StoryEditor
Rynek i trendy
07.01.2026 10:11

IndexBox: Europejski rynek środków piorących czeka umiarkowany wzrost wartości przy stabilnym wolumenie

Drogeria Jasmin Elter, Osiedle Stefana Batorego 18, Poznań / Katarzyna Bochner, wiadomoscikosmetyczne.pl

Firma analityczna IndexBox opublikowała kompleksowe opracowanie „Europe - Detergents and Washing Preparations - Market Analysis, Forecast, Size, Trends And Insights”, przedstawiające aktualny obraz oraz prognozy rozwoju sektora detergentów w Europie. Z danych wynika, że w 2024 roku konsumpcja osiągnęła poziom 12 mln ton w ujęciu wolumenowym, a jej wartość oszacowano na 18,2 mld dolarów. Struktura popytu pozostaje silnie skoncentrowana w największych gospodarkach regionu, co potwierdza dominującą rolę kilku kluczowych rynków narodowych.

Raport kreśli scenariusz umiarkowanego, lecz stabilnego wzrostu do roku 2035. IndexBox prognozuje zwiększenie wolumenu konsumpcji do 13 mln ton przy średniorocznym tempie wzrostu (CAGR) na poziomie +1,2 proc. Jednocześnie w ujęciu wartościowym oczekiwany jest wyraźnie szybszy CAGR wynoszący +3,7 proc., co ma doprowadzić do osiągnięcia 27,2 mld dolarów nominalnych cen hurtowych. Rozbieżność między dynamiką wolumenu i wartości wskazuje na rosnące znaczenie czynników cenowych, innowacji produktowych oraz segmentów premium.

Po stronie podażowej europejska produkcja detergentów w 2024 roku również wyniosła około 12 mln ton, a jej wartość oceniono na 17,6 mld dolarów. Największymi producentami były Hiszpania, Włochy oraz Niemcy, które razem tworzą trzon przemysłowy branży. Tak duża skala wytwarzania wewnątrz regionu powoduje, że Europa pozostaje w znacznym stopniu samowystarczalna, choć poszczególne kraje pełnią wyspecjalizowane funkcje w łańcuchu dostaw.

image

Unilever po transformacji: dyscyplina operacyjna, premiumizacja i wzrost wolumenów

Najważniejszymi rynkami konsumenckimi okazały się Niemcy z wynikiem 1,7 mln ton, Francja z 1,6 mln ton oraz Hiszpania z 1,5 mln ton. Te trzy państwa odpowiadały łącznie za 42 proc. całego europejskiego zużycia w ujęciu wolumenowym. Za nimi plasowały się m.in. Włochy, Wielka Brytania, Czechy, Polska, Rumunia, Portugalia i Grecja, które razem generowały dalsze 38 proc. popytu. Oznacza to, że łącznie dziewięć krajów tworzy aż 80 proc. rynku.

Na szczególną uwagę zasługuje pozycja Czech, które według IndexBox odnotowały najwyższą konsumpcję per capita – 64 kg na mieszkańca. Kraj ten wykazał również jedne z najsilniejszych w Europie wskaźników wzrostu zarówno w wolumenie, jak i wartości. Wysokie zużycie jednostkowe może być efektem struktury gospodarstw domowych, lokalnych preferencji technologicznych oraz znaczącej obecności przemysłu chemii gospodarczej.

image

P&G sygnalizuje głęboki spadek sprzedaży kategorii w USA przed okresem świątecznym

Handel wewnątrzeuropejski pozostaje fundamentalnym elementem funkcjonowania sektora. W 2024 roku import detergentów w Europie osiągnął 8,4 mln ton o wartości 16,9 mld dolarów, natomiast eksport wyniósł 8,9 mln ton i 18,4 mld dolarów. Największymi centrami reeksportu i dystrybucji były Belgia, Polska oraz Niemcy, co potwierdza rolę tych państw jako hubów logistyczno-handlowych obsługujących przepływy między rynkami.

Ceny transakcyjne w handlu regionalnym wykazują tendencję do konwergencji. Średnie stawki importowe i eksportowe kształtowały się w 2024 roku w przedziale około 2000–2100 dolarów za tonę, a więc na zbliżonym poziomie w obu kierunkach wymiany. Tak niewielkie różnice cenowe świadczą o dużej konkurencyjności rynku, zintegrowanej bazie dostawców oraz ujednolicających się standardach produktowych i kosztach wytwarzania.

IndexBox przewiduje, że w kolejnej dekadzie Europa wejdzie w fazę lekko wznoszącego się trendu konsumpcyjnego, napędzanego stabilnym popytem gospodarstw domowych i sektora instytucjonalnego. Choć wolumenowy wzrost +1,2 proc. rocznie należy uznać za skromny, to prognoza wartościowa na poziomie +3,7 proc. rocznie sugeruje powiększanie rynku dzięki wyższej produktywności i cenom. Dane te pokazują, że branża detergentów pozostanie do 2035 roku rynkiem dojrzałym, ale wciąż generującym wielomiliardowe obroty i intensywne przepływy handlowe między krajami.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
09.02.2026 10:17
Paulina Gadowska, Ipsos Poland: Różne odcienie urody [ROCZNIK WK 2025/26]
Pogłębiające się zróżnicowanie etniczne dodatkowo wzmacnia trend rosnącej potrzeby indywidualizacji produktów kosmetycznychshutterstock

Zgodnie z raportem Ipsos Global Trends 2025 większa różnorodność etniczna to jedna z globalnych makro-sił, wpływających obecnie na nasz świat. Globalne trendy są widoczne również na naszym lokalnym polskim rynku – pisze w analizie, przygotowanej dla Rocznika Wiadomości Kosmetycznych, Paulina Gadowska – market strategy & understanding
senior research manager, Ipsos Poland.

Zmiany w Polsce

Polska z roku na rok staje się coraz bardziej atrakcyjnym krajem do życia. Rośnie liczba cudzoziemców pracujących w Polsce, jak i zagranicznych turystów odwiedzających nasz kraj. Dodatkowo, biorąc pod uwagę starzejące się polskie społeczeństwo, przyjmowanie imigrantów jest wymieniane jako potencjalna szansa na ochronę naszego systemu emerytalnego przed upadkiem. Obecnie Polska niezmiennie pozostaje krajem w większości zamieszkanym przez osoby o jasnym kolorze skóry, jednak zróżnicowanie etniczne i kulturowe widzimy coraz częściej także na polskich ulicach. 

Czy polskie firmy kosmetyczne są przygotowane na zmieniające się potrzeby konsumentek, jakie mogą nastąpić w ciągu najbliższych kilku lat w Polsce?

image

Magdalena Piwkowska, Ipsos Poland: Zmiana wyglądu jako motor zmian branży beauty [ROCZNIK WK 2025/26]

Indywidualizacja i zróżnicowanie

Zgodnie z raportem Ipsos Global Trends 2025, w obliczu zmieniającego się, niepewnego świata, skupiamy się na tym, nad czym mamy kontrolę, czyli na sobie. Skupiamy się na działaniach skierowanych na zaspokojenie naszych coraz bardziej zindywidualizowanych potrzeb.

Na rynku beauty ten trend przejawia się przede wszystkiem przez zwiększone zapotrzebowanie na coraz bardziej zindywidualizowane produkty kosmetyczne. Możemy go zaobserwować choćby na przykładzie nieustannie poszerzającej się półki z produktami do pielęgnacji włosów (możemy zapomnieć o jednym, uniwersalnym kremie do twarzy czy szamponie do włosów).

image

Magdalena Pająk, Ipsos Poland: K-beauty, czyli co nas czeka na koreańskiej półce?

Pogłębiające się zróżnicowanie etniczne dodatkowo wzmacnia trend rosnącej potrzeby indywidualizacji produktów kosmetycznych. Specyficzne potrzeby konsumenta o bardziej zróżnicowanej karnacji, np. zdecydowanie poszerzona paleta kolorystyczna kosmetyków do makijażu (podkłady, cienie, szminki, etc), ale również możliwość zakupu  specyficznych produktów (np. kosmetyków ochronnych dla osób o bardzo jasnej karnacji) czy produktów zawierających popularne lokalne składniki (np. kurkuma), a także konkretne, popularne lokalne marki (np. indyjskie marki Forrest Essentials czy Juicy Chemistry) – na ten moment pozostają raczej niezaspokojone na polskim rynku.  

Inspiracje dla branży kosmetycznej:

  • Rozszerzanie palety kolorystycznej kosmetyków do makijażu
  • Reprezentacja w reklamach osób o różnym pochodzeniu etnicznym i kulturowym; szerokie spojrzenie na rozszerzającą się różnorodność etniczną polskiego społeczeństwa

Mała dostępność kosmetyków – szansą dla firm

Czy rynek beauty w Polsce jest przygotowany na ten trend? Obecnie w stacjonarnych drogeriach w Polsce ciężko znaleźć podstawowe kosmetyki do makijażu dla osób o ciemniejszych odcieniach skóry (np. podkłady czy korektory). Producenci (zarówno globalne, jak i polskie marki) nawet jeżeli mają w swojej ofercie takie produkty, są one często dostępne jedynie w sklepie internetowym. Takie rozwiązanie mocno ogranicza możliwości testowania i wyboru odpowiednio dopasowanego kolorystycznie produktu. 

Ograniczona dostępność produktowa może wynikać jeszcze ze zbyt małego zapotrzebowania na takie produkty, jednak stanowi również potencjalną szansę dla firm na zdobycie nowych klientów.

Całość analizy Ipsos Polska o zmianach w branży beauty została opublikowana w roczniku Wiadomości Kosmetycznych 2025/26.

Ten 160-stronicowy magazyn z okładką autorstwa uznanej graficzki Oli Niepsuj można można nabyć tutaj 

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
06.02.2026 12:22
„Elevated essentials” w codziennych rytuałach. Jak rynek beauty i wellness zmienia zwykłe czynności w małe luksusy
”Elevated essentials” to trend, który może zmienić oblicze branży i zakupów impulsowych.Karolina Grabowska STAFFAGE

Codzienne, rutynowe czynności – takie jak mycie rąk, szczotkowanie zębów czy pranie – coraz częściej podlegają „uszlachetnieniu” poprzez produkty określane jako elevated essentials. Segment ten łączy funkcjonalność z elementami kojarzonymi dotąd z luksusem: zaawansowanymi formułami, dopracowanymi zapachami i estetycznym designem. Trend ten wyraźnie zaznacza się na styku rynku beauty, wellness oraz produktów gospodarstwa domowego.

Jak podkreśla w wypowiedzi dla Cosmetics Business Katie Peake, współzałożycielka i dyrektorka kreatywna agencji Backlash, produkty wcześniej traktowane wyłącznie użytkowo – takie jak mydła do rąk, dezodoranty czy środki czystości – zaczęły pełnić rolę „małych, codziennych luksusów”. Zamiast okazjonalnych, kosztownych przyjemności konsumenci wybierają produkty obecne w ich życiu każdego dnia, które poprawiają komfort i samopoczucie przy relatywnie niskim koszcie jednostkowym.

Zmiana ta silnie wiąże się z okresem po pandemii COVID-19 oraz rosnącą presją kosztów życia. Analizy The Future Laboratory wskazują, że po pandemii konsumenci przywiązują znacznie większą wagę do higieny, co zwiększyło popyt na produkty z pogranicza beauty i wellness. Jednocześnie inflacja ograniczyła wydatki na tzw. dobra luksusowe o wysokiej wartości jednostkowej, przesuwając konsumpcję w stronę drobniejszych, częstszych zakupów.

image

Luksus zwalnia globalnie, Polska przyspiesza. Rynek rośnie o 24,6 proc., beauty staje się kluczowym „punktem wejścia”

Dane rynkowe potwierdzają skalę tego zjawiska. Według analiz Grand View Research globalna wartość rynku beauty i personal care wyniosła w 2023 r. 406 mld funtów (557,24 mld dolarów). Prognozy zakładają niemal podwojenie tej wartości do ponad 708 mld funtów (973 mld dolarów) do 2030 r., przy średniorocznym tempie wzrostu (CAGR) na poziomie 7,7 proc.

W ujęciu strukturalnym wzrost ten napędzają nie tylko klasyczne kategorie kosmetyczne, lecz także produkty codziennego użytku poddawane „beautyfikacji”. Obejmuje to m.in. detergenty, środki czystości, produkty do higieny jamy ustnej czy dezodoranty, które coraz częściej konkurują zapachem, składem i narracją marki, a nie wyłącznie ceną lub skutecznością.

Eksperci podkreślają, że zjawisko elevated essentials nie ma charakteru krótkotrwałego trendu. W warunkach utrzymującej się niepewności ekonomicznej i postpandemicznego przewartościowania nawyków konsumenckich, segment ten odpowiada na potrzebę kontroli wydatków przy jednoczesnym dostarczaniu emocjonalnej wartości. Z perspektywy danych rynkowych i dynamiki wzrostu beauty i wellness, „małe luksusy” stają się istotnym, mierzalnym elementem globalnej konsumpcji.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
09. luty 2026 10:30