StoryEditor
Rynek i trendy
21.06.2024 11:18

EUIPO: połowa Polaków i Polek ma problem z odróżnieniem podrobionego produktu od oryginału

Sprzedaż podrobionych produktów stała się powszechnym zjawiskiem w sieci, powodując poważne konsekwencje zarówno dla konsumentów, jak i dla całego rynku. / Wiadomości Kosmetyczne

Sprzedaż podróbek w Polsce i na świecie nieustannie wzrasta, stanowiąc poważne zagrożenie zarówno dla konsumentów, jak i dla gospodarek narodowych. Dane z EUIPO alarmują, że znacząca część konsumentów świadomie decyduje się na zakup nieautentycznych produktów, co prowadzi do strat finansowych szacowanych na miliardy euro rocznie.

Z badań przeprowadzonych przez Urząd UE ds. Własności Intelektualnej (EUIPO) wynika, że problem podróbek jest szczególnie odczuwalny wśród polskich konsumentów, z których aż 14 proc. przyznaje się do celowego zakupu podróbki. Problem ten nie dotyczy tylko Polski – podobne tendencje obserwuje się w całej Europie.

Co więcej, około 50 proc. konsumentów w naszym kraju przyznaje, że miało trudności z odróżnieniem oryginału od fałszywki podczas zakupów online. Skala tego zjawiska jest alarmująca, biorąc pod uwagę, że wartość rynku podróbek w kategoriach takich jak odzież, kosmetyki i zabawki w Europie osiąga rocznie około 16 miliardów euro strat. To nie tylko strata dla oryginalnych producentów, ale również dla budżetów państwowych, które tracą potencjalne dochody z podatków.

Technologie antypirackie, jak te stosowane przez Amazon, stają się kluczowym elementem w walce z nielegalnym rynkiem podróbek. W ubiegłym roku dzięki zastosowanym rozwiązaniom udało się zablokować globalnie sprzedaż aż 7 milionów nieautentycznych produktów. Jest to krok w dobrym kierunku, ale wyzwania pozostają ogromne, zwłaszcza że świadomość konsumentów wciąż pozostaje niska.

Znaczący odsetek, aż 50 proc. młodych konsumentów (w wieku 15–24 lat), uważa zakup podróbek za akceptowalny, jeśli cena oryginalnego produktu wydaje się zbyt wysoka. Organizacje konsumenckie, takie jak Fundacja Forum Konsumentów czy Stowarzyszenie Ochrony Konsumentów Aquila, apelują o ostrożność, podkreślając, że nieuczciwe praktyki rynkowe mogą prowadzić do zakupu produktów nie tylko gorszej jakości, ale również niebezpiecznych dla zdrowia.

Jako społeczeństwo mamy niestety duże przyzwolenie na zakup towarów podrobionych. Połowa z nas uważa, że jest to rodzaj sprytnych zakupów, jeśli możemy nabyć towar bardzo zbliżony do oryginału, ale po niższej cenie. Pomijam tutaj fakt, że wtedy raczej nie bierzemy pod uwagę jakości produktu, materiałów, z jakich jest wykonany, i pozostałych elementów różniących go od towaru oryginalnego. Około 60 proc. z nas twierdzi, że przecież robią to wszyscy, więc to pewnie nic złego 

- powiedziała agencji Newseria Biznes Agnieszka Plencler, prezeska zarządu Fundacji Forum Konsumentów.

Jednak pomimo działań rynkowych i edukacyjnych, duże przyzwolenie społeczne na zakupy podróbek nadal istnieje. Według badania EUIPO, jedna trzecia Europejczyków uznaje kupowanie podróbek za dopuszczalne, jeśli cena oryginału jest wysoka, co podkreśla złożoność tego problemu. Zjawisko to jest szczególnie rozpowszechnione wśród młodszej generacji, gdzie aż 60 proc. twierdzi, że „wszyscy tak robią”, co wskazuje na znaczne wyzwanie w zmianie percepcji i postaw konsumenckich. W kontekście tych danych, kluczowe staje się nie tylko zwalczanie podróbek na poziomie sprzedaży, ale także intensyfikacja działań edukacyjnych skierowanych do konsumentów, aby podnieść ich świadomość o konsekwencjach zakupu nieoryginalnych produktów.

Czytaj także: Dropshipperzy podrabianych kosmetyków na Amazonie obchodzą obostrzenia za pomocą... losowych ciągów liter

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
02.03.2026 10:12
Marta Marszałek, PMR Market Experts by Hume’s: Aspiryna, suplementy i szampon w jednej aplikacji? Polski klient jest gotowy!
Marta Marszałek, Head Pharmaceutical & Healthcare Market analyst w PMR Market Experts by Hume’sPMR

Z uwagi na skalę działania, wejście gigantów drogeryjnych w obszar farmaceutyków może mieć istotny wpływ na rynek apteczny. Jednocześnie nie oznacza to zaniku rynku – raczej jego restrukturyzację, w której apteki wyspecjalizowane i oferujące usługi doradcze będą w stanie obronić swoją pozycję – Marta Marszałek, Head Pharmaceutical & Healthcare Market analyst w PMR Market Experts by Hume’s.

Ekspansja liderów rynku drogeryjnego poza tradycyjny segment beauty w Polsce jest konsekwencją zarówno presji kosztowo-marżowej w kosmetykach, jak i zmiany oczekiwań konsumentów. W tej sytuacji naturalnym kierunkiem dywersyfikacji są produkty z pogranicza zdrowia: leki OTC, suplementy diety, czy żywność funkcjonalna, które często oferują wyższą marżę.

Równolegle drogerie ewoluują na rynku retail, aspirując do roli miejsca z kompleksową ofertą dla zdrowia i urody. Z perspektywy konsumenta granica pomiędzy pielęgnacją, a profilaktyką zdrowotną zaczyna się zacierać. 

image

Marcin Dadas, Melisa.pl: Rynek apteczno-drogeryjny zmienia się dynamicznie, demografia odgrywa w tym ważną rolę

Z badania PMR Market Experts by Hume’s ze stycznia 2026 r. wynika, że w 2025 r. ponad jedna piąta (21 proc.) kupujących leki bez recepty dokonało chociaż jednego zakupu w drogerii stacjonarnej, a ponad jedna trzecia w aptece internetowej (36 proc.). W przypadku suplementów diety odsetki były zbliżone.

W związku ze skalą działania wejście gigantów drogeryjnych w obszar farmaceutyków może mieć istotny wpływ na rynek apteczny. Jednocześnie nie oznacza to zaniku rynku – raczej jego restrukturyzację, w której apteki wyspecjalizowane i oferujące usługi doradcze będą w stanie obronić swoją pozycję. Dla producentów OTC i suplementów oznacza to dostęp do większej skali sprzedaży, ale także silniejszą presję negocjacyjną.

image

Rossmann bierze przykład z konkurenta i chce powalczyć o rynek apteczny

W Polsce kluczową barierą dla pełnego rozwoju drogeryjnych e-aptek pozostają regulacje („Apteka dla Aptekarza”, zakaz reklamy aptek), jednak modele partnerskie lub pośrednie są realne.

Od strony popytowej polski konsument jest już gotowy na zakup aspiryny czy suplementów w tej samej aplikacji, w której kupuje szampon – zwłaszcza w segmencie OTC, postrzeganym bardziej jako element codziennej profilaktyki niż stricte leczenia.

image

OTC i suplementy diety w koszykach zakupowych Polaków – analiza trendów

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
27.02.2026 14:44
Nowe oblicze kreatyny: od suplementu dla gym bros do hitu damskiego wellness
Kreatyna w tysiącu smaków to nowy hit w kobiecej suplementacji.Erhan Inga

Rynek kreatyny przechodzi transformację z niszowego produktu dla kulturystów w masowy suplement wspierający zdrowie kobiet i seniorów. Według prognoz Grand View Research, globalna wartość tego sektora ma wzrosnąć czterokrotnie do 2030 roku, osiągając poziom 4,2 miliarda dolarów przy imponującej rocznej stopie wzrostu wynoszącej 25 proc.

Kreatyna to organiczny związek chemiczny występujący naturalnie w organizmie człowieka, głównie w tkance mięśniowej, gdzie jej zawartość wynosi około 95 proc. całego zapasu. Syntetyzowana jest z trzech aminokwasów: argininy, glicyny i metioniny, a jej głównym zadaniem jest regeneracja cząsteczek ATP, czyli podstawowego nośnika energii w komórkach. Dzięki temu suplementacja monohydratem kreatyny realnie wspiera wydajność fizyczną podczas krótkich, intensywnych ćwiczeń, a także wpływa na nawodnienie komórkowe i syntezę białek. Co istotne, coraz więcej badań wskazuje, że jej rola wykracza poza układ ruchu, wykazując potencjał w ochronie neuronów oraz poprawie metabolizmu energetycznego mózgu.

Dane sprzedażowe u największych detalistów potwierdzają zmianę paradygmatu – wzrosty w kategorii kreatyny sięgają 200 proc. rok do roku. Co kluczowe, zmienił się profil kupującego: w ostatnich miesiącach aż 72 proc. klientów nabywających ten suplement w wybranych sieciach handlowych stanowiły kobiety. To odejście od „kultury siłowni” na rzecz dbania o ogólną sprawność sprawiło, że kreatyna jest obecnie najszybciej rosnącym segmentem w kategorii odżywek funkcjonalnych.

Odwrót od proszku na rzecz wygody

Analiza rynku pokazuje wyraźne „zmęczenie proszkiem”. Konsumenci, zwłaszcza ci nowi w kategorii, szukają formatów, które łatwo wpisać w intensywny tryb życia. Odpowiedzią na ten trend jest dywersyfikacja oferty: obok tradycyjnych proszków na półkach pojawiają się żelki, kapsułki i tabletki do żucia. Statystyki pokazują, że w dużych sieciach suplementacyjnych obok kilkudziesięciu wariantów sypkich dostępnych jest już kilkanaście form alternatywnych.

Kluczowym czynnikiem wzrostu jest rezygnacja z „męskiej” estetyki – wielkich, ciemnych pojemników i haseł o „budowaniu masy”. Nowoczesne opakowania stawiają na subtelność i język korzyści codziennych. Badania rynkowe wskazują, że kobiety oczekują produktów, które traktują je poważnie, oferując edukację i transparentność składu, zamiast marketingu opartego na stereotypach.

Nowe formaty i hybrydyzacja

Innowacje produktowe skupiają się na mobilności. Coraz większą popularność zyskują 7-dniowe saszetki, które stanowią niskobudżetowy punkt wejścia dla nowych użytkowników. Pojawiają się także produkty hybrydowe, łączące monohydrat kreatyny z kolagenem lub składnikami nawadniającymi. Taka strategia pozwala kreatynie wyjść poza torbę treningową i stanąć na półce obok codziennych witamin.

image

Agnieszka Górnicka, Inquiry: OTC, suplementy i ewolucja rynku drogeryjnego. Kierunek: one-stop shop?

Insighty konsumenckie: Dlaczego kobiety wybierają kreatynę?

Współczesna konsumentka postrzega kreatynę przez pryzmat nauki, a nie tylko objętości mięśni. Kluczowe insighty napędzające sprzedaż to:

  • Wsparcie hormonalne: Kobiety naturalnie posiadają niższe zapasy kreatyny, które dodatkowo fluktuują wraz z cyklem i wiekiem.
  • Ochrona mięśni w procesie odchudzania: Wzrost popularności leków z grupy GLP-1 sprawił, że użytkownicy szukają sposobów na ochronę beztłuszczowej masy ciała podczas szybkiej utraty wagi.
  • Zdrowie poznawcze: Kreatyna jest coraz częściej kupowana jako „nootropik” wspierający pracę mózgu i jasność umysłu, co rezonuje z potrzebami osób aktywnych zawodowo.

Główną barierą, którą rynek musiał przełamać, był mit o nagłym przyroście wagi. Dzisiejsza komunikacja opiera się na faktach: kreatyna to jeden z najlepiej przebadanych suplementów na świecie. Przy obecnym tempie wzrostu, wynoszącym 25 proc. rocznie (podczas gdy reszta rynku suplementów rośnie o około 6,4 proc.), produkt ten staje się filarem suplementacji długowieczności dla osób w każdym wieku.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
02. marzec 2026 12:43