StoryEditor
Rynek i trendy
25.03.2020 00:00

Zarządcy i najemcy centrów handlowych domagają się większego wsparcia w ramach Tarczy Antykryzysowej

Branża retail przekazała Ministerstwu Rozwoju swoje stanowisko i postulaty zmian legislacyjnych do projektów ustaw w ramach pakietu „Tarcza Antykryzysowa”. Szczegóły rozwiązań zostały wypracowane w wewnętrznych grupach roboczych najemców i zarządców oraz firm finansujących centra handlowe. 

PRCH, po wewnętrznych konsultacjach w szerokim gronie przedstawicieli branży handlowej, wypracowało listę najważniejszych rozwiązań, które zostały przekazane do Ministerstwa Rozwoju. Organizacja, od momentu wprowadzenie stanu epidemicznego w dniu 13 marca, jest w stałym kontakcie z Ministerstwem Rozwoju i Zdrowia. Po ogłoszeniu pierwszych założeń w ramach „Tarczy Antykryzysowej”, Polska Rada Centrów Handlowych została poproszona przez resort rozwoju o pomoc w doprecyzowaniu postulatów branży retail. Poniższe wytyczne branży retail, to rezultat wspólnie wypracowanych ustaleń zarówno najemców, jak i zarządców.

Wybrane postulaty, na które zdaniem branży należy położyć główny nacisk:

  1. Wsparcie pracowników i pracodawców
  • zwiększenie dofinansowania do wynagrodzeń pracowniczych do kwoty 80 proc., wzorem takich państw jak Wielka Brytania, Niemcy i Czechy;
  • zawieszenie - w miejsce odroczenia - obowiązku uiszczania składek z tytułu ubezpieczeń społecznych w okresie stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii oraz w okresie 3 miesięcy następujących po tym okresie;
  • wprowadzenie zasady, zgodnie z którą działaniami pomocowymi objęci będą wszyscy przedsiębiorcy, którzy odnotowali spadek przychodów (spadek sprzedaży) w odniesieniu do analogicznych miesięcy w roku 2019 – zamiast przyjętego obecnie rozwiązania zakładającego uśrednienie wartości przychodów/sprzedaży;
  • określenie możliwości wydłużenia okresu rozliczeniowego dla pracowników do 12 miesięcy, z jednoczesny przyznaniem pracodawcom uprawnienia do zmniejszenia pracownikowi wymiaru etatu z uwagi na aktualną sytuację gospodarczą;
  • zniesienie tzw. doby pracowniczej i doprecyzowanie przepisów dotyczących nieprzerwanego odpoczynku dobowego i tygodniowego pracownika;
  • czasowe (tj. do końca 2020 r.) zniesienie obowiązku zapewnienia pracownikowi nieprzerwanego 10-dniowego urlopu wypoczynkowego – obowiązek ten będzie niezmiernie problematyczny w wakacyjnym sezonie urlopowym;
  • przyjęcie przez państwo płatności:
    • zasiłku chorobowego już od 1. dnia nieobecności pracownika w pracy z powodu choroby;
    • zasiłku opiekuńczego – zamiast obecnego jego rozliczenia przez ZUS;
  • przyznanie możliwości zawieszenia obowiązku uiszczania składek z tytułu ubezpieczeń społecznych także dużym przedsiębiorcom, z zastrzeżeniem, że zawieszenie to przewidziane zostanie na okres 6 miesięcy
  1. Zawieszenie płatności czynszów przez wynajmujących oraz jednocześnie, w związku z zaproponowanym rozwiązaniem, konieczność wprowadzenia kasowej metody rozliczania podatku VAT i podatku CIT w odniesieniu do firm (zarówno najemców jak i wynajmujących), w odniesieniu do których zastosowanie znajdzie mechanizm zawieszenia płatności czynszów najmu przez najemców, których działalność - z uwagi na stan zagrożenia epidemicznego lub stan epidemii - została zakazana lub ograniczona. Takie rozwiązanie pozwoli zminimalizować obciążenia podatkowe wynajmujących w sytuacji, w której wymagalność należności z tytułu czynszu najmu została zawieszona.
  1. Zniesienie ograniczenia handlu w niedziele
  • Wprowadzenie takiego rozwiązania wpłynie pozytywnie nie tylko na wynajmujących powierzchnię sprzedaży w wielkopowierzchniowych obiektach handlowych i ich najemców, lecz również na setki podmiotów świadczących usługi powiązane (np. ochrona, konserwacja).
  • Jest to postulat składany przez wszystkich najemców jak i wynajmujących, a także firm eventowych, serwisowych i innych, które upatrują tu możliwość ponownego zwiększenia zatrudnienia i pobudzania gospodarki.
  1. Doprecyzowanie przepisów dotyczących stanu epidemii
  • Konieczność ponownego doprecyzowania wymaga katalogu wyłączeń spod generalnego ograniczenia handlu detalicznego w obiektach wielkopowierzchniowych.
  • W związku z rozszerzeniem się wirusa COVID-19 rekomendowane jest rozszerzenie obowiązywania rozporządzenia także w obiektach poniżej 2000 mkw.
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
07.01.2026 09:22
Plastry transdermalne zmieniają rynek suplementów, ale nie dla wszystkich składników
Plastry transdermalne to sposób na dostarczenie organizmowi substancji suplementacyjnych lub leczniczych.Rimma Bondarenko

Rynek suplementów diety, jeden z najbardziej dynamicznych segmentów na styku beauty i wellness, wchodzi w kolejną fazę transformacji. Coraz więcej konsumentów odchodzi od tabletek i żelek na rzecz formatów postrzeganych jako prostsze i bardziej „nowoczesne”. W ten trend wpisują się plastry transdermalne, które dzięki eliminacji połykania i uproszczeniu codziennych rytuałów odpowiadają na problem niskiej systematyczności stosowania suplementów. Z punktu widzenia biznesowego istotne jest tempo wzrostu kategorii: globalny rynek plastrów transdermalnych został wyceniony na 13,97 mld dolarów w 2023 r. i według prognoz ma osiągnąć 40,32 mld dolarów do 2032 r., przy średniorocznym tempie wzrostu (CAGR) na poziomie 12,5 proc. w latach 2024–2032.

Wg danych Beauty Matters, wzrost zainteresowania tym formatem jest napędzany przez kilka równoległych zjawisk. Konsumenci deklarują zmęczenie skomplikowanymi „stackami” suplementów i wieloetapowymi schematami przyjmowania. Jednocześnie rośnie akceptacja dla „widocznego wellness”, czyli noszenia produktów zdrowotnych na ciele – od plastrów na wypryski po plastry hormonalne. Dodatkowym czynnikiem jest coraz większa świadomość bio­dostępności: konsumenci zadają pytanie nie tylko „co biorę”, ale też „czy to się wchłania”. To przesuwa konkurencję z poziomu samych składników aktywnych na poziom technologii ich dostarczania.

Mimo dynamicznego wzrostu, kategoria jest silnie ograniczona od strony naukowej. Skóra pełni funkcję bariery ochronnej, a możliwość przenikania substancji do krwiobiegu jest ściśle zależna od wielkości i właściwości cząsteczki. W praktyce oznacza to, że tylko wybrane składniki mogą być skutecznie dostarczane transdermalnie. Branża często odwołuje się do tzw. zasady 500 daltonów – substancje o masie cząsteczkowej powyżej tego progu mają bardzo ograniczoną zdolność przenikania przez warstwę rogową skóry. To znacząco zawęża „koszyk” składników, które mogą być wiarygodnie oferowane w formie plastrów.

Z perspektywy biznesowej kluczowe znaczenie ma problem niskiej systematyczności stosowania suplementów. Brak regulacji porównywalnej z rynkiem leków oraz konieczność samodzielnego testowania produktów przez producentów podważają zaufanie konsumentów. Niska adherencja bezpośrednio obniża częstotliwość ponownych zakupów i wartość klienta w czasie. Plastry adresują ten problem, redukując „tarcie” w użytkowaniu i obciążenie poznawcze. Zamiast wielu tabletek dziennie konsument otrzymuje jeden element noszony przez kilka lub kilkanaście godzin, co sprzyja utrzymaniu rutyny i stabilnemu, wolniejszemu uwalnianiu składników.

Długoterminowa konkurencyjność tej kategorii nie będzie jednak zależeć od samego formatu plastra, lecz od jakości technologii i procesu produkcji. Na rynku wyraźnie rysują się dwa segmenty: marki inwestujące w standardy medyczne, zaawansowane systemy matrycowe, wzmacniacze przenikania czy technologie mikronakłuć oraz marki wykorzystujące plastry głównie jako nośnik trendu. Dane rynkowe wskazują, że formaty inne niż tabletki stanowią już 61,8 proc. rynku suplementów, ale tylko część z nich ma solidne podstawy naukowe. W tym kontekście plastry transdermalne nie zastępują klasycznych suplementów, lecz redefiniują sposób interakcji konsumentów z kategorią, przesuwając akcent z ilości i nowości na skuteczność, precyzję i zaufanie.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Wywiady
05.01.2026 09:40
Dorota i Wojciech Soszyńscy, Oceanic: Branża kosmetyczna nie wybacza zastoju [ROCZNIK WK 2025/26]
Dorota i Wojciech Soszyńscy, Oceanicmat.pras.

Oceanic planuje osiągnięcie 1 mld zł przychodów w ciągu 5 lat. Chcemy rosnąć 20 proc. rocznie, zwiększyć eksport i budować świadomość swoich marek na kluczowych rynkach świata. W Polsce najważniejsza marka z portfolio, czyli AA, rośnie szybciej niż rynek – podkreślają Dorota i Wojciech Soszyńscy, założyciele i właściciele polskiej marki kosmetycznej Oceanic.

Jaka jest obecnie strategia rozwoju firmy? Na czym się skupiacie, jakie cele są priorytetowe? 

Dzisiaj działamy dynamiczniej niż kiedykolwiek, wprowadzamy na rynek ponad 200 produktów rocznie. W naszej strategii koncentrujemy się na filarach i nowościach. Kluczowa jest dla nas jakość, nowoczesna technologia i podążanie za trendami. Pokolenia millenialsów i zetek zrewolucjonizowały rynek i zmieniły podejście do konsumpcji. Uważnie przyglądamy się pokoleniu Alfa – najmłodszym nastolatkom wychowanym w świecie TikToka, Instagrama i filtrów, które coraz odważniej wchodzi do świata beauty. Dla nich pielęgnacja to coś więcej, niż krem na trądzik. To także sposób wyrażania siebie, dbania o zdrowie, rytuał i estetyczne doświadczenie. 

Marki muszą dziś nie tylko tworzyć produkty, ale też prowadzić edukację, budować zaufanie i dostarczać emocji. Trend Gen Alfa beauty wymusza większą odpowiedzialność – zarówno w komunikacji, jak i w składach. Naszą odpowiedzią na ten trend jest „alfowa” linia AA LAAB Clear Skin Solution.

Ile marek jest obecnie w portfolio Oceanic?

Oceanic ma w swoim portfolio siedem silnych marek, które pokrywają wszystkie kategorie beauty. Mamy bardzo duże, ciekawe, niekanibalizujące się marki, złożone z ponad tysiąca referencji. Posiadane przez nas zaplecze kompetencyjne i produkcyjne oraz wieloletnie doświadczenie w branży pozwala nam osiągać dynamiczne wzrosty w oparciu o rozwój organiczny i na tym dziś się koncentrujemy. 

image

Rocznik „Wiadomości Kosmetycznych” – kompendium wiedzy o rynku beauty na 2025 i dalej

Czy rozważacie Państwo sprzedaż firmy lub marek? Albo akwizycję?

Nie planujemy akwizycji, mimo że zgłasza się do nas wiele małych firm, z ofertą przejęcia, którym po prostu brakuje kapitału na rozwój. Oczywiście nie oznacza to, że w przyszłości nie będziemy sięgać po interesujące targety, jeśli takie pojawią się na horyzoncie i będą stanowić rzeczywistą wartość dodaną dla naszego biznesu. Tak jak miało to miejsce w przypadku przejęcia przez nas marek L’biotica i Biovax.

image
Dorota Soszyńska
Oceanic mat.pras.

Nie bierzemy również pod uwagę sprzedaży. Firma to nasze dziecko i ogromna pasja. Mamy dużo pomysłów i energii, żeby dalej ją rozwijać. Od ponad 20 lat jesteśmy również dystrybutorem międzynarodowych marek. Sporo się nauczyliśmy podczas tych współprac.

Na ilu rynkach obecne są kosmetyki marek Oceanic? I czy myślicie jeszcze o zdobywaniu kolejnych rynków? Po latach spoglądania na Zachód, teraz chyba polscy producenci postawili na Daleki Wschód, Azję?

Rynki zagraniczne to jeden z filarów naszej strategii i widzimy tu duży potencjał na rozwój dla naszej firmy. Dziś jesteśmy obecni na 45 rynkach i wszystkich kontynentach. Mamy ambicje stworzyć prawdziwe marki globalne i zaoferować je szeroko. Wierzymy, że mamy kompetencje, żeby to osiągnąć. Nasza przewaga to kreatywność, umiejętność czytania trendów, wysokiej jakości produkty w dobrej cenie, szybkość reakcji, wieloletnie doświadczenie. A także położenie geograficzne.

Docelowo dążymy do tego, żeby ok. 40 proc. naszej sprzedaży generował eksport. Dajemy sobie na to kilka lat. Kluczowe rynki eksportowe to dla nas dzisiaj to Niemcy, Japonia, Wietnam i Bliski Wschód. Nasza marka Long4Lashes, lider polskiego rynku w kosmetykach do pielęgnacji i wzrostu rzęs i brwi, jest również numerem jeden w tej kategorii na rynku niemieckim. Potwierdzają to oficjalne dane. Jesteśmy tam obecni w strategicznych sieciach, w ponad 8 tys. punktów sprzedaży. Sprzedaż serum do rzęs wspieramy również w tym roku wysokozasięgową kampanią 360°.

Wiele się mówi ostatnio o ESG. Jakie działania dotyczące zrównoważonego rozwoju podejmują Państwo w firmie?

Oceanic posiada nowoczesną fabrykę położoną w Trąbkach Małych koło Gdańska, która dzięki wysokiej automatyzacji linii i robotyzacji jest w stanie produkować 4 mln opakowań kosmetyków miesięcznie, spełniając przy tym najwyższe standardy jakości i bezpieczeństwa (certyfikaty: IFS, GMP, EcoVadis, normy ISO). 

image
Oceanic mat.pras.

Nasza działalność to nie tylko innowacyjne produkty o wysokiej jakości, ale także realne działania na rzecz ochrony środowiska – potwierdzone międzynarodowym certyfikatem ISO 14001:2015, przyznanym przez niezależną jednostkę certyfikującą LRQA. To potwierdza, że nasz System Zarządzania Środowiskowego spełnia najwyższe międzynarodowe standardy. Obejmuje on wszystkie etapy działalności w fabryce: projektowanie, zakup materiałów, produkcję, kontrolę jakości, magazynowanie i dystrybucję. Jesteśmy dumni, że możemy działać w gminie, która – dzięki obecności obszarów Natura 2000 – przypomina nam każdego dnia, jak ważna jest troska o środowisko.

W fabryce zainstalowaliśmy farmę fotowoltaiczną, która zapewnia około 30 proc. zapotrzebowania na energię elektryczną, własną studnię oraz podczyszczalnię ścieków. Dzięki zastosowaniu nowych technologii produkcji, na przestrzeni ostatnich 3 lat została ograniczona o 30 proc. ilość wytwarzanych ścieków produkcyjnych przy porównywalnym poborze wody. Wszystkie te inwestycje procentują zwiększeniem sprzedaży.

Co stanowi obecnie największą przeszkodę w dalszym rozwoju firmy? 

Wyzwaniem są rosnące koszty na każdym etapie produkcji, skomplikowana sytuacja geopolityczna oraz coraz to nowe przepisy. Od dawna wiadomo, że regulacje mają olbrzymi wpływ na rozwój marek kosmetycznych. Obecnie na poziomie UE mamy zbyt dużą aktywność w tym obszarze, zmiany są bardzo częste. Aktualna lista przepisów sektorowych dla przemysłu kosmetycznego to około 300 pozycji. Każdego roku dziesiątki składników kosmetycznych jest ograniczanych lub zakazywanych, co wymusza zmiany formulacji. A te z kolei – zmiany na opakowaniach i innych materiałach. 

image

Katarzyna Bielecka, Sephora: Być najbardziej trendy destynacją na rynku premium beauty [ROCZNIK WK 2025/26]

Czego w takim razie życzyć państwu i Oceanicowi w 2026 roku?

Zdrowia, wytrwałości w realizacji celów oraz utrzymującej się dynamiki w rozwoju firmy.

Powyższy artykuł jest częścią wywiadu, opublikowanego w roczniku Wiadomości Kosmetycznych 2025/26.

Ten 160-stronicowy magazyn z okładką autorstwa uznanej graficzki Oli Niepsuj można można nabyć tutaj 

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
07. styczeń 2026 09:25