StoryEditor
Rynek i trendy
26.10.2020 00:00

Nowy początek. Radykalnie zmieniły się preferencje zakupowe Polaków [RAPORT]

Według danych Adyen, na tle całej Europy, Polska osiągnęła największy odsetek konsumentów (39 proc.), którzy zwiększyli swoją aktywność zakupową w sieci w porównaniu z okresem sprzed pandemii. Co więcej, Polacy odnotowali także najwyższy wskaźnik pod względem lojalności wobec marek, na których zamierzają polegać w przyszłości (82 proc.) – prześcigając tym samym wszystkie inne analizowane globalnie rynki.

Adyen, globalny dostawca płatności dla wielu firm na świecie, opublikował wyniki tegorocznego Retail Report, w którym 25157   konsumentów   z   16   krajów   na   całym   świecie   (w   tym   z   Polski)   zostało zapytanych o preferencje zakupowe w czasie pandemii.

Do   niedawna   codzienność   biznesowa   miała   stosunkowo przewidywalny i stabilny charakter. Wszystko uległo dynamicznej zmianie w ciągu ostatnich miesięcy. Dla wielu sektorów gospodarki oznaczało to nagły przewrót strategii,   operacji   i   codziennych   aktywności.   Z   tego   powodu   tegoroczne sprawozdanie Adyen zmierzyło preferencje i wymagania rynku także w świetle pandemii   COVID-19,   która   odegrała   znaczącą   rolę w   tworzeniu   nowej rzeczywistości.  

Ponieważ 73 proc. respondentów uważa, że sprzedawcy detaliczni powinni utrzymać strategie, które zaadaptowali podczas obostrzeń nawet po ponownym otwarciu swoich sklepów, jeden wniosek jest oczywisty – wiele wdrożonych rozwiązań prawdopodobnie zostanie z nami na stałe. Przedsiębiorstwa   znalazły   się   pod   dużą   presją,   aby   zaoferować   swoim konsumentom elastyczność. Wiele z nich nadal tę presję odczuwa.

Dlatego też analiza badań konsumenckich i rzeczywistych przykładów, o których mowa w raporcie   na   temat   handlu   detalicznego,   pozwoli   przedsiębiorstwom   zdobyć wiedzę, w jaki sposób strategia Unified Commerce pomaga firmom na całym świecie szybko dostosować się do nieprzewidywalnych zmian.

Dowodzi tego połowa sprzedawców działających w ramach Unified Commerce, którzy zauważyli,  że  wolumen   ich   transakcji   podczas   pandemii   pozostał stabilny. Ostatnie miesiące potwierdziły, że właściciele firm powinni być tam, gdzie są ich klienci. Zrozumienie obecnej sytuacji decyduje o tym, czy dane przedsiębiorstwo przetrwa, czy zostanie w tyle. 

W blokach startowych

Koncentracja uwagi wyłącznie na sklepach stacjonarnych i przeciwstawienie się cyfrowym   wymaganiom   nie   okazały   się   dobrą   strategią.  Polska osiągnęła największy odsetek konsumentów (39 proc.) w całej Europie, którzy zwiększyli aktywność zakupową w Internecie w porównaniu z okresem sprzed zamknięcia sklepów. Firmy działające w systemie wielokanałowym już teraz   dostarczają   wspaniałych   doświadczeń,   a   ich   klienci   są   więcej   warci   –odwiedzający sklepy stacjonarne wydali o 40 proc. więcej, gdy w czasie pandemii fizyczne placówki przeniosły się do sieci.  

Przedsiębiorstwa osiągające najlepsze wyniki to te, które mogą połączyć swój świat fizyczny i cyfrowy,   aby   stworzyć   płynne,   kanałowe   i   spójne   doświadczenie,   będące priorytetem dla klienta – to właśnie istota Unified Commerce. Dane Retail Report potwierdziły, co stanowi kluczowy czynnik sukcesu. Taki charakter prowadzenia działalności   pomógł   ustabilizować   sprzedaż   w   czasie   pandemii,   równoważąc utracone transakcje w sklepie – wzrostem handlu elektronicznego.

Im większa liczba kanałów, z których korzystają kupujący, tym większa ich wartość dla biznesu. Założenia dotyczące potrzeb i zachowań klientów zmieniły się w bardzo szybkim tempie. W zależności od tego, czy odwiedzający robią zakupy w sieci, czy w sklepie stacjonarnym – oczekują najlepszego możliwego doświadczenia. Jest to o tyle istotne, że sprzedawcy detaliczni mają teraz tylko jedną szansę –  aż 71 proc. klientów nie powróci do sklepu, w którym miało złe doświadczenia .A ponad połowa zdecydowanie nadłożyłaby drogi, aby odwiedzić miejsca, które dokładają starań, by ułatwić im zakupy. Oznacza to m.in. brak kolejek i wszystkie potrzebne technologie dostępne dla ich wygody.

Technologia umożliwiła firmom szybkie dostosowywanie się do zmieniających warunków   rynkowych   i   utrzymywanie   zadowolonych   klientów.   I   to   właśnie technologia zagwarantuje, że będą oni gotowi na wszystko,  co nadejdzie w przyszłości.   Podczas   gdy   konsumenci   na   całym   świecie   pragną   szerokiego wdrażania innowacyjnych systemów dla poprawy ich doświadczeń,  w Polsce apetyt   na   nowinki   technologiczne   jest   najwyższy   wśród   krajów europejskich i wynosi 67 proc.

Poczynając   od   świata   online   –   jest   wiele   elementów,   które   składają   się   na wspaniały   proces   zakupowy.   Warto   zacząć   od   odpowiednio   zaprojektowanej strony, na której klient dokonuje płatności. 84 proc. Polaków – znów najwięcej w Europie – twierdzi, że przy zakupach online łatwość obsługi jest równie ważna, jak jakość produktu. Jest kilka wartości, które się z tym łączą:

1) 39 proc. chce mieć dostęp do całego szeregu opcji płatności w każdej chwili,

2) 21 proc. oczekuje, że proces uwierzytelniania płatności przebiegnie szybko i nie będzie wymagał żadnych działań

3) 20 proc. porzuciłoby swój wózek, gdyby końcowy etap zakupów wymagał zbyt wielu kroków. Rosnący   entuzjazm   dla   e-handlu   nie   zmniejsza   zapotrzebowania   na doświadczenia fizyczne. Magia polega na połączeniu tego, co najlepsze w obu światach,   aby   klienci   mogli   cieszyć   się   szybkością   i   wygodą   e-zakupów,   w połączeniu z przyjemnością odwiedzania dobrze zaprezentowanego sklepu, który według 52 proc. konsumentów powinien mieć piękny układ.

Większość   konsumentów   tęskni   za   ponownym   odwiedzaniem   sklepów   dla przyjemności. Jest to jednak równoważone obawą przed kontaktem z innymi ludźmi.  W skali globalnej 54 proc. konsumentów obawia się ponadto dotknięcia   terminala   płatniczego   i   preferuje   bezdotykowy   sposób płatności. W Polsce wartość jest na poziomie 62 proc.  Warto również pamiętać, że  skłonność do dokonywania zakupów u detalistów, którzy korzystają z technologii ograniczających kontakt interpersonalny (np. poprzez kasy samoobsługowe), jest w Polsce wysoka – uważa tak 65 proc. respondentów.

- Kluczem jest elastyczność. Nie wiadomo, jak pandemia i jej reperkusje będą rozwijać się na całym świecie. Firmy muszą wyposażyć się w narzędzia, które pozwolą im szybko reagować, a technologia płatności odgrywa w tym ważną rolę. Przedsiębiorcy mogą teraz korzystać z jednolitego wglądu w zachowania swoich klientów, który mogą następnie wykorzystać do lepszej personalizacji usług i umacniania lojalności – mówi Jakub Czerwiński, VP Sales CEE w Adyen.

Kluczowe czynniki uległy zmianie i są teraz ważniejsze niż kiedykolwiek wcześniej

W związku z ustanowieniem nowych norm wśród społeczności konsumenckiej istotne jest zrozumienie, w jaki sposób wpływają one na lojalność klientów. W tej tematyce Polska prześcignęła inne badane kraje. Prawie połowa konsumentów na świecie i aż 82 proc. z Polski wskazało, że będą nadal wybierać firmy, na których mogli polegać w czasie pandemii.   Nie   ma   innego   kraju,   który wierzyłby w to tak bardzo jak my. Dla porównania tylko 59 proc. brytyjskich konsumentów miało taką samą opinię. Tak więc, jeśli wspierałeś swoich klientów, gdy  sprawy  przybrały   zły obrót,   zostaniesz nagrodzony  tym,  o  czym  marzą wszyscy przedsiębiorcy – całkowitym oddaniem i prawdziwym zaufaniem klienta.

Analizując tę część raportu, można zauważyć także szczególnie istotny wniosek, który powinien stanowić motto dzisiejszych przedsiębiorców. Im bardziej firma jest odpowiedzialna społecznie, tym większe wsparcie otrzymuje od klientów. Jest to wyjątkowo widoczne zwłaszcza w ostatnich miesiącach, w trakcie których kupujący zwrócili się do firm wspierających osoby w potrzebie.

Według badań Adyen ponad połowa wszystkich konsumentów (59 proc.) zrobi wszystko, aby kupować u marek, które wykazały się społeczną wrażliwością. Jeszcze więcej (62 proc.) przyznaje, że etyka sprzedawcy(np.   sprawiedliwe   płacenie   pracownikom,   przyczynianie   się   do   rozwoju społeczności lub dbałość o środowisko naturalne) jest dla nich teraz o wiele ważniejsza niż przed pandemią.  

Dane   te   pokazują   również,   że   wielu konsumentów odczuwa zwiększoną lojalność wobec firm wspierających etyczny biznes:  60   proc.   respondentów   z   Polski   woli   robić   zakupy   u odpowiedzialnych sprzedawców,   którzy   w   czasie   pandemii   wykazali   się wrażliwością społeczną lub inicjatywami charytatywnymi – większość osób w tej grupie ma od 18 do 34 lat.

Co więcej,  odsetek polskich kupców osiągnął maksimum (74 proc.) również w kontekście dokonywania większych zakupów u detalistów znajdujących się w ich pobliżu, ponieważ  chcą pomóc im w utrzymaniu biznesu. Wszystko to jest teraz tym ważniejsze, że cena czy marka produktu oddała swoje miejsce wartościom empatii - i to jest coś, o czym warto pamiętać. 

Tegoroczny  raport został przygotowany,  aby pomóc firmom zrozumieć nowy krajobraz   i  dostarczyć   im wskazówek  oraz   wniosków,   które  mogą   pomóc  w opracowywaniu  kolejnych strategii biznesowych. Poza początkowymi  stratami, pojawiła   się   także   możliwość   nowego   początku.   To   szansa   na   stworzenie podstaw, które pozwolą firmom rozwijać się w erze cyfrowej, w której klienci – tak samo wysoko jak jakość produktów – postrzegają doświadczenie i wartości marki.

Raport Adyen Retail jest corocznym przewodnikiem, w którym analizowane są oczekiwania   klientów   w   biznesie   B2C   oraz   sposób,   w   jaki   firmy   obecnie   je spełniają.   Tegoroczna   edycja   nadal   mierzy   preferencje   kanałów   i zapotrzebowanie   na   doświadczenia   cyfrowe,   ale   czyni   to   także   w   świetle pandemii COVID-19.

Adyen   (AMS:   ADYEN)   jest   platformą   płatniczą   dla   wielu  firm   na świecie,   zapewniającą   nowoczesną, kompleksową   infrastrukturę   łączącą   się bezpośrednio   z   Visa,   Mastercard   oraz   z   globalnie   preferowanymi   przez konsumentów metodami płatności. 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
22.06.2026 12:25
Firmy kosmetyczne w sieci zasięgów. Jak zaufać twórcy internetowemu?

W coraz większym stopniu mają wpływ twórcy internetowi, którzy nie tylko ujawniają kosmetyki na Instagramie czy TikToku, ale mogą je rzetelnie ocenić i odpowiedzialnie ocenić, a następnie sprawdzić je na decyzjach zakupowych. Kilka dni na test i dwie „rolki” z łazienki do za mało - cykle odnowy na skórze wynosi minimum 28, a odbiorca występuje szczerej puenty!

Raport McKinsey State of Beauty 2026 wskazuje na bezprecedensowe zjawisko: w 2026 roku - połączona sprzedaż kosmetyków na Amazonie i TikToku  osiągnie wartość 4 miliardów dolarów. To oznacza, że może przewyższyć wartość sprzedaży dotychczasowych gigantów stacjonarno-internetowych, takich jak Sephora czy Ulta Beauty. Od 2023 roku tempo wzrostu sprzedaży wynosi ok. 260 proc. i nie słabnie, dlatego także przyszłość komunikacji w branży beauty należy do marek i twórców, którzy potrafią budować zaufanie w wielu kanałach internetowych poprzez wiedzę, uczciwość i długofalową relację z odbiorcami.

-  W świecie przesyconym reklamą coraz większą wartość mają marki, które dobrały odpowiednio osoby, które rekomendują (lub nie) produkty, ponosząc za to odpowiedzialność - oto główny wniosek z panelu „Beauty, zaufanie i rzetelni twórcy”, przygotowanego przez BANDI podczas czerwcowego LOUD Congress. Udział w nim wzięli w nim twórcy internetowi, influencerzy i eksperci znani z działalności edukacyjnej w obszarze pielęgnacji i świadomej konsumpcji: Racja Pielęgnacja, Albicja w Krainie Składów, Czytamy Etykiety, Nikoleta Dolinna (Nikki Beauty Makeup), Eliza Gwiazda. 

Dyskusja dotyczyła zmian zachodzących w komunikacji marek kosmetycznych oraz roli twórców, którzy mając zaufanie społeczności (wyrażone w ilości odbiorców i rozpoznawalności) budują także ich pozycję. 

Konsumenci – z Gen Z na czele – stają się bowiem coraz bardziej świadomi (tzw. ruch skintellectuals). Zamiast ładnego opakowania, oceniają skład i działanie biologiczne. Według danych NielsenIQ (2025), aż 81 proc. przedstawicieli pokolenia Z twierdzi, że przejrzystość składników ma kluczowy wpływ na ich decyzje zakupowe. Najszybciej rosnącym segmentem twórców są osoby posiadające wykształcenie kierunkowe (kosmetolodzy, dermatolodzy, chemicy). Edukacja internetowa napędza popyt na konkretne składniki aktywne – produkty oparte na peptydach, niacynamidzie i wspierające mikrobiom skóry odnotowały wzrost sprzedaży o 18% rdr. - Szczere recenzje typu „przed i po” oraz bezkompromisowe krytyki produktów (w tym trend deinfluencingu, czyli odradzania zakupu przereklamowanych kosmetyków) generują znacznie wyższy zwrot z inwestycji (ROI) niż idealnie wyreżyserowane spoty sponsorskie - podkreślają autorzy raportu. 

Nie liczą się tylko zasięgi

Wpływ twórców internetowych na decyzje zakupowe w beauty nie polega już wyłącznie na generowaniu zasięgu. Coraz ważniejsze są zaufanie, eksperckość, transparentność i edukacyjna wartość treści — szczególnie wśród Gen Z, ale także wśród szerszej grupy konsumentów, którzy traktują social media jako źródło wiedzy. W raporcie „US Social Media Influence in Discovery and Purchase 2025” Mintel wskazał, że TikTok i Instagram nie tylko kształtują trendy beauty, ale też zmieniają sposób, w jaki konsumenci odkrywają, oceniają i kupują produkty.  

W wypowiedziach panelistki - Racji Pielęgnacji - mocno wybrzmiał temat rzetelności influencerów i odpowiedzialności za rekomendacje. 

- Twórca nie powinien być jedynie nośnikiem reklamy, ale osobą, która rozumie produkt, potrafi go przetestować i świadomie opowiedzieć o jego działaniu - mówiła. - Liczby nie zawsze są najważniejsze. Duży zasięg nie musi oznaczać dużej jakości komunikacji, a mniejszy twórca może mieć bardziej zaangażowaną społeczność i większe zaufanie odbiorców.

Między opinią a realnym testem produktu

W branży kosmetycznej rekomendacja wymaga czasu, obserwacji i uczciwego podejścia, szczególnie, gdy mowa o pielęgnacji skóry lub włosów.

Albicja w Krainie Składów zwróciła uwagę na znaczenie wiedzy, analizy składów i edukacyjnego podejścia do komunikacji kosmetycznej. W centrum jej perspektywy znalazła się potrzeba tłumaczenia konsumentom, dlaczego dany produkt działa, dla kogo jest odpowiedni i jakie składniki mają rzeczywiste znaczenie. 

- Nie każdy produkt da się ocenić powierzchownie. Sama atrakcyjna komunikacja marketingowa nie wystarcza — potrzebne jest zrozumienie formuły, działania składników i realnych potrzeb odbiorcy - Albicja. Jej zdaniem twórca edukacyjny powinien pomagać konsumentowi podejmować bardziej świadome decyzje, a nie tylko wzmacniać impuls zakupowy.

- Konsument nie zawsze chce słyszeć wyłącznie hasła sprzedażowe — często potrzebuje prostego wyjaśnienia, czy produkt rzeczywiście odpowiada na jego problem. Testowanie produktów ma znaczenie, ale nie każdy typ produktu można ocenić w taki sam sposób. W przypadku kosmetyków ważne są zarówno skład, deklaracje producenta, jak i realne doświadczenie użytkowania - wskazała Czytamy Etykiety. 

Jej zdaniem twórcy powinni mieć odwagę mówić nie tylko o zaletach, ale też o ograniczeniach produktu: tylko taka szczerość buduje wiarygodność.

Jak wybierać produkty i marki do współpracy? 

Ważna jest odpowiedzialność za rekomendację. Twórca powinien wiedzieć, komu poleca produkt i czy rzeczywiście może on odpowiadać na potrzeby jego społeczności - powiedziała Nikoleta Dolinna (Nikki Beauty Makeup) podkreślajac rolę autentyczności i dopasowania komunikacji do społeczności. 

Pojawił się też temat form komunikacji — m.in. krótszych formatów, rolek czy treści publikowanych w mediach społecznościowych — oraz tego, jak mówić o kosmetykach tak, aby przekaz był jednocześnie przystępny i odpowiedzialny. Twórca nie powinien być traktowany jednorazowo, wyłącznie jako kanał reklamowy. Dużo większą wartość mają długofalowe relacje, w których twórca naprawdę zna markę, produkt i potrzeby odbiorców.  - Dobry brief od marki powinien dawać twórcy jasność, ale nie odbierać mu autentyczności. Nadmiernie sztywne komunikaty mogą sprawiać, że przekaz staje się sztuczny i mniej wiarygodny - powiedziała Eliza Gwiazda. Dodała, że współpraca z mniejszymi, dobrze dobranymi twórcami może przynieść marce wartościowy feedback i bardziej jakościową relację z odbiorcami niż jednorazowa kampania nastawiona wyłącznie na duży zasięg.

Twórca beauty powinien brać odpowiedzialność za swoje rekomendacje. Rekomendacja kosmetyku nie powinna sprowadzać się do atrakcyjnej prezentacji produktu, lecz powinna wynikać z wiedzy, testów i zrozumienia potrzeb odbiorców.

Panelistki podkreślały także, że konsumenci coraz częściej oczekują wyjaśnienia, a nie tylko zachęty do zakupu. Chcą wiedzieć, po co stosować dany produkt, dla kogo jest przeznaczony, jakie ma składniki i czego realnie można się po nim spodziewać.

Transparentność i zaufanie czyli Beauty na Instagramie

Panelistki były zgodne co do tego, że zaufanie buduje się poprzez szczerość, jasne oznaczanie współpracy, mówienie o ograniczeniach produktu oraz unikanie przesadnych obietnic. Twórca, który potrafi powiedzieć również o minusach produktu, bywa bardziej wiarygodny niż ten, który komunikuje wyłącznie zalety, często ma bardziej jakościowy feedback dla marki. 

Jednorazowe kampanie mają ograniczoną wartość, jeśli nie są oparte na dopasowaniu i zaufaniu. Długofalowa współpraca pozwala twórcy lepiej poznać markę, a marce lepiej zrozumieć społeczność twórcy. Brief powinien porządkować współpracę, ale nie powinien zabijać naturalnego języka twórcy. Zbyt sztywne komunikaty mogą sprawić, że przekaz traci autentyczność. Najlepsze efekty daje połączenie jasnych oczekiwań marki z przestrzenią na własny styl twórcy.

Panel pokazał więc, że nie tylko dla Gen Z wiarygodność staje się jednym z najważniejszych elementów decyzji zakupowej. Dlatego skuteczna komunikacja w branży beauty musi być nie tylko atrakcyjna, ale przede wszystkim rzetelna, transparentna i oparta na realnej wartości dla konsumenta.

Decyzje zakupowe w Beauty - mikro-influencerzy i live streaming

Branża beauty rośnie globalnie i szacuje się, że jej wartość w 2026 roku osiągnie ok. 720 miliardów dolarów. Rola tradycyjnych reklam drastycznie spada na rzecz twórców internetowych, edukacji edukatorów („dermfluencerów”) oraz algorytmów. Marki kosmetyczne drastycznie przesuwają budżety (już 34 proc, całkowitych wydatków marketingowych trafia do twórców - podaje NielsenIQ. Sieci ponad 50 mniejszych twórców (micro-influencerów) generują o 44 proc. niższy koszt pozyskania klienta (CPA) niż kampanie z jedną wielką celebrytką. Wynika to z faktu, że zaangażowanie mikro-twórców wynosi średnio 6,8 proc., podczas gdy u mega-influencerów spada do 1,4 proc..

Zakupy podczas transmisji na żywo (live commerce) prowadzone przez influencerów stają się standardem – w Europie już 8% konsumentów deklaruje udział w takich wydarzeniach zakupowych w ciągu ostatniego roku (w USA to 13 proc., a w Chinach aż 41 proc.).

W Polsce również prowadzone są badania pokazujące wpływ influencerów na decyzje zakupowe w branży kosmetycznej. W badaniu Taranty, Ławreszuk i Tomaszewskiej z 2024 r. aż 82 proc. respondentów z Polski z pokolenia Z deklarowało skłonność do zakupu kosmetyku na podstawie rekomendacji influencera, a 61 proc. było gotowych zmienić dotychczasową markę kosmetyczną po takiej rekomendacji. Jednocześnie dla młodych konsumentów kluczowe pozostają konkretne informacje: promocje i oferty specjalne — 52 proc., cena — 45 proc. oraz skład produktu — 45 proc.. 

Oznacza to, że influencer w branży beauty nie pełni już wyłącznie funkcji reklamowej — staje się źródłem edukacji, interpretacji składu, demonstracji efektu i budowania zaufania do marki. 

Ale nadmiar nierzetelnych treści może szkodzić, zwłaszcza młodszym odbiorcom. Badanie z Pediatrics o TikTokowych rutynach skincare pokazało, że beauty content może prowadzić do kosztownych, niepotrzebnych lub drażniących praktyk pielęgnacyjnych, jeśli brakuje w nim eksperckiego filtra. To wzmacnia argument za odpowiedzialną komunikacją i za inicjatywami typu „Rzetelny Influencer”. 

Biznes musi znać trendy i je rozumieć 

– LOUD congress powstał jako odpowiedź na ogromną zmianę, którą obserwujemy w mediach, marketingu i kulturze. Dziś to twórcy internetowi, platformy społecznościowe i społeczności online realnie wpływają na decyzje zakupowe, trendy i sposób myślenia młodego pokolenia. Chcemy połączyć świat biznesu z ludźmi, którzy naprawdę rozumieją Gen Z i przyszłość social mediów – mówi Mariusz Mistewicz, prezes agencji influencer marketingu MISTIFY i organizator konferencji, która zgromadziła ponad  200 uczestników – founderów, marketerów, inwestorów, przedstawicieli mediów, marek oraz twórców internetowych. Podczas całego wydarzenia poruszane były tematy związane z creator economy, influencer marketingiem, AI, streamingiem, gamingiem, muzyką, inwestowaniem oraz przyszłością social mediów i komunikacji młodego pokolenia.

Anita Leowska-Skiba
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
19.06.2026 13:57
Pokolenie Alpha odkrywa kosmetyki dzięki AI. Zakupy nadal robi w drogeriach
Pokolenie Alpha zmienia rynek beautyShutterstock

Pokolenie Alpha dorasta z AI i spersonalizowanymi rekomendacjami, ale nie oznacza to końca tradycyjnego handlu. Jak wynika z najnowszego raportu NielsenIQ i Ulta Beauty, młodzi konsumenci nadal chcą testować kosmetyki stacjonarnie, a sztuczna inteligencja ma dla nich przede wszystkim ułatwiać odkrywanie produktów i budować pewność zakupową.

W tym artykule przeczytasz:

  • AI staje się nowym doradcą beauty
  • Online inspiruje, ale decyzja zapada w sklepie
  • Perfumy i makijaż najlepiej sprzedają się stacjonarnie
  • Paradoks AI: im więcej technologii, tym więcej wizyt w sklepach
  • Chłopcy stają się nową grupą konsumentów beauty
  • Czego od marek beauty oczekują rodzice?
  • Beauty przyszłości będzie hybrydowe

AI staje się nowym doradcą beauty

Pokolenie Alpha, czyli osoby urodzone po 2010 roku, coraz chętniej korzystają z narzędzi opartych na sztucznej inteligencji. AI pomaga im odkrywać nowe produkty, poznawać trendy i uczyć się, jak stosować kosmetyki. Według raportu "Smart Beauty: AI, Personalization and the Gen Alpha Consumer”, 53 proc. młodych użytkowników wykorzystuje AI do wyszukiwania nowych produktów, a 42 proc. traktuje ją jako źródło wiedzy o ich stosowaniu.

Jednocześnie aż 73 proc. przedstawicieli pokolenia Alpha korzysta już z narzędzi personalizacji, takich jak rekomendacje produktowe, wyniki wyszukiwania wspierane przez AI czy treści dopasowane do zainteresowań.

Online inspiruje, ale decyzja zapada w sklepie

Choć 78 proc. młodych konsumentów odkrywa kosmetyki za pośrednictwem kanałów cyfrowych, równie istotne pozostają doświadczenia offline. Aż 77 proc. przedstawicieli Gen Alpha czerpie inspiracje także z rozmów z rodziną i znajomymi, wizyt w sklepach oraz kontaktu z rówieśnikami.

Największy wpływ na wybory zakupowe mają rodzice i opiekunowie (55 proc.), a zaraz za nimi znajdują się znajomi (52 proc.) i media społecznościowe (51 proc.). Wciąż duże znaczenie mają także tradycyjne wizyty w sklepach – wskazało je 39 proc. badanych.

image

5 trendów, które zmieniają rynek SPF. Filtry przeciwsłoneczne wchodzą w nową erę

Perfumy i makijaż najlepiej sprzedają się stacjonarnie

Mimo że pokolenie Alpha wychowało się w świecie cyfrowym, większość nadal preferuje zakupy w sklepach fizycznych. Dotyczy to szczególnie perfum, których zakup w tradycyjnych punktach sprzedaży deklaruje 73 proc. młodych konsumentów. W przypadku makijażu odsetek ten wynosi 70 proc., a dla pielęgnacji skóry, włosów i paznokci – po 66 proc.

Kluczowe znaczenie mają możliwość natychmiastowego otrzymania produktu, kontakt z zapachem czy konsystencją oraz odkrywanie nowości na miejscu.

Paradoks AI: im więcej technologii, tym więcej wizyt w sklepach

Raport NielsenIQ pokazuje zaskakującą zależność. Osoby korzystające z chatbotów i narzędzi AI częściej odwiedzają sklepy stacjonarne niż ci, którzy z nich nie korzystają.

Produkty w sklepach przegląda i testuje 57 proc. użytkowników AI, podczas gdy wśród osób niekorzystających z takich rozwiązań odsetek ten wynosi 36 proc.

Zdaniem autorów badania oznacza to, że sztuczna inteligencja nie zastępuje doświadczeń zakupowych, lecz zwiększa ciekawość i zachęca do dalszego eksplorowania kategorii beauty.

Chłopcy stają się nową grupą konsumentów beauty

Badanie pokazuje również rosnące zainteresowanie kosmetykami wśród nastoletnich chłopców. To właśnie oni są najaktywniejszymi użytkownikami asystentów zakupowych opartych na AI.

Z rozwiązań tego typu korzysta już 26 proc. nastoletnich chłopców – niemal dwukrotnie więcej niż w przypadku pozostałych przedstawicieli pokolenia Alpha.

Według NielsenIQ może to oznaczać, że sztuczna inteligencja otwiera kategorię beauty dla nowych grup odbiorców, które do tej pory były mniej zaangażowane w zakupy kosmetyczne.

image

Sztuczna inteligencja wkracza do łazienek. Co Polki robią z poradami AI?

Czego od marek beauty oczekują rodzice?

Pomimo rosnącej roli AI rodzice pozostają najważniejszym doradcą młodych konsumentów. Aż 98 proc. opiekunów deklaruje aktywny udział w decyzjach dotyczących zakupu kosmetyków i produktów do pielęgnacji.

Rodzice oczekują od marek i detalistów przede wszystkim przejrzystego oznakowania składów, produktów odpowiednich dla wieku oraz fachowego wsparcia w sklepach. Ich zdaniem technologia może wspierać proces zakupowy, ale zaufanie nadal budowane jest przez ludzi.

Beauty przyszłości będzie hybrydowe

Zdaniem ekspertów NielsenIQ przyszłość branży kosmetycznej nie będzie opierać się na wyborze między światem cyfrowym a fizycznym. Największą rolę odegra połączenie AI, personalizacji, doświadczeń zakupowych i ludzkiego wsparcia.

Dla marek oznacza to konieczność tworzenia spójnego ekosystemu, w którym sztuczna inteligencja odpowiada za inspirację, personalizacja za dopasowanie, a sklepy stacjonarne za budowanie zaufania i emocjonalnej więzi z konsumentem.

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
22. czerwiec 2026 14:24