StoryEditor
Producenci
11.04.2024 14:47

Dove odżegnuje się od używania AI w materiałach reklamowych przedstawiających ludzi

Marka Dove zwraca uwagę na konsekwencje wykorzystywania zniekształconych wizerunków ludzi w reklamach. / Dove
Dove twierdzi, że jest pierwszą marką, która zobowiązała się, że w swoich materiałach reklamowych nigdy nie będzie używać sztucznej inteligencji do przedstawiania prawdziwych ludzi. Marka należąca do Unilever rzuciła wyzwanie społeczeństwu, mediom i branży kosmetycznej, aby poszerzyć reprezentację i zachować przejrzystość w zakresie cyfrowego zniekształcania rzeczywistości.

Badania Dove pokazują, że sztuczna inteligencja jest jednym z największych zagrożeń dla dobrego samopoczucia kobiet i dostrzegania prawdziwego piękna. Najnowsza kampania marki, The Code, pokazuje wpływ sztucznej inteligencji na kreowanie nierzeczywistych obrazów i niealnych standardów i rzuca światło na znaczenie posiadania przez kobiety możliwości dostrzegania prawdziwego piękna odzwierciedlonego w nowych i pojawiających się mediach. Marka twierdzi, że do 2025 r. około 90 proc. treści w Internecie będzie generowanych przez sztuczną inteligencję, więc rozwój sztucznej inteligencji stanowi zagrożenie dla dobrostanu kobiet.

Edelman Data x Intelligence przeprowadził badanie na zlecenie Dove w listopadzie i grudniu 2023 roku, obejmujące 20 krajów. W ankiecie wzięło udział ponad 33 tysiące osób, w tym 19 306 dorosłych mężczyzn i kobiet w wieku 18-64 lata oraz 14 292 młodych dziewcząt i chłopców w przedziale wiekowym 10-17 lat.

Z otrzymanych danych wynika, że więcej niż jedna na trzy kobiety w Stanach Zjednoczonych byłaby gotowa poświęcić rok swojego życia, by osiągnąć idealny wygląd lub sylwetkę.

Czytaj także: Marka Dove i projekt Młode Głowy połączyły siły. Chcą zadbać o zdrowie psychiczne nastolatków w Polsce

Mimo iż standardy piękna z czasem stały się bardziej otwarte i zróżnicowane, obejmując różne rasy, orientacje, płeć i rozmiary, wymagania dotyczące tego, jak powinniśmy wyglądać, są coraz wyższe i nieosiągalne dla wielu osób. Kryteria te obejmują zdrowy wygląd (81 proc.), bycie szczupłym (72 proc.), posiadanie wąskiej talii (69 proc.), a jednocześnie okrągłe kształty (59 proc.). Obecnie prawie dziewięć na dziesięć kobiet i dziewcząt doświadczyło negatywnych treści związanych z urodą w internecie. Jednym z kluczowych wyzwań dla autentycznego przedstawienia piękna jest wykorzystanie sztucznej inteligencji.

Marka Dove wydała również „podręcznik” zawierający wskazówki, jak korzystać z narzędzi AI w sposób, który pozwala na tworzenie bardziej zróżnicowanych i autentycznych wyników, oddających prawdziwe piękno kobiet. Dove zademonstrowało ten potencjał, tworząc obrazy za pomocą AI, które wierniej odzwierciedlają różnorodność kobiecego piękna, jednocześnie wyraźnie oznaczając je jako generowane sztucznie. Ta inicjatywa podkreśla zaangażowanie marki w edukację na temat potrzeby doskonalenia technologii AI i jej wpływu na postrzeganie ciała oraz samoocenę.

Czytaj także: Super-Pharm wprowadza cyfrowy analizator skóry Dermo Scan

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 16:28
Zmiana na szczycie Eurofragance od 1 stycznia 2026 roku: Joan Pere Jiménez dyrektorem
Eurofragrance

Eurofragance poinformowało, że 1 stycznia 2026 r. stanowisko dyrektora generalnego objął Joan Pere Jiménez. Spółka, której centrala mieści się w Barcelonie, podkreśla, że nominacja jest elementem strategii opartej na rozwoju wewnętrznych talentów i ma wzmocnić jej pozycję w globalnym sektorze kompozycji zapachowych.

Nowy etap w zarządzaniu firmą opiera się na planie strategicznym zbudowanym wokół trzech filarów: innowacji, ludzi oraz klientów. Według zapowiedzi zarządu taki model ma przyspieszyć ekspansję na rynkach kluczowych i wzmocnić konkurencyjność Eurofragance w perspektywie kolejnych lat.

Proces sukcesji był planowany od 2023 r. i realizowany etapami w 2025 r., aby zapewnić ciągłość zarządzania. Dotychczasowy CEO, Laurent Mercier, który kierował spółką od 2018 r., pozostaje związany z Eurofragance jako członek rady dyrektorów, co ma zagwarantować stabilność strategiczną po zmianie na najwyższym stanowisku.

Joan Pere Jiménez jest związany z firmą od ponad 10 lat. Dołączył jako dyrektor operacyjny (COO), odpowiadając za efektywność operacyjną i rozwój zaplecza przemysłowego. Następnie kierował ekspansją w Europie, Afryce i Turcji, a później w regionie Azji i Pacyfiku. W okresie od stycznia 2024 r. do końca 2025 r. pełnił funkcję dyrektora ds. rynków (Chief Market Officer), zarządzając wszystkimi rynkami na poziomie globalnym.

Zapowiedziany plan działania obejmuje m.in. rozbudowę globalnej obecności poprzez nowe fabryki i Creative Centers oraz przyspieszenie cyfryzacji. Wśród priorytetów wskazano także taktyczne wykorzystanie narzędzi AI, które mają zwiększyć zwinność organizacyjną, tempo innowacji i bliskość współpracy z klientami na poszczególnych rynkach.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 14:09
Nomi Beauty pozywa Estée Lauder o kradzież technologii i potencjalne straty
Estée Lauder mierzy się z kolejną w tym miesiącu kontrowersją.Marzena Szulc

Startup Nomi Beauty złożył pozew w federalnym sądzie na Manhattanie, oskarżając Estée Lauder Companies o bezprawne wykorzystanie technologii, która miała zwiększać sprzedaż kosmetyków w hotelach i kanałach duty free. Spółka twierdzi, że po zerwaniu kontraktów w 2018 i 2020 r. koncern miał przejąć rozwiązania umożliwiające identyfikację rzeczywistych preferencji konsumentów, co — według pozwu — przełożyło się na „dosłownie miliardy dolarów” nowego przychodu po stronie Estée Lauder.

Nomi, której nazwa jest fonetyczną grą słów od „know me”, wskazuje, że jej „tajny składnik” był projektowany z myślą o zwiększaniu sprzedaży w luksusowych hotelach — zarówno w strefach duty free, jak i poprzez zakupy dokonywane bezpośrednio w pokojach. Rozwiązanie miało też ograniczyć zależność koncernu od tradycyjnych kanałów detalicznych i wspierać marki należące do grupy, takie jak Clinique oraz MAC Cosmetics.

Zgodnie z treścią skargi Estée Lauder, zamiast wywiązać się z umów lub sfinalizować rozmowy o przejęciu Nomi, miał „zagłodzić” partnerów hotelowych startupu poprzez ograniczenie dostaw produktów, a następnie wdrożyć konkurencyjne programy. Te inicjatywy uruchomiono m.in. w Chinach, Kostaryce, Malezji, Wielkiej Brytanii oraz w Stanach Zjednoczonych, a — jak twierdzi Nomi — miały one opierać się na tych samych tajemnicach handlowych, które startup przekazywał koncernowi przez lata.

image

Ronald Lauder zamieszany w plany Trumpa dt. Grenlandii? Konsumenci sugerują bojkot Estée Lauder

Nomi domaga się odszkodowania o nieujawnionej wartości, obejmującego roszczenia kompensacyjne, karne oraz potrójne. Prawnik spółki, Matthew Schwartz, stwierdził w korespondencji mailowej, że „skradzione innowacje Nomi wprowadziły Estée Lauder w erę informacji”, a koncern nadal „czerpie z nich ogromne korzyści finansowe”. Obie firmy mają siedziby w Nowym Jorku; Estée Lauder nie odpowiedział bezpośrednio na prośby o komentarz.

Pozew pojawia się w momencie, gdy Estée Lauder realizuje strategię „Beauty Reimagined”, ogłoszoną w lutym ubiegłego roku. Plan zakłada m.in. nowe premiery w segmencie prestiżowym, uproszczenie łańcucha dostaw oraz redukcję kosztów, w tym zapowiedź nawet 7 000 zwolnień, mających pomóc w odbudowie wyników po okresie spadków sprzedaży.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
24. styczeń 2026 23:00