StoryEditor
Rynek i trendy
04.10.2024 10:00

Kto chętny na rozbiórkę Araba, czyli jak perfumy arabskie zdobyły internet

Charakterystyczną cechą orientalnych perfum jest intensywność i trwałość, co wynika z zastosowania głównie naturalnych olejków eterycznych / fot. Shutterstock

Na grupach na Facebooku zrzeszających fanów i fanki perfum pojawiają się co chwila wpisy typu „Kto chętny na rozbiórkę? mam nowego Araba!”, „Mam dostęp do Asgharali, Ayliroma i Rasht Otr, piszcie co Was interesuje na odlanie”, albo „mam na sprzedaż odlewki Yafooha”. Dla laika brzmią one niezrozumiale, jednak osoby bardziej zorientowane wiedzą doskonale, o co chodzi: kolejna osoba oferuje mniejsze pojemności zapachów arabskich, które na przestrzeni ostatnich kilku lat biją rekordy popularności.

Niesamowitą karierę perfum arabskich można przypisać dwóm znaczącym czynnikom, które zaistniały niemal równocześnie. Pierwszym z nich jest ogromna popularność tureckiego serialu „Wspaniałe Stulecie”, który przyciągnął przed ekrany miliony Polaków. Serial opowiadający o życiu sułtana Sulejmana Wspaniałego oraz jego dworu wprowadził widzów w świat orientu pełen przepychu, egzotycznych zapachów i bogatych rytuałów. Obrazy pełne luksusowych wnętrz, gdzie nieustannie unosiły się wonie kadzideł i perfum, zainspirowały Polaków do odkrywania arabskich perfum. Widzowie, oczarowani pięknem i egzotyką przedstawianych w serialu zapachów, zaczęli szukać sposobów, aby przenieść odrobinę tej magicznej atmosfery do swojego codziennego życia. W rezultacie, perfumy arabskie zaczęły cieszyć się coraz większym zainteresowaniem, a polskie sklepy i perfumerie online zaczęły wprowadzać do swojej oferty te wyjątkowe produkty.

Drugim czynnikiem, który przyczynił się do wzrostu popularności arabskich perfum w Polsce, jest rosnąca diaspora muzułmanów i muzułmanek pochodzenia bliskowschodniego na terenie kraju. Wraz z napływem migrantów, którzy osiedlają się w Polsce, zwiększa się również dostępność i świadomość na temat kultury arabskiej, w tym również tradycyjnych zapachów. Nowi mieszkańcy, którzy przywożą ze sobą swoje zwyczaje i tradycje, wprowadzają Polaków w świat orientalnych perfum, które są nieodłącznym elementem ich codziennego życia.

Wyszukania frazy “perfumy arabskie” wzrosły wg. Google Trends w Polsce o ponad 100% w przeciągu ostatnich 2 lat. Najczęściej towarzyszącymi im zapytaniami były “Lattafa” (marka), “Erba Pura” (woda perfumowana), oraz nazwy sklepów, w których konsumenci i konsumentki poszukiwały tego typu produktu. Nazwy popularnych marek zapachów arabskich, takich jak Xerjoff czy Kayali, również osiągnęły w tym okresie wyniki na poziomie 70-80% wzrostu zainteresowania.

image
Zapachy omańskiej marki Al Haramain Perfumes.
Al Haramain Perfumes
Sklepy prowadzone przez osoby pochodzenia bliskowschodniego zaczęły oferować oryginalne, nieznane statystycznemu klientowi pachnidła, a polscy konsumenci z ciekawością i entuzjazmem zaczęli je poznawać. Połączenie fascynacji orientalną kulturą, wzmożonej przez popularne seriale, oraz bezpośredniego kontaktu z osobami pochodzenia bliskowschodniego, sprawiło, że perfumy arabskie stały się w Polsce nie tylko modnym, ale także coraz bardziej dostępnym i pożądanym produktem. Zapachy z Kuwejtu, Bahrajnu, Arabii Saudyjskiej czy Kataru są teraz niszą samą w sobie.

Popularne nuty

Perfumy arabskie to kompozycje zapachowe o niezwykłej głębi i bogactwie, które wyróżniają się na tle innych perfum swoimi unikalnymi nutami zapachowymi. Ich charakterystyczną cechą jest intensywność i trwałość, co wynika z zastosowania głównie naturalnych olejków eterycznych. Wśród najczęściej spotykanych nut zapachowych można znaleźć przyprawy korzenne, takie jak cynamon, kardamon, goździki i szafran. Te przyprawy nadają perfumom arabskim ciepły, pikantny charakter, który kojarzy się z orientalnymi bazarami i egzotycznymi podróżami. Do kompozycji często dodaje się również żywice, takie jak olibanum (żywica kadzidłowca), mirra i benzoina, które wprowadzają głębokie, balsamiczne akcenty oraz nuty kadzidlane, tworząc atmosferę tajemniczości i duchowego uniesienia.

Kolejną istotną grupą nut zapachowych w perfumach arabskich są składniki pochodzenia zwierzęcego i drzewnego, które nadają kompozycjom zmysłową i trwałą bazę. Piżmo, ambra i cywet to klasyczne składniki, które nadają perfumom głęboki, zwierzęcy aromat, często uważany za afrodyzjak. Drewno sandałowe i cedrowe wprowadzają ciepłe, drzewne akcenty, które doskonale komponują się z innymi nutami, wzmacniając ich trwałość i intensywność. Szczególnie cenionym składnikiem jest oud, czyli żywica drzewa agarowego, której zapach łączy w sobie nuty dymne, skórzane i balsamiczne, tworząc niepowtarzalny i niezwykle bogaty bukiet.

Perfumy arabskie często zawierają również nuty kwiatowe, takie jak róża damasceńska, jaśmin i ylang-ylang, które dodają kompozycjom delikatności i elegancji, choć zazwyczaj odgrywają rolę dodatku do bardziej dominujących nut drzewnych i żywicznych. Aromatyczne owoce, takie jak figi, daktyle czy granaty, oraz wanilia i tonka, wprowadzają do perfum słodkie, apetyczne akcenty, które harmonijnie łączą się z pozostałymi składnikami, tworząc kompleksowe i wielowymiarowe kompozycje zapachowe.

Rozbiórki i odlewki

Perfumy arabskie, mimo swojej rosnącej popularności i wyjątkowej jakości, rzadko pojawiają się w ofercie stacjonarnych sklepów perfumeryjnych, które są dobrze znane klientom. Te ekskluzywne zapachy, które są często dostępne tylko w niszowych butikach lub sklepach internetowych, nie są jeszcze szeroko dostępne w tradycyjnych punktach sprzedaży.

Klienci poszukujący autentycznych arabskich perfum muszą więc szukać alternatywnych źródeł, co przyczynia się do kwitnącej kultury „rozbiórek” w mediach społecznościowych. Rozbiórki polegają na zakupie pełnowymiarowego flakonu perfum, który następnie jest rozdzielany na mniejsze porcje i odlewany do specjalnych pojemniczków z atomizerem. Takie odlewki są później odsprzedawane po kosztach lub z niewielkim zyskiem osobom zainteresowanym wypróbowaniem tych egzotycznych zapachów bez konieczności zakupu pełnego flakonu.

 

image
Zapach tureckiej marki Eyüp Sabri Tuncer.
Eyüp Sabri Tuncer

 

Ogłoszenia dotyczące rozbiórek pojawiają się na grupach facebookowych dedykowanych perfumom i miłośnikom orientalnych zapachów po kilkanaście razy dziennie. Takie posty zbierają wielu chętnych, którzy chcą dołączyć do wspólnego zakupu, aby podzielić się kosztem i ryzykiem, jednocześnie zyskując dostęp do luksusowych perfum.

Kultura rozbiórek nie tylko ułatwia dostęp do trudno dostępnych zapachów, ale także buduje społeczność pasjonatów, którzy wymieniają się doświadczeniami i rekomendacjami. Dzięki takim inicjatywom, miłośnicy perfum mogą cieszyć się szeroką gamą zapachów, które inaczej byłyby dla nich nieosiągalne. Rozbiórki stają się coraz bardziej popularne, ponieważ oferują ekonomiczne i praktyczne rozwiązanie dla osób pragnących zanurzyć się w bogatym świecie arabskich perfum bez konieczności ponoszenia wysokich kosztów zakupu pełnowymiarowych flakonów.

Jak drogeria może „rozebrać” ten trend?

Obserwowany trend rosnącej popularności perfum arabskich stanowi nie tylko dowód na zmieniające się gusta konsumentów, ale również otwiera nowe możliwości biznesowe dla drogerii. Sklepy stacjonarne i sieci perfumeryjne, dostrzegając zainteresowanie klientów orientalnymi zapachami, mogą z powodzeniem wykorzystać tę okazję do rozszerzenia swojej oferty produktowej. Wprowadzenie półki czy wystawki dedykowanej wyłącznie perfumom arabskim może przyciągnąć nowych klientów oraz zwiększyć lojalność obecnych. Taka inicjatywa pozwoli nie tylko na zaspokojenie rosnącego popytu, ale także na edukację konsumentów na temat bogactwa i różnorodności zapachów orientalnych.

Drogerie mogą również organizować specjalne wydarzenia, takie jak dni tematyczne, warsztaty zapachowe czy spotkania z ekspertami, co dodatkowo zwiększy zainteresowanie i zaangażowanie klientów.

 

 

Ponadto, drogerie mogą zmonetyzować popularność perfum arabskich poprzez różnorodne formy sprzedaży. Oprócz pełnowymiarowych flakonów, warto rozważyć wprowadzenie zestawów próbek lub miniatur, które pozwolą klientom na wypróbowanie różnych zapachów przed podjęciem decyzji o zakupie większego opakowania. Możliwość zakupienia odlewek, podobnych do tych sprzedawanych w ramach „rozbiórek” na mediach społecznościowych, może również przyciągnąć uwagę konsumentów, którzy preferują mniejsze inwestycje finansowe na początek. Wdrożenie programów lojalnościowych i specjalnych ofert dla stałych klientów również może okazać się skutecznym narzędziem w budowaniu długotrwałych relacji z klientami.

Sklepy mogą również nawiązać współpracę z influencerami i blogerami specjalizującymi się w tematyce perfum, co pozwoli na skuteczniejszą promocję nowych produktów i dotarcie do szerszej grupy odbiorców. Wykorzystując te strategie, drogerie mogą nie tylko zwiększyć swoje przychody, ale także umocnić swoją pozycję na konkurencyjnym rynku perfumeryjnym, stając się pierwszym wyborem dla miłośników arabskich zapachów.

Potencjał rynku

Rynek perfum w Arabii Saudyjskiej ma według Renub Research osiągnąć wartość 3 374,72 mln dolarów do 2032 roku. Co jest tego przyczyną? Rozwijający się sektor turystyczny w Arabii Saudyjskiej odgrywa kluczową rolę w zwiększaniu popytu na perfumy. W 2023 r. kraj ten odwiedziło ponad 100 mln turystów, zarówno zagranicznych, jak i krajowych, co spowodowało wzrost zainteresowania tradycyjnymi arabskimi zapachami wśród turystów oraz globalnymi markami wśród miejscowych.

Arabia Saudyjska może również pochwalić się dużą liczbą aktywnych użytkowników mediów społecznościowych; arabscy influencerzy wykorzystują  masowo swoją obecność w mediach społecznościowych do promocji zapachów. Perfumy z krajów sąsiednich lub kulturowo zbliżonych korzystają z tej fali popularności, podkreślając swoje podobieństwa do faktycznie arabskich zapachów lub korzystając z faktu, że mniej świadomi konsumenci za arabskie zapachy biorą wszelkie kompozycje bliskowschodnie lub z grupy przyprawnych.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Biznes
24.07.2026 13:39
Konsument beauty chce wartości, a nie tylko niskiej ceny. Raport McKinsey
Dla konsumenta beauty ważne są doświadczenia zakupowe, które dają emocje, a nie tylko cenafot. adobe stock

Wzrost na rynku beauty nie będzie już wynikał przede wszystkim z poszerzania asortymentu i kolejnych promocji. Jego źródłem stanie się umiejętność połączenia czterech elementów: nowych technologii zakupowych, precyzyjnie rozumianych potrzeb, także zdrowotnych, angażujących doświadczeń oraz wartości odczuwanej przez coraz bardziej świadomego konsumenta - wynika z najnowszego raportu McKinsey & Company „ Stan konsumenta 2026.”

Konsument szybko się zmienia. Cztery trendy – ścieżka zakupowa napędzana technologią, rewolucja zdrowotna, gospodarka doświadczeń oraz zaradny konsument – ​​na nowo zdefiniują ten sektor. Czy marki dotrzymają kroku tym zmianom? - na to pytanie stara się odpowiedzieć najnowszy raport McKinsey&Company “Sytuacja konsumenta 2026: Zderzenie przyspieszenia technologicznego z presją kosztową”. Główna teza raportu jest bardzo zbieżna z hasłem Forum Branży Kosmetycznej „Konsument. Emocje. Technologie”. Temtami dyskusji i paneli będą 15 października 2026 r. m.in. AI i automatyzacja marketingu, sprzedaży i rozwoju produktów, TikTok Shop oraz social commerce, zmiany w retail media, a także rywalizacja drogerii, marketplace’ów i platform społecznościowych o uwagę klienta. 

Sektor beauty szuka dziś nowych dróg wzrostu, właśnie dlatego organizujemy Forum Branży Kosmetycznej 2026 – wydarzenie stworzone dla liderów rynku kosmetycznego, retailerów, producentów, dystrybutorów, ekspertów technologicznych, którzy chcą zrozumieć, jak będzie wyglądał nowy model rynku beauty w Polsce i Europie.

A co mówią wyniki badań McKinsey o konsumentach kosmetyków i trendach, które wpływają lub wpłyną na branżę. Oto główne wnioski. 

1. AI i social media przebudowują ścieżkę zakupu

Sposób odkrywania, porównywania i wybierania marek staje się coraz bardziej rozproszony. Już 22% badanych wykorzystuje generatywną AI podczas zakupów; wśród przedstawicieli Gen Z jest to 28%, a wśród baby boomers 16%. Dla 34% konsumentów Gen Z social media odgrywają kluczową rolę przy decyzji zakupowej.

Jednocześnie własna strona marki odpowiada jedynie za około 1–2% źródeł cytowanych przez modele AI w odpowiedziach dotyczących marek FMCG. O widoczności produktu decydują więc coraz częściej retailerzy, media, recenzje, platformy społecznościowe i treści zewnętrzne.

image

Lato 2026 weryfikuje lojalność konsumentów. Co napędza rynek beauty? [ANALIZA BLIX]

Wniosek dla beauty: marki powinny myśleć już nie tylko o SEO i kampaniach zasięgowych, ale o widoczności w odpowiedziach AI. Potrzebne są spójne informacje produktowe, uporządkowane dane, materiały o składnikach, działaniu i badaniach oraz wiarygodne recenzje zewnętrzne. Jednocześnie skala zasięgu nie wystarczy, ponieważ młodsi konsumenci intensywnie korzystają z AI i social mediów, ale nie obdarzają ich automatycznie wysokim zaufaniem.

2. Beauty coraz mocniej łączy się ze zdrowiem i longevity

Zdrowie jest przez konsumentów rozumiane wielowymiarowo: obejmuje kondycję fizyczną, sen, stres, zdrowie psychiczne, jelita, zarządzanie wagą, healthy-aging, a także kondycję skóry i włosów. Pielęgnację skóry i włosów za co najmniej umiarkowanie ważną uznaje 74% respondentów.

Raport wskazuje także na przejście od ogólnego „wellness” do konkretnych potrzeb związanych z fizjologią i etapem życia, m.in. perimenopauzą, starzeniem metabolicznym czy konsekwencjami stosowania leków GLP-1. Szczególnie wartościowy jest segment „maximalist optimizers”: stanowi około 25% konsumentów wellness, ale generuje ponad 40% wydatków w tej kategorii.

image

Codzienna pielęgnacja to nowy element profilaktyki? Tak uważają europejscy konsumenci

Wniosek dla beauty: potencjał wzrostu leży w rozwiązaniach odpowiadających na dobrze zdefiniowane potrzeby, a nie w ogólnych deklaracjach wellness. Rosnąć mogą produkty i usługi oferujące mierzalne efekty, poparcie naukowe oraz komunikację dopasowaną do konkretnego etapu życia. Raport przemawia za dokładniejszą segmentacją i szybszym rozwojem produktów wspieranym przez AI.

3. Kosmetyk konkuruje także z doświadczeniami

W latach 2023–2025 globalny rynek doświadczeń wzrósł o 2,6%, podczas gdy rynek dóbr niepodstawowych jedynie o 0,8%. Gdy konsumenci otrzymują dodatkowe środki na przyjemności, częściej przeznaczają je na podróże, gastronomię lub rozrywkę niż na produkty beauty. Pielęgnację i kosmetyki jako preferowaną kategorię dodatkowego wydatku wskazało tylko 6% badanych ogółem i 9% przedstawicieli Gen Z.

Nie oznacza to spadku znaczenia beauty. Pokazuje natomiast, że sam produkt musi coraz częściej dostarczać także emocji, rytuału, poczucia przynależności albo możliwości wyrażenia siebie.

image

Ranking widoczności AI: TOP 10 drogerii w Polsce. Jak mniejsze marki ogrywają sieci premium?

Wniosek dla beauty: sklep, e-commerce i social commerce powinny tworzyć jedno spójne doświadczenie. Konsultacje, diagnostyka, testowanie produktów, personalizacja, wydarzenia społecznościowe oraz treści edukacyjne mogą być ważniejsze niż kolejne rozszerzenie półki. Każde takie doświadczenie powinno jednak realizować konkretny cel, np. próbę produktu, budowę świadomości albo zwiększenie powrotów klientów.

4. Konsument chce wartości, a nie tylko niskiej ceny

Ponad trzy czwarte respondentów stosuje jakąś formę ograniczania wydatków lub wyboru tańszych alternatyw. Aż 82% dłużej używa posiadanych produktów, 69% próbuje je naprawiać, a 68% aktywnie ogranicza odpady. Blisko połowa samodzielnie wykonuje usługi, za które wcześniej płaciła — raport wymienia w tym kontekście także zabiegi beauty.

Oszczędność nie dotyczy wyłącznie osób o niższych dochodach. Również zamożniejsi klienci selektywnie optymalizują wydatki: oszczędzają w jednych obszarach, aby wydać więcej tam, gdzie widzą wyraźne uzasadnienie.

Wniosek dla beauty: promocja sama w sobie nie tworzy już trwałej przewagi. Konsument ocenia jednocześnie cenę, skuteczność, wydajność, wygodę, wielofunkcyjność i możliwość ograniczenia odpadów. Odpowiedzią mogą być m.in. refille, dobrze uzasadnione formaty opakowań, produkty wielofunkcyjne, komunikowanie kosztu pojedynczego użycia oraz wyraźne dowody skuteczności.

image

Drogeria przyszłości nie musi rywalizować z AI i TikTokiem. Jak kupuje pokolenie Alfa? Oto nowe drogi wzrostu beauty

Raport potwierdza diagnozę Forum Branży Kosmetycznej 2026: proste strategie wzrostu oparte na promocjach, liczbie wariantów i naturalnym wzroście kategorii tracą skuteczność.

Nowe drogi wzrostu tworzą cztery obszary:

  • Widoczność i wiarygodność marki w AI, social commerce i ekosystemach retailerów.
  • Precyzyjne rozwiązania z obszaru skin health, longevity i healthy-aging.
  • Doświadczenia zakupowe, które dają emocje i wzmacniają znaczenie marki.
  • Wielowymiarowa wartość: skuteczność, wydajność, personalizacja i rozwiązania cyrkularne.

Największą szansę mają więc niekoniecznie marki najtańsze lub najgłośniejsze, lecz te, które są łatwe do znalezienia przez konsumenta i AI, odpowiadają na konkretną potrzebę, dostarczają wiarygodnego dowodu działania oraz dają wyraźny powód, by wydać na nie pieniądze.

Zastrzeżenie: badanie nie obejmuje Polski. Główna ankieta została przeprowadzona w Brazylii, Francji, Niemczech, Wielkiej Brytanii i USA, dlatego przedstawione liczby należy traktować jako globalny kontekst dla tematów Forum, a nie dokładny opis polskiego konsumenta.

Źródło: raport McKinsey.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
E-commerce
22.07.2026 06:00
Lato 2026 weryfikuje lojalność konsumentów. Co napędza rynek beauty? [ANALIZA BLIX]
Analiza paragonów: Colgate, Eveline i Nivea jako królowie dyskontowych koszyków na lato 2026fot. Super-Pharm

Rynek kosmetyczny w sezonie letnim 2026 roku stawia przed producentami i marketerami jasne wyzwania. Z najnowszej analizy „Summer 2026: Beauty & Personal Care Shopper Insights”, przygotowanej przez aplikację Blix, wyłania się obraz nowoczesnego konsumenta, jego lojalności wobec marek oraz produktów, które wybiera w okresie wakacyjnym.

Produkty codziennej higieny napędzają zakupy w segmencie beauty & personal care. Najnowsze dane Blix pokazują, że konsumenci latem zaspokajają konkretne potrzeby, pozostają otwarci na promocje, interesują ich produkty ochrony przeciwsłonecznej, odświeżające i zapachowe. 

 Analiza skupia się na etapie planowania zakupów, przedstawiając między innymi zestawienia najpopularniejszych marek w swoich kategoriach, częstotliwość dodawania przykładowych brandów na listy w Blix, trendy w wyszukiwaniach czy zainteresowanie kategoriami z sektora beauty & personal care w wybranych sieciach handlowych.

Codzienna higiena przed pielęgnacją i makijażem

Ranking kategorii najczęściej umieszczanych na listach zakupowych wyraźnie pokazuje użytkowy charakter większości zakupów beauty. 

Na pierwszym miejscu znalazły się żele pod prysznic i mydła w kostce, przed szamponami i kosmetykami do włosów oraz produktami do higieny jamy ustnej. Kolejne pozycje zajmują antyperspiranty i dezodoranty, środki higieniczne dla kobiet, pielęgnacja twarzy i makijaż. Dopiero dalej pojawiają się produkty do golenia i pielęgnacji dla mężczyzn, pielęgnacja ciała oraz perfumy. 

Zdaniem ekspertów BLIX pełen przekrój kategorii pokazuje, że w beauty & personal care decyzje zapadają na etapie planowania, zanim konsument dotrze do sklepu. Bardziej uznaniowe segmenty, takie jak perfumy, makijaż czy specjalistyczna pielęgnacja, rzadziej stanowią punkt wyjścia do tworzenia listy - kupujemy je impulsowo, okazjonalnie lub z powodu promocji cenowej. 

Liderzy kategorii: kto rządzi na listach zakupów?

Analiza częstotliwości pojawiania się marek na listach zakupowych Blix pozwala wyłonić liderów w kluczowych segmentach. 

Główni gracze w poszczególnych kategoriach:

Żele pod prysznic: Kategorię tę otwiera Palmolive, wyprzedzając Nivea oraz Dove. 

Pielęgnacja ciała i antyperspiranty: Tutaj bezkonkurencyjna pozostaje Nivea, zajmując pierwsze miejsce zarówno w segmencie ochrony przed potem (przed Rexoną i Dove), jak i w pielęgnacji ciała (przed Eveline i Garnier). Co ciekawe, co czwarta lista zakupów w kategorii beauty zawiera produkt marki Nivea, a kultowy Nivea Soft to drugi najchętniej kupowany produkt (SKU) na paragonach w dyskontach.

Higiena jamy ustnej (pasty do zębów): Absolutnym liderem na paragonach smart shopperów oraz na listach planowanych zakupów jest Colgate, pozostawiając w tyle markę Sensodyne oraz Blend-a-med.

Kosmetyki do makijażu (twarz): Segment ten zdominował Eveline Cosmetics, który zajmuje również spektakularne 2. miejsce w rankingu najczęściej pojawiających się marek kosmetycznych na paragonach w dyskontach ogółem.

Szampony i pielęgnacja włosów: W obu tych obszarach na pozycji lidera umocnił się L‘Oréal.

Golenie i pielęgnacja dla mężczyzn: Niezmiennie pierwsze miejsce na podium utrzymuje Gillette.

Paragony potwierdzają przewagę marek masowych

Równoległa analiza rzeczywistych paragonów z wiodącego dyskontu w Polsce (zebrana w zweryfikowanym okresie od 1 maja do 30 czerwca 2026 r. przez CMR) daje nieco inną perspektywę rynkową. Pokazuje, że wybór finalny jest zależny od cen konkurencji i dostępnego asortymentu.

Najczęściej pojawiającą się na paragonach marką kosmetyczną jest Colgate. Na drugim miejscu znajduje się Eveline Cosmetics, a podium zamyka Nivea.

W pierwszej dziesiątce marek masowych i funkcjonalnych uplasowały się kolejno: Blend-a-med, Bell, Dove, Garnier Fructis, Elmex, Palmolive oraz L’Oréal Elseve.

Zachowania zakupowe: Otwarte decyzje i mit absolutnej lojalności

Analiza Blix przynosi niezwykle interesujące wnioski na temat tego, jak i kiedy konsumenci podejmują decyzje o zakupie. Choć większość planuje zakupy kosmetyków w aplikacji jeszcze przed wyjściem z domu, ponad 30 proc. konsumentów nie ma wybranych konkretnych marek na wakacje. Na pytanie o plany zakupu produktów wiodących brandów w czasie tegorocznego lata, odpowiedzi „jeszcze nie wiem” udzieliło:

  • 36,3 proc. badanych dla marki Dove
  • 34,9 proc. badanych dla marki Nivea
  • 32,8 proc. badanych dla marki L‘Oréal

Dla marketerów to jasny sygnał – walka o klienta trwa do ostatniej chwili, a odpowiednia promocja lub ekspozycja w sklepie może łatwo przeważyć szalę.

Kupujemy potrzebami, nie markami

Analiza współwystępowania produktów na listach zakupowych pokazuje, że konsumenci miksują marki w zależności od kategorii i rzadko kompletują kosmetyczkę u jednego producenta:

  • Blisko 20 proc. osób planujących zakup kosmetyków do twarzy od Eveline, zamierza kupić żel pod prysznic od Dove.
  • Prawie 18 proc. planujących tusz do rzęs Rimmel, szuka jednocześnie szamponu L‘Oréal.
  • Ponad 14 proc. mężczyzn łączących markę Axe (dezodoranty) z produktami do golenia od Nivea Men.

Letnie trendy: Czego najchętniej szukamy w sieci?

Analiza fraz najszybciej zyskujących na popularności w okresie od maja do lipca 2026 roku ("Hot Search Trends") idealnie odzwierciedla sezonowość potrzeb. Sezonowość najmocniej widać w wyszukiwaniach. Na podium najszybciej rosnących kategorii znalazły się: SPF, perfumy oraz produkty do opalania. W pierwszej piątce znalazły się również podpaski oraz pasty do zębów.

Wzrost zainteresowania ochroną przeciwsłoneczną jest naturalną konsekwencją sezonu wakacyjnego, ale dane pokazują również, że lato zwiększa zainteresowanie zapachem i poczuciem świeżości. Co ważne, trendy sezonowe nie wypierają produktów podstawowej higieny. 

Wśród marek najwyższe wzrosty zainteresowania notują latem Avon, Nivea oraz Listerine.

Marki własne: Gdzie dyskonty i drogerie wygrywają z gigantami?

Marki własne najczęściej pojawiają się w podstawowych, stosunkowo łatwych do porównania kategoriach i widać ich powtarzalność, co nie jest przypadkowe. Analiza BLIX pokazuje, że przestały być jedynie tańszym zamiennikiem – stały się celem zakupowym, zwłaszcza w kategoriach podstawowej higieny, gdzie konsumenci łatwiej akceptują zmianę marki, szczególnie jeśli ma niską cenę i jest dobrze widoczna na półce. Ich obecność na listach zakupów różni się jednak w zależności od sieci:

  • w Rossmannie prowadzą kosmetyki do włosów, mydła w płynie i produkty do kąpieli oraz żele pod prysznic. 
  • w Biedronce najważniejsze są środki higieniczne dla kobiet, mydła w płynie i produkty do kąpieli oraz akcesoria do pielęgnacji twarzy. 
  • w Lidlu na czele znajdują się akcesoria do pielęgnacji twarzy, mydła w płynie i produkty do kąpieli oraz żele pod prysznic. 

Większość klientów kupuje markę okazjonalnie

Wykres częstotliwości dodawania produktów do list pokazuje podobny rozkład dla Isany, Pantene, Dove, Garnier i Palmolive. Zdecydowanie największa grupa konsumentów dodawała daną markę do listy tylko raz w ciągu roku. Przy każdej kolejnej liczbie dodań udział użytkowników szybko malał. Oznacza to, że wolumen budują przede wszystkim liczni, okazjonalni nabywcy, a nie wyłącznie niewielka grupa najbardziej lojalnych klientów. 

Case study: szeroka dostępność Nivea

Marka Nivea stanowi doskonały przykład brandu o potężnej dostępności mentalnej. Jej produkty pojawiają się na co czwartej liście zakupowej w kategorii personal care,  zajmuje też pozycję lidera w pielęgnacji ciała.

Analiza wskazuje jednak również na obszar niewykorzystanego potencjału marki, jakim są szampony. - Przypadek ten dowodzi, że nawet silna marka parasolowa potrzebuje wyrazistego pozycjonowania i dedykowanego wsparcia w konkretnym miejscu zakupu, by z powodzeniem rywalizować w każdej kategorii - podsumowują eksperci Blix..

 

BLIX to największa aplikacja shopperowa typu multi-retail, odzwierciedlająca intencje zakupowe konsumentów wielu sieci handlowych. Rocznie generuje ponad miliard odsłon e-gazetek, a zasięg całej Grupy Blix dociera do ponad 10 milionów użytkowników.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
24. lipiec 2026 23:41