StoryEditor
Rynek i trendy
27.10.2023 13:50

Kupujący kosmetyki skaczą między sklepami a internetem. Nie są wierni jednej sieci drogeryjnej [Badanie Mobile Institute]

Konsumenci porównują oferty kosmetyków w różnych sklepach i pomiędzy sklepami stacjonarnymi a internetem / Shutterstock
Drogerie i perfumerie stacjonarne pozostają najważniejszym miejscem zakupu kosmetyków. Coraz większą konkurencję stanowią dla nich jednak dyskonty spożywcze, sklepy spożywczo-przemysłowe i niespożywcze dyskonty. Do zaciekłej rywalizacji o kosmetyczny tort przystąpiły także e-apteki i sieci aptek. A tylko 2 proc. internautów twierdzi, że jeszcze nie kupiło kosmetyków w internecie. Tak wynika z badania „Kanały dystrybucji kosmetyków w Polsce 2023” przygotowanego przez Mobile Institute dla portalu wiadomoscikosmetyczne.pl.

 

• Kupujemy produkty beauty średnio w 3 typach miejsc → nie jesteśmy wierni jednemu

• Dyskonty i sklepy spożywczo-przemysłowe to nr 2 i nr 3 zaraz po drogeriach i perfumeriach stacjonarnych jeśli chodzi o zakupy beauty

• Zaledwie 2% internautów deklaruje, że nie kupiło produktów beauty w Internecie

• W pandemii kupować produkty w sieci zaczęło 31% badanych, pozostali kupowali je cyfrowo już wcześniej

• W zaufanym miejscu kupuje co 5. klient, 40% porównuje oferty w przynajmniej 3 miejscach

• Marka, marka, marka to gwarant jakości i podstawowy trigger zakupowy

 

To główne wnioski z badania „Kanały dystrybucji kosmetyków w Polsce” przeprowadzonego przez Mobile Institute dla portalu wiadomoscikosmetyczne.pl. Przedstawiła je podczas gali Drogeria Roku wieńczącej Forum Branży Kosmetycznej 2023 Katarzyna Czuchaj-Łagód, dyrektor generalna Mobile Institute.

Drogerie i perfumerie stacjonarne to nadal główne miejsca zakupu kosmetyków. 44 proc. respondentów badania odpowiedziało, że to w nich głównie kupuje kosmetyki. Zaraz po drogeriach i perfumeriach konsumenci wskazali jednak spożywcze dyskonty 32 proc., sklepy spożywczo-przemysłowe 27 proc. oraz dyskonty niespożywcze 22 proc. Co ciekawe internetowe drogerie znalazły się dopiero na 7 miejscu z 17 proc. wskazań, a tuż za nimi aplikacje/sklepy mobilne stacjonarnych drogerii (16 proc.). Wyprzedziły je internetowe 21 proc. i stacjonarne 18 proc. apteki.

image

Top miejsca zakupu kosmetyków. Badanie "Kanały dystrybucji kosmetyków w Polsce 2023" Mobile Institute dla portalu wiadomoscikosmetyczne.pl, sierpień 2023, N=1000

Mobile Institute

Zakupowe ścieżki konsumentów przecinają się w kanałach online i offline. 94 proc. kupujących kosmetyki poszukuje wcześniej informacji internecie a kupuje w stacjonarnych sklepach. A zarazem 95 proc. twierdzi, że robi odwrotnie.

image

Ścieżki zakupowe konsumentów kupujących produkty urodowe. Badanie "Kanały dystrybucji kosmetyków w Polsce 2023" Mobile Institute dla portalu wiadomoscikosmetyczne.pl, sierpień 2023, N=1000

Mobile Institute

Rośnie wartość koszyka zakupowego kupujących kosmetyki w internecie. Łącznie 32 proc. badanych twierdzi, że wydaje na urodowe zakupy od 101 do 200 zł, tyle samo podwyższa tę kwotę o 100 zł. Interesujące jest, że najwyższe kwoty za zakupy beauty zostawiają w e-sklepach mężczyźni oraz osoby dojrzałe – powyżej 45 r.ż.

image

Wydatki na kosmetyki w online. Badanie "Kanały dystrybucji kosmetyków w Polsce 2023" Mobile Institute dla portalu wiadomoscikosmetyczne.pl, sierpień 2023, N=1000

Mobile Institute

Najczęściej kosmetyki w internecie kupujemy dla siebie 76 proc. Rośnie sprzedaż w internecie  perfum (34 proc.), produktów  specjalistycznych, których nie można kupić gdzie indziej (32 proc.). oraz produktów dla mężczyzn 23 proc.

image

Jakie produkty beauty najchętniej kupujemy w sieci? Badanie "Kanały dystrybucji kosmetyków w Polsce 2023" Mobile Institute dla portalu wiadomoscikosmetyczne.pl, sierpień 2023, N=1000

Mobile Institute

Pomimo, że produkty w promocji są na czele listy wybieranych najczęściej, to konsumenci twierdzą, że nadal, niezmiennie, top argumentem przemawiającym za ich wyborem jest marka produktu. Na drugim miejscu znajduje się promocja, a na trzecim skład produktu.

Badanie „Kanały dystrybucji kosmetyków w Polsce 2023” zostało przeprowadzone przez Mobile Institute dla portalu wiadomoscikosmetyczne.pl w sierpniu 2023 na panelu 1000 internautów. Częścią badania był ranking Drogeria Roku 2023. Zarówno wyniki badania, jak i wyniki rankingu zostały zaprezentowane podczas Forum Branży Kosmetycznej 2023, które odbyło się 19 października 2023 r. 

Mobile Institute instytut badawczy specjalizujący się w omnikanałowym i kontekstowym badaniu opinii konsumentów, dostarczający menedżerom wiedzę niezbędną do podejmowania decyzji oraz narzędzia pozwalające prowadzić stały dialog z konsumentami, pracownikami i partnerami bizesowymi, zarządzać doświadczeniem zakupowym, rozwijać produkty i zwiększać sprzedaż. 

 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
18.03.2026 14:50
Produkty antytrądzikowe: 53 proc. konsumentów marnuje pieniądze na nieskuteczne preparaty
79 proc. badanych ufa dermatologom bardziej, niż twórcom internetowymadobestock

Mimo ogromnej podaży kosmetyków przeciwtrądzikowych, branża zmaga się z narastającym zjawiskiem przytłoczenia i nadmiaru, gdzie konsumenci odczuwają paraliż decyzyjny wywołany nadmiarem sprzecznych komunikatów. Nowy raport brytyjskiej platformy Face the Future pokazuje mocny rozdźwięk pomiędzy rozbudowanym marketingiem a realnymi potrzebami klientów. Wyniki są jasne: era influencerów w kategorii trądziku dobiega końca, a osoby dotknięte tą dolegliwością potrzebują twardej wiedzy medycznej.

Finansowy i decyzyjny paraliż konsumenta

Z badania przeprowadzonego przez Face the Future wyłania się obraz rynku, który zamiast pomagać – tworzy i potęguje frustrację konsumentów, dotkniętych problemem trądziku.

  • marnotrawstwo budżetów: aż 53 proc. badanych deklaruje, że wydało pieniądze na produkty, które okazały się kompletnie nieskuteczne
  • przytłoczenie ofertą: 79 proc. konsumentów czuje się przytłoczonych obietnicami marek twierdzących, że „naprawią” ich skórę
  • pokolenie w kryzysie: w grupie wiekowej 25-34 lata wskaźnik dezorientacji przy wyborze pielęgnacji sięga aż 88 proc.!

Co ciekawe, mimo braku wiary w skuteczność, aż 43 proc. osób kupuje produkt, licząc na jego "cudowne" działanie – co wskazuje na desperację, napędzaną przez emocjonalny ciężar związany z trądzikiem.

Dermatolodzy vs. influencerzy: upadek autorytetów z social mediów?

Dla działów marketingu kluczowy jest wniosek, dotyczący źródeł zaufania. W kategorii tak trudnej i wymagającej wiedzy eksperckiej jak trądzik rola influencerów wyraźnie spada:

  • 79 proc. badanych ufa dermatologom bardziej niż twórcom internetowym
  • zaledwie 2 proc. konsumentów ufa influencerom bardziej niż lekarzom.

Stanowi to wyraźny sygnał dla marek, że w 2026 roku budżety powinny być przesuwane z szerokozasięgowych kampanii influencerskich na współpracę z ekspertami (KOL - Key Opinion Leaders) oraz certyfikację medyczną produktów.

image

Inside-out beauty: rewolucja w kategorii health & beauty. Jak nutrikosmetyka zmienia rynek?

Trądzik dorosłych: niedoceniana nisza rynkowa

Raport Face the Future obala również mit, że trądzik jest problemem dotyczącym wyłącznie nastolatków.

  • 40 proc. konsumentów uważa, że trądzik dorosłych jest pomijany w marketingu kosmetycznym.
  • 66 proc. nie potrafi określić podłoża swoich zmian (np. hormonalne, bakteryjne, grzybicze). Co zaskakujące, najmniejszą wiedzę mają młodzi dorośli (18-34 lata), podczas gdy seniorzy (55+) wykazują się większą świadomością typu swojej skóry.
  • 52 proc. badanych czuje presję zakrywania niedoskonałości makijażem, aby czuć się zaakceptowanym w środowisku pracy

Trądzik zasługuje na taki sam poziom zrozumienia i empatii jak każdy inny problem skórny. Widzimy ogromną potrzebę edukacji na temat tego, jak trądzik prezentuje się na różnych etapach życia, w tym w okresie menopauzy – komentuje Julia Barcoe Thompson, szefowa Face the Future.

Dla producentów i dystrybutorów raport Face the Future może być doskonałą mapą drogową zmian na przyszłość.  

  • zamiast na „magiczną różdżkę” – postaw na diagnostykę; konsumenci szukają produktów dopasowanych do konkretnego rodzaju trądziku, a rozwiązania typu AI Skin Analysis mogą tu odegrać kluczową rolę
  • transparentność kosztowa: skoro ponad połowa klientów czuje, że wyrzuciła pieniądze w błoto, wygrywać będą marki oferujące próbki, gwarancje satysfakcji lub zestawy starter-pack z produktami w małych pojemnościach
  • komunikacja „acne positive”: jest spory potencjał w kampaniach pokazujących trądzik u osób 30+ i 40+, które czują się wykluczone przez obecne standardy piękna (nieskazitelna, wyglądająca jak przepuszczona przez instagramowe filtry cera, K-beauty i glass-skin).
Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
18.03.2026 11:31
Koniec ery spożywczej w Unilever? Bloomberg: Gigant rozważa wydzielenie biznesu food, by rozwijać część beauty
Unilever rozważa radykalne uproszczenie swojego portfolio. Na czym będzie polegać rewolucja?ai

Czy będzie to jeden z najbardziej znaczących ruchów w historii współczesnego sektora FMCG? Jak donosi agencja Bloomberg, powołując się na swoje źródła, Unilever Plc znajduje się na wczesnym etapie analizowania scenariusza całkowitego lub częściowego wydzielenia swoich aktywów spożywczych.

Unilever, brytyjsko-holenderski gigant, znany z produkcji majonezu Hellmann’s, kostek rosołowych Knorr czy kultowej (i kontrowersyjnej) pasty Marmite, rozważa radykalne uproszczenie swojego portfolio. Według informatorów Bloomberg koncern współpracuje już z doradcami nad opcjami, które mogą doprowadzić do powstania niezależnego podmiotu spożywczego lub sprzedaży poszczególnych marek.

Wartość samej dywizji żywnościowej szacuje się na dziesiątki miliardów dolarów.

Strategia „beauty & wellbeing first”

Pod wodzą obecnego CEO, Fernando Fernandeza, Unilever przechodzi najbardziej agresywną transformację w swojej historii. Fernandez, który objął stery po Heinie Schumacherze, ma jasny cel: przekształcić wielobranżowy konglomerat w wyspecjalizowanego lidera kategorii beauty, personal care i wellbeing.

To nie jest nagły zwrot, lecz konsekwentna realizacja planu, o którym słychać od pewnego czasu. Warto przypomnieć, że w ubiegłym roku Unilever wydzielił swoją dywizję lodów do osobnej spółki Magnum Ice Cream Co. (zachowując ok. 20 proc. udziałów). W ciągu ostatniej dekady koncern pozbył się biznesu tłuszczów do smarowania (m.in. I Can’t Believe It’s Not Butter!), a w ostatnich miesiacah Unilever pozbył się takich marek jak Graze (przekąski) oraz The Vegetarian Butcher (alternatywy mięsa).

Obecnie aż 60 proc. sprzedaży żywności Unilevera generują dwie marki: Hellmann’s i Knorr. Fernandez planuje, by po pozbyciu się mniejszych, lokalnych brandów, ich udział wzrósł do 70-75 proc. Pytanie brzmi: czy to wystarczy, by przetrwać na trudnym rynku spożywczym?

Dlaczego żywność traci na atrakcyjności? Wśród przyczyn presja GLP-1 i marek własnych

Analitycy wskazują na trzy główne czynniki, które sprawiają, że segment spożywczy staje się dla gigantów takich jak Unilever (a także jego rywala Nestlé i innych) coraz większym wyzwaniem:

  • Drenaż portfeli konsumentów: inflacja sprawiła, że klienci masowo uciekają w stronę tańszych marek własnych (private labels).
  • Zjawisko GLP-1: rosnąca popularność leków na odchudzanie (jak Ozempic) zmienia nawyki żywieniowe – ludzie spożywają mniej kalorii i rzadziej sięgają po produkty przetworzone, co uderza w fundamenty sprzedaży takich marek jak Knorr.
  • Rentowność: marże w sektorze kosmetycznym i pielęgnacyjnym są zazwyczaj znacznie wyższe, a cykl życia produktu i lojalność wobec marki (np. w przypadku Dove czy Liquid IV) dają większą stabilność finansową.
    image

    Ozempiconomia: jak „chudszy” konsument wpłynął na mapę wydatków w sektorze beauty & wellness

Beauty jako nowy silnik wzrostu

Podczas gdy rynek żywności zmaga się z trudnościami i stagnacją, kategoria beauty przeżywa rozkwit. Zarówno młodsze pokolenia (Gen Z i Alfa), jak i dojrzali konsumenci, wydają coraz więcej na wieloetapowe rutyny pielęgnacyjne czy perfumy niszowe. Fernando Fernandez w swojej strategii stawia na power brands – takie jak Dove czy dynamicznie rosnąca marka suplementów nawadniających Liquid IV.

Unilever chce być postrzegany przez inwestorów nie jako ociężały producent zupy w proszku, ale jako zwinny gracz na rynku nowoczesnego piękna i zdrowia – komentują eksperci rynkowi, cytowani przez portal Fashion Network.

image

Unilever po transformacji: dyscyplina operacyjna, premiumizacja i wzrost wolumenów

Co ten kierunek zmian w Unilever oznacza dla rynku?

Jeśli dojdzie do separacji, rynek FMCG czekają ogromne przetasowania w 2026 i 2027 roku, w tym m.in.:

  • fuzje i przejęcia: wydzielone aktywa spożywcze Unilevera będą łakomym kąskiem dla funduszy private equity lub innych gigantów (np. marki Kraft Heinz czy Mondelez).
  • zmiana łańcucha dostaw: przemodelowanie portfolio wpłynie na kontrakty z dostawcami surowców rolnych na rzecz dostawców składników aktywnych dla branży kosmetycznej.
  • wycena giełdowa: obecna kapitalizacja rynkowa Unilevera to ok. 107 mld funtów. Oddzielenie części spożywczej może odblokować ukrytą wartość spółki, na co liczą akcjonariusze po latach relatywnej stagnacji kursu.

Warto jednak zaznaczyć, że – jak podaje Bloomberg – żadna ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła. Unilever może zdecydować się na zachowanie obecnej struktury, jednak presja na wynik i tempo zmian narzucone przez Fernandeza sugerują, że status quo jest najmniej prawdopodobnym scenariuszem.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
18. marzec 2026 21:58