StoryEditor
Rynek i trendy
23.11.2013 00:00

O to nam Chodziło

Ponad stumetrowa drogeria „Stokrotka” w Karczewie będzie wzorcową dla właścicieli sklepów z Warszawy i okolic, którzy chcą się przyłączyć do sieci Drogerie Polskie. Otwarty we wrześniu sklep prowadzą państwo Dorota i Jan Masik, którzy mówią: „O taką nowoczesną drogerię nam chodziło”, a do idei działania w sieci są absolutnie przekonani.

Państwo Dorota i Jan Masik mają 20 lat doświadczenia w handlu. Rodzinnie, wraz z córkami Anetą i Martą, prowadzą cztery drogerie – jedną w Wesołej pod Warszawą, dwie w samej Warszawie, na Pradze, a od września zupełnie nową w Karczewie pod Otwockiem. Od sierpnia 2012 roku są związani z siecią Drogerie Polskie, w nowej placówce wdrożyli pełny sieciowy projekt aranżacji zewnętrznej i wewnętrznej. Są bardzo zadowoleni z efektów. – O to nam chodziło. Mamy wreszcie drogerię z prawdziwego zdarzenia, a nie sklepik z kosmetykami – mówi Dorota Masik.
– Osiągnęliśmy pierwszy etap, czyli drogerię, która wygląda tak, jak powinna wyglądać. Jest jeszcze natomiast wiele do zrobienia w kwestii zatowarowania, doboru właściwego asortymentu, uzyskania dobrych cen, stałych a nie doraźnych promocji. Chcielibyśmy, aby to się odbywało tak, jak w nowoczesnych sieciach, że kończy się jedna promocja, a w to miejsce wchodzi druga – dodaje Jan Masik.
– Tak, zdecydowanie chodzi nam o działanie w nowoczesny sposób w nowoczesnej sieci, takie mamy aspiracje – podkreśla pani Dorota.

Sieciowy standard
Właściciele drogerii zapytani, dlaczego związali się z siecią odpowiadają, że funkcjonowanie w pojedynkę nie miało już sensu. – Nie jesteśmy w stanie indywidualnie, negocjując warunki handlowe, uzyskać takich cen, jakie możemy dostać zamawiając towar za pośrednictwem hurtowni, które obsługują sklepy w ramach sieci. 300 sklepów zrzeszonych w Drogeriach Polskich ma zupełnie inną moc negocjacyjną. Poza atrakcyjnymi cenami zakupu liczą się akcje marketingowe – kuponowe, promocyjne, które też są organizowane w ramach sieci – tłumaczy Jan Masik. Podkreśla również, że uzyskał bardzo duże wsparcie od sieci przy otwieraniu nowego sklepu, od projektu do jego realizacji.
 – Aranżacja tego lokalu, kategoryzacja – zaplanowanie, gdzie ma się znaleźć i jaki asortyment, wizualizacja półek, oznakowanie kategorii, ustawienie produktów na półkach w odpowiedni sposób, w tym wszystkim pomogli nam specjaliści z Drogerii Polskich. Pani Joanna Jonas, architekt, zaprojektowała sklep, pan Leszek Rzeszótko, dyrektor ds. rozwoju sieci, przygotował floor plan, według którego powstała ekspozycja – wymieniają właściciele sklepu. Choć mają za sobą wiele lat pracy w handlu nie czuli się niekomfortowo z tym, że ktoś inny podpowiada im, jak prowadzić biznes.
– Cały czas się uczymy, musimy się rozwijać. A efekty współpracy z Drogeriami Polskimi są zdecydowanie pozytywne – podkreślają zgodnie.
Pozostałe sklepy również działają pod tym szyldem i również będą przystosowywane do obowiązującego w sieci standardu. – Właśnie jesteśmy na końcowym etapie spinania wszystkich naszych sklepów w jeden system komputerowy. Wprowadzimy samoobsługę tam gdzie jej nie ma, kategoryzację, oznaczymy produkty na półkach. Choć ze względu na ograniczenia metrażowe nie zawsze da się zastosować wszystkie rozwiązania, będziemy się starali uzyskać najlepszy efekt, jak to tylko możliwe – zapowiada Jan Masik.

Sytuacja wymusza szybkie zmiany

Drogeria w Karczewie, gdy byliśmy w niej z wizytą, działała zaledwie od kilku dni. Przed właścicielami sklepów dopiero był etap korygowania asortymentu pod konkretne potrzeby klientów. Spodziewają się zróżnicowanej klienteli, bo sklep leży tuż przy dyskoncie Biedronka, przy wjeździe do miasta. Sporo zrobili, żeby poinformować o otwarciu placówki i zdobyć pierwszych klientów – do mieszkańców Otwocka, Karczewa i mniejszych okolicznych miejscowości trafiło 10 tys. gazetek reklamowych.
Klienci przychodzili na otwarcie z gazetkami, więc efekt został osiągnięty. A akcje z kuponami rabatowymi Core Coupon komunikowane w gazetkach przyciągają konsumentów i wiążą ich ze sklepem. – Atrakcyjne ceny, nagrody o których informują kupony, upusty cenowe do wykorzystania przy kolejnych zakupach, powodują, że klienci do nas wracają. System kuponowy mamy wdrożony w naszych trzech sklepach, więc jestem pewny, że w nowej placówce również zadziała. Wracając do zalet sieci, zorganizowanie czegoś takiego samemu byłoby absolutnie niemożliwe – podkreśla Jan Masik. Dla niego nie ma wątpliwości, że łączenie się w sieci to dobry kierunek rozwoju dla sklepów wywodzących się z tradycyjnego rynku.
– Sytuacja wymusza zmianę. Nie jesteśmy w stanie prowadzić handlu w tradycyjny sposób, jak to było przez ostatnie lata – tłumaczy. – Kiedy zaczynaliśmy swoją przygodę z biznesem, nie mieliśmy żadnej konkurencji w postaci sieci drogerii, hipermarketów, supermarketów. Ich po prostu na polskim rynku nie było. Dziś są i wszystkie są bardzo profesjonalnie zorganizowane, nowoczesne, wyposażone w systemy informatyczne, zarządzania asortymentem. To wszystko powoduje, że musimy się starać za tym nadążyć. Jest nam trudniej, bo nie dysponujemy odpowiednim kapitałem, ale dlatego zrzeszamy się w sieci, żeby wspólnie być znaczącym partnerem do rozmów dla firm kosmetycznych. Nie myśleliśmy o zrezygnowaniu z biznesu, ani o przebranżowieniu się. To wszystko ma nadal sens, musimy tylko dotrzymać kroku konkurencji i być na bieżąco, zarówno jeśli chodzi o organizację handlu, jak i o logistykę – podsumowuje.
Tekst i zdjęcia:
Katarzyna Bochner


ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
29.04.2026 13:00
Beauty + gastronomia? To możliwe! Lagardère chce docierać do nowych grup w niestandardowym kontekście
Neo Make Up nawiązało współpracę z siecią kawiarni So Coffeefot. shutterstock/mat. prasowe

Lagardère Travel Retail wdraża innowacyjny projekt pilotażowy. Koncept polega na nawiązaniu współpracy między marką kosmetyczną Neo Make Up a siecią kawiarni So Coffee. – Współcześnie już nie tylko produkt ma znaczenie, ale cały kontekst jego odbioru – wskazuje Anna Szcześniak, Brand Manager So Coffee.

W artykule przeczytasz:

  • Geneza projektu Lagardère Travel Retail
  • Cel połączenia świata beauty i gastronomii
  • O Lagardère Travel Retail

Geneza projektu Lagardère Travel Retail

U podstaw współpracy leżą dwa silne trendy rynkowe. Pierwszym jest cross-branding, który pozwala markom z różnych kategorii budować nowe, wspólne punkty styku z klientem. Drugim natomiast “eat your skincare”, traktujący świadome odżywianie jako wsparcie pielęgnacji skóry i element codziennych rytuałów.

Przykładem tego połączenia jest limitowana, sezonowa oferta w kawiarni So Coffee. Sieć proponuje kokosową matchę z malinową nutą, inspirowaną produktami Neo Make Up. Napój dostępny w wersji na wodzie lub mleku kokosowym, nawiązuje do charakterystycznej kolorystyki. Tym samym wprowadza produkt z kategorii beauty do przestrzeni kawiarni i łączy oba światy w jedno spójne doświadczenie.

{embed_photo_100_wh}758036{/embed_photo_100_wh}

– Konsumenci szukają dziś doświadczeń, które naturalnie wpisują się w ich styl życia, dlatego w tego typu współpracach kluczowe jest oparcie ich na realnych, codziennych nawykach. W przypadku Neo Make Up i So Coffee takim punktem wspólnym jest rytuał – poranna kawa, matcha czy pielęgnacja skóry. To właśnie idea prostych przyjemności przekłada się na doświadczenie bliskie konsumentowi – podkreśla Anna Szcześniak, Brand Manager So Coffee w Lagardère Travel Retail w Polsce.

Cel połączenia świata beauty i gastronomii

Z perspektywy biznesowej kluczowe jest rozszerzenie funkcji lokalu gastronomicznego. Staje się on nie tylko miejscem konsumpcji, ale także platformą komunikacji. Pozwalając tym samym markom spoza segmentu food & beverage docierać do nowych grup docelowych w niestandardowym, lifestylowym kontekście.

– Kawiarnia daje możliwość prezentacji produktu poprzez budowanie doświadczenia wielozmysłowego – poprzez smak, zapach, wizualność i fizyczną interakcję z marką. To zupełnie inny poziom zaangażowania niż klasyczna komunikacja marketingowa. Współcześnie już nie tylko produkt ma znaczenie, ale cały kontekst jego odbioru – wskazuje Anna Szcześniak.

Dla Lagardère Travel Retail projekt zainicjowany przez zespół So Coffee ma charakter strategicznego pilotażu. Głównym celem jest sprawdzenie, jak konsumenci reagują na fuzję świata beauty i gastronomii oraz czy takie działania mogą budować wizerunek i poszerzać zasięgi obu marek. 

image

Hiperpersonalizacja, bio-technologia i precyzyjne rozwiązania w beauty [Raport IPSY 2026]

O Lagardère Travel Retail

Lagardère Travel Retail w Polsce od lat konsekwentnie rozwija kompetencje w obszarze partnerstw. Firma realizowała m.in. limitowane projekty z takimi markami jak Chopin Vodka czy Toruńskie Wódki Gatunkowe. Łączenie światów retail z lifestyle’em jest widoczne także w dedykowanej strefie IQOS będącej integralną częścią kawiarni So Coffee Park! w Karpaczu. – Tego typu współprace potwierdzają, że cross-branding staje się nie tylko narzędziem promocyjnym, ale istotnym elementem testowania przyszłych modeli biznesowych – podkreśla Anna Szcześniak.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
29.04.2026 10:47
Koniec ery „masówek” w gazetkach? Drogerie i apteki stawiają na jakość, a nie ilość [RAPORT]
shutterstock

Pierwszy kwartał 2026 roku przynosi wyraźne wyhamowanie promocyjnej ofensywy w polskim handlu. Choć ogólna liczba akcji rabatowych w gazetkach wzrosła o 7 proc. rdr., to dynamika ta jest o połowę niższa niż w rekordowym 2025 roku. Co szczególnie istotne dla branży beauty – drogerie i apteki znalazły się w grupie formatów, które najmocniej „ścięły” liczbę tradycyjnych promocji, stawiając na precyzyjne uderzenia zamiast szerokich kampanii – wynika z analizy przeprowadzonej przez UCE Research, Hiper-Com Poland i Shopfully Poland.

Z najnowszej analizy blisko 600 tys. promocji wynika, że rynek retail wchodzi w fazę dojrzałej optymalizacji. Era agresywnego konkurowania liczbą krzyczących nagłówków w papierowych gazetkach ustępuje miejsca cyfrowej analityce i walce o marżę.

Drogerie i apteki na minusie: -9,4 proc. rdr.

Podczas gdy dyskonty i sieci cash&carry wciąż licytują się na liczbę akcji, sektor drogerii i aptek odnotował spadek liczby promocji o 9,4 proc. rok do roku. To trzeci najsilniejszy spadek na rynku (zaraz po branży budowlanej i RTV-AGD). Eksperci podkreślają, że nie jest to oznaka słabości, a zmiany strategii komunikacji z klientem, który w kategorii uroda i zdrowie staje się coraz bardziej wymagający.

„Wynik w I kwartale br. pokazuje, że sieci handlowe nadal utrzymują wysoką aktywność promocyjną, ale tempo wzrostu wyraźnie wyhamowało w porównaniu z całym 2025 rokiem. Tę różnicę można tłumaczyć tym, że rynek po bardzo intensywnych latach 2024-2025 wszedł w fazę normalizacji i większej dyscypliny kosztowej” – mówi Julita Pryzmont, współautorka analizy z Hiper-Com Poland.

Dlaczego branża beauty zmienia strategię?

Spadek liczby promocji w gazetkach drogeryjnych to bezpośredni efekt przesunięcia budżetów w stronę kanałów cyfrowych. Konsument kupujący kosmetyki czy suplementy diety częściej szuka dziś inspiracji w aplikacji mobilnej niż w papierowej broszurze.

Robert Biegaj, współautor analizy z Shopfully Poland, wyjaśnia przyczyny tego trendu w sektorze zdrowia i urody: „W przypadku drogerii i aptek spadek wynika przede wszystkim ze zmiany podejścia do promocji. Coraz większe znaczenie mają działania personalizowane (np. w aplikacjach mobilnych), oferty pakietowe oraz programy lojalnościowe, które nie zawsze są odzwierciedlane w tradycyjnych gazetkach promocyjnych”.

Ekspert dodaje również, że stabilizacja gospodarcza zmienia zasady gry: „Obecne dane wskazują raczej na stopniową stabilizację rynku niż na jego osłabienie. Retailerzy coraz częściej odchodzą od prostego zwiększania liczby promocji na rzecz poprawy ich efektywności – poprzez lepsze targetowanie, personalizację ofert czy rozwój programów lojalnościowych. Dodatkowo spadek presji inflacyjnej ogranicza konieczność agresywnego konkurowania ceną. Okres przedświąteczny w I kwartale tradycyjnie wspiera aktywność promocyjną. Jednak nie zmienia ogólnego trendu wyhamowania dynamiki”.

Jakość zamiast ilości: nowy paradygmat egzekucji

Sieci drogeryjne coraz rzadziej decydują się na masowe obniżki całych kategorii, które negatywnie wpływają na postrzeganie marek premium. Zamiast tego obserwujemy:

  1. Krótsze okna promocyjne: skupione na konkretnych okazjach (np. Dzień Kobiet, wczesna wiosna).
  2. Precyzyjną kategoryzację: promocje celowane w konkretne potrzeby (np. pielęgnacja barierowa, longevity).
  3. Retail Media i lojalność: silniejsze powiązanie rabatu z historią zakupową klienta w aplikacji.

Julita Pryzmont zauważa, że w okresach przedświątecznych widoczność jest kluczowa, ale zarządzana inaczej niż rok temu:

„Sieci coraz częściej przenoszą ciężar z ilości na jakość działań. Stosują krótsze okna, bardziej precyzyjne kategorie i częstsze wykorzystanie narzędzi lojalnościowych zamiast masowego zwiększania liczby akcji w gazetkach. To sugeruje, że nadal trwa walka o klienta, lecz zarządzana jest bardziej selektywnie niż rok wcześniej, kiedy presja inflacyjna i wojna cenowa były mocniej odczuwalne w komunikacji promocyjnej”.

Retailowy krajobraz: gdzie ucieka uwaga konsumenta?

Choć drogerie tną liczbę „papierowych” okazji, inne formaty nie zwalniają. Branża beauty musi mierzyć się z rosnącą presją ze strony dyskontów (+18,7 proc. rdr.), które coraz śmielej rozbudowują działy kosmetyczne, oraz sieci cash&carry (+45 proc. rdr.), walczących o klienta robiącego zapasy wolumenowe.

Robert Biegaj podsumowuje nową rzeczywistość rynkową: „Fakt, że tylko trzy z ośmiu analizowanych formatów zanotowały wzrost liczby promocji, wskazuje na zmianę podejścia w całym sektorze handlu. Rynek przechodzi od fazy intensywnej ekspansji działań promocyjnych do etapu ich optymalizacji. Rosnące koszty operacyjne oraz potrzeba poprawy efektywności powodują, że sieci handlowe coraz częściej stawiają na jakość i skuteczność promocji, a nie na ich skalę”.

Wnioski dla sektora beauty:

  • Dywersyfikacja komunikacji: mniejsza liczba promocji w gazetkach to szansa na lepszą ekspozycję marek w kanałach digital i retail media.
  • Ochrona marży: trend optymalizacji sprzyja markom, które budują wartość, a nie tylko walczą ceną.
  • Personalizacja to konieczność: skuteczna oferta w 2026 roku musi być „szyta na miarę” w ramach systemów CRM drogerii, a nie drukowana w tysiącach egzemplarzy.

Źródło: Analiza UCE Research, Hiper-Com Poland i Shopfully Poland, I kwartał 2026.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
29. kwiecień 2026 15:35