StoryEditor
Rynek i trendy
09.01.2021 00:00

Kosmetyki dla dzieci idą w stronę wege

Kosmetyki dla dzieci to kategoria, którą drogerie chcą rozwijać pod wpływem rodziców. Ci poszukują produktów zgodnych z ich przekonaniami – naturalnych, prostych w składzie, pozbawionych substancji pozyskiwanych ze szkodą dla środowiska czy dla zwierząt.

Moda na naturalne produkty zrewolucjonizowała rynek kosmetyczny i ofertę drogerii. Po kosmetykach dla dorosłych przyszedł też czas na półkę z kosmetykami dla niemowląt i dzieci. Rodzice poszukują preparatów pielęgnacyjnych, biorąc pod uwagę swoje doświadczenia – o naturalnych, wegańskich i prostych składach. Wielu rodziców, obok troski o skórę swoich pociech – która wymaga natłuszczenia, czy złagodzenia podrażnień wynikających z coraz powszechniejszych alergii – zwraca też uwagę na kwestie etyczne związane z pozyskiwaniem składników kosmetycznych (takich jak dbałość o środowisko oraz dobrostan zwierząt).

Wciąż popularne są znane od lat marki, takie jak Nivea Baby, czy uwielbiana w Polsce Bambino. Jednak rosnący w siłę trend naturalny w kosmetykach dla dorosłych sprawił, że rodzice rozglądają się za takimi produktami również dla dzieci – potwierdza Bernadeta Ziemińska, dyrektor handlowy drogerii Sekret Urody. – Dlatego poszukujemy do naszych drogerii takich marek dziecięcych, które mogą pochwalić się naturalnym, wegańskim i prostym składem, a równocześnie stanowią odpowiedź na coraz częstsze problemy skórne u najmłodszych, takie jak suchość skory czy reakcje alergiczne. Dlatego nasze zainteresowanie rozciąga się również na produkty z kategorii dermokosmetycznych – mówi.

Woda zamiast substancji nawilżających

Rewolucja w kosmetykach dziecięcych zaczęła się od chusteczek nawilżanych, które przy pielęgnacji niemowląt i najmłodszych dzieci są używane niemal do wszystkiego. Dlatego rodzice szukając oszczędności jeszcze do niedawna kupowali najtańsze chusteczki, rzadko zastanawiając się nad ich składem i działaniem. Tymczasem okazało się, że zawarte w nich substancje nawilżające mogą wywoływać alergie lub podrażnienia. Także niesławny metyloizotiazolinol, będący konserwantem, nie pozostaje bez wpływu na wyjątkowo delikatną skórę. Warto wspomnieć ze substancja jest podejrzewana o uszkodzenia DNA i zaburzenia hormonalne. Do tego sam materiał tradycyjnej nawilżanej chusteczki nie nadawał się do spłukiwania w toalecie i nie był biodegradowalny.

W końcu, gdy neonatolodzy zaczęli głośno mówić, że do mycia dziecięcej skóry wystarczy bawełniana myjka i woda, wielu rodziców odeszło od stosowania nawilżanych chusteczek. Rynek szybko zareagował i pojawiły się na nim takie chusteczki jak Water Wipes (w Polsce za sprawą firmy Eco & More) –  przyjazne dla środowiska i nasączane tylko wodą (99,9 proc.) i ekstraktem z grejpfruta (0,01 proc.). Rodzice z entuzjazmem przyjęli takie rozwiązania, gdyż to oznaczało, że nie muszą rezygnować z wygody, którą daje nawilżana chusteczka podczas karmienia dziecka na spacerze czy przewijania poza domem. 

Naturalne, wegańskie i z prebiotykiem

Kolejna grupa to produkty do mycia i pielęgnacji ciała maluszków. Pojawia się coraz więcej marek, które po sukcesie na rynku naturalnej kosmetyki dla dorosłych, zaoferowały ekoprodukty również dla najmłodszych. Takim przykładem jest nowa linia produktów Herbal Care Kids (Laboratorium Kosmetyków Naturalnych Farmona). To wegańskie produkty z krótką listą prostych składników. W kosmetykach do stosowania u dzieci od 6 miesiąca życia znajdują się krystaliczna woda z gór oraz m.in. aloes, kwiat bawełny, kwiat migdałowca, kwiat lnu, kwiat bławatka i kwiat nagietka.

Również marki, które od dawna funkcjonują w kategorii kosmetyków dziecięcych zmieniają się i nadają swoim produktom naturalny wymiar. Przykładem może tu być marka Bobini (Global Cosmed), która odświeżyła obie swojej linie: Baby przeznaczoną do stosowania już od pierwszego dnia życia oraz Kids dla starszych dzieci, eksponując bardziej naturalne walory produktów.  – Naturalność jest trendem coraz bardziej cenionym przez konsumentów – coraz większa ich grupa zwraca uwagę na skład produktów i traktuje go jako ważne kryterium zakupowe. W oczywisty sposób przekłada się to na udziały rynkowe – mówi Agnieszka Komorek, brand manager marki Bobini w Global Cosmed.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Beauty
06.08.2026 13:30
Chanel wyraźnie wyprzedza konkurencję. Beauty napędza wzrost francuskiego giganta
Perfumy i kosmetyki ciągną wyniki Chanel. Marka rośnie szybciej niż rywaleInstagram

Chanel ma za sobą wyjątkowo udane pierwsze półrocze 2026 roku. Według informacji Bloomberga, przychody grupy wzrosły porównywalnie o około 16 proc., wyraźnie wyprzedzając największych konkurentów z sektora dóbr luksusowych. Jednym z filarów tego wyniku pozostaje segment beauty, który zanotował około 8-procentowy wzrost sprzedaży.

W tym artykule przeczytasz:

  • Beauty odpowiada już za jedną czwartą biznesu Chanel
  • Chanel rośnie szybciej niż LVMH i Hermès
  • Wszystkie regiony na plusie
  • Luksus zwalnia, ale kosmetyki pozostają odporne
  • Chanel nie komentuje wyników

W czasie gdy wiele luksusowych marek odczuwa spowolnienie popytu, Chanel pokazuje, że kosmetyki i perfumy pozostają jedną z najbardziej odpornych kategorii w całym segmencie premium.

Beauty odpowiada już za jedną czwartą biznesu Chanel

Jak podaje Bloomberg, dział perfum i kosmetyków Chanel zwiększył sprzedaż o około 8 proc. w pierwszej połowie 2026 roku. Segment odpowiada obecnie za około jedną czwartą przychodów całej grupy i pozostaje jednym z trzech strategicznych filarów biznesu, obok mody oraz zegarków i biżuterii.

To kolejny sygnał pokazujący, że mimo ostrożniejszych wydatków konsumentów na dobra luksusowe, kosmetyki premium nadal utrzymują wysoką dynamikę sprzedaży.

image

Puig zwiększa sprzedaż. Perfumy i Charlotte Tilbury napędzają wzrost

Chanel rośnie szybciej niż LVMH i Hermès

Według informacji Reuters, porównywalna sprzedaż całej grupy Chanel wzrosła w pierwszym półroczu o około 16 proc. Wynik ten wyraźnie przewyższa tempo wzrostu największych konkurentów, takich jak LVMH czy Hermès, których ostatnie kwartalne rezultaty były znacznie bardziej umiarkowane.

Na dobre wyniki wpłynęły przede wszystkim nowe kolekcje autorstwa Matthieu Blazy‘ego, który objął funkcję dyrektora kreatywnego marki. Jego pierwsze projekty trafiły do butików w marcu i spotkały się z bardzo dobrym przyjęciem klientów.

Wszystkie regiony na plusie

Silny wzrost sprzedaży Chanel odnotował we wszystkich najważniejszych regionach świata.

Szczególnie dobre wyniki przyniosły Stany Zjednoczone, gdzie sprzedaż wzrosła o ponad 25 proc. Na plusie znalazły się również Chiny oraz Bliski Wschód – rynki, które w ostatnich kwartałach pozostawały pod szczególną obserwacją inwestorów z uwagi na zmienną sytuację gospodarczą i geopolityczną.

Jeszcze szybciej niż moda rozwijał się segment zegarków i biżuterii, którego sprzedaż zwiększyła się o około 35 proc.

image

Najbardziej pożądani pracodawcy w branży beauty. L‘Oréal, Dior i Charlotte Tilbury na czele rankingu BoF

Luksus zwalnia, ale kosmetyki pozostają odporne

Wyniki Chanel wpisują się w szerszy trend widoczny na rynku dóbr luksusowych. W ostatnich miesiącach wiele firm sygnalizowało spowolnienie sprzedaży w segmencie mody i akcesoriów, jednak kosmetyki oraz perfumy nadal utrzymują relatywnie wysoką dynamikę wzrostu.

Rosnące zainteresowanie zapachami premium oraz kosmetykami z najwyższej półki sprawia, że dla wielu luksusowych domów mody segment beauty staje się jednym z najważniejszych motorów rozwoju. Podobne zjawisko obserwowane jest również w przypadku takich grup jak L‘Oréal Luxe, Puig czy LVMH.

Chanel nie komentuje wyników

Chanel, jako spółka prywatna, publikuje oficjalne wyniki finansowe jedynie raz w roku i odmówił komentarza do informacji opublikowanych przez Bloomberga i Reutersa.

W maju firma podała, że jej przychody za 2025 rok wzrosły o 2 proc., osiągając 19,3 mld dolarów. Dane dotyczące pierwszego półrocza 2026 sugerują jednak, że bieżący rok może okazać się dla francuskiego domu mody znacznie lepszy – zwłaszcza dzięki sile segmentu beauty oraz udanemu odświeżeniu oferty modowej.

 

Źródło: Bloomberg, Reuters

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Beauty
04.08.2026 14:50
Niepewna sytuacja brytyjskiej drogerii. Boots UK na sprzedaż
Niepewna sytuacja brytyjskiej drogerii. Boots UK na sprzedaż fot. ShutterstockShutterstock.com

Największa sieć aptek i drogerii w Wielkiej Brytanii została wystawiona na sprzedaż. Sieć Boots miała dwóch potencjalnych nabywców, ale obie oferty nie doszły do skutku. Sycamore Partners rozważa debiut giełdowy sieci drogerii.

Próby przejęcia drogerii. Odrzucone oferty

Sycamore Partners wystawił na sprzedaż brytyjską sieć drogerii Boots. Dotychczasowe dwie oferty kupna zostały odrzucone. Pierwszą propozycję przejęcia złożyła kanadyjska rodzina miliarderów Westonów. 

Jak podaje brytyjski dziennik „The Times”, fundusz inwestycyjny Sycamore Partners odrzucił ofertę rodziny Westonów, która jest również udziałowcem AB Foods (właściciel sieci Primark) i właścicielem domu towarowego Fortnum & Mason. Propozycja nie została zaakceptowana, ponieważ nabywca obniżył wartość swojej propozycji. 

image

Od TikToka do Sephory. Marki najpierw zdobywają miliony klientów w sieci, później trafiają na półki

Rodzina Westonów zmniejszyła swoją ofertę, ponieważ z procesu kupna Boots wycofała się notowana na giełdzie australijska grupa apteczna Sigma Healthcare. 

Przyszłość Boots pozostaje niepewna

Wycofanie się dwóch zainteresowanych kupnem drogerii komplikuje sytuację wokół Boots. Brytyjska sieć, posiadająca ponad 1800 sklepów w Wielkiej Brytanii, pozostaje przedmiotem zainteresowania potencjalnych inwestorów.

Po odrzuceniu oferty Westonów i wycofaniu się Sigma Healthcare plan sprzedaży drogerii Boots jest niepewny. W tej sytuacji inwestor Sycamore Partners rozważa wprowadzenie ponad 1800 brytyjskich sklepów na giełdę zamiast sprzedaży sieci inwestorowi. 

image

Marki beauty inwestują miliony w influencerów. Kampanie kosztują fortunę

Sieć drogerii w Wielkiej Brytanii

Boots UK to wiodąca w Wielkiej Brytanii sieć drogerii. W ofercie sklepów znajdziemy produkty z kategorii zdrowia, urody i farmacji. Marka działa na rynku brytyjskim od 175 lat.

Warto przypomnieć, że Boots przez lata zmieniało kierunek rozwoju. W roku 2024 firma cieła koszty, zamykała drogerie i apteki. Owczesny właściciel Walgreen Boots Alliance chciał znaleźć „roczne oszczędności kosztów” w wysokości 4,5 miliarda dolarów.

Następnie rok póżniej brytyjska sieć drogerii została przejęta orzez fundusz inwestycyjny Sycamore Partners. Transakcja była warta około 10 mld dolarów. Obecnie Boots może ponownie zmienić właściciela, firma została wystawiona na sprzedaż.

Firma posiada ponad 1800 placówek różnej wielkości: małe apteki oraz duże, w których można kupić produkty z zakresu zdrowia i urody. 

Powody sprzedaży Boots. Rosnąca sprzedaż

image

E-apteki zmieniają rynek beauty. Konsumenci wybierają wygodę i dyskrecję

Pomysł na sprzedaż brytyjskiej sieci drogerii pojawił się w momencie, gdy Boots poinformował o wzroście rocznej sprzedaży o 3,2 proc., do 7,5 mld funtów. Sprzedaż rośnie dzięki kosmetykom i lekom na odchudzanie. 

Boots jest rentowną siecią drogerii, od roku 2025 wprowadził do ofert 61 marek kosmetycznych i perfumeryjnych. Firma otworzyła również dwa sklepy oferujące wyłącznie produkty kosmetyczne – w Londynie i Bristolu.

Źródło: thisismoney.co.uk | retaildetail.eu

Weronika Pisarska
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
06. sierpień 2026 18:12