StoryEditor
Rynek i trendy
17.10.2022 00:00

Męska pielęgnacja to rynek nadal nie dość zagospodarowany wg. marki Kovalite

Ewa Rucińska i Chris Krakowski opowiedzieli o swoich refleksjach odnośnie rozwoju rynku kosmetyków skierowanych do mężczyzn, w tym kosmetyków kolorowych, do pielęgnacji, i przyszłości, jaka czeka branżę.

W Polsce kosmetyki dla mężczyzn to produkty kojarzone głównie z produktami do golenia lub higieny, aczkolwiek popularności nabierają również kremy do twarzy i produkty do stylizacji włosów oraz barberskie. Doświadczenie Krakowskiego mówi, że możemy spodziewać się nadchodzącej ze wschodu fali zainteresowania kosmetykami kolorowymi, które pomogą skorygować niedoskonałości czy wyrzeźbić rysy twarzy. Chińscy konsumenci korzystają z kremów BB, a nawet eyelinerów. Wpływ kultury k-pop, która pokazuje bardziej wyluzowany kanon męskości bez obligatoryjnej twardości i maczyzmu, pomaga zaakceptować nowości w ofertach skierowanych do męskiej części populacji.

Męskie kosmetyki to nie tylko pianka do golenia

Właściciele marki Kovalite, która powstała z osobistej potrzeby Chrisa Krakowskiego, udzielili wywiadu trojmiasto.pl, w którym ujawnili szczegóły powstania firmy. Krakowski, który 12 lat spędził w Szanghaju, przygotowując analizy, strategie i prezentacje dla firm międzynarodowych, postanowił założyć własny brand kosmetyków dla mężczyzn. Doświadczenie w pracy z takimi markami jak Elizabeth Arden, Estee Lauder, Bobbi Brown, Lancome, Shiseido, SKII czy Clinique pozwoliło uniknąć części błędów i wykorzystać najlepsze praktyki biznesowe. Ostatecznym argumentem stała się praca nad raportem dotyczącym sprzedaży kosmetyków dedykowanych mężczyznom, podczas której Krakowski zetknął się z reklamą informującą o 401 proc. wzroście sprzedaży męskich kosmetyków na platformie Tmall.

Prognozy dla Polski

Krakowski przekonuje, że konsument, który decyduje się rozpocząć korzystanie z kosmetyków pielęgnacyjnych, nie goni za trendami i nie zmienia za często swojej rutyny — w odróżnieniu od konsumentek. Ze względu na zaniedbania branży, która z mężczyzn przez dekady robiła ludzi „obkupowanych” przez partnerki, konsumenci są dalece mniej podatni na przekazy reklamowe i preferują rozwiązania skrojone pod własne, indywidualne potrzeby. Nauka systematycznego korzystania z kosmetyków i edukacja produktowa wydaje się być kluczowa dla uzyskania sukcesu. Jak mówi założyciel Kovalite, “mężczyzna zadbany nie przestaje być męski, przeciwnie”, co dla wielu konsumentów jest dalej nieoczywiste. Funkcjonalność i łatwość użycia produktów jest jednak nadal kluczowa w kontakcie z klientem. Ponadczasowość i stabilność oferty ma również niebagatelne znaczenie ze względu na tendencje mężczyzn do ufania jednej marce i lojalności wobec niej.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
E-commerce
26.03.2026 10:54
Sephora wchodzi do ChatGPT. AI doradzi rutynę pielęgnacyjną
Sephora w ChatGPT. Nowy wymiar zakupów beauty AIWiadomości Kosmetyczne

Sephora uruchomił swoją aplikację w ChatGPT, wprowadzając nowy model odkrywania i zakupu produktów beauty oparty na sztucznej inteligencji. Rozwiązanie ma zapewnić użytkownikom bardziej spersonalizowane i intuicyjne doświadczenie zakupowe w formule conversational commerce.

W tym artykule przeczytasz:

  • Zakupy beauty w modelu konwersacyjnym
  • Rekomendacje szyte na miarę użytkownika
  • AI nowym kanałem sprzedaży kosmetyków?
  • Checkout poza platformą – na razie
  • Testy na rynku amerykańskim

Zakupy beauty w modelu konwersacyjnym

Nowa integracja umożliwia użytkownikom korzystanie z rekomendacji produktowych i porad kosmetycznych bezpośrednio w środowisku ChatGPT. Dzięki wykorzystaniu AI proces zakupowy przyjmuje formę naturalnej rozmowy – użytkownicy mogą zadawać pytania dotyczące potrzeb skóry, preferencji czy konkretnych produktów, a system wygeneruje do nich dopasowane sugestie.

Rozwiązanie wpisuje się w ruch conversational commerce, w którym interakcja z klientem odbywa się w formie dialogu, bez konieczności przechodzenia między wieloma platformami.

Rekomendacje szyte na miarę użytkownika

Istotnym elementem wdrożenia nowej technologii jest możliwość integracji z programem lojalnościowym Beauty Insider. Użytkownicy, którzy połączą swoje konto, otrzymają dostęp do dodatkowych benefitów, takich jak spersonalizowane oferty, nagrody lojalnościowe, darmowa dostawa czy próbki produktów. Dzięki temu rekomendacje generowane przez AI mogą być jeszcze precyzyjniej dopasowane do indywidualnych preferencji oraz historii zakupowej klienta.

image

Ekspansja LVMH: Sephora wkracza do Szkocji

AI nowym kanałem sprzedaży kosmetyków?

Wdrożenie aplikacji w ChatGPT jest elementem testowania tzw. "inteligentnych kanałów” sprzedaży. Jak podkreślają przedstawiciele Sephory, rosnąca liczba konsumentów wykorzystuje narzędzia oparte na sztucznej inteligencji do odkrywania marek, trendów i budowania rutyn pielęgnacyjnych.

– Klienci beauty na całym świecie są coraz bardziej otwarci na rekomendacje oparte na AI. Łącząc nasze doświadczenie w handlu cyfrowym z nowymi technologiami, tworzymy bardziej płynne i użyteczne doświadczenia zakupowe – tłumaczy kierownictwo firmy.

Checkout poza platformą – na razie

Obecnie finalizacja zakupów odbywa się poza ChatGPT, jednak firma zapowiada dalszy rozwój funkcjonalności. W planach jest wdrożenie pełnego procesu zakupowego uwzględniającego również płatność, bezpośrednio w ramach konwersacyjnego interfejsu.

Testy na rynku amerykańskim

Nowa funkcjonalność jest obecnie testowana na rynku amerykańskim, ale Sephora deklaruje stopniowe wdrażanie rozwiązania na kolejnych rynkach. Ruch Sephory pokazuje kierunek, w jakim rozwija się obecnie e-commerce beauty, który odchodzi od tradycyjnych platform sprzedażowych w stronę spersonalizowanych, konwersacyjnych doświadczeń zakupowych.

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
25.03.2026 14:06
Geopolityka uderza w… papier toaletowy. Japonia apeluje o spokój w obliczu paniki zakupowej
Choć Japonia jest w dużej mierze samowystarczalna w produkcji artykułów higienicznych, konsumenci – pomni doświadczeń z poprzednich kryzysów – zaczęli masowo opróżniać półki sklepowe, robiąc zapasy m.in. papieru toaletowegoenvato elements

Rząd Japonii wydał oficjalne ostrzeżenie skierowane do obywateli, apelując o powstrzymanie się od nadmiarowych zakupów papieru toaletowego i artykułów pierwszej potrzeby. Nagły wzrost popytu, napędzany dezinformacją w mediach społecznościowych, jest bezpośrednią reakcją na eskalację konfliktu na Bliskim Wschodzie z udziałem Iranu. Dla sektora handlu i logistyki to sygnał ostrzegawczy dotyczący kruchości łańcuchów dostaw w dobie kryzysów geopolitycznych.

Zjawisko “chomikowania” produktów (w tym – podobnie jak to miało miejsce w okresie pandemii Covid-19 – papieru toaletowego) w Japonii powróciło. Przypomina to rynkowi o mechanizmach psychologii tłumu, które mogą zdestabilizować nawet najlepiej zorganizowaną sieć dystrybucji.

Dezinformacja i lęk o łańcuchy dostaw

Podłożem paniki są posty w mediach społecznościowych sugerujące, że wojna z udziałem Iranu doprowadzi do paraliżu globalnego transportu morskiego i braków surowcowych. Choć Japonia jest w dużej mierze samowystarczalna w produkcji artykułów higienicznych, konsumenci – pomni doświadczeń z poprzednich kryzysów – zaczęli masowo opróżniać półki sklepowe – informuje serwis Bloomberg.

Kluczowe czynniki wpływające na sytuację:

  • Efekt skali: nagłe wykupywanie towarów generuje sztuczne braki (tzw. phantom shortages), które potęgują panikę.
  • Presja na logistykę: gwałtowny wzrost popytu zmusza sieci handlowe do reorganizacji dostaw w trybie kryzysowym.
  • Rola social media: algorytmy promujące treści sensacyjne przyspieszają rozprzestrzenianie się niepokoju szybciej, niż oficjalne komunikaty rządowe.

Sytuacja w Japonii to studium przypadku dla menedżerów logistyki i dyrektorów operacyjnych na całym świecie. Geopolityczna destabilizacja na Bliskim Wschodzie (Iran) wpływa nie tylko na ceny ropy i gazu, ale także na zachowania zakupowe w segmentach pozornie niezwiązanych z konfliktem.

Każdy euro, jen czy dolar wydany w wyniku paniki zakupowej to test dla odporności systemu dystrybucji. Japonia stara się przeciąć ten spiralny mechanizm, zanim dojdzie do trwałego zakłócenia w dostawach do punktów sprzedaży detalicznej – zauważają analitycy Bloomberga.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
26. marzec 2026 12:17