StoryEditor
Biznes
22.01.2026 12:17

L’Occitane rozważa IPO w USA. Francuska grupa beauty wybiera banki inwestycyjne

Francuska grupa kosmetyczna L’Occitane Groupe, działająca w segmencie premium skincare, rozważa przeprowadzenie pierwszej oferty publicznej (IPO) w Stanach Zjednoczonych jeszcze w 2026 roku. Jak informują źródła zbliżone do spółki, firma rozpoczęła współpracę z bankami inwestycyjnymi JPMorgan Chase & Co. oraz Morgan Stanley, które mają doradzać przy potencjalnym debiucie giełdowym. Co ewentualne IPO L’Occitane oznaczałoby dla rynku beauty?

L’Occitane została wycofana z giełdy w Hongkongu w 2024 roku przez miliardera Reinolda Geigera, głównego właściciela grupy. Transakcja zakończyła 14-letnią obecność spółki na azjatyckim parkiecie i wyceniła firmę na około 6 mld euro. Obecnie, po restrukturyzacji i dalszym wzroście sprzedaży, rozważany jest powrót na rynek publiczny – tym razem w USA. 

Silna pozycja w Ameryce Północnej i Południowej – kluczowym argumentem

Według najnowszego raportu finansowego, przychody L’Occitane w roku finansowym zakończonym 31 marca 2025 r. wyniosły 2,8 mld euro. Największym rynkiem pozostają obydwie Ameryki, odpowiadające za 46 proc. sprzedaży grupy, co czyni Stany Zjednoczone naturalnym kierunkiem potencjalnego IPO. Region Azji i Pacyfiku generuje blisko 30 proc. przychodów, a pozostała część pochodzi z Europy, Bliskiego Wschodu i Afryki.

Eksperci branżowi wskazują, że amerykański rynek kapitałowy może zapewnić spółce lepszą wycenę, większą płynność akcji oraz dostęp do inwestorów wyspecjalizowanych w sektorze beauty i dóbr konsumenckich premium.

Portfolio marek i globalna skala

Grupa L’Occitane została założona w 1976 roku przez Oliviera Baussana i początkowo koncentrowała się na produkcji olejków eterycznych z lawendy w regionie Prowansji. Dziś grupa zarządza ośmioma markami kosmetycznymi, w tym L’Occitane en Provence, Elemis, Sol de Janeiro oraz Melvita, i prowadzi ponad 3 tys. punktów sprzedaży w 90 krajach.

image
M.Szulc WK

Silne portfolio marek, rosnące znaczenie segmentu premium skincare oraz ekspansja w Amerykach sprawiają, że ewentualne IPO L’Occitane jest uważnie obserwowane przez rynek kosmetyczny i inwestorów branżowych.

Co dalej z L’Occitane?

Jak podkreślają źródła, rozmowy w sprawie IPO trwają, a harmonogram i szczegóły oferty mogą jeszcze ulec zmianie. Przedstawiciele L’Occitane oraz banków inwestycyjnych odmówili komentarza.

Dla branży beauty potencjalny debiut w USA byłby jednak jednym z najważniejszych wydarzeń kapitałowych w segmencie premium kosmetyków w najbliższych latach.

Co potencjalne IPO L’Occitane oznacza dla rynku beauty?

Debiut giełdowy L’Occitane Groupe w USA byłby sygnałem o strategicznym znaczeniu dla globalnego rynku kosmetyków premium i skincare. Przede wszystkim pokazuje, że sektor beauty – mimo presji kosztowej, spowolnienia konsumpcji w Europie i zmienności rynków – nadal pozostaje atrakcyjny dla inwestorów instytucjonalnych.

Wybór amerykańskiego rynku kapitałowego nie jest przypadkowy. Stany Zjednoczone są obecnie największym rynkiem L’Occitane, generując niemal połowę przychodów grupy. IPO w USA może zapewnić spółce wyższą wycenę, większą płynność oraz lepsze zrozumienie modelu biznesowego opartego na silnych markach DTC, omnichannelu i premiumizacji oferty.

Dla branży beauty IPO L’Occitane może pełnić funkcję benchmarku. Sukces oferty zwiększyłby apetyt inwestorów na kolejne spółki kosmetyczne – szczególnie te z wyraźnym DNA premium, globalną skalą i zdywersyfikowanym portfolio marek. Wzmocniłoby to także trend konsolidacji, zachęcając fundusze private equity i właścicieli marek do rozważania wyjścia na giełdę jako realnej ścieżki wzrostu.

Jednocześnie IPO podniesie poprzeczkę w zakresie transparentności, rentowności i zarządzania markami. Spółki działające w segmencie beauty będą musiały udowadniać nie tylko siłę sprzedaży, ale także odporność na zmiany trendów konsumenckich, zdolność do innowacji i skuteczną ekspansję geograficzną. W dłuższej perspektywie – potencjalny debiut L’Occitane w USA może przyczynić się do dalszej instytucjonalizacji rynku beauty, przesuwając branżę z obszaru „trend-driven” w kierunku stabilnego, dojrzałego sektora dóbr konsumenckich premium.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Biznes
07.11.2026 21:56
John Frieda nie żyje. Fryzjer gwiazd zbudował markę wartą 450 mln dolarów
John Frieda zmarł 3 listopada 2026 roku.behindthechair.com

John Frieda, brytyjski fryzjer i przedsiębiorca, zmarł w wieku 75 lat. Przez ponad pięć dekad pracował z czołowymi postaciami mody i rozrywki, a wiedzę zdobytą w salonach przełożył na międzynarodowy biznes kosmetyczny. W 2002 roku marka sygnowana jego nazwiskiem została sprzedana japońskiemu koncernowi Kao Corporation za około 450 mln dolarów.

Informację o śmierci Friedy opublikowano 3 listopada 2026 roku na oficjalnym profilu John Frieda Salon na Instagramie. Współpracownicy przekazali, że odszedł spokojnie, w otoczeniu najbliższych. Nie podano przyczyny śmierci. W pożegnaniu pracownicy salonu podkreślili jego wkład w rozwój zespołu i branży oraz rolę mentora, który przez lata kształcił kolejne pokolenia fryzjerów.

Frieda urodził się w 1951 roku jako Alan Howard Frieda. Dorastał w rodzinie związanej z fryzjerstwem: jego ojciec prowadził salon w londyńskim Ealing, a dziadek pracował jako fryzjer przy Fleet Street. Frieda zaczął zdobywać doświadczenie w rodzinnym biznesie, a w wieku 16 lat dołączył do salonu Leonarda Lewisa, znanego jako Leonard of Mayfair. Przyjął imię John, ponieważ w salonie pracował już inny Alan.

W latach 60. i 70. Frieda rozwijał kontakty w świecie mody i rozrywki. Pracował w prestiżowym londyńskim House of Leonard, uczestniczył w sesjach zdjęciowych i współpracował z redakcjami brytyjskiego „Vogue’a” oraz „Harper’s Bazaar”. Wśród jego klientów znaleźli się Twiggy, Jacqueline Kennedy Onassis i Mick Jagger. W kolejnych dekadach z jego usług korzystały również m.in. księżna Diana, Madonna, Gwyneth Paltrow, Nicole Kidman, Scarlett Johansson i Diana Ross.

Od salonu w Londynie do międzynarodowej marki

W 1976 roku Frieda otworzył własny salon przy New Cavendish Street w Londynie. Placówka szybko przyciągnęła klientów ze świata mody, filmu i muzyki. W tym samym roku stworzył dla Joanny Lumley fryzurę na potrzeby serialu „The New Avengers”. Geometryczne cięcie typu bowl cut, nazwane „Purdey” od imienia bohaterki granej przez aktorkę, stało się jednym z rozpoznawalnych uczesań dekady.

Wiedza salonowa pomogła Friedzie zbudować drugą część kariery: rozwój produktów do pielęgnacji i stylizacji włosów. W latach 80. nawiązał współpracę z amerykańską przedsiębiorczynią Gail Federici. Ich pomysł polegał na opracowywaniu kosmetyków odpowiadających na konkretne potrzeby konsumentów i przeniesieniu specjalistycznej wiedzy fryzjerskiej do sprzedaży detalicznej.

W 1988 roku wprowadzili linię Frizz-Ease, przeznaczoną do wygładzania włosów i ograniczania ich puszenia. Seria szybko zdobyła popularność i stała się podstawą rozwoju marki. W 1998 roku dołączyła do niej linia Sheer Blonde, skierowana do osób z blond włosami. Marka rozwijała kolejne produkty dla różnych rodzajów włosów, łącząc doświadczenie profesjonalnych salonów z rozwiązaniami do codziennego użytku.

Rozpoznawalność Friedy jako fryzjera gwiazd wspierała budowę marki, ale jej oferta odpowiadała też na potrzeby szerszego rynku. Poszczególne linie koncentrowały się na określonych problemach i typach włosów, co pozwalało komunikować konkretne zastosowanie kosmetyków. Model łączył prestiż profesjonalnej usługi z dostępnością produktów w sprzedaży detalicznej.

W 2002 roku Frieda i Federici sprzedali firmę Kao Corporation za około 450 mln dolarów. Transakcja była kluczowym momentem biznesowej kariery Friedy i zwieńczeniem rozwoju marki, która zrodziła się z doświadczenia fryzjerskiego. Po sprzedaży produktów Frieda zachował działalność salonową. W tym okresie firma prowadziła pięć placówek w Londynie, Nowym Jorku i Los Angeles.

Pięć dekad w branży fryzjerskiej

W czerwcu 2026 roku Frieda obchodził 50-lecie działalności salonu. Z tej okazji w rozmowie z British Beauty Council mówił o potrzebie stałego doskonalenia usług i rozwijania biznesu. Przez ponad pięć dekad jego kariera obejmowała zarówno indywidualną pracę z klientami, jak i tworzenie produktów sprzedawanych na wielu rynkach.

image

Boom na salony kosmetyczne. W pół roku przybyło sześć tysięcy firm

Jego droga zawodowa pokazuje, jak salon fryzjerski może stać się punktem wyjścia do rozwoju marki konsumenckiej. Frieda budował reputację dzięki pracy z gwiazdami, ale rozwinął ją w biznes oparty na liniach produktowych o jasno określonym przeznaczeniu. Sprzedaż za 450 mln dolarów potwierdziła skalę przedsięwzięcia i znaczenie marki w jego dorobku.

Po śmierci Friedy hołd złożyli mu przedstawiciele branży beauty i mediów, w tym British Beauty Council oraz prezenterka i przedsiębiorczyni Trinny Woodall. Pozostawił po sobie rozpoznawalną markę kosmetyczną, międzynarodowe zaplecze salonowe i zespół specjalistów kontynuujących działalność pod jego nazwiskiem.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
06.11.2026 17:18
Związek zawodowy zapowiada grudniowy strajk w handlu; w apelu wymieniono Rossmanna
OPZZ Konfederacja Pracy w Handlu to związek zawodowy reprezentujący osoby zatrudnione w handlu.OPZZ Konfederacja Pracy

OPZZ Konfederacja Pracy w Handlu rekomenduje pracownikom sklepów akcję od 20 do 23 grudnia 2026 r., w ostatnim tygodniu przed świętami. Związek wymienia m.in. Rossmanna oraz sieci Biedronka, Dino, Lidl, Kaufland, Aldi i Pepco. Czy polskie sieci handlowe czeka przedświąteczny paraliż?

Związek opisał akcję jako protest w całym handlu i wezwał pracowników do udziału w różnych formach sprzeciwu. Wśród rekomendowanych działań znalazły się: noszenie czarnej wstążki, wywieszenie plakatu, informowanie klientów o warunkach pracy, udostępnianie apelu oraz wykonywanie obowiązków zgodnie z przepisami BHP. Organizacja wskazuje też na możliwość skorzystania ze zwolnienia lekarskiego w razie choroby lub przemęczenia oraz oddania krwi.

Opublikowany apel nie precyzuje, czy planowane są konkretne przestoje w sklepach ani jaki miałby być ich zakres. Związek uzasadnia akcję przeciążeniem pracowników, presją czasu, wynagrodzeniami oraz problemami z przestrzeganiem zasad bezpieczeństwa. Są to zarzuty organizacji; post nie przedstawia danych pozwalających ocenić ich skalę w poszczególnych sieciach.

Rossmann na liście sieci objętych apelem

Wymienienie Rossmanna łączy zapowiedź z handlem kosmetykami i produktami higienicznymi. OPZZ Konfederacja Pracy w Handlu informuje, że działa w tej sieci oraz m.in. w Dino, Biedronce, Lidlu, Kauflandzie, Pepco i Aldi. Dołączenie do organizacji ma być możliwe przez SMS na numer wskazany w apelu; związek zapowiada przesłanie informacji i deklaracji członkowskiej.

Grudniowy termin przypada na okres przedświątecznego wzmożenia sprzedaży. Związek wiąże go z wydłużonymi godzinami otwarcia i większym obciążeniem pracą w ostatnim tygodniu przed świętami. Materiał nie podaje jednak szacunków dotyczących liczby pracowników, którzy wezmą udział w akcji, ani jej przewidywanego wpływu na funkcjonowanie sklepów.

W apelu OPZZ zapowiada, że brak dialogu z pracodawcami może doprowadzić do dalszych działań. Organizacja zachęca pracowników do kontaktu i członkostwa, argumentując, że większa liczebność związku zwiększa jego możliwości negocjacyjne. Na razie komunikat wskazuje termin akcji i rekomendowane formy udziału, ale nie określa, czy obejmie ona zakłócenia w pracy sklepów.

Czym jest OPZZ Konfederacja Pracy?

OPZZ Konfederacja Pracy w Handlu to organizacja związkowa, której priorytetem jest obrona praw i interesów pracowniczych oraz rozwój ruchu związkowego. Ułatwia dołączanie do Związku i zakładanie nowych organizacji, m.in. przez upraszczanie wewnętrznych procedur. Związek można założyć również w pełni online.

Organizacja stawia na edukację członkiń i członków, by mogli skutecznie reprezentować pracowników w swoich firmach i prowadzić merytoryczne rozmowy z pracodawcami. Rozwija działalność w miejscach, gdzie dotąd nie było związków, dociera do młodych osób, uczniów i studentów, a także interesuje się nowymi formami zatrudnienia, takimi jak praca platformowa. Współpracuje przy tym z innymi związkami, instytucjami edukacyjnymi i naukowymi oraz organizacjami społecznymi.

Redakcja zwróciła się do OPZZ Konfederacja Pracy z prośbą o komentarz.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
08. listopad 2026 14:10