StoryEditor
Rynek i trendy
10.05.2024 13:38

Samantha Dover, Mintel: AI to nadal niewyeksplorowana studnia potencjału dla branży beauty

Samantha Dover, category director Beauty & Personal Care, Mintel podczas konferencji w Warszawie / fot. Łukasz Rawa
Sztuczna inteligencja (AI) rewolucjonizuje branżę kosmetyczną, wprowadzając nowe technologie, które transformują zarówno sposób tworzenia produktów, jak i interakcji z klientami - uważa Samantha Dover, category director Beauty & Personal Care w Mintel. AI oferuje szerokie możliwości, od personalizacji produktów po optymalizację łańcuchów dostaw, stając się kluczowym narzędziem dla firm dążących do innowacji i zwiększenia konkurencyjności.

Sztuczna inteligencja (AI) dynamicznie wkracza do branży kosmetycznej, oferując niezliczone możliwości od personalizacji produktów po zoptymalizowanie procesów produkcyjnych i marketingowych. W czasach, gdy konsument szuka innowacji i dostosowania do swoich indywidualnych potrzeb, AI staje się kluczowym narzędziem, które może zrewolucjonizować sposób, w jaki marki kosmetyczne projektują, reklamują i sprzedają swoje produkty. Warto zauważyć, że wg. badań 70 proc. internetowych postów na temat sztucznej inteligencji zostało stworzonych przez mężczyzn, co oznacza, że tak sfeminizowana branża jak beauty ma przed sobą wiele możliwości włączania swoich klientek docelowych w globalną konwersację o zastosowaniach AI. Mówiła o tym Samantha Dover, category director Beauty & Personal Care w Mintel, podczas konferencji "How to connect with consumers in the Age of AI" zorganizowanej przez tę agencję badawczą 8 maja 2024 r. w Warszawie. 

Personalizacja  i optymalizacja formuł

Według Mintela, jednym z największych trendów, który napędza AI w branży kosmetycznej, jest personalizacja. Dzięki algorytmom uczenia maszynowego, firmy mogą teraz analizować dane dotyczące skóry, preferencji oraz zachowań zakupowych klientów, aby tworzyć produkty dostosowane do indywidualnych potrzeb. Przykładem może być system rekomendacji kosmetyków, który na podstawie analizy zdjęć skóry klienta i historii jego poprzednich zakupów, sugeruje produkty, które najlepiej odpowiadają jego aktualnym potrzebom. Dzięki temu klienci otrzymują bardziej spersonalizowane i skuteczne rozwiązania kosmetyczne.

Prada niedawno wprowadziła na rynek nowy podkład. Marka zeskanowała 3000 różnych odcieni skóry i stworzyła gamę 33 kolorów podkładu w oparciu o te odcienie skóry. [...celem] jest zatem upewnienie się, że wykorzystujemy technologię AI w celu zapewnienia, że produkty będą się nadawać dla jak największej liczby konsumentów. Zaczniemy niedługo widzieć, że wykracza to poza takie rzeczy, jak kosmetyki kolorowe. Jest to ważne w takich kwestiach jak pielęgnacja skóry, co do której wiemy, że bardzo niewiele produktów jest testowanych na skórze bogatej w melaninę mówiła Samantha Dover. 

AI umożliwia również optymalizację formuł produktów kosmetycznych. Algorytmy mogą przewidywać, jak różne składniki będą współdziałać, co przyspiesza proces tworzenia nowych produktów i zwiększa ich skuteczność. Przykładem może być wykorzystanie AI do identyfikacji nowych, skuteczniejszych składników antystarzeniowych, które mogą być następnie wdrożone w produktach przeciwzmarszczkowych.

Wzmocnienie sustainability i wykorzystanych technologii

AI ma również potencjalne zastosowanie w promowaniu zrównoważonego rozwoju w branży kosmetycznej. Może pomóc w optymalizacji procesów produkcyjnych w celu minimalizacji odpadów oraz w analizie składników pod kątem ich wpływu na środowisko. Na przykład, algorytmy mogą analizować dane dotyczące cyklu życia składników, pomagając firmom wybierać te, które są zarówno skuteczne, jak i mają mniejszy wpływ na środowisko.

image
Sztuczna inteligencja wzbudza kontrowersje, ale jednocześnie znalazła wielu oddanych wyznawców w branży urodowej.
DALL-E
AI zmienia również sposób testowania produktów kosmetycznych. Za pomocą technologii wirtualnej i rozszerzonej rzeczywistości konsumenci mogą wirtualnie testować różne produkty, co nie tylko poprawia doświadczenia zakupowe, ale również zmniejsza potrzebę testowania produktów na zwierzętach. Przykłady obejmują wirtualne aplikacje do makijażu, które pozwalają użytkownikom zobaczyć, jak makijaż będzie wyglądał na ich twarzy przed zakupem.

AI pomaga firmom kosmetycznym lepiej rozumieć swoich klientów poprzez analizę dużych zbiorów danych, co prowadzi do lepszej segmentacji rynku i efektywniejszego targetowania. Algorytmy uczenia maszynowego mogą analizować wzorce zakupów i preferencje, co pozwala firmom tworzyć bardziej skuteczne kampanie marketingowe i promocyjne.

Wyzwania i Przyszłość

Mimo wielu zalet, wykorzystanie AI w branży kosmetycznej niesie również wyzwania, takie jak obawy dotyczące prywatności danych i potrzeba budowania zaufania między konsumentami a markami. Ponadto, regulacje dotyczące AI są nadal w fazie rozwoju, co wymaga od firm kosmetycznych ciągłej adaptacji do zmieniającego się krajobrazu prawnego. Jak powiedziała Samantha Dover:  

Konsumenci niepokoją się sztuczną inteligencją, głównie ze względu na obawy związane z danymi. Tak więc 52 proc. dorosłych w Wielkiej Brytanii niepokoi się rosnącym znaczeniem sztucznej inteligencji, ponieważ martwią się technologią gromadzącą ich dane osobowe. Jeśli więc naprawdę chcesz używać tych narzędzi do poprawy życia konsumentów, musisz zwrócić na to uwagę, ponieważ będziesz musiał zbudować to zaufanie, aby zachęcić ich do przekazywania danych, które są tak potrzebne do zasilania tych algorytmów.

W Polsce tylko około 13 proc. konsumentów zna się dobrze na sztucznej inteligencji, co oznacza, że istnieje ogromny potencjał do edukacji konsumenckiej – do czego zresztą można wykorzystać AI.

Podsumowując, AI ma potencjał, by radykalnie zmienić branżę kosmetyczną, czyniąc ją bardziej personalizowaną, efektywną i zrównoważoną. Firmy, które skutecznie wykorzystają te nowe technologie, będą mogły nie tylko lepiej odpowiadać na potrzeby swoich klientów, ale także wyznaczać nowe standardy w przemyśle.

Czytaj także: Dove odżegnuje się od używania AI w materiałach reklamowych przedstawiających ludzi

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
28.04.2026 12:31
Od „anti-age” do „no-age”. Jak zmienia się język, oferta i odpowiedzialność marek w starzejącym się społeczeństwie?
Od „anti-age” do „no-age”. Jak zmienia się język, oferta i odpowiedzialność marek w starzejącym się społeczeństwie?Materiał Partnera

Starzenie się przez dekady było jednym z najlepiej monetyzowanych „problemów” w marketingu, ponieważ branża beauty i wellness budowała wzrost na narracji deficytu, w której najpierw wskazywano zagrożenie w postaci zmarszczek czy utraty jędrności, a następnie oferowano produkt jako rozwiązanie. Dziś ten model wyraźnie się wyczerpuje, a zmiana widoczna na poziomie języka, gdzie „anti-age” ustępuje miejsca „pro-age”, jest jedynie symptomem głębszej transformacji w sposobie myślenia o wieku, zdrowiu i dobrostanie.

Konsumenci coraz rzadziej chcą walczyć z czasem, natomiast coraz częściej oczekują wsparcia w dobrym funkcjonowaniu na każdym etapie życia, co znajduje potwierdzenie w danych rynkowych. Mintel od lat obserwuje spadek zainteresowania hasłami „anti-ageing” przy jednoczesnym wzroście wyszukiwań „healthy ageing” i „well-ageing”, co w praktyce oznacza przesunięcie punktu ciężkości z wyglądu na jakość życia. Jednocześnie rośnie presja na autentyczność, ponieważ według Ipsos Generations Report 2025 jedynie 19% osób powyżej 55. roku życia uważa, że nowe produkty odpowiadają na ich realne potrzeby, co jasno pokazuje, że zmiana języka bez zmiany oferty przestaje być akceptowalna.

Równolegle zmienia się struktura potrzeb, ponieważ McKinsey wskazuje, że 60% konsumentów traktuje zdrowe starzenie się jako jeden z kluczowych priorytetów, rozumiany jako utrzymanie energii, sprawności i dobrostanu psychicznego. W efekcie rynek przesuwa się w stronę rozwiązań bardziej holistycznych, które wykraczają poza pielęgnację skóry i obejmują szersze podejście do funkcjonowania organizmu.

Na tym tle wyróżniają się marki, które przekładają zmianę narracji na realne działania produktowe, czego przykładem jest IANA rozwijana przez Laboratoires Expanscience, firmę działającą w modelu B Corp i od lat budującą swoje podejście do zdrowia w oparciu o długofalowy dobrostan. Powstanie marki zostało poprzedzone analizą danych wskazujących, że ponad 40% osób po 45. roku życia doświadcza dolegliwości stawowych, 60% odczuwa ich wpływ na sen i samopoczucie, a 68% deklaruje pogorszenie jakości życia, co pokazuje, że starzenie się należy rozpatrywać nie jako kategorię estetyczną, lecz jako doświadczenie zdrowotne i funkcjonalne.

To podejście przekłada się bezpośrednio na ofertę, ponieważ zamiast obietnicy odmładzania pojawia się wsparcie codziennego funkcjonowania w obszarach takich jak mobilność, energia czy sen, co redefiniuje rolę produktu i jego miejsce w życiu konsumenta. Jak podkreśla Wanda Mizera – Product Manager marki IANA, „Starzenie się nie jest defektem, lecz etapem życia, który wymaga realnego wsparcia, dlatego positive ageing oznacza partnerstwo w budowaniu jakości życia, a nie obietnicę cofania czasu”.

Dla branży oznacza to fundamentalną zmianę roli, ponieważ marki przestają być jedynie dostawcami produktów, a zaczynają funkcjonować jako partnerzy w długoterminowym dobrostanie konsumenta, co wymaga spójności między komunikacją, portfolio i rzeczywistą wartością. Positive ageing przestaje być trendem komunikacyjnym i staje się kryterium wiarygodności, które w warunkach starzejących się społeczeństw będzie coraz silniej definiowało przewagę konkurencyjną.

ARTYKUŁ SPONSOROWANY
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Handel
28.04.2026 10:13
Polacy na zakupach chemii domowej. Absolutna dominacja dyskontów!
Katarzyna Borowiec
Katarzyna Borowiec
Odkamieniacze do pralek i płyny do płukania tkanin to kategorie, które wykazują się największą dynamiką sprzedaży rok do roku (fot. Shutterstock)Shutterstock

Mimo że rynek chemii domowej wykazuje zaskakującą stabilność cenową, klienci są w podejściu do niej dość pragmatyczni. Dziś skupiają się na szukaniu oszczędności, ale jutro będą wybierać produkty antybakteryjne, wysoce specjalistyczne oraz te, które zagwarantują im wygodę i przyjemność.

Rynek chemii domowej, obejmujący środki do prania oraz środki do sprzątania, wygenerował w ostatnich 12 miesiącach* łączną sprzedaż o wartości przekraczającej 8 mld zł. Kategoria produktów piorących odpowiadała za blisko 54 proc. tej kwoty – przypadało na nią 4,3 mld zł, podczas gdy kategoria środków czystości przyniosła 3,7 mld zł obrotu.

Stabilność wbrew inflacji

Obie te kategorie wykazują dużą stabilność pod względem wartości sprzedaży, co przeczy doniesieniom plasującym chemię gospodarczą wśród liderów drożyzny. Dane NielsenIQ pokazują, że we wspomnianym okresie badawczym wzrost średnich cen za jednostkę objętości (litr/kilogram) był znikomy. W porównaniu do analogicznego okresu dwa lata temu wyniósł on niecałe 3 proc. dla produktów do prania oraz mniej niż 1 proc. w przypadku środków czystości. W tym roku ich ceny pozostają na stałym poziomie, a wiele innych kategorii drogeryjnych znacznie wyprzedza chemię domową pod względem dynamiki wzrostu kosztów zakupu.

Lojalność czy okazja?

Mimo obiektywnej stabilizacji cenowej konsumenci wykazują silną potrzebę optymalizacji wydatków na chemię domową, co potwierdzają wyniki raportu NielsenIQ Category Shopping Fundamentals z września 2025 roku. Co trzeci kupujący deklaruje, że rosnące koszty życia wpłynęły na jego sposób zaopatrywania się w produkty drogeryjne, przy czym zjawisko to najmocniej dotyka kategorii detergentów do prania. W poszukiwaniu oszczędności Polacy najczęściej przenoszą ich zakupy do tańszych sklepów, ograniczają ilość nabywanych środków lub rezygnują z marek producenckich na rzecz marek własnych. Zakup detergentów do prania wiąże się przy tym z wysokim zaangażowaniem emocjonalnym, ponieważ konsumenci uważają, że wybór właściwego środka wymaga czasu i niechętnie podchodzą do eksperymentowania z nowościami w tym konkretnym segmencie.

Zupełnie inne postawy obserwuje się w przypadku tabletek do zmywarek oraz płynów do płukania tkanin. Są to kategorie, w których lojalność wobec konkretnej marki jest znacznie trudniejsza do utrzymania; kupujący chętniej je zmieniają i eksperymentują z alternatywnymi produktami oraz aktywnie poszukują atrakcyjnych ofert cenowych. W segmentach tych dominuje strategia zakupów na zapas (czyli nabywanie większych opakowań lub większych ilości produktów jednorazowo), a także widoczna jest najwyższa skłonność do dokonywania zakupów w kanale online (szczególnie w przypadku tabletek do zmywarek).

image

Chemia gospodarcza pod presją. Sieci handlowe łagodzą wzrosty, ale tylko tymczasowo

Nowy układ sił

W ogólnym ujęciu głównym miejscem zakupu chemii gospodarczej pozostają jednak dyskonty, które generują ponad 60 proc. wartości sprzedaży produktów do prania oraz 55 proc. obrotów w kategorii środków czyszczących, podczas gdy drogerie odpowiadają odpowiednio za 12 i 16 proc.

Pozycja marek własnych na rynku staje się coraz ważniejsza, szczególnie w sektorze produktów do prania, gdzie ich udział wartościowy wzrósł o blisko 2 p.proc. rok do roku, osiągając poziom 20,5 proc. W kategorii środków czystości marki własne utrzymują stabilne 22 proc. udziałów. Szczegółowa analiza pokazuje jednak duże zróżnicowanie wewnętrzne – o ile w segmencie płynów do płukania tkanin marki własne kontrolują aż 30 proc. rynku, o tyle w przypadku detergentów ich udział wynosi zaledwie 14,3 proc.

Rynek środków piorących pozostaje zdominowany przez detergenty stanowiące 60 proc. jego wartości (na płyny do płukania przypada 30 proc.). Najważniejszym segmentem rynku środków czystości są produkty do mycia naczyń, które odpowiadają za blisko 40 proc. jego wartości. Za nimi plasują się środki do sprzątania (30 proc.) i produkty do mycia toalety (26 proc.).

Pod względem dynamiki najciekawiej prezentują się płyny do płukania tkanin ze wzrostem wartości sprzedaży o 5,5 proc. rok do roku oraz niewielka, kategoria odkamieniaczy do pralek, która urosła o 9,5 proc. rok do roku. Na drugim biegunie znajdują się produkty do mycia szyb notujące nieznaczną tendencję spadkową (-3,7 proc. rok do roku). Pozostałe kategorie są stabilne wartościowo.

Co po tanim sprzątaniu?

Rynek chemii domowej podąża w stronę specjalizacji i troski o dobrostan, co znajduje odzwierciedlenie w wynikach badania NielsenIQ Global Health & Wellness Survey z 2025 r. Ponad połowa respondentów (51 proc.) deklaruje, że preferuje produkty zaawansowane technologicznie, oferujące dodatkowe funkcje związane ze zdrowiem i dobrym samopoczuciem, a 41 proc. badanych wskazuje, że higieniczne środowisko wolne od bakterii (np. dbałość o higienę osobistą czy stosowanie produktów antybakteryjnych) jest dla nich obecnie ważniejsze niż pięć lat temu.

Trendy te potwierdzają również wyniki ostatniej, ubiegłorocznej edycji badania NielsenIQ Breakthrough Innovation Poland, w której wśród zwycięskich rozwiązań wyraźnie dominowały produkty odpowiadające na potrzeby zdrowego stylu życia, zapewniające wygodę i możliwie bezwysiłkowe użytkowanie (np. podczas sprzątania), a także oferujące element przyjemności, np. w postaci atrakcyjnych zapachów w produktach do prania. Jest tylko jedno "ale": ostateczny wybór tych produktów wciąż w dużym stopniu zależy od ceny.

*NielsenIQ, Panel Handlu Detalicznego, cała Polska z dyskontami, dane za okres 52 tygodni, kończący się na 28 grudnia 2025 r. dla rynku środków piorących rozumianego jako suma kategorii: detergenty do prania, płyny do płukania, dodatki do prania i odkamieniacze do pralek; oraz rynku środków czystości rozumianego jako suma kategorii: produkty do zmywania naczyń, produkty do sprzątania domu, produkty do czyszczenia toalet, produkty do mycia szyb

O autorce:

Katarzyna Borowiec - senior customer consultant w NielsenIQ. Od ponad dziewięciu lat pracuje w NielsenIQ, od początku w zespole Customer Success, Consulting and Industry Insights, bezpośrednio współpracującym z wieloma producentami z branży spożywczej i chemiczno-kosmetycznej.


 

***

Powyższy artykuł w pierwszej kolejności opublikowany został w nr 1/2026 magazynu "Wiadomości Handlowe". Zostań naszym prenumeratorem.

image

Nowy numer "Wiadomości Handlowych" już dostępny! W środku: Rafał Brzoska, Eurocash, demografia, rynek pracy [SPIS TREŚCI]

Katarzyna Borowiec
Katarzyna Borowiec
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
29. kwiecień 2026 10:46