StoryEditor
Rynek i trendy
12.01.2022 00:00

Trendy w pielęgnacji twarzy na 2022 rok [RAPORT FOREO]

Foreo Institute w Sztokholmie opublikował raport przewidywanych trendów w pielęgnacji twarzy na najbliższy rok. Wśród nich, oprócz nieinwazyjnych zabiegów upiększających – do których Foreo oferuje akcesoria beauty-tech – znalazły się domowe zabiegi DIY, ochrona skóry i krioterapia.

Według Foreo Institute w 2022 r. nastąpi nowa era piękna.

– Trendy, które w najbliższych dwunastu miesiącach zdominują rozmowy o pielęgnacji i przewijać się będą w mediach społecznościowych to rewolucyjna mieszanka innowacji technologicznych, wykorzystania potencjału składników naturalnych, które znaleźć możemy choćby w swojej kuchni i – co najważniejsze – przejście od postrzegania piękna jako osobnego zagadnienia, do piękna jako integralnej części dobrego samopoczucia –czytamy w opublikowanym właśnie corocznym raporcie Beauty Tends Foreo 2022.

Raport prezentuje takie hasła jak nieinwazyjne zabiegi upiększające, domowe zabiegi DIY, wzmocnienie bariery ochronnej skóry i krioterapia. 

Nieinwazyjne zabiegi upiększające

W latach 60. XX wieku chirurgia plastyczna zaczęłą zyskiwać na popularności. Przez długi czas wierzyliśmy, że bolesne i kosztowne operacje to jedyny sposób na przywrócenie młodości naszej skórze. Jednak rok 2022 przynosi zupełnie nowe, odświeżające spojrzenie na piękno, które wreszcie polega na dbaniu o siebie i swoje dobre samopoczucie. 

Foreo Sweden zauważa powrót do holistycznego podejścia i wybór bezbolesnych zabiegów upiększających. Szczególnie takich z widocznymi, długotrwałymi rezultatami, zamiast chirurgicznych poprawek, napędzanych bólem i ryzykiem. Marka przewiduje, że trend na nieinwazyjne zabiegi będzie jednym z najbardziej widocznych w 2022 roku.

Pielęgnacja DIY

– Maskne i przebarwienia to problemy, z którymi zmaga się coraz więcej z nas. I choć intensywne składniki, jak retinoidy i kwasy złuszczające, mogą pomóc, nieprawidłowo wprowadzone do rutyny pielęgnacyjnej, są częstym źródłem podrażnień. Dlatego coraz więcej osób stawia na naturalne, łagodniejsze składniki i pielęgnację DIY - Do It Yourself, czyli Zrób To Sam – czytamy w raporcie Foreo.

Według Euromonitora aż 41 proc. konsumentów na świecie każdego miesiąca używa jakiegoś produktu kosmetycznego wykonanego samodzielnie. Z danych wynika, że liczba wyszukiwań maseczek do twarzy DIY wzrosła o 233 proc., a hasło „do twarzy w domu” aż o 115 proc.

Ochrona skóry

Bariera ochronna skóry (lub warstwa hydrolipidowa) to hasło, które często pojawia się w reklamach i artykułach. Zdominuje też 2022, jako kontynuacja trendu z zeszłego roku. Nie bez powodu, bo warstwa hydrolipidowa to ważny płaszcz ochronny skóry, będący połączeniem łoju, potu i lipidów, znajdujący się na powierzchni naskórka. Naruszony przez zbyt silne środki myjące lub nieprawidłową pielęgnację traci swoją siłę bojową, a skóra staje się wrażliwa i bardziej podatna na zaczerwienienia i podrażnienia.

Jak przewiduje Foreo Sweden, 2022 rok będzie obfitował w olbrzymi wybór kosmetyków zawierających ceramidy, które pomagają skórze w regeneracji i naprawie jej naturalnej warstwy ochronnej. 

Warto jednak pamiętać, że żaden składnik nie jest w stanie szybko odbudować długotrwałych uszkodzeń, dlatego zdecydowanie łatwiej jest im zapobiegać niż leczyć. Jednym z największych winowajców uszkodzenia bariery ochronnej skóry jest nadmierne złuszczanie i niewłaściwe, mechaniczne oczyszczanie – zwraca uwagę marka Foreo, przypominając o delikatnych procedurach oczyszczających. 

Krioterapia

Krioterapia to zabieg wykorzystujący niskie temperatury do ożywienia skóry. Użycie zimna powoduje obkurczenie naczyń krwionośnych i pobudzenie krążenia, co prowadzi do zwężania porów i nadania skórze zdrowego, odmłodzonego wyglądu. Sposobem naszych mam i babć było sięganie po kostki lodu lub zamrożoną łyżkę, aby ukoić skórę pod oczami po wieczornym wyjściu lub nieprzespanej nocy i nadać jej odświeżony wygląd. 

Foreo Institute zauważa, że branża kosmetyczna poszła o krok dalej i na fali popularności morsowania zaczęła przyglądać się nowym sposobom na wykorzystanie potencjału krioterapii. Ten rok będzie więc również należał do rozwiązań wykorzystujących zimno w pielęgnacji twarzy. 
 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Beauty
04.08.2026 14:50
Niepewna sytuacja brytyjskiej drogerii. Boots UK na sprzedaż
Niepewna sytuacja brytyjskiej drogerii. Boots UK na sprzedaż fot. ShutterstockShutterstock.com

Największa sieć aptek i drogerii w Wielkiej Brytanii została wystawiona na sprzedaż. Sieć Boots miała dwóch potencjalnych nabywców, ale obie oferty nie doszły do skutku. Sycamore Partners rozważa debiut giełdowy sieci drogerii.

Próby przejęcia drogerii. Odrzucone oferty

Sycamore Partners wystawił na sprzedaż brytyjską sieć drogerii Boots. Dotychczasowe dwie oferty kupna zostały odrzucone. Pierwszą propozycję przejęcia złożyła kanadyjska rodzina miliarderów Westonów. 

Jak podaje brytyjski dziennik „The Times”, fundusz inwestycyjny Sycamore Partners odrzucił ofertę rodziny Westonów, która jest również udziałowcem AB Foods (właściciel sieci Primark) i właścicielem domu towarowego Fortnum & Mason. Propozycja nie została zaakceptowana, ponieważ nabywca obniżył wartość swojej propozycji. 

image

Od TikToka do Sephory. Marki najpierw zdobywają miliony klientów w sieci, później trafiają na półki

Rodzina Westonów zmniejszyła swoją ofertę, ponieważ z procesu kupna Boots wycofała się notowana na giełdzie australijska grupa apteczna Sigma Healthcare. 

Przyszłość Boots pozostaje niepewna

Wycofanie się dwóch zainteresowanych kupnem drogerii komplikuje sytuację wokół Boots. Brytyjska sieć, posiadająca ponad 1800 sklepów w Wielkiej Brytanii, pozostaje przedmiotem zainteresowania potencjalnych inwestorów.

Po odrzuceniu oferty Westonów i wycofaniu się Sigma Healthcare plan sprzedaży drogerii Boots jest niepewny. W tej sytuacji inwestor Sycamore Partners rozważa wprowadzenie ponad 1800 brytyjskich sklepów na giełdę zamiast sprzedaży sieci inwestorowi. 

image

Marki beauty inwestują miliony w influencerów. Kampanie kosztują fortunę

Sieć drogerii w Wielkiej Brytanii

Boots UK to wiodąca w Wielkiej Brytanii sieć drogerii. W ofercie sklepów znajdziemy produkty z kategorii zdrowia, urody i farmacji. Marka działa na rynku brytyjskim od 175 lat.

Warto przypomnieć, że Boots przez lata zmieniało kierunek rozwoju. W roku 2024 firma cieła koszty, zamykała drogerie i apteki. Owczesny właściciel Walgreen Boots Alliance chciał znaleźć „roczne oszczędności kosztów” w wysokości 4,5 miliarda dolarów.

Następnie rok póżniej brytyjska sieć drogerii została przejęta orzez fundusz inwestycyjny Sycamore Partners. Transakcja była warta około 10 mld dolarów. Obecnie Boots może ponownie zmienić właściciela, firma została wystawiona na sprzedaż.

Firma posiada ponad 1800 placówek różnej wielkości: małe apteki oraz duże, w których można kupić produkty z zakresu zdrowia i urody. 

Powody sprzedaży Boots. Rosnąca sprzedaż

image

E-apteki zmieniają rynek beauty. Konsumenci wybierają wygodę i dyskrecję

Pomysł na sprzedaż brytyjskiej sieci drogerii pojawił się w momencie, gdy Boots poinformował o wzroście rocznej sprzedaży o 3,2 proc., do 7,5 mld funtów. Sprzedaż rośnie dzięki kosmetykom i lekom na odchudzanie. 

Boots jest rentowną siecią drogerii, od roku 2025 wprowadził do ofert 61 marek kosmetycznych i perfumeryjnych. Firma otworzyła również dwa sklepy oferujące wyłącznie produkty kosmetyczne – w Londynie i Bristolu.

Źródło: thisismoney.co.uk | retaildetail.eu

Weronika Pisarska
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
28.07.2026 15:46
Nie reklama, lecz doświadczenie. Jak Gen Z i Gen Alpha zmieniają rynek beauty?
TikTok prowadzi do drogerii. Tak kupuje kosmetyki pokolenie ZShutterstock

Media społecznościowe nie są już tylko kanałem promocji kosmetyków – stały się pierwszym etapem zakupowej ścieżki. Młodzi konsumenci odkrywają produkty na TikToku, weryfikują je w sklepie stacjonarnym, a kolejne zakupy często finalizują już online. Tak wygląda nowy model zakupów beauty, który – według raportu Renude Insights, będzie w najbliższych latach wyznaczał kierunek rozwoju całego rynku.

W tym artykule przeczytasz:

  • Nie reklama, lecz twórcy internetowi
  • Sklep nie znika. Zmienia swoją rolę
  • AI zaczyna prowadzić klientów do półki
  • Gen Alpha będzie jeszcze bardziej cyfrowy
  • Doświadczenie ważniejsze niż sama sprzedaż

Choć przedstawiciele pokolenia Alpha dopiero wchodzą na rynek konsumencki, a najstarsi z nich są nastolatkami, eksperci podkreślają, że już dziś marki powinny przygotowywać się na ich oczekiwania. Wraz z pokoleniem Z to właśnie oni będą decydować o tym, jak będzie wyglądał handel kosmetykami w kolejnych latach.

Nie reklama, lecz twórcy internetowi

Gen Z to pokolenie wychowane w świecie smartfonów, TikToka i YouTube‘a. Zamiast tradycyjnych reklam większym zaufaniem darzy twórców internetowych, dermatologów obecnych w mediach społecznościowych i opinie innych użytkowników.

Jak wynika z przywołanych w raporcie badań Kyra State of Beauty 2026, aż 79 proc. przedstawicieli Gen Z w Wielkiej Brytanii i 75 proc. w USA deklaruje, że media społecznościowe oraz influencerzy wpływają na ich decyzje zakupowe dotyczące kosmetyków. Co więcej, platformy społecznościowe coraz częściej pełnią funkcję wyszukiwarki produktów. Zanim klient odwiedzi drogerię, wcześniej ogląda recenzje, porównuje opinie i analizuje składy.

image

Od TikToka do Sephory. Marki najpierw zdobywają miliony klientów w sieci, później trafiają na półki

Sklep nie znika. Zmienia swoją rolę

Paradoksalnie, cyfrowe pokolenie nie rezygnuje ze sklepów stacjonarnych. Wręcz przeciwnie – odwiedza je z zupełnie innym nastawieniem niż wcześniejsze generacje.

Eksperci cytowani w raporcie opisują nową ścieżkę zakupową trzema słowami: "scroll, store, share”. Konsument najpierw odkrywa produkt w mediach społecznościowych, następnie idzie do sklepu, aby go dotknąć, przetestować i potwierdzić wcześniejszy wybór, a później często wraca do zakupów online.

Badanie L.E.K. Consulting pokazuje, że 64 proc. przedstawicieli Gen Z nadal woli robić zakupy w sklepach stacjonarnych niż w internecie. Nie wynika to jednak z potrzeby doradztwa sprzedawcy, lecz z chęci doświadczenia produktu wszystkimi zmysłami.

AI zaczyna prowadzić klientów do półki

Raport wskazuje również, że sztuczna inteligencja coraz częściej uczestniczy w procesie zakupowym jeszcze przed wizytą w sklepie. Klienci wykorzystują narzędzia AI do wyszukiwania produktów i budowania pielęgnacyjnych rutyn, dzięki czemu do drogerii trafiają już z konkretną listą zakupów.

Zmienia się również sam sklep. Coraz większą rolę odgrywają rozwiązania wykorzystujące AI i rozszerzoną rzeczywistość – od cyfrowej analizy skóry po wirtualne przymierzanie kosmetyków kolorowych. Raport przywołuje m.in. technologię Beauty Scan w sklepach Sephora UK oraz lustra AR wykorzystywane w flagowym salonie Charlotte Tilbury w Londynie. Jednocześnie badanie Tinuiti pokazuje, że 55 proc. przedstawicieli Gen Z korzystało z technologii umożliwiających wirtualne sprawdzenie efektu kosmetyku jeszcze przed zakupem.

image

Drogeria przyszłości nie musi rywalizować z AI i TikTokiem. Jak kupuje pokolenie Alfa? Oto nowe drogi wzrostu beauty

Gen Alpha będzie jeszcze bardziej cyfrowy

Jeżeli Gen Z jest pierwszym pokoleniem wychowanym w świecie mediów społecznościowych, to Gen Alpha jest już pierwszym pokoleniem dorastającym ze sztuczną inteligencją jako codziennym narzędziem.

Autorzy raportu zwracają uwagę, że przedstawiciele tej generacji preferują doświadczenia interaktywne i zgrywalizowane. Według danych UBS już dziś 60 proc. dzieci z pokolenia Alpha odkrywa nowe marki na platformach gamingowych, a do 2029 roku ich siła nabywcza ma osiągnąć 5,46 bln dolarów. To największa generacja w historii – licząca ponad 2 mld osób, czyli około jednej czwartej światowej populacji.

Doświadczenie ważniejsze niż sama sprzedaż

Zdaniem autorów raportu przyszłość handlu kosmetycznego będzie należeć do modeli omnichannel, w których płynnie łączą się doświadczenia online i offline.

Sklep ma być już nie tylko miejscem zakupu, ale przestrzenią budowania relacji z marką – oferującą personalizację, edukację, interaktywne strefy testowania produktów, wydarzenia społecznościowe oraz rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji. Dla marek beauty oznacza to konieczność projektowania doświadczeń zakupowych, które zaczynają się w mediach społecznościowych, a kończą znacznie później niż przy kasie. 

 

Źródło: Raport Renude Insights

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
04. sierpień 2026 16:34