StoryEditor
Rynek i trendy
13.07.2023 00:00

Rynek kosmetyków dla mężczyzn: e-commerce i zmiana norm społecznych będą źródłem wzrostu

Kiedyś były niewielkim fragmentem rynku, a obecnie kosmetyki dla mężczyzn zdobywają coraz większą popularność; producenci starają się odpowiedzieć na rosnące zapotrzebowanie, wprowadzając szeroką gamę produktów dedykowanych męskiej pielęgnacji. Dostępne są specjalistyczne kosmetyki, takie jak żele do mycia twarzy, balsamy po goleniu, kremy nawilżające oraz dezodoranty, które są specjalnie opracowane, aby sprostać potrzebom męskiej skóry. Ta transformacja jest odbiciem zmieniających się społecznych norm i większej akceptacji mężczyzn w kwestii dbania o siebie.

W ciągu ostatniej dekady nastąpiła kluczowa zmiana w kulturze męskiej pielęgnacji ciała. Męskie przybory toaletowe sprowadzały się kiedyś do szamponu, dezodorantu, kremu do golenia i niewiele więcej. Ale od Londynu przez Tokio po Wrocław szafki łazienkowe w domach klasy średniej są teraz pełne nawilżaczy, środków do mycia twarzy, serum pod oczy, bronzerów, korektorów, środków przeciwstarzeniowych, a nawet masek błotnych – i wszystkie te produkty są zaprojektowane specjalnie dla mężczyzn. Mężczyźni zaczęli wydawać więcej pieniędzy na kosmetyki przeznaczone dla mężczyzn niż na produkty do golenia. Rozkwitła zwłaszcza sprzedaż produktów do pielęgnacji skóry; coraz więcej mężczyzn przykłada większą wagę do dobrego wyglądu. Chodzi o pewność siebie w takim samym stopniu, jak zadbanie o higienę, oraz chęć poczucia się bardziej atrakcyjnym, odnoszącym sukcesy i coraz bardziej młodzieńczym.

Według badania PMR mężczyźni sami najchętniej kupują sobie perfumy. Jeśli chodzi o inne kategorie kosmetyczne, to częściej ich partnerki kupują produkty do pielęgnacji lub stylizacji włosów oraz do pielęgnacji twarzy dla swoich partnerów. Badanie wykazało, że to głównie kobiety odpowiadają za większość zakupów kosmetycznych w gospodarstwach domowych. W porównaniu do mężczyzn, odsetek kobiet wskazujących na zakupy w różnych kategoriach produktowych jest wyższy o 12-28 punktów procentowych. Zwłaszcza produkty do kąpieli (z różnicą wynoszącą 28 punktów procentowych) oraz do higieny jamy ustnej (z różnicą wynoszącą 27 punktów procentowych) kobiety kupują częściej niż mężczyźni. Według raportu KPMG natomiast, wydatki mężczyzn na kosmetyki i akcesoria do golenia wynoszą około 850 milionów złotych rocznie.
 

Wykorzystanie globalnego popytu na produkty do pielęgnacji dla mężczyzn nie jest łatwą sprawą, zwłaszcza dla właścicieli marek, którzy spędzili dziesięciolecia na pielęgnowaniu kobiet-konsumentów. Na przykład L’Oréal zainwestował znaczne środki w linię Men Expert, ale marka L’Oréal jest nadal zasadniczo kojarzona z kobietami. Dla niektórych mężczyzn pozostaje to barierą w zakupie. Mniejsi rywale specjalizujący się w produktach do pielęgnacji dla mężczyzn uczepili się tej słabości. Branża powinna spodziewać się dalszej segmentacji męskiej pielęgnacji, szczególnie na rynkach rozwiniętych, gdzie istnieją możliwości silniejszego rozwoju. W pielęgnacji skóry będzie rosła liczba produktów przeznaczonych nie tylko do różnych typów cery, ale także do różnych stopni zarostu. Liczba wprowadzanych na rynek produktów dla mężczyzn będzie oczywiście nadal niska w porównaniu z produktami dla kobiet, ale różnica ta będzie się zmniejszać z czasem.

Prognozy rynkowe

Wielkość globalnego rynku produktów higieny osobistej dla mężczyzn została wyceniona na 30,8 miliardów dolarów w 2021 r. i oczekuje się, że w latach 2022-2030 wzrośnie on w tempie skumulowanej rocznej stopy wzrostu (CAGR) wynoszącej 9,1 proc. Rosnący popyt na produkty dostosowane do płci, takie jak szampony, odżywki, kremy do golenia oraz maseczki i peelingi do twarzy przez mężczyzn pozytywnie wpłynie na rynek. Ponadto oczekuje się, że kwitnący sektor e-commerce jeszcze bardziej przyspieszy wzrost rynku męskich kosmetyków. Ponieważ większość sklepów stacjonarnych była zamknięta przez wiele tygodni podczas lockdownów, wśród konsumentów wzrosła popularność domowych, samorobnych środków do pielęgnacji skóry. Ponieważ wielu konsumentów nie mogło mieć dostępu do wybranych przez siebie produktów, popularność zyskały te domowe środki zawierające całkowicie naturalne domowe składniki. Po ponownym otwarciu sklepów mężczyźni dużo śmielej sięgnęli po profesjonalnie produkowane preparaty.
 

Segment supermarketów i hipermarketów zdominował rynek artykułów higieny osobistej dla mężczyzn i miał największy udział w przychodach w analizowanym okresie, wynosząc ponad 51,1 proc. w 2021 r. Sklepy te skupiają się na oferowaniu szczegółowej prezentacji produktów i oferowaniu konsumentom możliwości wyboru spośród wielu marek przed dokonaniem zakupu. Co więcej, coraz większa liczba producentów oferuje produkty do higieny osobistej dla mężczyzn, takie jak produkty do golenia, tworząc specjalną sekcję czy segment dla mężczyzn.

Przewiduje się, że segment e-commerce odnotuje CAGR na poziomie 9,9 proc. w latach 2022-2030. Rosnąca penetracja Internetu wśród konsumentów i marketing docelowy prowadzony przez firmy w celu dotarcia do wszystkich punktów styku z klientami prawdopodobnie będą napędzać wzrost tego segmentu. Oczekuje się, że rosnąca widoczność na różnych platformach przyniesie pozytywne skutki. Przewiduje się również, że segment aptek i drogerii odnotuje CAGR na poziomie 9,2 proc. w latach 2022-2030.

Większość konsumentów-mężczyzn polega podczas zakupów nadal na pracownikach drogerii, którzy pomagają im rozeznać się wśród wielu dostępnych produktów, a czasem edukują odnośnie do ich zastosowania. Wielu graczy rynkowych woli sprzedawać swoje kremy, płyny do mycia twarzy itp. za pośrednictwem tych sklepów, ponieważ oferują one większą odpowiedzialność za ogólną obsługę klienta.

Zmiana jakościowa

Mężczyźni coraz więcej wydają na kosmetyki do pielęgnacji, ponieważ podejście do konwencjonalnej męskości zmieniło się w związku z pojawieniem się metroseksualnych mężczyzn i rosnącym wpływem celebrytów i influencerów. Ponadto wzrost liczby męskich salonów napędza popyt na męskie przybory toaletowe na całym świecie. Poza tym niektórzy uczestnicy rynku opracowują nowe produkty elektryczne, takie jak golarki i maszynki do golenia, wprowadzając unikalne właściwości użytkowe oparte na najnowocześniejszej technologii. Ich asortyment produktów powiększył się, od podstawowych ostrzy po golarki do ciała i golarki elektryczne, zapewniając korzystny impuls do wzrostu rynku. Wiodące firmy wydają również środki na działania marketingowe i reklamę swoich produktów w serwisach społecznościowych, takich jak Facebook i Twitter. Nowi gracze rynkowi wchodzą na rynek produktów pielęgnacyjnych dla mężczyzn ze względu na rosnące zapotrzebowanie na produkty naturalne i organiczne.

Produkty do pielęgnacji dla mężczyzn na całym świecie były w ostatnich latach świadkami zmiany paradygmatu z tradycyjnego skupienia się na goleniu na szerszą perspektywę higieny osobistej. Na przykład konsumenci przyjmują różne praktyki golenia ze względu na rosnące preferencje przyciętej brody zamiast pełnego efektu golenia, co z kolei znacznie przyspiesza sprzedaż wosków do brody/utrwalaczy do brody i kremów do golenia. 

Trendy i aktualne kierunki

Obecnie obserwujemy zmieniające się społeczne normy i postawy wobec higieny osobistej, które kładą kres seksistowskim i homofobicznym założeniom. Długotrwałe przekonanie, że tylko geje dbają o swoją higienę osobistą, jest powoli relegowane do lamusa. W dzisiejszych czasach mężczyźni coraz pewniej sięgają po skomplikowane i specjalistyczne kosmetyki, przełamując stereotypy i dążąc do lepszej pielęgnacji swojego ciała.

To pozytywne zjawisko wynika z wielu czynników. Po pierwsze, rosnąca świadomość zdrowia i dobrego samopoczucia sprawia, że ludzie, niezależnie od płci czy orientacji seksualnej, zaczynają przykładać większą wagę do higieny osobistej. Zrozumienie, że dbanie o siebie ma kluczowe znaczenie dla zachowania zdrowia i zapobiegania różnym chorobom, staje się powszechne. Jak mówi Dawid Gzyl z Angry Beards, popyt na te produkty [do pielęgnacji i higieny intymnej] rośnie każdego dnia, czujemy więc, że ta nisza jest przyszłościowa. Dlatego też w nią inwestujemy. [...] Dodatkowo produkty do higieny intymnej w Czechach już stały się naszymi najlepiej sprzedającymi się produktami, bijąc inne hity na głowę, a tutaj ich sprzedaż rośnie z miesiąca na miesiąc. [...] My zawsze do innowacji podchodzimy sceptycznie i potrzebujemy czasu na oswojenie się i spróbowanie. Potem się już wszystko zmienia.

Zestaw do pielęgnacji i higieny intymnej Angry Beards

Po drugie, rozwój rynku kosmetycznego i innowacyjne podejście do męskiej pielęgnacji sprzyjają coraz większej różnorodności produktów dostępnych dla mężczyzn. Specjalistyczne kosmetyki, takie jak kremy nawilżające, żele do mycia twarzy czy balsamy po goleniu, są dostępne w szerokim zakresie i są skierowane do różnych typów skóry i potrzeb mężczyzn. To sprawia, że mężczyźni czują się bardziej pewnie i komfortowo w wyborze produktów do pielęgnacji. – Kosmetyki męskie są postrzegane przez nas jako kategoria z dużym potencjałem. Planujemy dalszy rozwój tego asortymentu w drogeriach Natura, ponieważ widzimy, że rośnie zainteresowanie klientów produktami dla mężczyzn. Największą, dwycyfrową dynamikę wzrostu rok do roku 2022/2021, odnotowaliśmy w przypadku męskich dezodorantów i żeli. Ale dobrze sprzedają się nie tylko typowe produkty do podstawowej pielęgnacji. Widzimy również wzrost zainteresowania mężczyzn pielęgnacją skóry twarzy oraz brody, co przekłada się na wzrosty sprzedaży tego typu produktów w sieci naszych drogerii stacjonarnych i w naszym sklepie internetowym – powiedziała Sylwia Tracichleb, commercial director Drogerii Natura.

Ponadto, społeczna akceptacja i promocja równości płci oraz walka z dyskryminacją przyczyniają się do wyeliminowania stereotypów i ograniczeń związanych z dbaniem o higienę osobistą. Stopniowo zmienia się postrzeganie męskości, czego efektem jest większa swoboda w wyrażaniu siebie i trosce o własne ciało. Wreszcie, rosnąca świadomość społeczna i otwartość na różnorodność skłaniają do zmiany przestarzałych przekonań i założeń. Wielu ludzi dostrzega, że stereotypy i uprzedzenia są szkodliwe i ograniczające. Jak powiedziała kosmetolożka Sandra Bujnowska portalowi Biotechnologia, najwięcej mężczyzn korzysta z zabiegów oczyszczających, nawilżających, poprawiających wygląd i kondycję skóry. Chętnie wybierają również zabiegi przeciwstarzeniowe. Coraz więcej panów dba też o sylwetkę, w związku z czym decydują się na zabiegi modelujące i redukujące tkankę tłuszczową oraz depilację laserową. Z pewnością to, od czego stronią mężczyźni w salonach kosmetycznych, to zabiegi, które nie są przyjemne w odczuciach.

Nowe trendy w brand marketingu sugerują również, że modelowy ambasador serii kosmetycznej skierowanej do mężczyzn coraz bardziej przypomina ikonę stylu Timothée Chalameta (aktualnego ambasadora Bleu de Chanel), a coraz bardziej oddala się od reprezentantów tradycyjnej, maczystowskiej męskości, jak np. Clint Eastwood. To odzwierciedla ewolucję społecznych norm i oczekiwań wobec męskiej pielęgnacji i estetyki. Nowa generacja ambasadorów wyraża subtelność, delikatność i zainteresowanie modą, stając się symbolem nowoczesnej męskości, a przede wszystkim sygnalizuje możliwość znalezienia się na skali męskości gdzieś poza jednym ekstremum. 
 


Nie oznacza to jednak, że mężczyzna po pięćdziesiątce został odstawiony do lamusa: Z rynkowych obserwacji wynika, że mężczyźni zaczynają zwracać uwagę na pielęgnację twarzy od ok. 30-35 roku życia, a to obecnie, według danych GUS, najliczniejsza grupa wiekowa w Polsce. Producenci dostrzegają też coraz większy potencjał tzw. „silver generation”, czyli osób w wieku 50+. To najszybciej rosnąca grupa wiekowa w Polsce, stanowiąca prawie 40 proc. naszej populacji.(...)  Coraz więcej kampanii marketingowych stawia też w głównym świetle osoby dojrzałe, walcząc jednocześnie ze stereotypami dotyczącymi tej grupy konsumenckiej i budując pozytywne narracje – powiedział portalowi Chemia i Biznes Maciej Adamaszek, prezes FerrumLabs.

Na współczesnym rynku kosmetycznym zauważalny jest dynamiczny rozwój kategorii kosmetyków do makijażu dedykowanych mężczyznom. W odpowiedzi na rosnące zainteresowanie męską pielęgnacją i estetyką, marki kosmetyczne wprowadzają produkty stworzone specjalnie dla mężczyzn, uwzględniające ich różnorodne typy skóry. Wśród tych produktów dominują podkłady, korektory oraz inne kosmetyki umożliwiające zatuszowanie niedoskonałości skóry lub podkreślenie cech twarzy, takie jak budowa kości policzkowych. Ta rozbudowana oferta kosmetyków do makijażu dla mężczyzn pozwala im eksperymentować z wyglądem, podkreślać swoją indywidualność i zwiększać pewność siebie, otwierając nowe możliwości w dziedzinie męskiej pielęgnacji i stylizacji. Takie produkty zaproponowały swoim klientom między innymi Chanel czy nasz rodzimy Bell.
 


Panowie coraz częściej sięgają również po zestawy, które pozwalają im kompleksowo zadbać o swój zarost. Kosmetyki barberskie, specjalnie opracowane dla mężczyzn, oferują szeroki wybór produktów do pielęgnacji zarostu, w tym olejki, balsamy, kremy czy woski. Zestawy kosmetyków barberskich zawierają zazwyczaj wszystko, czego mężczyzna potrzebuje do odpowiedniej pielęgnacji swojego zarostu, zapewniając mu zarówno doskonałe odżywienie, nawilżenie, jak i stylizację. Coraz większa popularność kosmetyków barberskich wynika z rosnącej świadomości panów dotyczącej pielęgnacji zarostu oraz chęci dbania o swój wygląd i styl. Zestawy kosmetyków barberskich stają się nieodłącznym elementem rytuału codziennej pielęgnacji męskiej, umożliwiając panom zachowanie zadbanej, eleganckiej i stylowej brody.

Coraz więcej panów decyduje się również na zmianę koloru swoich włosów, a farby do odsiwiania stały się popularnym rozwiązaniem. Mężczyźni poszukujący zmiany, chcący eksperymentować z wyglądem lub ukryć siwe włosy, mają teraz szeroki wybór produktów dostosowanych do ich potrzeb. Farby do odsiwiania włosów męskich oferują skuteczne rozjaśnianie i neutralizację żółtych tonów, zapewniając naturalny i równomierny efekt. To rewolucyjne podejście do męskiej pielęgnacji włosów, które umożliwia panom wyrażenie swojej indywidualności i eksperymentowanie z własnym stylem. Produkty do koloryzacji włosów przestały być zarezerwowane tylko dla kobiet, a teraz mężczyźni mają możliwość tworzenia unikalnych i wyrazistych stylizacji włosów. Na drogeryjnych półkach pojawiają się również farby w nietradycyjnych kolorach z męskimi modelami na opakowaniach.
 

Zapachy męskie: Dior Sauvage, Givenchy Gentleman i Tom Ford Oud Wood

Jeśli chodzi o zapachy, to według danych serwisu Fragrantica w 2022 r. największe laury od konsumentów zbierały zapachy zawierające nuty wanilii, skóry, bergamotki, lawendy, wetywery, ambry, drewna cedrowego, patchouli, tytoniu i kardamonu. Przynajmniej jedną z wymienionych nut zawierał każdy zapach nagrodzony i wyróżniony na rozdaniu nagród branżowych Fragrantica za rok 2022. Najbardziej popularne zapachy męskie ostatnich lat to między innymi kultowy już Dior Savage i jego flankery, One Million od Paco Rabanne, oraz trzymający się od lat w czołówce Fahrenheit - również od Diora.

Jak wygląda sytuacja na polskim rynku?

Dominującymi graczami, jeśli chodzi o marki dedykujące swoje produkty lub pojedyncze serie mężczyznom, są na polskim rynku definitywnie Nivea Men, Gilette, Adidas, Ziaja, Garnier i Palmolive, czyli brandy głównie spoza kraju. Wśród rodzimych marek prym zdają się wieść, prócz wspomnianej Ziai, Wars i Joanna.
 

Ciekawa jest sytuacja w popularnych drogeriach i perfumeriach: rozstrzał procentowy udziału SKU oznaczonych jako “dla mężczyzn” (zliczano zawartość kategorii “męskiej” oraz liczbę zapachów z kategorii “męskich”, o ile nie znajdowały się w tej pierwszej kategorii) w sklepach najczęściej wybieranych przez Polaków i Polki zawiera się w przedziale od 12,5 proc. do 1,6 proc. (stan na lipiec 2023 r.) Ciekawymi, niszowymi liniami i brandami, które coraz intensywniej walczą o uwagę polskiego konsumenta, są między innymi Angry Beards, Roomcays (Coloris), Kovalite, Orientana for Men czy True Men.

Polski rynek kosmetyków dla mężczyzn, choć nie osiągnął jeszcze globalnych standardów, wykazuje obiecujący potencjał i dynamiczny rozwój. W ostatnich latach zauważalny jest wzrost zainteresowania produktami dedykowanymi mężczyznom, co wynika zarówno z rosnącej świadomości dotyczącej pielęgnacji osobistej, jak i zmieniających się trendów społecznych. Coraz więcej polskich marek kosmetycznych wychodzi naprzeciw oczekiwaniom mężczyzn, wprowadzając specjalnie dla nich stworzone linie produktów.

Wraz z rosnącym zainteresowaniem i akceptacją społeczną dla kosmetyków męskich, można się spodziewać, że polski rynek będzie coraz bardziej konkurencyjny na arenie globalnej. Firmy kosmetyczne, zarówno krajowe jak i zagraniczne, dostrzegają potencjał tego segmentu rynku i coraz częściej kierują swoje inwestycje w stronę produktów dedykowanych mężczyznom.

Męskie żele pod prysznic - Oriflame, Avon, Amway

Wzrost siły nabywczej, rozwój kanałów dystrybucji online oraz rosnąca świadomość mężczyzn dotycząca ich wyglądu i pielęgnacji, stanowią czynniki sprzyjające dalszemu rozwojowi polskiego rynku kosmetyków męskich. Wraz z wprowadzaniem innowacyjnych produktów, odpowiednich do różnych potrzeb i typów skóry mężczyzn, można spodziewać się, że Polska wkrótce dogoni globalne standardy w tej dziedzinie.

Należy podkreślić, że zmiany społeczne i postawy dotyczące męskiej pielęgnacji są procesem stopniowym, który wymaga czasu i edukacji. Jednak rosnący trend i dynamiczny rozwój rynku kosmetyków dla mężczyzn w Polsce wskazuje, że zmierzamy w kierunku pełnej akceptacji i rozwoju tego segmentu. Przewiduje się, że w najbliższych latach będziemy świadkami dalszego wzrostu i zmian, które przyczynią się do osiągnięcia globalnych standardów w polskiej branży kosmetycznej dla mężczyzn.

Czytaj także: Dawid Gzyl, Angry Beards: nic nie było i jakoś się żyło, ale my zapełniamy tą niszę.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
E-commerce
25.09.2026 16:01
Kto rządzi na półce tworzonej przez AI? Dwie marki mocno wyprzedzają konkurencję
La Roche-Posay czy CeraVe? Tak AI wybiera marki kosmetyczneShutterstock

Sztuczna inteligencja coraz częściej staje się pośrednikiem między konsumentem a marką kosmetyczną. Analiza ponad 3200 odpowiedzi pięciu popularnych modeli AI pokazuje, że na cyfrowej półce beauty mocno zaznaczają swoją obecność La Roche-Posay i CeraVe. Nie ma jednak jednej listy marek, którą AI pokazuje wszystkim użytkownikom. Rekomendacje zmieniają się w zależności od modelu, problemu skóry, budżetu, a nawet kolejnego pytania zadanego przez konsumenta.

W tym artykule przeczytasz:

  • La Roche-Posay najczęściej pojawia się w rekomendacjach, CeraVe najczęściej je otwiera
  • Każdy model AI układa własną półkę
  • Potrzeba skóry zmienia rekomendację
  • Jedno dodatkowe pytanie może zmienić rekomendację
  • Zmiana budżetu otwiera przestrzeń dla innych marek
  • Skąd AI czerpie informacje o kosmetykach?
  • AI może rekomendować kosmetyk, ale odpowiedź wymaga weryfikacji

Raport LLM Shelf „Nowa półka beauty. Kosmetyki w oczach AI” analizuje sposób, w jaki sztuczna inteligencja rekomenduje produkty kosmetyczne. W badaniu uwzględniono Claude Sonnet 4.5, Gemini 3.5 Flash, Google AI Overview, OpenAI GPT-5.4 mini oraz Perplexity Sonar Pro.

Analizowano rekomendacje dotyczące m.in. trądziku, oznak starzenia się skóry, odbudowy bariery hydrolipidowej, oczyszczania, nawilżania, przebarwień, skóry wrażliwej oraz ochrony przeciwsłonecznej.

La Roche-Posay najczęściej pojawia się w rekomendacjach, CeraVe najczęściej je otwiera

W całym badaniu La Roche-Posay pojawiła się jako pozytywna rekomendacja w 1260 z 3200 odpowiedzi, czyli w 39,4 proc. przypadków. CeraVe uzyskała wynik 36,7 proc. Kolejne miejsca zajęły Bioderma (16,2 proc.), BasicLab (14,6 proc.) i Bielenda (13,3 proc.).

Inaczej wygląda sytuacja, kiedy zamiast samej obecności marki analizujemy jej pozycję na początku rekomendacji. CeraVe była pierwszą rekomendowaną marką w 685 odpowiedziach, czyli w 21,4 proc. całej próby. La Roche-Posay znalazła się na pierwszym miejscu 343 razy, co odpowiada 10,7 proc. odpowiedzi.

image

AI zmienia rynek kosmetyczny od laboratorium po półkę. Eksperci: firmy muszą produkować skuteczne produkty, a nie idealne twarze

Każdy model AI układa własną półkę

Badanie pokazuje również, że nie można traktować sztucznej inteligencji jako jednego kanału rekomendacji. Poszczególne modele różniły się zarówno częstotliwością wskazywania konkretnych marek, jak i składem tworzonych przez nie shortlist.

Najczęściej markę rekomendowało Gemini 3.5 Flash – w 91,2 proc. analizowanych odpowiedzi. W Google AI Overview było to 81,2 proc., w Claude Sonnet 4.5 – 80,3 proc., w OpenAI GPT-5.4 mini – 64,4 proc., a w Perplexity Sonar Pro – 54,4 proc.

Różniły się również marki pojawiające się na czołowych miejscach. Claude najczęściej wskazywał La Roche-Posay, CeraVe i Biodermę. Gemini również stawiał na La Roche-Posay i CeraVe, ale wysoko pojawiały się w nim także BasicLab i Bielenda. Google AI Overview oraz OpenAI GPT-5.4 mini jako pierwszą markę wskazywały CeraVe, natomiast Perplexity – La Roche-Posay.

Potrzeba skóry zmienia rekomendację

Jeszcze większe różnice pojawiały się po zmianie problemu, z którym użytkownik przychodził do AI.

CeraVe miała najwyższy recommendation rate w czterech z ośmiu analizowanych obszarów: nawilżaniu (45,2 proc.), oczyszczaniu (53 proc.), odbudowie bariery (51,7 proc.) i trądziku (43,8 proc.).

La Roche-Posay prowadziła natomiast w rekomendacjach dotyczących SPF (48,2 proc.), przebarwień (36 proc.), skóry wrażliwej (49,2 proc.) oraz aging i retinoidów (30,5 proc.).

Pierwsza pozycja wyglądała jeszcze inaczej. CeraVe najczęściej otwierała rekomendację w sześciu z ośmiu analizowanych obszarów. Przy przebarwieniach pierwsza była Eucerin, a przy SPF – La Roche-Posay.

Odpowiedź na pytanie „jaką markę kosmetyczną poleca AI?” może wyglądać zupełnie inaczej w zależności od tego, czy pyta o krem nawilżający, produkt na trądzik, kosmetyk dla skóry wrażliwej czy ochronę przeciwsłoneczną.

Jedno dodatkowe pytanie może zmienić rekomendację

Raport pokazuje również, że pierwsza odpowiedź AI nie musi być końcem procesu zakupowego. Badacze przeprowadzili 1180 follow-upów, pytając m.in. o jeden najlepszy produkt, zamiennik, produkt uzupełniający czy tańszą alternatywę.

W pytaniach o zamiennik najczęściej pojawiała się La Roche-Posay – w 41,5 proc. odpowiedzi. CeraVe uzyskała 30,1 proc., a dalej znalazły się Eucerin, Bioderma i BasicLab.

Kiedy użytkownik pytał natomiast, co jeszcze dobrać do wcześniej rekomendowanego produktu, pierwsze miejsce zajmowała CeraVe z wynikiem 47,9 proc.

Jeszcze inaczej wyglądały odpowiedzi, gdy użytkownik wymagał wskazania tylko jednego produktu. CeraVe była wtedy pierwszym wyborem w 25,6 proc. odpowiedzi, przed La Roche-Posay z wynikiem 18,4 proc.

image

Koniec z nitkowaniem? Dyson przedstawia szczoteczkę AI

Zmiana budżetu otwiera przestrzeń dla innych marek

Jednym z najbardziej wyraźnych efektów kolejnego pytania była zmiana budżetu.

W bazowym badaniu liderami były La Roche-Posay i CeraVe. Po wprowadzeniu ograniczenia cenowego na czele follow-upów znalazły się Ziaja (36 proc.), Bielenda (25,4 proc.), CeraVe (22 proc.), Eveline (17,4 proc.) i Isana (14,4 proc.).

La Roche-Posay, która w całym benchmarku miała recommendation rate na poziomie 39,4 proc., w module dotyczącym zmiany budżetu pojawiała się w 4,2 proc. odpowiedzi.

Autorzy raportu zaznaczają, że nie jest to klasyczny test uplift i wartości te nie powinny być porównywane jako identyczne wskaźniki. Wynik pokazuje jednak, jak mocno zmiana kryterium wyboru może zmienić zestaw marek pojawiających się w odpowiedzi AI.

AI podpowiada również, gdzie kupić kosmetyk

Badanie objęło także ścieżkę zakupową. Modele nie ograniczały się do odpowiedzi na pytanie, jaki kosmetyk wybrać. W części przypadków wskazywały również kanał lub konkretnego sprzedawcę.

W 36,4 proc. analizowanych odpowiedzi AI wskazywało ogólny kanał zakupu, a 21,1 proc. wymieniało konkretnego retailera. W 13,1 proc. odpowiedzi wyraźnie wskazano miejsce zakupu.

Wśród retailerów zdecydowanie wyróżniał się Rossmann. Pojawił się w 81,6 proc. odpowiedzi zawierających rekomendację sklepu i w 63,3 proc. przypadków był pierwszą wymienioną siecią. Jednocześnie 70,8 proc. takich odpowiedzi wskazywało więcej niż jednego sprzedawcę.

Co istotne, ponad połowa rekomendacji konkretnego sklepu pojawiła się bez bezpośredniego pytania o miejsce zakupu. Spośród 414 odpowiedzi z wyraźnie wskazanym miejscem zakupu 213 pochodziło z neutralnych promptów, a 201 z pytań sugerujących budżet, dostępność lub kanał.

Rekomendacja sklepu nie oznacza przy tym automatycznie rekomendacji jego marki własnej. W 338 odpowiedziach kierujących użytkownika do Rossmanna jego marki własne pojawiły się tylko w 22 przypadkach, czyli około 6,5 proc.

Skąd AI czerpie informacje o kosmetykach?

Raport rozdziela również dwie kwestie: źródła, z których korzysta AI, oraz marki i produkty, które ostatecznie rekomenduje.

Wśród najczęściej pojawiających się domen w warstwie źródeł na pierwszym miejscu znalazł się Super-Pharm (1034 wystąpienia), przed Rossmannem (977), American Academy of Dermatology (654), Cosibellą (613) i Hebe (590).

Jednocześnie Rossmann był najczęściej wskazywanym miejscem zakupu. Jak podkreślają autorzy raportu, samo cytowanie danej domeny nie oznacza automatycznie jej wpływu na rekomendację ani tego, że AI kieruje użytkownika do konkretnego sklepu.

Różnice widać również pomiędzy samymi modelami. Gemini pokazywało zarejestrowane źródła w 53,9 proc. odpowiedzi, ale rekomendowało markę w 91,2 proc. Z kolei Perplexity prezentowało źródła w 99,5 proc. odpowiedzi, a markę rekomendowało w 54,4 proc.

image

Od „Sephora Kids” do smart beauty. Gen Alpha już kupuje. Marki i drogerie muszą mówić „tego produktu nie potrzebujesz”

AI może rekomendować kosmetyk, ale odpowiedź wymaga weryfikacji

Badanie objęło również ocenę odpowiedzi pod kątem elementów wymagających dodatkowej weryfikacji. W 710 z 3200 odpowiedzi bazowych pojawiła się przynajmniej jedna taka flaga.

Najczęściej dotyczyła ona twierdzenia medycznego lub dotyczącego skuteczności bez wystarczającego źródła – 440 przypadków. W 300 odpowiedziach pojawiła się rekomendacja bez zarejestrowanego źródła, a w 123 brakowało wystarczającego zastrzeżenia dotyczącego bezpieczeństwa przy podwyższonym ryzyku.

Jednocześnie w 200 odpowiedziach dotyczących sytuacji wymagających szczególnej ostrożności konkretna marka została zarekomendowana tylko pięć razy. W pozostałych przypadkach modele zazwyczaj rozpoznawały potrzebę postawienia bezpieczeństwa przed wskazaniem konkretnego produktu.

Nowa przestrzeń dla marek kosmetycznych

Z perspektywy producentów kosmetyków raport pokazuje, że sama obecność marki w odpowiedziach AI nie jest jedynym parametrem, który można analizować. Znaczenie ma również to, jak wysoko marka się pojawia, przy jakich potrzebach jest rekomendowana, w którym systemie, jak stabilna jest rekomendacja i co dzieje się po kolejnym pytaniu użytkownika.

Oznacza to również większe znaczenie treści produktowych przez marki odpowiadających na konkretne pytania konsumentów. Informacje o przeznaczeniu produktu, składnikach, sposobie stosowania, miejscu w rutynie pielęgnacyjnej, możliwych zamiennikach czy łączeniu z innymi kosmetykami mogą mieć znaczenie dla tego, jak marka jest przedstawiana w odpowiedziach generowanych przez AI.

W przypadku sztucznej inteligencji nie ma więc jednej „pozycji marki”. O jej widoczności decyduje jednocześnie to, czy trafia do rozważanych produktów, jak wysoko jest ustawiana, przy jakiej potrzebie pojawia się jako pierwszy wybór, co dzieje się po kolejnym pytaniu, z jakich źródeł korzysta model i dokąd ostatecznie kieruje użytkownika.

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
E-commerce
25.09.2026 12:59
TikTok Shop napędza sprzedaż beauty. Te marki zarobiły miliony na livestreamach
83 mln dolarów z livestreamów. Tak marki beauty sprzedają na TikTok ShopShutterstock

Livestream shopping coraz mocniej zaznacza swoją obecność na amerykańskim rynku beauty. W pierwszej połowie 2026 roku dziesięciu największych sprzedawców kosmetyków na TikTok Shop wygenerowało łącznie ponad 83 mln dolarów przychodu ze sprzedaży prowadzonej podczas transmisji na żywo. Lider rankingu, Medicube, odpowiadał za blisko 19,4 mln dolarów.

W tym artykule przeczytasz:

  • K-Beauty na czele TikTok Shop

  • Livestream i reklama idą ze sobą w parze

  • TikTok Shop staje się coraz ważniejszym kanałem sprzedaży beauty

  • W livestream commerce pojawiają się również najwięksi retailerzy

  • Sephora również stawia na livestreamy

  • Simply Mandys pokazuje siłę twórcy

  • Jak TikTok Shop zmienia sposób sprzedaży kosmetyków?

K-Beauty na czele TikTok Shop

Pierwsze dwa miejsca zestawienia zajęły marki koreańskie. Liderem został Medicube, marka znana m.in. z urządzeń do pielęgnacji skóry, produktów na niedoskonałości oraz serów z PDRN. W pierwszej połowie roku wygenerowała na TikTok Shop niemal 19,4 mln dolarów przychodów ze sprzedaży podczas livestreamów.

Drugie miejsce przypadło marce Dr. Melaxin, która osiągnęła 13,3 mln dolarów. Na trzeciej pozycji znalazło się Tarte Cosmetics z wynikiem 10,2 mln dolarów.

Pierwszą piątkę uzupełniły Based Bodyworks, marka specjalizująca się w męskiej pielęgnacji, z wynikiem 8,7 mln dolarów oraz internetowy sprzedawca perfum FragranceNet, który wygenerował 5,8 mln dolarów.

Łącznie pięć największych marek odpowiadało za 57,4 mln dolarów z ponad 83 mln dolarów wygenerowanych przez całą pierwszą dziesiątkę.

Top 10 beauty brands według przychodów z livestreamów na TikTok Shop w I połowie 2026 roku:

  • Medicube US Store – 19,4 mln dolarów
  • Dr. Melaxin – 13,3 mln dolarów
  • Tarte Cosmetics – 10,2 mln dolarów
  • Based – 8,7 mln dolarów
  • FragranceNet – 5,8 mln dolarów
  • Oudlash – 5,8 mln dolarów
  • Bask and Lather Co – 5,5 mln dolarów
  • BEAUTYHOUSE.COM – 5,1 mln dolarów
  • Dr. Groot Hair – 4,7 mln dolarów
  • Simply Mandys – 4,6 mln dolarów

image

Unboxingi, TikTok i 24 okienka. Skąd fenomen kalendarzy adwentowych?

Livestream i reklama idą ze sobą w parze

Ranking sprzedaży pokazuje jeszcze jedną zależność. Najwięksi sprzedawcy podczas transmisji na żywo są jednocześnie jednymi z największych reklamodawców beauty na TikTok Shop.

Medicube, Dr. Melaxin, Tarte Cosmetics i Based Bodyworks zajęły odpowiednio pierwsze cztery miejsca w zestawieniu wydatków reklamowych kategorii beauty i personal care w pierwszej połowie 2026 roku.

Medicube przeznaczyło na reklamę 23,7 mln dolarów, Dr. Melaxin 19,6 mln dolarów, Tarte Cosmetics 10,4 mln dolarów, a Based Bodyworks 5,1 mln dolarów.

Wydatki reklamowe całej pierwszej dziesiątki zestawienia wyniosły 80,8 mln dolarów.

Warto przy tym zaznaczyć, że dane Charm.io dotyczące wydatków reklamowych obejmują reklamy w nagranych wcześniej i krótkich materiałach wideo. Nie uwzględniają livestreamów ani sprzedaży generowanej przez karty produktów.

TikTok Shop staje się coraz ważniejszym kanałem sprzedaży beauty

Livestream commerce ma w Stanach Zjednoczonych wyraźnie rosnąć. Według prognoz eMarketer sprzedaż detaliczna za pośrednictwem transmisji na żywo w USA zwiększy się w 2026 roku o 35 proc., osiągając 19,8 mld dolarów. Z zakupów podczas livestreamów ma skorzystać ponad 58 mln konsumentów.

Beauty jest przy tym największą kategorią na TikTok Shop. Według danych Charm.io sprzedaż kosmetyków na amerykańskim TikTok Shop wyniosła 3,6 mld dolarów w ciągu 12 miesięcy do czerwca 2026 roku.

Według McKinsey & Co. livestreamy odpowiadają za około 22 proc. sprzedaży beauty realizowanej na TikTok w USA.

Dla marek kosmetycznych format ma kilka funkcji jednocześnie. Podczas jednej transmisji można zaprezentować produkt, odpowiedzieć na pytania widzów, pokazać sposób użycia, zaoferować promocję i od razu skierować użytkownika do zakupu. Granica między treścią, reklamą a handlem staje się więc bardzo cienka.

Alex Nisenzon, CEO Charm.io, zwraca uwagę, że transmisja na żywo daje również poczucie pilności – odbiorca ma powód, aby kupić produkt właśnie w momencie, kiedy trwa transmisja, a prowadzący prezentuje ofertę. Jak wskazuje, najlepiej działające livestreamy przypominają interaktywne programy, w których sprzedaż jest elementem całego doświadczenia.

image

Niebezpieczne kosmetyki nadal trafiają do klientów Amazona i Temu. W składzie rtęć

W livestream commerce pojawiają się również najwięksi retailerzy

Na TikTok Shop nie są obecne już wyłącznie mniejsze marki czy sprzedawcy, którzy od początku budowali biznes wokół mediów społecznościowych. W livestream commerce zaczynają mocniej działać również duże sieci kosmetyczne.

Ulta Beauty dołączyła do TikTok Shop w marcu 2026 roku. Livestreaming wykorzystuje m.in. podczas dużych wydarzeń promocyjnych, takich jak 21 Days of Beauty. Sieć przekształciła również swój sklep w Chelsea w Nowym Jorku w studio TikTok Shop.

Podczas ostatniego calla wynikowego CEO Ulta Beauty Kecia Steelman poinformowała, że storefront marki na TikTok Shop wygenerował od momentu uruchomienia ponad 100 mln wyświetleń. Firma przeprowadziła również transmisję z premierą zapachu z udziałem raperki Ice Spice, którą Steelman określiła jako pierwszą tego typu premierę zapachową z udziałem celebrytki na TikTok.

Skala sprzedaży Ulta w livestreamach jest jednak na razie zdecydowanie mniejsza niż liderów zestawienia Charm.io. W pierwszej połowie 2026 roku sieć wygenerowała w tym kanale 152 029 dolarów, co dało jej 334. miejsce wśród sprzedawców beauty.

Sephora również stawia na livestreamy

We wrześniu na TikTok Shop oficjalnie pojawiła się również Sephora. Debiutowi towarzyszył livestream prowadzony przez beauty creatorkę Mikaylę Nogueirę.

Początkowo oferta sklepu obejmowała produkty POV Beauty oraz Sephora Collection. Według danych przywoływanych przez Beauty Independent do 23 września Sephora sprzedała za pośrednictwem swojego storefrontu na TikTok Shop blisko 2300 produktów.

Strategia Sephory opiera się m.in. na formule Sephora Drop Shop. Zakłada ona comiesięczne, ekskluzywne premiery produktów. Ich zapowiedzi pojawiają się w kolejnych tygodniach, a finałem jest livestream z udziałem celebrytów, założycieli marek i twórców internetowych. To model, w którym sama premiera produktu staje się wydarzeniem. Konsument nie tylko dowiaduje się o nowości, ale może obserwować jej prezentację, wejść w interakcję z prowadzącymi i dokonać zakupu podczas transmisji.

image

Lush rozpoczyna kampanię przeciwko Big Tech. 75% ceny produktu trafi na cel społeczny

Simply Mandys pokazuje siłę twórcy

Jednym z ciekawszych przykładów wykorzystania livestream commerce jest Simply Mandys, marka zajmująca się pielęgnacją włosów, która zajęła 10. miejsce w rankingu Charm.io z wynikiem 4,6 mln dolarów.

Jej założycielka Mandys Peña została pierwszą indywidualną twórczynią w USA, która podczas jednej, ośmiogodzinnej transmisji na TikTok Shop wygenerowała 1 mln dolarów wartości sprzedaży brutto. Według Beauty Independent podobny wynik udało jej się osiągnąć podczas kolejnych transmisji.

TikTok Shop ma odpowiadać za około 85 proc. przychodów Simply Mandys. Codzienne livestreamy marki przyciągają zwykle około 1200 aktywnych uczestników, natomiast podczas transmisji związanych z dużymi kampaniami liczba ta może sięgać nawet 20 tys. osób.

Peña zwraca uwagę na jeszcze jeden element. Jak mówiła Beauty Independent, nie chce, aby jej transmisje wyglądały na wyreżyserowane ani sprowadzały się do nakłaniania widzów do zakupów. Jej podejście opiera się przede wszystkim na naturalnym sposobie prowadzenia transmisji.

To ciekawy kontrast wobec rosnących budżetów reklamowych największych marek. Dane Charm.io pokazują, że pieniądze przeznaczane na promocję są ważnym elementem ekosystemu TikTok Shop, ale sama obecność reklamowa nie jest tym samym co format livestreamu. W transmisji marka lub twórca musi jeszcze utrzymać uwagę odbiorcy przez kilkadziesiąt minut czy nawet kilka godzin.

Jak TikTok Shop zmienia sposób sprzedaży kosmetyków?

Pierwsza połowa 2026 roku pokazuje, że livestream shopping nie jest już wyłącznie eksperymentem małych marek beauty. Na TikTok Shop spotykają się dziś koreańskie marki skincare, firmy specjalizujące się w męskiej pielęgnacji, haircare i perfumach, ale także globalni retailerzy, tacy jak Ulta Beauty czy Sephora.

W przypadku kosmetyków znaczenie tego kanału może być szczególnie duże. Produkty beauty wymagają często wyjaśnienia działania, pokazania konsystencji, sposobu aplikacji czy efektu przed i po użyciu. Livestream pozwala połączyć demonstrację produktu z rekomendacją twórcy, rozmową z odbiorcami i zakupem w jednym miejscu.

Dane z pierwszej połowy roku pokazują przy tym, że największe marki obecne w tym modelu nie traktują transmisji jako oddzielnego działania. Livestreamy, krótkie formaty wideo, reklama i sprzedaż na TikTok Shop tworzą jeden ekosystem, w którym granica między odkrywaniem produktu a jego zakupem staje się coraz krótsza.

 

Źródło: Beautyindependent, Charm.io

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
26. wrzesień 2026 11:50