StoryEditor
Rynek i trendy
15.07.2026 16:07

Paryski Haute Couture Fashion Week 2026 wyznacza nowe trendy beauty. Co z wybiegów trafi do kosmetyczek konsumentów?

Od porcelanowej skóry po metaliczną zieleń. 7 trendów beauty z Couture Week 2026 / wiadomoscikosmetyczne

Haute Couture to znacznie więcej niż pokaz najbardziej spektakularnych kreacji. To laboratorium trendów, w którym projektanci, makijażyści i fryzjerzy testują kierunki, które w kolejnych sezonach przenikają do kosmetyków, kampanii marketingowych i ofert największych marek beauty. Tegoroczny Paris Haute Couture Fashion Week pokazał, że branża powoli odchodzi od estetyki "clean girl". Stawia za to na większą ekspresję, nie rezygnując tym samym z naturalności.

W tym artykule przeczytasz:

  • Koniec ery "clean girl"?
  • Metaliczne oczy zamiast brokatu
  • Zieleń będzie nową czernią?
  • Skóra ma wyglądać jak skóra
  • Rzęsy znów mają być widoczne
  • Fryzury? Im prościej, tym lepiej
  • Beauty coraz bardziej emocjonalne
  • Co to oznacza dla rynku kosmetycznego?

Choć pokazy haute couture trafiają do wąskiego grona klientów, ich wpływ na rynek kosmetyczny jest znacznie szerszy. To właśnie backstage największych domów mody staje się źródłem inspiracji dla producentów kosmetyków kolorowych, marek pielęgnacyjnych, salonów fryzjerskich i twórców internetowych. Trendy zaprezentowane dziś na wybiegach Diora, Chanel czy Balenciagi za kilka miesięcy pojawią się w kampaniach reklamowych, kolekcjach makijażowych i (przede wszystkim) w mediach społecznościowych.

W tym roku wyraźnie było widać jedno: beauty znów zaczyna opowiadać historie.

Koniec ery "clean girl"?

Ostatnie dwa lata należały do minimalizmu. Naturalna skóra, delikatny makijaż i niemal niewidoczne kosmetyki zdominowały zarówno TikToka, jak i kampanie największych marek.

Podczas Couture Week 2026 nie doszło do całkowitego odrzucenia tego trendu, ale projektanci i makijażyści pokazali jego nową odsłonę.

Świeża, promienna cera nadal pozostaje podstawą niemal każdego looku. Różnica polega na tym, że dziś staje się tłem dla jednego mocniejszego akcentu – metalicznej powieki, wyrazistych rzęs czy czerwonych ust.

To dobra wiadomość również dla producentów kosmetyków. Zamiast jednej dominującej kategorii rośnie znaczenie produktów pozwalających personalizować makijaż.

 

 

Metaliczne oczy zamiast brokatu

Jednym z najmocniejszych trendów były metaliczne powieki.

Nie chodzi jednak o ciężkie, brokatowe makijaże znane z początku XXI wieku. Na wybiegach dominowały subtelne odcienie starego złota, szampana, cyny czy zieleni, które odbijały światło i dodawały twarzy trójwymiarowości.

Najgłośniejszą interpretację zaprezentował Peter Philips podczas debiutu Jonathana Andersona w Dior Couture.

 

 

Zieleń będzie nową czernią?

Jeśli jeden kolor ma szansę zdominować jesienne kolekcje makijażowe, będzie to właśnie metaliczna zieleń.

Peter Philips wykorzystał odcienie chartreuse, szałwii i złamanej zieleni inspirowane roślinnością otaczającą wybieg Diora. Część modelek miała jedynie delikatną kreskę, inne błyszczące powieki pokryte zielono-złotym cieniem i subtelnym brokatem.

Trend wpisuje się w coraz silniejszą obecność natury w świecie beauty – zarówno pod względem kolorystyki, jak i komunikacji marek.

Skóra ma wyglądać jak skóra

Choć makijaże były bardziej odważne niż w poprzednich sezonach, niemal wszystkie domy mody zgadzały się w jednej kwestii. Cera ma wyglądać zdrowo.

Balenciaga postawiła na niemal niewidoczny makijaż, Zuhair Murad na promienną skórę i błyszczące nude lips, a Armani Privé na subtelnie wymodelowaną twarz bez wyraźnego konturowania.

To kolejny sygnał, że rozwój kategorii skincare będzie nadal napędzał również sprzedaż kosmetyków kolorowych. Coraz częściej makijaż zaczyna się właśnie od pielęgnacji.

Fantazja wraca do łask

Po latach estetyki "no makeup makeup" projektanci ponownie pozwolili sobie na więcej kreatywności.

Chanel ozdobił oczy złotymi płatkami i piórami, Ashi Studio zamieniło modelki w porcelanowe lalki z rozjaśnionymi brwiami, a Iris van Herpen stworzyła niemal kosmiczne makijaże inspirowane światłem i energią.

Choć trudno wyobrazić sobie takie stylizacje na co dzień, to właśnie z takich pokazów rodzą się późniejsze mikrotrendy obecne na TikToku czy Instagramie.

 

 

 

Rzęsy znów mają być widoczne

Minimalistyczne tuszowanie ustępuje miejsca bardziej teatralnym formom.

Na wybiegach pojawiły się rzęsy przypominające pióra, graficzne aplikacje i mocniejsze akcenty wokół oka. Chanel czy Iris van Herpen pokazały, że rzęsy mogą być pełnoprawnym elementem stylizacji, a nie jedynie dodatkiem do makijażu.

Fryzury? Im prościej, tym lepiej

Paradoksalnie, im bardziej spektakularne były kreacje couture, tym prostsze pozostawały włosy.

Dominowały gładkie koki, mokry efekt, włosy zaczesane do tyłu bez przedziałka oraz lśniące, minimalistyczne upięcia.

To estetyka, która świetnie wpisuje się w rosnącą popularność kosmetyków wygładzających, olejków oraz produktów nadających połysk.

 

 

Beauty coraz bardziej emocjonalne

Najciekawszą obserwacją tegorocznego Couture Week nie jest jednak konkretny kolor czy sposób malowania oka.

Największą zmianą wydaje się odejście od perfekcyjnego minimalizmu na rzecz emocji i indywidualności. Makijaż znów ma opowiadać historię kolekcji, budować nastrój i wzmacniać przekaz projektanta. Nie musi być praktyczny ani uniwersalny. Ma przede wszystkim wywoływać emocje.

To kierunek, który dobrze wpisuje się w coraz silniejszy trend emotional beauty, widoczny również w strategiach największych marek kosmetycznych. Produkty coraz częściej sprzedają nie tylko efekt czy skład, ale doświadczenie, estetykę i możliwość wyrażenia siebie.

image

Lawenda, lila, ube. Dlaczego fiolet podbija branżę beauty?

Co to oznacza dla rynku kosmetycznego?

Pokazy haute couture rzadko przekładają się na trendy wprost. Nie zobaczymy przecież złotych piór ani porcelanowych twarzy w codziennym makijażu większości konsumentek. Jednak to właśnie z takich detali rodzą się kierunki, które później adaptują marki beauty – w bardziej użytkowej formie.

Jesienią i zimą można więc spodziewać się większej liczby kosmetyków w odcieniach metalicznej zieleni i starego złota, powrotu mocniej zaakcentowanych rzęs, dalszego rozwoju kategorii produktów rozświetlających oraz pielęgnacji wspierającej efekt naturalnie promiennej skóry. Haute Couture po raz kolejny pokazuje, że moda i beauty rozwijają się równolegle, a wybieg pozostaje jednym z najważniejszych miejsc, w których rodzą się przyszłe strategie produktowe całej branży.

 

 

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
21.10.2026 13:48
Kosmetyki przyczyną ponad 42 tys. urazów oczu. Badanie objęło 20 lat
Tusze do rzęs, zalotki, eyelinery i spraye utrwalające odpowiadają za sporo urazów oczu.Zyanya BMO

W latach 2005–2024 kosmetyki i produkty do pielęgnacji ciała były przyczyną 42 457 wizyt na oddziałach ratunkowych w Stanach Zjednoczonych z powodu urazów oczu. Oznacza to średnio około 2100 przypadków rocznie, czyli niemal sześć dziennie. Najbardziej narażone były kobiety i dziewczęta, ale blisko jedna czwarta poszkodowanych miała nie więcej niż cztery lata.

Dane pochodzą z badania zaprezentowanego podczas 130. dorocznego spotkania Amerykańskiej Akademii Okulistyki (American Academy of Ophthalmology, AAO). Analiza objęła dwie dekady i wskazała, że produkty kosmetyczne, mimo powszechnego zastosowania w gospodarstwach domowych, mogą stanowić źródło poważnych urazów narządu wzroku. Ryzyko wiąże się zarówno z kontaktem oka z substancjami chemicznymi, jak i z nieprawidłowym używaniem urządzeń do stylizacji.

Badacze wykorzystali dane z National Electronic Injury Surveillance System (NEISS), federalnej bazy gromadzącej informacje o urazach leczonych na szpitalnych oddziałach ratunkowych. Na podstawie reprezentatywnej próby przypadków system umożliwia oszacowanie liczby zdarzeń w skali całych Stanów Zjednoczonych.

Kobiety i małe dzieci w grupie ryzyka

Kobiety i dziewczęta odpowiadały za 81,8 proc. wszystkich odnotowanych urazów. Średni wiek poszkodowanych wynosił 24 lata, jednak istotną część przypadków stanowiły zdarzenia dotyczące najmłodszych dzieci. Osoby w wieku do czterech lat odpowiadały za niemal jedną czwartą wszystkich urazów związanych z kosmetykami.

Większość incydentów, bo 63 proc., miała miejsce w domu. Wśród najczęściej występujących obrażeń znalazły się urazy termiczne, stanowiące około 26 proc. przypadków, oraz urazy związane z ekspozycją na substancje chemiczne, które odpowiadały za około 25 proc.

image

Trend golenia rzęs u mężczyzn: nowy sposób na „męskość” i nowa usługa barberska?

W pierwszej grupie zagrożeń mieszczą się między innymi oparzenia spowodowane niewłaściwym użyciem podgrzewanych zalotek do rzęs i innych urządzeń do stylizacji. Do drugiej mogą prowadzić kontakty oczu z kosmetykami w płynie, aerozolami czy klejami do rzęs. Badanie nie ograniczało się zatem do jednej kategorii produktów, lecz obejmowało różne artykuły kosmetyczne i higieniczne.

Aatif Syed, główny autor badania i student medycyny na University of Missouri-Kansas City, zwrócił uwagę, że codzienne stosowanie kosmetyków może sprzyjać niedocenianiu związanego z nimi ryzyka. Jak podkreślił, kontakt z okiem, szczególnie w przypadku substancji chemicznych lub urządzeń o wysokiej temperaturze, może prowadzić do poważnych obrażeń.

Inne zagrożenia dla dzieci i dorosłych

Jednym z najważniejszych wniosków analizy jest różnica między przyczynami urazów u dzieci i dorosłych. Wśród najmłodszych pacjentów oparzenia chemiczne stanowiły 45,8 proc. obrażeń. W grupie dorosłych ich udział wynosił zaledwie 0,5 proc.

Według badaczy aż 83,2 proc. wszystkich oparzeń chemicznych uwzględnionych w analizie było związanych z sytuacją, w której dziecko uzyskało dostęp do produktu kosmetycznego. W grupie dzieci do czwartego roku życia 70 proc. urazów następowało po samodzielnym sięgnięciu po kosmetyk bez nadzoru osoby dorosłej.

W przypadku dorosłych dominowały natomiast zdarzenia związane z wykonywaniem własnych zabiegów pielęgnacyjnych. Aż 90 proc. poszkodowanych w tej grupie doznało urazu podczas samodzielnego stosowania produktu, a nie w trakcie zabiegu wykonywanego przez profesjonalistę.

image

Usterka przyprawiająca o ból zębów: Dyson wycofuje część szczoteczek CameraJet

Wyniki wskazują więc na potrzebę różnicowania działań profilaktycznych w zależności od wieku użytkowników. W przypadku dzieci kluczowe znaczenie ma ograniczenie dostępu do kosmetyków, zwłaszcza preparatów w płynie i aerozoli. U dorosłych większą rolę może odgrywać prawidłowa obsługa urządzeń do stylizacji oraz zachowanie ostrożności podczas aplikacji produktów w bezpośrednim sąsiedztwie oczu.

Zmiany w strukturze urazów

Badacze odnotowali również zmiany w charakterze wypadków na przestrzeni analizowanych 20 lat. Z czasem zmniejszała się liczba urazów związanych z używaniem podgrzewanych produktów, natomiast wzrastała liczba przypadków, w których obrażenia wiązały się z działaniem innej osoby.

Dostępne informacje nie wskazują jednak, jakie konkretne czynniki odpowiadają za te zmiany. Nie pozwalają również przesądzić, czy spadek liczby urazów związanych z urządzeniami grzewczymi wynika z poprawy konstrukcji produktów, zmian w sposobie ich użytkowania czy innych okoliczności.

Dla producentów kosmetyków i akcesoriów do pielęgnacji wyniki badania stanowią przypomnienie o znaczeniu bezpieczeństwa użytkowania, odpowiednich instrukcji oraz komunikacji dotyczącej ryzyka. W przypadku produktów stosowanych w pobliżu oczu istotne są zarówno właściwości samego preparatu lub urządzenia, jak i sposób jego przechowywania oraz aplikacji.

American Academy of Ophthalmology prowadzi działania edukacyjne dotyczące bezpiecznego stosowania kosmetyków w okolicy oczu i udostępnia bezpłatne materiały dla pacjentów. Autorzy badania podkreślają, że proste środki ostrożności, takie jak przechowywanie kosmetyków poza zasięgiem dzieci i ostrożne posługiwanie się urządzeniami grzewczymi, mogą pomóc ograniczyć liczbę tego rodzaju urazów.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Zdrowie
20.10.2026 15:03
Suplementy na zdrowie mózgu mogą osiągnąć wartość 35 mld dolarów do 2035 roku
Suplementy na zdrowie mózgu zyskują na popularnościShutterstock

Koncentracja, pamięć, odporność na stres i sprawność umysłowa stają się ważnymi obszarami rynku suplementów. Zainteresowanie produktami wspierającymi zdrowie mózgu rośnie, a konsumenci poszukują zarówno składników naturalnych, jak i preparatów, których działanie jest poparte badaniami. Według prognoz ResearchAndMarkets globalny rynek suplementów wspierających zdrowie mózgu może osiągnąć wartość 35,41 mld dolarów do 2035 roku. To szansa także dla marek działających na styku wellness i beauty.

W tym artykule przeczytasz:

  • Zdrowie mózgu nowym obszarem wzrostu
  • Rynek wart 35,4 mld dolarów
  • Kreatyna, omega-3 i adaptogeny w centrum zainteresowania
  • Co ten trend oznacza dla branży beauty?

Zdrowie mózgu nowym obszarem wzrostu

Rynek suplementów diety rozwija się wraz z rosnącym zainteresowaniem profilaktyką zdrowotną i produktami odpowiadającymi na konkretne potrzeby konsumentów. Jednym z obszarów, który zyskuje na znaczeniu, jest zdrowie mózgu, obejmujące m.in. pamięć, koncentrację, sprawność poznawczą i zarządzanie stresem.

Jak wynika z danych Spate i NIQ przytoczonych przez WWD, sprzedaż wartościowa witamin, minerałów i suplementów w Stanach Zjednoczonych wzrosła o 11 proc. rok do roku w ciągu 12 miesięcy zakończonych 23 maja 2026 roku. Jednocześnie zainteresowanie suplementami mierzone indeksem popularności Spate, uwzględniającym wyszukiwania w Google oraz aktywność na TikToku i Instagramie, zwiększyło się o 7,6 proc.

Szczególnie dynamicznie rozwija się segment produktów wspierających zdrowie mózgu. Według tego samego indeksu zainteresowanie nimi wzrosło o 47,1 proc. rok do roku, osiągając około 200 mln miesięcznych wyszukiwań w Google oraz wyświetleń na TikToku i Instagramie łącznie. Spate prognozuje dalszy wzrost tego wskaźnika o 28,7 proc. w kolejnym roku.

image

El Niño nadchodzi: co z olejem rybnym i omega-3?

Rynek wart 35,4 mld dolarów

Perspektywy segmentu potwierdza raport ResearchAndMarkets „Brain Health Supplements Market by Product; Application; Sales Channel; Region – Market Size, Industry Dynamics, Opportunity Analysis and Forecast for 2026–2035”.

Według prognoz globalny rynek suplementów wspierających zdrowie mózgu zwiększy wartość z około 12,47 mld dolarów w 2025 roku do 35,41 mld dolarów w 2035 roku. Oznacza to średnioroczne tempo wzrostu na poziomie 11 proc. w latach 2026–2035.

Na rozwój kategorii wpływają zarówno starzenie się społeczeństw i rosnące zainteresowanie utrzymaniem sprawności poznawczej, jak i potrzeby młodszych konsumentów. Ci ostatni poszukują produktów wspierających koncentrację, produktywność, pamięć, regenerację po śnie oraz radzenie sobie ze stresem.

Największym segmentem zastosowań pozostaje poprawa pamięci, odpowiadająca za 25,4 proc. rynku. Z kolei apteki i drogerie prowadzące sprzedaż produktów zdrowotnych, określane w raporcie jako drug stores, generują 42 proc. przychodów kategorii. Wskazuje to na znaczenie dostępności produktów w tradycyjnych kanałach sprzedaży i zaufania do miejsca zakupu.

Kreatyna, omega-3 i adaptogeny w centrum zainteresowania

Wśród składników zyskujących popularność w internecie NIQ wymienia m.in. kreatynę, kwasy omega-3 oraz różeniec górski (Rhodiola rosea).

Kreatyna, kojarzona przede wszystkim z suplementacją sportową, przyciąga również uwagę ze względu na potencjalny związek z funkcjami poznawczymi. Zainteresowanie kwasami omega-3, według indeksu popularności Spate, wzrosło o 9,1 proc. rok do roku. Różeniec górski jest natomiast badany pod kątem możliwego wpływu na produktywność i reakcję organizmu na stres.

Raport ResearchAndMarkets wskazuje także na rosnące zainteresowanie składnikami pochodzenia naturalnego, ekstraktami roślinnymi, adaptogenami i grzybami funkcjonalnymi. Wśród wymienianych substancji znajdują się bakopa drobnolistna (Bacopa monnieri), miłorząb japoński (Ginkgo biloba) oraz ashwagandha.

image

Polacy wydają na suplementy więcej niż Niemcy i Francuzi. “Beauty” napędza nową falę wzrostu

Co ten trend oznacza dla branży beauty?

Rozwój suplementów wspierających zdrowie mózgu wpisuje się w szerszy trend łączenia urody, dobrego samopoczucia i profilaktyki zdrowotnej. Dla marek beauty może stanowić punkt wyjścia do rozwijania oferty wellness, choć suplementy pozostają odrębną kategorią produktową, podlegającą własnym wymaganiom regulacyjnym.

Wspólnym obszarem zainteresowania jest holistyczne podejście do dobrostanu. Konsumenci poszukują rozwiązań związanych nie tylko z wyglądem, lecz także ze snem, stresem, energią i codziennym funkcjonowaniem. Marki chcące wykorzystać ten kierunek muszą jednak uwzględnić specyfikę suplementacji i nie przenosić na produkty obietnic, których nie potwierdzają dostępne dowody naukowe.

ResearchAndMarkets zwraca uwagę, że przewagę konkurencyjną mogą budować firmy inwestujące w walidację składników, transparentne etykietowanie, odpowiedzialne pozyskiwanie surowców i sprzedaż internetową. E-commerce zwiększa dostępność produktów, ale jednocześnie nasila konkurencję o uwagę konsumentów.

Wraz ze wzrostem rynku rośnie też znaczenie zgodności z przepisami. Deklaracje dotyczące pamięci, koncentracji czy zdrowia psychicznego podlegają ograniczeniom, które różnią się w zależności od kraju. W tej kategorii sama modna formuła nie wystarczy – ważne będą wiarygodność, jakość i komunikacja, która nie obiecuje więcej, niż pozwalają stwierdzić dowody.

 

Źródło: WWD, raport ResearchAndMarkets „Brain Health Supplements Market by Product; Application; Sales Channel; Region – Market Size, Industry Dynamics, Opportunity Analysis and Forecast for 2026–2035”

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
21. październik 2026 19:46