StoryEditor
Rynek i trendy
26.07.2019 00:00

Cztery trendy, które zmieniają oblicze sektora kosmetycznego

Zwyczaje zakupowe kosmetycznych użytkowników końcowych radykalnie zmieniają się i zakłócają dotychczasowe zasady - uważa Adeline Çabale, prezes i współzałożycielka Retail Factory, paryskiej agencji konsultingowej specjalizującej się w strategii sprzedaży detalicznej.

Według Adeline Çabale, prezes i współzałożycielki Retail Factory, świat piękna musi jak najszybciej zmienić swoje podejście do handlu detalicznego, aby sprostać nowym oczekiwaniom konsumentów. W opinii tej byłej dyrektor L’Occitane, współzałożycielki agencji konsultingowej Retail Factory, marki i sklepy z kosmetykami perfumeryjnymi i kosmetycznymi mają szczęście, ale wszyscy są świadomi, że świat przechodzi ogromne zmiany.

Rynek północnoamerykański był zaniepokojony pojawieniem się nowych marek wykorzystujących internet i sieci społecznościowe do rozwijania swojej popularności i sprzedaży: budując swoją reputację dzięki wsparciu wpływowych i gwiazd Hollywood, budowanie modelu biznesowego opartego na osobowościach i milionerkach, takiego jak Kylie Jenner lub Kim Kardashian, bez fizycznego sklepu (lub prawie), lub poprzez kreowanie nawyków dotyczących konsumpcji piękna poprzez subskrypcje członkowskie. Makijaż był pierwszą kategorią, na którą te trendy wpłynęły, ale obecnie istnieje wiele marek produktów do pielęgnacji ciała lub perfum, którym udało się z powodzeniem opracować, w większości, cyfrowe modele sprzedaży.

Z perspektywy czasu można zauważyć, że sukces online może być błyskawiczny, ale i efemeryczny. Wspomniani gracze zdestabilizowali ustanowioną równowagę i narzucili pewne reguły całej branży. - Najbardziej znane marki są w pełni świadome tego wyzwania i chcą przejąć inicjatywę - podkreśla Adeline Çabale, która podzieliła się swoimi analizami na portalu premiumbeautynews.

1. Trend Green / Clean

Handel detaliczny produktami kosmetycznymi przechodzi poważne zmiany z powodu wielu, czasami sprzecznych, trendów. „Najważniejszym i najbardziej oczywistym z nich jest trend Green / Clean. W Stanach Zjednoczonych wiąże się to z rozwojem "czystych" marek wielobranżowych, takich jak Detox Market, Credo Beauty lub Beautycounter - mówi ekspertka. Poza składnikami, eko-odpowiedzialny trend rozciąga się na sektor opakowań i na cały obszar zakupów, w tym na punkty sprzedaży. 

2. W poszukiwaniu luksusu

Z jednej strony na rynku kosmetyczny jest silny trend poszukiwania naturalności, ale innym dużym trendem w tej chwili jest nieskrępowany luksus. - Ludzie poszukują swobodnego i intymnego związku z luksusem, czego można doświadczyć w nowojorskim Atelier Beauté w Soho w Chanel, z jego bardzo instagramową architekturą, pomieszczeniem zapachowym do wykonywania testów perfum, cyfrową aplikacją ułatwiającą sprzedaż detaliczną i gdzie sprzedawca staje się ekspertem. Teraz sam akt zakupu staje się zwykłą formalnością, to doświadczenie klienta z marką stanie się nadrzędne - mówi Adeline Çabale.

3. Omnichannel czyli uzupełniająca się sprzedaż

Pod względem omnichannel francuskie i europejskie marki i detaliści wciąż pozostają daleko w tyle. - Click & collect rzeczywiście działa, ale detaliści nie skorzystali z możliwości zaproponowania uzupełniającej sprzedaży - przepływ między lokalizacjami online i fizycznymi sklepami nie zawsze jest płynny. 

Gracze na rynku kosmetycznym zdali sobie sprawę z tych problemów, ale nadal napotykają problemy z budżetem, aby ukończyć synchronizację swoich systemów informatycznych online i offline. - Najbardziej zaawansowanym krajem pod tym względem są niewątpliwie Chiny, gdzie prawie każdy zakup odbywa się za pomocą smartfona. Stany Zjednoczone nie pozostają daleko w tyle - uważa ekspertka. 

4. Przyszłość to V-commerce

W dłuższej perspektywie, handel głosowy powinien być trendem do naśladowania według Adeline Çabale. - Zakupy za pomocą głosu są bardzo intuicyjne i naturalne. Głośniki inteligentne są coraz bardziej obecne w amerykańskich domach, ale wciąż jest wiele do zrobienia w zakresie technologii. Z pewnością jest to trend na przyszłość i nowy kanał dystrybucji - twierdzi.  

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Beauty
04.08.2026 14:50
Niepewna sytuacja brytyjskiej drogerii. Boots UK na sprzedaż
Niepewna sytuacja brytyjskiej drogerii. Boots UK na sprzedaż fot. ShutterstockShutterstock.com

Największa sieć aptek i drogerii w Wielkiej Brytanii została wystawiona na sprzedaż. Sieć Boots miała dwóch potencjalnych nabywców, ale obie oferty nie doszły do skutku. Sycamore Partners rozważa debiut giełdowy sieci drogerii.

Próby przejęcia drogerii. Odrzucone oferty

Sycamore Partners wystawił na sprzedaż brytyjską sieć drogerii Boots. Dotychczasowe dwie oferty kupna zostały odrzucone. Pierwszą propozycję przejęcia złożyła kanadyjska rodzina miliarderów Westonów. 

Jak podaje brytyjski dziennik „The Times”, fundusz inwestycyjny Sycamore Partners odrzucił ofertę rodziny Westonów, która jest również udziałowcem AB Foods (właściciel sieci Primark) i właścicielem domu towarowego Fortnum & Mason. Propozycja nie została zaakceptowana, ponieważ nabywca obniżył wartość swojej propozycji. 

image

Od TikToka do Sephory. Marki najpierw zdobywają miliony klientów w sieci, później trafiają na półki

Rodzina Westonów zmniejszyła swoją ofertę, ponieważ z procesu kupna Boots wycofała się notowana na giełdzie australijska grupa apteczna Sigma Healthcare. 

Przyszłość Boots pozostaje niepewna

Wycofanie się dwóch zainteresowanych kupnem drogerii komplikuje sytuację wokół Boots. Brytyjska sieć, posiadająca ponad 1800 sklepów w Wielkiej Brytanii, pozostaje przedmiotem zainteresowania potencjalnych inwestorów.

Po odrzuceniu oferty Westonów i wycofaniu się Sigma Healthcare plan sprzedaży drogerii Boots jest niepewny. W tej sytuacji inwestor Sycamore Partners rozważa wprowadzenie ponad 1800 brytyjskich sklepów na giełdę zamiast sprzedaży sieci inwestorowi. 

image

Marki beauty inwestują miliony w influencerów. Kampanie kosztują fortunę

Sieć drogerii w Wielkiej Brytanii

Boots UK to wiodąca w Wielkiej Brytanii sieć drogerii. W ofercie sklepów znajdziemy produkty z kategorii zdrowia, urody i farmacji. Marka działa na rynku brytyjskim od 175 lat.

Warto przypomnieć, że Boots przez lata zmieniało kierunek rozwoju. W roku 2024 firma cieła koszty, zamykała drogerie i apteki. Owczesny właściciel Walgreen Boots Alliance chciał znaleźć „roczne oszczędności kosztów” w wysokości 4,5 miliarda dolarów.

Następnie rok póżniej brytyjska sieć drogerii została przejęta orzez fundusz inwestycyjny Sycamore Partners. Transakcja była warta około 10 mld dolarów. Obecnie Boots może ponownie zmienić właściciela, firma została wystawiona na sprzedaż.

Firma posiada ponad 1800 placówek różnej wielkości: małe apteki oraz duże, w których można kupić produkty z zakresu zdrowia i urody. 

Powody sprzedaży Boots. Rosnąca sprzedaż

image

E-apteki zmieniają rynek beauty. Konsumenci wybierają wygodę i dyskrecję

Pomysł na sprzedaż brytyjskiej sieci drogerii pojawił się w momencie, gdy Boots poinformował o wzroście rocznej sprzedaży o 3,2 proc., do 7,5 mld funtów. Sprzedaż rośnie dzięki kosmetykom i lekom na odchudzanie. 

Boots jest rentowną siecią drogerii, od roku 2025 wprowadził do ofert 61 marek kosmetycznych i perfumeryjnych. Firma otworzyła również dwa sklepy oferujące wyłącznie produkty kosmetyczne – w Londynie i Bristolu.

Źródło: thisismoney.co.uk | retaildetail.eu

Weronika Pisarska
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
28.07.2026 15:46
Nie reklama, lecz doświadczenie. Jak Gen Z i Gen Alpha zmieniają rynek beauty?
TikTok prowadzi do drogerii. Tak kupuje kosmetyki pokolenie ZShutterstock

Media społecznościowe nie są już tylko kanałem promocji kosmetyków – stały się pierwszym etapem zakupowej ścieżki. Młodzi konsumenci odkrywają produkty na TikToku, weryfikują je w sklepie stacjonarnym, a kolejne zakupy często finalizują już online. Tak wygląda nowy model zakupów beauty, który – według raportu Renude Insights, będzie w najbliższych latach wyznaczał kierunek rozwoju całego rynku.

W tym artykule przeczytasz:

  • Nie reklama, lecz twórcy internetowi
  • Sklep nie znika. Zmienia swoją rolę
  • AI zaczyna prowadzić klientów do półki
  • Gen Alpha będzie jeszcze bardziej cyfrowy
  • Doświadczenie ważniejsze niż sama sprzedaż

Choć przedstawiciele pokolenia Alpha dopiero wchodzą na rynek konsumencki, a najstarsi z nich są nastolatkami, eksperci podkreślają, że już dziś marki powinny przygotowywać się na ich oczekiwania. Wraz z pokoleniem Z to właśnie oni będą decydować o tym, jak będzie wyglądał handel kosmetykami w kolejnych latach.

Nie reklama, lecz twórcy internetowi

Gen Z to pokolenie wychowane w świecie smartfonów, TikToka i YouTube‘a. Zamiast tradycyjnych reklam większym zaufaniem darzy twórców internetowych, dermatologów obecnych w mediach społecznościowych i opinie innych użytkowników.

Jak wynika z przywołanych w raporcie badań Kyra State of Beauty 2026, aż 79 proc. przedstawicieli Gen Z w Wielkiej Brytanii i 75 proc. w USA deklaruje, że media społecznościowe oraz influencerzy wpływają na ich decyzje zakupowe dotyczące kosmetyków. Co więcej, platformy społecznościowe coraz częściej pełnią funkcję wyszukiwarki produktów. Zanim klient odwiedzi drogerię, wcześniej ogląda recenzje, porównuje opinie i analizuje składy.

image

Od TikToka do Sephory. Marki najpierw zdobywają miliony klientów w sieci, później trafiają na półki

Sklep nie znika. Zmienia swoją rolę

Paradoksalnie, cyfrowe pokolenie nie rezygnuje ze sklepów stacjonarnych. Wręcz przeciwnie – odwiedza je z zupełnie innym nastawieniem niż wcześniejsze generacje.

Eksperci cytowani w raporcie opisują nową ścieżkę zakupową trzema słowami: "scroll, store, share”. Konsument najpierw odkrywa produkt w mediach społecznościowych, następnie idzie do sklepu, aby go dotknąć, przetestować i potwierdzić wcześniejszy wybór, a później często wraca do zakupów online.

Badanie L.E.K. Consulting pokazuje, że 64 proc. przedstawicieli Gen Z nadal woli robić zakupy w sklepach stacjonarnych niż w internecie. Nie wynika to jednak z potrzeby doradztwa sprzedawcy, lecz z chęci doświadczenia produktu wszystkimi zmysłami.

AI zaczyna prowadzić klientów do półki

Raport wskazuje również, że sztuczna inteligencja coraz częściej uczestniczy w procesie zakupowym jeszcze przed wizytą w sklepie. Klienci wykorzystują narzędzia AI do wyszukiwania produktów i budowania pielęgnacyjnych rutyn, dzięki czemu do drogerii trafiają już z konkretną listą zakupów.

Zmienia się również sam sklep. Coraz większą rolę odgrywają rozwiązania wykorzystujące AI i rozszerzoną rzeczywistość – od cyfrowej analizy skóry po wirtualne przymierzanie kosmetyków kolorowych. Raport przywołuje m.in. technologię Beauty Scan w sklepach Sephora UK oraz lustra AR wykorzystywane w flagowym salonie Charlotte Tilbury w Londynie. Jednocześnie badanie Tinuiti pokazuje, że 55 proc. przedstawicieli Gen Z korzystało z technologii umożliwiających wirtualne sprawdzenie efektu kosmetyku jeszcze przed zakupem.

image

Drogeria przyszłości nie musi rywalizować z AI i TikTokiem. Jak kupuje pokolenie Alfa? Oto nowe drogi wzrostu beauty

Gen Alpha będzie jeszcze bardziej cyfrowy

Jeżeli Gen Z jest pierwszym pokoleniem wychowanym w świecie mediów społecznościowych, to Gen Alpha jest już pierwszym pokoleniem dorastającym ze sztuczną inteligencją jako codziennym narzędziem.

Autorzy raportu zwracają uwagę, że przedstawiciele tej generacji preferują doświadczenia interaktywne i zgrywalizowane. Według danych UBS już dziś 60 proc. dzieci z pokolenia Alpha odkrywa nowe marki na platformach gamingowych, a do 2029 roku ich siła nabywcza ma osiągnąć 5,46 bln dolarów. To największa generacja w historii – licząca ponad 2 mld osób, czyli około jednej czwartej światowej populacji.

Doświadczenie ważniejsze niż sama sprzedaż

Zdaniem autorów raportu przyszłość handlu kosmetycznego będzie należeć do modeli omnichannel, w których płynnie łączą się doświadczenia online i offline.

Sklep ma być już nie tylko miejscem zakupu, ale przestrzenią budowania relacji z marką – oferującą personalizację, edukację, interaktywne strefy testowania produktów, wydarzenia społecznościowe oraz rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji. Dla marek beauty oznacza to konieczność projektowania doświadczeń zakupowych, które zaczynają się w mediach społecznościowych, a kończą znacznie później niż przy kasie. 

 

Źródło: Raport Renude Insights

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
04. sierpień 2026 22:16