StoryEditor
Rynek i trendy
21.08.2026 10:23

Arabia Saudyjska nowym eldorado dla beauty? Rynek wart 8,1 mld dolarów

Rynek beauty przenosi uwagę z Dubaju na Arabię Saudyjską / Instagram Moonglaze

Przez lata Dubaj był naturalnym pierwszym skojarzeniem z beauty na Bliskim Wschodzie. To tam globalne marki testowały swoją obecność w regionie i budowały wizerunek. Dziś coraz więcej uwagi przyciąga jednak Arabia Saudyjska. Większy rynek wewnętrzny, młoda populacja i dynamicznie rozwijający się sektor beauty sprawiają, że dla branży zaczyna być równie ważna jak Zjednoczone Emiraty Arabskie.

W tym artykule przeczytasz:

  • Ulta wchodzi do Arabii Saudyjskiej
  • Młody konsument napędza beauty
  • Jakie produkty cieszą się największą popularnością w Arabii Saudyjskiej?
  • Lokalne marki zyskują na wartości
  • Arabia Saudyjska szuka własnego języka beauty
  • To może być szansa dla polskich marek

Jeszcze kilka lat temu, gdy mówiło się o ekspansji beauty na Bliski Wschód, jednym z pierwszych skojarzeń był Dubaj. To właśnie Zjednoczone Emiraty Arabskie stały się dla wielu międzynarodowych marek bramą do regionu. Głównie dzięki rozwiniętemu handlowi, turystyce, obecności luksusowych galerii i dużej liczbie zagranicznych konsumentów.

Dziś środek ciężkości powoli przesuwa się jednak w stronę Arabii Saudyjskiej. Skala tamtejszego rynku, młoda populacja i transformacja społeczno-gospodarcza sprawiają, że królestwo coraz częściej pojawia się na radarze globalnych firm kosmetycznych.

Jak pisze WWD, wartość saudyjskiego rynku beauty i personal care wynosi już 8,1 mld dolarów, a w 2025 roku zwiększyła się o 8 proc. To największy rynek kosmetyczny wśród państw Rady Współpracy Zatoki Perskiej (GCC). Dla porównania rynek Zjednoczonych Emiratów Arabskich jest wart około 3,3 mld dolarów, a Kuwejtu – 1,2 mld dolarów.

Ulta wchodzi do Arabii Saudyjskiej

Jednym z najbardziej wymownych sygnałów rosnącego znaczenia Arabii Saudyjskiej jest ekspansja Ulta Beauty. Amerykański gigant, który rozwija międzynarodową działalność we współpracy z Alshaya Group, przygotowuje otwarcie pierwszego sklepu w Arabii Saudyjskiej – w Red Sea Mall w Dżuddzie. Kolejna lokalizacja ma powstać w Riyadh Park.

To kolejny etap ekspansji Ulty na Bliski Wschód po wejściu do Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Kataru.

Nie jest to jednak rynek, na którym globalne sieci dopiero zaczynają budować swoją pozycję. Sephora działa w Arabii Saudyjskiej od 2007 roku we współpracy z Chalhoub Group i ma tam około 30 sklepów. Obecne są również takie marki i sieci jak Harvey Nichols, Bloomingdale’s czy należąca do Chalhoub Group Faces, która ma w kraju około 45 lokalizacji.

image

Pełne półki mimo wojny. Jak kryzys na Bliskim Wschodzie wpływa na rynek beauty?

Młody konsument napędza beauty

Jednym z największych atutów Arabii Saudyjskiej jest demografia. Według danych przywoływanych przez WWD około 60 proc. Saudyjczyków ma mniej niż 30 lat.

To pokolenie funkcjonuje w zupełnie innym środowisku niż wcześniejsze generacje. Jest mocno obecne w mediach społecznościowych, szybko przejmuje globalne trendy i jest przyzwyczajone do odkrywania produktów w internecie.

Nie oznacza to jednak, że saudyjscy konsumenci bezrefleksyjnie kopiują zachodnie trendy. Wręcz przeciwnie. Jak zwracają uwagę przedstawiciele rynku cytowani przez WWD, są coraz bardziej świadomi składników, technologii i działania produktów.

To ważna zmiana dla marek. Nie wystarczy już stworzyć "wersji na Bliski Wschód” produktu zaprojektowanego pierwotnie dla europejskiego czy amerykańskiego konsumenta. Lokalny odbiorca oczekuje produktów odpowiadających na jego rzeczywiste potrzeby, klimat i styl życia.

Jakie produkty cieszą się największą popularnością w Arabii Saudyjskiej?

Wśród kategorii o największym potencjale znajdują się zapachy, ochrona przeciwsłoneczna, pielęgnacja skóry i włosów oraz dermokosmetyki.

Szczególną rolę odgrywa perfumeria. Zapach jest w Arabii Saudyjskiej nie tylko elementem codziennej pielęgnacji, ale również częścią kultury i tradycji. Oud, piżmo, kadzidło czy róża są związane z lokalnym dziedzictwem i społecznym rytuałem używania perfum.

Jednocześnie tradycyjna perfumeria spotyka się z globalnym trendem premiumizacji. Konsumenci są zainteresowani zarówno lokalnymi kompozycjami, jak i światowymi markami niszowymi oraz luksusowymi.

Na znaczeniu zyskują również rozwiązania odpowiadające na warunki klimatyczne. Produkty muszą dobrze funkcjonować w wysokich temperaturach, a pielęgnacja coraz częściej łączy skuteczność z ochroną skóry i komfortem użytkowania.

image

Bella Hadid rozwija Ôrəbella. Marka perfum pozyskała inwestora i nowego CEO

Lokalne marki zyskują na wartości

Ciekawym elementem saudyjskiego rynku jest rozwój marek tworzonych lokalnie. I to właśnie ten segment może w kolejnych latach szczególnie zmienić układ sił.

Jednym z przykładów jest Asteri Beauty, założona w 2023 roku przez Sarę Al Rashid. Marka rozwija ofertę makijażową i pielęgnacyjną, ma już dziewięć sklepów w Arabii Saudyjskiej oraz jest obecna w innych krajach regionu. Produkty Asteri są również dostępne w Ulta Beauty na Bliskim Wschodzie.

Innym przykładem jest Moonglaze, założona przez makijażystkę Yarę Alnamlah. Marka pojawiła się w Sephora Middle East jako pierwsza saudyjska marka w ofercie tej sieci, a jej produkty są dostępne również w londyńskim Selfridges..

 

 

Ich przewagą jest lokalna znajomość konsumenta. Produkty powstają z myślą o specyfice regionu, ale jednocześnie nie muszą już wpisywać się w stereotypowy obraz arabskiego piękna.

To szczególnie istotne dla młodych konsumentek, które doskonale wiedzą, co dzieje się w Korei, Japonii, Stanach Zjednoczonych czy Europie. Chcą produktów odpowiadających ich potrzebom, ale niekoniecznie takich, które narzucają jeden model wyglądu.

Arabia Saudyjska szuka własnego języka beauty

Transformacja rynku jest częścią większego procesu. W ramach Vision 2030 Arabia Saudyjska rozwija sektory związane m.in. z kulturą, turystyką, modą i urodą. Rośnie również aktywność zawodowa kobiet, co wpływa na ich udział w konsumpcji i zwiększa znaczenie kategorii związanych z pielęgnacją, makijażem i stylem życia.

Jednocześnie państwo inwestuje w rozwój lokalnego przemysłu kreatywnego. Beauty staje się więc nie tylko rynkiem sprzedaży zagranicznych produktów, ale również przestrzenią dla powstawania własnych marek.

To odróżnia dzisiejszą Arabię Saudyjską od obrazu rynku sprzed kilkunastu lat. Konsument nie jest już wyłącznie odbiorcą produktów zachodnich. Coraz częściej jest również współtwórcą trendów.

image

Coty wraca do gry… ale czy na długo? Bliski Wschód uderza w sprzedaż

To może być szansa dla polskich marek

Na tym rynku mają czego szukać również polscy producenci kosmetyków. Polska branża ma już doświadczenie w eksporcie na Bliski Wschód, a część marek jest obecna w regionie od lat. Wśród nich można wymienić m.in. Inglot, Dr Irena Eris, Eveline Cosmetics, Ziaję, Miraculum, Yope, Clochee, GLOV czy HiSkin.

Polski potencjał wynika przede wszystkim z połączenia europejskich standardów jakości, konkurencyjnej ceny, szerokiego portfolio i elastyczności produkcyjnej. Polska branża może odpowiadać zarówno na potrzeby mass marketu, jak i segmentów premium czy dermokosmetycznych. Polskie firmy przygotowują również produkty dostosowane do specyfiki konsumentów z Bliskiego Wschodu, w tym formuły zgodne z wymaganiami halal.

Dubaj przestaje być jedynym adresem

Zmiana zachodząca na Bliskim Wschodzie nie oznacza oczywiście, że Dubaj czy szerzej Zjednoczone Emiraty Arabskie tracą znaczenie. To nadal jeden z najważniejszych hubów beauty w regionie, a obecność międzynarodowych marek, rozwinięta infrastruktura handlowa i turystyka sprawiają, że ZEA pozostają naturalnym punktem wejścia na rynek.

Ale coraz trudniej mówić o Bliskim Wschodzie wyłącznie przez pryzmat Dubaju.

Arabia Saudyjska ma znacznie większy rynek wewnętrzny, młodszą populację i coraz bardziej rozwinięty ekosystem lokalnych marek. Do tego dochodzą inwestycje w retail, e-commerce, kulturę i sektor beauty.

To właśnie dlatego wejście Ulta do Arabii Saudyjskiej jest czymś więcej niż kolejnym otwarciem sklepu. Jest sygnałem, że globalny handel beauty coraz wyraźniej patrzy na Rijad i Dżuddę. Nie jako na odległe, przyszłościowe kierunki, ale jako rynek, o który warto walczyć już teraz.

I dla polskich producentów może to być moment, by spojrzeć na Arabię Saudyjską nie jako dodatek do ekspansji w Dubaju, lecz jako osobny, strategiczny kierunek rozwoju.

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Katarzyna Warzecha, Gabona: K-Beauty zmienia tradycyjne kategorie kosmetyczne. Na czym polega jej siła? [FBK 2026]
Katarzyna Warzecha, Gabonawiadomoscikosmetyczne.pl

K-Beauty przestało być niszowym trendem i coraz mocniej wpływa na ofertę marek kosmetycznych. Koreańskie podejście do pielęgnacji, wielofunkcyjne formuły, innowacyjne opakowania i nowe spojrzenie na makijaż inspirują również europejskich producentów. O tym, jak przenosić te rozwiązania na polski rynek i dlaczego kluczowe pozostaje dopasowanie oferty do lokalnego konsumenta, mówiła Katarzyna Warzecha, General Manager w Gabona, podczas Forum Branży Kosmetycznej 2026.

W tym artykule przeczytasz:

  • K-Beauty wychodzi poza niszę
  • Najpierw pielęgnacja, później makijaż
  • Wielofunkcyjność wymaga jasnej komunikacji
  • Europejskie marki inspirują się Koreą
  • Lokalny konsument wyznacza granice trendu

K-Beauty wychodzi poza niszę

Koreańskie kosmetyki coraz wyraźniej zaznaczają swoją obecność na rynku, a ich znaczenie wykracza poza zainteresowanie pojedynczymi produktami czy sezonowymi trendami. K-Beauty staje się kategorią, która realnie sprzedaje się i wpływa na kierunki rozwoju branży. Jej siła wynika między innymi z wielofunkcyjności produktów oraz podejścia do pielęgnacji, które nie ogranicza się do tradycyjnego podziału na kosmetyki dla kobiet i mężczyzn.

– K-Beauty przestało być niszową ciekawostką. Stało się kategorią, która dobrze się sprzedaje i wyznacza trendy. Między innymi dzięki multifunkcjonalności i zdjęciu ograniczeń, które na polskim rynku były, na przykład, związane z genderowaniem, gdyż K-beauty nie ma płci – podkreślała Katarzyna Warzecha podczas debaty „Hybrid Beauty. Trendy, które zmieniają tradycyjne kategorie kosmetyczne”.

Najpierw pielęgnacja, później makijaż

Jedną z cech wyróżniających koreańskie podejście do urody jest traktowanie pielęgnacji jako podstawy całego efektu. Makijaż nie stanowi odrębnego etapu, lecz uzupełnia pracę nad kondycją skóry.

– Tu liczy się, żeby ta "baza”, skóra, była zadbana. Dopiero do tego dochodzi makijaż – mówiła Warzecha.

Podobne podejście widać w produktach do makijażu, które coraz częściej łączą funkcje upiększające z pielęgnacyjnymi. Przykładem jest kategoria produktów do ust, na którą koreańskie marki zwracają szczególną uwagę.

– K-Beauty bardzo skupia się na ustach. W Korei usta są ważniejsze od oczu. I faktycznie te usta są ogrywane tam na wiele sposobów. To, co jest innego w tych markach, to to, że wszystkie konsystencje są pielęgnujące. Nawet tinty matowe w tych markach odżywiają i nawilżają – wskazywała przedstawicielka Gabona.

image

Łukasz Matyński, Media Choice: Sama świadomość marki nie zapełni koszyka klienta [FBK 2026]

Wielofunkcyjność wymaga jasnej komunikacji

Łączenie kilku właściwości w jednym kosmetyku to kolejny ważny element strategii produktowej. Sama liczba deklarowanych korzyści nie przesądza jednak o sukcesie. Z perspektywy marketingowej istotne pozostaje wskazanie jednej, najważniejszej obietnicy, którą konsument zrozumie już w miejscu sprzedaży.

– Nawet jeżeli mamy produkty multifunkcjonalne, to na koniec dnia marketer powinien wybrać korzyść kluczową, którą można zakomunikować już przy półce. Na koniec dnia klient jest tak wyedukowany, że nie oczekuje jednego efektu, tylko tego, że produkt, którego szuka, będzie obładowany wartościami – zaznaczyła Warzecha.

Europejskie marki inspirują się Koreą

Wpływ K-Beauty jest widoczny nie tylko w rosnącym zainteresowaniu koreańskimi produktami. Z koreańskich rozwiązań korzystają również marki europejskie, które próbują przenieść na własne produkty elementy charakterystyczne dla tego segmentu.

– Ten trend koreański jest tak silny, że europejskie marki starają się w niego wbić. Wiele marek czerpie z tego, co jest najlepszego w K-Beauty, czyli między innymi szybkość innowacji czy opakowania, które są inne i ciekawe – mówiła przedstawicielka Gabona.

Wśród przykładów wskazała markę colorgram, której tinty do ust mają opakowania inspirowane piankami marshmallow. Takie rozwiązania pokazują, że konkurencja nie dotyczy wyłącznie składu i działania kosmetyku. Znaczenie ma również forma produktu, sposób jego prezentacji i wyróżnienie go na półce.

image

Bartosz Woźnicki, Inglot: P-beauty to nie mrzonka, ale wykreowanie tego trendu wymaga wsparcia rządu [FBK 2026]

Lokalny konsument wyznacza granice trendu

Koreańskie kosmetyki mogą inspirować producentów, ale nie wszystkie rozwiązania sprawdzą się na każdym rynku. Różnice dotyczą między innymi oczekiwań wobec efektów pielęgnacji, preferencji kolorystycznych i podejścia do wyglądu skóry.

– Istotny jest dobór asortymentu tak, żeby pasował do lokalnego odbiorcy. W Azji popularne jest rozjaśnienie cery, co niekoniecznie by się u nas przyjęło. Kolorystykę trzeba dopasować do lokalnego rynku – podkreślała Warzecha.

Oznacza to konieczność selekcji asortymentu, a nie bezpośredniego kopiowania oferty popularnej w Korei. Produkt, który odnosi sukces na jednym rynku, może wymagać innej gamy kolorystycznej lub odmiennego sposobu komunikacji w Polsce.

K-Beauty pokazuje tym samym, jak zmieniają się granice tradycyjnych kategorii kosmetycznych. Pielęgnacja łączy się z makijażem, jeden produkt może odpowiadać na kilka potrzeb, a inspiracje z rynków azjatyckich wpływają na działania europejskich marek. Ostatecznie o powodzeniu tych rozwiązań decyduje jednak to, czy producent potrafi przełożyć globalny trend na konkretną potrzebę lokalnego konsumenta.

O Forum Branży Kosmetycznej

Forum Branży Kosmetycznej to biznesowe wydarzenie dla branży kosmetycznej łączące konferencję, przestrzeń wystawienniczą i networking. Skupia się na dostarczaniu wiedzy na temat rynku kosmetycznego, wiodących kategorii, trendów, konsumenckich, rozwoju kanałów sprzedaży oraz wyzwań stojących przed branżą. FBK pod skrzydłami Wiadomości Kosmetycznych organizowane jest przez Wydawnictwo Gospodarcze, wydawcę biznesowych portali wiadomoscikosmetyczne.pl i wiadomoscihandlowe.pl oraz magazynu „Wiadomości Handlowe”.

 

image
Wiadomości Kosmetyczne
Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Łukasz Bobiński, L’Oréal: Premiumizacja i doświadczenie napędzają rynek beauty. Co dalej z luksusem? [FBK 2026]
Łukasz Bobiński, Chief Growth Officer Lux Division L‘Orealwiadomoscikosmetyczne.pl

Polski rynek kosmetyków premium rozwija się w tempie dwucyfrowym, a konsumenci coraz wyraźniej poszukują produktów, które zapewniają nie tylko jakość, lecz także wyjątkowe doświadczenie. O kierunkach wzrostu sektora beauty, zmianach na rynku luksusowym i wyzwaniach związanych z rozwojem sztucznej inteligencji mówił Łukasz Bobiński, Chief Growth Officer Lux Division w L’Oréal, podczas Forum Branży Kosmetycznej 2026.

W tym artykule przeczytasz:

  • Kosmetyki premium napędzają wzrost rynku
  • Rynek luksusowy się polaryzuje
  • Więcej selektywnych perfumerii w Polsce
  • Starzenie się społeczeństwa i wpływ AI

Kosmetyki premium napędzają wzrost rynku

Niepewność gospodarcza nie przekreśla perspektyw rozwoju branży kosmetycznej. Zdaniem Łukasza Bobińskiego beauty pozostaje kategorią, w której decyzje zakupowe w dużym stopniu wynikają z emocji. To właśnie ten aspekt, w połączeniu z rosnącym zainteresowaniem produktami premium, może wspierać dalszy rozwój rynku.

– Ja uważam, że tak naprawdę przed branżą beauty jest cały czas optymistyczna perspektywa. Wierzymy, że beauty jest kategorią, którą kupujemy emocjami. Jeżeli chodzi o kategorię kosmetyków premium, to w Polsce rozwija się ona dwucyfrowo, więc ta dynamika jest i będziemy ją utrzymywać. Wierzę, że ta premiumizacja to jest coś, co będzie się przyczyniało do jakościowego wzrostu sektora – podkreślał przedstawiciel L’Oréal.

Premiumizacja oznacza dla branży szansę na budowanie wartości nie tylko przez zwiększanie sprzedaży, ale również przez rozwijanie oferty odpowiadającej na wyższe oczekiwania klientów. Istotne pozostaje przy tym uzasadnienie ceny. Konsumenci muszą dostrzegać wartość, która wykracza poza sam produkt.

Rynek luksusowy się polaryzuje

Segment kosmetyków luksusowych przez lata uchodził za stosunkowo odporny na kryzysy. Obecne otoczenie rynkowe stawia jednak przed nim nowe wyzwania. Jak zauważył Łukasz Bobiński, zmienia się zarówno struktura wydatków konsumentów, jak i sposób, w jaki wchodzą oni w świat luksusu.

– Klienci chcieli i dalej będą chcieli płacić za doświadczenie. Widzimy, że społeczeństwo się polaryzuje i rozkład pieniędzy w nim również. W samej kategorii luksusowej przyrosty są największe w segmencie ultra-luxury – mówił.

Oznacza to, że szczególnie dynamicznie rozwija się najwyższy poziom rynku luksusowego. Jednocześnie nie znika zainteresowanie konsumentów, którzy aspirują do tej kategorii, ale dysponują mniejszym budżetem. Marki muszą więc odpowiadać na potrzeby różnych grup: zarówno klientów gotowych wydawać coraz więcej na najbardziej ekskluzywne produkty, jak i tych, którzy dopiero chcą rozpocząć swoją przygodę z luksusem.

– Mamy też większą aspiracyjność. Konsumenci chcą wejść do tej kategorii. Stąd produkty z tej kategorii również o niższej cenie – wskazywał Bobiński.

image

Katarzyna Waszek, NielsenIQ: Są wartości, które skłaniają Polaków do większych wydatków na kosmetyki [FBK 2026]

Więcej selektywnych perfumerii w Polsce

Jednym z obszarów, w których L’Oréal dostrzega potencjał dalszego rozwoju, jest rozbudowa sieci selektywnej dystrybucji. W przypadku kosmetyków luksusowych znaczenie ma bowiem nie tylko dostępność produktu, lecz także miejsce zakupu i związane z nim doświadczenie.

– Widzimy duży potencjał w tym, żeby pokryć Polskę jeszcze bardziej selektywnymi perfumeriami – zapowiedział przedstawiciel L’Oréal.

Starzenie się społeczeństwa i wpływ AI

Podczas debaty poruszono również temat starzenia się społeczeństwa. Zmiany demograficzne będą istotnym kontekstem dla rozwoju branży beauty.

Za jedno z najważniejszych wyzwań nadchodzących lat uznał natomiast rozwój sztucznej inteligencji i jego konsekwencje dla sektora kosmetycznego.

– Największym wyzwaniem na najbliższe lata będzie zrozumienie wpływu AI na branżę kosmetyczną i wpływu tych zmian – podsumował.

Obok premiumizacji i zmieniających się oczekiwań klientów branża będzie musiała zmierzyć się także z technologiczną transformacją. Dla producentów i sprzedawców kluczowe stanie się zrozumienie, w jaki sposób AI wpłynie na funkcjonowanie rynku i relacje z konsumentami.

 

image
Wiadomości Kosmetyczne
Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
16. październik 2026 18:39