StoryEditor
Rynek i trendy
29.01.2021 00:00

Polacy obawiają się wzrostu cen

Polacy obawiają się, że ich domowe budżety będą coraz bardziej obciążone. Bardziej planują zakupy i rezygnują z impulsowych wydatków – pokazuje raport PwC „Nowy obraz polskiego konsumenta. Postawy i zachowania konsumentów w obliczu pandemii koronawirusa”.

Na zachowania zakupowe Polaków oddziałują obecnie najsilniej dwa czynniki: sytuacja finansowa gospodarstw domowych oraz technologia. 1/3 Polaków zaobserwowała spadek dochodów, a obniżenie wynagrodzenia dotknęło więcej kobiet niż mężczyzn.

Polacy obawiają się wizji nadchodzącego kryzysu oraz dalszego wzrostu cen, co przekłada się na zwiększenie poziomu oszczędności – 25 proc. konsumentów deklaruje, że oszczędza więcej niż przed pandemią – wynika z raportu PwC „Nowy obraz polskiego konsumenta. Postawy i zachowania konsumentów w obliczu pandemii koronawirusa”.

Wielu Polaków obawia się, że budżety ich gospodarstw domowych będą coraz bardziej obciążone, 41 proc. uważa, że ich wydatki wzrosną, a 20 proc. szacuje, że spadną. Największy wzrost wydatków nastąpił w kategorii artykułów zdrowotnych, pielęgnacyjnych, spożywczych oraz elektroniki użytkowej.

Częstotliwość zakupów zmniejszyła się we wszystkich kategoriach z wyjątkiem kategorii spożywczej. 1/3 Polaków zwiększyła częstotliwość zakupów online. Klienci zwracają uwagę na dostępność produktów, szeroki asortyment oraz wygodę zakupów. Jednak niemal dla wszystkich w wyborach zakupowych istotne są ceny produktów i usług, przy czym aż dla 43 proc. badanych przez pandemię COVID-19 ten czynnik stał się istotniejszy niż wcześniej.

– Polscy konsumenci od lat byli jednymi z najbardziej wrażliwych cenowo konsumentów w Europie. Sytuacja pandemiczna oraz związana z nią niepewność dochodów dodatkowo nasila to zjawisko – komentuje Maciej Kroenke, partner w PwC, lider zespołu Revenue Management w CEE. –  Wraz z nałożonymi ograniczeniami, zanikiem misji impulsowych znaczna część zakupów przyjęła charakter planowany. W efekcie obserwujemy stały wzrost koszyka zakupowego w sklepach o szczególnie atrakcyjnym postrzeganiu cenowym, które jednocześnie znajdują się w pobliżu miejsca zamieszkania. Istotny powrót do zjawiska smart shopper dodatkowo sprzyja produktom marki własnej, które na przestrzeni lat zdobywały sobie sympatię konsumentów. W wybranych przypadkach cierpi również średnia i wyższa półka cenowa wraz z migracją do tańszych alternatyw – dodaje.   
Kluczowym zadaniem dla sieci będzie więc stała praca nad poprawą wizerunku cenowego, który jak pokazuje praktyka, nie zawsze musi być związany z rzeczywistym postrzeganiem. Na znaczeniu nabiorą praktyki związane
z komunikowanymi akcjami promocyjnymi, komunikacją wewnątrzsklepową oraz personalizowaną
– podsumowuje.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
28.04.2026 12:31
Od „anti-age” do „no-age”. Jak zmienia się język, oferta i odpowiedzialność marek w starzejącym się społeczeństwie?
Od „anti-age” do „no-age”. Jak zmienia się język, oferta i odpowiedzialność marek w starzejącym się społeczeństwie?Materiał Partnera

Starzenie się przez dekady było jednym z najlepiej monetyzowanych „problemów” w marketingu, ponieważ branża beauty i wellness budowała wzrost na narracji deficytu, w której najpierw wskazywano zagrożenie w postaci zmarszczek czy utraty jędrności, a następnie oferowano produkt jako rozwiązanie. Dziś ten model wyraźnie się wyczerpuje, a zmiana widoczna na poziomie języka, gdzie „anti-age” ustępuje miejsca „pro-age”, jest jedynie symptomem głębszej transformacji w sposobie myślenia o wieku, zdrowiu i dobrostanie.

Konsumenci coraz rzadziej chcą walczyć z czasem, natomiast coraz częściej oczekują wsparcia w dobrym funkcjonowaniu na każdym etapie życia, co znajduje potwierdzenie w danych rynkowych. Mintel od lat obserwuje spadek zainteresowania hasłami „anti-ageing” przy jednoczesnym wzroście wyszukiwań „healthy ageing” i „well-ageing”, co w praktyce oznacza przesunięcie punktu ciężkości z wyglądu na jakość życia. Jednocześnie rośnie presja na autentyczność, ponieważ według Ipsos Generations Report 2025 jedynie 19% osób powyżej 55. roku życia uważa, że nowe produkty odpowiadają na ich realne potrzeby, co jasno pokazuje, że zmiana języka bez zmiany oferty przestaje być akceptowalna.

Równolegle zmienia się struktura potrzeb, ponieważ McKinsey wskazuje, że 60% konsumentów traktuje zdrowe starzenie się jako jeden z kluczowych priorytetów, rozumiany jako utrzymanie energii, sprawności i dobrostanu psychicznego. W efekcie rynek przesuwa się w stronę rozwiązań bardziej holistycznych, które wykraczają poza pielęgnację skóry i obejmują szersze podejście do funkcjonowania organizmu.

Na tym tle wyróżniają się marki, które przekładają zmianę narracji na realne działania produktowe, czego przykładem jest IANA rozwijana przez Laboratoires Expanscience, firmę działającą w modelu B Corp i od lat budującą swoje podejście do zdrowia w oparciu o długofalowy dobrostan. Powstanie marki zostało poprzedzone analizą danych wskazujących, że ponad 40% osób po 45. roku życia doświadcza dolegliwości stawowych, 60% odczuwa ich wpływ na sen i samopoczucie, a 68% deklaruje pogorszenie jakości życia, co pokazuje, że starzenie się należy rozpatrywać nie jako kategorię estetyczną, lecz jako doświadczenie zdrowotne i funkcjonalne.

To podejście przekłada się bezpośrednio na ofertę, ponieważ zamiast obietnicy odmładzania pojawia się wsparcie codziennego funkcjonowania w obszarach takich jak mobilność, energia czy sen, co redefiniuje rolę produktu i jego miejsce w życiu konsumenta. Jak podkreśla Wanda Mizera – Product Manager marki IANA, „Starzenie się nie jest defektem, lecz etapem życia, który wymaga realnego wsparcia, dlatego positive ageing oznacza partnerstwo w budowaniu jakości życia, a nie obietnicę cofania czasu”.

Dla branży oznacza to fundamentalną zmianę roli, ponieważ marki przestają być jedynie dostawcami produktów, a zaczynają funkcjonować jako partnerzy w długoterminowym dobrostanie konsumenta, co wymaga spójności między komunikacją, portfolio i rzeczywistą wartością. Positive ageing przestaje być trendem komunikacyjnym i staje się kryterium wiarygodności, które w warunkach starzejących się społeczeństw będzie coraz silniej definiowało przewagę konkurencyjną.

ARTYKUŁ SPONSOROWANY
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Handel
28.04.2026 10:13
Polacy na zakupach chemii domowej. Absolutna dominacja dyskontów!
Katarzyna Borowiec
Katarzyna Borowiec
Odkamieniacze do pralek i płyny do płukania tkanin to kategorie, które wykazują się największą dynamiką sprzedaży rok do roku (fot. Shutterstock)Shutterstock

Mimo że rynek chemii domowej wykazuje zaskakującą stabilność cenową, klienci są w podejściu do niej dość pragmatyczni. Dziś skupiają się na szukaniu oszczędności, ale jutro będą wybierać produkty antybakteryjne, wysoce specjalistyczne oraz te, które zagwarantują im wygodę i przyjemność.

Rynek chemii domowej, obejmujący środki do prania oraz środki do sprzątania, wygenerował w ostatnich 12 miesiącach* łączną sprzedaż o wartości przekraczającej 8 mld zł. Kategori...

Dziękujemy, że nas czytasz!
Pozostało jeszcze 97% tekstu

Jeśli widzisz ten tekst, oznacza to, że próbujesz przeczytać artykuł premium, dostępny wyłącznie dla zalogowanych użytkowników.

Zaloguj się i uzyskaj nieograniczony dostęp do naszego portalu.

Katarzyna Borowiec
Katarzyna Borowiec
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
28. kwiecień 2026 17:35