ujmują w wyszukiwaniach: od pojedynczego pasma przy twarzy, przez akcent ukryty pod włosami, po mocniejszy efekt kolorystyczny. Pinterest opisuje ten kierunek jako wybór własnego wariantu różu — od niewielkiego detalu po intensywną stylizację. Podane wzrosty dotyczą konkretnych zapytań, dlatego nie należy utożsamiać ich z udziałem poszczególnych trendów w całym rynku beauty. Raport nie określa w przekazanych danych okresu porównawczego ani bazowej liczby wyszukiwań.

Wyniki wpisują się w deklaracje użytkowników dotyczące roli platformy w odkrywaniu inspiracji. Według raportu 85% cotygodniowych użytkowników Pinterest twierdzi, że znalazło tam nowe trendy lub pomysły beauty, zanim natknęło się na nie w innych miejscach. 64% uważa natomiast, że platforma lepiej pomaga odkrywać aktualne trendy kosmetyczne. Zestawienie tych odpowiedzi z precyzyjnymi hasłami pokazuje, że wyszukiwanie inspiracji obejmuje nie tylko sam trend, lecz także jego konkretne wykonanie.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
22.10.2026 13:32
GLP-1 zmienia rynek zapachów; gourmand zaczyna być substytutem rozkoszy podniebienia
Czy semaglutyd wpłynie na branżę zapachową?Domeckol via Pixabay

Rosnąca popularność leków z grupy GLP-1 może wpływać nie tylko na sposób odżywiania, ale również na preferencje zapachowe konsumentów. Producenci kompozycji zapachowych obserwują większe zainteresowanie perfumami jako źródłem przyjemności sensorycznej, podczas gdy segment gourmand rozszerza się o coraz bardziej wytrawne i złożone nuty.

Zapachy inspirowane żywnością od lat są istotną częścią rynku perfum. Do pionierów kategorii gourmand należą m.in. Angel Thierry’ego Muglera, inspirowany watą cukrową, oraz Nina marki Nina Ricci, przywołująca skojarzenia z jabłkiem w karmelu. W ostatnich latach segment zyskał jednak nowe znaczenie. Według analiz przywoływanych przez Reuters udział zapachów określanych jako „gourmet and edible” wśród innowacji produktowych w kategorii zapachów wzrósł do 24 proc., wobec 9 proc. dwa lata wcześniej. To obecnie drugi pod względem liczby nowych produktów segment zapachowy, ustępujący jedynie kompozycjom kwiatowym.

Rozwój gourmand był początkowo związany m.in. z pandemią i przyspieszeniem sprzedaży perfum online. Konsument kupujący zapach bez możliwości wcześniejszego powąchania produktu łatwiej może zdecydować się na kompozycję odwołującą się do znanych skojarzeń smakowych. Jednocześnie kategorię wspiera rosnąca siła nabywcza i wpływ generacji Z, która traktuje zapach jako element szerszego doświadczenia sensorycznego.

GLP-1 jako nowy czynnik

Jak donosi agencja Reuters, teraz producenci zapachów analizują kolejny czynnik mogący wpływać na rozwój kategorii: rosnącą popularność leków z grupy GLP-1, wykorzystywanych m.in. w terapii otyłości. Do tej grupy należą produkty takie jak Wegovy firmy Novo Nordisk czy Mounjaro Eli Lilly.

Skala potencjalnego wpływu jest znacząca. Według Światowej Organizacji Zdrowia ponad 1 mld osób na świecie żyje z otyłością, co tworzy ogromną potencjalną grupę użytkowników terapii redukujących masę ciała. Firmy farmaceutyczne i analitycy szacują, że wartość rynku leków GLP-1 może sięgnąć nawet 150 mld dolarów do 2030 r.

image

Firmy kosmetyczne wprowadzają pielęgnację korygującą tzw. Ozempic face

Na razie nie ma jednak podstaw, by jednoznacznie stwierdzić, że stosowanie GLP-1 bezpośrednio powoduje określone zmiany preferencji zapachowych. Zarówno firmy zapachowe, jak i naukowcy, z którymi rozmawiał Reuters, podkreślają konieczność prowadzenia dalszych badań.

Potencjalny mechanizm jest jednak przedmiotem analiz. Leki GLP-1 mogą powodować m.in. nudności i problemy żołądkowo-jelitowe, a badacze obserwują również możliwe zmiany dotyczące apetytu, odczuwania smaku i zapachu. Paule Joseph, współdyrektorka National Smell and Taste Center przy amerykańskim National Institutes of Health, wskazuje, że możliwość wpływu GLP-1 na układ chemosensoryczny nie jest hipotezą pozbawioną podstaw. Jednocześnie zaznacza, że jest zbyt wcześnie, by określić skalę i charakter tego oddziaływania.

Zapach jako źródło przyjemności

Potencjalna zmiana zachowań konsumenckich jest już analizowana przez największych producentów kompozycji zapachowych. Givaudan, IFF, CPL Aromas oraz L’Oréal potwierdziły Reutersowi, że badały zależności między terapiami GLP-1 a preferencjami dotyczącymi zapachów.

IFF wskazuje na możliwość zwiększenia zainteresowania zapachem jako źródłem przyjemności sensorycznej. Podobne obserwacje ma L’Oréal. Firma interpretuje je w kontekście poszukiwania przez część konsumentów innych form przyjemności w sytuacji, gdy jedzenie przestaje pełnić tak istotną funkcję nagradzającą.

Givaudan analizuje zależność od około roku. Według firmy u części użytkowników GLP-1 niektóre wcześniej lubiane zapachy mogą stać się mniej atrakcyjne, podczas gdy inne zyskują na znaczeniu. Ogólny kierunek obserwacji wskazuje jednak na wzrost zainteresowania zapachami i perfumami.

Dla producentów oznacza to możliwość dalszego rozwoju segmentu gourmand, ale także poszerzania jego definicji. Givaudan rozwija obecnie kompozycje odwzorowujące wielowarstwowe profile wypieków, takich jak banoffee, panettone czy cupcakes. Chodzi nie tylko o słodycz, lecz także o odtworzenie różnych elementów doświadczenia kulinarnego: chrupkości, kremowości, mleczności czy kwasowości.

Gourmand coraz bardziej wytrawny

Zmiany w kategorii widoczne są również niezależnie od GLP-1. Dane NIQ dotyczące amerykańskich użytkowników tych leków pokazują, że wydają oni na zapachy o 26 proc. więcej niż przeciętny konsument. Według Anny Mayo z NIQ użytkownicy GLP-1 są bardziej zaangażowani w kategorię beauty i wydają więcej również w innych segmentach.

image

Ozempiconomia: jak „chudszy” konsument wpłynął na mapę wydatków w sektorze beauty & wellness

Marki zapachowe nie prowadzą przy tym powszechnie własnych badań nad wpływem GLP-1 na preferencje konsumentów. Puig i Coty koncentrują się przede wszystkim na obserwacji zmian rynkowych. Obie firmy spodziewają się utrzymania popularności klasycznych kompozycji waniliowych, ale jednocześnie wskazują na rosnącą różnorodność nut gourmand.

Kategoria coraz wyraźniej odchodzi od prostego skojarzenia „słodkiego deseru”. W kompozycjach pojawiają się nuty alkoholi, whisky, rumu i tequili, a także kakao, przypraw i bardziej wytrawnych składników. CPL Aromas obserwuje szczególne zainteresowanie generacji Z aromatami słonymi, fermentowanymi, prażonymi i umami. Wśród nowych kierunków wymieniane są sezam, miso, ryż, trufla i matcha.

Równolegle rozwijają się połączenia wanilii z orzechami, m.in. pistacjami. Według Coty kolejna generacja gourmand będzie koncentrować się bardziej na smaku i teksturze niż na samej słodyczy.

Dla rynku kosmetycznego oznacza to dalsze poszerzanie granic kategorii zapachowej. Gourmand przestaje być wyłącznie synonimem cukru, wanilii i karmelu. Producenci testują kompozycje inspirowane całym doświadczeniem jedzenia – od kremowości i ciepłego mleka po fermentację, przyprawy i nuty wytrawne. Jeżeli dalsze badania potwierdzą wpływ terapii GLP-1 na percepcję zapachów i zachowania zakupowe, rosnąca grupa ich użytkowników może stać się dodatkowym czynnikiem kształtującym rozwój kategorii.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
30. październik 2026 11:28