StoryEditor
Rynek i trendy
01.11.2017 00:00

Naturalne kosmetyki dla najmłodszych coraz bardziej poszukiwane

Zdrowe, naturalne, ekologiczne kosmetyki dla dzieci znajdują uznanie nawet wśród rodziców, którzy sami nie stosują naturalnych preparatów. Krótkie, naturalne składy sprawdzają się bowiem przy coraz częściej występujących dziecięcych alergiach skórnych. Gdy pojawia się problem, rodzice stawiają na kosmetyki z nurtu „free from” – opowiada Kamilla Stańczyk, właścicielka firmy Eco and More.

Czy polscy rodzice interesują się składnikami kosmetyków dla dzieci, wiedzą, czego powinni unikać, i są gotowi płacić więcej za bezpieczne certyfikowane produkty?

Rodzice mają coraz większą wiedzę na temat wpływu czynników zewnętrznych na skórę dziecka oraz na temat różnicy między skórą dorosłego i malucha. Coraz więcej osób wie, że skład kosmetyków ma znaczenie w pielęgnacji delikatnej skóry, która nie ma jeszcze w pełni wykształconych właściwości ochronnych, jest cieńsza i słabsza niż skóra dorosłego.

Rodzice śledzą też opinie krążące w internecie. Nawet jeżeli nie znają składów, nie umieją ich czytać, poszukują tu informacji, co właściwie znajduje się w kosmetyku i jakie ma działanie. Wielu rodziców decyduje się na zakup produktów niezawierających parabenów, SLS, SLES, bo słyszeli, że powinni ich unikać. Coraz chętniej sięgają też po produkty certyfikowane, które dają im pewność, że wydane pieniądze nie są zmarnowane. Są w stanie zapłacić za nie więcej, zwłaszcza jeśli oprócz certyfikatu eko produkt posiada atesty związane z brakiem reakcji alergicznych.

Naturalne kosmetyki dziecięce już są obecne w drogeriach czy dopiero zaczynają się w nich pojawiać?

Drogerie dopiero wkraczają w obszary produktów naturalnych dla dzieci. Wciąż jednak, podobnie jak w przypadku produktów dla dorosłych, poruszają się raczej po omacku. Właściciele sklepów wprowadzają produkty, które są marketingowo dobrze zaprezentowane i tanie. Wychodzą bowiem z założenia, że aktualne są dane przedstawione pod koniec 2016 roku przez firmę badawczą PMR, z których wynika, że konsumenci, wybierając kosmetyki, kierują się ich jakością (88 proc.), zapachem (79 proc.), ceną (77 proc.), a dopiero potem ich naturalnością (55 proc.). Jednak konsumenci robią się coraz bardziej wymagający. Widać to po dużym zainteresowaniu składami – powstało silne grono blogerów i innych mających wpływ na konsumentów osób prześwietlających substancje zastosowane w produkcji preparatów kosmetycznych. Są to często osoby z dużą wiedzą – kosmetolodzy, chemicy. Dzięki nim konsumenci wiedzą, że np. parafinum liquidum nie jest zdrowym tłuszczem dla dziecięcej skóry i nie kupią produktu, który ten tłuszcz zawiera. Coraz więcej mówi się o nurcie „free from” – mniej ważne jest to, co zawiera kosmetyk, a bardziej to, czego nie zawiera. Warto prześwietlić kosmetyki na tę okoliczność przed ich zamówieniem do drogerii.

Czy po naturalne kosmetyki dla dzieci sięgają tylko rodzice, którzy sami stosują takie produkty?

Faktycznie rodzice, którzy sami używają kosmetyków naturalnych, znacznie szybciej wybiorą taki produkt także dla swojego dziecka. Nie mają też oporów przed wydaniem nawet sporych sum na naprawdę dobrej jakości bezpieczne preparaty. Wiedzą bowiem, że w pielęgnacji dziecka tych produktów nie trzeba wiele – wystarczy jeden do mycia i jeden do nawilżenia. Rodzice dopiero zaczynający swoją przygodę z kosmetykami naturalnymi stopniowo przekonują się, że ich dziecko nie potrzebuje toaletki wypełnionej preparatami.

Dla rodzica najważniejsze jest rozwiązanie problemu. Często martwią się, że skóra dziecka jest sucha, że tu i ówdzie pojawiła się krostka, że maluch się drapie. Najczęściej znów sięgają do internetu, wymieniają się doświadczeniami z innymi rodzicami i rezygnują ze szkodliwych, wywołujących uczulenia substancji.

Od czego zacząć, chcąc wprowadzić do drogerii – początkowo na próbę – naturalne kosmetyki dziecięce? Jak potem rozbudowywać kategorię, by stworzyć kompleksową ofertę?

Warto zwrócić uwagę na chusteczki nawilżane. Rynek jest opanowany przez marki własne sieci oraz wielkich graczy, którzy mnożą indeksy na półkach, rozbudowują ofertę, aby klient niezależnie od upodobań ostatecznie kupił ich produkt. Jednak obserwując rynek Europy Zachodniej i Stanów Zjednoczonych, widać odejście od tych produktów. Tam rodzice poszli za radami neonatologów i do oczyszczania dziecięcej skóry używają myjek bambusowych lub bawełnianych oraz wody. Warto przy tej okazji zwrócić uwagę, że wybierając produkty ekologiczne, nie muszą rezygnować z wygody. Dzięki takim patentom, jak WaterWipes, myjkę z wodą zawsze mogą mieć pod ręką, gotową do użycia w każdej sytuacji.

Kolejną grupą produktową są kremy i balsamy. Coraz więcej osób zaczyna zdawać sobie sprawę, że te kosmetyki pozostają na skórze dłużej niż płyny czy żele myjące, oraz z tego, że zużywa się ich mniej. Dlatego pozwalają sobie na zakup czegoś lepszego, sprawdzonego, polecanego i właśnie ekologicznego, nawet jeśli nie są to preparaty najtańsze. Dlatego w drogerii dobrze jest postawić na solidny wybór kremów do twarzy, olejków nawilżających, balsamów, które nie zawierają substancji potencjalnie niebezpiecznych dla dziecka. Nie trzeba też bać się w tej kategorii oferowania kosmetyków droższych.

Szczerze polecam też produkty do higieny jamy ustnej. Coraz ważniejsze dla rodziców stają się składy past do zębów, a zwłaszcza zawartość fluorków, które mogą być szkodliwe zwłaszcza w okresie nauki mycia zębów, gdy dziecko połyka sporo pasty. Dla małych dzieci rodzice poszukują zatem produktów z jak najkrótszym, prostym składem, a równocześnie przyjemnych w smaku jak np. pasty Jack N’Jill, żeby dziecko chętnie myło ząbki i przyzwyczajało się do codziennej higieny jamy ustnej.

Czy nabywcy ekologicznych kosmetyków to wierni konsumenci? Czy po jednorazowym, „impulsowym” zakupie – być może skuszeni promocją lub ciekawym opakowaniem – wracają do szeroko dostępnych tradycyjnych kosmetyków dziecięcych?

Kosmetyk ekologiczny broni się, bo jest skuteczny. Broni się też dlatego, że jest dobrej jakości. Rodzicie małych dzieci raczej nie zmieniają kosmetyków non stop. Są wierni marce i dobrym doświadczeniom. Niestety, gdy dziecko wkracza w wiek przedszkolny, to często kluczową rolę zaczyna odgrywać opakowanie produktu – najlepiej gdy widnieje na nim wizerunek bohatera popularnej bajki. Rodzice godzą się na ustępstwa, bo wiedzą, że skóra przedszkolaka nie jest aż tak wrażliwa.

Z tego też względu trzeba założyć, że najbardziej lojalni wobec marek naturalnych są rodzicie dzieci do lat 3. Dlatego warto postawić na kosmetyki przeznaczone dla najmłodszej grupy wiekowej. Pamiętajmy jednak, że w ekologii ważna jest transparentność i rozsądne używanie nazwy „produkt naturalny”. Konsument jest coraz bardziej wyedukowany i nie da się nabrać na zielone listeczki na butelce.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Biznes
24.07.2026 13:39
Konsument beauty chce wartości, a nie tylko niskiej ceny. Raport McKinsey
Dla konsumenta beauty ważne są doświadczenia zakupowe, które dają emocje, a nie tylko cenafot. adobe stock

Wzrost na rynku beauty nie będzie już wynikał przede wszystkim z poszerzania asortymentu i kolejnych promocji. Jego źródłem stanie się umiejętność połączenia czterech elementów: nowych technologii zakupowych, precyzyjnie rozumianych potrzeb, także zdrowotnych, angażujących doświadczeń oraz wartości odczuwanej przez coraz bardziej świadomego konsumenta - wynika z najnowszego raportu McKinsey & Company „ Stan konsumenta 2026.”

Konsument szybko się zmienia. Cztery trendy – ścieżka zakupowa napędzana technologią, rewolucja zdrowotna, gospodarka doświadczeń oraz zaradny konsument – ​​na nowo zdefiniują ten sektor. Czy marki dotrzymają kroku tym zmianom? - na to pytanie stara się odpowiedzieć najnowszy raport McKinsey&Company “Sytuacja konsumenta 2026: Zderzenie przyspieszenia technologicznego z presją kosztową”. Główna teza raportu jest bardzo zbieżna z hasłem Forum Branży Kosmetycznej „Konsument. Emocje. Technologie”. Temtami dyskusji i paneli będą 15 października 2026 r. m.in. AI i automatyzacja marketingu, sprzedaży i rozwoju produktów, TikTok Shop oraz social commerce, zmiany w retail media, a także rywalizacja drogerii, marketplace’ów i platform społecznościowych o uwagę klienta. 

Sektor beauty szuka dziś nowych dróg wzrostu, właśnie dlatego organizujemy Forum Branży Kosmetycznej 2026 – wydarzenie stworzone dla liderów rynku kosmetycznego, retailerów, producentów, dystrybutorów, ekspertów technologicznych, którzy chcą zrozumieć, jak będzie wyglądał nowy model rynku beauty w Polsce i Europie.

A co mówią wyniki badań McKinsey o konsumentach kosmetyków i trendach, które wpływają lub wpłyną na branżę. Oto główne wnioski. 

1. AI i social media przebudowują ścieżkę zakupu

Sposób odkrywania, porównywania i wybierania marek staje się coraz bardziej rozproszony. Już 22% badanych wykorzystuje generatywną AI podczas zakupów; wśród przedstawicieli Gen Z jest to 28%, a wśród baby boomers 16%. Dla 34% konsumentów Gen Z social media odgrywają kluczową rolę przy decyzji zakupowej.

Jednocześnie własna strona marki odpowiada jedynie za około 1–2% źródeł cytowanych przez modele AI w odpowiedziach dotyczących marek FMCG. O widoczności produktu decydują więc coraz częściej retailerzy, media, recenzje, platformy społecznościowe i treści zewnętrzne.

image

Lato 2026 weryfikuje lojalność konsumentów. Co napędza rynek beauty? [ANALIZA BLIX]

Wniosek dla beauty: marki powinny myśleć już nie tylko o SEO i kampaniach zasięgowych, ale o widoczności w odpowiedziach AI. Potrzebne są spójne informacje produktowe, uporządkowane dane, materiały o składnikach, działaniu i badaniach oraz wiarygodne recenzje zewnętrzne. Jednocześnie skala zasięgu nie wystarczy, ponieważ młodsi konsumenci intensywnie korzystają z AI i social mediów, ale nie obdarzają ich automatycznie wysokim zaufaniem.

2. Beauty coraz mocniej łączy się ze zdrowiem i longevity

Zdrowie jest przez konsumentów rozumiane wielowymiarowo: obejmuje kondycję fizyczną, sen, stres, zdrowie psychiczne, jelita, zarządzanie wagą, healthy-aging, a także kondycję skóry i włosów. Pielęgnację skóry i włosów za co najmniej umiarkowanie ważną uznaje 74% respondentów.

Raport wskazuje także na przejście od ogólnego „wellness” do konkretnych potrzeb związanych z fizjologią i etapem życia, m.in. perimenopauzą, starzeniem metabolicznym czy konsekwencjami stosowania leków GLP-1. Szczególnie wartościowy jest segment „maximalist optimizers”: stanowi około 25% konsumentów wellness, ale generuje ponad 40% wydatków w tej kategorii.

image

Codzienna pielęgnacja to nowy element profilaktyki? Tak uważają europejscy konsumenci

Wniosek dla beauty: potencjał wzrostu leży w rozwiązaniach odpowiadających na dobrze zdefiniowane potrzeby, a nie w ogólnych deklaracjach wellness. Rosnąć mogą produkty i usługi oferujące mierzalne efekty, poparcie naukowe oraz komunikację dopasowaną do konkretnego etapu życia. Raport przemawia za dokładniejszą segmentacją i szybszym rozwojem produktów wspieranym przez AI.

3. Kosmetyk konkuruje także z doświadczeniami

W latach 2023–2025 globalny rynek doświadczeń wzrósł o 2,6%, podczas gdy rynek dóbr niepodstawowych jedynie o 0,8%. Gdy konsumenci otrzymują dodatkowe środki na przyjemności, częściej przeznaczają je na podróże, gastronomię lub rozrywkę niż na produkty beauty. Pielęgnację i kosmetyki jako preferowaną kategorię dodatkowego wydatku wskazało tylko 6% badanych ogółem i 9% przedstawicieli Gen Z.

Nie oznacza to spadku znaczenia beauty. Pokazuje natomiast, że sam produkt musi coraz częściej dostarczać także emocji, rytuału, poczucia przynależności albo możliwości wyrażenia siebie.

image

Ranking widoczności AI: TOP 10 drogerii w Polsce. Jak mniejsze marki ogrywają sieci premium?

Wniosek dla beauty: sklep, e-commerce i social commerce powinny tworzyć jedno spójne doświadczenie. Konsultacje, diagnostyka, testowanie produktów, personalizacja, wydarzenia społecznościowe oraz treści edukacyjne mogą być ważniejsze niż kolejne rozszerzenie półki. Każde takie doświadczenie powinno jednak realizować konkretny cel, np. próbę produktu, budowę świadomości albo zwiększenie powrotów klientów.

4. Konsument chce wartości, a nie tylko niskiej ceny

Ponad trzy czwarte respondentów stosuje jakąś formę ograniczania wydatków lub wyboru tańszych alternatyw. Aż 82% dłużej używa posiadanych produktów, 69% próbuje je naprawiać, a 68% aktywnie ogranicza odpady. Blisko połowa samodzielnie wykonuje usługi, za które wcześniej płaciła — raport wymienia w tym kontekście także zabiegi beauty.

Oszczędność nie dotyczy wyłącznie osób o niższych dochodach. Również zamożniejsi klienci selektywnie optymalizują wydatki: oszczędzają w jednych obszarach, aby wydać więcej tam, gdzie widzą wyraźne uzasadnienie.

Wniosek dla beauty: promocja sama w sobie nie tworzy już trwałej przewagi. Konsument ocenia jednocześnie cenę, skuteczność, wydajność, wygodę, wielofunkcyjność i możliwość ograniczenia odpadów. Odpowiedzią mogą być m.in. refille, dobrze uzasadnione formaty opakowań, produkty wielofunkcyjne, komunikowanie kosztu pojedynczego użycia oraz wyraźne dowody skuteczności.

image

Drogeria przyszłości nie musi rywalizować z AI i TikTokiem. Jak kupuje pokolenie Alfa? Oto nowe drogi wzrostu beauty

Raport potwierdza diagnozę Forum Branży Kosmetycznej 2026: proste strategie wzrostu oparte na promocjach, liczbie wariantów i naturalnym wzroście kategorii tracą skuteczność.

Nowe drogi wzrostu tworzą cztery obszary:

  • Widoczność i wiarygodność marki w AI, social commerce i ekosystemach retailerów.
  • Precyzyjne rozwiązania z obszaru skin health, longevity i healthy-aging.
  • Doświadczenia zakupowe, które dają emocje i wzmacniają znaczenie marki.
  • Wielowymiarowa wartość: skuteczność, wydajność, personalizacja i rozwiązania cyrkularne.

Największą szansę mają więc niekoniecznie marki najtańsze lub najgłośniejsze, lecz te, które są łatwe do znalezienia przez konsumenta i AI, odpowiadają na konkretną potrzebę, dostarczają wiarygodnego dowodu działania oraz dają wyraźny powód, by wydać na nie pieniądze.

Zastrzeżenie: badanie nie obejmuje Polski. Główna ankieta została przeprowadzona w Brazylii, Francji, Niemczech, Wielkiej Brytanii i USA, dlatego przedstawione liczby należy traktować jako globalny kontekst dla tematów Forum, a nie dokładny opis polskiego konsumenta.

Źródło: raport McKinsey.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
E-commerce
22.07.2026 06:00
Lato 2026 weryfikuje lojalność konsumentów. Co napędza rynek beauty? [ANALIZA BLIX]
Analiza paragonów: Colgate, Eveline i Nivea jako królowie dyskontowych koszyków na lato 2026fot. Super-Pharm

Rynek kosmetyczny w sezonie letnim 2026 roku stawia przed producentami i marketerami jasne wyzwania. Z najnowszej analizy „Summer 2026: Beauty & Personal Care Shopper Insights”, przygotowanej przez aplikację Blix, wyłania się obraz nowoczesnego konsumenta, jego lojalności wobec marek oraz produktów, które wybiera w okresie wakacyjnym.

Produkty codziennej higieny napędzają zakupy w segmencie beauty & personal care. Najnowsze dane Blix pokazują, że konsumenci latem zaspokajają konkretne potrzeby, pozostają otwarci na promocje, interesują ich produkty ochrony przeciwsłonecznej, odświeżające i zapachowe. 

 Analiza skupia się na etapie planowania zakupów, przedstawiając między innymi zestawienia najpopularniejszych marek w swoich kategoriach, częstotliwość dodawania przykładowych brandów na listy w Blix, trendy w wyszukiwaniach czy zainteresowanie kategoriami z sektora beauty & personal care w wybranych sieciach handlowych.

Codzienna higiena przed pielęgnacją i makijażem

Ranking kategorii najczęściej umieszczanych na listach zakupowych wyraźnie pokazuje użytkowy charakter większości zakupów beauty. 

Na pierwszym miejscu znalazły się żele pod prysznic i mydła w kostce, przed szamponami i kosmetykami do włosów oraz produktami do higieny jamy ustnej. Kolejne pozycje zajmują antyperspiranty i dezodoranty, środki higieniczne dla kobiet, pielęgnacja twarzy i makijaż. Dopiero dalej pojawiają się produkty do golenia i pielęgnacji dla mężczyzn, pielęgnacja ciała oraz perfumy. 

Zdaniem ekspertów BLIX pełen przekrój kategorii pokazuje, że w beauty & personal care decyzje zapadają na etapie planowania, zanim konsument dotrze do sklepu. Bardziej uznaniowe segmenty, takie jak perfumy, makijaż czy specjalistyczna pielęgnacja, rzadziej stanowią punkt wyjścia do tworzenia listy - kupujemy je impulsowo, okazjonalnie lub z powodu promocji cenowej. 

Liderzy kategorii: kto rządzi na listach zakupów?

Analiza częstotliwości pojawiania się marek na listach zakupowych Blix pozwala wyłonić liderów w kluczowych segmentach. 

Główni gracze w poszczególnych kategoriach:

Żele pod prysznic: Kategorię tę otwiera Palmolive, wyprzedzając Nivea oraz Dove. 

Pielęgnacja ciała i antyperspiranty: Tutaj bezkonkurencyjna pozostaje Nivea, zajmując pierwsze miejsce zarówno w segmencie ochrony przed potem (przed Rexoną i Dove), jak i w pielęgnacji ciała (przed Eveline i Garnier). Co ciekawe, co czwarta lista zakupów w kategorii beauty zawiera produkt marki Nivea, a kultowy Nivea Soft to drugi najchętniej kupowany produkt (SKU) na paragonach w dyskontach.

Higiena jamy ustnej (pasty do zębów): Absolutnym liderem na paragonach smart shopperów oraz na listach planowanych zakupów jest Colgate, pozostawiając w tyle markę Sensodyne oraz Blend-a-med.

Kosmetyki do makijażu (twarz): Segment ten zdominował Eveline Cosmetics, który zajmuje również spektakularne 2. miejsce w rankingu najczęściej pojawiających się marek kosmetycznych na paragonach w dyskontach ogółem.

Szampony i pielęgnacja włosów: W obu tych obszarach na pozycji lidera umocnił się L‘Oréal.

Golenie i pielęgnacja dla mężczyzn: Niezmiennie pierwsze miejsce na podium utrzymuje Gillette.

Paragony potwierdzają przewagę marek masowych

Równoległa analiza rzeczywistych paragonów z wiodącego dyskontu w Polsce (zebrana w zweryfikowanym okresie od 1 maja do 30 czerwca 2026 r. przez CMR) daje nieco inną perspektywę rynkową. Pokazuje, że wybór finalny jest zależny od cen konkurencji i dostępnego asortymentu.

Najczęściej pojawiającą się na paragonach marką kosmetyczną jest Colgate. Na drugim miejscu znajduje się Eveline Cosmetics, a podium zamyka Nivea.

W pierwszej dziesiątce marek masowych i funkcjonalnych uplasowały się kolejno: Blend-a-med, Bell, Dove, Garnier Fructis, Elmex, Palmolive oraz L’Oréal Elseve.

Zachowania zakupowe: Otwarte decyzje i mit absolutnej lojalności

Analiza Blix przynosi niezwykle interesujące wnioski na temat tego, jak i kiedy konsumenci podejmują decyzje o zakupie. Choć większość planuje zakupy kosmetyków w aplikacji jeszcze przed wyjściem z domu, ponad 30 proc. konsumentów nie ma wybranych konkretnych marek na wakacje. Na pytanie o plany zakupu produktów wiodących brandów w czasie tegorocznego lata, odpowiedzi „jeszcze nie wiem” udzieliło:

  • 36,3 proc. badanych dla marki Dove
  • 34,9 proc. badanych dla marki Nivea
  • 32,8 proc. badanych dla marki L‘Oréal

Dla marketerów to jasny sygnał – walka o klienta trwa do ostatniej chwili, a odpowiednia promocja lub ekspozycja w sklepie może łatwo przeważyć szalę.

Kupujemy potrzebami, nie markami

Analiza współwystępowania produktów na listach zakupowych pokazuje, że konsumenci miksują marki w zależności od kategorii i rzadko kompletują kosmetyczkę u jednego producenta:

  • Blisko 20 proc. osób planujących zakup kosmetyków do twarzy od Eveline, zamierza kupić żel pod prysznic od Dove.
  • Prawie 18 proc. planujących tusz do rzęs Rimmel, szuka jednocześnie szamponu L‘Oréal.
  • Ponad 14 proc. mężczyzn łączących markę Axe (dezodoranty) z produktami do golenia od Nivea Men.

Letnie trendy: Czego najchętniej szukamy w sieci?

Analiza fraz najszybciej zyskujących na popularności w okresie od maja do lipca 2026 roku ("Hot Search Trends") idealnie odzwierciedla sezonowość potrzeb. Sezonowość najmocniej widać w wyszukiwaniach. Na podium najszybciej rosnących kategorii znalazły się: SPF, perfumy oraz produkty do opalania. W pierwszej piątce znalazły się również podpaski oraz pasty do zębów.

Wzrost zainteresowania ochroną przeciwsłoneczną jest naturalną konsekwencją sezonu wakacyjnego, ale dane pokazują również, że lato zwiększa zainteresowanie zapachem i poczuciem świeżości. Co ważne, trendy sezonowe nie wypierają produktów podstawowej higieny. 

Wśród marek najwyższe wzrosty zainteresowania notują latem Avon, Nivea oraz Listerine.

Marki własne: Gdzie dyskonty i drogerie wygrywają z gigantami?

Marki własne najczęściej pojawiają się w podstawowych, stosunkowo łatwych do porównania kategoriach i widać ich powtarzalność, co nie jest przypadkowe. Analiza BLIX pokazuje, że przestały być jedynie tańszym zamiennikiem – stały się celem zakupowym, zwłaszcza w kategoriach podstawowej higieny, gdzie konsumenci łatwiej akceptują zmianę marki, szczególnie jeśli ma niską cenę i jest dobrze widoczna na półce. Ich obecność na listach zakupów różni się jednak w zależności od sieci:

  • w Rossmannie prowadzą kosmetyki do włosów, mydła w płynie i produkty do kąpieli oraz żele pod prysznic. 
  • w Biedronce najważniejsze są środki higieniczne dla kobiet, mydła w płynie i produkty do kąpieli oraz akcesoria do pielęgnacji twarzy. 
  • w Lidlu na czele znajdują się akcesoria do pielęgnacji twarzy, mydła w płynie i produkty do kąpieli oraz żele pod prysznic. 

Większość klientów kupuje markę okazjonalnie

Wykres częstotliwości dodawania produktów do list pokazuje podobny rozkład dla Isany, Pantene, Dove, Garnier i Palmolive. Zdecydowanie największa grupa konsumentów dodawała daną markę do listy tylko raz w ciągu roku. Przy każdej kolejnej liczbie dodań udział użytkowników szybko malał. Oznacza to, że wolumen budują przede wszystkim liczni, okazjonalni nabywcy, a nie wyłącznie niewielka grupa najbardziej lojalnych klientów. 

Case study: szeroka dostępność Nivea

Marka Nivea stanowi doskonały przykład brandu o potężnej dostępności mentalnej. Jej produkty pojawiają się na co czwartej liście zakupowej w kategorii personal care,  zajmuje też pozycję lidera w pielęgnacji ciała.

Analiza wskazuje jednak również na obszar niewykorzystanego potencjału marki, jakim są szampony. - Przypadek ten dowodzi, że nawet silna marka parasolowa potrzebuje wyrazistego pozycjonowania i dedykowanego wsparcia w konkretnym miejscu zakupu, by z powodzeniem rywalizować w każdej kategorii - podsumowują eksperci Blix..

 

BLIX to największa aplikacja shopperowa typu multi-retail, odzwierciedlająca intencje zakupowe konsumentów wielu sieci handlowych. Rocznie generuje ponad miliard odsłon e-gazetek, a zasięg całej Grupy Blix dociera do ponad 10 milionów użytkowników.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
25. lipiec 2026 08:39