StoryEditor
Zapachy
21.09.2026 14:38

Interparfums przedłuża licencję Roberto Cavalli na perfumy do końca 2046 roku

Umowa obejmuje dalsze tworzenie, rozwój i globalną dystrybucję perfum. Interparfums przedłużyło współpracę z marką do 31 grudnia 2046 roku. Od przejęcia licencji w 2023 roku sprzedaż zapachów Roberto Cavalli wzrosła, a w 2025 roku zwiększyła się o 33% rok do roku.

Interparfums i Marquee Brands ogłosiły 20-letnie przedłużenie wyłącznej, globalnej umowy licencyjnej na perfumy Roberto Cavalli i Just Cavalli.

Współpraca między firmą zarządzającą markami zapachowymi, taką jak Interparfums i Roberto Cavalli, pozwala połączyć rozpoznawalność marki z doświadczeniem w tworzeniu, produkcji i globalnej dystrybucji perfum. Dla domu mody licencja zapachowa oznacza możliwość rozwijania tego segmentu działalności przy wsparciu wyspecjalizowanego partnera, bez konieczności samodzielnego budowania całego zaplecza operacyjnego. Z kolei Interparfums zyskuje możliwość rozwoju portfolio o kolejną markę luksusową i wykorzystania jej wizerunku do poszerzania oferty oraz docierania do konsumentów na różnych rynkach.

image

Coty pod ostrzałem. Pozwy i konkurencja zwiększają presję

Umowa obejmuje dalsze tworzenie, rozwój i globalną dystrybucję perfum, a nowy okres licencji będzie obowiązywał do 31 grudnia 2046 roku.

- To przedłużenie odzwierciedla siłę marki Roberto Cavalli, partnerstwa z Marquee Brands oraz nasze wspólne przekonanie co do przyszłości. W ciągu trzech lat zarządzania licencją ponownie ugruntowaliśmy pozycję Cavalli jako wyróżniającej się marki w segmencie perfum luksusowych, łącząc odważne włoskie wzornictwo ze zmysłowością i kunsztem wykonania, które od zawsze reprezentowała ta marka - powiedział Jean Madar, prezes zarządu i dyrektor generalny Interparfums.

Heath Golden, dyrektor generalny Marquee Brands, zwraca uwagę na doświadczenie Interparfums w zarządzaniu marką Roberto Cavalli w kategorii perfum. Podkreśla, że firma przełożyła język projektowania domu mody na produkty, które trafiają w gusta konsumentów na całym świecie.

- Przedłużenie naszej współpracy na kolejne dekady odzwierciedla długoterminową rolę, jaką perfumy będą odgrywać w globalnej strategii rozwoju Roberto Cavalli, i tworzy solidne podstawy do poszerzania zasięgu tej kategorii w nadchodzących latach - dodaje Heath Golden.

image

Interparfums notuje spadek sprzedaży w I kwartale. Na wyniki wpłynęła geopolityka i kursy walut

Interparfums Italia Srl będzie nadal zarządzać licencjami na perfumy Roberto Cavalli i Just Cavalli. Działalność operacyjna spółki będzie prowadzona we Florencji we Włoszech, a jej siedziba zarządu będzie mieścić się w Paryżu we Francji.

Interparfums przejęło licencję na zapachy Roberto Cavalli w 2023 roku

10 lipca 2023 roku Inter Parfums, poinformowało o zawarciu wyłącznej, globalnej umowy licencyjnej na zapachy marki Roberto Cavalli. Umowa weszła w życie 6 lipca 2023 roku. Za działalność związaną z zapachami Cavalli odpowiadać miało Interparfums Italia, spółka zależna w całości należąca do Inter Parfums, z siedzibą we Florencji. Umowa była częścią strategii rozwoju włoskiego centrum marek Inter Parfums.

Marka Roberto Cavalli, założona w 1970 roku, działa w segmentach mody, akcesoriów, wyposażenia wnętrz i perfum. Perfumy Roberto Cavalli zadebiutowały w 2002 roku, a w kolejnych latach rozwijano linie Roberto Cavalli i Just Cavalli.

Jak podaje sec.gov w 2014 roku portfolio uzupełniła Roberto Cavalli Gold Collection – kolekcja zapachów z segmentu ultra-premium.

image

Interparfums prognozuje umiarkowany wzrost sprzedaży i spadek zysków w 2026 roku

Jean Madar, prezes zarządu i dyrektor generalny Inter Parfums, zapowiadał modernizację portfolio zapachów, rozwój globalnej obecności marki i poszerzenie sprzedaży wielokanałowej. W planach na kolejne lata znalazło się rozszerzenie oferty w 2024 r. oraz wprowadzenie nowego zapachu damskiego w 2025 r. Madar wskazywał również, że biznes zapachowy marki będzie korzystać z zasobów i infrastruktury Interparfums Italia we Florencji.

Sergio Azzolari, ówczesny dyrektor generalny Roberto Cavalli, podkreślał znaczenie perfum i kosmetyków dla Roberto Cavalli. Zwracał także uwagę na międzynarodowe doświadczenie Inter Parfums oraz znajomość włoskiego rynku dóbr luksusowych.

Od kiedy Inter Parfums działa na rynku zapachów?

Inter Parfums działa na globalnym rynku zapachów od 1982 roku. Zajmuje się produkcją i dystrybucją perfum oraz produktów zapachowych na podstawie umów licencyjnych z właścicielami marek. Prowadzi działalność w dwóch segmentach operacyjnych: europejskim, za pośrednictwem spółki zależnej Interparfums SA, w której posiada 72% udziałów, oraz amerykańskim.

Wśród marek, na których zapachy posiada licencje, znajdują się m.in.: Abercrombie & Fitch, Anna Sui, Boucheron, Coach, Donna Karan, DKNY, Ferragamo, Graff, GUESS, Hollister, Jimmy Choo, Karl Lagerfeld, Kate Spade, MCM, Moncler, Montblanc, Oscar de la Renta, Roberto Cavalli, S.T. Dupont, Ungaro i Van Cleef & Arpels.Produkty trafiają do ponad 120 krajów za pośrednictwem sieci dystrybucji.

Źródło: sec.gov/beautypackaging.com.

Weronika Pisarska
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
02.11.2026 13:49
Sol de Janeiro pozywa MCoBeauty za naśladowanie opakowań. Chodzi o tzw. "dupes"
Sol de Janeiro pozywa MCoBeautyInstagram Sol de Janeiro

Czy tańsza alternatywa popularnego kosmetyku może zbyt mocno przypominać oryginał? Spór między Sol de Janeiro a australijską marką MCoBeauty pokazuje, jak cienka bywa granica między inspiracją a naruszeniem praw do identyfikacji wizualnej. We wrześniu 2026 roku amerykański sąd oddalił roszczenie Sol de Janeiro dotyczące naruszenia tzw. trade dress, czyli chronionego wyglądu produktu. Nie oznacza to jednak końca sprawy.

W tym artykule przeczytasz:

  • Sol de Janeiro kwestionuje wygląd produktów MCoBeauty
  • Sąd oddalił roszczenie dotyczące opakowań. Dlaczego?
  • Spór dotyczy także sposobu prezentowania produktów w internecie
  • Rynek dupe‘ów rośnie, ale podobieństwo nie zawsze oznacza naruszenie prawa

Sol de Janeiro kwestionuje wygląd produktów MCoBeauty

Sol de Janeiro, marka przywodząca na myśl Brazylię i inspirowanych nią zapachów i kosmetyków do pielęgnacji ciała, zarzuciła MCoBeauty sprzedaż mgiełek zapachowych, których wygląd miał naśladować charakterystyczne flakony z linii Cheirosa. Spór dotyczy nie tylko ogólnego podobieństwa produktów, ale przede wszystkim zestawienia konkretnych elementów opakowań: kształtów butelek, kolorystyki, białych nakrętek i wyraźnie eksponowanych numerów zapachów.

Sol de Janeiro argumentuje, że połączenie tych cech stało się na tyle rozpoznawalne, że konsumenci kojarzą je bezpośrednio z marką. W konsekwencji firma chce objąć je ochroną prawną i ograniczyć możliwość wykorzystywania podobnej estetyki przez konkurentów.

image

Sol de Janeiro ma nowy cel: mężczyźni. Marka wchodzi do segmentu męskich zapachów

Sąd oddalił roszczenie dotyczące opakowań. Dlaczego?

Wrześniowe orzeczenie amerykańskiego sądu federalnego nie rozstrzygnęło, czy MCoBeauty bezprawnie skopiowała wygląd produktów Sol de Janeiro. Sąd uznał natomiast, że przedstawione przez powódkę argumenty dotyczące ochrony opakowań były niewystarczające. W szczególności zakwestionował sposób wykazania, że wskazane elementy wyglądu produktów mają charakter niefunkcjonalny.

To ważne rozróżnienie w amerykańskim prawie znaków towarowych. Ochroną typu trade dress można objąć charakterystyczny wygląd produktu lub jego opakowania, jeśli spełnia on określone warunki. Nie można jednak zastrzec na wyłączność elementów, które pełnią przede wszystkim funkcję użytkową. Sam fakt, że opakowanie jest rozpoznawalne i kojarzy się konsumentom z konkretną marką, nie wystarcza jeszcze do uzyskania pełnej ochrony prawnej.

Roszczenie Sol de Janeiro zostało oddalone bez uszczerbku dla możliwości jego ponownego zgłoszenia. Oznacza to, że firma może poprawić skargę i przedstawić dodatkowe argumenty. Orzeczenie nie jest więc ostatecznym potwierdzeniem, że MCoBeauty może legalnie wykorzystywać sporne rozwiązania.

 

 

Spór dotyczy także sposobu prezentowania produktów w internecie

Postępowanie nie ogranicza się do wyglądu flakonów. Sol de Janeiro zakwestionowało również sposób prezentowania produktów MCoBeauty w internecie. Jednym z zarzutów było to, że po wpisaniu nazwy Sol de Janeiro w wyszukiwarce na stronie konkurencyjnej marki użytkownikom wyświetlały się produkty MCoBeauty. Zdaniem powódki takie działanie mogło wprowadzać konsumentów w błąd i sugerować powiązanie między firmami. Sąd dopuścił dalsze rozpatrywanie części zarzutów związanych z nieuczciwymi praktykami handlowymi i funkcjonowaniem wyszukiwarki na stronie MCoBeauty. Jednocześnie oddalił inne roszczenia, w tym część dotyczącą wprowadzających w błąd porównań reklamowych.

W branży kosmetycznej ryzyko prawne nie dotyczy wyłącznie samego produktu. Znaczenie ma również sposób, w jaki konkurencyjne marki wykorzystują nazwy, opisy i mechanizmy wyszukiwania, by kierować konsumentów do swojej oferty. W dobie zakupów online i rekomendacji produktów w mediach społecznościowych takie działania mogą mieć bezpośredni wpływ na decyzje klientów.

image

e.l.f. wchodzi w zapachy i pielęgnację ciała. Czy ma szansę przebić liderów?

Rynek dupe‘ów rośnie, ale podobieństwo nie zawsze oznacza naruszenie prawa

Popularność kosmetycznych dupe‘ów wynika przede wszystkim z poszukiwania tańszych alternatyw dla produktów znanych marek. Konsumenci chcą uzyskać podobny efekt, zapach czy doświadczenie zakupowe, niekoniecznie płacąc cenę charakterystyczną dla produktów premium. Samo stworzenie tańszego produktu o zbliżonym zapachu, działaniu czy przeznaczeniu nie oznacza jednak automatycznie naruszenia praw konkurenta. Problem pojawia się wtedy, gdy podobieństwo obejmuje również elementy identyfikacji marki objęte ochroną prawną lub gdy sposób prezentowania produktu może wprowadzać klientów w błąd.

Sprawa Sol de Janeiro i MCoBeauty jest przypomnieniem, że ochrona marki wymaga czegoś więcej niż rozpoznawalnego opakowania. Konieczne jest precyzyjne wskazanie, które elementy wyglądu mają być chronione, wykazanie, że spełniają wymogi prawne, oraz kontrolowanie sposobu prezentowania produktów na rynku.

Wrześniowe orzeczenie nie oznacza jeszcze rozstrzygnięcia na korzyść MCoBeauty. Sol de Janeiro może zmodyfikować swoje roszczenie dotyczące opakowań, a pozostałe kwestie sporne nadal pozostają przedmiotem postępowania. Branża beauty będzie bacznie obserowawać rozwój tej sprawy.

 

Źródło: Fashion & Law Journal 

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Zapachy
14.10.2026 16:49
Zapach ma kolor. Dwa perfumeryjne światy dla niej i dla niego od Miraculum na półkach Hebe
Zapach ma kolor. Dwa perfumeryjne światy dla niej i dla niego od Miraculum na półkach HebeMateriał Partnera

Najpierw pojawia się kolor. Intensywna, nasycona czerwień albo czerń, która nie zdradza wszystkiego od razu. Dopiero później przychodzi zapach: wiśnia zanurzona w kadzidle, karmel ocieplony szafranem, morska świeżość przełamana drewnem czy irys otulony ambrowym akordem. Infini Rouge i Noir Majesty przyciągają spojrzenie, zanim zdążą przemówić kompozycją.

Dwie kolekcje Miraculum, dostępne w Hebe, wprowadzają na drogeryjną półkę osiem wód perfumowanych – cztery kobiece i cztery męskie. Łączą współczesne kierunki zapachowe

z wyrazistym designem i dostępnością, która pozwala odkrywać perfumy poza tradycyjną, selektywną perfumerią.

Perfumeryjne premium coraz bliżej klienta

Granica pomiędzy światem perfum luksusowych, niszowych i drogeryjnych wyraźnie się przesuwa. Klienci coraz lepiej znają nuty, śledzą premiery i poszukują kompozycji oferujących więcej niż przewidywalną świeżość. Oud, kadzidło, szafran, mirra, ambra i akordy gourmand przestały być zarezerwowane wyłącznie dla selektywnych marek.

Infini Rouge i Noir Majesty odpowiadają na tę zmianę, budując światy – od nazw i kompozycji po kolorystykę flakonów. Ich obecność w Hebe sprawia, że bardziej złożone profile zapachowe stają się częścią drogeryjnego wyboru.

Infini Rouge – czerwień o czterech twarzach

Kobieca kolekcja Infini Rouge powstała wokół czerwieni – barwy pasji, siły i magnetyzmu. Rubinowe flakony ze złotymi detalami tworzą elegancką całość, a cztery zapachy pokazują różne oblicza kobiecości.

Rouge Mystique łączy brązowy cukier i karmel z jaśminem, szafranem oraz ambrową bazą. Fumé de Cerise prowadzi wiśnię i malinę w stronę róży, kadzidła, wanilii i oudu. Jaśniejszą stronę kolekcji reprezentuje Luce di Fiori – promienna kompozycja mandarynki, brzoskwini

i białych kwiatów. Café Fleurie splata bergamotkę, różowy pieprz i jaśmin z różą, cynamonem, szafranem oraz mirrą.

To kolekcja rozpięta pomiędzy światłem a tajemnicą, kwiatową subtelnością a ciemniejszą, otulającą zmysłowością.

Noir Majesty – różne odcienie czerni

Męska linia Noir Majesty sięga po czerń jako symbol siły, elegancji i tajemnicy. Cztery kompozycje prowadzą od morskiej świeżości po drzewno-przyprawową głębię.

Figure łączy kardamon, cyprys i lawendę z akordem morskim oraz kadzidłem. Authority zestawia nuty morza, melona i mandarynki z drzewno-ambrową bazą. Essence wybiera subtelniejszą drogę, łącząc cytrynę i różowy pieprz z pudrowym irysem oraz cedrem. Iconic buduje charyzmę na kardamonie, neroli, fiołku, drzewie sandałowym, ambrze i piżmach.

Design, który pracuje na półce

Infini Rouge i Noir Majesty wykorzystują dwa natychmiast rozpoznawalne kody wizualne. Czerwień przyciąga. Czerń intryguje. Pomiędzy nimi powstaje przestrzeń dla perfum wybranych nie ze względu na metkę, lecz na emocje, które chce się zapamiętać. 

Wprowadzenie Infini Rouge i Noir Majesty do oferty Hebe wzmacnia obecność polskich perfum w nowoczesnym kanale drogeryjnym i pokazuje, że wyrafinowane kompozycje nie muszą pozostawać domeną selektywnych perfumerii.

 

 

ARTYKUŁ SPONSOROWANY
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
06. listopad 2026 23:53