StoryEditor
Rynek i trendy
05.02.2019 00:00

Walentynki z perspektywy Polaków - jak świętujemy dzień zakochanych?

Dla prawie jednej trzeciej Polaków Walentynki to kiczowate święto, podczas którego tracimy rozum i robimy się sentymentalni. Mimo to aż 59 proc. z nich planuje obchodzić tegoroczne święto zakochanych – podaje serwis prezentmarzeń.

Jak pokazują wyniki badania „Walentynki 2019 według Polaków” co trzeci z respondentów chciałby przeżyć szalony wieczór w postaci niespodzianki. Dla 27 proc. udane święto zakochanych to wieczór tylko we dwoje. Aż 19 proc. liczy tego dnia na wyznanie miłości, ale bez propozycji małżeństwa, 11 proc. na udany seks, a 7 proc. na oświadczyny.

Jednak Walentynki postrzegamy głównie przez pryzmat kiczu – tak uważa 28 proc.z nas, oraz komercji towarzyszącej dniu zakochanych – 15 proc. odpowiedzi. Nie brakuje jednak osób, dla których święto zakochanych to dobry moment, aby okazać bliskiej osobie swoje uczucia – 23 proc. Polaków ma takie plany. Według 16 proc. z nich to miłe święto, które warto celebrować, a według 14 proc. to jednodniowe zamieszanie, aby przypodobać się partnerce lub partnerowi.

Organizacją Walentynek według 72 proc. zapytanych przez serwis prezentmarzeń Polaków powinien zająć się mężczyzna. Co ciekawe, jak wynika z 67 proc. odpowiedzi, to właśnie mężczyźni przywiązują większą wagę do dnia zakochanych.

Udane Walentynki wzmacniają związek

Walentynki, jak wynika z odpowiedzi udzielanych przez respondentów są jednak ważnym elementem pielęgnowania związku. Według 54 proc. Polaków nieudane Walentynki mogą być pretekstem do zerwania, co potwierdza również 12 proc. respondentów mówiąc wprost, że przywiązujemy dużą wagę do tego święta.

Największą wpadką walentynkową jest kłótnia z ukochanym lub ukochaną, co potwierdza 37 proc. respondentów i spotkanie z byłą lub byłym – tak twierdzi 32 proc. Polaków. Do wpadek zalicza się również niepamiętanie o Walentynkach i nieprzygotowanie się do ich świętowania - według 19 proc. respondentów, jak również podarowanie nietrafionego upominku.

O czym marzą zakochani Polacy?

Na pytanie „Jaki prezent walentynkowy ucieszyłby Cię najbardziej?” co trzeci spośród 1115 respondentów badania „Walentynki 2010 według Polaków” wskazuje na kolację przy świecach przygotowaną przez ukochanego lub ukochaną. Na drugim miejscu pojawia się nietypowa niespodzianka, jak na przykład sesja fotograficzna dla dwojga czy romantyczny lot awionetką.

- Współczesny sposób życia przekłada się na nasze oczekiwania względem otrzymywanych prezentów – bardziej cenimy takie, które pozwalają nam doświadczyć czegoś nowego i wyzwalają pozytywne emocje. Coraz częściej sięgamy po upominki w formie przeżyć, gdyż dają możliwość spełnienia marzeń bliskiej nam osobie. Stąd rosnące zainteresowanie, szczególnie w okresie Walentynek, takimi nietypowymi atrakcjami jak lot widokowy samolotem, sesja floatingu dla dwojga czy romantyczny masaż - komentuje Grzegorz Rożalski z serwisu prezentmarzeń.

Upominki są nieodłącznym elementem dnia zakochanych

Co trzeci z zapytanych, planuje wydać na walentynkowy prezent od 100 do 300 zł. Dla jednej czwartej akceptowalną kwotą jest upominek do 100 zł, a dla 19 proc. tylko do 50 zł. Nie brakuje również osób, które zamierzają zaszaleć i wydać od 300 do 500 zł – tak wynika z deklaracji 14 proc. Polaków a nawet powyżej 500 zł – 7 proc. deklaracji. Tylko 3 proc. nie planuje w ogóle zakupu walentynkowego upominku.

Koszt świętowania dnia zakochanych, czyli rachunek za kino czy kolację powinien zapłacić zdecydowanie mężczyzna – tak uważa 49 proc. respondentów badania. Według 37 proc. rachunek zakochani powinni zapłacić wspólnie.
 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
08.05.2026 12:20
Estée Lauder zapłaci 210 mln dolarów po sporze o sprzedaż w Chinach
Estée Lauder zawiera ugodę po sporze o Chinyfot. Shutterstock

The Estée Lauder Companies osiągnęło porozumienie w sprawie pozwu akcjonariuszy dotyczącego praktyk sprzedażowych w Chinach. Ugoda o wartości 210 mln dolarów kończy wielomiesięczny spór związany z zarzutami dotyczącymi zbyt dużego uzależnienia firmy od tzw. szarego rynku "daigou”.

W tym artykule przeczytasz:

  • Spór o sprzedaż "daigou” w Chinach
  • Gigantyczny spadek wartości Estée Lauder
  • Ugoda, ale bez przyznania się do winy
  • Sąd już wcześniej odrzucił wniosek firmy
  • Rynek beauty pod presją zmian w Chinach

Spór o sprzedaż "daigou” w Chinach

Pozew dotyczył modelu sprzedaży określanego jako "daigou”, polegającego na zakupie luksusowych produktów w strefach duty free i ich dalszej odsprzedaży konsumentom po niższych cenach.

Akcjonariusze zarzucali Estée Lauder, że po wybuchu pandemii firma była silnie uzależniona od tego kanału sprzedaży — szczególnie w chińskiej prowincji Hajnan — oraz zbyt późno poinformowała rynek o skutkach zaostrzenia regulacji przez chińskie władze w 2022 roku.

image

Estée Lauder podnosi prognozy, ale tnie zatrudnienie. Zapachy napędzają wzrost

Gigantyczny spadek wartości Estée Lauder

Według pozwu firma miała ukrywać skalę problemu do listopada 2023 roku. Po ujawnieniu słabszych wyników i wpływu ograniczeń na sprzedaż akcje Estée Lauder spadły o 19 proc., co przełożyło się na utratę około 8,7 mld dolarów wartości rynkowej.

Chiny pozostają jednym z kluczowych rynków dla grupy. Odpowiadają za około jedną piątą całkowitej sprzedaży firmy.

Ugoda, ale bez przyznania się do winy

Proponowana ugoda została złożona w federalnym sądzie na Manhattanie i wymaga jeszcze zatwierdzenia przez sąd.

Estée Lauder nie przyznało się do naruszeń, podkreślając jednocześnie, że część kosztów ugody ma zostać pokryta z ubezpieczenia.

image

Estée Lauder szuka 5 mld euro na transakcję z Puig. Trwają rozmowy o połączeniu

Sąd już wcześniej odrzucił wniosek firmy

W marcu 2025 roku sędzia Arun Subramanian odrzucił wcześniejszy wniosek Estée Lauder o oddalenie pozwu. W uzasadnieniu wskazał, że firma podkreślała źródła swojego sukcesu, pomijając jednocześnie niewygodne informacje dotyczące modelu sprzedaży w Chinach.

Rynek beauty pod presją zmian w Chinach

To kolejna sytuacja, która wskazuje jak dużym wyzwaniem dla globalnych firm beauty pozostaje dziś rynek chiński.

Zmiany regulacyjne, rosnąca konkurencja lokalnych marek oraz transformacja kanałów sprzedaży sprawiają, że wiele międzynarodowych koncernów musi na nowo definiować swoje strategie w regionie.

 

Źródło: Fashion Network

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Drogerie
08.05.2026 09:58
Sephora traci przewagę w Chinach. Lokalny beauty zmienił rynek
Sephora ma problem w Chinach. Lokalny beauty rośnieShutterstock

Sephora stoi przed jednym z największych wyzwań na rynku chińskim od momentu wejścia do kraju niemal dwie dekady temu. Według analityków model biznesowy, który przez lata zapewniał marce przewagę, przestaje odpowiadać realiom lokalnego rynku beauty zdominowanego dziś przez cyfrowe marki krajowe i dynamiczny e-commerce.

W tym artykule przeczytasz:

  • Chiny — rynek, który zmienił się radykalnie
  • Cztery lata strat Sephory w Chinach, potrzeba zmian
  • Chińskie marki beauty przejęły inicjatywę
  • Konsument oczekuje dziś czegoś więcej niż luksusu
  • Sephora stawia na lokalne marki i produkty niszowe
  • Czy nowy partner uratuje biznes w Chinach?
  • Chiny pozostają kluczowym rynkiem dla Sephory

Chiny — rynek, który zmienił się radykalnie

Sephora weszła do Chin w 2005 roku, w czasie gdy konsumenci masowo poszukiwali luksusowych, zagranicznych produktów kosmetycznych. Od tego momentu lokalny rynek przeszedł jednak głęboką transformację.

Rosnąca siła chińskich marek beauty, rozwój sprzedaży online oraz zmiana zachowań konsumenckich sprawiły, że przewagi globalnych retailerów zaczęły stopniowo słabnąć.

Dziś udział lokalnych marek kosmetycznych w chińskim rynku przekracza już 60 proc.

Cztery lata strat Sephory w Chinach, potrzeba zmian

Jak wskazuje Bloomberg, chiński biznes Sephory notuje straty już czwarty rok z rzędu. Coraz częściej pojawiają się więc głosy, że dotychczasowy model współpracy z partnerem joint ventureShanghai Jahwa — wymaga zmiany.

Analitycy podkreślają, że rynek potrzebuje dziś partnera lepiej rozumiejącego lokalne trendy, pricing oraz mechanizmy sprzedaży cyfrowej.

image

Dzieci kupują anti-aging. Sephora musi się tłumaczyć

Chińskie marki beauty przejęły inicjatywę

Problemy Sephory wpisują się w szerszy trend wzrostu znaczenia rodzimych marek beauty w Chinach.

Firmy takie jak Proya Cosmetics, Shanghai Chicmax Cosmetic czy Giant Biogene szybciej dostosowały się do realiów rynku cyfrowego, inwestując w livestreaming, influencer marketing i sprzedaż na platformach takich jak Douyin.

W przypadku Proya nawet 90 proc. sprzedaży ma pochodzić z kanałów online.

Konsument oczekuje dziś czegoś więcej niż luksusu

Eksperci zwracają uwagę, że zmieniły się także motywacje zakupowe chińskich klientów.

Jeszcze kilka lat temu dużą rolę odgrywał patriotyzm konsumencki i moda na lokalne marki. Obecnie, w warunkach spowolnienia gospodarczego i kryzysu na rynku nieruchomości, konsumenci stali się bardziej pragmatyczni. Liczy się przede wszystkim relacja jakości do ceny, emocjonalna więź z marką oraz szybkość reagowania na trendy.

image

Imperium Proya. Jak chiński gigant C-beauty rzucił wyzwanie Seulowi

Sephora stawia na lokalne marki i produkty niszowe

W odpowiedzi na zmieniający się rynek Sephora China zaczęła mocniej rozwijać ofertę lokalnych brandów.

W ostatnich miesiącach retailer wprowadził do portfolio m.in. Florasis, Perfect Diary oraz Judydoll — popularne chińskie marki kierowane do młodszych konsumentów.

Firma podkreśla, że działania już zaczynają przynosić pierwsze efekty. Ruch w sklepach wzrósł w ubiegłym roku o 24 proc. rok do roku, a straty mają stopniowo się zmniejszać.

image

Estée Lauder podnosi prognozy, ale tnie zatrudnienie. Zapachy napędzają wzrost

Czy nowy partner uratuje biznes w Chinach?

CEO Sephory Guillaume Motte osobiście przejął nadzór nad operacjami w Chinach po wcześniejszej redukcji zatrudnienia.

Jednocześnie coraz częściej pojawiają się sugestie, że firma powinna postawić na nowego lokalnego partnera np. fundusz private equity lub gracza silnie związanego z e-commerce, który lepiej odnajduje się w realiach chińskiego rynku cyfrowego.

Chiny pozostają kluczowym rynkiem dla Sephory

Mimo trudności Chiny nadal pozostają jednym z najważniejszych rynków dla Sephory po Stanach Zjednoczonych.

Przed spowolnieniem z 2022 roku chiński biznes odpowiadał za około 15 proc. sprzedaży całej sieci beauty należącej do LVMH.

 

Źródło: Fashion Network

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
08. maj 2026 21:07