StoryEditor
Rynek i trendy
07.10.2024 10:32

K-Beauty na fali wzrostu

Południowokoreański rynek pielęgnacji skóry rośnie i nie osłabnie w najbliższych latach – przewiduje Mintel. Napędza go kultura popularna tego regionu, w tym K-Pop oraz innowacyjność produktów, zarówno jeśli chodzi o ich skład, działanie, jak i formę podania

K-Beauty, skrót od Korean Beauty, odnosi się do produktów do pielęgnacji skóry i kosmetyków oraz trendów pochodzących z Korei Południowej. Zyskały one znaczną popularność w regionie APAC, rozszerzając swoje wpływy również na cały świat. Według agencji badawczej Mintel wynika to z kilku kluczowych czynników, takich jak: skuteczność, innowacyjność, przystępność cenowa i wygoda stosowania.

Według Mintela południowokoreański rynek pielęgnacji skóry wzrośnie do końca 2024 r. o 2,5 proc. w porównaniu do 2023 r. Sam segment pielęgnacji twarzy, który jest liderem rynku pielęgnacji skóry K-Beauty, ma być wart 5,41 bln KRW (blisko 4 mld euro).

W Japonii koreański import kosmetyków w 2024 r. wzrósł aż o 120,8 proc. w porównaniu z poprzednim rokiem, przewyższając nawet import produktów kosmetycznych z Francji.

image
fot. Shutterstock
Południowokoreańska kultura popularna przyczyniła się do tego, że koreańska pielęgnacja skóry i uroda stała się dla wielu inspiracją, a K-Beauty mocnym i nieprzemijającym trendem. Np. w Indiach w ciągu ostatnich dwóch lat pojawiło się 6,20 mln postów omawiających trendy K-Drama, K-Pop i K-Beauty, głównie w grupie wiekowej 19-24. Ta ciągła popularność K-Pop w całym regionie APAC wpływa na zainteresowanie konsumentów koreańskimi produktami do pielęgnacji skóry i kosmetycznymi.

Poza czynnikami wynikającymi z popularyzacji kosmetyków koreańskich na fali mody na nie, trend K-Beauty jest ciągle mocny dzięki połączeniu dobrej jakości produktów, ich skuteczności, innowacyjności i przystępnej ceny. W całej Azji występuje także duże zainteresowanie produktami pielęgnacyjnymi, które są wygodne w stosowaniu. Konsumenci, szczególnie w Korei Południowej, cenią sobie szybkie i łatwe w użyciu produkty oraz wielofunkcyjne formuły.

Chociaż J-Beauty (Japonia) jest często postrzegane jako bardziej profesjonalne i ekskluzywne w porównaniu do C-Beauty (Chiny) i marek K-Beauty, to, według analityków Mintela, właśnie koreański rynek pielęgnacji skóry zdobywa i przekonuje do siebie odbiorców z regionu Azji i Pacyfiku wygrywając pod względem innowacji, kreowania trendów i wygody stosowania produktów.

„Wpływ K-Culture rozszerza się na urodę, dietę i inne aspekty życia, co jest dodatkowo podsycane przez K-Dramy Netflixa „Crash Landing on You” i „Itaewon Class”. Nadążanie za tym ruchem będzie kluczowe dla marek w branży kosmetycznej, ponieważ na razie nic nie wskazuje na to, żeby to zjawisko miałoby wyhamować. Lokalne i zagraniczne marki powinny przyjrzeć się bliżej bijącym rekordy popularności koreańskim serialom i wykorzystać podobny styl do komunikacji z konsumentami” – piszą analitycy Mintela.

Czytaj także: Rynek produktów K-beauty wzrośnie do CAGR na poziomie 9 proc. i osiągnie wartość 13,9 miliarda dolarów do końca 2027 r.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
25.02.2026 14:26
Vichy redefiniuje przyszłość dermoestetyki: longevity, AI i holistyczna pielęgnacja
Vichy wchodzi w segment ”beauty from within” i longevitylorealgroupe_IG

Branża beauty z uwagą śledziła wydarzenie zorganizowane przez Vichy Laboratoires, które stało się manifestem nowej ery w pielęgnacji. Marka, należąca do dywizji L’Oréal Dermatological Beauty, zaprezentowała holistyczną wizję przyszłości, w której granica między medycyną, technologią a kosmetyką ostatecznie się zaciera. Pod hasłem „Health is vital. Start with your skin”, Vichy wskazało kluczowe kierunki rozwoju rynku na rok 2026.

Diagnostyka AI: personalizacja w czasie rzeczywistym

Jednym z najmocniejszych punktów wydarzenia były stacje diagnostyczne wspierane przez sztuczną inteligencję. Branża beauty nie traktuje już AI jako gadżetu, ale jako ważne narzędzie sprzedażowe. Zaawansowana analiza skóry twarzy oraz – co jest nowością w masowej skali – diagnostyka kondycji skóry głowy i włosów, pozwala na precyzyjne dopasowanie protokołów pielęgnacyjnych. Dla biznesu to jasny sygnał: przyszłość należy do marek, które potrafią dostarczyć konsumentowi twardych danych o stanie jego tkanek.

In-and-Out: Collagen Bar i suplementacja

Vichy wyraźnie wchodzi w segment Beauty From Within. Obecność „Collagen Baru” serwującego suplementy doustne obok „Collagen Lab” (produkty do stosowania miejscowego) potwierdza trend inkluzywnego podejścia do zdrowia. Synergia suplementacji i preparatów z kolagenem to obecnie jeden z najszybciej rosnących segmentów rynku dermokosmetycznego. Marki, które zintegrują te dwie sfery, zyskają lojalność klientów szukających kompleksowych rozwiązań przeciwstarzeniowych.

image

Bloomberg: Czy Boomersi wrócą do łask firm kosmetycznych, sfokusowanych na najmłodszych klientach?

Longevity i Biohacking: Nowe pojęcia w słowniku beauty

Wydarzenie mocno eksponowało przestrzeń dedykowaną terapii światłem czerwonym (red light therapy) oraz strefy zdrowia integracyjnego. To bezpośrednie nawiązanie do trendu longevity (długowieczności). Konsument w 2026 roku nie chce już tylko „wyglądać młodo” – chce, aby jego komórki funkcjonowały optymalnie.

Wprowadzenie technologii gabinetowych do domowej rutyny oraz skupienie się na biologicznej długowieczności skóry to kierunek, który zrewolucjonizuje ofertę aptek i drogerii.

Zdrowie jako fundament biznesu

Strategia Vichy pokazuje, że współczesna marka kosmetyczna musi stać się partnerem w dbaniu o zdrowie. Inwestycje w naukę, diagnostykę AI oraz podejście integracyjne (skóra, włosy, suplementacja) to obecnie najskuteczniejsza droga do budowania wartości brandu w segmencie dermo.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
25.02.2026 13:33
Rynek róży do policzków zbliża się do nasycenia. 63 proc. oferty to odcienie wiosenne
Czy rynek róży do policzków czeka przymus zmiany kierunku?MarinaMos

Rynek róży do policzków notuje dynamiczny wzrost zainteresowania, ale dane sugerują, że kategoria wchodzi w fazę dojrzałości. Według analizy opublikowanej na Substack przez profile Barefaced oraz I Can’t Shut Up About…, liczba wyszukiwań frazy „blush” wzrosła o 14 proc. rok do roku, osiągając poziom 11 mln miesięcznych zapytań. Dla porównania, w 2021 r. było to ok. 4 mln. Jednocześnie tempo wzrostu, które utrzymywało się od 2021 do połowy 2024 r., zaczęło wyhamowywać, a w ostatnich miesiącach widoczna jest większa zmienność — sygnał typowy dla rynku wchodzącego w etap nasycenia.

W ramach badania przeanalizowano 1 405 kodów kolorystycznych HEX dostępnych w ofercie sieci Ulta Beauty. Dane pochodziły od 77 marek sprzedających róże do policzków. Kody HEX, określające precyzyjny udział czerwieni, zieleni i niebieskiego w danym kolorze, pozwoliły przypisać każdemu produktowi konkretną „porę roku” w analizie kolorystycznej. Już na poziomie surowych danych widoczne było silne skupienie marek wokół wąskiego spektrum barw — głównie brzoskwiniowych różów, korali i ciepłych tonów.

Największa nadreprezentacja dotyczy palety wiosennej. Odcień Light Spring odpowiada za 570 wariantów, czyli 40 proc. całej oferty. Po dodaniu Bright/Clear Spring (179 odcieni) oraz True/Warm Spring (133 odcienie), segment wiosenny obejmuje niemal 63 proc. wszystkich analizowanych róży. To oznacza wyraźne przesunięcie rynku w stronę jasnych, ciepłych i stosunkowo czystych tonów. Mimo że kategoria jest nieco bardziej zbalansowana niż np. bronzery — gdzie chłodne i oliwkowe typy urody od lat zgłaszają problem nadmiernie pomarańczowych tonów — dominacja ciepłej palety jest jednoznaczna.

Analiza uwzględniała nie tylko ton (ciepły vs chłodny), lecz także chromę (nasycenie) i wartość koloru (jasność–ciemność). Ekspertka Rachel Bilu z Colour Lab Stylist zwróciła uwagę, że odbiór „naturalności” różu zależy również od kontrastu urody. Osoby o niskim kontraście między kolorem skóry, włosów i oczu lepiej prezentują się w miękkich, przygaszonych odcieniach, natomiast wysokokontrastowe typy urody mogą udźwignąć bardziej intensywne pigmenty bez efektu przeciążenia makijażu.

image
Barefaced

Dodatkowym czynnikiem jest poziom pigmentacji formuły. Produkty o wysokiej zawartości pigmentu lepiej sprawdzają się przy głębszych fototypach skóry, ale jednocześnie zawężają kompatybilność z różnymi „porami roku”. Z kolei lżejsze, transparentne formuły (np. tinty) są bardziej uniwersalne sezonowo, lecz mogą być słabo widoczne na ciemniejszych karnacjach. W przeciwieństwie do podkładu — gdzie dopasowanie ma charakter zero-jedynkowy — róż operuje równocześnie kilkoma zmiennymi: tonem, głębią, nasyceniem i siłą pigmentu.

Choć liczba SKU w kategorii wzrosła z setek do tysięcy w ciągu kilku lat, analiza wskazuje, że ekspansja nie przekłada się na realną dywersyfikację. Problemem nie jest wyłącznie liczba odcieni, lecz ich rozkład względem dwóch osi: głębokości skóry (od jasnej do głębokiej) oraz sezonowej charakterystyki koloru (od chłodnych i zgaszonych po ciepłe i świetliste). Bez równomiernej reprezentacji w obu wymiarach dalsze rozszerzanie portfolio może oznaczać jedynie pozorne zwiększanie inkluzywności, a nie faktyczne zagospodarowanie niezaspokojonych nisz rynkowych.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
25. luty 2026 16:15